Dodaj do ulubionych

Terror w domu.

20.02.17, 06:20
Wyszedl do pracy. Moge napisac....
Temat na czasie, na forum emama. Smutne.
Mam w domu horror z mezem. Dochodzi do przeomocy.
Jestem zagranica 2 lata. W maju minie tez 2 lata po slubie. Wychowujemy razem moje 6,5 letnie dziecko. Pokochali sie bardzo. Moj maz nie ma swoich dzieci. Jez jeszcze ex. Ojciec dziecka,,ktory zaczal nasze problemy. Od roku wyskakuje z lodowki. Walczy o kontakty,,zaklada sprawy Sadowe. Rowniez przemocowiec,,ktory z zemsty chce zniczczyc moje zycie. Co mu wychodzi..

Moj maz ma tego.dosc. Ojciec dziecka nie placi na nie, ale sie wozi i domaga wszystkiego. Jako zeja nie pracuje,rachunki za adwokata placi moj maz. Ma dosc. Wrzeszczy,,dlaczego ma.pracowac na jakiegos d...?,ok ma racje. Wpedza mnie w poczucie winy, bo ja nie potrafie tego.zatrzymac. Od roku jest przemoc. Do tego maz uwielbia mnie ,jak mowi "kondycjonowac". Jest wybuchowy i wymagajacy. Ja troszke pyskowalam i za to dostawalam. Moje bledy: slabo znam jezyk, nie mam.prawo jazdy. Mieszkamy od polowy pazdziernika na niemieckiem wsi. Z praca tu jest tragednia. Jestem.od niego uzalezniona. Wszystko jest mi wypiminane. Ze z Polski przyjechalam.z.kilkoma.szmatami. I przywiozlam problemy. On utrzymuje nas. Nie znam tu nikogo. Moje wyjscia z domu to odprowadzenie dziecka na 8,do.szkoly. I.odebranie ok 12. No i co tydzien zakupy w markecie. Zapuscilam sie. Nie widze swiata.
Moj maz jawil sie jako Super Hero. Mial nas ratowac przed swiatem. Stworzyl dom. Bylo pieknie. Tak bardzo.pragnelam dac dziecku rodzine. A trafilam z deszczu pod rynne. Wiem. Moja wina. Jezyk,brak pracy. Teraz walcze z dwoma facetami. Przemocowcami. Nie daje rady.
Karze mi wracac do Pl. Nie mam dokad... Klasyk. Nie mam ani grosza. W Pl mam.tate,,ktory jest schorowany. Wynajmuje pokoj i ledwo przedzie. Nie chce go.martwic. Maz mowi,,ze mam.opuscic Niemcy i tutaj nie mam szans. Nikt mi nie pomoze. Dziecko tu chodzi.do.szkoly. Chce jej dac dobre zycie..MARZE o pracy. W sobote maltretowal mnie do 3 w nocy. Powiedzial.ze jak zglosze na policje z... mnie. Ja wiem.ze mowi.prawde. Wy nie wiecie. Jego rodzina odwrocila sie ode mnie. Mama nie akceptowala.od poczatku. To bardzo boli, bo moja nie zyje do 10,lat,,a mi sie marzylo cieplo.od tej kobiety. Ostatnio.powiedzilal jej,,ze znowu przyszedl rachunek.od adwokata to kazala "lac ja ile umiesz".
Jestem.zaszczuta. Do Frauenhaus zabrania mi isc. Bo sciagne na niego policje.
Jestem.uzalezniona.od forum. To moja odskocznia. Wiem,ze mnie.skrzyczycie. Ze sama jestem sobie winna. Moje poczucie.wartosci i tak.wynosi "0".,Ale wiem.tez,ze jest tu mnostwo madrych kobiet. Blagam. Gdzie mam isc? Nie kocham.go juz. Boje sie go. Pomozcie mi ruszyc. Ratowac dziecko. Ono na to patrzy i mysli,,ze to normalne. Ostanio.mnie popycha. Nasladuje.tate.
Przepraszam za bledy. Pisze na szybko. Bede wyczekiwac kazdej rady.
Mieszkam w.DE.
Obserwuj wątek
    • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:27
      Dodam, ze do najblizszego, malutkiego miateczka mam ok 8,km. Nie mam dojechac np. do urzedow. Nie mam na bilet. Nie znam.nikogo. Jezyk slabo. Maz pracuje ostatnio od 6-14.15, a potem spi. Ma mnie dosc. Smieje sie ze mnie. Mowi, ze potrzebuje wokol.siebie.osob silnych.
      Ja sie.rozpadam.Wpisz swoją odpowiedź
      • drosetka Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:33
        Wracaj do Polski choćby teraz w połowie roku szkolnego,tu zawsze znajdziesz kogoś kto Ci pomoże,są domy samotnych matek.pomagają stanąć im na nogi znaleźć prace,nie wiem jak się sprawy mają za zachodnią granicą.na pewno nie możesz tkwić w tym chorym zwiazku,życzę siły i determinacji by zmienić swoje życie na lepsze
        • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:38
          Dziekuje. Gdzie mam wracac? Na ulice? Dziecko ma obowiazek szkolny. On mi kaze sobie wybrac miasto. Najlepiej blisko granicy.
          Maz jest urodzony w Pl,ale ma pochodzenie niemieckie. Pluje na Polske i Polakow sadWpisz swoją odpowiedź
          • k1234561 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:47
            Nie na ulicę.Poszukaj w necie domu samotnej matki,w miarę blisko granicy.Dowiedz się ile kosztuje bilet i uskładaj po cichu na niego.Tak aby starczyło dla Ciebie i dziecka.Jak już będziesz miała wszystko obcykane (jak dostać się na pociąg,autobus do Polski,jak wyjechać z tej Twojej niemieckiej miejscowości,jakie są godziny odjazdów itp.) to pewnego pięknego dnia,jak ten drań pójdzie do pracy Ty z dzieckiem dajesz dyla z domu.Zostaw to wszystko w jasną ch....rę i uciekaj dziewczyno.
            • astomi25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:52
              Uciekaj! Jesli chcesz moge Ci pomoc, zaczniesz od Frauenhaus a potem pojdzie, dostaniesz mieszkanie i pomoc z amtu. Podaj mi prosze swojego maila to odezwe sie po pracy. ( Tez mieszkam w D)
              • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:02
                astomi25.,Mam wyloczone opcje odpowiedzi na meila. Nie wiem czy moge tutaj "bezpiecznie" na forum podac prywatny email. Chyba juz wszystkiego sie boje. Wpisz swoją odpowiedź
                • gat45 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:11
                  memphisto76 napisał(a):

                  > astomi25.,Mam wyloczone opcje odpowiedzi na meila. Nie wiem czy moge tutaj "bez
                  > piecznie" na forum podac prywatny email. Chyba juz wszystkiego sie boje. Wpisz
                  > swoją odpowiedź

                  A nie masz konta jako memphisto76@gazeta.pl ? Większość nicków je ma i ponieważ jest przypisane do logowania na forum, to powinno Ci działać w obie strony, bez żadnych blokad. Sprawdź! Na samej górze tej strony, zaraz po "strona główna"
                  • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:19
                    Fakt. Chyba dziala memphisto76@gazeta. pl
                    Dziekuje!
                    • astomi25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:24
                      Odezwe sie na tego maila. Moj gazetowy akurat jest nieaktywny, napisze z innego. Gdyby wyladowam w spamie nie boj sie otworzyc to bede ja wink Przyjdzie z serweru web.de
                      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:29
                        Dziekuje. I mam nadzieje, ze odbiore, bp jak wchodze na to poczte wyskauje jaks blad.
              • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 08:37
                Astomi. Aktywowalam poczte na gazecie,,ale ciagle mnie wyrzuca ze strony. Prosze napisz: kmemphisto@gmail.com
                Dziekuje smile
          • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:20
            Kazać to on sobie może. Ja bym szukała miejscowości jak najbardziej nie blisko granicy. Domu samotnej matki w Warszawie/ Wrocławiu - w dużej miejscowości, tak, że nawet jeśli się dowie nazwy miejscowości, to nadal szuka igły w stogu siana. O pracę też tam łatwiej.
          • liisa.valo Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:05
            Skontaktuj się z nimi: www.cpk.org.pl/251,placowki.html
    • alina460 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:48
      Nie wiem, gdzie, ale uciekaj. Gdzieś może już tylko być lepiej, w domu będzie już tylko gorzej. Trafił Ci się jakiś psychopata. Uciekaj!
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:55
        Po aktach przemocy nigdy nie przeprasza. Uwaza, ze to slowo nie usprawiedliwia zlych czynow. W sobote mnie przytulal "po". Ja zeby bylo cicho uleglam. Kiedys zaczal glaskac p szyji, a potem zaczal zaciakac palce. Chyba gonto bawilo. Powiedzial,,ze jak bedzie policja powie, ze byly w sado maso. Zawsze mowi "po": Nauczylas sie teraz? Wiesz zeby nie gadac glupot? Raz wyciagnal noz i smial sie ze tak latwo mnie mozna nastraszyc.Wpisz swoją odpowiedź
        • turzyca Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:22
          To jak to zabawy w sądów maso to niech poda Wasze safe words. Bo sado maso to przemoc pozorowana, którą każda strona może przerwać.
        • cat4 Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:30
          Nagrywaj to.
    • albertynaa Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:51
      Wracaj do ojca, nie ma czasu na zastanawianie się.
      Jeżeli cokolwiek Wam się stanie zmartwisz go jeszcze bardziej.
    • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:55
      W Niemczech na pewno są tłumacze w urzędach, więc jeśli potrzebujesz pomocy, a nie znasz języka, to zamawiasz tłumacza. I opowiadasz wszystko, co tu na forum.
      To że pan cię straszy, że cię z..bie, jeśli gdzieś zgłosisz jego zachowania wobec ciebie, to olej. Idz na policję i zgłoś. Powiedz, że potrzebujesz tłumacza, na pewno dostaniesz. Nie sądzę, żeby po twoich zeznaniach puścili cię luzem do domu.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:57
        Rosa. Boje sie. Powiedzial ze mnie zabije. Wiem ze moze to zrobic.Wpisz swoją odpowiedź
        • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:47
          Opowiem ci o mojej znajomej. Pojechała do byłego męża z dziećmi do UK. Byłego, dlatego, że chlał i ją tłukł. Mieszkali u jej rodziców, mieli do dyspozycji jeden mały pokój. Rozwiedli się, on pojechał do UK. Znalazł stałą pracę, wrócił do Krakowa i uprosił ją, żeby do niego, do UK zjechała. Dała się uprosić. Nie była to dla niej łatwa decyzja, ale chłopcy bardzo chcieli być z tatą.
          Na miejscu okazało się, że pan w ogóle się nie zmienił. Bardzo niedobrze ją traktował (też groził, że zabije), dzieci również. Poza pobytem w pracy był wiecznie pijany i agresywny.
          Którejś nocy, jak już ostro ożłopał się z kolegą i stał na szczycie schodów, to chciał uderzyć tę moją znajomą, ale stracił równowagę i spadł ze schodów, złamał nogę w dwóch miejscach. Pamiętam, gdy mi opowiadała, że tuż przed jego upadkiem wiedziała, że musi wrócić do Polski, do rodziców. Nie wróciła, bo ktoś musiał się zająć chorym (takie poczucie obowiązku miała). Facet miał trzy operacje nogi i rok chodził z nią w stabilizatorze. I pił. I bił.
          I jednej niedzieli ona zadzwoniła do mnie rano, bo potrzebowała pieniędzy i z płaczem opowiedziała mi wszystko. W nocy z soboty na niedzielę, gdzieś koło trzeciej nad ranem on wyrzucił ją z dziećmi z domu, wcześniej porządnie ją pobił. I jak udawało się ukrywać przed dziećmi jego przemoc wobec niej, tak tej nocy się nie udało - chłopcy wszystko widzieli i próbowali matce pomóc, a to skończyło się wyrzuceniem całej trójki na bruk.
          Kobieta wezwała policję, pana zabrano do aresztu, ona w tym czasie spakowała siebie i dzieci i w poniedziałek o ósmej rano stała z nimi pod councilem. Nie wyszła z urzędu, dopóki nie dostała lokum dla siebie i dzieci. Najpierw mieszkanie zastępcze, potem councilowski dom.
          Pan dostał prawomocny wyrok niezbliżania się do niej i do dzieci. Ona mieszka z chłopakami w zupełnie innej dzielnicy i ma się bardzo dobrze. Jej synowie również.
          • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:48
            Dodam, że dziewczyna ledwo mówiła po angielsku. Za każdym razem przydzielali jej tłumacza.
    • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 06:59
      Boje sie, ze tutaj mnie ktos rozpozna. Ze podam za duzo szczegolow.Musialam to z siebie wyrzucic. Wstydze sie tego.Wpisz swoją odpowiedź
      • pamel-a1000 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:02
        uciekaj, najczesciej dochodzi do eskalacji przemicy, wiec w domu tez moze cie zabic, bedzie tylko gorzej, walcz w urzedach niemieckich o swoje, tez alimenty na siebie
        • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:04
          To prawda z.eskalacja przemocy. To.sie dzieje. Nie mam jak.sie dostac do urzedu. On widzi co robie. I moj niemiecki jest slaby.
          • pamel-a1000 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:18
            jak odbierasz dziecko ze szkoly tam popros o pomoc w szkole
            • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:21
              Boje sie afery. Wstydze sie, ze w szkoe beda wiedzieli. Boje sie Jugendamtu, chociaz mi pomogli i mialam z nimi.do czynienia w sprawie o kontakty z ojcem dziecka.
              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:19
                > Boje sie afery. Wstydze sie, ze w szkoe beda wiedzieli.

                Jeżeli nie jesteś trollem (no sorry ale facet cię tłucze a z dzieckiem bardzo się kochają i ono nic nie widzi i bardziej boisz się tego że ktoś się dowie niż śmierci) to zanim dalej będziesz taka wstydzić to sobie uświadomić że w normalnych krajach które przestrzegają antyprzemocowych konwencji jak kto inny zobaczy że w domu jest przemoc na którą dziecko jest potencjalnie narażone i to zgłosi to ty możesz wystąpić nie jako ofiarą tylko współwinna bo narażasz dziecko.
            • pamel-a1000 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:23
              mozesz przygotowac sobie karteczke po niemiecku dziewczyny pewnie ci przetlumacza jak poprosisz."maz mnie bije, stosuje przemoc ekonomiczna, nie mam jak dostac sie do urzedu, pomocy, boje sie o swoje zycie"
              • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:47
                Dokładnie to samo właśnie napisałam.
              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:22
                Jeśli ma smartfona (może być nawet odłączony od serwisu) to są applications tłumaczące, nawet z mowy, nie tylko z pisma
          • drosetka Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:20
            o boże kobiety ci radzą, ofiarują pomoc ale coś mi sie wwydaje ze ty jej wcale nie chcesz , chyba wolisz tkwić w tym chorym związku bo na każdą radę odpowiadasz ze się nie da, jezyka nie znasz, boisz sie u jawniać dane, załóz byle jakiego meila i napisz astomi25, chyba ze wilisz zeby doszło do jakiejś tragedii, matko! z tego co opowiadasz o tym nozu o pięściach na szyi to psychopata!!!!!
            • jagienka75 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:28
              kobieta jest zaszczuta, to raz.
              dwa, nie ma żądnego wsparcia. nie zna języka, nie ma pracy i nie ma się gdzie podziać.
              czy to w DE, czy w PL, nieciekawie to wygląda.
              nie chcę jej straszyć, ale żeby jej dziecka przez to wszystko nie odebrali.
              nie wspomnę juz o tym, że NIGDY nie powinno się brać za męża chłopa obcokrajowca, tylko Polaka.
              nie pocieszyłam, ale tak to wygląda niestety.
              z drugiej strony facet się boi, że jeśli ona ta przemoc zgłosi, to mu ściągnie policję na kark. od tego powinna zacząć.
              • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 08:33
                Jeżeli masz napisać głupotę to zamilcz.
                Swoją drogą ta kobieta uciekła od jednego Polaka w objęcia drugiego.
                • jagienka75 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:52
                  ależ to nie są głupoty. zobacz, co się dzieje z kobietami, które uciekają od mężów przemocowców i nie mają żadnego wsparcia.
                  a facet może i Polak, ale Polakiem sie raczej nie czuje. to już samo za siebie wystarczy.
                  w DE jest kilka ematek, które sie tutaj udzielają. niech dziewczynie pomogą, w miarę swoich możliwości.
                  autorka też powinna wywalić całą dzisiejszą historię stron, na jakich była czy gdzie sie udzielała. jak psychol wyczai, że tutaj m.in szukała pomocy, to będzie miała pozamiatane.
                  • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:53
                    Taaa, facet Polak, ale nie czuje się Polakiem i dlatego żeni się z Polką. ;P
                    • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:06
                      Jest psychopatą i wybrał sobie idealną ofiarę: niezaradną życiowo, w 100% zdaną na niego, która będzie sikać ze strachu na jego widok, a nie zadzwoni na policję. Ta część historii akurat trzyma się kupy.
                    • jagienka75 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:12
                      thank_you napisała:

                      > Taaa, facet Polak, ale nie czuje się Polakiem i dlatego żeni się z Polką. ;P


                      czytałaś jej posty? w jednym z nich wyjaśnia, jaki ma facet stosunek do narodu polskiego.
                      a co do wybranki na żonę, to żądna normalna Niemka takiego nie zechce, bo już by pewnie facet dostał za swoje. tymczasem autorka jest tu samiutka, jak palec. bez pracy i kasy, zależna od niego. bez jakiegokolwiek wsparcia i nie mająca się do kogo o to wsparcie zwrócić.
                      dla niego to była idealna kandydatka na żonę.-
                      Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
                      • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:00
                        Przemocowcy to ludzie z bardzo niskim poczuciem własnej wartości. Facet celowo wybrał sobie kobietę, którą uważa za g..., żeby mieć koło siebie kogoś, od kogo będzie czuł się lepszy. Tudzież miał poczucie, że kobieta wartościowa (czyli dla niego: Niemka) to go nie zechce.
            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:42
              Drosetka-zaczyna sie...
              Jeszcze dopisz że "nie ma ofiar są ochotnicy"...
          • albertynaa Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:21
            Może spróbuj napisać na priv np do edel, jest bardziej zorientowana i zna doskonale język. Na pewno nie odmówi Ci pomocy.
            • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:22
              Tak myslalam o edel.
              • bi_scotti Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:55
                Jest tu jeszcze Snakelilith - tez dlugo w DE i zapewne tez z jakas wiedza kto pomoze immediately. Sorry, wedlug mnie nie masz wyjscia: tylko policja i to jak najbardziej jawnie zeby "caly swiat" wiedzial czym Ci grozil, czego sie obawiasz. Zadnych sekretow, bo sekrety kryja jego a nie chronia Ciebie ani dziecka! Gleboki oddech i telefon na policje.
                • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:06
                  Dokładnie tak, tylko ujawnienie tego wszystkiego swiatu zapewni jej bezpieczeństwo i uruchomi pomoc. A on nawet jak dostanie trzy lata to zniknie z jej życia i będzie mogła je odbudować. Jako recydywista będzie tez mniej wiarygodny niz ona, bo konflikt z prawem na jego korzyść nie przemawia. To on się powinien bać fikania, bo na niego jest hak. Ale jak przypuszczam to tylko licentia poetica autorki.
    • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:46
      Niestety wybór masz między pewnością, że Cię zabije (z premedytacją, "niechcący" lub pośrednio), jeżeli z nim zostaniesz, a nikłą szansą, że Cię zabije, jeżeli odejdziesz. Wybór jest chyba oczywisty.
      Co zrobić? Jeżeli masz możliwość nagraj taką akcję, będzie prościej. Jeżeli nie, to już jutro zaprowadź dziecko do szkoły, tak jak zwykle, ale do torby wpakuj jej ulubioną maskotkę i piżamkę.
      Dziecko zaprowadź na lekcje, a ty sama udaj się do dyrektora z przepisaną z tego forum kartkę z opisem sytuacji i prośbą o pomoc (jestem pewna, że któraś z dziewczyn tu na forum skleci krótką notatkę i ją wklei, ja nie pomogę, bo nie znam niemieckiego).
      "Proszę wezwać policję, dziecko i ja jesteśmy w niebezpieczeństwie, w domu od dawna jest przemoc, mąż grozi mi śmiercią i bije. Nie mogę wrócić do domu, bo jak się dowie, że byłam u Pana zakatuje mnie
      Nie znam niemieckiego. Potrzebny będzie tłumacz."
      Druga opcja, nie prowadzisz dziecka do szkoły wzywasz karetkę pod jakimkolwiek pozorem (dziecko straciło przytomność czy miało atak padaczki). W szpitalu prosisz o rozmowę z pracownikiem socjalnym i przedstawiasz sprawę.
      Jeżeli wybierzesz ten sposób też ktoś ci pomoże napisać wiadomość.
      Powodzenia, tylko nie czekaj, bo jak się rozkręci to zakatuje ci też dziecko.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:49
        Zrobie wszystko. Tylko blagam. Bez policji. Odejsc i nie wracac.
        Wlasnie prowadze dziecko do szkoly. Nagrac nie nagram. Jest cwany i podejrzliwy. Zabieral juz mi telefon.
        • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:35
          Po odprowadzeniu dziecka idziesz na policje i zglaszasz. Co sie tak tej policji boisz?Nie zjedza cie
          • default Re: Terror w domu. 21.02.17, 08:36
            Może przeczytała kiedyś gdzieś np. taką historię:
            www.fakt.pl/wydarzenia/polska/niemcy-zabrali-polskiej-matce-bo-pobil-ja-byly-maz-serb/n7jfcq2
            • memphisto76 Re: Terror w domu. 21.02.17, 08:53
              Dziekuje. Bardzo mi pomoglas.
        • black_halo Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:49
          Ale to właściwie czego oczekujesz? Ze forum sie zrzuci na bilet dla Ciebie czy jakaś forumka ma wsiąść w samochód, przyjechać po Ciebie i odwieźć do Polski. Jesteś niezaradna i życiowo nieogarnięta. I sądzę, że wcale nie chodziło Ci o dom dla dziecka a o pare męskich portek, które będą na ciebie i dziecko zasuwać.

          Rady jakie mam to: Albo skorzystać z tego co mówią inne forumki. W Niemczech poważnie się do tego podchodzi i pomoc uzyskasz.

          Albo siedzieć cicho, zrobić prawo jazdy, iść na kurs językowy i iść do pracy i wreszcie wziąć odpowiedzialność za swoje życie
          • beata985 [...] 20.02.17, 13:07
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:50
              beata985 napisała:


              > a i naprawdę dobrze by było gdyby jej ktoś tą rękę podał-włąsnie podjechał, zab
              > rał, odstawił gdzie trzeba-to byłby pierwszy duży krok, żeby mogła się uwolnić,
              > dalej by już się nią ktoś zaopiekował i pomocy, rad udzielił...


              1. Musialaby podac adres. Podjechac dokad ?
              2. Zabrac kogo - dorosla kobiete z dzieckiem ? A jesli ona zacznie jojczec, ze jest niespakowana, ze nie wie, co wziac, bo maz oskarzy o kradziez, jak ona choc walizke, albo dziecko sie rozryczy lub zaprze - wepchniesz sila do auta ? Zabrac, kolezanko, to mozna buty do szewca.
              3. Odstawic gdzie trzeba - to znaczy ? Osrodek ? Przeciez wszedzie musialaby podac jakies dane, chocby do ktorej szkoly chodzi dziecko i co zrobic, zeby zaczelo chodzic gdzie indziej - a wyglada na to, ze ona panicznie boi sie zostawic slad w papierach. I szczerze mowiac to mnie niepokoi najbardziej.

              Naprawde nie jest latwo pomoc komus, kto tej pomocy nie chce/nie potrafi przyjac.
              • beata985 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:52
                ja wiem, ale można powstrzymać się od złosliwych komentarzy, to nic nie kosztuje a jak ktoś będzie miał chęć pomóc osobiście/ nawet zapewniając transport/ to znajdzie sposób aby to zrobić.
        • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:54
          Czy on sprawdza ci historię przeglądarki ?
          Wejdź w tryb incognito i załóż maila
          Po czym wyczysc wszystko, również "ostatnio otwierane strony".
          Tak samo się loguj tutaj.

          Pamiętaj że on doskonale wie że się boisz!
          Jem u wlasnie o to chodzi.
          On się bawi twoim strachem.
          Nie wierz we wszystko co mówi, jak zaciska ci ręce na szyi , nie wierz że "powie ze blabla"
          To gadka szmatka.

          Jeśli mu powiesz że wracasz, co zrobi?
          Chodzi mi o to , że prawdopodobnie wcale nie chce żebyś wracała , bo wie że i tak tego nie umiesz teraz zrobić.
          Dlatego myśli że może się bawić twoim strachem.



        • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:17
          ale czemu bez policji??
    • iziula1 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:48

      Jesteś w Niemczech, nie w Polsce. I tu szukaj pomocy. W Niemczech przemoc domowa jest karana, w Polsce niekoniecznie.
      udałabym się po pomoc w tym kraju w którym jesteś.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 07:53
        Dzis bede dzwonic. Znalazlam telefon. z wspaciem dla Polakow. Twierdzi ze Jobcenter mi pomoze. Niewazne ze nie pracowalm tu.
      • claudel6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:41
        bardzo celny komentarz. pomocy trzeba szukać tam, w Polsce przemoc domową policja zlewa.
    • woman_in_love od jednego przemocowca do drugiego, klasyka 20.02.17, 08:17
      za 3 razem bierz tego, który ci się nie podoba i nie kręci a tak ogólnie to uciekaj...
    • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 09:38
      gdzie konkretnie mieszkasz w niemczech? w poblizu jakiego wiekszego miasta? jak chcesz, moge wyszukac ci w necie osrodki pomocy dla ofiar przemocy domowej. najlepiej byloby tam najpierw zadzwonic i powiedziec o co chodzi, albo wyslac maila i od razu zaznaczyc, ze slabo znasz jezyk i potrzebny bedzie tlumacz. poki co znalazlam to:
      frauenrechte.de/online/index.php/beratungssstelle
      jak chcesz, mozesz napisac tutaj, gdzie mieszkasz, albo przeslij mi to na eyka@me.com. nie mieszkam w niemczech, tylko w szwajcarii, ale niemiecki znam dobrze. moge poszukac, przetlumaczyc, a nawet zadzwonic w twoim imieniu z prosba o informacje, jesli chcesz. lepiej byloby, gdybys znalazla pomoc wsrod dziewczyn z niemiec, ale na odleglosc moge przynajmniej zdobyc potrzebne informacje. zgadzam sie z innymi dziewczynami - uciekaj. nie zastanawiaj sie za dlugo, bo to sie zle skonczy. trzymam za ciebie kciuki.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 09:43
        Dziekuje. Jak myslicie. Czy pobyt we Frauenhaus zawsze konczy sie powiadomienien policji? Czy musze im powiedziec wszystko? W tej chwili nie mam.zadnych wiekszych obrazen na ciele.
        Czy niemieckie urzedy sa w stanie mnie wspomoc?
        Mieszkam.w NRW. Kilkadziesiat km od Bielefeld.Lub Münster.
        • karme-lowa Re: Terror w domu. 20.02.17, 09:54
          Kontaktuj się z Astomi lub Edel. Na pewno Ci pomogą. Musisz walczyć o siebie i dziecko.
          Dlaczego tak bardzo boisz się policji? Chcesz go jeszcze chronić?
        • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:03
          Jeśli teraz nie uciekniesz, to twoje dziecko powieli model twojego życia. Jeśli nie jest ci szkoda samej siebie, to zlituj się chociaż nad dzieckiem, które powołałaś na świat i które ma prawo do godnego życia.

          Nie znam się na niemieckich urzędach, ale z tego co dziewczyny zawsze pisały działają zdecydowanie lepiej niż u nas. Jestem przekonana, że Ci pomogą. Do Polski zawsze zdążysz wrócić.
        • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:06
          znalazlam pomoc dla kobiet w bielefeld
          www.frauennotruf-bielefeld.de/hilfe-links/polizei-in-bielefeld.html
          wprawdzie te pomoc organizuje miejscowa policja, ale jestem pewna, ze odbywa sie to dyskretnie i beda wiedzieli, gdzie cie pokierowac po konkretna pomoc. jesli chcesz, moge napisac ci maila po niemiecku, ktorego do nich wyslesz, jesli boisz sie dzwonic, albo ulozyc ci tekst, ktory powiesz po niemiecku przez telefon, od razu zaznaczajac, ze potrzebujesz tlumacza, bo slabo znasz jezyk.

          co do Frauenhaus, to nie pomoge. nigdy nie musialam sie tym interesowac, wiec nie mam pojecia, jak to sie dokladnie odbywa. jestem jednak przekonana, ze na pierwszym miejscu jest ochrona kobiety, ktora sie do nich zglosi. nie rozumiem dlaczego tak bardzo boisz sie, ze twoim facetem zainteresuje sie policja.

          tutaj jeszcze inny kontakt dla kobiet, ofiat przemocy domowej
          Polizeipräsidium Bielefeld
          Polizeilicher Opferschutz Kurt-Schumacher-Str. 46 | 33615 Bielefeld Telefon: 0521 | 545 3567 oder 545 3553 oder 545 3562
          zapewniaja, ze dzialaja dyskretnie i pokieruja cie, gdzie trzeba.

          tutaj pelny link do informacji na wszelki wypadek
          www.bielefeld.de/ftp/dokumente/Faltblatt_Gewalt_Kinder.pdf
          ta pomoc jest bezplatna i jesli powiesz, ze maz stosuje tez przemoc ekonomiczna, z pewnoscia dostaniesz tez jakas pomoc w kwestii dojazdu czy ktos przyjedzie do ciebie. musisz zrobic jakis pierwszy krok
        • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:09
          tutaj masz kontakty w münster
          www.frauennotruf-muenster.de/site/adressen.html
          nie boj sie poprosic o pomoc!
        • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:38
          > Jak myslicie. Czy pobyt we Frauenhaus zawsze konczy sie powiadomienien policji? Czy musze im powiedziec wszystko?


          A jakie to ma znaczenie? A jeśli myślimy tak czy owak a procedury są inne niż myślimy to co? Ja ci owszem mogę powiedzieć co myślę ale na podstawie tego co jest w USA: owszem, jeśli w grę wchodzi bezpieczeństwo dziecka to muszą powiadomić policję i odpowiednie służby inaczej oni będą odpowiadać karnie włącznie z odebraniem licencji. Czy musisz im opowiedzieć wszystko to twoja decyzja i tylko ty znasz jej konsekwencje i nikt z ciebie tej odpowiedzialności nie zdejmij.
          Wyobraź sobie że pan wpadł pod ciężarówkę, nie ma co zbierać i musisz tak czy inaczej zacząć wszystko od nowa SAMA i nakreśl plan działania na taką okoliczność. A potem realizuj, bez czekania aż on faktycznie wpadnie smile
    • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:12
      Mephisto, znalazłam w sieci taką ulotkę:
      www.cpk.org.pl/plik,175,przemoc-domowa-nie-jestes-sama-dla-kobiet-w-niemczech-pdf.pdf

      Spróbuj tych numerów, przy jednym deklarują nawet, że udzielają porad po polsku.

      Prawdopodobnie jednak nie doceniasz swojej znajomości języka - popatrz na to realnie - rozumiesz groźby męża, rozumiesz szczucie teściowej, więc możesz to komuś powtórzyć. Dogadujesz się z mężem w codziennym życiu - to może być za mało, żeby znaleźć pracę, ale dość, żeby uzyskać pomoc.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:18
        Dziekuje. Maz urodzil sie w Polsce, wiec zna niemiecki.
      • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:22
        Oni sa polakami przeciez.
        • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:26
          Maz tutaj jest od dziecka. On i jego rodzina maja obywatelstwo. Czuje sie Niemcem. Smiesznie to brzmi ale wyzywa mnie od glupich Polek. I ze Polska to syf i tylko stamtad problemy. Koledzy w pracy podobno ostrzgali:"nigdy Polka".
          Nawet dziecko za nim mi powtarza ze Polska to syf. Smiecie z Polski itd.
          • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:30
            Nawet nie miej ani razu zwątpienia, czy źle zrobiłaś opuszczając go.
            Co za złamany ch..
          • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:31
            Gdzie mieszkalas przed slubem?
    • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:16
      Wstyd pisac. Maz ma kare w zawieszeniu. Bpi sie panicznie wiezienia. Jest czlowiekiem niesamowicie msciwym. Tak. Jestem pewna,,ze wyszedlby mnie zabil. Dzieciaka nie bije, bo mowi ze nie jest jego. Wiem,,ze sie boi ze by sie wydalo. Ex mnie bil. Nie poszlam zglosic. Dlatego wie,ze moge wytrzymac duzo. Nie wyleczylam.sie z tamtego kata, trafilam do gorszego, ktory mial nas chronic. Boi sie ze zostana slady. Nie bije w twarz. W sobote tam uderzyl, ale "dosc lekko".Jakkolwiek glupio to brzmi..... Czy ktos wie,,dlaczego oni ciagle walaw bok glowy? Teraz jest spokoj. Proponuje mi rosolek bo jestem chora. I pyta czy cos porzebuje ze spozywczego. To nienormalne. Jest w pracy. Wiec pisze.
      Byla fajna, atrakcyjna babka. Teraz w srodku juz niekogo nie ma. Chodze jak.staruszka.
      Cos peklo. Dlugo wytrzymywalam. I wierzcie mi. Odejde.
      Mam.super dziecko. Musze je ratowac.
      Ja tylko porzebuje pomocy.
      Co.ja bym dala.za lekarstwo.na uspokojenie. Jakakolwiek tabletke.
      • yamilca197 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:33
        Skoro on ma wyrok w za wieszeniu to ma co ty czekasz? Poza tym zwiazalas sie z kryminalista?
      • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:39
        Jeżeli jest w pracy, to nie pisz, tylko dzwoń na jeden z numerów z tej ulotki, ten, w którym deklarują pomoc po polsku. Kiedy już będziecie mieć z dzieckiem zapewnione miejsce w Frauenhaus, stamtąd dzwoń po policję. Czas, w którym on będzie siedział, spokojnie starczy ci na zbudowanie z dzieckiem nowego życia w Polsce - prawdopodobieństwo, że zdoła cię namierzyć, nikłe.
      • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:42
        No i dobrze, niech go zamkną, będziesz miała spokój. A jak wyjdzie, to cię nie znajdzie. Ojcem dziecka nie jest i nie ma do niego żadnych praw, więc nawet gdyby cię szukał, to nikt mu żadnych danych nie poda.

        Taka huśtawka, że najpierw bije, a potem jest troskliwy, to celowe działanie, mające wprowadzić cię w kompletną dezorientację. Chodzi mu o to, żebyś nie wierzyła sobie samej i kwestionowała własny osąd rzeczywistości. Taki sposób na zrobienie z ciebie "wariatki" w twoich własnych oczach. Kolejnym krokiem będzie zrobienie z ciebie wariatki w oczach otoczenia, tak, aby mógł co zagrozić, że "nie warto opowiadać nic policji, bo nawet jak przyjadą, to i tak ci nie uwierzą, ale jak przyjadą, to ja cię zabiję" i by mógł wmówić ci wszystko, co chce - że on jest normalny i zachowuje się normalnie, a ty masz problem, bo jesteś "wariatką".

        Uciekaj, póki jesteś w stanie normalnie myśleć i oceniać sytuację. Już zaczęłaś tracić tę zdolność, bojąc się zawiadamiać policję.

        Poza tym stawiam dolary przeciwko orzechom, że twoja znajomość niemieckiego nie jest aż taka zła, tylko ten debil tak ci wmawia i pewnie jeszcze cię wyśmiewa jako głupią Polkę, która mówić nie umie. Po co tak robi - patrz wyżej.
        • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:48
          Dokładnie, klasyka z flinów w stylu "Sypiajac z wrogiem". W tej opowieści tylko mi postawa córki jakoś nie gra... no i mephisto nie odpowiadasz na wiele pytań czy bije od zawsze czy zaczal teraz, czy duży wyrok nad nimi wisi?
    • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:16
      pachnie trollem w tym wątku
      • milva24 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:20
        Też mi się tak wydaje. Choć naprawdę dodająca wiary w ludzi jest reakcja forumowiczek.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:20
        Jasne. Porozmawiam mam nadzieje na email.z dzieeczynami stad. Mam nadzieje, ze potwierdza.
        Mozesz mnie tylko stad wypedzic. Dla mnie duzo nie trzeba.
      • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:28
        Są porąbani ludzie, którzy bawią się w takie udawanie ofiary itp, ale co jeśli nawet na 10 osób ta jedna to potrzebująca pomocy? Nie można tego olewać.
      • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:29
        Lepiej się rozczarować oferując pomoc trollowi niż nie pomóc kobiecie, która faktycznie jest w takiej sytuacji.

        Zgadzam się, ze pachnie trollem, ale może tak pisać przez duży stres.
        • nathasha Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:45
          tu sie zgadzam. tak jak pisala kokoryczko tez wczesniej - lepiej pomoc bo a nuz. a tego ktory pomoze nie bedzie to przeciez wiele kosztowalo - wszystkim zajma sie odpowiednie sluzby.
          • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:15
            Tez tak uwazam.
            W takiej sytuacji można pisać w różny sposób i wszyscy się dziwią "dlaczego jesteś taka bezradna"...
            Nawet jak troll to trudno.
      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:56
        Chyba miałaś rację, lady.
        • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:05
          Ferie są smile
          • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:06
            Się dałam nabrać, ale cóż. wink
            • shalalu Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:26
              W Niemczech nie ma teraz feri .
              • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:28
                W Polsce są.
                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:58
                  No, ale poczekajcie choćby do jutra.
                  Ze nie odpowiada natychmiast to jeszcze nie dowód.
    • yamilca197 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:19
      Autorko a dlaczego tak bardzo Boisz sie policji. On ciebie bije i stosuje przemoc psychiczna i ekonomiczna a ty nie chcesz policji?
      Po pierwsze to potrzebujesz pomocy, zyczliwich osob wokol siebie, na wiazac kontakt z forumowiczkami, ktore mieszkaja w de i zdecydujcie i to szybko jak dzialac. Moze bedzie mozliwosc zeby zabrala ciebie i dziecko i zawiodly do miasta gdzie mieszkaja gdzie dostaniesz pomoc od lokalnych sluzby z dala od niego? Nie powinni odmowic, wytlumaczycie ze ucieklas daleko bo sie balas i nadal boisz ze cie znajdzie bo grozi ci ze cie zabije. Czy w Niemczech istenieje restraing order? Mysle ze dostaniesz dach nad glowa dla siebie i dziecka, jakies za pomoga a takze pomoc prawda. Prace znajdziesz bez jezyka, nie marzen ale da sie a jezyka bedziesz musiala sie nauczyc. Ty dla dziecka musisz stanac na wlasne nogi a nie liczyc na faceta, wlasciwie to powinnas trzymac sie od nich z daleka zanim wyplaczesz sie z tego piekla, znajdziesz prace i nauczysz jezyka. To trudne ale przestan sie bac, zacznij walczyc o siebie i dziecko i was za przyszlosc.
      • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:24
        Wiem jak to działa.

        Ona nie zna dobrze języka i jest zdana na siebie. W dodatku jak można się czuć po takim traktowaniu męża?
        Nie dziwię się, że ma problem z tak oczywistym odruchem. Jak dobrze by było, gdyby okazało się, że jakaś ematka mieszka gdzieś niedaleko i pomogła jej zgłosić to wszystko..

        Mam nadzieje Mephisto, że nie zrezygnujesz z poszukiwania pomocy i nie będziesz tkwiła przy tym pseudo mężu.
        Życzę dużo sił.
    • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:19
      uciekaj od razu. Nie marnuj sobie i dziecku życia.

      Poradzę jeszcze jedno - jeśli mąż jest podejrzliwy i cwany, a ty korzystasz z komputera, to radzę czyścić historię przeglądarki, by nie zobaczył gdzie się udzielasz i co piszesz. Tak samo nie zapisuj w pamięci przeglądarki żadnych haseł.
      Podobnie z korzystaniem z internetu z telefonu komórkowego.
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:23
        Mam tylko telefon. Staram sie czyscic. Raz mi go zabral, zebym odpoczela od intenetu a raz rzucil o ziemie. Ale nic sie nie stalo.
        • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:26
          jeśli mąż znowu zacznie Ci wygrażać, bierz dziecko i wyjdz z domu..może warto byś miała pod ręką spakowaną torbę z najpotrzebniejszymi rzeczami, dokumentami swoimi i córki. Byś mogła wykorzystać sytuację.
          Proś o pomoc sąsiada czy kogokolwiek. Jest duża szansa, że pomogą.
          • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:29
            Dlaczego ona ma uciekac?jak gosciu zacznie to niech dzwoni po policje,jak pan bedzie za bardzo fikal to go w kajdankach wypowadza. Ona dostanie na siebie alimenty i pomoc z urzedu.
            • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:01
              Też mieszkam w DE, choć do końca jeszcze nie wiem jak tu jest z tego typu pomocą. Jeśli jest jak piszesz, to mam nadzieje, że pan pójdzie do diabła.
        • tedesca Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:29
          W jakim landzie mieszkasz? Napiszę do Ciebie postaram się pomóc.
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:31
            NRW.
        • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:44
          Kup sobie drugi, na wszelki wypadek, na kartę i nie pokazuj mu. Dobrze schowaj i używaj, kiedy jego nie ma w domu.
          • hamerykanka Re: Terror w domu. 21.02.17, 02:00
            Jesli, jak pisze, nie ma na bilet, nie ma tez na drugi telefon.
            • minor.revisions Re: Terror w domu. 21.02.17, 02:17
              Jeśli zrobi research to może tam jest opcja taka jak u nas że ludzie którzy się kwalifikują na welfare mogą dostać telefon za friko lub za grosze. No ale rycercz to już by pochodziło pod robienie planu i proponowanie tego to obniżenie poziomu dyskusji i kopanie leżącego od spodu.
    • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:26
      Dzwonisz po policje,pan dostaje zakaz zblizania,tak,moga go wywalic z jego wlasnego domu.Bedziesz miala pare dni na zorganizowanie wyprowadzki do domu dla matek.Tam ci pomoga w stanieciu na nogi
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:29
        Nie da mi zadzwonic. On mnie pilnuje. A teraz oprocz duzego.siniaka na nodze, nie mam zadnych obrazen.
        • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:32
          Nie macie zadnego pomieszczenia w domu gdzie mozna sie zamknac i zadzwonic?
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:36
            Mamy 4 pokoje. Jak mowie. Jest czujny. Wylamie drzwi itd.
            Przed slubem mieszkalam w Polsce.
            • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:38
              No to wylamie,zanim to zrobilo policja juz bedzie.
            • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:20
              no ale on jest cały czas przy Tobie? non stop? bez przerwy? do pracy nie wychodzi, na siłownię, do ogródka, z psem na spacer??...
            • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:58
              To zacznij krzyczeć, wzywać pomoc. Ktoś z sąsiadów zadzwoni.
        • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:38
          edel w sumie dobrze radzi, ale zdaje sobie sprawe, ze to moze byc trudne do wykonania, bo niby jak dzwonic na policje, kiedy np. ktos cie wlasnie poddusza? a twoje dziecko? ile ma lat? piszesz, ze chodzi do miejscowej szkoly, wiec niemiecki pewnie zna. moze wlaczyc w akcje dziecko i jak twoj partner zacznie swoje "przedstawienie", dziecko zamyka sie w pokoju i dzwoni na policje? zaloze sie, ze policja przyjedzie wtedy blyskawicznie. zwlaszcza, ze facet jest karany, wiec nie ma watpliwosci, ze to nie aniolek.

          jesli boisz sie mieszac dziecko, to musze cie zmartwic, ono juz dawno jest w to wmieszane. dzieci nie sa glupie i wiedza, co sie w domu dzieje. calkiem mozliwe, ze bylo juz bezposrednim swiadkiem dzialan twojego partnera albo przynajmniej slyszalo przez sciane.
          • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:43
            Wystarczy wykrecic 110 namierza Nr i przyjada
            • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:52
              tak edel, najprosciej by bylo zadzwonic na policje. jednak moze byc to trudne, kiedy nie masz akurat telefonu w rece, a facet pilnuje, zebys sie do niego nie dostala. najlepiej byloby, gdyby autorka watku zwyczajnie nosila telefon non stop np. w kieszeni.
              • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:54
                Ona moze przemoc zglosic dzis i teraz. Wystarczy isc na posterunek.
                • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:58
                  oczywiscie, podalam jej namiary, ale zglosic musi sama. ani ty ani ja nie mozemy tego zrobic w jej imieniu. mozemy pomoc w kwestii jezykowej, ale decydujacy krok nalezy do autorki watku.
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:48
            Dziecko ma 6,5 roku. Nawet nie placze jak na mnie wrzeszczy. Chyba uwaza ze tak byc powinno. Placze,,jak np. marti sie jak jestem chora,,niec nie rusza jak.on wrzeszczy.
            • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:53
              Zamiast rozkminiac co robi dziecko idz na policje i zglosila przemoc domowa.
            • eliszka25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:56
              ja bym raczej obstawiala, ze to reakcja obronna. dzieciak zamiera ze strachu i reaguje tak, zeby dodatkowo nie rozwscieczyc agresora. jak wystraszony kroliczek. skoro placze, gdy mysli, ze jestes chora, to znaczy, ze sie o ciebie boi. moje dzieci nie placza nade mna, gdy jestem chora, bo choroba nie jest dla nich jakims strasznym zagrozeniem.
            • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:57
              Poczekaj, ale skoro dziecko i tak wie, co się dzieje, i chodzi do niemieckiej szkoły, to tłumacza właściwie masz, świadka też. Tak, jak dziewczyny mówią - pakujesz teraz siebie i dziecko i po odebraniu dziecka idziesz na policję, opowiadacie razem, co się dzieje, prosicie o miejsce we Frauenhaus, bo się boicie wracać do domu - i wtedy to policja dzwoni i załatwia.
              Ja wiem, że cholernie ciężko zrobić jest pierwszy krok tu i teraz, ale każdy dzień dłużej z nim to ryzyko.
              • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:59
                Dziecko jest zapatrzone w pape. Jej jest chyba dobrze. Nie rozumiem tego. Ona tego nie powie. Niemiecki zna.
                • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:04
                  Ona nie ma żadnego sygnału, że to, co się dzieje, jest złe, skoro ty nic z tym nie robisz. Nawet jeśli nie powie pierwszego zdania - wtedy wracamy do tej karteczki, którą ci tu niemieckomówiące zaraz pomogą przetłumaczyć - to policjanci będą umieli tak z nią rozmawiać, żeby im powiedziała prawdę - podejdą ją jakoś, na pewno to nie jest taki pierwszy przypadek.

                  Alternatywą jest, że zacznie to dostrzegać za 2-3 lata, porównując swój dom z domem koleżanek, wtedy nie będzie już małą słodką dziewczynką tylko pyskatą gó...arą i zacznie sama obrywać.

                  Jesteś w stanie to dzisiaj przerwać. To wymaga potwornej odwagi, bo ze znanego idziesz w nieznane, ale w tym wypadku to nieznane jest bezpieczniejsze.
                • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:48
                  Nie przyszło ci do głowy, że dziecko jest zapatrzone w papę jak mysz w kota? I nic nie powie, bo się boi? Albo też jest ofiara prania mózgu i już uwierzyło, że tata ma rację, a mama jest głupia. Zabieraj ją z tego układu jak najprędzej, zanim zacznie ją bić albo się do niej dobierać (jak nie teraz, to do nastolatki na pewno).
            • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:58
              Dosyc. Pakujesz podstawowe rzeczy swoje i dziecka. Odprowadzasz dziecko do szkoly i juz nie wracasz. Ze szkoly dzwonisz /prosisz, zeby zadzwonili po
              - policje
              - pracownika socjalnego
              - wolontariusza z najblizszej organizacji antyprzemocowej
              Dalej pomoga ci fachowcy. Znajda lokum. Posla na kurs jezyka. Naucza, jak szukac pracy i ja znalezc.

