05.02.17, 20:16
jest do wzięcia kochana kotka ze schronu. ma słabe szanse, bo juz 8letnia i po tajemniczym udarze mózgu, choć po niej nic nie widać.
jak podejść do przyjęcia jej i skumplowania z obecną "jedynaczką"? tamta ponoć b. zgodna. nasza to raczej niewiadoma, w schronie miała osobny boks, bo bywało różnie. ale z okolicznymi kotami ok, potrafi przegonić jednego bezczelnego sąsiada, jak jej pod same drzwi podchodzi.
schron jest gotowy kotkę przyjąć zwrotnie po miesiącu. ja bym jednak wolała, żeby się udało. druga kuweta, miski etc. to jasne. a dalej?
Obserwuj wątek
    • ardzuna Re: drugi kot 05.02.17, 21:01
      kotdoskonaly.pl/2014/jak-wprowadzic-drugiego-kota-do-domu/ i dużo cierpliwości. Izoluj koty nawet 3 tygodnie, potem stopniowo wprowadzaj do siebie. Zapewnij kryjówki w różnych miejscach. Nie trać zimnej krwi, chyba że będzie dochodziło do walk na śmierć i życie albo zastraszania któregoś kota.

      Przeganianie kota sąsiadow o niczym nie świadczy, koty się muszą przyzwyczaić do drugiego na swoim terytorium.
      • rorzrzutny Re: drugi kot 06.02.17, 14:50
        ardzuna napisała:

        > ...
        > Przeganianie kota sąsiadow o niczym nie świadczy, koty się muszą przyzwyczaić d
        > o drugiego na swoim terytorium.

        W tym przypadku dojdzie raczej do rozgraniczenia terytoriów - nowy też musi mieć swój kawałek placu. Zasadniczo kosztem zasiedziałego.
        • ardzuna Re: drugi kot 06.02.17, 18:03
          Chyba nie miałeś dwóch lub więcej kotów wink
          • aniani7 Re: drugi kot 06.02.17, 18:47
            Ja tak robiłam, izolowałam, a powoli wspólne kontakty zaczęły mieć początkowo tylko podczas karmienia.
    • mysiulek08 Re: drugi kot 05.02.17, 21:32
      Moze byc ciezko, moze byc lekko smile nie ma regul.

      My wiemy, ze nasza psychopatka tongue_out nie zdzierzy innego kota obok siebie w domu, na dworze goni az milo (oprocz jednego, co ja ujarzmil), ale reszta bractwa jest otwarta na nowe znajomosci.

      Artykul podany przez Ardzune dobrze opisuje 'procedury' wprowadzania, czasami starczy kilka dni, czasami miesiac, reguly nie ma. Jesli jedna i druga byly w jakis sposob obyte z kotami to zle nie powinno byc.

      Dopoki krew sie nie leje i futro nie fruwa nadmiernie, to zle nie jest.
      Dobrze wspomaga kocie relacje feliway, ale nie zwykle, tylko feliwayfriends, sprawdzone.

      www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/feliway/feliway/568572

      Z 'przechowalnia' tez nie mozna przesadzic z czasem, kota moze uznac ten pokoj za swoje gniazdo i nie bedzie chciala opuszczac bezpiecznego miejsca.
      Niektore koty wola bywac w niepewnym dla siebie czasie na wysokosci (drapak, szafa, regal), rozejrzyj sie po domu i przygotuj takie kryjowko. Schowaj cenne gadzety smile i kup nerwosan, dla siebie smile
      • zlababa35 Re: drugi kot 06.02.17, 18:13
        Psychopatka, dobre wink.
        Moja kiciunia ostatnio rzuciła się do mnie z pazurami do głębokiej krwi, że tak powiem, po zawołałam do niej "miau miau" całkiem udatnie imitując kota. Chyba też psychopatka. A jak słyszy psa na korytarzu (sporadycznie, bo ten pies do kogoś przychodzi), to siedzi pod drzwiami i głucho, złowrogo warczy, bardziej po psiemu niż po kociemu.
        Mam wrażenie, że drugiego futra nie udałoby się wprowadzić. W DT biła się z kotami generalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka