memphisto76
20.02.17, 06:20
Wyszedl do pracy. Moge napisac....
Temat na czasie, na forum emama. Smutne.
Mam w domu horror z mezem. Dochodzi do przeomocy.
Jestem zagranica 2 lata. W maju minie tez 2 lata po slubie. Wychowujemy razem moje 6,5 letnie dziecko. Pokochali sie bardzo. Moj maz nie ma swoich dzieci. Jez jeszcze ex. Ojciec dziecka,,ktory zaczal nasze problemy. Od roku wyskakuje z lodowki. Walczy o kontakty,,zaklada sprawy Sadowe. Rowniez przemocowiec,,ktory z zemsty chce zniczczyc moje zycie. Co mu wychodzi..
Moj maz ma tego.dosc. Ojciec dziecka nie placi na nie, ale sie wozi i domaga wszystkiego. Jako zeja nie pracuje,rachunki za adwokata placi moj maz. Ma dosc. Wrzeszczy,,dlaczego ma.pracowac na jakiegos d...?,ok ma racje. Wpedza mnie w poczucie winy, bo ja nie potrafie tego.zatrzymac. Od roku jest przemoc. Do tego maz uwielbia mnie ,jak mowi "kondycjonowac". Jest wybuchowy i wymagajacy. Ja troszke pyskowalam i za to dostawalam. Moje bledy: slabo znam jezyk, nie mam.prawo jazdy. Mieszkamy od polowy pazdziernika na niemieckiem wsi. Z praca tu jest tragednia. Jestem.od niego uzalezniona. Wszystko jest mi wypiminane. Ze z Polski przyjechalam.z.kilkoma.szmatami. I przywiozlam problemy. On utrzymuje nas. Nie znam tu nikogo. Moje wyjscia z domu to odprowadzenie dziecka na 8,do.szkoly. I.odebranie ok 12. No i co tydzien zakupy w markecie. Zapuscilam sie. Nie widze swiata.
Moj maz jawil sie jako Super Hero. Mial nas ratowac przed swiatem. Stworzyl dom. Bylo pieknie. Tak bardzo.pragnelam dac dziecku rodzine. A trafilam z deszczu pod rynne. Wiem. Moja wina. Jezyk,brak pracy. Teraz walcze z dwoma facetami. Przemocowcami. Nie daje rady.
Karze mi wracac do Pl. Nie mam dokad... Klasyk. Nie mam ani grosza. W Pl mam.tate,,ktory jest schorowany. Wynajmuje pokoj i ledwo przedzie. Nie chce go.martwic. Maz mowi,,ze mam.opuscic Niemcy i tutaj nie mam szans. Nikt mi nie pomoze. Dziecko tu chodzi.do.szkoly. Chce jej dac dobre zycie..MARZE o pracy. W sobote maltretowal mnie do 3 w nocy. Powiedzial.ze jak zglosze na policje z... mnie. Ja wiem.ze mowi.prawde. Wy nie wiecie. Jego rodzina odwrocila sie ode mnie. Mama nie akceptowala.od poczatku. To bardzo boli, bo moja nie zyje do 10,lat,,a mi sie marzylo cieplo.od tej kobiety. Ostatnio.powiedzilal jej,,ze znowu przyszedl rachunek.od adwokata to kazala "lac ja ile umiesz".
Jestem.zaszczuta. Do Frauenhaus zabrania mi isc. Bo sciagne na niego policje.
Jestem.uzalezniona.od forum. To moja odskocznia. Wiem,ze mnie.skrzyczycie. Ze sama jestem sobie winna. Moje poczucie.wartosci i tak.wynosi "0".,Ale wiem.tez,ze jest tu mnostwo madrych kobiet. Blagam. Gdzie mam isc? Nie kocham.go juz. Boje sie go. Pomozcie mi ruszyc. Ratowac dziecko. Ono na to patrzy i mysli,,ze to normalne. Ostanio.mnie popycha. Nasladuje.tate.
Przepraszam za bledy. Pisze na szybko. Bede wyczekiwac kazdej rady.
Mieszkam w.DE.