              Czemu boisz sie policji ? Dlaczego tak sie wzbraniasz przed powiadomieniem ?
              • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:59
                Boi się, że facet z zemsty zrobi jej krzywdę.
                Wcale jej się nie dziwię, bije ją, zastrasza.
                • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:01
                  Facet ma zawiasy,nie bedzie fikal
                • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:46
                  Oni w większości zastraszają, a prawda jest taka, że postraszyć to mogą, ale babcię kożuchem.
                  • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:49
                    Dokladnie, trzęsie gaciami na samą mysl o więzieniu bohater!
                    • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:55
                      Autorka ma w ręku idealną bron - przeciez to ona moze jego straszyć policją w tym układzie - tylko jest zbyt zastraszona żeby to zobaczyć...
                      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:01
                        Tak mu powiedzialam. Rozwscieczylam go jeszcze bardziej.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:03
                          no to zadzwoń wreszcie na te policje.
                          kogo Ty chcesz oszczędzac, faceta ktory sie nad Tobą zneca??...
                        • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:11
                          Ale po co ty w ogóle dyskutujesz z nim? To jest twój partner do rozmowy? Znasz to? "Kto nie ma silnych argumentów, używa argumentów siły". Ty masz asa w rękawie i powinnaś z niego skorzystać. Dostaniesz pomoc państwa, alimenty, rozwiedziesz się, a on w tym czasie będzie siedział w kryminale a przy okazji druga sprawa o przemoc w rodzinie będzie się toczyła. Ty w tym czasie urośniesz w siłę. To jest tchórz, tylko tchórze podnoszą rękę na kobietę. Nie bój się vendetty, Ty masz jeszcze kilkadziesiąt lat do przeżycia i musisz zawalczyć o to, aby było ono spokojne.
                        • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:49
                          Ale po co jemu to mówisz? On to wie i bez ciebie. Z nim nie masz już o czym rozmawiać.
                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:06
                        Przecież ten cwaniak nawet umiejętnie ją bije - to nie jest tak, że wpada w szał i leje na oklep. Bije tak, żeby śladów nie zostawić. Boi się zawiasów, a nie bałby się zabić? Taa... Nocą wszystkie koty są czarniejsze.

                        To nie czas i miejsce na pokazywanie błędów, jakie popełniła autorka, ale jak już się wygrzebie z tej sytuacji to - piszę to pierwszy raz - marsz na terapię, bo dwa razy z rzędu wybrać przemocowca oraz podjąć decyzję o wyprowadzce z dzieckiem do kraju, w którym jest się uzależnionym od PiW, to ewidentny brak instynktu zachowawczego.
                        • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:14
                          >Przecież ten cwaniak nawet umiejętnie ją bije - to nie jest tak, że wpada w szał i leje na oklep. Bije tak, żeby śladów nie zostawić.

                          Tłuczenie kogoś do 3 w nocy bez żadnych śladów nawet fachowcom po odpowiednim przeszkoleniu mogłoby się nie udać.
                          • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:18
                            No widzisz, lady, więc to zapewne takie "tłuczenie" - niby do 3 w nocy, a siniak aż jeden.
                            • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:28
                              Można maltretować i bić bez pozostawiania widocznych śladów, zwłaszcza jeżeli ofiara jest bierna. Ludzie też bardzo różnią się skłonnością do powstawania siniaków, a nawet ich brak na skórze nie wyklucza obrażeń wewnętrznych.
                              • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:37
                                Wykręcanie rąk, kopniaki, rzucanie na ziemię, uderzenie w twarz, bicie w bok głowy przez kilka godzin nie pozostawia śladów?
                                • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:40
                                  Dalej bawisz sie w detektywa?
                                  Chcesz mnie stad pogonic.
                                  To trwalo.do. ok 3.
                                  Wtedy poszdl spac. Mam ciagle.sie tlumaczyc?
                                  Sprawia ci to przyjemnosc?
                                  • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:49
                                    Nie pisałam do ciebie, nie zauważyłaś? smile
                                • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:04
                                  Może być tak, że uderzenia są okazjonalne, a większość tego czasu ofiara spędza na trwożnym kalkulowaniu każdego ruchu, czy on się znowu nie zacznie rzucać. Do tego dochodzi cała gama zachowań przemocowych, które biciem nie są, a jednak...

                                  Na przykład tak: ona chce przejść koło stołu w kuchni, on jej zagradza drogę. Ona chce przejść z drugiej strony, on jej zagradza drogę znowu. Ona próbuje przejść nieco energiczniej i wtedy dostaje uderzenie w splot słoneczny, aż zwija się z bólu. On ją lekko trąca butem w policzek i każe wstawać. Ona z trudem siada przy tym stole, on też i zaczyna gadkę, że "tylko spróbuj zadzwonić po policję". Ona dochodzi do siebie na tyle, by wrócić do przerwanej czynności kuchennej. On wychodząc z kuchni od niechcenia sprzedaje jej kopa w tyłek. Ona tłumi płacz, by nie obudzić dziecka i kończy swoje drżącymi rękami. Kiedy już myśli, że on zasnął, on pojawia się w drzwiach kuchni i coś mówi, ona odpowiada, w efekcie on chwyta ją za włosy, wygina szyję do tyłu i cedzi przez zęby "a tylko się komuś poskarż". Po czym puszcza i podniesionym głosem każe siadać przy stole, bo "musimy porozmawiać". Ona dla świętego spokoju (w jej mniemaniu) siada. I wtedy on słodziutko pyta się, czy zrobić jej herbatki. Ona nie wierzy, że to ten sam człowiek, a i tak nie wie, czy nie dostanie zaraz tą herbatką w twarz. Ale nie, herbata ląduje na stole a on zaczyna od niechcenia bawić się nożem i mówi do siebie "ciekawe, czy dałoby radę tym przeciąć żyły". Ona ma dość, idzie spać. On dwadzieścia minut później zapala górne światło, wmaszerowuje do pokoju i szarpiąc za piżamę wywleka ją z łóżka, bo zostawiła torebkę od herbaty w kubku, ma po sobie natychmiast sprzątnąć, polska syfiara je...na.

                                  Tak można kogoś męczyć godzinami, a teraz wskaż choć jedną czynność, która zostawia ślady.
                                  • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:17
                                    Ależ ja to doskonale rozumiem, tylko autorka pisze o tym, że regularnie od niego "dostaje", to co wyżej opisałaś to przemoc psychiczna, a ona pisze o fizycznej bez śladów, a za chwilę pisze o tym, że gdyby przyjechała policja, to on ślady zwaliłby na zabawy sado - maso.

                                    Pisze też o obowiązku szkolnym i o tym, że zaprowadza dziecko na 8 a o 12 odbiera. W tym czasie jest aktywna na forum. Proszę cię...
                                    • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:25
                                      thank_you napisała:

                                      > Ależ ja to doskonale rozumiem, tylko autorka pisze o tym, że regularnie od nieg
                                      > o "dostaje", to co wyżej opisałaś to przemoc psychiczna, a ona pisze o fizyczne
                                      > j bez śladów, a za chwilę pisze o tym, że gdyby przyjechała policja, to on ślad
                                      > y zwaliłby na zabawy sado - maso.


                                      "Regularnie dostaje" - wierze. W tym slowie mozna zamknac znecanie sie psychiczne prowadzace do niedyspozycji czysto fizycznych i np. chwytanie za wlosy i ciagniecie tuz przy skorze i np. podduszanie/krepowanie rak/ otarcia na nadgarstkach itp, ktore rzeczywiscie (o ile ona nie zaprzeczy) latwo wytlumaczyc zabawami sm. O sposobach bicia bezsladowego naprawde nie bede pisac na publicznym forum, wybacz.

                                      >
                                      > Pisze też o obowiązku szkolnym i o tym, że zaprowadza dziecko na 8 a o 12 odbie
                                      > ra. W tym czasie jest aktywna na forum. Proszę cię...

                                      To rzeczywiscie, tez zwrocilam uwage. I na kilka innych szczegolow, ktore zgrzytaja.
                                      Plus nie rozumiem tego panicznego strachu przed policja. Wlasciwie przed kazdym instytucjonalnym czynnikiem. Chyba ze jest cos, o czym nie wiemy.
                                      • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:27
                                        > To rzeczywiscie, tez zwrocilam uwage. I na kilka innych szczegolow, ktore zgrzytaja.

                                        Tak, to są te fragmenty, które nie pasują do historii.
                                        • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:31
                                          No i gdy zapytałam ją o odebranie dziecka ze szkoły to zniknęła jak sen złoty.
                                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:31
                                        No ale ona raz pisze, że ślady są a raz że nie ma. Sorry, nie wierzę w rzucanie na podłogę i wykręcanie nadgarstków bez śladów. Cała reszta przemocy psychicznej jest jak najbardziej możliwa, przecież jedną z tortur było np. kapanie kropli wody na głowę - niby nic... do czasu.
                                        • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:39
                                          thank_you napisała:

                                          > No ale ona raz pisze, że ślady są a raz że nie ma. Sorry, nie wierzę w rzucanie
                                          > na podłogę i wykręcanie nadgarstków bez śladów. Cała reszta przemocy psychiczn
                                          > ej jest jak najbardziej możliwa, przecież jedną z tortur było np. kapanie kropl
                                          > i wody na głowę - niby nic... do czasu.
                                          >
                                          >
                                          Wykręcanie nadgarstków też może nie zostawiać żadnych śladów. Na początku skóra jest czerwona, ale po jakimś czasie to mija, nie ma siniaków.
                                          • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:16
                                            Bez jaj, kuźwa.Zastraszona ofiara przemocy całą sobą, mową ciała itd zdradza że jest ofiarą przemocy i policja powinna bez problemu to zauważyć, poza służby tym mają swoje sposoby na zadawanie pytań. Problemem nie jest to czy jej uwierzą bez siniaków tylko czy ona nie wycofa zeznań jak Pan się zrobi milszy.
                                      • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:38
                                        >I na kilka innych szczegolow, ktore zgrzytaja.

                                        Tu prawie wszystko zgrzyta, ale kto chce się bawić, niech się bawi - szkoda tylko, że tak poważnym tematem
                                        Dwa dni po tym, jak swój wątek założyła Fajny-zuzia przychodzi troll i pisze to samo, zmieniając tylko kilka szczegołow
                                        I całe forum rzuca się na nową historię, zapominając o starej, ktora - niestety - prawie na pewno była prawdziwa, bo tamten nick miał swoją swoją spójną historię forumową.
                                        • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:40
                                          Tylko co poradzimy jeśli już się nie odezwała?
                                          • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:40
                                            bergamotka77 napisała:

                                            > Tylko co poradzimy jeśli już się nie odezwała?
                                            >

                                            Może się nie odzywa, dlatego, że pan i władca już wrócił do domu?
                                        • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:31
                                          Fakt dwa takie wątki, tamten szybko ucichł.
                                          To co mnie w tym wkurza to pewien szczegół. Zawsze jak pada konkretna propozycja " np laski przetlumacza ci potrzebny tekst zeby iść po pomoc i kazdy dokładnie zrozumiał" zostaje ona bez odpowiedzi. Dalej są opisy, rozpacz itd, ale nie ma odpowiedzi na taki konkretny post. Przecież dla wielu z was znajacych jezyk niemiecki to była sekunda, ale nieeee. Takie posty zostają bez odpowiedzi. Poszłabym z tą kartką w zębach do szkoły. Spakowana. Te godziny wystarczyłyby żeby zebrać wlasne i corki dokumenty, najpotrzebniejsza odzież, leki. Przepisać co trzeba, łącznie z prośbą o tłumacza i tyle.
                                          • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 17:04
                                            Dobra, poszlabys z kartką.
                                            Ona moze się bać że jej nie pomogą, a on się będzie mscil.
                                    • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:31
                                      Dziecko konczy 11.35,dzis. Pisalam tez po drodze. Tak. Jestem.lakoma.rad. I glupia. Tak. Jest tez przemoc psychiczna. Nawet gorsza. Bylas w takiej sytaucji?????
                                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:32
                                        Byłam. I co?
                                      • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:35
                                        Wiec na co czekasz na milosc boska ? Bo dziecko go kocha i boisz się, że nie będzie po twojej stronie? Czy jest coś o czym nie napisałaś?
                                    • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:35
                                      Zauważ, że to, co opisałam przykładowo, zawiera też uderzenie w splot słoneczny, kopa w tyłek, ciągnięcie za włosy i szarpanie za ubranie i pozbawianie snu. To wszystko jest przemoc fizyczna - właśnie taka, która może trwać do 3 nad ranem, a nie zostawić śladu.
                                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:27
                                        Ona pisała o wykręcaniu rąk, rzucaniu o glebę, uderzeniu w twarz, kopniakach itp., więc...? Serio? Bez śladów?
                                        • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:54
                                          Co prawda nie była to przemoc, ale regularnie zaliczałam glebę w czasie treningów sztuk walki. O zwykłą podłogę, nie o żadną matę. Nigdy chyba nie miałam siniaka. Także można. Kopniaki i uderzenia w miękkie części ciała też nie zostawiają śladów.
                                          • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:57
                                            Nie wiem, może...Ja mam siniaki nawet jak zahacze o klamkę...
                                            • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:11
                                              Ja też. Tudzież od obijania się o meble "myślałam, że to biurko jest węższe/ zapomniałam, że tu coś wystaje". A jak spektakularnie waliłam się z pionu do poziomu, to nigdy. Kiedyś w górach poturlałam się z plecakiem po skałach o ładne parę metrów, coś jak z pierwszego piętra domku na trawnik. Towarzysze wyprawy myśleli, że będzie akcja: TOPR i śmigłowiec. Był otarty łokieć, nawet plaster nie był potrzebny. A regularni przemocowcy są jak ubecy - umieją bić skutecznie i nie zostawiać śladów.
                                          • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:02
                                            No dobrze, wielogodzinne maltretowanie bez śladów (z biciem!, żeby nie było, że tylko psychiczne) - chyba moim fachowym kolegom pokażę ten wątek, ale jak wiadomo - cuda to tylko na ematce. wink
                                • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:38
                                  thank_you napisała:

                                  > Wykręcanie rąk, kopniaki, rzucanie na ziemię, uderzenie w twarz, bicie w bok gł
                                  > owy przez kilka godzin nie pozostawia śladów?
                                  >

                                  Zdarza się, że nie pozostawia. Jako dzieciak i nastolatka byłam bita przez ojczyma codziennie. Np. dostawałam slapa w tył głowy. Myślisz, że był jakiś ślad?
                          • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:20
                            Sorry, autorka użyła słowa - maltretowanie. No więc jak można kogoś maltretować kilka godzin i pozostawić jednego siniaka?
                            • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:23
                              Sorry. Widocznie malo sie postaral.
                              Na skroniach tez nie widac. Chyba to wie.
                            • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:26
                              thank_you napisała:

                              > Sorry, autorka użyła słowa - maltretowanie. No więc jak można kogoś maltretować
                              > kilka godzin i pozostawić jednego siniaka?

                              Mozna, mozna. Juz nie chce i nie bede instruktazu podawac, ale podduszanie metoda przyciskania ust poduszka na przyklad widocznych sladow nie zostawia. A w tym, co autorka napisala - wystarczy, ze gladzi po szyi z lekka przyciskajac od czasu do czasu, ona i tak sztywnieje ze strachu (i slusznie, ma sie czego bac). Wymuszone spanie kilkanascie lub kilkadziesiat nocy z rzedu na jedno ucho i oko, bo nie wiadomo, co on za chwile zrobi - to tez jest maltretowanie, a sladow pobicia nie zostawia. Wymyslanie od polskich kurew to tez jest znecanie sie, a sladow jak wyzej.
                              • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:34
                                Ma się czego bać? To ten gość sztywnieje ze strachu na słowo "zawiasy", tylko autorka tego nie widzi.
                                • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:13
                                  thank_you napisała:

                                  > Ma się czego bać? To ten gość sztywnieje ze strachu na słowo "zawiasy", tylko a
                                  > utorka tego nie widzi.

