Dodaj do ulubionych

Dobro dziecka

20.05.17, 08:46
juz kiedyś wspominałam o patologicznej jednostce uczeszczającej do klasy z moim dzieckiem. Sprawa o jakich sie slyszy, ale my doswiadczamy na własnej skórze. Rodzice wykształceni, dzieci zdegenerowane.
Chłopiec agresywny w stosunku do kolegów, koleżanek, nauczycieli i zupełnie obcych ludzi. Nie mówię o słowach rynsztokowych, nie mówię o szturchani, biciu. Mówię o rzucaniu przedmiotami typu buty, krzesła, ławki (!!!). Mówię o szale w oczach, duszeniu, bo Krzysio na niego krzywo spojrzał, bo pani wybrala do odpowiedzi Kasie itp. Sprawy sądowe w toku (zarówno szkoła wystapiła, rodzice indywidualnie i grupowo). Rodzice nie widzą problemu, tzn. teraz obrali strategię, że ich syn jest prowokowany, szykanowany i cały nieszczęśliwy - ot, ofiara zwyrodniałych dzieci, ich rodzicow i nauczycieli. Dzieci opuszczają klasę, zostało nas bliżej 10 sztuk. A szkola nic nie może! Gdyż dobro dziecka i prawo do nauki w klasie/ szkole, ktorą wybrali jego rodzice, jest ponad prawem do bezpiecznej nauki (nie przesadzę mówiąc, że prawem do życia, bo my nie wiemy, czy nasze dziecko wróci ze szkoly) pozostałych.

Szkoła nic, rada rodziców nic, kuratorium nic, burmistrz nic. Jak tego gnoja wywalić z klasy???
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 08:53
      Dzieciak nie jest zdegenerowany tylko niezdiagnozowany.Stawiam na ciezka postac ADHD.Skoro rodzice nie chca go diagnozowac to zostaje sad i kurator,ktory stanie nad rodzicami z bacikiem albo odbierze im czesc wladzy rodzicielskiej.W Niemczech juz dawno wkroczyc by jugendamt,ktory uwazasz za najwieksze zlotongue_out
      • ichi51e Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:41
        Dlaczego adhd? Mi sie raczej skojarzylo z zaburzeniami opozycyjno buntowniczymi. Chociaz jesli mowa jest o dzieciach w lmn to moze faktycznie bledy wychowawcze? Tu masz objawy adhd m.poradnikzdrowie.pl/psychologia/wychowanie/jak-rozpoznac-adhd-u-dziecka-najczestsze-objawy_34159.html
        • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:45
          Dlatego,ze z ADHD jak z autyzmem objawy nie sa dla wszystkich identyczne. Ba ADHD wcale nie musi byc zywym zlotem,,rownie dobrze moze byc wycofany,spokojny itd.
          • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:19
            Tak objawiać u dzieci może się wiele zaburzeń i chorób. W grę wchodzi wszystko, od błędów wychowawczych, po guza mózgu i choroby neurologiczne.
            • konsta-is-me Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:43
              Znam kilku takich dorosłych.
              Byli dokładnie takimi dziećmi.
              Kropka w kropkę.
              Wyrośli z psychopaci.
              Żaden z nich nie ma autyzmu, ADHD,
              Aspergera, zaburzeń czuciowo-jakowys tam, guza mózgu ani nawet dysleksji...
              Natomiast WSZYSCY mieli mamuncie, które zaciekle , z wsciekla zaciętością ,broniły synków przed całym światem,
              twierdziły że to nic takiego i ktoś ich SPROWOKOWAL, i ...współczuly synunkom , nawet jak same były bite (podły świat , jak SMIE oskarżać niuniusia).
              Dzisiaj mają dodatkowa broń w postaci "orzeczeń" o pierdyrologii (uwierały go rajstopki, więc ma zaburzenia czucia, autyzm i mutyzm wybiórczy ).
              Życzę z całego serca takim mamuskom, by synek lał je ile wlezie do końca życia .
              • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:08
                Ty wiesz,ze ADHD z czasem jest bardziej opanowalny?
                • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:20
                  To do tego czasu niech siedzi w domu skoro wśród ludzi nie umie się zachować.
      • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:26
        >Stawiam na ciezka postac ADHD
        to może być cokolwiek. Mnie się takie zachowanie kojarzy z FAS i RAD bo akurat takie dzieci (adoptowane) znam i one właśnie tak się zachowują.
        Dziecko nie musi byc niezdiagnozowane. Jak najbardziej może mieć diagnozę tylko niewiele może z niej wynikać i dlatego rodzice się z otoczeniem z nią nie dzielą.
        • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:36
          Albo w diagnozie jest zalecenie socjaluzacji w ramach klasy.
          • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:49
            >Albo w diagnozie jest zalecenie socjaluzacji w ramach klasy.

            Dokładnie to miałam na myśli. Te dzieci, które opisywałam powyżej właśnie diagnozy maja i są w nich właśnie takie zalecenia. Nikt ich jednak nie potrafi zrealizować a może nawet ich zrealizowanie jest niemożliwe? Ci rodzice, których znam, stają na rzęsach ale niewiele to zmienia.
            • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:21
              Bo zeby realizowac takie zalecenia potrzeba pedagogow z schwerpunkt na dzieci problematyczne,wspolpracy psychiatry,terapeuty,rodzicow jednoczesnie.Problem w tym,ze czesto gesto kazdy robi swoje i w efekcie pracuja przeciw sobie.Szkoly specjalne byc powinny dla mega ciezkich przypadkow.Niestety szkol takich jak na lekarz twoje,a reszta wyznaje zasade"robmy swoje".Co mnie uderza w takich temat ach,cala zlo schon,nie mocno itd.koncentruje sie na dziecku,dziecko jest psychicznym,zwyrolami,bandyta.Jakos doroslych sie do Odpowiedzialnosci nie pociaga.
              • lauren6 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 13:16
                Świat się kończy, zgadzam się z edel wink

                Co do meritum. Dzieciak powinien mieć NI lub nauczyciela - cienia. To nie jego wina, że urodził się zaburzony. Wina dorosłych, którzy nie potrafią wykorzystać istniejacych narzędzi do pracy z takim dzieckiem. Albo rodziców, którzy go nie zdiagnozowali, albo szkoły, która nie wypełnia zaleceń diagnozy.

                Rodzicom innych dzieci nie pozostaje nic innego niż naciski na szkołę, kuratorium by rozwiazali problem.
                • ichi51e Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:08
                  NI nie bylo by w interesie dziecka. Byloby w interesie innych dzieci
                  • iwoniaw Re: Dobro dziecka 22.05.17, 10:11
                    Owszem, w interesie innych dzieci. Których dobrostan też powinien być brany pod uwagę i które przymusu uczenia się w jednej klasie z tak zaburzonym kolegą mieć nie powinny - przynajmniej dopóki ów kolega nie zostanie poddany SKUTECZNEJ i przynoszącej WIDOCZNE efekty terapii.
              • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:18
                I powinna też być zgoda by zdrowe dzieci dobrowolnie uczestniczyły w terapii małego psychola. Normalne dzieci to nie worki treningowe dla zwyroli, wszystko jedno czy w tym samym wieku czy dorosłych.
      • milka_milka Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:46
        Ale wiesz, że ADHD podobno nie istnieje? Że "odkrywca" przed śmiercią odwołał swoje badania i wnioski.
        • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:52
          >Ale wiesz, że ADHD podobno nie istnieje? Że "odkrywca" przed śmiercią odwołał swoje badania i wnioski.

          To nieprawda:
          sceptycznie.pl/odkrywca-adhd-przyznal-ze-to-fikcyjna-choroba/
          • milka_milka Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:57
            Cóz, ja nie bardzo wierzę tej stronie.
            • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 12:02
              Jako ADHDowiec jestem zywym przykladem istnienia tej dysfunkcji.
              • milka_milka Re: Dobro dziecka 20.05.17, 13:37
                Co do dysfunkcji nie mam wątpliwości, że istnieją różne i trzeba sobie z nimi radzić, a dzieciom zapewniać odpowiednie warunki i bezpieczeństwo. Tylko pytanie, czy to ADHD.
        • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:16
          Jestem przyzwyczajona do przekrecania niemieckich zdan.Adhd istnieje,tylko niektorzy wszystko uwazaja za adhd
    • gulcia77 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:26
      Edel napisała Ci poniżej odpowiedź. Jeszcze więcej "ochrony rodziny" i innych tego typu pierdół i w ogóle nikt nic nie zrobi. Tu jest potrzebny kurator, totalny bat na rodziców w postaci upier...ych urzędasów i, do tego myślenia od pewnego czasu się przychylam, przymusowe leczenie.
      • joa66 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:43
        Jeszcze więcej "ochrony rodziny" i innych tego typu pierdół i w ogóle nikt nic nie zrobi

        he, he.... tego purchawka się chyba nie spodziewała...
        • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:55
          Ja pamietam purchawke z watkow o jugendamcie,ze sie wtracaja w zycie rodziny,teraz ma odpowiedz dlaczego urzad nadzorujacy by sie przydal.W Polsce Mops nie ma zdaje sie wielu praw i co najwyzej moze poprosic rodzicow o zaprowadzenie do psychologa/psychiatry. Z drugiej strony nie pojmuje rodzicow,ze wola sie meczyc niz zdiagnozowac. Sama mam ADHD I wiem jaki to bol byc dzieckiem z takim deficytem.Pewnie gdyby rzecz dziala sie pozniej niz w latach 90 to dostalabym diagnozy i tabletki zamiast czekac az objawy sie zmniejsza wraz z wiekiem.Nie bylam na szczescie tak ciezkie przypadkiem jak opisywane dziecko.
          • joa66 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:28
            A ja niestety niespecjalnie wierzę w prawdziwośc historii powyżej. Raczej jako przygotowanie terenu dla szkoł branżowych, specjalnych itd
            • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:53
              >A ja niestety niespecjalnie wierzę w prawdziwośc historii powyżej. Raczej jako przygotowanie terenu dla szkoł >branżowych, specjalnych itd

              Trudno tak nie pomyśleć.
    • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:36
      Skupić się na tym jak dziecko wywalić z klasy, tylko na tym by wyegzekwować bezpieczeństwo dla własnego dziecka.
      Dyrektor szkoły odpowiada za bezpieczeństwo dzieci osobiście i to karnie. Skoro Wasze dzieci nie są bezpieczne, jest podstawa, by zgłosić niedopełnienie obowiązków przez dyrektora.
      • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:50
        W sytuacji, kiedy dojdzie do nieszczęścia jest badane czy dyrektor i nauczyciel zrobił wszystko, żeby bezpieczeństwo zapewnić, a jeżeli sprawa jest i w sądzie i w kuratorium, to jestem prawie pewna, że wszystkie procedury, działania i starania są udokumentowane.
        • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:54
          Ale działania odnośnie tego dziecka, czyli jak się z nim obchodzić, jak reagować na jego wybryki. I to pewnie jest badane.
          Ale nie to, czy dyrektor jednocześnie zadbał, by pozostałe dzieci nie były ofiarami. Skoro dzieciak nadal, mimo podjętych działań, stwarza zagrożenie tzn. że dyrekcja i nauczyciele nie robią nic, by dzieci czuły się bezpiecznie.
          • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:05
            Dyrektor może działać tylko w granicach prawa, jeżeli udowodni, że wyczerpał wszystkie możliwości pewnie zostanie uniewinniony. Wygląda na to, że szkoła działa, prawdopodobnie wystąpili do sądu z wnioskiem o wgląd w sytuację rodziny, może innymi. Maszyna ruszyła, ale powolutku.
            Zresztą jeżeli rodzicom dziecka równie blisko do władzy jak Purchawce, to jej dziecko na własnej skórze odczuje też reformy Zera, czyli sędzia i prokurator na telegon, bo prokuratura po telefonie z Warszawy poprze rodziców problemowego dziecka, którzy oskarżą Purchawkę i resztę o nękanie.
            • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:21
              Jeszcze raz. Szkoła działa, ale w kwestii radzenia sobie z problemowym dzieckiem. Ale jednocześnie nie robi nic, by pozostałe dzieci czuły się bezpiecznie i by to bezpieczeństwo im zapewnić. Skierowanie sprawy do sądu czy kuratora nie sprawi, że pozostałe dzieci będą bezpieczne. Dyrektor odpowiada za bezpieczeństwo dzieci w szkole i ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo pozostałym dzieciom. Nie robi tego, skoro rodzice wypisują dzieci z klasy i skoro rodzice boją się co kolejnego dnia wydarzy się w szkole.
              Pytanie, czy został wyznaczony dodatkowy opiekun w tej klasie, jak nauczyciele i szkoła reagują, gdy dziecko zaczyna atakować inne dzieci. Co konkretnie robią podczas lekcji, przerw. Jeśli ograniczają się do mówienia, Jasiu nie duś, nie kop, nie rzucaj - a pozostałym dzieciom mówią, że no on taki jest, to w zasadzie nie robią nic, by było dla pozostałych dzieci bezpieczniej.
              • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:30
                Dodatkowy nauczyciel chyba wymaga dostarczenia orzeczenia przez dziecko, żeby były na niego środki.
                Nie wiem ile lat ma to dziecko, ale nawet maluch w szale może mieć dużo siły, a nauczyciel niekoniecznie ma ochotę regularnie obrywać, a nawet jeżeli byłby dzielny, to może nie mieć siły, żeby odciągnąć delikwenta. Pozostaje wzywanie policji i pogotowia, ale to chwilę trwa.
                Rozumiem o czym piszesz, ale już kilka podobnych, opisywanych w gazetach spraw pokazało, że to jest sytuacja bez wyjścia.
                • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:36
                  Bzdura. Jeśli uczeń rzuca ławkami, czy krzesłami w kierunku innych uczniów i nauczycieli, to stwarza zagrożenie życia, podobnie z duszeniem. Ograniczenie się do skierowania pisma do sądu czy kuratorium, to jest namiastka działania.
                  Uczeń stwarza bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia pozostałych uczniów, nauczycieli, podobnie jakby nauczyciele w przypadku innego, który lata z nożem po szkole, ograniczali się do napisania pisma do kuratorium.
                  • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:58
                    Można wzywać policję i pogotowie. Nie można dziecka nie wpuścić na lekcje. Dziecko, które lata po szkole z nożem, po wypuszczeniu z komisariatu czy szpitala psychiatrycznego następnego dnia wraca do szkoły rejonowej. Dziecko, które wyrzucą z ośrodka terapeutycznego za łamanie regulaminu wraca do szkoły rejonowej.
                    Dopóki o dziecku decydują rodzice, jest pat. Były już przypadki, gdzie w desperacji, po wyroku sądu uznającym, że każde dziecko ma prawo do edukacji w szkole rejonowej, tworzono klasę dla jednego ucznia.
                    Może oni też zwracali się do burmistrza z taką prośbą.
                    • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:18
                      Dalej piszesz o problemowych dzieciach a nie o działaniach szkoły, dyrektora w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa pozostałym dzieciom.
                      • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:23
                        Bo takich mozliwosci nie ma,bez diagnozy,wskazana nie mozna zapewniac nauczyciela dodatkowego poza tym wszystko musza przyklepac rodzice,bo oni maja wladze rodzicielska.
                        • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:31
                          Wobec dziecka problematycznego.
                          Ja ciągle pytam jakie działania szkoła podejmuje wobec innych dzieci, aby były bezpieczne, a do czego szkoła jest zobowiązana przepisami!
                          Ja jako rodzic, posyłając dziecko do szkoły mam prawo wiedzieć, jak szkoła zapewni mu bezpieczeństwo, jak zareaguje w sytuacji zagrożenia, co zrobi, by zapobiec, żeby Jasio znów nie rzucił w moje dziecko krzesłem.
                      • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:26
                        Naprawdę nie rozumiem jakie działania masz na myśli. Możesz podać jakiś przykład?
                        Czego oczekiwałaś od szkoły?
                        • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:44
                          Zapewnienie bezpieczeństwa na lekcji. Tego, że jak dziecko idzie do szkoły, to nikt nie będzie w niego rzucał krzesłem. Od tego jest nauczyciel, dyrektor, aby temu zapobiec. Skoro wiedzą, że mają takiego ucznia na lekcji, to muszą wypracować procedury postępowania i ubiegania takich zdarzeń, a nie czekania na to, aż Jasio kolejny raz rzuci krzesłem.

          • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:06
            Dyrektor ma zwiazane rece.Nie ma zadnej mocno sprawczej by rodzice wreszcie zaczeli cos robic. Zaleczanie skutkow,a nie leczenie przyczyn w przypadku ADHD to bledne kolo.
            • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:23
              Ja nie piszę o tym jak dyrektor ma wpłynąć na rodziców, tylko na tym, że skoro ma dzieci pod opieką, to ma ją tak sprawować, by zapewnić wszystkim dzieciom bezpieczeństwo. Działania z kuratorem i sądem, to tylko działania w kierunku mobilizacji rodziców problemowego dziecka. A ja pytam co dyrektor i szkoła zrobili, by pozostałe dzieci czuły się bezpieczniej, jak reagują, w trakcie ataków,jak to organizują.
    • ichi51e Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:39
      Nie da sie. Nalezy przeniesc wlasne dziecko
      • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:11
        sześcioro dzieci już odeszło, planują następne. I ciekawam, co zrobi szkoła. Jesli zdecydują się rozwiązać klasę, to gdzieś to śmierdzące jajo bedą musieli upchnąć. A cała szkoła zna sytuację i rodzice z rocznika zaczynają się nakręcać.
    • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 09:57
      Zgłaszać każde zdarzenie na policję, nękać rodziców pozwami cywilnymi za zniszczone rzeczy.
      Potem iść do kościoła i podziękować za "dobrą zmianę", która zabezpieczyła wam takie towarzystwo na dwa lata więcej i pomodlić się, żebyś zdążyła przenieść dziecko do innej szkoły zanim zgodnie z zapowiedziami zaczną pilnować rejonizacji.
      • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:10
        Purchawke trafil miec z obosieczny. "Dbanie o nietykalnosc rodziny " plus zmiany w sadownictwie,od bieglego do ograniczenia praw moga minac lata.W dodatku w Pl ADHDowcom nie chetnie przepisuje sie leki.Nie mowiac o tym,ze na tabletki musza wyrazic zgode rodzice i znow bledne kolo.
        • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:14
          Gdyby nie chodziło o dziecko, mogłabym nawet mówić o pewnej radości z tego, że dobra zmiana i o nią się upomniała.
          • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:18
            To samo pomyslalam. Schadenfreude.
      • k1234561 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:12
        Ten mały niewychowany chuligan,musi mieć naprawdę dobre plecy,że ani nauczyciele,ani dyrekcja,ani kuratorium nie mogą nic z nim zrobić.
        Podobną sytuację miał w klasie bratanek mojego męża,z tym że dzieciak był synem nauczycielki,która uczyła w tej szkole (szkoła,prywatna)Niby nie do ruszenia.Dyrekcja i nauczyciele głusi i ślepi.Dzieci zaczęły odchodzić z klasy,aż w końcu po blisko 4 latach,jakimś cudem udało się gnojka wywalić.Ale tu już miarka się przebrała,kiedy dzieciar,uderzył z byka,głową w brzuch koleżankę z klasy,która była po wypadku samochodowym w którym miała poważne obrażenia narządów wewnętrznych.Garstka rodziców w końcu się zebrała,napisała pismo do kuratorium i zagrozili,że je wyślą jeśli szkoła nic z dzieciakiem nie zrobi.I nagle wizja kuratora,inspekcji,kontroli,a przede wszystkim wizja odebrania prawa działalności tej szkole zdziałała cuda.Dodam tylko,że ponieważ było to nauczycielskie dziecko w szkole panowała zmowa milczenia.Jak na zebraniu rodzice prosili innych nauczycieli aby oni wypowiedzieli się co wyprawia na ich lekcji ten chłopak to wszyscy jak jeden mąż łgali,że on na ich lekcjach jest grzeczny i głupich robili z rodziców.Wszystko do czasu...
        • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:17
          Ale u niej kuratorium też jest bezradne, szkoła sama wystąpiła do sądu. W zasadzie wyczerpali wszystkie możliwości.
          • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:25
            Pismo do sądu i kuratorium to wszystkie możliwości?
            • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:34
              Tylko sąd może nakazać cokolwiek rodzicom, to dobra droga. Mogą zostać przymuszeni do diagnozy, może wkroczyć kurator, który będzie podejmował decyzje za nich. Kuratorium zapewne kontroluje czy dyrektor robi wszystko, co trzeba.
              Był chyba jeszcze burmistrz, nie wiem w jakim charakterze, ale to też jakaś instancja. Doraźnie policja i pogotowie. Nie wiem, gdzie jeszcze można uderzyć.
              • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:39
                Ale ja cały czas nie piszę o działaniach wobec rodziców dziecka!!!!!
                Piszę o działaniach wobec uczniów pozostałych i wobec nauczycieli. To zupełnie inna kwestia. Powiązana z działaniami wobec problematycznego ucznia, ale odrębna.
                I to co piszesz pokazuje, że w szkołach nagminnie, działania w takich wypadkach skierowane są na działania w kierunku problemowego dziecka i jego rodziców, a całkowicie pomija się zobowiązania wobec pozostałych dzieci.
                Znam to na przykładzie ze szkoły syna.
                • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:51
                  Ale nie wiem jakie mogłyby być działania zabezpieczające inne dzieci, a bez udziału problematycznego dziecka. Kurs samoobrony? Podaj przykład takich działań, bo nie bardzo wiem co masz na myśli.
                  • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:29
                    A, rozumiem, czyli czekasz aż uczeń zacznie rzucać ławką i dopiero reagujesz?
                    Szkoła nie ma żadnych wypracowanych procedur, poza wezwaniem policji i pogotowia, gdy już rozleje się krew. Bo przecież dorośli ludzie nie są w stanie nic poza reagowaniem na skutki zrobić.
                    • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:38
                      Podaj mi jeden przykład działania, które może zapobiec temu rozlewowi krwi, w sytuacji, kiedy rodzice nie współpracują. Jeden.
                      • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:47
                        Zapobieganie atakom. Ten uczeń nie przyszedł do szkoły wczoraj, tylko jest tam dłuższy czas. Na pewno wiadomo w jakich sytuacjach może dojść do sytuacji kryzysowych. Trzeba temu zapobiegać.
                        No chyba, że chcesz powiedzieć, że jako nauczyciel czekałabyś aż kolejny raz rzuci krzesłem i dopiero reagowała.
                        • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 12:00
                          Nie zapobiegniesz atakom,bo nigdy nie wiesz kiedy takie dziecko uzna,ze ktos na niego krzywo spojrzal.Fajnie sie gada,ale nauczycielka majaca 30dzieci nie moze stac caly czas nad Jasiem.Zeby pojawil sie nauczyciel wspomagajacy trzeba diagnozy i opinii.Szkola moze najwyzej prosic pedagoga i innych nauczycieli by jesli to mozliwe siedzieli przy Jasiu,ale to nie bedzie stala opieka,bo nauczyciele i pedagog maja tez inne dzieci z ktorymi tez moze trzeba siedziec. Przyznawanie nauczyciela wspomagajacego to cala procedura i nie mozna ot tak jakiegos przydzielic.Nir mozna tez Jasia odseparowac bez zgody rodzicow i ponownie do NI tez jest procedura.
                          • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 12:23
                            Mam za sobą sytuacje w szkole syna, gdzie też był problem. Były zebrania, na których ustalano co szkoła będzie robić, więcej nauczycieli na dyżurach, angażowanie problematycznych dzieci w różne akcje, tak, żeby ich czymś zająć, ale żeby nie odbierali tego jako kary, różne działania z psychologami, pedagogami, szkolenia z radzenia sobie z sytuacjami konfliktowymi - to były pomysły rodziców. Nie szkoły.
                            Pierwsze co zrobiła nauczycielka na lekcji to powiedziała dwóm problematycznym uczniom, że za karę, będą robić to i owo. Za karę, chociaż ustalaliśmy, żeby tego nie było.
                            Pedagog szkolny, ponieważ rodzice domagali się, żeby dzieci były lepiej pilnowane na przerwach, wszystkim dzieciom z tej klasy kazał chodzić w parach dookoła szkoły - doprowadził do wyśmiewania uczniów.
                            Itd, itp.
                            Dopiero jak przyszedł inny wychowawca, poprzednia zaszła w ciążę i podszedł inaczej do problematycznych uczniów, problemy niemal zniknęły.
                            Zatem na podstawie tego doświadczenia, śmiem wątpić, że szkoła robi wszystko co możliwe.
                            • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:06
                              To teraz wyobraź sobie, że są dzieci z poważniejszymi zaburzeniami, a których rodzice będą bombardować każdy pomysł.
                              • oqoq74 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:24
                                Ja mam bardzo bujną wyobraźnię. Nie mniej, szkoła i nauczyciele, z dyrektorem na czele zobowiązują się do opieki nad powierzonymi dziećmi i do zapewniania im bezpieczeństwa! A skoro tak, to muszą się z tego wywiązywać. To, że działają w kwestii uregulowania sytuacji problematycznego dziecka, nie oznacza, że w kwestii bezpieczeństwa i prawa!!!! do nauki w spokoju pozostałych dzieci, mogą ograniczyć się tylko do wzywania policji czy pogotowia, gdy kolejny raz się wydarzy.
                                Jeśli dziecko chce rzucić krzesłem, to nie czekasz aż to zrobi tylko temu zapobiegasz. Dbasz o to, by nie dochodziło do sytuacji konfliktowych, reagujesz z wyprzedzeniem.
                                Ale w szkołach zwykle mówi się, rodzice nie współpracują, a wszelkie działania sprowadzają się do ew. wzywania rodziców i mówienia pozostałym, no to dziecko takie jest, nic nie możemy zrobić. I na tym wszelkie działania się kończą.
                                • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:08
                                  Wiesz co, problem jest w tym, że dzieci boją sie w klasie oddychać, żeby nie wpadł w szał.

                                  I zgadzam się, szkoła nie robi nic. Struchleli nieco, jak powiedzieliśmy, że wyczerpaliśmy wszystkie drogi i zostały nam media. Zaczęli z nami inaczej rozmawiać.

                                  jak to było kiedyś możliwe, że po dwóch akcjach takiego ancymona, dyrektor odflancowywał go do szkoły specjalnej?
                                  • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 20:50
                                    >jak to było kiedyś możliwe, że po dwóch akcjach takiego ancymona, dyrektor odflancowywał go do >szkoły specjalnej?
                                    ale do jakiej szkoły specjalnej? Do szkoły dla niewidomych, głuchoniemych, czy upośledzonych, gdzie uczą jak zrobić kanapkę? Nie ma w Polsce systemu szkół dla dzieci niedostosowanych społecznie. Pytaj swoją ukochaną władzunię czemu. Swoich wielbicieli może wysłucha.
                                    • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 22.05.17, 20:26
                                      A za PO droga Marychno były takie szkoły?
                                      • livia.kalina Re: Dobro dziecka 22.05.17, 23:26
                                        A jaką szkołę ukończył gazeciarz na wózku za Gierka?smile Specjalną? Fajnie było? Dobrą masz teraz pracę, gazeciarz? czy przymierasz na rencie?
                                  • maadzik3 Re: Dobro dziecka 22.05.17, 19:53
                                    czyli jednak schemacik pod propagowanie szkół specjalnych sad
                                    a szkoły dla dzieci z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi są przy oddziałach psychiatrycznych - wtedy w nich dziecko realizuje obowiązek nauki, ale to widać nie ten case
        • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:17
          To dziecko ma przede wszystkim glupich doroslych wokol siebie i nie on jest temu winny,ze nastapila "dobra zmiana".Wywalenie ze szkoly nie jest zadnym rozwiazanie,bo trafi do kolejnej i tak w kolko.Trzeba byc wyjatkowo glupim by uwazac to za srodku na wszelkie zlo.
          • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:23
            Na tym etapie, jak wynika z opisu, nie jest gotowy do funkcjonowania w grupie. Dziecko może mieć NI (jeśli Zalewska nie zmieni zdania) na terenie szkoły, uczestniczyć w wybranych lekcjach, ale do tego potrzebna jest diagnoza i rozsądni rodzice.
          • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:16
            A atakowane dzieci też mają głupich rodziców?
            • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:34
              Najwyraźniej jesteśmy głupi. Powinniśmy pochylić sie nad biedna chłopaczyną i powodowani empatią pchać w jego rąsie nasze dzieci. Wszak pomoże mu to w socjalizacji, nie zburzy jego samooceny i bedzie mógł rozwijać swoje talenta.
              • taki-sobie-nick Re: Dobro dziecka 20.05.17, 21:02
                purchawkapuknieta napisała:

                > Najwyraźniej jesteśmy głupi.

                Niesocjalizowani. tongue_out

                Może zbiorowe zgłoszenie na policję?
                • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 22.05.17, 12:54
                  poszły indywidualne i zbiorowe. poszło tez ze strony szkoly.
    • aga.doris Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:23
      Przestać się kopać z koniem i przenieść swoje dziecko do innej klasy/szkoły. Tak, tak, wiem to jest oportunizm ale jednocześnie najskuteczniejsza i najszybsza forma zapewnienia bezpieczeństwa twojemu dziecku. Co ci dadzą gwarancje dyrekcji, kuratorium etc. jak ten mały zwyrol/biedne zaburzone dziecko zrobi krzywdę twojemu?
      • edelstein Re: Dobro dziecka 20.05.17, 10:34
        "Maly zwyrol"nie ma zadnego wplywu na to ze taki jest.To dorosli sa odpowiedzialni za dziecko,a nie ono samo za siebie.Obojetnie czego wynikiem jest jego zachowanie,winni sa dorosli.Dlaczego nikt nie nazywa ich zwyrolami tylko dziecko?
        • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:14
          Za normalne dziecko, które też musi chodzić do szkoły także odpowiedzialny jest rodzic. Rodzic ma chronić swoje dziecko, także przed małym cudzym zwyrolem.
          Jak już pisałam kiedyś - niektóre dzieci to s....syny i wyrastają z nich dorosłe s...syny. Żadne terapie i pochylanie się nad nimi nic lub niewiele daje.
    • vaikiria Re: Dobro dziecka 20.05.17, 11:40
      Za każdym razem po ataku wzywać policję, robić obdukcję itp. A dzieci nauczyć, jak się skutecznie bronić. Jak raz czy drugi zostanie solidnie podduszony po duszeniu to się może okazać, że się ataki szału kończą. Nauczyć dzieci, że zaatakowane, mają prawo z całą mocą kopać, gryźć i bić - bo mają.
      • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:15
        Gorzej jak zaatakowane dziecko jest słabsze fizycznie od agresora.
    • mama303 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 12:33
      chciałabym tylko zauważyć, że dzieci nadpobudliwe to bardzo częsty obiekt do prowokacji. Pretensje do szkoły że nie potrafi poradzić sobie z problemem. Może Zalewska coś poradzi wink
      • livia.kalina Re: Dobro dziecka 20.05.17, 12:42
        >Może Zalewska coś poradzi wink
        No właśnie, dobra Pani Zalewska chciała poradzić i wymyśliła, że nauczanie indywidualne będzie tylko w domu, bez edukacji włączającej na terenie szkoły a podli lewacy z niewychowanymi bachorami "sypnęli jej piachu w szprychy rowerowe" i teraz biedna purchawka musi taką historię na forum opisywać.
    • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:13
      Współczuję Ci. Niestety w tych czasach nie wywalisz "dziubdziusia" ze szkoły, nawet gdyby ją podpalił z dziećmi w środku. Bo ma: RAD,sRAD, ADHD i jeszcze coś i ma prawo (teraz wszyscy mają tylko prawa) do kontaktu z rówieśnikami w szkole.
      Ewentualnie jak zrobiono w Krakowie (w tym przypadku pomogło, pozbyto się) dogadać się z 9 innymi rodzicami i solidarnie nie posyłać dzieci do szkoły, aż ktoś w końcu zareaguje.
      • piks7f Re: Dobro dziecka 20.05.17, 15:52
        Jak tak czytam wypowiedzi z podobnych wątków, to mam wrażenie, że faktycznie tak jest. Każde złe zachowanie, choćby nie wiem jak wyrachowane i okropne od razu kwalifikuje do ADHD, autyzmu itd. Nie ma niewychowanych gnojków, są biedni, niezdiagnozowani indywidualiści.
      • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:16
        Mój mlody ma zdiagnozowane ADHD, ostatnio dostałam sugestię, żeby zbadać go pod kątem Aspergera. Ale, do jasnej, on nie stanowi zagrożenia. Agresja wobec kolegów - 0.

        Wściekłe psy sie usypia, wsciekłych dorosłych izoluje, a wściekłego gnojka wsadza sie w grupę zwykłych dzieci.
        • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:21
          Powinni goownierza odstrzelić zanim dorośnie? uncertain
          • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:30
            Przeciwnie, powinni zapoznać go z twoimi dziećmi, byłabyś zapewne przeszczęśliwa.
            • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:32
              Dlaczego?
        • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:31
          A niby dlaczego mój dziubdziuś ma się męczyć z Twoim dziubdziusiem?
          Mój dziubdziuś ma mega pamięć, mega rozwinięte myślenie logiczne, więc wszelkie ulgi dla Twojego mogą go boleć.
          • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:40
            ?
    • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:01
      Chyba wyraziłam sie nieprecyzyjnie. Nie interesuje mnie schorzenie tego chłopca, jego brata i ojca. Nie interesuje mnie patologia w ich domu. Póki nie zagraża mojemu dziecku. Interesuje mnie, dlaczego prawo do nauki w wybranej szkole jest ponad zapewnione (podobno) przez Konstytucję prawo do życia.
      • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:34
        Bo Twoja partia uważa, że to dobre dla Twojego dziecka. Wiwat dobra znanawink
        • purchawkapuknieta Re: Dobro dziecka 20.05.17, 18:44
          Jak rozumiem, twoja świadomość polityczna zaczyna się z rokiem 2015. Gwarantuję ci, że dziewczyny z tego forum potrafią sięgnąć pamięcią dużo dalej i dojść do genezy zaistniałej sytuacji big_grin
      • tak_to_nowy_nick Re: Dobro dziecka 20.05.17, 21:14
        purchawkapuknieta napisała:

        > zapewnione (podobno) przez Konstytucję prawo

        Ojej, to ty nie słyszałaś, że konstytucja to tylko opinia grupki kolesi??
        BUUUUACHACHACHACHAAA!!! big_grin big_grin big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Dobro dziecka 20.05.17, 21:17
        purchawkapuknieta napisała:

        > Chyba wyraziłam sie nieprecyzyjnie. Nie interesuje mnie schorzenie tego chłopca
        > , jego brata i ojca. Nie interesuje mnie patologia w ich domu. Póki nie zagraża
        > mojemu dziecku. Interesuje mnie, dlaczego prawo do nauki w wybranej szkole jes
        > t ponad zapewnione (podobno) przez Konstytucję prawo do życia.
        >
        > Zainteresuj tym policję, albo, jak pisze forumka wyżej, media. Ponieważ chodzi o DZIECI, media przyjadą, zanim skończysz rozmowę.
    • berdebul Re: Dobro dziecka 20.05.17, 21:22
      Przeniesc wszystkie dzieci. Poza sprawą w sądzie, należy napisac pismo do kuratorium, że nauczyciele i dyrekcja nie wywiązują się ze swoich obowiązków i nie zapewniają bezpieczeństwa uczniom.
    • purchawkapuknieta tu wersja soft naszego 22.05.17, 12:56
      chłopulka:

      rzeszow.onet.pl/uwaga-tvn-cala-klasa-przeciwko-jednemu-dziecku/q0fvd7n
      • kaz_nodzieja Re: tu wersja soft naszego 22.05.17, 13:06
        Podobna sytuacja była w Krakowie. Chłopię - syn adwokata i pani psycholog (choć nie wiem czy nie adoptowany).
        • lea.letizia Re: tu wersja soft naszego 22.05.17, 14:03
          Wszystkim ktorzy nie widza powodow do skierowanie agresywnych dzieci na indywidualne nauczanie proponuje wyobrazic sobie taka sytuacje;
          przychodzisz do pracy a tam zaburzony kolega - no przeciez pracowac musi, a poza tym lekarz stwierdzil, ze to dla niego terapia - uderza cie na dzien dobry w twarz, potem popycha. Jakis czas pozniej wbiega z krzykiem do pokoju w ktorym pracujesz, wylewa kawe na klawiature i/lub znienacka wylacza komputer i/lub wyrzuca twoja torebke za okna albo rozsypuje jej zawartosc po calym pokoju. A potem siada, mowi cos do siebie, halasuje. I tak caly dzien. Wracasz do domu wykonczona, ale to jeszcze nie koniec dnia, nie ma relaksu, trzeba wykonac prace, ktorej z powodu kolegi nie moglas wykonac w biurze.
          Pytanie, JAK DLUGO wytrzymalaby takie cos nawet najbardziej tolerancyjna z was?
          W imie czego musza takie zachowania kolegi znosic inne dzieci, dlaczego maja byc terapeutami, workami treningowymi dla chorych i zaburzonych?
          Ok, normalna szkola jako forma terapii, w porzadku, ale NIE dla dziecka agresywnego, ewentualnie indywidualne nauczanie plus wspolnie przedmioty typu plasyka, czy muzyka.
          • kaz_nodzieja Re: tu wersja soft naszego 22.05.17, 17:42
            W dodatku dzieci są w dużo gorszej sytuacji niż hipotetyczny dorosły pracujący w takich warunkach. Dorosły może zwolnić się z pracy. Dziecko do szkoły musi chodzić.
      • mamma_2012 Re: tu wersja soft naszego 22.05.17, 19:10
        To to dziecko z waszej klasy?
        • purchawkapuknieta Re: tu wersja soft naszego 23.05.17, 19:54
          Nie, ten przy naszym to wiejski amator sad
    • aga_sama Re: Dobro dziecka 22.05.17, 18:13
      Purchawko, nie czytałam wszystkich odpowiedzi, rano przejrzałam wątek na telefonie.
      Wydaje mi się, że:
      1. Usunięcie dzieciaka z klasy będzie trudne, ma obowiązek szkolny, jego podstawową placówką jest szkoła rejonowa
      2. Szkoła nie może skierować dziecka na nauczanie indywidualne.
      3. Postępowania sądowe będą trwały i trwały.
      4. Szkoła moim zdaniem nie robi wszystkiego. Szkoła ma bezwzględny obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa Waszym dzieciom, a wydaje mi się, że dyrektor zamiast zabrać się za rozwiązanie problemu próbuje go usunąć. Dyrektor ma sporo narzędzi, Wy jako rodzice także. Możecie:
      - złożyć wniosek o zapewnienie bezpieczeństwa Waszym dzieciom poprzez zatrudnienie w klasie pomocy nauczyciela. Pomocą nie musi być pani woźna, może to być pan student/ absolwent AWF, szkoły wojskowej czy amator siłowni, wzrost 1,90 minimum. Pomoc nie musi mieć studiów pedagogicznych, musi sobie radzić z agresywnym koleżką. W szkole syna uczą się autyści, przyjmowano uroczych smyków, którzy teraz są potężnymi nastolatkami. Do każdego jest zatrudniony pan pomoc, bo różnie bywa. niby jest łatwiej bo nasi chłopcy mają orzeczenia, ale prawo nie zabrania zatrudnienia pomocy nauczyciela w szkole masowej i oddelegowania go do konkretnej klasy. Złóżcie o to pisemny wniosek. Poza tym wnioskujcie o objęcie Waszych dzieci pomocą psychologiczno-pedagogiczną, wszak są ofiarami przemocy rówieśniczej. Wnioskujcie o indywidualne sesje z psychologiem dla każdego dziecka i warsztaty grupowe. Może dyrekcja weźmie się do roboty. A po każdym takim incydencie, gdzie dzieciak bije, kopie, rzuca ławkami, niech Wasze dzieci dzwonią nie do Was, tylko od razu na policję. Policja musi przyjąć zgłoszenie od dziecka i przyjechać. 2-3 wizyty i ręczę, że dyrekcja bardziej się postara.
      • kaz_nodzieja Re: Dobro dziecka 22.05.17, 19:39
        W życiu dorosłym w pracy takie osoby też dostają swojego asystenta?
        • aga_sama Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:05
          Nie mam pojęcia. Dzieciak stanowi zagrożenie teraz, uwierz mi znacznie szybciej dyrektor załatwi kasę na pomoc nauczyciela niż sąd orzeknie niedostosowanie społeczne i skieruje chłopca do ośrodka. Tylko dyrektor musi się o to postarać w gminie, a gmina kasy dać nie chce, bo nie musi i nie ma... realnie najszybciej sytuację zmienić może dyrektor, zatrudniając rosłego pana pomoc, który powstrzyma część wybuchów
          • ichi51e Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:24
            Ale co taki asystent defacto moze? Przwciez nie obezwladni dzieciaka ani lania mu nie spusci? Jak to dziala?
            • taki-sobie-nick Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:34
              ichi51e napisała:

              > Ale co taki asystent defacto moze? Przwciez nie obezwladni dzieciaka

              Nie można obezwładnić niuniusia zamierzającego rzucić krzesłem? Mam na myśli przytrzymanie, nie żadne dramatyczne metody.
              • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:40
                Przytrzymanie wyrywającego się dziecka wymaga sporo siły. Sam potrzebny nacisk może pozostawić siniaki.
                • aga_sama Re: Dobro dziecka 22.05.17, 23:22
                  Rozmawiałam z koleżanką, której dziecko wymaga czasem przytrzymania, bo jest autoagresywne. Nie agresywne, tylko autoagresywne. Jej dziecko nie miało nigdy siniaków od przytrzymania, miało siniaki od walenia głową w ścianę. To da się zrobić bez krzywdy czy traumy dla dziecka, trzeba umieć.
                  Poza tym dodatkowa osoba może zawsze wyprowadzić dzieciaka z klasy już przy pierwszych symptomach furii, może odwrócić uwagę, zabrać mu tą ławkę czy krzesło. Czasami jednemu czy drugiemu dudusiowi bez zaburzeń wystarczy sam autorytet płynący ze słusznych gabarytów.
                  Sprawy w sądach będą się ciągnęły. Załóżmy że szkoła przywaliła z grubej rury i złożyła wniosek o uznanie dziecka za niedostosowane społecznie, skierowanie go do ośrodka. Zanim dojdzie do rozprawy - kilka miesięcy, potem zbadanie sytuacji rodziny przez kuratora - kilka miesięcy, potem wnioski o przebadanie dziecka przez biegłego psychologa i psychiatrę, znowu miesiące. Nawet jak sprawa się zakończy wyrokiem, to znowu duduś będzie czekał na miejsce w ośrodku. I w tym czasie chodził do swojej rejonowej szkoły.
                  W desperacji wielkiej wynajęłabym legalnie mieszkanie/ pokój na kilka tygodni w innej dzielnicy i przepisała dziecko do innej szkoły...
                  • taki-sobie-nick Re: Dobro dziecka 22.05.17, 23:24

                    > Czasami jednemu czy drugiemu dudusiowi bez zaburzeń wystarczy sam autorytet pły
                    > nący ze słusznych gabarytów.

                    Pytanie, czy wystarczy on dudusiowi zaburzonemu, ale dzięki za informacje.

                    > Sprawy w sądach będą się ciągnęły. Załóżmy że szkoła przywaliła z grubej rury i
                    > złożyła wniosek o uznanie dziecka za niedostosowane społecznie, skierowanie go
                    > do ośrodka.

                    Jakiego właściwie ośrodka, bo nie wiem?
                    • aga_sama Re: Dobro dziecka 23.05.17, 00:03
                      Młodzieżowe Ośrodki Wychowawcze - dla dzieci i młodzieży niedostosowanej społecznie
                      Młodzieżowe Ośrodki Socjoterapii - dla dzieci i młodzieży zagrożonej niedostosowaniem

                      do pierwszego można trafić tylko z właściwym wyrokiem sądu, nie jestem pewna jak do drugiego.

                      Skoro uzyskałeś odpowiedzi na swoje pytania, masz jakieś racjonalne rady dla autorki?
                      • maj18-98 Re: Dobro dziecka 23.05.17, 08:43
                        Do ośrodków socjoterapeutycznych kierowane sa dzieci ktore maja orzeczenia o zagrożeniu niedostosowaniem, społecznym z PPP,
                        • aga_sama Re: Dobro dziecka 23.05.17, 09:42
                          Tylko o takie orzeczenie mogą wystąpić jedynie rodzice. Jeżeli nie chcą, jedyną drogą jest zmuszenie ich do tego przez sąd
                      • taki-sobie-nick Re: Dobro dziecka 23.05.17, 19:48

                        > Skoro uzyskałeś odpowiedzi na swoje pytania, masz jakieś racjonalne rady dla au
                        > torki?

                        Ja jestem ona, za odpowiedzi dziękuję, byłam zwyczajnie ciekawa. Nie mam lepszych rad niż tutaj już udzielono (policja, prokuratura, kuratorium, media).
                      • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 23.05.17, 19:59
                        Na przydział do drugiego muszą się zgodzić rodzice, a w przypadku starszych dzieci sam wysyłany. Oba miejsca są nieodpowiednie dla większości dzieci. W Polsce praktycznie nie istnieje system pomocy bez pierwiastka karania, nastawiony na pomoc, zwłaszcza małym dzieciom
          • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:31
            Po pierwszej interwencji rosłego pana rodzice zgłoszą się z dzieckiem na obdukcję, wysmarują pismo do kuratorium i wezwą media. Zapominasz, że oni uważają, że mają zwykłe dziecko, na które uwzięła się nauczycielka i dzieci lub chore dziecko, któremu potrzebna jest wyrozumiałość i wsparcie, a nie towarzystwo osiłka.
        • ichi51e Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:23
          Nie maja obowiazku pracowac. Za to panstwo zmusza do nauki
          • mamma_2012 Re: Dobro dziecka 22.05.17, 21:35
            Zmusza do realizacji obowiązku szkolnego, formy nie narzuca, więc jest trochę możliwości, problem jest kiedy rodzice widzą takie problematyczne dziecko tylko w szkole rejonowej.
    • saszanasza Re: Dobro dziecka 22.05.17, 18:49
      A może postraszyć rodziców, że albo zabiorą dziecko ze szkoły, albo wytoczycie im pozew o "degenerowanie" maloletniego? Niech udowodnią, że ich dziecko zdegenerowane nie jest i to nie jest ich wina i dopełniają wszystkie obowiązki rodzicielskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka