mamusia1999
05.02.17, 20:16
jest do wzięcia kochana kotka ze schronu. ma słabe szanse, bo juz 8letnia i po tajemniczym udarze mózgu, choć po niej nic nie widać.
jak podejść do przyjęcia jej i skumplowania z obecną "jedynaczką"? tamta ponoć b. zgodna. nasza to raczej niewiadoma, w schronie miała osobny boks, bo bywało różnie. ale z okolicznymi kotami ok, potrafi przegonić jednego bezczelnego sąsiada, jak jej pod same drzwi podchodzi.
schron jest gotowy kotkę przyjąć zwrotnie po miesiącu. ja bym jednak wolała, żeby się udało. druga kuweta, miski etc. to jasne. a dalej?