                                  Ma, ma. Tego, ze on kolejny raz poddusi chociazby. Jezeli nie doswiadczylas takich emocji i nie mialas do czynienia z kims, kto doswiadczyl, trudno uwierzyc/zrozumiec, wiem. Ale on sztywnieje na mysl o policji, ktora kiedys tam cos tam (chocby i wezmie do mamra za kilka godzin), a ona juz tu i teraz. Dla niej jego strach jest nierealny i bezpodstawny, w przeciwienstwie do jej strachu.

                                  • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:19
                                    A może właśnie doświadczyłam? Skąd ty możesz wiedzieć czego ja doświadczyłam i czemu nóż w kieszeni otwiera mi się, gdy ktoś bawi się takimi historiami?
                                    • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:25
                                      Może doswiadczyłaś może nie. Każdy człowiek inaczej reaguje na sytuację ekstremalną. Jeden zamknie się w sobie, inny dostanie kopa energii do działania.
                                      Autorka już wcześniej była osobą bezradną wobec przemocowca i tym samym mogła się wydać idealną ofiarą dla psychopaty. Omamił ją wizją miłości i pomocy w walce z ex mężem, a w rzeczywistości chciał się wobec niej zachowywać tak samo. Tu jest głebszy problem, bo kobieta przyciąga do siebie ten typ facetów. To dużo mówi o jej reakcjach na przemoc.
                                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:38
                                        Zgadzam się, dlatego wielokrotnie pisałam już na forum, że nie udzielam rad koleżankom, gdyż nie wiem, czy udźwignęłyby konsekwencje wcielenia mojej rady w życie.
                                    • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:36
                                      thank_you napisała:

                                      > A może właśnie doświadczyłam?

                                      To do mnie ? Napisalam "jezeli", czemu zloscisz sie na mnie ?
                                      Doswiadczenia jednej kobiety nie musza idealnie pokrywac sie z doswiadczeniami innej. W kazdej dziedzinie, takze bycia ofiara przemocy. To na marginesie.

                                      Tez nie znosze bawieniami sie takimi historiami - ale wole iks razy dac sie wpuscic w liny niz raz ominac rzeczywiscie potrzebujaca. Ostatecznie zadna z nas w tej sprawie nie zaangazowala sie ponad aktywnosc forumowa (adresy, namiary, oferta przetlumaczenia krotkiego tekstu). Moze ktos skorzysta.
                                      • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:38
                                        Nie złoszczę się. smile))
                          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:21
                            Mozna "bic i bic". Ja w sobote mialam wykrecane rece. Kopanie po tylku jak bieglam do lazienki (zabawa w sado maso).,Odbijanie mnie po ramionach. Jak w ping ponga. Latajaca, straszaca piesc. Ciagniecie za wlosy. Popychanie na podloge z calych sil. Uderzenie twarz (nie mocno-laskawca), Smianie sie z mego strachu. Popuscilam mocz. Mam z tym problem od porodu. Okazuje sie ze w strachu tez sikam.
                            Taki byl repertuar sobotni pana.
                            Cos slaby.
                            Jak to mowia "a mogl.zabic".
                            Wybaczcie ironie.
                            • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:32
                              Nie zrozumiałaś - to po prostu dziwne, że po kilku godzinach takich atrakcji ktoś nie ma śladów. Piszesz - maltretowanie, a my widzimy regularny oklep, stąd nieporozumienie. Co zrobiłaś od kiedy napisałaś na forum? Podjęłaś jakieś kroki? Pisałaś, że córka w szkole do 12 - już ją odebrałaś? Zamierzasz zostać kolejną noc z tym człowiekiem i narażać dziecko na takie show? To są obrazy nie do wymazania z pamięci.
                        • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:16
                          Tez tak myślę - przez dwa lata nie poszłas na żaden kurs aby się w nowym kraju lepiej poczuć? Znajomość czy nauka języka kraju, do którego się czlowiek przeprowadza na stałe to podstawa. Bez tego człowiek jest odizolowany od ludzi i realiów. Może znasz chociaż angielski? Jestem pewna, ze na policji czy w innych służbach spokojnie wladają tym językiem i spokojnie przekażesz o co chodzi. Najlepiej gdyby był ktoś z Tobą kto Cię wspiera, nawet jakiś szkolny psycholog czy osoba z organizacji dla kobiet...Czy ten mąż tak zwany twój zaczął być agresywny teraz po tych rachunkach od adwokata czy cały czas odkąd w DE jesteście?
                          • rosapulchra-0 [...] 20.02.17, 13:05
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:05
                              Sorry za "łeb", ale nerwy mnie poniosły na te twoje kocopoły.
          • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:54
            Wyszkolić dziecko że jak widzi określony typ akcji (lub słyszy /widzi określony sygnał od matki) to dzwoni na policję ze stacjonarnego numeru. Nie musi wiele mówić, oni adres mają po numerze a muszą sprawdzić co się dzieje. (tak wiem że troll ale nigdy nie wiadomo kto będzie następny się zastanawiał co zrobić w takiej sytuacji)
        • beverly1985 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:40
          Dzizas, jest 10:26, pan wraca o 14. Idz spakuj najpotrzebniejsze rzezcy do torby, o 12 idz po dziecko i nie wracaj z nim do tego domu tylko pod ktorykolwiek z polecanych tu adresow. Jak nie mozesz zadzwonic- a teraz tez nie mozesz? nie masz komorki? Przeciez facet jest w pracy.

          Nie wiem, czy w Niemczech istnieja jeszcze budki telefoniczne- numery alarmowe sa bezplatne. Nie musi byc policja, moze byc jakies centrum pomocy, ktos ci tu dawal nawet numer z obsluga po polsku. Na policje i tak bedziesz musiala w koncu pojsc, bo facet musi trafic do wiezienia, jesli nie chcesz zyc w strachu. To nie powinno byc trudne jesli ma wyrok w zawieszeniu.

          Nie rob wiec z siebie takiej ofiary, tylko sie rusz.
          • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:52
            Ona nie robi z siebie ofiary, tylko jest ofiarą.
            Nie wiem co poradzić. Gdyby to była Polska to dałabym namiar na dom samotnej matki, a tak to nie wiem. Mam nadzieję, że inne emamy pomogą.
            Przerażające jest to, co pisze autorka.
            Odwagi Ci życzę dziewczyno!
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:55
            Mozesz zrozumiec,,ze boje sie ze wyjdzie i mnie zabije? Jest msciwy. Uwierzcie mi. Wiem co mowie. Wyglada na film. A dzieje sie naprawde.
            • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 10:58
              A gdybyś wróciła do Polski, będzie Cię ścigał?
              • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:01
                Moze nie bedzie. Nie mam dokad wrocic. On mi zabrania nawet spac w pokoju obok.
                • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:16
                  Masz. Masz ojca, który pomimo że schorowany, daje radę zarobić na wynajem pokoju, więc jest najwyraźniej w miarę przytomny i ogarnięty. Więc jedną-dwie noce da radę cię przenocować, zanim znajdziesz miejsce w domu samotnej matki. W Polsce będą ci się należały zasiłki na dziecko, prawdopodobnie fundusz alimentacyjny, myślę, że w tej chwili bez większego problemu znajdziesz pracę jako kasjerka chociażby. Jesteś w stanie spokojnie zacząć nowe życie. Myślisz, że on by się tak rzucał na samą myśl o policji, gdyby wiedział, że ci nie pomogą? Wie, że pomogą, i dlatego tak się boi.
                  • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:19
                    Dokładnie. Asia ma rację.
                    Wszędzie będzie Ci milion razy lepiej niż tam gdzie teraz jesteś.
            • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:00
              OK, ale on wyjdzie dopiero za jakiś czas. Przez ten czas ty zdążysz wrócić do Polski i znaleźć zupełnie nowe miejsce mieszkania i pracę, a pocztówek z adresem zwrotnym nie będziesz mu przecież przesyłać.

              Ja rozumiem, że w twoich oczach on jest teraz ogromny. W oczach systemu to jest przestępca na warunkowym i imigrant, taka mała plamka do starcia. I ty za cenę jednej wizyty na policji możesz mieć ten system po swojej stronie.
            • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:00
              memphisto76 napisała:

              > Mozesz zrozumiec,,ze boje sie ze wyjdzie i mnie zabije? Jest msciwy. Uwierzcie
              > mi. Wiem co mowie. Wyglada na film. A dzieje sie naprawde.

              Tak, to dzieje sie naprawde. Jesli nie usiadzie, tez cie zabije, dociera to do ciebie ? Wystarczy, ze ktoregos dnia mocniej zacisnie palce. Zostanie z nim, zdane tylko na niego, twoje dziecko. Tego chcesz ?
              • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:10
                Dziewczyna jest zastraszona, nic dziwnego bo to kryminalista (za co ma wyrok w zawieszeniu?) Do tego jakis ksenofob, widać że przerobil już jej córkę na swoją modłę... coś strasznego. Ja bym zrobiła jak radzą ci na forum bo do niczego dobrego to nie doprowadzi. On ma się czego bać a tobie myślę niemieckie służby bez problemu i skutecznie pomogą. To świetnie zorganizowany i zamozny kraj i na pewno odpowiednie organy wiedzą jak działać w takim przypadku. Brakiem znajomości języka się nie przejmuj - nie jesteś pierwsza ani jedyna w takiej sytuacji tylko daj sobie pomóc. Zastanawia mnie dlaczego musiałaś wziąć adwokata aby walczyć z byłym? I jak poznalas takiego sk@$/^&a bo no to az niewiarygodne by wybawca tez okazał się oprawcą. Współczuję....
                • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:18
                  Walczylam z.exem.bo jego zdaniem bezwolnie wywiozlam dziecko z Polski. Dotego ciagnie sie sprawankontaktow. Narazie prawo jest po mojej stronie. Ona ma przyjezdzac do dziecka w odwoedziny do Niemiec.
                  Maz pomagal mi jezykowo w porozumieniu z adwokatem. Dalej to on zajmuje sie min.korespondencja. Ale jak pisalam. Ma dosc tego syfu. Dosc placenia.Mam sobie radzic sama.
                  • mikk25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:22
                    Pakuj dokumenty i zdjęcia.
                  • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:22
                    Sluchaj to juz nieważne. Widać ze nie możesz liczyć na niego, ewakuuj się z tej relacji jak najszybciej. Tym bardziej jeśli jest nieobliczalny. Zrób to, bo jeśli padniesz jego ofiarą skrzywdzisz i siebie i córkę. Ona już przesiakla jego poglądami, może w przyszłości obrocić się przeciwko tobie. Walcz dla niej i o nią...
            • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:05
              I tak cie zabije,za ktoryms razem puknie za mocno albo nieszczesliwie upadniesz.Masz male szanse na przezycie przy nim.
            • berdebul Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:18
              Zanim wyjdzie, to Ty juz będziesz daleko. Teraz musisz się uwolnić, przede wszystkim dla dzieciaka. Zanim ten człowiek zrobi Ci jeszcze większa krzywdę (i dziecku).
            • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:23
              Jeżeli zostaniesz zabije Cię na 100%, jaK nie on to któregoś dnia sama nie wytrzymasz i go wyręczysz.
              Najgorsze jest wyobrażanie sobie co może się wydarzyć. Jak zaczniesz działać poczujesz ulgę.
              Fakt, że ma zawiasy działa na Twoją korzyść, bo daje ci czas.
              Pomogą ci, wiele kobiet już przez to przeszło, staniesz na nogi i znikniesz, a to wszystko pozostanie tylko okropnym wspomnieniem.
              Spiesz się, bo musisz wyrwać córkę spod jego wpływu, bo potem, kiedy ułożycie sobie życie nagle zadzwoni do "tatusia". Liczy się każdy dzień.
        • basiastel Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:20
          Przecież pracuje. Masz kupę czasu i możliwości, by dzwonić.
    • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:07
      Czego od nas oczekujesz? Jak wyobrazasz sobie nasza pomoc?
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:11
        Chcialabym odejsc "po dobroci". Poprostu zniknac. Nie wiem tylko, czy ktos mi poda reke. Ja oczekuje tylko rady. Dokad isc. Czy urzedy mi pomoga. Ja chce tylko.spokoju.
        • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:20
          Nie da sie.Musisz sie rozwiesc.Nie ma mozliwosci ot tak zniknac i co zamierzasz powiedziec w urzedzie?odeszlas bo tak sie kochacie.?idz na ta policje,oni sa tam zorientowani
        • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:22
          Na Twoim miejscu wróciłabym do Polski. Panicznie boisz się poinformowania niemieckiej policji, więc istnieje obawa, ze tego w ogóle nie zrobisz i dalej będziesz tkwić w g..nie.
          Uzbieraj na pociąg do Polski, wróć do taty, nawet na kilka dni. Jak będziesz tutaj pokierujemy Cię dalej.
          • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:27
            Nie mozna ot tak zabrac dziecka ze szkoly w srodku roku bez ani be ani me.
            • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:30
              Tez uważam że szkole musi poinformować, tam też są osoby, które mogą pomóc - jakis pedagog szkolny czy psycholog. Jest sztab ludzi, który pomaga osobom w twojej sytuacji.
            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:34
              edelstein napisała:

              > Nie mozna ot tak zabrac dziecka ze szkoly w srodku roku bez ani be ani me.
              >
              Mozna.
              Albo niech powie że jedzie w odwiedziny do Polski na kilka dni.
              Najważniejsze żeby się wyrwała z tego, choćby na kilka dni, wtedy będzie myśleć jaśniej.
              Resztę niech załatwia już z Polski, zapisze dziecko tu do szkoły i powiadomi niemiecka szkole.
              • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:10
                Nie mozna,to nie Polska,ze ot tak mozesz sobie dziecko zabrac
                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:14
                  No jesli telefonicznie ich zawiadomi, i wyśle pismo z kuratorium,z pieczątka, że dziecko jest zapisane w polskiej szkole to co zrobią?
                  No właśnie to jest ta słynna pomoc urzędów , "sztab osób które ci pomogą".
                  Albo poloza klody pod nogi.
                  • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:20
                    To jest pomoc,jak dziecko sie nie zjawi a w szkole bez wyjasnienia to b. dobrze,ze sprawdzaja czy cos sie stalo.Poza tym w szkole tez by jej pomogli gdyby sie do nich zglosila.
                    • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:26
                      Obawiam się że na darmo się produkujemy . Albo sytuacja nie do konca tak wygląda jak pisze mephisto i watkodajka boi się pójść na policję albo jest zbyt przerażona żeby coś zdzialac. Dziwi mnie tylko, ze jej dziecko jest po stronie ojczyzna, serio to naturalne ze słysząc wrzaski czy przemoc względem matki dziecko się do tego przyłącza i m jej nie broni i nie pociesza? Trochę dziwne.
            • asia_i_p Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:35
              Teoretycznie nie, ale praktycznie jeśli w toku wyjaśniania sprawy okaże się, że kobieta z dzieckiem uciekała przed przemocą, to co, grzywnę jej dowalą?
              • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:11
                Grzywny jej nie dowala,ale bedzie musiala wyjasniac dlaczego nie poszla na policje
        • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:27
          Po dobroci się nie da wyplątać i dobrze o tym wiesz.
        • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:27
          Takie zniknięcia to na amerykańskich filmach. Musisz zabezpieczyć sobie gdzieś pobyt i wystąpić o rozwód z jego winy, alimenty na siebie itd. W przypadku sprawy z eks poproś o adwokata z urzędu choć nie wiem gdzie sprawa się toczy i jakie są zasady jego przyznawania.
        • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:30
          Czy ktoś z Niemiec może jej KONKRETNIE doradzić?
          Np.wychodzi zdomu a mieszka jak rozumiem na jakiejś wiosce.
          Po pierwsze-masz pieniądze na bilet?
          Jeśli nie to choćby ukradnij/pozycz/uskladaj,schowaj tak by nie znalazł.
          I teraz co idzie na posterunek, policja przyjmuje skargę i co dalej?
          Musi wrócić do domu?
          Czy dadzą jej OD RAZU jakieś schronienie?
          Jeśli policja nie, to jakąś organizacja?

          Wróci do domu i on się poczuje jeszcze bardziej bezkarny!
          Albo coś jej zrobi.
          Ja nie wiem jakie są procedury w Niemczech.
          Wątpię czy to jest tak że idzie i od razu wszyscy jej pomogą, tak żeby nie musia wracac.
          Chyba że za sa takie możliwości.
          Jak wrócisz do Polski idź do do domu samotnej matki, potem będziesz myśleć co dalej.


          Tylko konkretnie, bez pouczek w stylu" marnujesz sobie życie, myśl o dziecku" itp bzdury.
          Ona to doskonale wie!
          W takiej sytuacji na tak sprany mózg, że nie jest w stanie zrobić najprostszej rzeczy.
          Pisząc z forum trudno to zrozumieć.
          Ktoś jej musi pomóc.
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:35
            Doladnie tak. Ja juz sie gubie. Nie wiem, jak sie nazywam.
            • bi_scotti Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:15
              Zadzwon na policje. Edel napisala: 110, correct? Jestem pewna, ze znajda Ci tlumacza, opowiesz wszystko z datami i faktami bardziej konkretnie i spojnie niz nam tutaj. Zawioza Cie do szkoly zeby odebrac dziecko, wytlumacza w szkole what's going on, umieszcza w shelter czy jak sie to tam nazywa w DE, skontaktuja z mezem i ustala czy Twoje zgloszenie jest wystarczajaca podstawa do odwieszenia wyroku w zawieszeniu. W tzw. miedzyczasie Ty bedziesz (narazie) bezpieczna poza zasiegiem tego czlowieka. W shelter powinni Ci zapewnic pomoc psychologiczna i prawna tudziez jakies wsparcie finansowe. Tak to dziala w cywilizowanych krajach, wlasciwie nie mam watpliwosci, ze tak to zadziala w DE. Jeden telefon, nic wiecej w tym momencie nie potrzebujesz tylko dial te cholerne 110. Twoj pierwszy krok to wolnosci i samostanowienia.
          • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:41
            Padło dużo konkretnych porad, adresów i namiarow. Decyzja należy do watkodajki, nikt za nią tego nie zrobi. A jak dokladnie wygląda procedura to skąd mamy wiedzieć ? Chyba ze ktoś ja przechodził lub bliska osoba to opisze. Albo pracuje w organizacji która ofiarom przemocy pomaga. Facet na zawiasy i boi się więzienia (ile dostał bo od tego zależy ile byś miała spokoju) i trzeba to wykorzystać - idealna sytuacja. To nie jest nawet ojciec dziecka, więc skrupułów bym nie miala na jej miejscu.
          • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:42
            jak powie że sie boi wrócić do domu i że mąż sie bedzie nad nią dalej znęcał, a za pojscie na policję to groził że ją zabije - to nawet polska policja by jej do tego domu z powrotem nie odesłała. niemiecka - jak sądze - tym bardziej.
            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:25
              Taaa, polska policja by jej nie odesłalabig_grin
              A co KONKRETNIE by jej zaoferowali??
              Czytasz co piszesz?big_grin
              Niemiecka,wątpię czy jest lepsza od polskiej, w końcu kraj sąsiedni.



              • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:28
                Znasz tutejsze realia?jak widac nie.Za rzemoc domowa sprawcy zostaje z miejsca wydalony z domu,jesli istnieje ryzyko eskalacji trafia do aresztu. Policja pyta czy kobieta woli zostac a pana maja odseparowac czy zawiezc do domu dla ofiar przemocy
              • baltycki Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:40
                > Niemiecka,wątpię czy jest lepsza od polskiej, w końcu kraj sąsiedni.
                Mocny argument,
                mocny.
                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:27
                  Jeśli masz lepszy to MERYTORYCZNIE odpowiedz.
                  Przecież o to właśnie pytam, bałtycki.
                  Masz coś do powiedzenia na temat niemieckich służb?
                  Proszę bardzo, opowiedz o tym.
                  Edel przynajmniej coś dodała.
                  A ty, co masz do powiedzenia?
                  • baltycki Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:19
                    > Niemiecka,wątpię czy jest lepsza od polskiej, w końcu kraj sąsiedni.
                    Nie krzycz, wyciaganie wniosku o sprawnosci policji na podstawie "krajow sąsiednich" jest niepowazne i sama o tym wiesz (Polska sąsiaduje tez z Rosja).

                    Edel juz wszystko powiedziala.
                    • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:03
                      Ja nie wyciągam wniosków.
                      Odnosilam się do postu "zapewne niemiecka policja jest skuteczniejsza , bo jest niemiecka".
                      Pojęcia nie mam jak działa niemieckie prawo/policja.
                      • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:13
                        konsta-is-me napisała:

                        > Ja nie wyciągam wniosków.
                        > Odnosilam się do postu "zapewne niemiecka policja jest skuteczniejsza , bo jes
                        > t niemiecka".
                        > Pojęcia nie mam jak działa niemieckie prawo/policja.

                        Ale już zdążyłaś ją ocenić na podstawie tylko sąsiedztwa z Polską big_grin
                        • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 17:12
                          No to co, myślisz że niemieccy policjanci się obraża, bo "źle ich ocenilam"?wink
                          • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:00
                            Chyba niczego nie rozumiesz..
                      • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:44
                        Ja niemieckiego prawa nie znam, ale wiem ze niemiecka policja pomaga skutecznie. I ze ofiary przemocy domowej nie odesla z powrotem do dreczyciela, bo nie.
              • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:57
                W sąsiednim wątku opisałam sytuację dziewczyny, którą mąż w środku nocy wyrzucił z domu. Ją i dzieci. Wcześniej ją pobił. Ona zadzwoniła po policję. Zabrali go na 24 godziny. W tym czasie ona spakowała rzeczy swoje i dzieci i na drugi dzień rano poszła do urzędu miasta. Wyszła z niego dopiero wtedy, gdy dostała klucze do mieszkania zastępczego.
              • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:42
                A co ma do rzeczy to ze sasiedni? big_grin
        • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:33
          memphisto76 napisała:

          > Chcialabym odejsc "po dobroci". Poprostu zniknac. Nie wiem tylko, czy ktos mi p
          > oda reke. Ja oczekuje tylko rady. Dokad isc. Czy urzedy mi pomoga. Ja chce tylk
          > o.spokoju.

          Po dobroci sie nie da. Bedziesz sie bala bardzo dlugo albo do konca zycia. Ze odszuka, znajdzie i co wtedy zrobi.
          Zrozum, to on musi sie zaczac bac. Ciebie bac sie nie bedzie, juz wie, ze sie nie postawisz. Pozostaja osovy trzecie - funkcjonariusze policji i/lub innych sluzb
        • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:37
          nie mozesz zniknąć. to Twój mąż. musisz sie z nim rozwieść, a przecież wiesz ze to nie jest kwestia strzelenia palcami.
          odejsć "po dobroci" - to znaczy jak? konkretnie?
          nie chcę zabrzmieć napastliwie, ale próbuję Ci uświadomić że musisz myśleć rzeczowo i wprost. pomyśl rzeczowo i wprost JAK chciałabyś się z nim rozstac. a potem się zastanów czy to jest realne.
          bo tak naprawde realne wyjscie jest tylko jedno - i nie jest ono proste. i dalej bedziesz sie szarpać, bo przemocowiec łatwo nie odpusci. ale to jest JEDNO wyjscie. innej drogi nie ma.
          boisz sie ze on Cie zabije - on Cie predzej czy później i tak zabije. albo tak Cie zleje że umrzesz, albo tak Cie wymęczy psychicznie że sama sie zabijesz. a on potem zacznie katować Twoją córkę.
          działaj.
        • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:43
          > Chcialabym odejsc "po dobroci". Poprostu zniknac.

          A ja chciałabym mieć 190 cm wzrostu. Niestety skupianie się na tym czego BY się chciało (ale....) do niczego nie prowadzi, ty musisz wiedzieć czego chcesz.
    • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:38
      Brutalnie zapytam:
      Jak nie mozesz zadzwonic skoro piszesz na forum. Masz telefon, korzystasz z nie w tej chwili. Wyjdzi z internetu, wklep 3 cyfry i uratuj wlasne dziecko. W tej chwili nawet jezeli trafi do rodziny zastepczej bedzie to dla niej bezpieczniejsze niz matka ktora nie ma instynktu przetrawania. Jakby ci sie kobieto dom palil tez bys nie wolala pomocy bo nie znasz niemieckiego? Ze wstydu przed strazakami i policja wolabys sie spalic? Ratuj dziecko, bo fakt ze leje tylko Ciebie ze żaden argument za siedzeniem na dupie.
      • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:40
        Boże ile literówek. To ze złości i pośpiechu, ale naprawdę przeraża mnie ten post. To sie prosi o jakieś zgłoszeniesad
      • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:33
        Wilan.an
        Inteligencja to ty nie grzeszysz, co?

        I NIE pomagasz, nią nie trzeba "potrząsnąć"kurde, naprawdę tego nie rozumiecie??
        Potrzebuje kobiety kretnej pomocy, nie "złotych myśli".
        • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:02
          Jak miło ze oceniasz moją inteligencję. W końcu Ty znasz jedyną słuszną metodę pomocy. Wybacz
          • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:04
            No i nie zapomnij uderzyć personalnie do pozostałych. Niech nie czuję sie wyróżniona, przeczytałam cały wątek i podobnych głosów jest wiele.
            • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:30
              wilan.an napisał(a):

              > Niech nie czuję sie wyróż
              > niona, przeczytałam cały wątek i podobnych głosów jest wiele.

              I to jest przerażające.
              Bo jesli to nie jest trolling? To co?
              • wilan.an Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:57
                Jeśli to nie trolling to bedzie albo nieszczęśliwy wypadek, albo jedna z wielu historii jak z horroru opowiadana psychologowi przez dorosłą córkę.
                Dziewczyna siedzi od 6 godzin i opisuje jak jest maltretowana psychicznie i fizycznie. Zamiast wstać, spakować sie i uciec. Nie wyjdzie z domu bo ma wrażenie że wiecej straci (dom, rzeczy osobiste, ew.opinie) niż zyska. W końcu strach przed nieznanym jest wiekszy niż przed biciem i poniżaniem. Może wyjść, nie jest przywiazana łańcuchem do kaloryfera, zamknięta w piwnicy, w tej chwili sama sie uwięziła w swojej głowie i to jest straszne. Ona nie ma świadomości że może wyjść z tego sama, nie czekając a jego decyzje, stracić szafę z ciuchami, garnki w kuchni itp złudzenia domu, a zyskać życie.
                Jeżeli to nie trolling to strasznie jej współczuje i liczę że zdobędzie się na akt odwagi dla swojego dziecka. Nie walki, ale ucieczki.
                • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:10
                  >Dziewczyna siedzi od 6 godzin i opisuje jak jest maltretowana psychicznie i fizycznie.

                  Odważna z niej sztuka - mając męża przemocowca nie boi się, że chłop wróci z pracy, a tu ani obiadu, ani posprzątane...
          • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 17:45
            Tak, myślę ze znam dość dobrze.
            Wiesz dlaczego?
            I've been there , done that.
            Dlatego tak się wsciekam jak widzę kolejne tyrady i złote myśli pt."czemu tego nie zrobisz"
    • zuleyka.z.talgaru Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:57
      Odejdziesz od niego od razu czy poczekasz aż zmaltretuje Ci w końcu dziecko? Albo je przypadkowo uszkodzi na amen?
      Otrząśnij się, idź na policję. Działaj!
      • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:04
        Mam isc? Nie mam.sladow. Siniak na nodze. Moglam upasc. I zadnych swiadkow.
        Tego.sie boje.
        • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:15
          Przemoc jest fizyczna,psychiczna,ekonomii zna. On ci grozil,grozby sa karalne,jedyne co policja zrobi to zapoda formulke,ze skladanie falszywych zeznan jest karalne. Nikt nie bedzie podwazal prawdziwosci zeznania
        • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:16
          Masz świadka, przecież dziecko widzi i samo doświadcza przemocy.
          • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:25
            To nie ona ma udowodnic wine,tylko on swoja niewinnosc. Skoro ma zawiasy to za häusliche Gewalt,Nötigung,Drohungen odwiesza mu kare.Trafi do aresztu,a jesli nie to dostanie zakaz zblizania i hausverbot od 3 do 10dni.
            • basiastel Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:38
              To nie ona ma udowodnic wine,tylko on swoja niewinnosc.
              ------------------
              Serio? Ciężar udowodnienia winy ponosi zawsze strona skarżąca.
              • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:31
                Wystarczy, że szczegółowo opisze sytuację domową, a specjaliści uznają te zeznania za wiarygodne. A on będzie niespójnie kręcił zapytany o pewne sprawy na podstawie tych zeznań.

                Specyfiką ofiar przemocy domowej jest to, że z góry zakładają, że nikt im nie uwierzy, że muszą mieć twarde dowody - natomiast sprawcy policja uwierzy na słowo i da się zmanipulować. Drugą specyficzną cechą ofiar przemocy jest - długotrwałe nieraz - trwanie w takim dwójmyśleniu, tzn. że muszą coś zmienić w swojej sytuacji i że nic nie mogą. Jak również, że osobnik bojący się policji będzie jednocześnie w stanie ją przekonać, że to jego wersja zdarzeń jest prawdziwa. Albo że chcą żyć normalnie i że wcale nie jest im tak źle.
                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:42
                  Dokładnie.
                  W dodatku sam sprawca im to wmawia, a w Polsce ...O ile sprawca nie jest w tym momencie pijany i nie lata z nożem w ręku , mało kto im wierzy.
                • memphisto76 Re: Terror w domu. 22.02.17, 13:51
                  Jest dokladnie tak jak piszesz.
                  Dziekuje wam.
          • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:26
            Dziecko spi. Mam.zamknac gebe. W dzien pan tylko krzyczy. Ew. wykreca rece. Dziecko jest w niego wpatrzone. Wszystko co robi papa -ma racje.
            • edelstein Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:29
              Dlaczego nie idziesz na policje?wolisz byc bita
              • basiastel Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:42
                Wkrótce będzie też bita przez własne, zapatrzone w psychola dziecko.
            • laruara Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:32
              Może dzieciak się boi i dlatego wydaje Ci się, że jest w niego wpatrzone. Porozmawiaj z dzieckiem o sytuacji.
            • pulcino3 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:34
              Chyba ci sie tak tylko wydaje, albo chcesz zeby byl to powod ze masz z nim nadal byc. Smutne.
            • thank_you Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:39
              Dzieciak śpi? Nie słyszy kilkugodzinnych awantur w nocy? Taaa...
            • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:50
              Twoje dziecko widzi i czuje więcej niż Ci się wydaje.
              Twoje dziecko doświadcza przemocy domowej, nie fizycznej, ale psychicznej plus jest świadkiem przemocy wobec matki, nawet jeżeli nie widzi bicia.
              Twoje dziecko wychowuje się w rodzinie patologicznej.
              Dziecko wychowywane w takiej rodzinie prawdopodobnie albo podzieli Twój los albo samo będzie sprawcą przemocy.
              Jesteś jedyną osobą na świecie, która może pomóc swojemu dziecku.
              To są fakty, zrobisz z nimi co zdecydujesz.
              Nie będzie lekko, będzie stres, ale sa instytucje i ludzie, którzy mogą Ci pomóc. Nie jesteś w sytuacji bez wyjścia, ale nie dotrzesz do niego, jeżeli nie zrobisz pierwszego kroku.
              Wiesz już bardzo dużo. Chyba w niczym więcej nie można ci pomóc na forum.
              Powodzenia.
            • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:17
              Poczekaj parę lat a zaczniesz obrywać i od dziecka. Ono ci nie podziękuję że zostałaś z mężem, ono cię znienawidzi.
              • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 16:26
                Dlaczego jej każesz czekać parę lat?
                Przecież ona chce odejść, po co gadki"motywujące"??
                • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:18
                  konsta-is-me napisała:

                  > Przecież ona chce odejść, po co gadki"motywujące"??

                  Bo nie odchodzi ? Bo chce,zeby jakos samosie, a samo to sie nawet nie pozamiata, prawda ?
                  • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:27
                    Nie, nigdzie nie napisała "samosie".
                    To twoja nadinterpretacja, wynikająca z przekonania,że ot tak po prostu się da.
                    "Gdyby chciała to by..."
                    Gunwo prawda!
                    Jeśli ktoś cię napadnie i przystawi nóż do szyi, to też twoja wina, bo gdybyś tylko chciała...to byś asertywnie się obroniła, albo "zawołała służby", prawda?
                    Gdybyś tylko chciała, widocznie nie chcesz, nie?
                    Ano właśnie...
                    • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:37
                      Myślę że jej przekonanie raczej wynika z tego że wątkodajka gra w grę "no tak, ale..." czyli odrzuca wszystkie rozwiązania. To oczywiście nie wyklucza bycia ofiarą natomiast dość skutecznie sabotuje wyjście z tej sytuacji.
                    • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:46
                      konsta-is-me napisała:

                      > Nie, nigdzie nie napisała "samosie".
                      > To twoja nadinterpretacja, wynikająca z przekonania,że ot tak po prostu się da.
                      > "Gdyby chciała to by..."
                      > Gunwo prawda!
                      > Jeśli ktoś cię napadnie i przystawi nóż do szyi, to też twoja wina, bo gdybyś t
                      > ylko chciała...to byś asertywnie się obroniła, albo "zawołała służby", prawda?
                      > Gdybyś tylko chciała, widocznie nie chcesz, nie?
                      > Ano właśnie...

                      Nie napisala "samosie", ale wyraznie liczy, ze sprawa sie rozwiaze bez jej inicjatywy. Moze on zawnioskuje o separacje... a co jej to da ? Separowany nie bedzie musial jej dawac na jej i dziecka zarcie, tyle. Przeciez nawet gdyby ja separowana zawlokl do lozka, ona nie pojdzie na skarge, tak jak dotad nigdzie nie poszla.

                      Reszta porownania chybiona. Z nozem na gardle nie zrobie nic, po odjeciu noza narobie krzyku, polece na policje, opisze napastnika. Na pewno nie poprzestane na wyzaleniu sie na forum.
                      Ona tego noza przy gardle nie ma przez 24 godz na dobe.
                      • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:55
                        Pobiegłabys z krzykiem, bo napastnik się oddalił więc jesteś bezpieczna.
                        Ona z tym napastnikiem mieszka 24 h w jego domu
                        • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:59
                          No właśnie nie 24 bo napastnik uprzejmie chodzi do pracy.
                          • antyideal Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:09
                            minor.revisions napisała:

                            > No właśnie nie 24 bo napastnik uprzejmie chodzi do pracy.

                            Nie masz bladego pojęcia co dzieje się w psychice osoby podlegającej długotrwałej przemocy. Myślisz, że po zniknięciu oprawcy z horyzontu ofiara automatycznie staje się kimś normalnym, tj.racjonalnie myślącym i wracają jej siły ?
                            • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:22
                              oczywiście że nie, ale pani skądś na to te siły musi znaleźć inaczej odbiorą JEJ dziecko za narażanie go na przemoc. Jeśli nie jest w stanie tych sił wykrzesać no to tym bardziej ktoś powinien powiadomić służby i odebrać to dziecko. Sorry winnetou. Pani nie pisze że nie ma siły zadzwonić na gliny tylko że wolałaby bez nich. Za uprzejme uwagi w rodzaju "obyś ty nigdy nie była w takiej sytuacji" z góry serdecznie dziękuję, oszczędź klawiaturę.
                              • antyideal Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:48
                                Jeśli proces prania mózgu pani, przerabiania jej na pozbawiona siły i woli ofiare trwał miesiącami, latami to proces odwrotny też nie nastąpi z dnia na dzien. Byłoby super, gdyby jeszcze dzis spakowala siebie i dziecko, wyszła z domu i zgłosiła się po pomoc, zwłaszcza, że w Niemczech jest to prawdopodobnie lepiej zorganizowane w takich sytuacjach niż u nas, ale to raczej nie nastąpi. Sukcesem będzie w jej sytuacji każdy krok, nawet napisanie na forum, rozpoczęcie zbierania informacji co moze zrobic, potem jakieś realniejsze działania.. Rozpoczęcie nowego życia z dnia na dzień to niestety tylko w filmach, w realnym życiu ofiara jest tak wyssana z sił i nadziei, że potrzebuje czasu i wsparcia, a najlepiej pomocy psychologicznej, żeby znów poczuć, że ma wpływ na cokolwiek. Dziwienie się, potępianie, że nie bierze dziecka i walizki i nie wychodzi po pomoc, bo tak jej forum radzi, jest słabe w tej sytuacji.
                                • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:53
                                  jej problemem nie jest to że jest wyssana z resztek sił i nadziei tylko że od początku w zasadzie pada gdzie nią rzuci bez żadnej wlasnej koncepcji czego ona chce a obecnie czeka na to że jakaś kolejna zewnętrzna sila się zlituje i rzuci nią gdzie indziej. Przynajmniej coś takiego się wyłania z tego wątku.
                                  • antyideal Re: Terror w domu. 20.02.17, 20:00
                                    Tym bardziej wymaga psychicznego wsparcia a nie fochow, że nie realizuje natychmiastowo forumowych rad.
                                    • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 20:19
                                      antyideal napisała:

                                      > Tym bardziej wymaga psychicznego wsparcia a nie fochow, że nie realizuje natych
                                      > miastowo forumowych rad.

                                      To znaczy czego konkretnie ? Mamy wyrazic zrozumienie i wspolczucie ? OK, wyrazam. W czym jej to pomoze ?
                                • pade Re: Terror w domu. 20.02.17, 20:04
                                  Antyideał, popieram.
                                  • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:47
                                    Też zgadzam się z antyideal.
                                    Wydaje mi się że dyskusje są bez sensu.
                                    Chcą dokopać i będą dokopywac.
                                    Możemy napisać 500 postów i tak się dowiemy że sama sobie winna.
                                    I tak jestem zdumiona (pozytywnie) że niektóre zareagowały checia pomocy.
                                • fajnedziewcze Re: Terror w domu. 20.02.17, 20:14
                                  Witam,wszystkich odpowiedzi nie czytalam,ale mam za sciana podobna sytuacje,tzn.byla podobna tylko tyle ze po wszystkim Ona dalej mieszka ze swoim oprawcom,bo jest spokoj,bo.....?Przyjechala kobieta z 2 dzieci,po rozwodzie z 1 mezem,wyszla za maz po roku znajomosci i mieszlala tu rok i przez ten czas,bylo picie..piwa tylko i az .Az pewnego dnia rabie mi w drzwi,bo pukaniem tego nazwac nie mozna,dzieci przerazone,placza i co robic,pytam co sie stalo,opowiada a mi wlosy staja deba.Pytam czy jest gotowa odejsc,dostanie mieszkanie lub zostanie w tym,a jego wyprowadza,ona pojdzie do pracy "miasto" jej pomoze,Ona zgadza sie, ja dzwonie na policje ona czeka u mnie,przyjechala policja pakuje pana i wywiozla.Ona zostaje w domu,jest wreszcie spokoj,moze spokojnie ugotowac obiad,dzieci maja spokoj.Ona pakuje go i wywozi mu walizki na policje,przychdzi codziennie i opowiada co i jak,dalej pomagam i po tygodniu Ona "Pana" wposcila, bo jednak beda razem.....On jej obiecal....Miala przyjsc pani z "mopsu" Ona do mnie zebym pania sklamala ze "Pana" tu nie ma ale ja sie nie zgadzam na klamstwo,pytam czy wszystko przemyslala,czy pomyslala o dzieciach???Jesli chca razem byc to niech wszystko wycofa i powie ze sa razem.Poprosilam zeby mnie juz nie angazowala w swoje sprawy,moze na kawe wpasc,i tyle moglam zrobic.Nic na sile... szkoda jej i dzieci.
                                • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 20:23
                                  antyideal napisała:
                                  w realnym życiu ofi
                                  > ara jest tak wyssana z sił i nadziei, że potrzebuje czasu i wsparcia, a najlepi
                                  > ej pomocy psychologicznej, żeby znów poczuć, że ma wpływ na cokolwiek.

                                  Z pewnoscia doczeka sie wsparcia i pomocy, zwlaszcza psychologicznej (ale i kazdej innej) siedzac w domu i ukrywajac wszystko. Przed szkola dziecka, Jugendamtem, sasiadami... na pewno.
                            • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:43
                              antyideal napisała:

                              >
                              > Nie masz bladego pojęcia co dzieje się w psychice osoby podlegającej długotrwał
                              > ej przemocy. Myślisz, że po zniknięciu oprawcy z horyzontu ofiara automatycznie
                              > staje się kimś normalnym, tj.racjonalnie myślącym i wracają jej siły ?


                              Nie masz bladego pojecia, o czym ktora z nas ma pojecie. Po zniknieciu oprawcy ofiara ma dosc sily, by napisac na forum. Reka rusza, lacznosc ze swiatem ma, czyta i rozumie, co czyta.
                              Problem tylko w tym, by napisala - nawet to samo, co nam - instytucji zajmujacej sie takimi sprawami. Namiary dostala.
                        • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:03
                          konsta-is-me napisała:

                          > Ona z tym napastnikiem mieszka 24 h w jego domu

                          Tak, jasne. I z napastnmikiem na karku pisze z nami przez szesc godzin.
                          • banksia dokladnie, tez myslalam ze szuka realnej pomocy 25.02.17, 19:44
                            czytam i nie wierze. z opisu sytuacja wyglada przerazajaco.
                            mialam wrazenie, ze napisala na forum bo nie zna jezyka, mieszka na zadupiu i autentycznie nie wie gdzie szukac pomocy. dostala niesamowite wsparcie, mnostwo konkretnych informacji, kilka personalnych namiarow i oferty natychmiastowej pomocy w formie np. napisania listu. i nic.

                            mowicie, ze jest zaszczuta i nie ogarnia, rozumiem, wiem co to jest tzw gaslighting i przemoc psychiczna ale mam wrazenie ze gdyby rzeczywiscie miala az tak wyprany mozg, pisanie na forum nie przyszloby jej nawet do glowy.

                            czekam na wiesci, ze cos w koncu zrobila, chocby nawet ze wzgledu na dziecko.
                            • konsta-is-me Re: dokladnie, tez myslalam ze szuka realnej pomo 25.02.17, 20:27
                              Ale co nic??
                              Skąd wiesz że nie działa?
                              "Pisanie na forum nie przyszło by jej do głowy"-och- banksia ekspertka zna się na takich rzeczach.
                              Wie co komu by przyszło albo nie: D
                              • lady-z-gaga Re: dokladnie, tez myslalam ze szuka realnej pomo 25.02.17, 20:54
                                A Ty długo jeszcze będziesz się oszukiwac?
                  • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:34
                    Ona nie wie czego chce, no sorry. Ona "by chciała", ale od bychcenia do chcenia to jest daleka droga. Bychcieć można zniknąć, no ale to ona może se bychcieć w rojeniach. W rzeczywistości musi mieć jakąś wizję, bez tego nic nie zrobi, no co najwyżej bezwolnie wpadnie w kolejny rozdział życia zorganizowanego jej przez kogoś innego, na cudzych warunkach i niewykluczone że też przemocowych. No bo co, pójdzie do tego frauenhause i co dalej ósma klaso? Bez planu to wróci w objęcia pana w podskokach bo niczego innego nie zna.
                    • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:42
                      No proszę, minor , a tak kreujesz się na obronczynie kobiet...
                      Ona wie czego chce, nie pyta CZY odejść, tylko JAK .
                      Pojęcia nie macie o czym piszecie, i obyscie się nie przekonały jak to jest, ale tez z tego powodu wypisujecie bzdury aż głowa boli!
                      Tylko po to by udowodnić swoją wyższość, nie można się powstrzymać, trzeba jej dowalac.
                      Ona NIE MYSLI normalnie i w takim środowisku nie będzie myśleć.
                      Kropka.
                      Tak, KTOS musi wyciągnąć rękę i jej pomóc teraz.
                      Topiacemu się nie wyglaszasz "mądrości" tylko pomagasz wyjść z wody.
                      Na wykłady o bezpiecznym plywaniu jest czas później.

                      • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:48
                        Ale z całym szacunkiem ty nie wiesz co ja wiem o takich sytuacjach. Ta laska napisała że chciałby zniknąć nie wadząc nikomu i to w zasadzie tyle jeśli chodzi o realne a właściwie nierealne plany. JAK to nie jest żaden problem, są służby które by jej pomogły gdyby faktycznie chciała, ona musi mieć plan DOKĄD i CO POTEM.
                        • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:04
                          Jeśli RZECZYWISCIE e służby pomogą to ok.
                          Problem w tym na ile to jest wiarygodne.
                          Ja przez lata się bujalam z "gdzieś, coś , jakoś ".
                          Problem w tym ze jak przychodziło co do czego, to NIGDZIE, NIKT , NIJAK...
                          A przecież teoretycznie...
                          To było w Polsce.
                          Więc jeśli nawet w Niemczech to działa faktycznie, to czy ONA o tym wie?
                          Teoretyzowac sobie mozemy, czemu nie, tylko chyba nie o to chodzi, prawda?
                          Konkrety może podać tylko ktoś znający dobrze niemieckie realia, nie teorie, bo teorie można sobie wsadzić...do szuflady.
                          • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:10
                            No w Niemczech chyba nie grasuje Pan Zbyszek i reszta rządu która nie uznaje konwencji antyprzemocowej? Odejść to jest NAPRAWDĘ najmniejszy problem, wystarczy chcieć (ona nie chce, ona chciałaby). Faktyczne schody zaczynają się po odejściu żeby nie wrócić. Ale do tego to już ona musi wiedzieć co chce robić po tym odejściu, gdzie mieszkać, za co żyć. Przynajmniej z grubsza. Wiadomo że będzie musiała na początku brać co dadzą ale przynajmniej z jakąś wizją w tle. Bez niej wyląduje z powrotem niezależnie od tego co sobie złego o mnie myślisz.
                            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:19
                              Ona w tym momencie niekoniecznie jest w stanie mieć jakakolwiek wizję.
                              Zresztą, nawet jakby miała, wcale nie musi się sprawdzić.
                              Ty chcesz żeby miała pomysł i plan idealny, a ja mowie- niech odetchnie , niech się odizoluje od niego.
                              Wtedy będzie miała siły na myślenie i plany.
                              Teraz ma sprany mózg i zero rozumu.

                              I autorko jeśli to czytasz, weź pod uwagę, że on będzie raz dobry, raz zły.
                              Zresztą już to pisałam.
                              Będziesz pewnie mieć wątpliwości co zrobić.
                              Zrob jedno-wroc do Polski.
                              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:23
                                Nie szkodzi, nie musi się sprawdzić. Ale musi by bo inaczej pani wróci tam gdzie jest.
                              • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:25
                                konsta-is-me napisała:
                                a ja mowie- niech odetchnie , niech
                                > się odizoluje od niego.

                                A co my wszystkie mowimy, do cholery ! Dokladnie to samo ! Z dodatkiem - do kogo ma zadzwonic/pojsc, by miala jak sie odizolowac i gdzie odetchnac.
                              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:26
                                Do Polski? Do tej Polski w której rząd pozabierał środki instytucjom pomagającym kobietom w jej sytuacji? I po co tam wróci, żeby się przekonać że "z pracą jest tragedia" i wrócić do przemocowca? Ona może wróci do Polski jeśli ONA będzie mieć jakiś pomysł na to co tam robić, gdzie i za co żyć.
                              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:28
                                I nei diem gdzie wyczytalaś że ja "chcę żeby ona miała plan idealny".
                                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:51
                                  Przeczytaj sama swój post.
                                  Ma mieć dokładny plan co i jak, gdzie i ma go zrealizować jedną ręką, bo wszechwiedząca ematka by to zrobiła z palcem w tylku.
                                  Zresztą , jeśli ma zapewniony but w Niemczech i jakaś przyszłość niech nie wraca.
                                  Byleby z daleka od niego.
                                  Ile razy można ci wciąż od nowa tłumaczyć to samo???
                                  I tak powiesz swoje od nowa.
                                  Jak grochem o ścianę.
                                  • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 22:56
                                    Kobieto, to do mnie? Idż i nie pij więcej przed forumowaniem.
                                    • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:00
                                      Tak, do ciebie.
                                      Przeczytaj swój post z 19.10
                                      A swoimi odpowiedziami w tym stylu schodzisz już poniżej dna.
                                      • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:06
                                        ten o którym pisałam o planie Z GRUBSZA? To jest dla ciebie plan idealny punkt po punkcie? No cóż, sorry ale ona musi jakiś plan mieć, inaczej wróci do typa przy pierwszym kryzysie. Musi mieć w głowie coś co sobie może przywołać jak ją najdzie chęć powrotu (a najdzie, bo dziecko będzie marudzić). Podtrzymuję wszystko co napisałam niezależnie od tego jak się tu będziesz miotać.
                                        • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:09
                                          To już jest za dużo jak na ten moment.
                                          Istnieje piramida potrzeb.
                                          Ktoś kto się non stop boi, marzy tylko by się nie bać.Niczego więcej mu do szczescia nie trzeba.
                                          Plany są do wymyślania nieco później.
                                          • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:13
                                            konsta-is-me napisała:

                                            > To już jest za dużo jak na ten moment.
                                            > Istnieje piramida potrzeb.
                                            > Ktoś kto się non stop boi, marzy tylko by się nie bać.Niczego więcej mu do szcz
                                            > escia nie trzeba.

                                            ALE W TYM DOMU ONA NIE PRZESTANIE SIE BAC.
                                            Ktore z powyzszych slow jest niezrozumiale ?
                                            Ergo - zaczac musi od wyjscia stamtad. Co powtarzamy jej od poczatku i uporczywie, dodatkowo podpowiadajac, jak i z czyja pomoca moze to zrobic.

                                            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:20
                                              Moment-przeciez ja to CALY CZAS POWTARZAM!
                                              Ze ma się odizolować od niego.
                                              Pytanie który z moich postów jest DLA CIEBIE niezrozumiały??
                                              Odpowiadam postem, który cytujesz, do revision.
                                              Moment w którym jest, to za wcześnie żeby wiedziała dokładnie albo z grubsza co będzie robić, z czego żyć, jak zaplanuje przyszłość, itd.
                                              Niech odpocznie gdziekolwiek z daleka od niego, choćby tydzień, teraz najprostsze rzeczy dla niej są Mounteverestem.
                                              Przeczytaj jeszcze raz, powoli bo chyba się pogubilas o co komu chodzi.
                                              • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:25
                                                No ale choćby po to żeby wiedzieć GDZIE odpocząć przez ten tydzień i co powinna ze sobą zabrać (zakładająć, że do domu nie wraca ani ona ani dziecko) musi mieć jakiś plan. Jeśłi już nie dla siebei to dla dziecka wlaśnie, które będzie sobie mogło wyobrażać że teraz będzie lepiej a tak to ma z jednej strony niewiadomą a z drugiej ojczyma który co prawda tłucze matkę ale ją kocha (nawiasem mówiąc przez ten motyw nie wierzę w tę historię, ale to akurat nie ma znaczenia). INACZEJ WRÓCI DO DOMU W CIĄGU PARU DNI I CAŁĄ ZABAWĘ SZLAG TRAFI i następnym razem będzie jej dużo trudniej bo mąż już tego przypilnuje i odetnie ją od telefonu czy kasy czy czegoś tam i ona dalej będzie siedziała i się bała a triss będzie pisać że wiedziała że nie ma ofiar są tylko ochotnicy.
                                                • konsta-is-me Re: Terror w domu. 21.02.17, 10:11
                                                  Nic nie rozumiesz.
                                                  Co innego plan jak przetrwać parę dni/tygodni, wstępny, co innego plan długofalowy, na życie.
                                                  Że plan na parę dni, to oczywiste chyba.
                                          • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:15
                                            Wprost przeciwnie, na ten moment ona powinna zacząć od planu - gromadzić pomocne telefony, dzwonić do znajomych, tłumaczyć jaka jest sytuacja i pytać czy i w jakim zakresie mogą pomóc, zbierać gotowkę, znaleźć znajomych (może w szkole dziecka?) u których może powoli sobie pakować zapasowy telefon, paszport, ubrania it a jednocześnie planować GDZIE chce zwiewać. No bo jeśłi np. chce docelowo do innego miasta to niech od razu szuka domów samotnej matki tam a nei tam gdzie jest. Bez tego będzie w domu z powrotem w przeciągu tygodnia.
                                  • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 23:10
                                    > Zresztą , jeśli ma zapewniony but w Niemczech i jakaś przyszłość niech nie wraca.

                                    nie żabuś. mwiłam nie chlaj przed pisaniem. Ona nie ma pojęcia co ma zamiar robić dlatego wracanie do Polski nie ma sensu bo tam niczego nie ma ORAZ nie ma pomocy dla samotnych matek w takim zakresie jak w Niemczech. Oczywiście jeśłi ona ZAPLANUJE wyjazd do Polski, z uwzględnieniem pomocy na start na jaką może liczyć to jest inna sprawa (dlatego mówię o planie), ale wyjazd w ciemno do Polski bo ty jej tak radzisz jest, sorry, niczym innym jak bezmyślne pchanie się w ramiona kolejnego przemocowca, byle kto inny podjął decyzję≤ czy konsta-is-me czy jakiś chłop.
                                    • rosapulchra-0 Re: Terror w domu. 21.02.17, 08:22
                                      minor.revisions napisała:

                                      > > Zresztą , jeśli ma zapewniony but w Niemczech i jakaś przyszłość niech ni
                                      > e wraca.
                                      >
                                      > nie żabuś. mwiłam nie chlaj przed pisaniem. Ona nie ma pojęcia co ma zamiar ro
                                      > bić dlatego wracanie do Polski nie ma sensu bo tam niczego nie ma ORAZ nie ma p
                                      > omocy dla samotnych matek w takim zakresie jak w Niemczech. Oczywiście jeśłi on
                                      > a ZAPLANUJE wyjazd do Polski, z uwzględnieniem pomocy na start na jaką może lic
                                      > zyć to jest inna sprawa (dlatego mówię o planie), ale wyjazd w ciemno do Polski
                                      > bo ty jej tak radzisz jest, sorry, niczym innym jak bezmyślne pchanie się w ra
                                      > miona kolejnego przemocowca, byle kto inny podjął decyzję≤ czy konsta-is-me czy
                                      > jakiś chłop.
                                      W Polsce nie dostanie żadnej pomocy.
                          • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:35
                            konsta-is-me napisała:

                            > Jeśli RZECZYWISCIE e służby pomogą to ok.
                            > Problem w tym na ile to jest wiarygodne.
                            > Ja przez lata się bujalam z "gdzieś, coś , jakoś ".
                            > Problem w tym ze jak przychodziło co do czego, to NIGDZIE, NIKT , NIJAK...
                            > A przecież teoretycznie...
                            > To było w Polsce.
                            > Więc jeśli nawet w Niemczech to działa faktycznie, to czy ONA o tym wie?


                            No to wlasnie sie dowiedziala, w tym watku. Jesli nie wiedziala wczesniej - a powinna wiedziec, bo z Jugendamtem miala do czynienia.
                            > Teoretyzowac sobie mozemy, czemu nie, tylko chyba nie o to chodzi, prawda?
                            > Konkrety może podać tylko ktoś znający dobrze niemieckie realia, nie teorie, bo
                            > teorie można sobie wsadzić...do szuflady.
                            • konsta-is-me Re: Terror w domu. 20.02.17, 19:37
                              No, to dobrze, jeśli ktoś do niej napisał, konkretnie co i jak, to teraz może coś zrobić.
                      • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:50
                        konsta-is-me napisała:


                        > Ona wie czego chce, nie pyta CZY odejść, tylko JAK .

                        Ona nie pyta, JAK odejsc. Ona tylko by chciala zniknac, i zeby bez policji, bez zawiadamiania sluzb, bez mieszania w to szkoly... no wez.
                • minor.revisions Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:40
                  Jesteś pewna że ja jej każę czekać parę lat? suspicious
        • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:18
          Nie musisz mieć śladów, zeznania to też dowody. Pewnie on ci nawkładał do głowy czegoś w rodzaju "a ja powiem, że nic ci nie zrobiłem i będzie słowo przeciwko słowu, nic mi nie zrobią". To nie tak działa, na policji też się wczoraj nie urodzili, i raczej widzą, kiedy ktoś kłamie, a kiedy nie.
    • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 11:59
      Twierdzi,,ze chce sie rozwiezc. Problem w tym,ze nie wiem czy tylko tak mowi.
      Wczoraj.jak.spalam w pokoju obok,,chcial zebys spala z nim w lozku. Bo jestem chora. Mam.sie wygrzac. Ja powiedzialm ze separacja ma byc przeciez,wkurzyl.sie i powiedzial, ze w takim.razie od jutra sama.mam.placic adwokatow.
      Lepiej by bylo, zeby zlozyl o.ta seperacje..Dalby mi spokojnie odejsc. Mam.go.zmusic?
      Wybaczcie bledy. Pisze na kolanie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:04
        a Ty chcesz sie z nim rozwieśc?...
        • memphisto76 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:07
          Oczywiscie ze tak!
      • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:06
        memphisto76 napisała:

        > Twierdzi,,ze chce sie rozwiezc (...)
        > Lepiej by bylo, zeby zlozyl o.ta seperacje..Dalby mi spokojnie odejsc. Mam.go.z
        > music?

        Nie jestes w stanie go zmusic. Nie da ci spokojnie odejsc. Przeciez jego rajcuje twoj strach, wiesz o tym, sama pisalas.
        Jedyna rada, co juz ci wiele forumek powiedzialo - odejsc samej, alarmujac wszystkie mozliwe sluzby. Ty go do niczego nie zmusisz i przed niczym nie powstrzymasz, a oni tak. Maja srodki, mozliwosci i uprawnienia. I tobie moga realnie pomoc - znalezc dach nad glowa, zdobyc pieniadze, usamodzielnic sie.
    • kannama Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:25
      Jeśli się tak boisz policji to może spróbuj tą drogą:
      www.xpol.de/koscioly/index.php

      Znajdź polski kościół, lub kościół z polskim księdzem i spróbuj porozmawiać.
      • laruara Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:30
        Naprawdę nie masz NIKOGO ???
        Może jakaś dalsza rodzina w Polsce, jakieś koleżanki, ktokolwiek.
        Dobrze, gdybyś znalazła możliwość nagrać zachowania faceta, zawsze to jakiś dowód.
        Pomysł z kościołem też jest dobry, może schronić się u jakichś zakonnic, masz tam coś w okolicy ?
    • astomi25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 12:56
      Nie do konca rozumiem dlaczego on placi tych adwokatow. To sa Twoje sprawy zwiazane z 1 malzenstwem i dzieckiem. Ty nie pracujesz wiec nalezy ci sie Prozesskostenhilfe, musisz tylko o to wnioskowac u adwokata!
      Chyba ze twoj malzonek zarabia krocie i dlatego wniosel odrzucono..ale.cos mi tu nie pasuje.
      Idz sprawdz poczte, napisalam.
      • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:20
        Ona nie wierzy we własną znajomość niemieckiego i że mogłaby cokolwiek sama bez niego załatwić, dlatego mąż jej płaci za adwokata. Mężowi to bardzo na rękę, bo ma jeszcze jedno narzędzie do szantażowania jej.
        • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:25
          Nie napisala tez jakie ma możliwości finansowe mąż bo jeśli przez te rachunki na adwokatow popadają w niedostatek to wielu facetów by szlag trafił. A niemieckiego mogła się uczyć i przed wyjazdem, jeszcze w PL nawet sama z Internetu..
          • mgla_jedwabna Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:34
            Jakby popadali w niedostatek, to ogarnięty facet sam by ją zaprowadził do tego Prozesskostenhilfe.
    • hermenegilda_zenia Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:52
      Forumki, jak to jest z namierzaniem lokalizacji po adresie IP? Czy da sie to zrobić również przy założeniu, ze ktoś pisze z zagranicy - aż sie prosi żeby wysłać do tego domu policję, jeżeli to nie troll to jakaś masochistką bez instynktu samozachowawczego i na pewno nic nie zrobi poza jojczeniem, tylko dziecko nie powinno cierpieć żyjąc w takiej patologii. Pamietam, ze forum kiedyś ratowało niedoszła samobójczynie, czy da sie namierzyć memphisto? Na policję w
      Niemczech sama mogę zadzwonić.
      • lelija05 Re: Terror w domu. 20.02.17, 13:55
        O tym samym pomyślałam czytając wątek Zuzi.
      • kokoryczko Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:03
        żeby tylko mephisto w razie czego nie spanikowała i nie zaczęła zaprzeczać, że info z forum to bzudry i wszystko jest ok..
      • lauren6 Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:05
        Imo wystarczy kontakt z polską policją. Administracja forum pewnie ma namiary na policjantów, którzy zajmują się sprawdzaniem przestępstw zgłaszanych w necie. Ustalenie adresu na podstawie ip to bedzie moment.
    • iziula1 Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:07
      Dziewczyno uciekaj z tego domu. Przeraża mnie to,że nic nie zrobiłaś a wystarczyło w szkole córki poprosić o pomoc. I wciąż odpowiadasz zamiast uciec i ratować siebie i córkę.
      Na co czekasz? Aż cię udusi? A potem twoją córkę by nie było świadków?!

      Słusznie ktoś wyżej napisała,że teraz to ty jesteś więźniem w swojej własnej głowie! Więźniem szafy z ciuchami i garnków w kuchni!
      Czy życie twojej córki jest mniej warte niż to?

      • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:21
        Przecież ma ładne kilka godzin zanim mąż wrociwroci z pracy wiec ciuchy tez da rade spakować jak chce. Garnki itp. może sobie darować. Moim zdaniem ja trzyma złudzenie tej "milosci" między córką i ojczymem i widmo oporu jaki stawiać będzie córka bo ona chyna myśli, że wszystko jest ok i zła matka przysparza problemów a tatuś taki dobry, dba o nich wszystkich....Taka patologiczna sytuacja, ze szkoda gadać sad
    • kota_marcowa Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:51
      Troll.
      • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:54
        Tez zaczynam tak myslec. No coz moze ktoś skorzysta z porad forumek - ktoś kto rzeczywiście jest w takiej sytuacji. A inna sprawa, że to powszechny problem kobiet, ktore uzalaja się na przemoc partnera, opowiadają, wymieniają co im się stało i....nic z tym nie robią. Niosą swój krzyż...
        • karme-lowa Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:58
          Nie wiem czy troll, ale wcześniej pisała, że mąż wraca o godzinie 14 do domu. Może dlatego teraz nie pisze.
        • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 14:59


          >No coz moze ktoś skorzysta z porad forumek - ktoś kto rzeczywiście jest w takiej sytuacji.

          Niby jak? myslisz, że jak jakąś kobietę pobije mąż, to pierwszym co jej przyjdzie do głowy będzie wyszukiwarka na ematce?
          • bergamotka77 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:01
            Nie, ale może któraś ze stałych forumek , która nie ujawnia sytuacji a ma podobny problem to przeczyta i wniesie z wątku dla siebie potrzebne informacje.
        • mamma_2012 Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:27
          To niestety powszechny problem większości ofiar przemocy, bo gdyby coś robiły, to nie byłyby ofiarami przemocy.
          • lady-z-gaga Re: Terror w domu. 20.02.17, 15:49
            Ciekawe, czy ofiara przemocy odpowiedziała na maile, ktore ematki do niej pisały.
            • astomi25 Re: Terror w domu. 20.02.17, 17:34
              tak, na moj odpisala. Teraz dumam co z tym zrobic. Mam wrazenie ze ona naprawde potrzebuje pomocy.
              Ja tez mieszkam w D.niestety jakies 600 km od niej sad
              • tt-tka Re: Terror w domu. 20.02.17, 18:12
                astomi25 napisała:

                > tak, na moj odpisala. Teraz dumam co z tym zrobic. Mam wrazenie ze ona naprawde
                > potrzebuje pomocy.
                > Ja tez mieszkam w D.niestety jakies 600 km od niej sad

                Zawiadomic szkole dziecka, ze w domu jest przemoc ? Sluzby socjalne/organizacje spoleczna z kreisu ? Nawet mailowo/telefonicznie, z wyjasnieniam, ze ona pierwszego kroku nie zrobi ? Jest taka mozliwosc ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka