Dodaj do ulubionych

Kolejka w aptece...

04.02.17, 22:27
Jacyś ludzie z przodu, za nimi ciężarna, dwóch facetów i kobieta z grypą. Kicha, kaszle tak, że mało co płuc nie wypluje. Za nimi ja.
Nie tym razem nie było awantury, każdy grzecznie czekał na swoją kolejkę. Ciężarna także - mimo zagrożenia. Ja wiem, że kobieta z grypą powinna posłać do apteki - męża, matkę, siostrę, wujka, przyjaciółkę itp.... ale kuśfa na jej miejscu pewnie sama WRACAJĄC OD LEKARZA, weszłabym do najbliższej apteki po leki.
Chyba w aptekach też powinny być izolatki sad
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:30
      I co, przemieszczać się razem z izolowaną? Kolejka posuwa się do przodu.

      Forum ematka ma jakiegoś zbiorowego kota na punkcie czyhających wszędzie niebezpieczeństw.

      A może to przyjezdna i mieszka sama?

      Skąd wiesz, że z grypą, a nie przeziębieniem?
    • manala Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:32
      na oko stwierdziłaś, że ma grypę?
      • niktmadry Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:36
        Na oko. Nawet jesli to było przeziębienie lub zapalenie oskrzeli to i tak niebezpieczne dla ciężarnych. Z drugiej strony każda z tych osób miała swoje (pewnie słuszne) powody do wizyty w aptece.
        • taki-sobie-nick Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:42
          niktmadry napisał(a):

          > Na oko. Nawet jesli to było przeziębienie lub zapalenie oskrzeli to i tak niebe
          > zpieczne dla ciężarnych.

          To niech ciężarna wyśle kogoś do apteki. tongue_out
          • mikams75 Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:48
            ojjj tam jak bylam w ciazy to mialam odpornosc jak nigdy - wszyscy naokolo padali na grypy i inne paskudztwa a ja przechodzilam cala zime w cienkiej kurtce meza, rozpietej, bo mi i tak bylo goraco a poza tym jakbym chciala to sie i tak nie dopinala. Najwyrazniej organizm ciazowy jest w pelnej mobilizacji wink

            A co do izolatek w aptece - kiedys apteki miewaly takie male okienka i stalo sie na zewnatrz - w sumie to nieglupie bylo.
            • taki-sobie-nick Okienka? 04.02.17, 22:53
              >
              > A co do izolatek w aptece - kiedys apteki miewaly takie male okienka i stalo si
              > e na zewnatrz - w sumie to nieglupie bylo.

              Yyyy, okienka są, ale w aptekach dyżurnych, uruchamiane poza godzinami otwarcia apteki. Służą do dystrybucji leków 24 godziny na dobę. Rozumiem, że nie o to ci chodzi?
              • mamolka1 Re: Okienka? 04.02.17, 23:01
                Ha a na moim zadupiu 3/4 aptek posiada okienko na zewnątrz - dla niepełnosprawnych, matek z dziećmi itp.. I są one obsługiwane - wiem bo ze trzy razy korzystałam
              • mikams75 Re: Okienka? 04.02.17, 23:07
                ja generanie omijam apteki szerokim lukiem o na szczescie od wielu lat nie musialam korzystac z nocnej apteki, ale kojarze, ze dawno temu, w kryzysie, to sie stalo na zewnatrz apteki.
                Ale jak mamolka pisze nadal to funkcjonuje.
                • mamolka1 Re: Okienka? 04.02.17, 23:45
                  Tylko kiedyś na zewnątrz stali wszyscy . Teraz te okienka są dla uprzywilejowanych 😁... Bez dziecka, ciąży czy wózka inwalidzkiego stój sobie w środku i łykaj obce bakcyle 😉
                  • taki-sobie-nick Re: Okienka? 05.02.17, 00:19
                    Bez dziecka, ciąży czy wózka inwalidzkiego stój sobie w środku i łyka
                    > j obce bakcyle 😉
                    >
                    ale ten wózek to obowiązkowy czy wystarczy legitymacja niepełnosprawnego?
                    • mamolka1 Re: Okienka? 05.02.17, 03:50
                      Nie wiem... Jak korzystałam to byłam z małym dzieckiem i zakupy odbywały się szybko i sprawnie . Jak dzwonek panią farmaceutę informuje o czekającym pacjencie to ona nie wie czy on na wózku czy z wózkiem i i tak podchodzi. Pewnie dokument uprawniający do korzystania z przywilejów wystarczy .
              • pulcino3 Re: Okienka? 05.02.17, 11:50
                Kiedyś apteki, poczty, kasy w bankach były oszklone wewnątrz,pracownice były nie tylko za ladą ale i za szybą. Przez takie półokrągłe okienko się płaciło i otrzymywało rzeczy. Dziś przestrzenie są zazwyczaj otwarte, nic nie dzieli klienta od sprzedawcy poza ladą
    • peonka Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:45
      Ja kilka ładnych lat mieszkałam sama, rodzina daleko, znajomi na drugim końcu miasta. Wracając od lekarza wstępowałam do apteki i wloklam się leczyć do domu. W aptece można spotkać chorych, taki urok.
    • ga-ti Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:46
      U nas apteka przy przychodni i zaraz po wizycie idzie się wykupić recepty. Wygodnie. I sami chorzy z grypami i rodzice z chorymi dziećmi i ciężarne też, bo po wizycie idą po witaminki, czy inne specyfiki. Może ciężarną można było przepuścić? Nie, że jej ciężko, bo każdemu choremu może być ciężko, ale żeby dodatkowo jej nie narażać.

      Ja sie dziwię, że farmaceutki wszelkich syfów nie łapią. A może łapią? Albo mają jakąś tajemną wiedzę, co wspiera odporność wink
      • dziennik-niecodziennik Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 00:27
        Jestesmy zahartowane smile
        Inaczej bysmy umarly chyba...
    • mamolka1 Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:46
      Wiesz, do apteki zdrowi raczej nie chodzą... Za tobą pani z grypą, ktoś z przodu mógł mieć półpaśca/świeżb/inną chorobę, której nie widać a jest zakaźna...
      • aankaa Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 00:24
        mamolka1 napisała:

        > Wiesz, do apteki zdrowi raczej nie chodzą...

        ależ chodzą
        po plaster/maść/tabletki bez recepty itp specyfiki

        uwierz !!
        • mamolka1 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 03:45
          Ależ jak najbardziej wierzę 😀... Sama natomiast nie praktykuję . Duperele typu plaster to sobie w sklepie / kiosku kupię - mniejsza szansa na spotkanie z kimś rozsiewającym bakcyle 😉
    • capa_negra Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:47
      Apteka z założenia służy chorym, wiec to raczej ciężarna mając na uwadze swoje bezpieczeństwo w sezonie grypowym powinna ją omijać szerokim łukiem.
    • aamarzena Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:51
      Apteka to takie miejsce, w którym należy się liczyć ze spotkaniem chorego. Zresztą przy każdej chyba przychodni zlokalizowana jest apteka. Wiadomo, że chory od lekarza idzie prosto do apteki i to zazwyczaj tej najbliższej, a nie czeka aż współmałżonej wróci z pracy za kilka godzin.
      Jak byłam w ciąży to liczyłam się ze spotkaniem chorego w aptece. Zwyczajnie jeśli była długa kolejka a ludzie w niej smarkali i kichali to nie wchodzilam. Pojemnik na mocz czy tabletki z żelazem mógł kupić mąż wracając z pracy, nie trzeba ich mieć już teraz natychmiast. Antybiotyk prży chorobie zazwyczaj najlepiej zażyć jak najszybciej, na leki przeciwgorączkowe tez lepiej nie czekać cały dzień.
    • fomica Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:54
      > Ja wiem, że kobieta z grypą powinna posłać do apteki - męża, matkę, siostrę, wujka, przyjaciółkę itp.
      Bzdura. Nikt tu nie powinien nikogo posyłać. Jak idę do lekarza rano, to mam czekać w domu do 18-ej aż mąż wróci z pracy i wykupi mi leki? Albo może to on powinien wziąć dzień urlopu żeby mnie eskortować do lekarza i pobiec po leki? Serio ktoś tak robi??
      • berdebul Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 23:11
        My. Nazywa się to troska o partnera.
        • mikams75 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 00:17
          ja w ramach troski wole, zebysmy mieli wiecej dni urlopowych niezmarnowanych na eskortowanie partnera w przypadku grypy. Jesli ktos jest w stanie isc o wlasnych silach do lekarza i pozniej do apteki to znaczy, ze mu ta eskorta jest niepotrzebna.
        • aankaa Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 00:26
          berdebul napisała:

          > My. Nazywa się to troska o partnera.

          big_grin
    • landora Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 22:56
      To chyba logiczne, że w aptece są chorzy?
    • jdylag75 Re: Kolejka w aptece... 04.02.17, 23:06
      Nie dalej jak miesiąc temu stałam w aptece chora na zapalenie pluc, w drodze od lekarza. Mąż był w delegacji, z resztą chciałam jak najszybciej wziąć leki więc on tylko by opóźnil sprawę, gdyby oczywiście był. Do apteki wchodzi się na własną odpowiedzialność
    • dziennik-niecodziennik Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 00:24
      Nie ma technicznie mozliwosci niestety.
      Natomiast ciezarna ma w aptece pierwszenstwo, wlasnie po to zeby sie jak najmniej narazac.
    • yamilca197 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 09:19
      Ojp, ta ciezarna nie powinna wychodzic z domu bo osoby zarazajace moze spotka (i spotyka) wszedzie, a nie tylko w aptece.
      Ciezarne przeciez w aptece pracuja,pracuja w szpitalach,przychodniach,szkolach,przedszkolach, sklepach itd , korzystaja z komunikacji miejskiej itd czyli prowadza normalne zycie a nie siedza zamkniete w sterylnych pomieszczeniach od momentu pojawienia sie pozytywnego wyniku wiec moga sie zarazic czymkolwiek gdziekolwiek.

      • yamilca197 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 09:24
        A osobne pomieszczenia apteki maja, sluza one do prywatnych rozmow z klientem, czyli trzeba omowic np jak dziala tabletka po i farmaceuta z klientem wchodza do tekiego pomieszczenia, siadaja i omawiaja bez swiadkow czyli innych czekajacych na leki.
    • bei Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 09:39
      Kolejki w aptekach beda duuuuuuuzo wiekszesad. Dobra zmiana sprawila, ze sklepy spozywcze i inne dostaly rok na wyprzedanie zapasow lekow. Za rok po banalny paracetamol bedziemy musieli jechac do aptek. Mieszkancy wsi czesto maja po kilka lub kilkanascie km do najblizszej.
      No i w miescie liczba aptek spadniesad
      • 1234wxyz Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:33
        No akurat to ze w miescie liczba aptek spadnie to nie taka znowu strata, czasami jest po kilka na jednej ulicy. Zreszta niby czemu mialaby spasc? Sama piszesz ze w sklepach sie lekow nie kupi, wiec wiecej ludzi uderzy do aptek.
      • pulcino3 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 11:42
        Też mnie "zdziwiło" info o tym, że paracetamolu nie kupi się już w zwykłym sklepie. Jaki to ma sens i czemu służyć, ograniczanie dostępu do leków bez recepty? Chyba, tylko taki , że aptekom będą nabijać kabzę z kasą i ewentualnie kolejna idiotyczna upierdliwość łaskawie nam panującego rządu.
        • dziennik-niecodziennik Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 11:50
          Taki to ma sens ze to leki, a nie jogurty. Polacy i tak zazywaja tego za duzo, a w sytuacji gdy nie maja przy tym fachowego doradztwa - o nieszczescie nietrudno.
          Zreszta - juz kiedys pytalam - dlaczego wszystkich tak dziwi chec zeby leki wrocily tam gdzie ich miejsce, czyli do aptek? Dlaczego maja byc dostepne w rossmanach, kioskach ruchu itd,gdzie nikt nie ma kontroli nad tym co sie z nimi dzieje, w jakich warunkach sa przechowywane, czy sa zapewnione odpowiednie standardy itd? Tyle gadania tu zawsze ze leki to nie cukierki, a nikomu nie przeszkadza ze w markecie leza w zasiegu rak dzieci, a porad na ich temat udzielaja osoby z zeriwa wiedza w temacie...
          • yamilca197 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 12:03
            Tyle, ze to niezbyt wygodne, zwlaszcza ze mowa o lekach z grupy over- the -counter . Idac na zakupy do supermarketu mam mozliwosc kupienia wszystkiego co potrzeba w jednym miejscu,wiec jesli skonczyl sie w domu paracetamol to go kupuje w sekcji z lekami, w nastepnej alejce biore paste do zebow a w kolejnej zaczynaja sie owoce itd. Nie musze soecjalnie isc do apteki. Apteki zreszta tez sa w supermarketach wiec jesli mam potrzebe zrealizowac lek na recepte to tez moge.
            Naduzywanie lekow to raczej problem mentalnosci. Leki bez recepty moga byc dostepne poza aptekami, za to gorzej gdy w 'zaprzyjaznionej' aptece mozna dostac leki tylko na recepte.🤐
      • dziennik-niecodziennik Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 11:54
        Ilosc aptek nie spadnie, co najwyzej nie wzrośnie.
        A nawet jakby spadla, to - w obecnych realiach, gdzie apteka kolo apteki, piec punktow na jednej ulicy, drzwi w drzwi - pacjent zmiany nie odczuje.
    • lauren6 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 09:44
      Dlatego uważam, że wycofanie leków bez recepty z drogerii to bardzo, bardzo zły pomysł. W sezonie grypowym omijam apteki szerokim łukiem i jeśli potrzebuję np coś przeciwbólowego kupuję w zwykłych sklepach. Nie ma nic gorszego niż kilometrowa kolejka w aptece, w której co druga osoba kicha, kaszle i rozsiewa wokół inny szczep bakterii lub wirusów.
      • afro.ninja Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:16
        Ja mam wkolo siebie z 10 aptek, zazwyczaj jedna osoba przede mna, tylko w zielarskiej kolejki ludzi, ale oni w 90 procentach przewlekle chorzy. Kolejka w aptece to u mnie rzadkość, jak widzę kolejke ide 50 metrów dalejdo innej apteki. U moich rodziców apteki są koło siebie. Teraz tych aptek jest zatrzęsienie.
        • lauren6 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:25
          To masz fajnie. Ja też miałam kilka aptek w okolicy, ale kilka lat temu pojawiła się apteka z super taniej sieci i wykończyła konkurencję. Obecnie na osiedlu mam 1 aptekę, tą super tanią, a w niej kilometrowe kolejki, bo emeryci z okolicy zjeżdzają się do niej, by zaoszczędzić pare zł na lekach.
    • zlababa35 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 09:46
      No to chyba logiczne, że do apteki przychodzą też chorzy, bo np. katar z nosa się leje i można by jakąś wit. C sobie zapodać albo wykupuje się receptę idąc od lekarza.
      • bei Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:01
        Niedlugo nie kupisz witamin poza apteka, by zapodac zwykla wit c bedziesz musiala odstac wieki w kolejce w aptece
        • zlababa35 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:21
          Ja i tak najczęściej kupuję w aptece, bo mam pod domem wink.
          Niemniej pomysł wywalenia leków OTC i suplementów z drogerii i marketów jest słaby...
          • dziennik-niecodziennik Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 11:56
            Suplementy w sklepach zostana. Czesc lekow rowniez, tyle ze w mniejszych opakowaniach i z pewnoscia wyselekcjonowane rodzaje. Tym niemniej paracetamol spokojnie kupisz.
            • zlababa35 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 13:29
              No to spoko. Chociaż mam fajną aptekę koło domu na szczęście, a w niej pustki (na osiedlu na oko przeważają młodzi i zdrowi wink).
              • zlababa35 Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 13:31
                BTW, witaminek nieznanego producenta jeszcze nigdy nie kupiłam w markecie albo biedronie. A w superpharmie w CH się przepłaca wink.
        • 1234wxyz Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:37
          Ze w malych miejscowosciach to bedzie problem to sie zgodze, ale o jakich kolejkach mowa w miastach, gdzie potrafi byc po kilka aptek na jednej ulicy?
    • damartyn Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 10:47
      chyba jaja sobie robisz
    • saqigar Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 11:30
      Co gorsze, do kolejek do lekarza też się pchają...
    • muchy_w_nosie Re: Kolejka w aptece... 05.02.17, 14:06
      No byłam dzisiaj zaraz po odwiedzinach na sor. Poszłam zrealizować receptę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka