Jacyś ludzie z przodu, za nimi ciężarna, dwóch facetów i kobieta z grypą. Kicha, kaszle tak, że mało co płuc nie wypluje. Za nimi ja.
Nie tym razem nie było awantury, każdy grzecznie czekał na swoją kolejkę. Ciężarna także - mimo zagrożenia. Ja wiem, że kobieta z grypą powinna posłać do apteki - męża, matkę, siostrę, wujka, przyjaciółkę itp.... ale kuśfa na jej miejscu pewnie sama WRACAJĄC OD LEKARZA, weszłabym do najbliższej apteki po leki.
Chyba w aptekach też powinny być izolatki