Dodaj do ulubionych

Do palaczek

06.02.17, 15:53
Weszly juz te nowe paczki papierosow ze zdjeciami chorych? Tak sie zastanawiam- jaki to ma sens? Ci ktorzy sa nalogowcami beda palic tak czy siak. Czy te drastyczne obrazki moga np zniechecic poczatkujacych palaczy? Szczerze watpie. Mlodziez raczej sie z tego smiac bedzie zamiast sie przestraszyc... I teraz pytanie do palaczek: co Waszym zdaniem mogloby faktycznie sprawic zeby ludzie nie zaczynali palic? (Poza kolejna podwyzka cen papierosow).
Obserwuj wątek
    • swiecaca Re: Do palaczek 06.02.17, 16:04
      tak
      znajomi palacze zaczęli używac papierośnic smile
      • default Re: Do palaczek 06.02.17, 20:35
        Ja nie, moje koleżanki palaczki też nie. Pokazujemy sobie obrazki "Co masz ? wyplute płuca ? o, to ja nie miałam jeszcze, mam trupa, a w zeszłym tygodniu miałam zgniłą stopę. A Aśka ma dziurę w szyi, widziałaś ?"
        • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 20:40
          default napisała:

          > Ja nie, moje koleżanki palaczki też nie. Pokazujemy sobie obrazki "Co masz ? wy
          > plute płuca ? o, to ja nie miałam jeszcze, mam trupa, a w zeszłym tygodniu miał
          > am zgniłą stopę. A Aśka ma dziurę w szyi, widziałaś ?"
          Dlatego ten temat zalozylam bo na fb kolezanka wrzucila zdjecie paczKi ze "zgnila stopa" z podpisem: "uwaga: palenie powoduje,ze przestajesz myc nogi!". Dorosla babka. Wiec ja sie zastanawiam czy te fotki maja choc cien sensu...
          • naomi19 Re: Do palaczek 06.02.17, 20:58
            Nie, bo osoby uzależnione mają zaburzone postrzeganie rzeczywistości i większość problemów (szkodzenie innym, trucie siebie, śmiecenie, smród) wypierają. W zasadzie mechanizm wyparcia to podstawowy i typowy mechanizm uzależnienia. Dlatego prośby ani groźby nie działają, to rodzaj zniewolenia, umysłowego otępienia.
            • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:02
              naomi19 napisała:

              > Nie, bo osoby uzależnione mają zaburzone postrzeganie rzeczywistości i większoś
              > ć problemów (szkodzenie innym, trucie siebie, śmiecenie, smród) wypierają.
              A czy jeszcze nie uzalezniona osobe to ma szanse odstraszyc? Bo rozumiem,ze to tym zaczynajacym palic sa dedykowane "wyplute pluca". Czy dzieciaki popalajace za szkola nie kupia fajek bo sie przestrasza? Szczerze watpie...
              • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:14
                Zależy z jakiego domu wyszły. Jeśli z domu palaczy (czyt.nie dbających o swoje zdrowie), tosamo zdjęcie może nie wystarczyć, bo dzieci naśladują zachowania rodziców często nieświadomie i będzie ich ciągnęło do zachowań autodestrukcyjnych mimo przykrych zdjęć.
    • adriana.la.cerva Re: Do palaczek 06.02.17, 16:08
      Nawet nie zwrocilam uwagi na nowe obrazki. Teraz poszlam sprawdzic bo o tym napisalas.
    • jola-kotka Re: Do palaczek 06.02.17, 16:15
      Nie ma czegos takiego jesli ktos chce palic ,zaczac palic to bedzie to robil,zrobi to.
      • vaikiria Re: Do palaczek 06.02.17, 16:18
        Pytanie, co sprawia, że ludzie chcą zacząć palić. Tak na logikę to bez sensu: kupa kasy i masa smrodu.
        • 1234wxyz Re: Do palaczek 06.02.17, 16:47
          Moze trudno pojac ale niektorzy lubia.
        • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 16:56
          vaikiria napisał(a):

          > Pytanie, co sprawia, że ludzie chcą zacząć palić. Tak na logikę to bez sensu: k
          > upa kasy i masa smrodu.
          Znam wielu palaczy,ktorzy zaczeli od nastoletniego popalania (sama tez tak palilam) i wcale nie chceli sie uzaleznic. Wiec sens jest tylko w zniechecaniu do siegania po papierosy malolatow. Tylko czy to wykonalne? Smiem twierdzic,ze kazdy nastolatek siegalacy po pierwsza fajke wie wszystko o szkodliwosci palenia...
        • fifiriffi Re: Do palaczek 06.02.17, 23:40
          vaikiria napisał(a):

          > Pytanie, co sprawia, że ludzie chcą zacząć palić. Tak na logikę to bez sensu: k
          > upa kasy i masa smrodu.

          tak ogólnie to zawsze jest tak,że jak ktos tego nie robi, to nie chce lub nie potrafi zrozumieć.
          Nie powiem,że jestem typem kanapowca, ale... jakiś czas temu ruszyłam tyłek tak konkretnie.Dzisiaj biegam,chodze na kijkach, na zumbe itp.morsuję .rzuciłam palenie dawno już.
          Ale teraz co słyszę? po co ci to? na co?dla kogo?
          Palisz źle, biegasz źle, morsujesz też żle, bo sie zaziębisz big_grin
          Tak bym chciała, żeby każdy zajął sie swoim nosem smile
    • kokoryczko Re: Do palaczek 06.02.17, 16:26
      Jak ktoś chce się truć - jego wybór, tylko leczyć choroby związane z nałogiem też powinien na swój koszt.
      Wątpię, że obrazki pomogą w czymkolwiek. Każdy zaklina, że jemu któreś z tych okropieństw akurat się nie przytrafi.
      • muchy_w_nosie Re: Do palaczek 06.02.17, 16:55
        Ależ kochana, tytoń to taki biznes dla państwa, że nikt przez najbliższe 20 lat nie zdelegalizuje fajek.
        Palący dorzycają się do służby zdrowia milionami, powinniśmy mieć swoje platynowe karty.
        A odnośnie nowych paczek to jeszcze mi się nie trafiła ale znowu nie jaram bo się przepaliłam ostatnio.
        • kokoryczko Re: Do palaczek 06.02.17, 17:26
          Wiem wiem, słuszna uwaga o biznesie.
        • naomi19 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:00
          Niestety koszty wpływów nie pokrywają kosztów, natomiast wpływ jest tu i teraz a chorujesz całe życie. Palacze rujnują polska służbę zdrowia, ale wpływy są doraźne, a żaden rząd nie myśli przyszłościowo tylko max 4 lata do przodu.
          • tt-tka Re: Do palaczek 06.02.17, 21:15
            naomi19 napisała:

            > Niestety koszty wpływów nie pokrywają kosztów,

            Troche zawile, jesli dobrze zrozumialam, to twierdzisz, ze palacze wiecej biora z budzetu panstwa (na leczenie, jak mniemam) niz daja zysku droga akcyzy ? Poprosze twarde dane liczbowe, ze zrodlem.
            Oczywiscie palenie jest przyczyna wszystkich chorob, moze z wyjatkiem kataru i urazow chirurgicznych. Aczkolwiek nie na pewno, bo mozna przeziebic sie albo zlamac noge lecac po papierosy, wuala smile
            Moja rodzina od tych statystyk stanowi oburzajacy wyjatek - babcia dozyla 80, palac wytrwale, w szpitalu byla dwa razy w zyciu - jak rodzila corke i jak zlapala zoltaczke. Palacy dziadek dozyl w zdrowiu 97 lat. Ja pale od 17 roku zycia i przez kilka lat nie dokladalam sie nawet do budzetu, bo palilam przemycane od sasiadow ze wschodu - ale i nie korzystam z publicznej sluzby zdrowia, nie biore refundowanych lekow i nie poczuwam sie do winy za stan finansow publicznych.
            • nickbezznaczenia Re: Do palaczek 06.02.17, 21:18
              I naciągane, ponieważ parę lat temu Holendrzy policzyli,że leczenie 'niepalaczy 'wychodzi im drożej.
            • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:17
              Nie rozumiesz, że palenie powodują tak olbrzymie straty w zdrowiu Polaków, że w zasadzie jest to taki ogrom, że nie do zbadania. Nowotwory, choroby układu krążenia czyli numery jeden na polskiej liście przyczyn zgonów, a ile zgonów jest na skutek biernego palenia- też nie do policzenia. Ogromne koszty, ogromne straty. Tak, powinni mieć zakaz do leczenia z budżetu państwa a akcyza powinna pokryć zanieczyszczenia, smród i uciążliwości dla innych.
              • rafalzalu Re: Do palaczek 13.02.17, 02:08
                Wszystko to prawda, ale raz, że w akcyzie płacą konkretne pieniądze to jeszcze dogodnie umierają na tego raka czy zawał i nie biorą emerytur (lub pobierają je krócej), ale przede wszystkim nie trzeba ich leczyć w zaawansowanej starości na inne choroby. Obecnie to właśnie seniorzy są największym obciążeniem dla budżetu służby zdrowia.
      • issa-a Re: Do palaczek 06.02.17, 17:26
        rozumiem, ze jak ktos je nadmiernie i w związku z tym, odpowiednio choruje, to też powinien leczyć się na własny koszt?
        a jak komus tyłka nie chce się ruszyć i cały czas lezy na kanapie, zamiast ćwiczyć , to także sam będzie leczył swoje nieruchawe ciało.
        Także np. anemicy (źle sie odżywiali)
        podobnie alkoholicy, narkomani.
        W sumie to sporo jest chorób na zyczenie.
        • kokoryczko Re: Do palaczek 06.02.17, 17:27
          Też prawda.
      • tmk123 Re: Do palaczek 06.02.17, 22:34
        Palę i lecżę choroby na swój koszt. Twoje też Paczka fajek 15 zł. koszt "samych papierosów" to 4.90"
        reszta to dofinansowanie państwa.
        • lodomeria Re: Do palaczek 06.02.17, 22:50
          Hahahaha! (Żeby nie było wątpliwości: to jest śmiech przez łzy.)
        • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:18
          Dziękujemy ci serdecznie smrodziarzu!
    • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 16:59
      A moze na hamburgerach w macu powinny byc zdjecia zrakowacialych jelit itp? Fastfoody sa równie szkodliwe co papierosy...
      • memphis90 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:30
        Jeśli ktoś udowodni, że hamburgery bezpośrednio wywołują raka, to czemu nie...
        • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:35
          memphis90 napisała:

          > Jeśli ktoś udowodni, że hamburgery bezpośrednio wywołują raka, to czemu nie...
          To juz chyba udowodnione. Podobnie z tanimi wedlinami. I tutaj by fotki mogly faktycznie obrzydzic i zniechecic. Bo mniej osob jest autentycznie uzaleznionych od wedlin czy frytek z maca niz od papierosow. Yyy- chyba- tak na czuja pisze.
      • mai-ra3 Re: Do palaczek 07.02.17, 00:14
        A na samochodach zdjęcia z wypadków. A na wódce zdjęcia pobitej kobiety i wystraszonych dzieciaków itd.
        • fornitta69 Re: Do palaczek 07.02.17, 00:19
          mai-ra3 napisała:

          > A na samochodach zdjęcia z wypadków. A na wódce zdjęcia pobitej kobiety i wystr
          > aszonych dzieciaków itd.
          E tam- wodka nie musi powodowac,ze sie kogos bije,wypadku nie masz za kazdym razem jak wsiadasz do samochodu. A KAZDA fajka i KAZDY chips jest rakotworczy. Wiec ja widze roznice...
    • saszanasza Re: Do palaczek 06.02.17, 17:21
      Ale może takie zdjęcia zniechęcą chociaż młodzież, która często jeszcze nie jest na etapie uzależnieniauncertain
      • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 18:07
        saszanasza napisała:

        > Ale może takie zdjęcia zniechęcą chociaż młodzież, która często jeszcze nie jes
        > t na etapie uzależnieniauncertain
        Taki jest zamysl. Ale moim zdaniem to jest chybiony pomysl. Juz predzej wycofanie smakowych fajek moze odrobine pomoc. Bo cienkie mietowe papierosKi sa fajne do piwa dla licealistek.
    • fragile_f Re: Do palaczek 06.02.17, 17:29
      Powiem tak. W Australii paczka fajek kosztuje 25$, w takiej np. Canberrze palić nie można praktycznie nigdzie, mandaty są astronomiczne (rzędu 2500$ za palenie przed knajpą - i dla właściciela i dla palącego), nawet sam zakup jest utrudniony - są zamknięte w szafie a sprzedawca nie może dać paczki, jeśli nie poda mu sie konkretnej marki.

      Efekt jest taki, że widziałam jednego palacza, który przemykał jak złodziej między budynkami wink Bardzo mało ludzi pali, zwłaszcza w porównaniu z Polską. Młodzież praktycznie nie wie, co to papieros.
      • jagodka_mare Re: Do palaczek 06.02.17, 20:21
        A ja się zastanawiam co za syfon jest w tych fajkach że tak silnie uzależnia. Wiem że szkodzi na wszystko, że śmierdzi i ja potem, że kosztuje majątek, że to jeden wielki syf. I nie potrafię rzucić. No szlag mnie trafia, skręca, nie mogę skupić się na niczym innym w trakcie próby rzuceniasad
        • fragile_f Re: Do palaczek 06.02.17, 20:30
          Wiesz, palisz w tym momencie po to, żeby nie czuć objawów odstawiennych. Jesli rzucisz palenie, to już nigdy tych objawów nie będziesz czuła.

          Jesteś uzależniona od nikotyny czy od samego rytuału palenia?
          • rosapulchra-0 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:30
            No właśnie. Są dwa rodzaje palaczy: nałogowy i nawykowy.
        • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 20:33
          jagodka_mare napisał(a):

          > A ja się zastanawiam co za syfon jest w tych fajkach że tak silnie uzależnia.
          Silnie i co gorsza bardzo szybko. Ja po miesiacu popalania doszlam do etapu "musze miec swoja paczke". Tez mnie ciekawi czy to sama nikotyna tak dziala,czy jakies "magicze dodatki". I zaryzykuje twierdzenie,ze WIEKSZOSC zaczynajacych palic nie zamierzala sie uzaleznic.
          • jagodka_mare Re: Do palaczek 06.02.17, 20:41
            Obstawiam magiczne dodatki. Nie potrafię ocenić czy w moim przypadku bardziej chodzi o nikotyny czy o rytuał. W swoim życiu rzuciłam 2x i było to przy ciążach i kp. Niestety zawsze wracałam. Od jednego wieczorem do kilkunastu po paru tygodniach. Kolejna ciąża jest wykluczona więc muszę poradzić sobie inaczej.
            • default Re: Do palaczek 06.02.17, 20:55
              agodka_mare napisał(a):

              > Nie potrafię ocenić czy w moim przypadku bardziej c
              > hodzi o nikotyny czy o rytuał.

              Rytuał ma duże znaczenie, ale - jakiś czas temu próbowałam się przerzucić na e-papierosy, i co - dupa, niby rytuał jest, ale nie ma tego "kopa" i e-fajek wylądował po jakimś czasie w szufladzie sad
              • b-b1 Re: Do palaczek 07.02.17, 10:41
                default napisała:

                > agodka_mare napisał(a):
                >
                > > Nie potrafię ocenić czy w moim przypadku bardziej c
                > > hodzi o nikotyny czy o rytuał.
                >
                > Rytuał ma duże znaczenie, ale - jakiś czas temu próbowałam się przerzucić na e-
                > papierosy, i co - dupa, niby rytuał jest, ale nie ma tego "kopa" i e-fajek wylą
                > dował po jakimś czasie w szufladzie sad

                Niedobrany e-fajek, (moc baterii, przepustowość clearomizera)albo błędna moc liquidu.
                Z e-fajkiem nie jest tak prosto, jak się czyta. Za pierwszym razem w 2009r tez mi się nie udało, bateria 650 mach wystarczała na 2 godziny i szybko traciła moc, a po źle dobranym liquidzie głowa pękała, i uszy się zatykały.
                Za drugim po kilku latach bezproblemowo. Jak z komórkami-technika poszła do przodu.
                Paliłam 1,5 paczki, przez prawie 20 lat, za 7 dni mam 4 lata e-palenia. Dobrze dobrany liquid, baterie/mody z regulacją mocy i przeszłam natychmiastowo-nawet nie odczułam zmiany(psychicznie/fizycznie).
                • default Re: Do palaczek 08.02.17, 07:31
                  A możesz polecić jakąś konkretną markę/model ?
                  Używasz liquidów z nikotyną czy bez ?
                  • b-b1 Re: Do palaczek 08.02.17, 08:41
                    default napisała:

                    > A możesz polecić jakąś konkretną markę/model ?
                    > Używasz liquidów z nikotyną czy bez ?

                    Polecić mogę ...ale nie wiem czy nabędziesz u siebie w sklepie stacjonarnym. Netowo było łatwiej. Spróbuję uogólnić, abyś mogła coś wybrać. Palisz dużo? Jeśli tak-moc baterii/moda musi być duża-czyli żadne, 1000/1300 mach, bo moc szybko spada i baterie trzeba zmieniać nawet jeśli się nie rozładowała, bo człek się czuje niedopalony, moc musi być co najmniej 2200. Ja jadę na modzie 2600.
                    Technika poszła do przodu-zamiast baterii są już mody/boxy-plus jest taki że nie spada ich moc nawet jeśli są w końcówce naładowania-tak jak z telefonem-jak masz 10% naładowania, rozmawiasz normalniewink I możesz regulować napięcie-wkładając nową grzałkę, kiedy moc jest największa obniżyć na kilka dni i wrócić do swoich ustawień, albo je zwiększać.
                    Clearomizer jest mniej istotny-szybciej dopasujesz do swojego systemu palenia, większość ma regulowane wloty powietrza-czyli w zależności od tego jak kto pali-da się wybrać najlepszą opcję.
                    Mój obecny zestaw(wygooglasz) to mod elaf istick 40w i clearomizer nautilus mini . Wcześniej baterie 2200, ale też z regulowanym napięciem.
                    Liquidy palę tylko tytoniowe-żadnych słodko owocowo kawowych wynalazków -moc 18mg-taka moc mi odpowiadała najlepiej od razu po przejściu z niebieskich L&M. I tak zostało.
                    Chcesz potem rzucić? Zmieniasz moc liquidów na 11mg, 6mg, albo na zerówkę.


                    • b-b1 I jeszcze: 08.02.17, 08:56
                      Clearomizer ma mieć grzałkę bez żadnych watek, sznurków, sznurki/watki się przepalają, posmak jest okropny- tego się już nie kupuje, nawet jak ktoś poleca w sklepie, to zniechęca do e-palenia, bo chcesz nikotyny nie spalenizny. Możesz zaczynać od volisha V3, albo volisha volitank mini, albo czegokolwiek innego, są już dobre grzałki nieprzepalające się.
                      Opcjonalnie najlepsze ustawienie mocy baterii/moda dla mnie-sporo palącej to 4,5-4,7 v.
                      Kolega przechodził z białych malboro-pożyczyłam moda, aby sprawdził, czy da radę, dokupił clearomizer V3 volisha-przeszedł od razu-na takich samych ustawieniach.



                      • default Re: I jeszcze: 08.02.17, 10:35
                        Dzięki za info, rozejrzę się wg Twoich wskazówek.
                        • b-b1 Re: I jeszcze: 08.02.17, 11:15
                          default napisała:

                          > Dzięki za info, rozejrzę się wg Twoich wskazówek.

                          Jeśli znajdziesz dobrze zaopatrzony sklep i sprzedawcę, który pali e-fajkę -dobierze Ci bezproblemowo. Musisz mieć dwa założenia-pierwsze,że nic nie musisz, drugie- dobry zestaw ma prawo kosztować tyle, ile miesięcznie płacisz za palenie-nie oszczędzamy-zwróci się w następnym miesiącuwink
                          To nie ma boleć, nie masz się męczyć, myśleć o zapaleniu papierosa, jak dobrze dobierzesz nie poczujesz bólu, bo e-fajek jest lepszy-daje większego "kopa" i jakie możliwości...wink
                          Minus jest jeden-trzeba uważać, żeby nie przesadzić, bo okaże się, że możesz tu i tam i w samochodzie i jeszcze w sypialni itd...
                          Rytuały zachowaj-przez pierwsze kilka miesięcy otwierałam jak zwykle przy pierwszym (najważniejszym)z rańca okno, włączałam pochłaniacz-potem mi przeszło.
                          Jeden jedyny raz po 2 latach zachciało mi się papierosa-i wg rady-chcesz-zapal-zapaliłam.
                          Kawka, tarasik, niebieski L&M- nie smakuje? jak to? Dopaliłam do 3/4 i przez 8 godzin chodziłam zielona. Czułam się tak fatalnie, że więcej ochoty nie miałam, jak mnie najdzie-powtórzę big_grin
            • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:06
              Zacznij jak bedziesz miec zatrucie/bedziesz przeziebiona. Znane mi "pomagacze" w rzucaniu palenia: bieganie, gryzienie surowej marchewki, pstrykanie folia babelkowa. Ale skoro juz 2 razy rzucaLas to pewnie masz juz wlasne patenty wink
          • beneficia Re: Do palaczek 06.02.17, 20:41
            O, to ciekawe co piszesz. A na którym etapie dodają to coś?
            Bo ja teraz kupuję całe liście tytoniu, które się tnie, żeby mozna było z tego zrobic papierosy, czy myslisz, że to sie dodaje juz do roślin, czy dopiero w fabryce?
          • cauliflowerpl Re: Do palaczek 07.02.17, 10:02
            Dodatki. Polecam film:
            m.filmweb.pl/film/Informator-1999-848/descs
        • muchy_w_nosie Re: Do palaczek 07.02.17, 23:26
          Ja jestem bardzo mocno uzależniona od rytuału palenia. Kocham wyjść na dwór patrzeć w ciemne gwiaździste niebo i zaciągać się dymem a następnie mieć chmurę dymu przed oczami. Kocham stać, zaciągać się i mieć w głowie pustkę, patrzeć na liście na dym z kominów, na chmury. Kocham wówczas swoją samotność. To samo czuję jadąc na rowerze wink
    • naomi19 Re: Do palaczek 06.02.17, 20:53
      Papierosy powinny być traktowane jak narkotyki czyli zakaz palenia i kary za posiadanie. I mówię zupełnie poważnie. Bo w zasadzie nie obchodzi mnie czy ktos daje sobie w żyłę bo w żaden sposób mnie to nie tyka, ale jak ktoś mi smrodzi na chodniku/klatce/ nawet w swoim mieszkaniu, do którego muszę wejść... to szkodzi mi.
      • jagodka_mare Re: Do palaczek 06.02.17, 21:01
        Bo to jest taki sam nałóg jak narkotyki czy alkohol. Tylko przyzwolenie społeczne inne.
        I jestem wyznawca teorii spiskowej że na etapie produkcji dodawane są jakiej substancje silnie uzalezniajace.
        • 71tosia Re: Do palaczek 06.02.17, 21:12
          sama nikotyna jest uzalezniajaca
      • nickbezznaczenia Re: Do palaczek 06.02.17, 21:04
        To nie wchodź.
        No chyba,że jesteś listonoszką,albo domokrążcą.
        • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:20
          Tak, zdarza mi się przyjeżdżać do pacjentów do ich domu. Zatkało kakało?
          • nickbezznaczenia Re: Do palaczek 08.02.17, 06:05
            Trzeba sobie było wybrać inny zawód. tongue_out
            • naomi19 Re: Do palaczek 08.02.17, 06:46
              uncertain
      • aankaa Re: Do palaczek 06.02.17, 21:17
        a ja bym proponowała kary za propagowanie kaszy jaglanej tongue_out
        ba, za jedzenie i posiadanie surowsze !!

        jak nie jesteś "konsultantką" Avonu, Amwaya albo ŚJ nie musisz łazić po cudzych mieszkaniach
        • tt-tka Re: Do palaczek 06.02.17, 21:25
          aankaa napisała:

          > a ja bym proponowała kary za propagowanie kaszy jaglanej tongue_out
          > ba, za jedzenie i posiadanie surowsze !!

          *zalosnie* dlaczego akurat jaglanej ? zdrowa jest, oszczedza wydatkow na leczenie nadcisnienia, otylosci, spowodowanych otyloscia problemow ortopedycznych... dobra, koncze z ta propaganda, bo jak mi dowala grzywne, to pojdzie wszystko, co odlozylalm na popalanie na urlopie sad
        • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:20
          No włąśnie muszę i co mi zorbisz? Nie wiesz, ze są takie zawody, gdze pracuje się u klienta/pacjenta w domu?
      • fornitta69 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:28
        naomi19 napisała:

        > Papierosy powinny być traktowane jak narkotyki czyli zakaz palenia i kary za po
        > siadanie. I mówię zupełnie poważnie. Bo w zasadzie nie obchodzi mnie czy ktos d
        > aje sobie w żyłę bo w żaden sposób mnie to nie tyka, ale jak ktoś mi smrodzi n
        > a chodniku/klatce/ nawet w swoim mieszkaniu, do którego muszę wejść... to szkod
        > zi mi.
        Wiesz,bardziej Ci szkodza spaliny samochodowe... I nie przyjmuje argumentu,ze bez samochodu "nie da sie" zyc a bez papierosow tak tongue_out Jak wdychanie krakowskiego powietrza nie bedzie równie szkodliwe co palenie fajek,jak zrobia porzadek z paleniem w piecach czym popadnie,to wtedy sobie bedzie mozna dyskutowac o calkowitym zakazie palenia w miejscach publicznych. Bo obecnie to szukanie kozla ofiarnego a nie autentyczna troska o swoje zdrowie.
        • naomi19 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:21
          Już ja lepiej wiem, o co mi chodzi i czy na pewno o moje zdrowie.
          • fornitta69 Re: Do palaczek 07.02.17, 23:39
            Moze Ci sie tylko wydaje,ze wiesz... Bo o ile zapach papierosow moze zwyczajnie przeszkadzac,o tyle twierdzenie,ze palacze Cie truja jest juz naciagane.
            • naomi19 Re: Do palaczek 08.02.17, 06:46
              Palenie bierne jest bardziej szkodliwe niż czynne. Koniec dyskusji.
              • nickbezznaczenia Re: Do palaczek 08.02.17, 06:49
                big_grin
              • default Re: Do palaczek 08.02.17, 07:29
                naomi19 napisała:

                > Palenie bierne jest bardziej szkodliwe niż czynne

                To może zacznij palić - skoro to mniej szkodliwe, to chyba się opłaci ?
                • naomi19 Re: Do palaczek 12.02.17, 22:35
                  Nigdy bym tego sobie ani mojemu dziecku nie zrobiła. Nie po to się myję, piorę ciuchy i używam pachnideł, żeby śmierdzieć.
              • fornitta69 Re: Do palaczek 08.02.17, 11:37
                Palenie bierne to jest jak siedzisz w zadymionej knajpie albo jak Twój maz pali w domu. Jak Cie minie palacz na chodniku to to nie jest bierne palenie,nawet jakbys chciala zeby tak bylo wink
                • naomi19 Re: Do palaczek 12.02.17, 22:33
                  Niestety nie masz racji Palacze twierdzą, że śmiertelnie rakotwórczy dym wdchany na świeżym, a raczej "świeżym" powietrzu agle magicznym sposobem przestaje być groźny i w cudowny spossób znika i nie wdychamy go. Otóż wdychamy i działa tak samo niekorzystnie. Tak samo. Bo nie natężenie dymu ma tu największe znaczenie a obecność w organiźmie Tym oto sposobem obaliłam twoją tezę pokazując, że jest perfidnym kłamstwem Jeśli palisz, wybaczam, uzależnienie to rodzaj choroby psychicznej, zniewolenia, wypierania rozsądnych argumentów tylko po to by palić, ćpać, pić. Natomiast jeśli nie palisz, no cóż, nie ma już dla ciebie ratunku.
                  • fornitta69 Re: Do palaczek 12.02.17, 22:41
                    Nie pale smile Ale jak mnie mija palacz to sie tego trujacego dymu nie nawdycham specjalnie tongue_out No i coraz mniej palaczy smrodzacych gdzie popadnie-zwykle jednak kulturalnie na bok odchodza. Tyle jest rzeczy bardziej szkodliwych w moim otoczeniu,ze mnie palacze sa kompletnie obojetni.
                    • fornitta69 Re: Do palaczek 12.02.17, 22:45
                      Ale juz smog i ludzie palacy co popadnie w piecach mnie poteznie wkur... I nie dlatego,ze smog jest "modny". Mieszkam troche ponad Zakopanem i na wlasne oczy widze z gory ten syf spowijajacy miasto. I on nie powstaje z dymu wydychanego przez palaczy...
                      • naomi19 Re: Do palaczek 12.02.17, 23:09
                        Tez mnie smog wkurza.
                        • wheels.of.steel Re: Do palaczek 12.02.17, 23:57
                          Podziękowania to dla geografii. W górach jest inna cyrkulacja powietrza, swoje robi też że na południu mamy w PL rejony przemysłowe. W mityczne palenie śmieciami przez "górali" nie wierzę, bo nie sądzą żeby Polacy z południa byli aż tak inni od tych z pozostałej części Polski. Ja tutaj ostatnio pisałem o swoich pomysłach na smog:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,163288174,163288174,Do_eco_ludkow_jak_nie_energetyka_weglowa_to_.html
                          • fornitta69 Re: Do palaczek 13.02.17, 00:02
                            Alez pala. Ja tego nie przypuszczam,ja to zwyczajnie wiem. Gorale sa tacy madrzy,ze pala stare opony i piekna na nich kielbaski big_grin Nie zmyslam,prawdziwa sytuacja uncertain I wieeelu z nich regularnie spala smieci w piecach.
                            • wheels.of.steel Re: Do palaczek 13.02.17, 22:39
                              I aż tak różniliby się od reszty Polaków?
    • rosapulchra-0 Re: Do palaczek 06.02.17, 21:22
      W UK są tylko takie i na palaczach w ogóle nie robią wrażenia.
    • okruszek_h Re: Do palaczek 08.02.17, 12:00
      Ale widzę dużą zmianę w polskim społeczeństwie. W moim środowisku zauważyłam, że większość palaczy to +55 lat, młodych nie pali dużo, a jak już pali to z mniejszą intensywnością i jednak dostosowuje się do większości nie palącej.
      ja mam np w pracy taką 60 letnia palaczkę i przez 10 lat co ja się z nią nawalczyła z fajkami. Szła łajza do kibla i zasmradzała, paliła na korytarzu, a oficjalnie w biurowcu nie wolno palić. Jest kącik dla palaczy na dworze, ale jej się nie chciało, bo zimno, bo pada, bo przeziębi się. Jak zaszłam w ciąże to jej powiedziałam, ze ma nie palić w łazience, bo nie wytrzymam i doniosę do dyrektora. Ale gdzie tam paliła, przyniosła z domu jakieś psikadło i uważała, że nie czuć i że się przyczepiłam i w dupie poprzewracało mi się. Szczerze, to nie mam już do niej siły, ani ochoty z nią walczyć.
      • fornitta69 Re: Do palaczek 12.02.17, 23:22
        Wlasnie z takimi palaczami powinno sie walczyc. Ale rozumiem,ze mozna nie miec sily do tego sad
      • alchemy_alice Re: Do palaczek 12.02.17, 23:34
        Chamstwo to chamstwo i z paleniem ma niewiele wspólnego. Po prostu głupia egoistyczna baba chciała być na górze, a tobie się oberwało. Większość znanych mi palaczy korzysta z miejsc im wyznaczonych i nikomu złośliwie w nos nie dmucha.
        • fornitta69 Re: Do palaczek 13.02.17, 00:17
          Ja tez znam chyba samych kulturalnych palaczy. Ale tych niekulturalnych tez musi byc sporo,patrzac na ilosc petow walajacych sie po chodnikach. Tak samo jak jest masa niekulturalnych wlascicieli psow. Albo debile wypluwajacy przezute gumy tam gdzie stoja... No wiec nie powinno sie oceniac wszystkich palaczy/psiarzy/"gumozujow" przez pryzmat tych bucowatych smile
          • wheels.of.steel Re: Do palaczek 14.02.17, 10:21
            A potem ptaki się duszą od tych gum. sad
            • fornitta69 Re: Do palaczek 14.02.17, 10:29
              No wlasnie. Jak nie znosze krakowskich golebi,tak zadnemu z nich nie zycze smierci w meczarniach od zezarcia takiego wypluwka. Pisano o tym duzo a debile dalej pluja pod nogi,gdzie stoja uncertain
      • fragile_f Re: Do palaczek 14.02.17, 12:37
        Ja chromolę. Serio, chyba zebrałabym wszystkie jej pety i wrzuciłabym do kawy. Anonimowo tongue_out
    • alchemy_alice Re: Do palaczek 12.02.17, 23:18
      Zbieram pudełka i wymieniam się z kolegami z pracy na obrazki, których nie mam. I mam papierośnicę od 10 lat plus przenośną popielniczkę zamykaną szczelnie, więc nawet do kosza niedopałków nie rzucam. Generalnie obrazki mnie śmieszą w kontekście czarnego humoru.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Do palaczek 13.02.17, 03:44
        Jestesm niepalacym palaczem of 7 lat (poniewaz ciagle mam ochoe jak pomysle), a nie dzialalo na mnie nic, takie z obrazkami kupowalam juz wtedy (I ja nie mialam ani takich zebow, ani chorob przeciez). Najwazniejsze to bylo aby miec na rano, inaczej bylby koniec swiata. Nie palilam w domu, tylko na zewnatrz, ale ani mroz, ani silny wiatr, ani zawierucha nigdy, ani razu nie powstrzymaly mnie przed zapaleniem.
        Argumenty na temat $ tez nie przemawialy
        Ja to wszystko widze teraz z perspektywy
        Do mnie przemowila smierc 2 osob w rodzinie z powodu palenia (rak pluc), przestraszylam sie, ze moje male dziecko zostanie samo.
        I nie ze ja wczesniej nie probowalam rzucic, albo ze to tak przyszlo latwo. Po raz setny pisze na tym forum, ze ksiazka "Latwy sposob..." zrobila mi tak skuteczne pranie mozgu, ze nie wiem co sie bedzie musialo wydarzyc, abym kiedykolwiek siegnela po papierosa.
        Zawsze wpisuje sie w takie watki, z mysla,ze moze komus jscze uda sie wyrwac z tego obrzydliwego nalogu, jak dowie sie o tej ksiazce, tak jak I ja kiedys z forum gazety.
        Nic nie podziala na palacza.
        • alchemy_alice Re: Do palaczek 13.02.17, 05:41
          Nic mi ta książka nie dała. Ot taka poppsycholohiczna lekturka
    • memphis90 Re: Do palaczek 13.02.17, 09:24
      Ok, widziałam ostatnio te opakowania i przyznaję- nagi, blady mężczyzna zwinięty w jedwabnej pościeli w embrionik pełen bólu i nieszczęścia, bo od palenia dostał impotencji, wygląda absurdalnie...
      • naomi19 Re: Do palaczek 13.02.17, 21:37
        Myślę, że miał wyglądać niemęsko i absurdalnie.
        • alchemy_alice Re: Do palaczek 13.02.17, 22:41
          Ale genialnie jako model do narysowania. Już nawet szkic machnęłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka