Dodaj do ulubionych

Akcja ratunkowa

30.03.17, 23:30
www.vogelwarte.ch/de/voegel/voegel-der-schweiz/wintergoldhaehnchen.html" border="0" alt="https://www.vogelwarte.ch/de/voegel/voegel-der-schweiz/wintergoldhaehnchen.html">

W srode wczesnym popoludniem ten ptaszek ze zdjecia uderzyl w szybe naszych drzwi balkonowych. Poczatkowo myslalam, ze sie zabil, ale zaczal sie ruszac. Moj mlodszy uderzyl w placz, ze malutki ptaszek umiera, wiec chwycilam za telefon i zadzwonilam do stacji ornitologicznej z prosba o pomoc. Mila pani po drugiej stronie poradzila, zeby wylozyc pudelko po butach recznikami kuchennymi, zrobic kilka dziurek i zamknac ptaszka w ciemnym pudelku na godzine. Po takim zderzeniu ptak jest najprawdopodobniej w szoku i w ciemnosci latwiej sie uspokoi i dojdzie do siebie. Tak tez zrobilismy, a jeszcze przed zadzwonieniem do stacji wlalam am ptaszkowi do dziobka 2 kropelki wody. Jednak zgodnie z rada, wiecej nie probowalam ptaka poic, zeby go nie stresowac.

Po godzinie w ciemnym pudelku maly ptaszek ochlonal i raznie wyfrunal w swiat, ku uciesze moich synow i mojej. Sprawdzilismy pozniej na stronie stacji, ze ten ptaszek, to wlasnie ten ze zdjecia i jest to najmniejszy ptak wystepujacy w Europie. Wazy ledwie ok. 7 g i mierzy max 10 cm. wszystko by sie zgadzalo, bo byl naprawde malutki.

No, to tak sie chcialam tylko pochwalic nasza akcja ratowania ptaszka, a w najblizsza sobote zamierzam kupic folie matowa na okna, zeby zaden ptaszek sie wiecej nie rozbil.
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:35
      cos mi nie wyszlo z linkiem
      pl.m.wikipedia.org/wiki/Mysikrólik_zwyczajny#/media/Plik%3ARegulus_regulus_-Vendee%2C_France-8.jpg
      Zapomnialam jeszcze dopisac, ze po polsku to jest mysikrolik zwyczajny
      • peonka Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:39
        Cudny smile super że go uratowaliscie!
        • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:44
          sliczny jest i bardzo sie cieszymy, ze udalo sie go uratowac smile
      • daisy Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:40
        Zawsze smutno jest, jak ptaki rozbijają się o okna. Teraz na wiosnę panuje wśród nich wielki ruch, więc takie rzeczy często się zdarzają. Następna fala przychodzi, kiedy młode wylatują z gniazd.
        Kiedyś powiesiliśmy sobie na oszklonych drzwiach od zewnątrz zielone gałęzie jakiegoś ładnego iglaka, wyglądały jak ozdoby i bardzo dobrze działały. W szybach odbija się niebo i stąd kłopoty.
        Myślę, że lepiej nieprzytomnych ptaków nie poić. Zostawić w spokoju i trzymać kciuki. Najgorsze są złamane dzióbki. sad
        • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:51
          nasz balkon jest bardzo nisko i ptaki sie tu raczej nie zablakuja. poza tym nad nami jest duzy balkon sasiadow z gory i szyby od drzwi balkonowych sa naprawde gleboko schowane. nigdy wczesniej zaden ptak nie wlecial nam na balkon z takim impetem, wiec ten wypadek mnie troche zaskoczyl, ale i tak kupimy jakas folie z wzorkami na szyby.

          pojenie, to byl moj pierwszy odruch, ale ptak nie byl juz wtedy nieprzytomny. zaczal otwierac oczy i rozdziawiac dziobek, wiec pomyslalam, ze moze kropelka wody dobrze mu zrobi. byla to naprawde kropelka, doslownie, bo ptaszek jest malenki, wiec kapnelam mu wode na dziobek, a on ja polknal, wiec kapnelam drugi raz, znow polknal. wiecej nie poilam, tylko zadzwonilam do stacji, zeby zapytac, co moge zrobic. po godzinie w kartonie po butach ptaszek zwawo odlecial w sina dal, wiec mysle, ze nic wiekszego sie mu nie stalo.
      • konwalka Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 09:58
        O Jezu, jakie tycie cudeńko! Ja bym go chyba nie wypuściła tylko drapała po czuprynce. Super akcja ))))
        • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:10
          akcja w sumie przypadkowa, ale cieszymy sie, ze sie jednak udala. Drapac po czuprynce sie balam, bo ptaszek naprawde strasznie delikatny sie wydawal i wolalam nie przesadzac, choc strasznie slodkie takie malenstwo smile
    • joa66 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:38
      Ale fajna strona! Można też posłuchać jak spiewają.

      p.s. gratuluję/
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:43
        dziekuje smile. moje dzieciaki sie strasznie ucieszyly, ze udalo sie uratowac ptaszka.

        strona naprawde fajna. moj mlodszy od wczoraj chodzi ze zdjeciem mysikrolika i co chwile chce, zeby mu puscic glos jego ptaszka smile. tak naprawde, to ptaszek zawdziecza uratowanie wlasnie mlodszemu, bo ja uslyszalam tylko lekkie pukniecie w szybe i myslalam, ze jakas pijana mucha sie rozbila, a moj syn zauwazyl, ze pod drzwiami balkonowymi lezy malutki ptaszek.
        • joa66 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:36
          Fajny dzieciak. Cała ta sytuacja przypomina mi moją (i mojej siostry przygodę) kiedy byłam dzieckiem. Cud, że nia zabiłyśmy ptaka: kiedyś znalazłysmy w parku malutką jaskółkę, która wypadła z gniazda i wpadła w błotnisą kałużę. Zabrałyśmy ją do domu i ...wykąpałyśmy w wodzie z szamponem. Przeżyła! Potem ją odniosłyśmy do parku, a tam już polecuała. Przez długie tygodnie wierzyłyśmy, że każda jaskółka, kóra przy nas usiadła była ta "naszą"
          • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:51
            ja tak kiedys wykapalam kota, zeby go uwolnic od pchel. Tez bylam wtedy kilkulatka. Kotu na szczescie nic sie nie stalo.

            Moj mlodszy syn jest malym wrazliwcem. Wczoraj mowil, ze mu smutno, bo nie zdazyl sie z ptaszkiem pozegnac, wiec mu wytlumaczylam, ze ptaszek byl bardzo szczesliwy, ze go uratowal i dlatego tak predko odfrunal. Teraz przyglada sie wszystkim napotkanym ptakom i sprawdza, czy to "jego" ptaszek smile
    • daisy Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:43
      Malusieńki jest też zniczek, chyba jeśli chodzi o małość, to są z mysikrólem ex aequo.
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 30.03.17, 23:53
        a to calkiem mozliwe. nie znam sie na ptakach, takie info wyczytalam na stronie vogelwarte. jednak pewnie w najblizszym czasie dowiem sie wiecej, bo chlopaki teraz koniecznie chca jechac na wycieczke do tej stacji, ktora udzielila nam informacji smile
    • mikams75 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 01:00
      sliczny ptaszek - widywalam takie ale nie wiedzialam jak sie nazywaja, teraz juz wiem smile
      super, ze sie akcja udala, tez nie wiedzialam, ze sie tak ratuje ptaki.
      Na szybe naklej sobie takie czarne ptaki jak miewaja na przystankach, podobno pomaga.
      Mnie kiedys wpadla do mieszkania sikorka. Bylam w lazience, corka byla malutka i przyszla i mi mowi, ze ptak siedzi w pokoju. Myslalam, ze cos sobie wymyslila, zrobila z czegos ptaka i sie tak bawi. wiec pytam z lazienki - a co robi ten ptak? Sprawdze. Wraca i mowi - siedzi na szafce. Ale wczesniej siedzial na innej szafce. Sprawdze gdzie jest teraz. Na sofie. No i tak sobie konwersowalysmy az sie pytam - a z czego jest ten ptaszek? Z pior big_grin Z jakich pior? Prawdziwych. Dopiero po dluzszym dialogu z maluchem dotarlo do mnie, ze mowimy o prawdziwym ptaku! I wreszcie wylazlam z lazienki big_grin
      Ptak tez walnal o szybe latajac w poplochu ale ostatecznie wylecial na wolnosc.

      Znajomi ostatnio ratowali nietoperza - przyjechali z jakiejs organizacji i zabrali go na leczenie do zoo. Sporo podobno takich zbieraja i raz na jakis czas jest "impreza" z wypuszczaniem nietoperzy na wolnosc. I w internecie jest stronka, gdzie mozna sledzic losy "swojego" nietoperze, bo numeruja je.

      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 01:08
        ptaszek z pior, dobry tekst big_grin

        te naklejane ptaki mi sie nie podobaja i czegos takiego sobie raczej nie zafunduje. od dluzszego czasu nosilam sie juz z zamiarem naklejenia na szyby w duzym pokoju takiej folii statycznej, czy jak to sie tam nazywa, zeby zaslonic sie od ulicy, ale jakos tak zawsze schodzilo i w koncu nie mamy. jednak teraz juz sobie te folie wreszcie sprawie. takie szyby z wzorkami albo mleczne tez juz nie beda wygladaly jak niebo, wiec powinno pomoc.

        fajne to z tymi nietoperzami. ja mam w telefonie aplikacje swiss bats, na korej mozna obejrzec i posluchac nietoperzy. starszy syn potrzebowal do szkoly i mu sciagnelam, ale mnie tez sie spodobala, wiec sobie zostawilam wink
        • mikams75 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 01:22
          no my wtedy sobie dlugo konwersowalysmy, bo ja bylam przekonana, ze ten ptak to wytwor jej wyobrazni albo "bastlowania" - jakby nie bylo, to juz cale zoo sie nam niemal przewinelo wink a tu sie raz trafila prawdziwa sikorka!

          apke z nietoperzami sobie obejrze smile
          • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 08:09
            no tak, moj mlodszy do teraz jak cos opowiada, to ja nie jestem pewna, czy faktycznie tak jest, czy on sie bawi, wiec pewnie tez bysmy sobie o ptaszku rozprawiali, gdybym go sama nie zobaczyla na tym balkonie wink
    • maadzik3 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 07:22
      Piękna sprawa, cieszę się że się udało
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 07:39
        my tez sie cieszymy, zwlaszcza chlopaki.
    • b-b1 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 07:56
      Nam wyjście z szoku zajęło ponad 4 godziny. Taki sam wypadek ptaszkowy-ale przy minus 16 . Uderzył w tarasowe drzwi i został "nieżywy" z nóżkami do góry. Wzięłyśmy go do domu, bo by zamarzł.
      W pudełku w wannie(nie wiem dlaczego włożyłam do wannywink po dwóch godzinach przekręcił się na bok i następne dwie zajęło mu wstanie na nóżki. Wsypałyśmy karmę dla ptaków, ale nie wiem, czy jadł. A potem go już usłyszałyśmy jak się miota i wypuściłyśmy . Moja córka -bohaterka-bo to ona była ratownikiem dumna z siebie przeogromnie.
      Ja byłam chyba w większym szoku, niż ptaszek, bo nawet nie sprawdziłam kim zacz big_grin
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 08:08
        nasz tez lezal nozkami do gory i bylam przekonana, ze sie zabil. w ogole uderzenie, to bylo takie lekkie puk i nie przypuszczalam, ze to ptak, a moj 7-latek go zauwazyl i zaczal plakac. nie mialam pojecia, co zrobic i w pierwszym odruchu skropilam mu dziobek woda, gdy zaczal otwierac oczy i sie ruszac. dobrze, ze wpadlam na pomysl, zeby zadzwonic. kobieta ze stacji ornitologicznej mowila, zeby nie dawac wody i jedzenia, bo to dodatkowy stres dla ptaka, wiec juz wiecej nic nie kombinowalam, tylko wlozylam do pudelka. u nas w srode bylo cieplutko, ponad 20 stopni na balkonie, wiec tylko zaslonilismy markize, zeby sie ptaszek w pudelku nie ugotowal (mialam ciemne pudelko).

        u was trwalo dluzej, bo moze mocniej sie uderzyl no i moze dlatego, ze to zima byla. najwazniejsze, ze oba ptaszki polecialy na wolnosc. sama tez nie wpadlam na to, zeby sprawdzic, ale dzieciaki zaczely sie zastanawiac, co to za ptaszek, wiec poszukalam. wlasnie mi sie przypomnialo, ze nawet udalo mi sie fotke strzelic tuz przed jego odlotem. nie wstawilam, bo post zalozycielski pisalam z telefonu. musze to naprawic smile
    • b-b1 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 08:59
      Ja bym nawet nie zwróciła uwagi, bo rzeczywiście puknięcie nie było głośne, ale psy się rozszczekały okropnie i sprawdziłyśmy, co się dzieje . I dokładnie moja pierwsza myśl-nie żyje.
      Ale dobrze wiedzieć na przyszłość, żeby nie karmić, nie poić, bo to odruch-Ty napoiłaś, ja chciałam nakarmić big_grin
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 09:11
        gdyby nie to, ze wlasnie wracalam z balkonu i bylam jeszcze w poblizu drzwi, to bym tego pukniecia nie slyszala pewnie. Bylam przekonana, ze to jakis duzy owad sie zapedzil, ale mlodszy syn podbiegl do okna i zauwazyl ptaszka. Z tym pojeniem i karmieniem, to taki pierwszy odruch, ale dobrze wiedziec, ze lepiej zostawic ptaszka w spokoju i po prostu dac dojsc do siebie.
    • 1matka-polka Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 09:10
      Ja przykrywam miednicą opartą na jakimś cienkim kawałku drewna, żeby powietrze wchodziło. A na oknach przykleiłam cienie ptaków.
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 09:22
        no widzisz, ja nie mialam pojecia, co zrobic, ale na szczescie nie stracilam glowy do reszty i zadzwonilam do specjalistow.

        Nasz balkon jest schowany, bo jest najnizej w 4-pietrowym bloku, nad nami jest duzy balkon sasiadow, mamy kolorowa markize i nigdy wczesniej zaden ptak nam sie o okno nie rozbil. Jednak i tak zastanawialam sie nad zamontowaniem folii na okna, a teraz to juz przesadzone. Te sylwetki ptakow mi sie nie podobaja na oknach w domu. Myslalam raczej o jakiejs ozdobnej folii, matowej, ewentualnie z jakims delikatnym wzorem. Wtedy szyby nie beda przezroczyste i otoczenie nie bedzie sie w nich tak odbijalo.
        • 1matka-polka Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 09:26
          Można kupować naklejki tematyczne, teraz Wielkanoc, więc jaja wink
          • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:06
            tematyczne ozdoby wieszam w oknach, wiec naklejki do tego, to juz by bylo zbyt pstrokato wink
    • helka.pentelka Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:02
      Fajna historia z happy endem. U nas w ścianę domu uderzył kiedyś bażant. Niestety nie przeżył.
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:13
        mysle, ze ptaszek mial szczescie i nie uderzyl zbyt mocno. W drzwiach balkonowych wisza kolorowe firanki, wiec moze je w ostatniej chwili zauwazyl, ale nie zdazyl wyhamowac.
    • mamusia1999 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:08
      to trafiłaś na fachowca ; ) jak mój kot ptaka przyniósł do zabawy i mu go zabrałam, to facio ze stacji kazał mi go posadzić gdzieś na drzewie "tak, żeby kot tam nie wlazł". mówię : panie kochany, jak JA mam wleźć w miejsce niedostępne dla kota. koniec końców zrobiłam tak jak ty, tyle że ptaszyna musiała poczekać w kotłowni do rana kilka godzin.
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:18
        no rzeczywiscie niezla rada big_grin. Przeciez ta biedna ptaszyna na zawal serca mogla zejsc ze strachu, jak bys probowala z ptakiem w garsci na drzewo sie wdrapywac!

        Dobrze zrobilas, ptak zdazyl do rana ochlonac i mogl sobie pofrunac. Ja moglam jeszcze zawiezc maluszka do jakiejs stacji ratunkowej, ale maz wyjechal, wiec nie mam samochodu, a godzine pozniej musialam wiezc mlodszaka na trening.
      • raczek-nieboraczek Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:22
        ja dwa razy miałam jaskółkę w kominie,
        wpadła górą, wylazła dołem
        • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 10:24
          moze ogrzac sie chciala wink
    • eliszka25 Mam potwierdzenie tozsamosci ptaszka :-) 31.03.17, 10:23
      napisalam wczoraj wieczorem maila z podziekowaniem do stacji ornitologicznej i wyslalam im zdjecie naszego rozbitka. Wlasnie dostalam odpowiedz potwierdzajaca, ze dobrze odgadlismy tozsamosc naszego malego nieszczesnika. Po niemiecku ta okruszynka nazywa sie Wintergoldhänchen
    • sirella Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 11:35
      W dzieciństwie ratowałam rannego ptaszka który nie mógł latać, przyniosłam do domu, włożyłam do otwartego pudełka po butach, dałam wody i ziarenek ale nie jadł więc uznałam, że trzeba mu dżdzownice przynieść, poszłam do ogródka, gdy wróciłam to ptaszka zobaczyłam w zębach domowego kota, już martwego.
      Cóż, wyprawiłąm mu ładny pogrzeb, z modłami i ukwieconą kwaterą sad
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 01.04.17, 01:59
        jako dziecko tez robilam groby wszystkim martwym zwierzakom, ktore znalazlam. pociesz sie tym, ze przynajmniej mialas dobre checi, no i bylas dzieckiem, wiec nie mialas dzisiejszego rozumu.
    • joanekjoanek Re: Akcja ratunkowa 31.03.17, 15:20
      U nas się musiał ptaszek kiedyś ratować przed nami smile Kocur przyniósł. Ptaszek był rudzikiem, takie trochę mniejsze od wróbla, śliczne. No i właśnie wyrwany kotu się nie ruszał kompletnie. Obejrzeliśmy, żadnych urazów nie znaleźliśmy, ani żadnych objawów niczego, no ale nie rusza się. Po pewnym czasie pan mąż uznał, że skoro tak, no to trudno, z bólem serca poszedł ptaszka spuścić w klozecie. I wtedy jednak ptaszek uznał, że pora skończyć ten teatrzyk, i w drodze z rąk do sedesu postanowił jednak stanowczo odlecieć. Ponownie złapany w łazience okazał się całkowicie sprawny i odleciał żwawo, skąd przyszedł. Wtedy nie było jeszcze na tyle internetów, żeby można było się w nich od ręki doczytać o bezruchu, w jaki wpadają ptaszki, a poza tym rzecz działa się w Polsce i późnym wieczorem, więc nie było też do kogo dzwonić z prośbą o porady. Mało co, a zostalibyśmy ptasimi mordercami sad
      • eliszka25 Re: Akcja ratunkowa 01.04.17, 02:02
        tez bym nie wiedziala, jak sie zachowac, gdybym nie wpadla na pomysl, zeby zadzwonic do stacji ornitologicznej. w czasach, kiedy nie bylo internetow, w ogole nie wiedzialabym, ze taka w naszym regionie dziala i udziela porad, wiec jestes rozgrzeszona wink
    • anorektycznazdzira Re: Akcja ratunkowa 01.04.17, 07:10
      Fajnesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka