Dodaj do ulubionych

związki na boku

05.06.17, 16:53
Co powoduje ze młoda laska bierze się w pracy za 10 lat starszego żonatego tatuśka, ktory swoją drogą ma atrakcyjną żonę, którą oszukuje ale oficjalnie nosi na rękach, widac że kocha, na pewno nie zostawi. Dziewczyna zamiast najlepsze lata spedzić z kimś kto rokuje na przyszlość bo 25 lat ciągle mieć nie bedzie, nie związe się z rówieśnikiem wolnym normalnym tylko wchodzi w taki ściek, nie potrafie tego zrozumieć, po co ludzie tak robią? Znacie podobnie nonsensowne związki na boku?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: związki na boku 05.06.17, 17:11
      facet 10 lat starszy wydaje sie byc dojrzaly i atrakcyjny w porownaniu z rowiesnikami, do tego pewnie potrafi byc ujmujacy i szarmancki a lecca na niego mlodsza kobieta podbudowuje jego ego, wiec zeby utrzymac ten stan obiecuje gruszki na wierzbie w co mloda kobieta wierzy, szczegolnie, ze rozowe okulary mocno zmieniaja postrzeganie swiata.

      Ja bym sie raczej zapytala, czy wiek 35 lat to juz kryzys wieku sredniego u pana? Bo 25latka przynajmiej nikogo nie oszukuje, co najwyzej sama siebie.
      • sacea Re: związki na boku 08.06.17, 23:23
        albo kryzys wieku średniego albo wygłodniały, bo ma w domu za mało, albo sam nie wie czego chce, kto ich zrozumie?
        • mikams75 Re: związki na boku 09.06.17, 11:43
          jakby sie w domu postaral, to by nie mial za malo.
    • adriana.la.cerva Re: związki na boku 05.06.17, 17:12
      Slubny ma romans ?
      • alpepe Re: związki na boku 05.06.17, 17:18
        w świetle jej rozkmin śmiem twierdzić, że tak.
        • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 17:38
          tak ma romans a mowi że lepszej kobiety niz zona by nie znalazł, wyręcza, komplementuje, nosi na rekach, ciagle pisze z pracy nie wiem czy tez jak jest z nią ale mozliwe a rownolegle jest dziewczynawink
          • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 17:39
            o co chodzi z takimi facetami bo z dziewczynami ktore wchodza w takie relacje juz mniej więcej rozumiem, swoja drogą przeciez teoretycznie jak ma sie kogos na boku to sie człowiek odsuwa oddala od stałego partnera a nie za nim tak lata.
            • aj.riszka Re: związki na boku 05.06.17, 17:46
              carmelax napisała:

              > o co chodzi z takimi facetami bo z dziewczynami ktore wchodza w takie relacje j
              > uz mniej więcej rozumiem, swoja drogą przeciez teoretycznie jak ma sie kogos na
              > boku to sie człowiek odsuwa oddala od stałego partnera a nie za nim tak lata.

              Poczucie winy, mimo wszystko?
              Ew. nowa relacja dodaje power'a.. a, ze facet nie jest pewny 'jej trwalosci' to nic w tym kierunku nie robi.
              • aj.riszka Re: związki na boku 05.06.17, 17:53
                Jezeli piszesz o swoim zwiazku.. przykro mi.
                Tak sie zastanawiam, czy Ty aby nie probujesz 'usprawiedliwic go'/zrozumiec..
          • adriana.la.cerva Re: związki na boku 05.06.17, 17:41
            Z ta dziewczyna z pracy? Pamietam jak moja kolezanka kiedys mi powiedziala, ze odkad ma romans na boku (wtedy jeszcze nie byla w malzenstwie) bardziej sie stara w domu - jej chlop mial codzinnie ugotowane, uprasowane itd czego wczesniej nie robila az tak gorliwie.

            Tak wiec mysle, ze to moze byc albo odkupienie winy albo zaslona dymna. Podobnie pewnie jest u Ciebie.
    • muchy_w_nosie Re: związki na boku 05.06.17, 17:19
      Tak, 2 lata udanego seksu i się rozstali. Facet nadal z żoną i xx kochanką ona z dzieckiem i mężem.
    • znowu.to.samo Re: związki na boku 05.06.17, 17:29
      Tak. On rozwiódł sie z żoną, potem ożenił z tą laską po to, by kilka miesięcy później wyrzucić ją z hukiem z domu już z niemowlakiem. Po czym rozwieść sie i znaleść kolejną chętną do żeniaczki. Pierwsza żona ma nowego męża, pan kolejną żonę, a laska nigdy już nie ułożyła sobie życia, i po dziś dzień wychowuje samotnie dziecko. I żeby nie było: pan niebogaty, niski łysy i grubawy surprised
      • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 17:33
        Znam jeszcze jeden młoda dziewczyna została kochanką dwa razy starszego faceta ale bardzo dobrze ustawionego finansowo, zawodowo z dorosłymi dziecmi, trwało to sporo lat i ona cisnęła na slub po jej 30 stce faktycznie oficjalnie odszedł od zony i się z nią ozenił tyle ze małzenstwo trwało niecały rok, nie wiem jak to mozliwe bo byli ze soba lata na kocią łapę i było dobrze.
        • adriana.la.cerva Re: związki na boku 05.06.17, 17:35
          No swietnie. A te historie zbierasz w jakim celu ?
          • memphis90 Re: związki na boku 07.06.17, 22:02
            Bo dopiero co zakładała wątek, że mąż sobie tiutia z koleżankami z pracy i czemu te harpie robią sobie dobrze jej kosztem.
    • aj.riszka Re: związki na boku 05.06.17, 17:35
      carmelax napisała:

      > Co powoduje ze młoda laska bierze się w pracy za 10 lat starszego żonatego tatu
      > śka, ktory swoją drogą ma atrakcyjną żonę,

      Przyczyn moze byc wiele, od niedowartosciowania/niskiej samooceny, zauroczenia..
      Nie popieram chociaz wiele mozna zrozumiec.. ale, ze.. 'w pracy'.. nie!!
      Tego to nie zrozumiem nigdy.. wink
    • larrisa Re: związki na boku 05.06.17, 17:36
      Zazwyczaj zaburzona osobowość, takich ludzi nie kręcą "zwyczajne" związki.
      • muchy_w_nosie Re: związki na boku 06.06.17, 08:14
        Każdy jest inny, są osoby lubiące atletyczne ciało, są takie co lubią bardzo szczupłą budowę, wysokich, niskich, męskich, koniecych, równolatków, z wyższym wykształceniem, preferowany konkretny zawód, równolatków, młodszych, starszych, itp. Dla mnie 10 lat różnicy to nic, 15 lat to już dużo a 20 to dla konaserów ;P. Obecnie bardzo poboba mi się facet o 20 lat starszy, przy czym ja mam prawie 40 lat.
    • default Re: związki na boku 05.06.17, 17:41
      Znam taki, ktory trwa juz od 25 lat. Pan jest starszy o 15 lat , nigdy sie nie rozwiodl, choc z zona od lat jest w separacji. Pani zwiazala sie z nim jako mloda dziewczyna, obecnie ma kolo 50-tki, wiec mozna powiedziec ze cale zycie spedzila jako ta trzecia.
    • ida_marcowa1 Re: związki na boku 05.06.17, 17:46
      no laska się za niego bierze smile padłam i wstać nie mogę smile) a on taki biduś zaszczuty, no co ma zrobić jak tak mu włażą do tego łóżka smile)
      powiem coś niemądrego: do tanga trzeba dwojga. za zdradę odpowiadają obie strony.koniec i kropka. twierdząc inaczej robisz z faceta idiotę...
      • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 18:07
        Tak ale próbuje sobie siebie przypomniec z przed 10 lat czy 15 lat do głowy by mi nie przyszło zeby z jakims zonatym kolegą z pracy wchodzic w jakis układ a mialam kilku przystojnych tatuśków w otoczeniu.
        • cosmetic.wipes Re: związki na boku 05.06.17, 18:40
          A jej przyszło. Co akurat nie powinno być twoim problemem. Ty się zastanów dlaczego jesteś z tatuskiem w średnim wieku, który ci bez żenady przyprawia rogi.
          • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 18:49
            Pozwolicie że bede szczera do bólu bo mi wygodnie, wszystko dla mnie i za mnie zrobi, komplementuje traktuje jak boginię co nie znaczy że zamierzam tolerowac to co oni odstawiają, próbuje to zrozumieć i nie bede tkwiła na 100% w takiej patologii bo to wszystko smierdzi.
            • carmelax Re: związki na boku 05.06.17, 18:52
              ale tak jest mi wygodnie, wszyscy mi mowią ze nie znają faceta ktory po latach tak bardzo stara się dla żony, no własnie bo ludzie nie wiedza ze to co dobrze wygląda moze byc zgniłe w srodku.
            • cosmetic.wipes Re: związki na boku 05.06.17, 19:56
              carmelax napisała:

              > bo mi wygodnie, wszystko dla mnie i za mni
              > e zrobi, komplementuje traktuje jak boginię


              Aha. big_grin
              • znowu.to.samo Re: związki na boku 05.06.17, 20:34
                Chwileczkę, ty siedzisz z notorycznym zdradzaczem bo traktuje cię szarmancko??? No proszę cię, szanuj sie kobieto!!!
                Miałam taką sąsiadke której majętny mąž na przeprosiny za kolejne wykryte zdrady kupował luksusowy samochód. I tak od kochanki do kochanki...aż wreszcie kopła go w zad, bo miała dość zdrad i tego że ludzie sie z niej śmieją
                • tully.makker Re: związki na boku 06.06.17, 09:56
                  A dlaczego niby ludzie sie z niej smieli?
                  • aqua48 Re: związki na boku 06.06.17, 10:56
                    tully.makker napisała:

                    > A dlaczego niby ludzie sie z niej smieli?

                    Z zazdrości, bo nie mieli tylu samochodów.

                  • znowu.to.samo Re: związki na boku 06.06.17, 19:26
                    A daj spokój, obciach jak ludzie sie śmieją za plecami, że mężusio rogi doprawia. Nawet najbardziej luksusowy pojazd nie przykryje tego smrodu. Już pomijając że pan wsadza pindola pannie i żonie naprzemiennie. A fuj, jeszcze syfa można zarobić bo niewiadomo gdzie i komu ten mąż wsadza. Może wszystkiemu co nie ucieka.
                    Sąsiadka mogła dużo wcześniej rozejść sie z panem ale niepotrzebnie ciągła ten układ, aż wpędziła sie w lata. Z tego co wiem jest teraz sama...
                    • kaz_nodzieja Re: związki na boku 07.06.17, 10:52
                      Może stosuje zabezpieczenie.
                      • znowu.to.samo Re: związki na boku 07.06.17, 12:04
                        może stosuje, a może nie....kot go wie..😒😒😒
                        • znowu.to.samo Re: związki na boku 07.06.17, 12:49
                          wątkodajka winna zapytać ślubnego, czy jak wsadza dziuni na boku to z gumą? Czy też nie??
                          To ważne, bo tym sposobem nawet hiv-a można zarobić, o jakiś syfilisach czy kłykcinach kończystych nie wspomne!
                          • kaz_nodzieja Re: związki na boku 07.06.17, 15:48
                            Przypomniałaś mi, że chyba jednak muszę się wybrać do ginekologa.
                            • znowu.to.samo Re: związki na boku 07.06.17, 19:44
                              A widzisz!! Tak to jest, gdy sie myśli czym innym zamiast głową!
                • kaz_nodzieja Re: związki na boku 06.06.17, 11:19
                  Raczej dlatego, że za komplet samochodów mogła w końcu kupić samodzielne mieszkanie i się usamodzielnić na nowej drodze.
              • suchawloszkana3 Re: związki na boku 06.06.17, 07:42
                Ja cie w pewnym stopniu rozumiem. Powiedziałabym tylko na twoim miejscu mezowi, ze zyczylabys sobie nieco wiekszej dyskrecji. Bo z tego co piszesz facet traktuje pannę jako lek na kryzys wieku średniego i rozrywkę, ale nie powinien sie z tym obnosic.
                Ch.. nie mydło, nie wymydli sie, ale kretynki w oczach znajomych z Ciebie robic nie powinien.
            • tt-tka Re: związki na boku 05.06.17, 20:43
              carmelax napisała:
              bo mi wygodnie, wszystko dla mnie i za mni
              > e zrobi, komplementuje traktuje jak boginię co nie znaczy że zamierzam tolerowa
              > c to co oni odstawiają, próbuje to zrozumieć i nie bede tkwiła na 100% w takiej
              > patologii bo to wszystko smierdzi.

              A jak przestaniesz tolerowac, to on moze przestac byc szarmancki, wiesz o tym ? Smiesza mnie (przepraszam) takie deklaracje - z jednej strony nie zamierzam tolerowac, ale z drugiej przestane tolerowac troche pozniej, bo na razie mi w tym wygodnie. Mimo ze smierdzi.
              I nie probuj zrozumiec laski, obca kobieta, co cie obchodzi, co ona mysli ? Ty sie nad wlasnym chlopem zastanow ! O ile koniecznie chcesz go zrozumiec.
      • anorektycznazdzira Re: związki na boku 05.06.17, 21:18
        Ale nie przesadzaj. Nie znasz sytuacji, kiedy kobiecie co najmniej też, a czasem właśnie jej, zależy na związku z jakimś facetem? Co to, kobieta nie może się za kogoś "brać", tylko zawsze jest biernym obiektem zainteresowania, albo się w jej życiu nic nie dzieje?!
        • tt-tka Re: związki na boku 05.06.17, 21:42
          anorektycznazdzira napisała:

          > Ale nie przesadzaj. Nie znasz sytuacji, kiedy kobiecie co najmniej też, a czase
          > m właśnie jej, zależy na związku z jakimś facetem? Co to, kobieta nie może się
          > za kogoś "brać",


          Alez moze i wlasnie sie wziela.
          Kolezanka, jak rozumiem, smieje sie z misia pluszaka, co na poleczce sobie siedzi i ktora klientka go sobie wezmie, ta go bedzie miala smile
          No nie da sie ukryc, ze maz watkodajki czynnie w tej zabawie uczestniczy. nawet jesli poczatkowo zostal wziety, to teraz gra w to z wlasnej woli.
    • black_halo Re: związki na boku 05.06.17, 17:51
      Po pierwsze, to, ze zona jest atracyjna - nie ma zadnego znaczenia. Nowa jest po prostu nowa i dlatego atracyjna, nawet jesli gruba, brzydka i lysa na ten przyklad. Po prostu jest nowa a wiele kobiet tego nie pojmuje. Dlatego przesadnym dbaniem o wyglad sie meza przy sobie nie utrzyma.

      Natomiast w kwestii mlodej pindy, ktora zagiela parol na starszego i zonatego sa rozne opcje:
      1. chce sie zabawic a nie powaznie wiazac i dlatego zonaty sie idealnie nadaje, zony nie zostawi a jednak zaspokoi
      2. niskie poczucie wlasnej wartosci - po prostu wydaje sie jej, ze na nic lepszego nie zasluguje
      3. brak kregoslupa moralnego - pani ma chcice na tego konkretnego pana i nie zwaza na to, ze jestzonaty. normalnie moze sie nam ktos spodobac ale osobiscie uwazam, ze zonaty /zajety facet jest dla mnie tabu.
      4. chec zemsty - to tez w zyciu widzialam
      • anorektycznazdzira Re: związki na boku 05.06.17, 21:20
        no dokładnie
    • magic.marker Re: związki na boku 05.06.17, 18:50
      Takich nie znamy.
      Znamy jedynie takie, które były na jak to sie mówi tu i teraz, miło miało być i tymczasowo z zasady. Absolutnie żadnych oczekiwań i planów na przyszłość. Żona lub brak żony nie stanowił.
    • kaz_nodzieja Re: związki na boku 05.06.17, 19:38
      Może ona chce tylko romansu i seksu? Żonaty w łóżku to sam miód. Wygłodniały bo żonka daje mało lub kiepsko, a jednocześnie już obyty z kobietą i jej potrzebami. Palce lizać. I nie ma się wobec niego żadnych obowiązków. Żona koszule prasuje, pierze i obiad gotuje, a Ty idziesz na gotowe.
      • znowu.to.samo Re: związki na boku 05.06.17, 20:36
        No a u ciebie kaz co tam w temacie słychać???
        • kaz_nodzieja Re: związki na boku 05.06.17, 20:51
          Nic nowego. Chociaż...
          Seks w miejscu pracy w środku dnia też może mieć swój urok wink
          • semihora Re: związki na boku 06.06.17, 12:25
            Czytaj: kaz siedzi w domu, pisze na forum i w środku dnia odpala serwis porno tongue_out
      • 18lipcowa3 Re: związki na boku 05.06.17, 22:09
        jo zgadzam sie
        zawsze tak robiłam ale ja sie wiązać nie chcialam
      • memphis90 Re: związki na boku 08.06.17, 13:13
        Jak żona daje mało i kiepsko, to i pan raczej nieobyty w potrzebach kobiety... Nie wiem skąd przekonanie, że każdy Misio to geniusz w dziedzinie seksu, a te żony to ze złośliwości oziębłe...
        • 18lipcowa3 Re: związki na boku 08.06.17, 21:42
          Nie wiem skąd przekonanie, że każdy Misio to geniusz w dziedzinie seksu, a te żony to ze złośliwości oziębłe...


          z doświadczenia na przykład
          • kropkacom Re: związki na boku 09.06.17, 10:26
            Też jesteś oziębła złośliwie? big_grin
    • lusitania2 Re: związki na boku 05.06.17, 20:07
      może dokładnie to samo, co ciebie (kiedyś) w nim?
    • nowi-jka Re: związki na boku 06.06.17, 11:21
      bo sie zauroczyła- a to taka opcja co automatycznie spowalnia opcje"myslenie logiczne" ale podkreca opcje "motyle w brzuchu"
    • mozambique Re: związki na boku 08.06.17, 13:15
      Co powoduje ze młoda laska bierze się w pracy za 10 lat starszego żonatego tatuśka, ktory swoją drogą ma atrakcyjną żonę"


      zapytaj co powoduej ze facet majacy atrkacyjna zone bzyka po kątach kolezanke z pracy ?
      • kaz_nodzieja Re: związki na boku 08.06.17, 13:22
        Co nowość to nowość. Każdy lubi sobie odmienić coś.
        • mozambique Re: związki na boku 09.06.17, 10:23
          no wiec on ma prawo do nowosci a laska nie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka