Dodaj do ulubionych

"Bohaterski"" tatus :)

15.06.17, 21:39
Snulam sie dzis z psami po lace nieopodal mojego domu, psy lazily to tu , to tam, leniwie, bo goraco dosc bylo, ja wlazlam w zarosla obejrzec jakies kwiatki. Nagle slysze jakies krzyki histeryczne, wygladam - a tu facet z synkiem, obaj na rowerach, tato zeskoczyl z roweru, zlapal kij i dawaj z wrzaskiem wymachiwac na moje psy, "bohatersko" zaslaniajac syna. Psy patrzyly na niego dziwnie, dwa podeszly do mnie, jeden szczeknal ostrzegawczo. Podeszlam i spytalam, co tez pan wyprawia, dobrze sie pan czuje ? Zaczal cos mowic o niebezpiecznych, agresywnych psach samopas, ale mu przerwalam, kazalam rzucic kij przede wszystkim, a potem przyjrzec sie spokojnie moim psom. Cos tam jeszcze pomarudzil i oddalil sie. Troche mnie rozsmieszyl, a troche zniesmaczyl - jakie wzorce przekazuje dziecku ? Ze spotkawszy psa trzeba lapac za kij ??? Balwan sad
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:42
      Psy powinny być na smyczy, pan nie powinien wymachiwać kijem. Oboje nie popisaliście się rozumem.
      • bywalec.hoteli Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:45
        Powinny psy byc na smyczy i w kagancu. Ale psiarze w Polsce tego nie rozumieją.
        • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:49
          Dokładnie tak.
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:52
            Bzdura. W zależności od przepisów danej gminy. Jeżeli mają kaganiec zwykle mogą nie być na smyczy.
            • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:58
              W zależności od gminy bywa różnie. Ale wcale nie oznacza to, że sam kaganiec wystarczy. I zawsze jest przepis, że jeśli pies biega luzem, to tylko wtedy, gdy właściciel sprawuje kontrole. Autorka sama napisała, że oglądała kwiatki, a tego co robią psy nie widziała, dopiero krzyki sprawiły, że zainteresowała się psami.
              • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:25
                Sprawowanie kontroli to to ze pies słucha, mozna psa odwołać. Wroci do nogi. Z tego co wiem te osy sa posłuszne.
                • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:26
                  SPrawowanie kontroli to też obserwowanie co pies robi, gdzie jest. Autorka nie pilnowała psów.
                  • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:35
                    oqoq74 napisał(a):

                    > SPrawowanie kontroli to też obserwowanie co pies robi, gdzie jest. Autorka nie
                    > pilnowała psów.


                    Pinowala wiedziała gdzie sa, No chyba ze jej psy przemieszczają sie z prędkością światła.
                    Ma 5/6 psów wiec nie widzi wszystkich równocześnie. Ale sa w zasięgu wzroku i głosu.
                    Schyliła sie obejrzeć kwiatki No grzech śmiertelny.
                    • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:39
                      Ty weź naucz się czytać po polsku, może co?
                    • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:51
                      Mam cztery, ale na lace byly ze mna trzy. Rudy zostal w domu, jest chory. Tak naprawde to chyba umiera....sad Ze starosci. Ma ok. 16 lat. Od miesiaca nie chodzi juz na spacery.
                    • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:39
                      Guzik pilnowała. Na nogi postawiły autorkę dopiero krzyki tego ojca, a jak spojrzała, to facet już miał kij i zasłaniał sobą dzieciaka. Gdyby pilnowała, to odwołałaby je do siebie ZANIM to się stało (co właśnie powinna zrobić, a faceta przeprosić, że nie zrobiła).
                      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:58
                        Facet mnie widzial, a kij zlapal juz na moich oczach. To raz. Laka nie jest miejscem spacerowym, a polem uprawnym, po ktorym nigdy nikt nie chodzi, wiec nie mam nawyku patrzenia na psy bez przerwy, gdy tam jestem. To dwa. I uprzedzajac: nie, to nie moja laka, ale sasiada. Wolno mi tam chodzic z psami, sam mi to przed laty zaproponowal. Jeszcze kiedy mialam zupelnie ine psy.
                        • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:18
                          No przecież nie złapał kija na psy, które zawołałaś i wracały do Ciebie.
                          Nawet, jak nie masz nawyku, to nie znaczy, że nie jesteś za psy odpowiedzialna, prawda?
                          • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:30
                            A skąd o tym wiesz?
                        • butch_cassidy Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:54
                          Ale zakładając tu ten wątek podłożyłaś się koncertowo.

                          Tacy ludzie jak ten facet są irytujący, ale nic nie poradzisz, nawet w największych chaszczach możesz trafić na człowieka, który nie ma bladego pojęcia o psach i się wygłupi. Jedyny sposób to ignorować - w sensie psy ogarnąć w danym momencie, ale nie przeżywać.

                          Zaś to że ludzie mają zerową wiedzę o psach, a zamiast ich edukować, to się ich notorycznie straszy, to już jest inny temat.

                          Dla mnie jedyna korzyść z tego wątku jest taka, że napisałaś o tym kiju i wyjaśnieniu, czemu machanie nim to fatalny pomysł. Jednak obawiam się, że Twój przekaz ginie w nawale standardowych na tym forum wpisów w podobnych wątkach.

                          Mnie kiedyś jakiś idiota groził, że skopie mojego psa (też łagodnego), bo ten zbyt blisko się znalazł, a "znalazł się" zbyt blisko, bo jednocześnie wsiadaliśmy do zaparkowanych obok siebie samochodów... Wtedy mnie wkurzył, i wyjaśniłam uprzejmie, zasłaniając psa, że najpierw musiałby skopać mnie, teraz bym olała.

                          A tak w ogóle, to w podobnej sytuacji (może bez udziału dzieci, bo to jednak zmienia kontekst) proponuję tekst "Przepraszam, że moje psy pana przestraszyły" i obserwować reakcję wink - dotyczy tylko mężczyzn tongue_out
                          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 18:06
                            Butch, wiem ze sie podlozylam, bo taki temat watku daje wymarzona okazje do bezposredniego pouczania, gromienia i opowiadania o swojej doskonalosci w postepowaniu. Gdybym napisala, ze to "jedna pani" tak zrobila, to watek zdechlby po kilkunastu wpisach. Kiedys pisalam o pani, ktora spaceruje z kilkoma hovawartami luzem, ale skupiajac sie na tym ze to piekne psy i je podziwiam. Tylko mimochodem napomknelam , ze troche to ryzykowne, bo psy wielkie i ktos sie moze przyczepic. Napisano ze pani pewnie wie co robi, a ja nie powinnam sie wypowiadac skoro sama nie zawsze mam psy na smyczy. Coz, owej pani na forum nie bylo wiec nie bylo atrakcji bezposrednego ataku smile
                            • claudel6 Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 01:30
                              To nie ma nic wspolnego z płcią, na ematce zawsze autor dostaje zj...bkę
                      • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:29
                        Ale facet nie powinien rzucać się psy wielkości jamnika z kijem. Tak się nie robi. Rozumiem, że mógł się poczuć zaniepokojony, ale jego zachowanie było nieadekwatne do sytuacji.
                • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:13
                  3-mamuska napisała:

                  > Z tego co wiem te osy sa posłuszne.

                  Ale co z psami?

                  (już mi te kwiatki podpasowały w końcu)
                  • aj.riszka Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 02:11
                    wielki_uscisk napisał:

                    > (już mi te kwiatki podpasowały w końcu)

                    Te na sukience? wink
                    • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 02:17
                      aj.riszka napisała:

                      >> (już mi te kwiatki podpasowały w końcu)
                      > Te na sukience? wink

                      Bez talii osy smile
                • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 11:53
                  Super, kontrola polega na tym, że jak skoczy dzieciakowi do gardła, to "psa można odwołać" big_grin paradne!
          • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:00
            ja to nawet tu kiedys na ematce opisłam syt. jak to szłam z córką i kundelkiem na spacer, psiakna smyczy, do kolan nie siega ale jazgotliwy, no i na nas napatoczyła się pani z psami typu owczarek, wyzeł,wszystko bez smyczy, bez kaganca i to towarzystwo rzuciło się do nas...uncertain
            to jeszcze zebkę tu dostałam, że dopuściłam do takiej sytuacji....córka wystraszona zaczęła uciekać, zrobił się harmider awantura, nerwy...uncertain no ale to ja byłam winna bo psa na smyczy miałam i smiałam na spacer pójść.
            • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:02
              Może wlazłaś na teren który był własnością tej pani?
              • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:14
                nie, szłam drogą.
                • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:15
                  ale pani do nadal spaceruje z pieskami bez zadnego zabezpieczenia.
        • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:23
          bywalec.hoteli napisał:

          > Powinny psy byc na smyczy i w kagancu. Ale psiarze w Polsce tego nie rozumieją.

          Nie psy nie powinny być na smyczy i w kagańcu sama se załóż na pysk kaganiec.
          W mieście tak ,nie w środku lasy.
          Moj na szczęście chodzi bez smyczy ,bez kagańca w parku ,na ulicy ,a w komunikacji tylko na smyczy i tylko dla jego bezpieczeństwa.
          • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:25
            3-mamuska napisała:

            >
            > Nie psy nie powinny być na smyczy i w kagańcu sama se załóż na pysk kaganiec.
            > W mieście tak ,nie w środku lasy.
            a to jakaś nowość, myślałam, że dla bezpieczenstwa psów w lesie również trzymamy je na smyczy.
            >
            • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:43
              W UK psy muszą być na smyczy, ale kagańce są zabronione.
              • antoninanana Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:46
                Nieprawda
                www.polishexpress.co.uk/uwazaj-na-psa-w-wielkiej-brytanii-sa-ostre-przepisy
                • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 00:35
                  To się zmieniły przepisy, bo gdy ja przyjechałam, to o kagańcach nie było mowy. Do tej pory wychodzą z psami na spacery na bardzo długich smyczach i bez kagańców (rasa i wielkość nie ma znaczenia).
                  • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 09:39
                    W Polsce rasa ma znaczenie. Jest lista ras uznanych za niebezpieczne - psy tych ras muszą być wyprowadzane na smyczach i w kagańcach. Natomiast wielkość znaczenia nie ma. Co do innych czworonogów - to decydują gminy. Więc może być tak, że w jednym mieście możesz psa puścić luzem, w innym musi mieć kaganiec, a jeszcze gdzie indziej tylko na smyczy. W moim mieście obowiązuje albo smycz, albo kaganiec - czyli pies na smyczy nie musi mieć kagańca, natomiast pies w kagańcu nie musi być na smyczy. Sensu w tym nie ma za pięć groszy, bo mój onek w kagańcu "koszowym" metalowym mógłby swobodnie zrobić komuś krzywdę, a miał prawo biegać bez smyczy...
          • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:28
            Właśnie w lesie jest zakaz puszczania psów luzem. Wielokrotnie o tym pisano.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:34
              Na szczęście są myśliwi...
            • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:36
              oqoq74 napisał(a):

              > Właśnie w lesie jest zakaz puszczania psów luzem. Wielokrotnie o tym pisano.


              Był kiedys z tego co słyszałam.
              • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:41
                Obowiązuje nadal. Psy straszą i męczą leśną zwierzynę. Kiedyś leśniczy mógł zastrzelić psa biegającego luzem. Nie wiem jak jest teraz, ale zakaz puszczania psów luzem nadal obowiązuje.
                • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:44
                  oqoq74 napisał(a):

                  > Obowiązuje nadal. Psy straszą i męczą leśną zwierzynę.

                  Jeszcze ją czasem upolują.
                • miniulowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:28
                  > Psy straszą i męczą leśną zwierzynę

                  Która, wiadomo, powinna być wypoczęta i zrelaksowana kiedy banda nachlanych kolesi będzie do niej strzelać wink
                  • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:30
                    miniulowa napisała:

                    > > Psy straszą i męczą leśną zwierzynę
                    >
                    > Która, wiadomo, powinna być wypoczęta i zrelaksowana

                    A jaki jest związek między właścicielem psa a nachlanym kolesiem jeżdżącym na polowania? Ten pierwszy jest odpowiedzialny za tego drugiego czy jak?
          • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:03
            A ty się w łeb walnij. Jak pies biega po lesie samopas to zamiast "głupiego" ojca z kijem trafi mu się kiedyś myśliwy w stylu aktualnego ministra i będziesz wiedziała dlaczego w lesie też masz psa pilnować.
            Dlaczego tak trudno znaleźć psiarza z mózgiem.
            • dziennik-niecodziennik Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:06
              Pal szesc mysliwego, trafi sie dzik i dopiero bedzie wesolo...
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:00
                O, ja czesto spotykam dziki. Sa bardzo sympatyczne.
                • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:07
                  Taaa... Bardzo. Taki właśnie sympatyczny dzik zapędził mojego teścia na drzewo i rozpłatał brzuch naszemu psu, który bronił pana. Inny, równie sympatyczny, ze dwa lata temu, w mieście [jedna z dzielnic Trójmiasta] zatratował spanielkę sąsiadki. Nie życzę twojej "sforce" spotkania z np. lochą z warchlakami, albo wnerwionym odyńcem - samotnikiem.
                  • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:36
                    Loche z warchlakami spotkalam w xeszlym tygodniu. Dzika samotnika widywalam czesto dwa lata temu. Czasem szedl za nami albo obok nas nawet kilkadziesiat metrow. Poznawalam go, bo mial laty na pysku.
                    • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:41
                      Ok. Miałaś szczęście. I nie życzę twoim psiakom, by to się zmieniło. Tobie może - może jakbyś się raz strachu najadła to byś rozumu nabrała i zapamiętała, że dzik to nie jest milusie zwierzątko domowe, a może być po prostu niebezpieczny?
                      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:00
                        Jak go wkurzysz to pewnie tak. Tu dziki sa obyte z widokiem ludzi, pogapia sie i odchodza. Wystarczy tez spokojnie odejsc; udajac ze sie wcale nie widzi.
                        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:22
                          Tak. Na pewno teść idąc na grzyby specjalnie drażnił dzika, bo lubi sobie siedzieć na drzewie i dla igrzysk w postaci starcia własnego psa z odyńcem. Rozrywkę taką sobie wymyślił, bo akurat nic ciekawego w tv nie było, twoim zdaniem? Sąsiadka zapewne też szczuła specjalnie owego dzika swoim spanielkiem. Dla rozrywki. Albo z nudów. Albo tak sobie, żeby zobaczyć, czy w starciu jej psina ma szanse. Słusznie rozumujesz...
                          Dzik, nawet "opatrzony" z ludźmi, pozostaje dzikim zwierzęciem - i pozostaje zwierzęciem niebezpiecznym. Oczywiście, że w razie spotkania najlepiej jest spokojnie się oddalić. Ale wiesz, wystarczyłoby, żeby twój psiuńcio "na odchodne" szczeknął ze strachu albo czegokolwiek - a dzik mógłby uznać to za atak - nie życzę tego twoim psiakom. Tobie - może i bym życzyła? Może gdyby cię taki "milusi i sympatyczny dzik" pogonił, poturbował to byś nabrała rozumu?
                          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:27
                            Ale na czym to nabranie rozumu mialoby polegac - na zaprzestaniu spacerow po lesie ? Zreszta kolo nas dziki nie tylko w lesie sie zdarzaja.
                            • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 19.06.17, 22:21
                              Na zrozumieniu, że dzik to nie jest sympatyczne zwierzątko? No, ale za trudne to dla ciebie - być może dotarłoby dopiero, gdyby cię taki "sympatyczny" dzik poturbował i rozorał brzuch któremuś z twojego stadka piesków - MOŻE wówczas zrozumiałabyś różnicę między zwierzęciem oswojonym i udomowionym od lat [jak pies] a zwierzęciem dzikim i nieudomowionym, nawet jeśli do obecności ludzi jakoś tam przywykłym [jak dzik]. Nie życzę tego żadnemu z twoich psiaków...
                • kanna Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:09
                  Na mojej wsi dziki zaatakowały psa - durnego, to inna sprawa - przez siatkę i tak go walnęły, że doznał paraliżu uncertain
          • dziennik-niecodziennik Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:05
            W srodku lasu psy w ogole nie powinny chodzic luzem.
        • livia.kalina Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:08
          > Powinny psy byc na smyczy i w kagancu.
          Bez przesady. Jak kaganiec jest to pies powinien się wybiegać.
          https://www.fluidi.pl/grafiki/0003/313_P_106520658.jpg
          Regularnie jestem z dzieciakami na Cytadeli i niebezpiecznych sytuacji nie ma.
      • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:28
        Dokładnie, oqoq, masz rację. Nie chce mi się już czytać całego wątku, bo dalej pewnie głupia jatka jak zwykle wink.
        BTW z tego, co pamiętam, to nie jest pierwszy raz, kiedy default z gromadą luzem puszczonych psów budzi takie emocje i obawy. Dziwię się, że jeszcze nie zmieniła ani na milimetr swojego sposobu postępowania.
        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:31
          No ale po co? Wszak jej pieski są łagodne i pod kontrolą, nawet jeśli obszczekują spacerowiczów a ona sama ma wywalone na to co robią... Ani to pierwszy, ani [przypuszczam] ostatni raz.
        • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:41
          Pamiętam stary watek, jak szczuła psami sąsiada.
          • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:44
            Tia, też pamiętam wink.
            • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:23
              Z sasiadem owym (ktory krzyczal na psy, a nie ze ja szczulam psami jego) od paru lat jestem w bardzo dobrych stosunkach. Nawet mi ostatnio sadzonki do ogrodu proponowal. Psow jednak unika (z wzajemnoscia). Woli koty..
    • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:43
      E, już myślałam, że to taki "Dzielny tata", co za opiekę nad dzieckiem dostaje zniżki do sklepów.

      Jakie psy?
      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:57
        Trzy suki-kundelki, male, wielkosci/ masy jamnika mniej wiecej. I bynajmniej nie lataja jak wariatki, tylko wloka sie spacerowo i spokojnie.
    • thea19 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:46
      zrobilas glupio puszczajac psy samopas. pies nie ma na czole napisu: nie gryze, jestem przyjacielski. ja tez kiedys uslyszalam, ze piesek nie gryzie a ten lecial z paszcza na mojego szczeniaka. wystartowal z zebami i dostal kopniaka.
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:53
        Ale ona nie była z psami na ulicy czy w miejskim parku tylko na łąkach za wsią. Bez przesady. Gdzieś te psy muszą się wybiegać.
        • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:10
          www.gazetalubuska.pl/wiadomosci/zary/art/7409636,watahy-psow-walesaja-sie-i-zagryzaja-lesne-zwierzeta-gmina-rozklada-rece,id,t.html

          www.rybnik.com.pl/wiadomosci,na-poludniu-rybnika-grasuja-bezpanskie-psy-pogryzly-sarne-moga-zaatakowac-czlowieka,wia5-3266-29251.html

          itd ?
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:18
            Przykre, ale nie widzę punktów stycznych z opisem autorki. Jej psy mają właściciela i nie są bezpańskie.
            • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:19
              Nie były pod kontrolą.
              • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:24
                Były z właścicielką, więc były pod kontrolą.
                • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:29
                  Już lepiej nie mędrkuj.
                • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:30
                  Oczywiscie ze byly pod kontrola , aczkolwiek na kilkuhektarowej , bezludnej lace ta kontrola to tyle ze je mam w zasiegu wzroku. A raczej blizej bo one sie mnie trzymaja.
                  • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:32
                    Nie były pod kontrolą i nie mieszaj teraz. Sama napisałaś, że w krzakach patrzyłaś na kwiatki i dopiero krzyki sprawiły, że wyszłaś z krzaków i zobaczyłaś co się dzieje.
                    • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:40
                      oqoq74 napisał(a):

                      > Nie były pod kontrolą i nie mieszaj teraz. Sama napisałaś, że w krzakach patrzy
                      > łaś na kwiatki i dopiero krzyki sprawiły, że wyszłaś z krzaków i zobaczyłaś co
                      > się dzieje.

                      Ojp byłaś kiedys pod lasem ma łąkach?
                      Idziesz pies se biegnie, jakies kwiatki w krzakach rosną???? Bzura gdyż kwiaty potrzebują światła i nie przebija sie przez krzaki. Duże krzaki.
                      Zeszła moze ze ścieżki, odwróciła sie i nie usłyszała ,ze ktoś nadjezedza. Nawet przy wietrze nie usłyszysz. Ze ktoś rowerem z oddali sie zbliza.
                      • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:43
                        "Snulam sie dzis z psami po lace nieopodal mojego domu, psy lazily to tu , to tam, leniwie, bo goraco dosc bylo, ja wlazlam w zarosla obejrzec jakies kwiatki. Nagle slysze jakies krzyki histeryczne, wygladam - a tu facet z synkiem...

                        ja rozumiem, że czytanie ze zrozumieniem bywa trudne, ale poćwicz.
                      • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:21
                        3-mamuska napisała:

                        > Idziesz pies se biegnie, jakies kwiatki w krzakach rosną???? Bzura

                        Szłem łąką, kwiaty pachły, wiater wiał, Bzura płyła, on psy odepchł...
                    • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:01
                      >>>>>Nie były pod kontrolą
                      Ty tak uwazasz, Twoje projekcje. Ale to moje psy, ja je znam i ja tam bylam. A psy same podeszly do mnie, nawet bez wolania.
                      • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:08
                        Nie miałaś psów pod kontrolą, skoro nie zapobiegłaś całej sytuacji, tylko zareagowałaś dopiero, gdy podniósł się krzyk. Gdybyś miała psy pod kontrolą, przywołałabyś je wcześniej, by dać temu facetowi sygnał, że go widzisz.
                        To, że to Twoje psy i je znasz, nie zmienia faktu, że w tamtym momencie spuściłaś je z oka, tak jak kierowca, który kierując autem, pisze smsa.
                        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:46
                          100/100
                        • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:56
                          100/100
                        • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 13:29
                          >>>>>kierowca, który kierując autem, pisze smsa.
                          Litosci, to sa normalne psy, a nie odbezpieczone granaty. Pokaz mi kogos, kto na spacerze ani na sekunde nie odrywa wzroku od swoich psow. Zwlaszcza takich srednio ruchliwych i nieoddalajacych sie nigdy na wiecej niz kilkanascie metrow.
                          • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 15:20
                            Serio nie zrozumiałaś o co chodzi?
                    • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 15:22
                      Mam zawsze psy po kontrola adekwatna do miejsca, w ktorym z nimi przebywam. Czylu : w lesie gdzie zwykle moge spotkac spacerowicza - zachowuje czujnosc i rozgladam sie czy ktos nie nadchodzi. Na lace, po ktorej nikt poza mna i sasiadem czy jego pracownikami nie chodzi - kontrola jest mniejsza, tym bardziej ze moje psy nie maja tendencji do oddalania sie.
                      Jasne, zaraz powiesz, ze i na te lake moze ktos wejsc. Teoretycznie moze, ale teoretycznie to moze tez cegla spasc na glowe, ale nie chodzisz w kasku caly czas, prawda ?
                      Czy swojego dziecka pilnujesz zawsze i wszedzie tak samo czujnie ? Tak samo nie spuszczasz go z oka w domu, we wlasnym ogrodzie jak i na ulicy czy w markecie ?
                      • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 15:40
                        Po pierwsze w lesie nie wolno chodzić z psami luzem.
                        Po drugie, jeśli spuszczam dziecko z oka i w tym czasie coś się stanie, to nie upieram się, że sprawowałam nad nim kontrolę, tylko faktem jest, że w momencie, gdy je z oka spuściłam, straciłam kontrolę, coś się stało.
                        Ty upierasz się, że nawet gdy psa nie widzisz, to masz nad nim kontrolę, a to bzdura.
                        • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 20:19
                          Mam kontrole przez sama swoja obecnosc w poblizu. Po prostu psy sie mnie pilnuja, ja patrze gdzie one sa, a jeszcze czesciej one patrza gdzie ja jestem i nie oddalaja sie na wiecej niz kilkanascie metrow.
                          Wiem ze ludziom ktorzy boja sie spuscic psa z obawy ze go potem nie zlapia, bo ich nie slucha albo jest szalony, trudno w to uwierzyc, ale tak jest.
                          • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 20:21
                            default napisała:

                            > Mam kontrole przez sama swoja obecnosc w poblizu. Po prostu psy sie mnie pilnuj
                            > a, ja patrze gdzie one sa, a jeszcze czesciej one patrza gdzie ja jestem i nie
                            > oddalaja sie na wiecej niz kilkanascie metrow.

                            Ale obca osoba o tym nie wie.
                            • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 19.06.17, 12:24
                              Obca osoba nie wie też czy idący w jej stronę mężczyzna jest normalny czy jest zboczeńcem, zatem może profilaktycznie sięgnąć po kij i rozkręcić awanturę?
                          • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 19.06.17, 11:45
                            I kompletnie obcy przypadkowy przechodzień ma to wiedzieć z napadu jasnowidzenia? Bo jak nie to skąd? To, że twoje psy sa łagodne i się pilnują wiesz ty. I ci, którzy ciebie i twoje stado znają. Ale nie ktoś obcy. I, sorry, ale nieco ci się wersje rozjeżdżają. Bo piszesz, że niby psy się ciebie pilnują jak przyspawane, a jednak jakimś cudem podleciały do faceta z dzieckiem i dopiero na jego krzyki i wymachiwanie kijem wróciły do ciebie. A ty dopiero po łaskawym wylezieniu z krzaczorów PODESZŁAŚ do niego [czyli nie byłaś tuż obok!]. Więc albo kręcisz z tym, że psy się trzymają ciebie tak blisko, albo tez facet ma zdolność teleportacji - skoro jakimś cudem z nikąd pojawił się tuż koło twoich piesiów wyłącznie po to, żeby je sprowokować. Ludzie odpowiedzialni wychowują psy tak, że po pierwsze nie zaczepiają i nie obszczekują obcych, po drugie pilnują ich, i nie dopuszczają, żeby ich pupile zaczepiały obcych, a po trzecie jeśli już dojdzie do sytuacji konfliktowej to nie pouczają chama co śmiał nie poznać, że ich psiunio jest milusi i łagodniusi, tylko kładą uszy po sobie i przepraszają, po czym zabierają swoje zwierzątka. Bo obcy [cham, doprawdy] ma prawo zarówno bać się psów jak i nie wiedzieć, że TE akurat są łagodne i niby pod kontrolą. Piszę "niby", bo skoro poszłaś sobie pogapić się na kwiatki to NIE MIAŁAŚ KONTROLI nad tym co twoje zwierzęta robią.
                  • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:33
                    ale to jest Twoja prywatna łąka?? ogrodzona?? czy raczej ma prawo na nią ktoś inny zbłądzić???
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:40
                    No to gdybyś miała je w zasięgu wzroku, to widziałabyś nie tlyko je, ale też ojca nadjeżdżającego rowerem i mogłabyś zawczasu przywołać psy, a do całej sytuacji by nie doszło. A do wszystkich, które twierdzą, że psy były pod kontrolą - to jest analogiczna sytuacja, kiedy matka w sklepie ogląda sobie pierdoły, a dziecko lata samopas między regałami. Dla was te matka ma kontrolę nad dzieckiem, czy jednak nie bardzo?
                • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:30
                  Tia, właścicielka w krzakach, psy gdzieś nie wiadomo gdzie, dopiero krzyki właścicielkę poinformowały że pieseczki kogoś spotkały.
    • mary_lu Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:47
      Coś kojarzę, źe masz zwyczaj puszczania kilku psów luzem, a potem zwalania winy na cały świat jak coś się wydarzy.

      Mam psa, lubię inne psy, ale najbardziej lubię swoje dziecko i też jestem wystraszona, jak obok mojego biegającego albo jeżdżącego na rowerze syna pojawia się obcy zwierzak.
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:55
        Ale co się wydarzyło? Pogryzły kogoś? Warczały? Zaczepiły?
        Jak widzę co wyrabiają rowerzyści w mieście to sama mam ochotę wziąć na nich kij.
        • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:00
          Ale to nie byli rowerzyści w mieście, ale na łące za miastem, nieprawdaż...?
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:10
            Cyklizm to stan umysłu niestety. Nieważne czy na wiejskiej łące czy na ulicy w mieście.
            • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:59
              Psiarstwo to też w wielu przypadkach stan umysłu, zbliżony poziomem i mentalnością do skrajnych odłamów cyklizmu big_grin.
              A obydwa sprowadzają się do wspólnego mianownika: mam przewagę nad pieszym w postaci pojazdu lub zębatego burka, więc cała droga moja tongue_out.
    • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:52
      Przecież psy nie powinny latać luzem bez kagańca, podchodząc do kogo im się zachce podchodzić. Kiedy psiarze się tego wreszcie nauczą?
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:54
        A podchodziły?
        • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:59
          Na pewno nie, facet je sam zawołał, ewentualnie zasłaniał syna przed psami, które w tym czasie znajdowały się daleko pod lasem.
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:09
            Mogły być niedaleko, ale to nie znaczy, że się rzucały.
            Mam każdego przechodzącego obok mnie traktować kijem?
          • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:33
            anorektycznazdzira napisała:

            > Na pewno nie, facet je sam zawołał, ewentualnie zasłaniał syna przed psami, któ
            > re w tym czasie znajdowały się daleko pod lasem.
            >
            >
            One sobie chodziły nie podchodziły nie warczała i nie łapały za nogawkę.
            To pan wykazał sie agresja a nie psy ,kiedy debile sie naucza ze pies jak chodzi wacha nie zawraca uwagi to pies NIEAGRESYWNY Aha psy wąchały trawę , nie nogawkę spodni.


            Wlasnie wrocilam z parku, w parku płac zabaw, pies bez smyczy i bez kagańca. Inne tez około 10. Biegacze biegają, rowerzyści jeżdżą, dzieci grają w piłkę.
            Psy biegają za piłka bawią sie miedzy soba.
            Ludzie ćwiczą na zewnętrznej siłowni. Spacerują ,lezą na trawie siedzą na ławkach.
            Jak ktoś patrzy na mojego psa intensywnie uśmiechnie sie i odezwie to dopiero pies podejdzie, pomacha ogonem ucieszy sie. Da sie pogłaskać i idzie dalej za nami.

            I da sie da sie, to tylko w Polsce ludzie traktują psy jak zarazę ,ktora trzeba niszczyć.
            Pies nie ma prawa isc obok chodnikiem a jak idzie to smycz i kaganiec.
            Bo ludzie sa walnięcie w głowę. A i wszyscy deklarują ze lubią zwierzaki.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:35
              Skąd to wiesz? Przecież cię tam nie było!
              • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:23
                kfugktru23 napisał:

                > Skąd to wiesz? Przecież cię tam nie było!

                Ona nawet wie, że to nad Bzurą się działo! wink
            • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:44
              Też mam taki park niedaleko siebie. Psy się bawią, dzieci się bawią, na siłowni starsze osoby. I jakoś tam biegające luzem po skwerku psy nikomu nie przeszkadzają chociaż pełno dzieci (niedaleko plac zabaw).
              A na jakiś łąkach za miastem na wygwizdowie psy przeszkadzają.
              Najwięcej niechęci szczerze mówiąc to widzę na forum E-mama.
            • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:45
              To nie był park, to dzika łąka w jakiejś pipidówie, więc tego co bardziej się tam można spodziewać widząc kilka psów bez opiekuna - to dzikiej błąkającej się watahy.
              • vodyanoi Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:52
                Ykhm.
                Białołęka?
                • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:03
                  łąki, nieużytki, las i chłop którzy orze pole
            • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:46
              NIE WIESZ czy psy podchodziły czy nie. Nie wiesz. A nie przypuszczam, żeby facet dla sportu leciał na drugi koniec łąki powymachiwać kijem nad stadem piesków. Więc jednak mniemam, że psy do niego i jego dziecka podlazły. Psy BEZ KONTROLI właściciela, bo pańcia była uprzejma łazić po krzaczorach za kwiatkami mając gdzieś co jej psiunie w tym czasie robią. Psów jest kilka, co najmniej trzy. Ciekawe czy ty by tak "sielsko anielsko" była spokojna, gdyby na jakiejś odludnej łące w stronę twoją i twojego kilkuletniego dzicka podleciało stadko psów? W zasięgu wzroku właściciela nie ma... Nie bronię pana, bo machanie kijem to najgłupsze co mógł zrobić, i gdyby to były faktycznie psy bezpańskie i agresywne - to mogłoby się skończyć zupełnie nie zabawnie. Ale główną winę - ponosi Def - jako że to ona puszcza grupę psów i nie ma nawet śladu poczucia,. że powinna jednak uważać na pieski, a nie latac po krzakach - tym bardziej, że w tychże musiała spędzić dłuższą chwilę a nie "rzucić okiem", skoero w zasiegu pojawili się rowerzyści doszlo do scysji i dopiero jazgot pupilka łaskawą panią zainteresował... Poczym jeszcze, zamiast PRZEPROSIĆ to baba pruje paszczę, że pan śmie nie wiedzieć [z napadu jasnowidzenia chyba] że jej pieski sa łagodne...
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:11
                Alez on mnie widzial! Ten facet. To ja nie widzialam jego, bo bylam tylem. Zreszta jakie to ma znaczenie, facet zabladzil i tyle. Nie mial pretensji w sumie, chyba sie zorientowal ze przesadzil.
                • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:14
                  no ale miał prawo zabłądzić czy nie???
                  pytałam wyżej czy to teren prywatny?? ogrodzony?? czy jednak nieużytki na które mają prwo wejśc wszyscy??? zarówno piesi jak i rowerzysci uwielbiający jeżdzic w trawie po pas rowerem?
                  • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:07
                    Prywatny teren, nieogrodzony, ale nie prowadzi tam zadna droga. Czesc to laka, regularnie koszona na pasze, druga - orne pole, owies tam rosnie. Razem kilka hektarow.
            • kanna Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:13
              Bzdura.
              Kiedy jest park pełen psów (i ludzi), zakładam, że ktoś je kontroluje. Trzy bezpańskie (bez kontroli) psy w pustym lesie to potencjalne zagrożenie.
      • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:22
        anorektycznazdzira napisała:

        > Przecież psy nie powinny latać luzem bez kagańca, podchodząc do kogo
        > im się zachce podchodzić. Kiedy psiarze się tego wreszcie nauczą?

        Przepraszam, ale Ty na pewno widzisz komu odpisujesz?

        Tak się upewniam...
    • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 21:57
      Tatuś niewątpliwie przesadził, i co do tego nie ma dwóch zdań. I, owszem, przekazuje dziecku swoje lęki i agresję. Natomiast to, że puszczasz pieski luzem, bez smyczy i masz w zadku do kogo podłażą - to już twoja wina ewidentna. Bo może gdybyś zamiast kwiatkami zajmowała się swoimi zwierzętami, to byś je w porę zwołała do siebie i całej sceny by nie było? I tak, przechodzień czy rowerzysta ma prawo bać się psów. a twoim, jako właściciela obowiązkiem jest tak zabezpieczyć pupile, żeby nie mogły nikogo zaczepiać - i szczekanie to JEST zaczepianie. I piszę to jako miłośniczka czworonogów i wieloletnia posiadaczka psów! Podkreślę: zachowanie pana - głupie i nieuzasadnione, ale twoje - bezmyślne i bezczelne - to właśnie przez takie pańcie "psiarze" mają opinię tępych buców. Bo ona tylko polazła kwiatki powąchać, a że w tym czasie jej psiunie robią co chcą, to co, to tylko pieski... uncertain
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:15
        Z tekstu wynika, że jeden z trzech psów zaszczekał ostrzegawczo dopiero w momencie gdy tatuś zaczął naparzać kijem.
        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:21
          Zrozum, trudne to, ale możliwe. Bywają ludzie, którzy psów się boją. nieracjonalnie, ale tak mają - ich prawo. Bywają i tacy, którzy psów nie mieli nigdy, nie znają i znać nie chcą. Też ich prawo. A OBOWIĄZKIEM właściciela kilku piesków jest nie łażenie po krzaczorach i "manie w tyłku" co jego psiunie robią, a pilnowanie tychże. Koniec, kropka.
          Tatuś postąpił głupio i irracjonalnie wymachując kijem na kilka psów. Ok, nie neguję. Ale to Def jest winna w tej sytuacji - bo gdyby pilnowała swoich pupilków zamiast kwiatkami się cieszyć - zapewne do całej sytuacji by wcale nie doszło. No ale po cóż? Wszak JEJ pieski maja na czole napisane, że są łagodne, milusie i w ogóle to pieski ematki!
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:24
            Jak nie chcą znać to pozostaje ich chyba tylko nie wychodzenie z domu bo Polska jest jednym z najbardziej "zapsionych" krajów i nie ma siły by choćby idąc ulicą nie minął żadnego.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:35
              Zawsze można nosić broń.
          • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:27
            No i ona już na te cudze(!) łąki od dawna z psami chodzi to inni nie powinni tam chodzić ani jeździć bo wiadomo, że to teren dla jej piesków tongue_out
            • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:33
              Jezdzenie rowerem po wysokiej trawie to chyba jakis sport ekstremalny smile ostania rzecz jakiej bym sie tam spodziewala to rowerzysta.
              • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:39
                ale chyba nie zabroniony??? big_grin
                • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:14
                  Nie wiem. Byc moze wlasciciel tej laki by sobie tego nie zyczyl. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to ze sie nie spodziewalam, ze ktokolwiek moze tam byc.
                  • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:22
                    skoro to teren prywatny to niech właściciel zadba-oznaczy, ogrodzi, stróża postawi-skoro ww. nie ma to skąd spacerujacy ma zgadnąć, że to prywatny, tak samo tam zbłądził jak i Ty a to, że Ty się nie spodziewałaś to nie żadne usprawiedliwienie.
                    • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:09
                      Bylas kiedys na wsi ? Widzialas zeby pola uprawne byly grodzone ?
                      • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:13
                        ale to w koncu uprawne czy kepka 3-4 niskich krzaczkow i jedno drzewko.???
                        tak mieszkam na wsi, są tu pola uprawne i łąki i doskonale wiem które są prywatne a po których wolno chodzić jeździć czy seks uprawiać.
                        • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:40
                          Kepka krzaczkow na srodku laki, co tu jest niezrozumiale ?
                          • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:07
                            No Chyba faktycznie nic n8e rozumiesz...raz piszesz o zaroslach drugi raz o trawie lichej z drzewkiem pośrodku A 3 o regularnie koszonej łące i uprawie owsa...no jest różnica i można się pogubić.
                            Jeżeli Teren jest nieogrodzony i nieoznaczony i sa to jakies zarosla spacerujący wejdzie...ty w poszukiwaniu kwiatków A chłopaki może robaczkow szukali. Trza zaznaczyć A nie pretensje mieć. I to jeszcze nie będąc właścicielką.
                            • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:05
                              Albo nie masz wyobrazni przestrzennej, albo ja to slabo opisuje smile
                              Moze powinnam wstawic zdjecie....
                              • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 13:22
                                no najwidoczniej,
                                wstaw, może to rozwieje wątpliwości.
      • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:43
        Pies zaczął szczekać jak pan zaczął wymachiwać kijem i wrzeczec, pies sie dołączył do wrzasków.

        Pan chory umysłowo totalnie bo wystarczy popatrzeć na psy zeby widzieć czy to bezpańskie i agresywne psy czy nie.
        • taki-sobie-nick Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 22:47
          bo wystarczy popatrzeć na psy zeby widzieć czy to b
          > ezpańskie i agresywne psy czy nie.

          od mającego dom?

          Jak to robisz, bo ja nie odróżniam? Jeśli masz np. 15 lat doświadczenia w odróżnianiu psów bezpańskich od mających dom, to nie pisz, że "wystarczy".
          • taki-sobie-nick Default nie pisze, co to za psy 15.06.17, 22:49
            więc ratlerki to raczej nie były. tongue_out
          • 3-mamuska Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 22:58
            taki-sobie-nick napisała:

            > bo wystarczy popatrzeć na psy zeby widzieć czy to b
            > > ezpańskie i agresywne psy czy nie.
            >
            > od mającego dom?
            >
            > Jak to robisz, bo ja nie odróżniam? Jeśli masz np. 15 lat doświadczenia w odró
            > żnianiu psów bezpańskich od mających dom, to nie pisz, że "wystarczy".


            Pies bezpański jest brudny, ma zboczona sierść i kępki kłaków które nie wyszły poprzez glaskanienczy czesanie. Nie maja tez obroży.

            Wiesz co ja bym zrobiła.
            Zeszła z roweru postała chwile zagwizdala czy zawołała ,zobaczyła bym czy psy wogole na mnie reagują.
            Jeśli nie przeszłabym pieszo obok i wsiadła jak juz by je minęła.


            Ale to trzeba miec troche szacunku do zwierząt a nie wychodzić z załóż ze stanąłeś na drodze jaśniepaństwa , i trzeba cie zniszczyć.
            • taki-sobie-nick Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 23:02

              > Ale to trzeba miec troche szacunku do zwierząt a nie wychodzić z załóż ze stan
              > ąłeś na drodze jaśniepaństwa

              A ta uwaga skąd? Jestem opisywanym ojcem?
            • anorektycznazdzira Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 23:28
              Przecież elementarz zachowań w sytuacji, kiedy nie znamy psa i nie wiemy co zrobi to udawanie, że go nie widzimy i przechodzenie "jakby nigdy nic", a nie wołanie.
              Tylko, że weź wreszcie pod uwagę, że człowiek nie ma obowiązku znać się na psach, nie ma obowiązku rozumieć psów, nie ma nawet obowiązku się ich nie bać. Za to właściciel ma obowiązek dopilnować, żeby psy nie interesowały się nikim, kto sobie tego nie życzy. Jak mu się nie chce pilnować- jest od tego smycz. Jak mu się nie chce używać smyczy- jest od tego pilnowanie. Zakładam, że pies jest karny i ułożony, bo to oczywiste.
              • kaz_nodzieja Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 23:37
                To tak jak w przypadku dzieci, ale spróbuj powiedzieć dzisiejszym rodzicom żeby pilnowali by ich potomstwo nie naruszało granicy innego człowieka, nie zainteresowanego ich wrzaskiem czy towarzystwem to zaraz jest wielka obraza, że to tylko dziecko, na smyczy się je nie zapnie, ma prawo robić wszystko co mu się żywnie podoba.
                • anorektycznazdzira Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 15.06.17, 23:41
                  o, wypowiedź w stylu "...a PO też ośmiorniczki jadło" big_grinbig_grin
                  wracaj na Ziemię
              • ente2211 Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 16.06.17, 01:24
                Ale komu Ty chcesz to przetłumaczyć? 3-mamuśka w tym wątku już wyzwała pana od debilow i uznała, że musi być chory psychicznie, skoro tak zareagował. Jakich argumentów użyć w odpowiedzi na coś takiego?
                I co dziwne - kompletne lekceważenie tego, że ludzie mają prawo bać się psów. Ja np. boje sie z powodu pewnej przygody z wilczurem jeszcze z moich czasów dzieciecyvh. Pan wlasciciel potem mowil, ze piesek taki lagodny i zawsze ladnie sie bawil z dziecmi, a tu taki przypadek. Pies oczywiscie puszczony luzem i bez kaganca - w koncu taki lagodny i nigdy nie atakuje, nie?
                Skonczylo sie szczesliwie, nawet bez zadnej blizny, ale od tej pory zadnemu zwierzęciu nie ufam, choćby było niewiadomo jak łagodne. A właścicielom psów, którzy twierdzą, że ich pieski to nigdy nie ugryza, to już nie wierzę za grosz, bo z autopsji wiem, czym to się konczy
                • lauren6 Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 16.06.17, 07:12
                  Dla mnie osobiście właściciel, który mówi, że zwierze jest łagodne i nie zrobi krzywdy to zwykły łgarz albo głupek bez wyobraźni. Zwierzę to zwierzę, a nie przedłużenie świadomości swojego właściciela. Nigdy nie ma 100% pewności jak zareaguje i czy nie zrobi człowiekowi krzywdy, choćby niechcący. Niestety niektórzy psiarze zbytnio odpływają w zachwycie nad swoimi pupilami, zapominając, że Azorek nie jest człowiekiem, nie działa racjonalnie, a zęby, silne szczęki, silne łapy i pazury u psów nie służą dla ozdoby.
                • vi_san Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 16.06.17, 09:14
                  Zapewnie ie, że pies jest łagodny, karny i spokojny MUSI iść w parze z przywołaniem psa i wzięciem go na smycz - zabezpieczeniem, żeby ktoś, kto psów nie lubi nie musiał mieć z nim styczności. Tylko wówczas ma sens - bo służy dodatkowemu uspokojeniu osoby psów się bojącej, a nie jest zamiast zapewnienia jej bezpieczeństwa. Tak, jako wieloletnia psiara wiem, że pies ma zęby nie do dekoracji, choć moje psy nigdy nikogo nie pogryzły. Ale nie pogryzły dlatego, że dbałam o ich wychowanie oraz o zabezpieczenie podczas przypadkowego spotkania np. na spacerze. Pies to tylko pies - nigdy nie wiadomo na 100% co się w psiej głowie roi. Bywa, że psa może podrażnić np zapach perfum [psi nos jest wielokroć bardziej wrażliwy niż ludzki], piskliwy, wysoki głosik dziecka [psi słuch tez jest lepszy niż ludzki], pies może nie zrozumieć nietypowych zachowań przykładowo osoby pod wpływem alkoholu... to tylko pies... I do mnie, jako do właściciela należy takie zabezpieczenie pupila, żeby nikt się go nie musiał obawiać.
                  • default Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 16.06.17, 11:11
                    Jak ktos irracjonalnie i panicznie boi sie psow to chyba bys musialla swojego czapka niewidka nakryc, zeby ten ktos sie nie przestraszyl. Jest sie odpowiedzialnym za psy, a nie za to co sie komus w glowie roi.
                    Mnie kiedys czepila sie kobieta, ze sie przestraszyla moich psow przechodzac obok plotu. Mam w zwiazku z tym postawic wysoki dzwiekoszczelny mur od ulicy ?
            • hallbera.jarlakappi Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 16.06.17, 10:36
              > ma zboczona sierść

              ?? big_grin
            • memphis90 Re: Kto umie od razu odróżnić psa bezpańskiego 17.06.17, 12:11
              "Pies bezpański jest brudny, ma zboczona sierść i kępki kłaków które nie wyszły poprzez glaskanienczy czesanie. Nie maja tez obroży."
              No popatrz, wypisz wymaluj wiejskie kundle, które u nas potrafią wypaść z tego czy innego obejścia !
    • a.va Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:00
      Szczerze mówiąc, gdybym spotkała jadąc z dzieckiem w plenerze kilka dużych psów, chodzących samopas, też bym się wystraszyła, mimo że zawsze miałam w domu wielkie i groźne psy i umiem je ogarniać. Nie machałabym kijem i nie wrzeszczała, ale jestem w stanie zrozumieć, że jak ktoś nie zna się na psach, to uważa to za niezły sposób na obronę.
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:07
        A jak byś oceniła gdyby samotna kobieta na spacerze w lesie spotkała młodego mężczyznę w dresie i zaczęła go tłuc kijem bo samą jego obecność uznałaby za możliwość gwałtu?
        • a.va Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:14
          Gazet, tobie się już całkiem we łbie przewróciło?
          • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:30
            a.va napisała:

            > Gazet, tobie się już całkiem we łbie przewróciło?

            Niespodzianka: kaznodziej trolluje i podrzuca do ognia - a Wy łykacie jak młode pelikany smile
        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:16
          Problem w tym, że NIE WIESZ [a i sama Def tego nie wie, bo po chaszczach za kwiatkami łaziła zamiast pilnować piesków] czy jej zwierzęta na pewno szły sobie spokojnie i w stosownej odległości od rowerzystów? Czy też np stadko [a Def nie ma jednego pieska, a cop najmniej trzy!] nie podlazło wesoło? Na przykład "szczekając ostrzegawczo"?
          Sorry, gdyby samotna kobieta w parku została zaczepiona przez młodego dresiarza i zamachnęła się na niego - to ma całkowitą rację, że nie czeka czy ów chce ja zgwałcić czy tylko pobic i okraść. Sorry, ale własne zdrowie i życie jest ważniejsze i koniec. Plus nie ma ani słowa o tym, że ów tatuś UDERZYŁ któregoś z psów! Jest tylko, że trzymał kij i że nim wymachiwał. I słowo - jakem psiara, to w takiej sytuacji jakby mnie jeszcze babsko zaczęło pouczać, to by mnie kusiło, żeby jej tym kijem przez łeb durny zdzielić! Ma kilka psów, puszcza je luzem, a w zadku co robią, nie pilnuje i jeszcze się rzuca?!
          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:37
            Pouczam, bo moze nastepnym razem nie zacznie machac kijem na psa. Dla jego dobra. Kiedys moze trafic na psa, ktory nie zaszczeka ze strachu, tylko rzuci sie na niego od razu. Nic tak nie dziala psu na nerwy jak machanie kijem. Chyba warto to wiedziec, nie uwazasz ?
            • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:41
              Co ty nie powiesz? A nie wiesz, że nic tak nie działa na nerwy ojca broniącego dziecka jak spotkanie w chaszczach kilku psów bez nadzoru? Może jednak ciebie trzeba pouczyć?
              • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:46
                To niech nie lezie w chaszcze.
                • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:49
                  Autorka rzecz jasnabig_grin
            • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:55
              A może warto wiedzieć, że TWOIM jako właściciela obowiązkiem jest zabezpieczyć pupile i ich pilnować a nie latać po krzakach i zostawiać psy samopas? Pan nie postąpił dobrze - ale podejrzewam, że w takiej sytuacji raczej pomyślał "Co za debilna krowa!" niż przyswoił, że nie machać, bo... W sytuacji, dodajmy, całkowicie przez CIEBIE zawinionej.
              Podkreślę dla tych, którzy nie umieją czytać. Nie popieram pana. Uważam, że postąpił głupio, WIEM, że na psy się nie wymachuje itd. Natomiast cała sytuacja wynikła wyłącznie z TWOJEGO niedopatrzenia. I zupełnie serio - nie bopję się psów, psy miałam "od zawsze", zarówno duże jak i małe. I gdybym na taka "sforę" jak twoja trafiła - latające luzem, kompletnie bez kontroli [bo pańcia w krzakach i nie zwracająca uwagi na pieski to JEST brak kontroli!] to własciciel miałby uroczą rozmowę pierw ze mną, a gdyby jeszcze mnie zaczął pouczać - to szybciutko z policją lub strażą miejską! Może to by nauczyło, że albo pieski kontrolujesz [czyli możesz puścić luzem, ale UWAŻAJĄC na to co robią!] albo przypinaj im smyczki i z głowy.
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:22
                Na pewno nie bede prowadzac psow na smyczy po pustej lace.




                • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:26
                  Czyli ten facet z dzieckiem to przywidzenie było? bo łąka była pusta? tongue_out
                  • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:30
                    nie, jego tam nie miało prawa być, bo def się tam nie spodziewa nikogo wink
                • miss_fahrenheit Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:46
                  Ale wobec tego nie zdziw się, gdy zobaczysz kogoś wymachującego kijem i odganiającego potencjalne niebezpieczeństwo. Choć takie machanue jest faktycznie irracjonalne, ten pan mógł tego nie wiedzieć. Być może teraz, pouczony przez ciebie o bezcelowości swoich działań, zaopatrzy się na przyszłość w jakąś bardziej skuteczną broń, np. palną. Tylko psów szkoda, bo nie są niczemu winne.
                • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:59
                  To ich pilnuj, a nie łaź po krzakach za kwieciem. Bo więcej niż pewne, że twoje pouczanie w rowerzyście nie wzbudziło "Ojej, no, ma kobieta rację, nie powinienem, bo może...", a prędzej "Niech ta chora baba zabiera swoje kundle! a następnym razem top kupie gaz pieprzowy i jak jej parszywce dostaną po nosie to może nabierze rozumu!". Nikt nie mówi, że pies to tylko na smyczy. W każdym razie ja nie mówię. Sama wiele lat miałam psy, i to z raczej sporych i potrzebujących sporo ruchu. Uważam za sadyzm i znęcanie "fundowanie" sobie np. onka jeśli nie ma się miejsca, w którym pies mógłby spokojnie pobiegać - i nie, ogródek absolutnie nie jest wystarczający! A miałam owczarka - w mieście! I biegał! Bez smyczy i bez kagańca! Ale kiedy był "luzem" - to miałam oczy "dookoła głowy" i nie spuszczałam z niego wzroku! I kiedy z daleka widziałam kogokolwiek - przechodnia, rowerzystę - pies był zwoływany i brany na smycz. Ba, jeśli np szli rodzice z dzieckiem a dziecko się bało przejść obok, przyklękałam i łapałam psa za szyję odwracając mu łeb i uspokajając malucha, że mocno trzymam psa i może spokojnie iść. Bo to JA jako właściciel jestem za psa odpowiedzialna, anie wszyscy mają się domyślać jaki to mój pupil jest. I owszem, mój ulubieniec był typowym przedstawicielem swojej rasy - w tradycyjnym znaczeniu, nie tego, co "hodowcy" z tą przepiękna rasa zrobili. Mądry, zrównoważony, spokojny i z łagodnym lekceważeniem traktujący cały świat poza swoimi ludźmi. I mimo, że wiedziałam, iż ma głęboko w nosie wszystkich spacerowiczów - uważałam, że to ja mam obowiązki, a nie wszyscy inni.
                  I nie tłumacz, że na moment rzuciłaś tylko okiem na kwiatki, bo rowerzysta z dzieckiem się na tą łąkę nie teleportował, kij mu sam w ręku nie wyrósł. Więc pieski musiały być poza kontrolą przez dłuższą chwilę!
                  • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:15
                    Tak, visan, juz wielokrotnie zapewnialas forum o doskonalym zabezpieczaniu swojego psa/ psow. Zawsze jestem pod wrazeniem.
                    • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:53
                      default napisała:

                      > Tak, visan, juz wielokrotnie zapewnialas forum o doskonalym zabezpieczaniu
                      > swojego psa/ psow. Zawsze jestem pod wrazeniem.

                      A ja już opowiadałem jak biega amstaf? smile
                      Jak 'dwustronnie' działający nóż sprężynowy, w susach ze wszystkimi łapami w powietrzu.

                      Na pewno szybciej niż każdy właściciel, ba!
                      Ośmieliłbym się powiedzieć, że może i szybciej nawet niż Usain Bolt smile

                      Dlatego na widok człowieków/skuterków/rowerów psa się przywołuje, 'na zaś' - zapobiega samodzielno-głupiej decyzji takiego terierra, jakakolwiek by ona nie była.

                      Taka grzeczność zwykła, savoir-vivre psiarza - bo Ty/ja swoje możemy znać, ale nikt inny nie musi.

                      A teraz - gdy takiej grzeczności zabraknie:
                      Ostatnio miałem taką sytuację (w drodze do pracy przez łąkę) - jakiś szorstkowłosy jasny owczarek (z 50cm w kłębie, więc słuszny) mnie obszczekiwał, ale z przodu... 10-15sek - no ale idę twardo, bo nie można się bać, choć widać konfrontację.
                      Mijam właściciela po prawej w odległości ok. 5-10m, ale mam słuchawki więc nie wiem czy woła czy nie... ale spodziewam się, że pies odpuści/zostanie odwołany, że jak minąłem właściciela to już przestanie 'bronić pana' - ale to bydlę nadal PRZEDE MNĄ szczeka, a właściciel to widzi... i nic/bez skutku/whatever.
                      Więc się zawahałem - żeby odwrócić się, zapytać czy w końcu odwoła... no i to był błąd. Pies, który trzymał dystans ok 2-3m, nagle zaczął szczekać i doskakiwać do mnie tak, że czułem oddech na dłoniach.

                      Pan dopiero dobiegł gdy stanąłem i w odruchu obronnym dłonie w pięści przystawiłem pod brodę.
                      Bardzo przepraszał, jak słuchawki wyjąłem. Nic nie powiedziałem, ale to był jedyny czas, że się psa bałem smile

                      Dla usprawiedliwienia - nie był właścicielem tylko bodajże synem/kimś tam, więc pies się czuł ważny i broniący (bo teraz psa widzę ze starszym państwem i mu nie odpieprza - nawet, gdy truchtam po tej łące)... ale nadal wkurzające, że nie kontrolował/nie doskoczył wcześniej/itp.
                      No ale pewnie znał pieska całe życie i ten nigdy jeszcze nikogo nie ugryzł suspicious
                    • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:21
                      Jak Wielki_uścisk już ci odpowiedział - taki detal jak savoir-vivre psiarzy czyli coś, co dla ciebie nie istnieje. Psa się przywołuje ZANIM sam zacznie coś kombinować. Zanim zauważy i np podrażniony dziecięcym piskiem warknie. Zanim poczuje się zagrożony, bo pijaczek się w jego stronę zatoczy. Uprzedzając potencjalną możliwość konfliktu. Czegoś jeszcze nie rozumiesz?
                      Mnie tego nauczyli rodzice - ciebie najwyraźniej nikt.
            • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:31
              Nic tak nie działa na nerwy człowieka, jak bycie opadniętym przez stadko (4, o ile pamiętam) spuszczonych luzem, sporych psów, których właściciela za bardzo nie widać. Chyba warto to wiedzieć, nie uważasz?

              BTW, to nie pierwsza tego typu sytuacja, którą opisujesz na forum. Nic Ci to nigdy nie dało do myślenia?
    • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:03
      tak
      facet miał prawo się przestraszyć. ja, psiara od wieków- jadąc z dzieckiem rowerami zawsze, ale to zawsze odczuwam lęk widząc psy biegające luzem. może dlatego, że wielokrotnie musiałam moooocno pedałować, aby takim psom uciec. z dzieckiem takich szans nie mam. gdy jedziemy razem, dziecko dostaje nakaz jechania od zewnętrznej do psów, a ja jadę cała spięta - pogonią, czy nie pogoniąsad
      z drugiej strony: kiedyś spacerowałam z kolegą i psami po jego prywatnej łące. teren duży, nieogrodzony, przez środek dzikie ścieżki nagminnie używane przez rowerzystów , bo teren piękny. na początku i końcu działki kolega postawił kilka tabliczek "teren prywatny". w ciągu godzinnego spaceru zostaliśmy dwa razy zwyzywani , raz zagrożono wezwaniem policji. państwu rowerzystom nie podobały się trzy owczarki kolegi spacerujące z nami. bo luzem i bez kagańca. psy szły spokojnie obok nas ( a wyszkolone, że aż zazdroszczę). kumpel się nawet nie odzywał, potem stwierdził że mu życia szkoda na tłumaczenie że państwo rowerzyści wkroczyli bezprawnie na teren prywatny.
      kiedyś spacerując z własnym psem po przyosiedlowych łąkach , zostaliśmy obrzuceni kamieniami przez podobnego tatusia jak z postu startowego. pies był na smyczy... automatycznej. być może pan tatuś z daleka nie widział smyczy ale to nie usprawiedliwia debila. z daleka darł się że " dzieci tu idą" . gdyby nie obecność owych dzieci, to chyba bym sama kretyna pogryzła.
      czyli: bywa różnie.
      • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:09
        kiedyś spacerowałam z kolegą i psami po jego prywatnej łące.
        > teren duży, nieogrodzony, przez środek dzikie ścieżki nagminnie używane przez r
        > owerzystów , bo teren piękny. na początku i końcu działki kolega postawił kilk
        > a tabliczek "teren prywatny"

        Może za mało tych tabliczek czy jak?

        Poza tym czy droga była nagminnie używana już przed zakupem działki przez kolegę (a jeśli tak, czy istnieje droga alternatywna?)

        Naprawdę, jadąc sobie rowerkiem drogą, którą "wszyscy jeżdżą", mogę nie wpaść na to, że to teren prywatny, jeśli najbliższa tabliczka jest kilkaset metrów dalej.

        Proponowałabym umieścić tabliczki także przy obu punktach, gdzie droga wchodzi na teren prywatny, plus informacje o możliwym objeździe.
        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:13
          Do buraków na dwóch kółkach nie trafi.
        • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:17
          uwierz. tabliczki były więdoczne. i to bardzo. jak ktoś ma hektary to ich ogradzać nie będzie bo ludność nieogarnięta. ludzie po prostu są wygodni i roszczeniowi. jest ścieżka? jest? jest przepięknie? jest. jest nad wodą? jest. jest tablica głosząca że to teren prywatny, wstęp wzbroniony? no jest, ale i tak pojedziemy. i opie...rzymy jakby co. ludzie w Polsce są mocno nieprzywyczajeni do poszanowania własności prywatnej, zwłaszcza dużej . kolega, człowiek mocno cierpliwy rok temu postawił pseudoogrodzenie na trasie ścieżki. czyli siatka na słupkach długości ok. 20 metrów, w poprzek ścieżki. kilka razy mu poprzecinali i jeździli dalej. teraz są tabliczki i święta cierpliwość właściciela. jak go znam to jak mu się ta cierpliwość skończy - na łące stanie maksymalnie wysoki mur. będzie miał wreszcie spokój na swojej ziemi.
          ps. ja bym taki mur postawiła już dawno. ale jak mam mniejszą tolerację na chamstwo niż on.
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:19
            Niech drucik przeciągnie niewidoczny. Jak obiją sobie raz i drugi durne łby to się nauczą.
          • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:22
            wiosennaburza1 napisał(a):

            > uwierz. tabliczki były widoczne. i to bardzo. jak ktoś ma hektary to ich ogra
            > dzać nie będzie bo ludność nieogarnięta. ludzie po prostu są wygodni i roszcze
            > niowi.

            dobra, jeszcze druga część pytania: czy istnieje objazd?
            • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:33
              przepraszam uprzejmie: a co mnie to obchodzi??? a co to obchodzi właściciela ziemi??? bjazd dokąd? do Warszawy czy Krakowa? czy do pobliskiej wioski, sklepu, kościoła czy szkoły? zawsze, ale to zawsze można znaleźć skrót przez czyjąś działkę. pytam: objazd dokąd? do okolicznych wsi? istnieje. to jest jego ziemia. leżąca pośrodku innych pól. w bardzo atrakcyjnym turystycznie miejscu. , objazd istnieje, ale nie tak piękny widokowo. ludzie tam nie jeżdżą, bo muszą. jeżdżą bo jest pięknie. jakby se postawił fabrykę i ogorodził drutem kolczastym to byłby spokój. jak zachował łąki to się buja z ludźmi, którzy na jego własnej ziemi mają czelność go wyzywać.
              • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:37
                wiosennaburza1 napisał(a):

                > przepraszam uprzejmie: a co mnie to obchodzi???

                Nie wiem, dlaczego jesteś taka agresywna i reagujesz tak niemerytorycznie, pytam rzeczowo i nie, to nie ja przecięłam twojemu cennemu koledze ogrodzenie. tongue_out Nie jestem ludnością miejscową, zapewniam.
                • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:40
                  ależ nie jestem agresywna. tak się tylko dziwię, dlaczego miałoby nas obchodzić coś, cokolwiek , cośtam. co nie ma żadnego znaczenia w sprawie.
                  • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:42
                    wiosennaburza1 napisał(a):

                    > ależ nie jestem agresywna.

                    Ależ jesteś.

                    tak się tylko dziwię, dlaczego miałoby nas obchodzić
                    > coś, cokolwiek , cośtam. co nie ma żadnego znaczenia w sprawie.

                    Ależ ma, i to zasadnicze.
                    • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:49
                      Buziaczki.
                      • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:06
                        wiosennaburza1 napisał(a):

                        > Buziaczki.

                        Lubię merytoryczne odpowiedzi. Wiosennaburza sądzi, że kwestia objazdu nie ma znaczenia, zatem nie ma ona znaczenia.
                        • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:15
                          Z punktu widzenia właściciela terenu nie ma znaczenia. Bo rzeka się ciągnie daleko, tam gdzie inni sobie zabudowali teren to ludzie nie lezą nad nią, a że on nie ma ogrodzonego to lezą robiąc sobie u niego spacerniak. A jeśli takowy chcą mieć to powinni do gminy się zwrócić żeby im zrobiła park na gminnych terenach nadrzecznych albo odkupiła od pana część terenu na ścieżkę rowerową. To nie ten właściciel działek ma dbać o zapewnienie terenów pod rekreację dla obcych ludzi ani o zapewnieni im dostępu do rzeki.
                          • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:17
                            alam.kota napisał(a):

                            > Z punktu widzenia właściciela terenu nie ma znaczenia.

                            Ale ma, obawiam się, z punktu widzenia prawa. Jeśli ktoś kupuje działkę, przez którą wiedzie JEDYNA droga do, na przykład, Koluszek, to jakoś ten dojazd do Koluszek musi zapewnić.

                            A jeżeli objazd jest, to nie ma sprawy, o czym wiosennaburza mogła napisać bez całej tej agresji.
                            • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:24
                              Nie musiał jej kupować, może to być działka dziedziczona. Z dziko wydeptaną ścieżką. Taką np po jakiej Default wyprowadza psy bo nieogrodzone to może. I napisane tam chyba wyraźnie, że ścieżka jest nad rzekę - jakby nie było, rzeka to nie Koluszki nie ma tu miejsca na teoretyzowanie o drodze koniecznej.
                              • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:28
                                alam.kota napisał(a):

                                > Nie musiał jej kupować, może to być działka dziedziczona. Z dziko wydeptaną ści
                                > eżką. Taką np po jakiej Default wyprowadza psy bo nieogrodzone to może. I nap
                                > isane tam chyba wyraźnie, że ścieżka jest nad rzekę

                                ja przeczytałam "nad rzeką" - tzn. ścieżka/droga biegnie WZDŁUŻ rzeki

                                Działki dziedziczonej też przepisy prawa dotyczą. tongue_out

                                • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:39
                                  Powołujesz się ciągle na "jak kupił a już droga była.." więc tłumaczę, że kupować nie musiał, a dróg dzikich jest sporo, jeśli się w porę nie ogrodzi terenu i nie tępi intruzów w zarodku to zawsze się deptanie i jeżdżenie trafia. Przypuszczalnie tam nie ma żadnej oficjalnej drogi, jest wyjeżdżona dzika ścieżka bo ładny teren nad rzeką więc czemu nie skorzystać, ludzie uważają że co nieogrodzone i nie jest polem żyta to można po tym chodzić do woli.
                                  • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:01
                                    O ile się orientuje, w Polsce, nie można zagradzać dostępu do brzegów jezior i rzek. Nawet jeśli masz działkę do rzeki czy jeziora, to nie możesz postawić ogrodzenia, tak, by zagrodzić wejście na brzeg.
                                    • mapt Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:19
                                      Mam taką działkę i działka prywatna się kończy w danym miejscu a sam ścisły brzeg nadrzeczny to już własność spółki wodnej. Brzeg jest stromy i zarośnięty więc jak ktoś idzie na spacer nad rzekę to wychodzi na moją działkę bo mu wygodniej isć po prostym. Szkoda mi kasy na ogrodzenie terenu, docelowo powinnam to zrobić żeby kwasów kiedyś nie było. Jak ktoś chce korzystać z nadrzecza to nich sobie zrobi ścieżkę przez nadrzeczne krzaki. Przepisy przewidują zostawienie bodajże 1,5m miejsca od wody a ludzie łażą 4-5 metrów dalej już na moim dodatkowo sobie na przełaj skróty robiac. www.polskieradio.pl/7/3086/Artykul/1062261,Prawo-przejscia-czyli-do-kogo-nalezy-brzeg-rzeki
                                      I na pewno nie jest tak, że ktoś może z jakiejś głownej drogi sobie skręcić przez działkę przylegającą do rzeki by iść kilkadziesiąt metrów nią żeby sobie dojść nad wodę. Niech sobie idzie tym brzegiem 1,5m tak daleko jak chce, ale wzdłuż rzeki. Jako właścicielka mogę ogrodzić teren likwidując skróty, byle zostawić ścisłe nadbrzeże i nic nikomu do tego.
                                      • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 19:46
                                        mapt napisała:

                                        > Mam taką działkę i działka prywatna się kończy w danym miejscu a sam ścisły brzeg nadrzeczny to już własność spółki wodnej.

                                        Zgadzam się, chamstwo ogółem mamy gigantyczne (przy czym niektórzy właściciele działek nie są bez winy, bo nie zostawiają miejsca) i też mnie z jego powodu cholera strzela, a zareagowałam, bo wiosenna wsiadła na mnie agresywnie i wrednie.
                          • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:40
                            toteż właśnie. on ma, dba, lubi i nie zabudowuje. zostawia niemalże dziko, bo chce. takie jego prawo. wredny bogol ;-P . i nawet nie ma nic przeciwko użytkowaniu terenu przez ogół. tylko żeby ogół jeszcze nie śmiecił, nie gnębił ( tak, gnębił) prawowitego właściciela i jego zwierząt. ja go podziwiam, na jego miejscu już dawno postawiłabym mur w paru miejscach. szczytem chamstwa była rodzina ( sprawę znam ze słyszenia), która zrobiła sobie piknik nad rzeką, na jego terenie rzecz jasna. zapalili duże ognisko, poszedł i poprosił o zagaszenie ( wyjaśnił, że jest właścicielem). Pan tata go zwyzywał, Pani mama rzuciła petem. dorośli synkowie wstali prezentując muskulatrurę. chyba tylko towarzyszące mu psy uchroniły go przed atakiem. on się ubawił, ja bym się wściekła.
                            powtarzam : ludność nie lubi szanować własności prywatnej. a jak już właściciel sprawia wrażenie ugodowego i potulnego....
                            czyli: jest nastawiony pokojowo - to po nim skaczemy.
                            postawi mur i wyśle panów stróżujących - będzie chamem i bogolem.
                            a ja znam te psy. dobrze znam. ruch ręką właściciela i mamy lament na forum: " psy zaatakowały ludzi!!!
                            i mało kto by się zastanawiał, dlaczego zaatakowały.
                            • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:05
                              wiosennaburza1 napisał(a):

                              > toteż właśnie. on ma, dba, lubi i nie zabudowuje. zostawia niemalże dziko, bo
                              > chce. takie jego prawo. wredny bogol ;-P . i nawet nie ma nic przeciwko użytk
                              > owaniu terenu przez ogół. tylko żeby ogół jeszcze nie śmiecił, nie gnębił

                              Wiesz, ja na widok napisu "Własność prywatna" omijam (płacząc rzewnie, jeśli ktoś wykupił najpiękniejszą część okolicy, ewentualnie wyrażając się o nim brzydko. Ale omijam).
                        • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:08
                          A twoje odpowiedzi są merytoryczne? - to do takiegosobienicka.
                • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:06
                  taki-sobie-nick, ty jesteś z jakiegoś innego świata bez szacunku do cudzej własności - tak się działo za komuny - wszystko nasze, czyli wszystko niczyje i każdy kradł na potęgę.

                  wiosennaburza1 nie jest agresywna, napisała, że ktoś nie ma prawa korzystać na dziko z czyjegoś terenu. Ja mam kilka kawałków ziemi w Warszawie i okolicach. Na jednym terenie, gdzie musieliśmy zburzyć kamienicę, jakiś (..) regularnie nam wysypuje śmieci. Oczywiście Straż Miejska wlepia mandaty, bo nie interesuje ich, że to bandytyzm. Że ktoś korzysta z naszego prywatnego terenu i go niszczy i zaśmieca. A my musimy się potem tym zajmować, sprzątać, wywozić, no i płacić kary.

                  >
                  > Nie wiem, dlaczego jesteś taka agresywna i reagujesz tak niemerytorycznie, pyta
                  > m rzeczowo i nie, to nie ja przecięłam twojemu cennemu koledze ogrodzenie. tongue_out
                  > Nie jestem ludnością miejscową, zapewniam.
      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:13
        Tu na tej lace tez nie ma tabliczek, ale w ogole trudno na nia trafic, bo "od frontu", czyli od ulicy sa domy, posesje. Tylko taki jeden waski przesmyk do niej prowadzi, poza tym na samej lace nie ma sciezek, tylko koleina wyjezdzona traktorem. Przez lake nigdzie sie nie dojdzie - dalej sa pola uprawne, wiec ja tam nigdy nikogo nie spotykam, poza wlascicielem, gdy kosi albo orze. Po kiego grzyba ow tatus sie tam zapuszczal , zwlaszcza jak taki strachliwy ? Nie wiem, ale juz nie pytalam, chcialam tylko zeby sobie poszedl.
        A smyczy nie mialam w ogole, zasmyczam psy jak ide do lasu, gdzie musze przejsc kawalek ulica a i w lesie czasami spotykam ludzi. Choc rzadko.
        • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:16
          Po kiego gr
          > zyba ow tatus sie tam zapuszczal , zwlaszcza jak taki strachliwy ?

          Może nietutejszy i nie wie, co dokąd prowadzi?

          Jakie masz psy, pytam.
        • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:17
          A wiesz, że w lesie też nie wolno puszczać psów luzem, bo są zagrożeniem dla leśnej zwierzyny?
        • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:22
          Jak wychodzę z psami to zajmuję się psami, jak puszczam je luzem to mam je cały czas na oku i patrzę gdzie są albo z nimi ćwiczę. Tatuś miał takie samo prawo tam być jak i ty, teren nie jest twój więc póki właściciel pozwala po nim łazić to każdy może łazić, także taki strachliwy facet. Zawaliłaś ty, bo psy wypuściłaś luzem tak bardzo, że aż dla przypadkowego człowieka wyglądały na bezdomną wałęsającą się watahę. Facet zareagował jak ojciec broniący swoje dziecko przed zagrożeniem. Bo wałęsające się psy w stadzie, bez nadzoru właściciela, dla większości ludzi kojarzą się z zagrożeniem.
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:28
            Nie miały obroży? Wyglądały na zaniedbane?
            Kiedyś w Lasku Wolski spotkałam samego psa na swojej drodze. Miał obrożę. Chwilę później dołączył zza zakrętu właściciel. Miałam profilaktycznie wymwachiwać kijem? Pies nie zwrócił na mnie uwagi. Z tego co widzę jakieś 90% psów (nie licząc ewentualnie szczeniaków) nie zwraca uwagi na innych ludzi.
            • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:32
              Rozróżnij miejski spacerniak a dzikie haszcze i łąki, rozróżnij jednego psa od kilku w stadzie.
              • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:36
                Rozróżniam. Dzikie haszcze i łąki to miejsca gdzie psy mogą się swobodnie wybiegać, więc cyklista nie powinien być zdziwiony takim widokiem.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:37
              Pies uciekając ściąga sobie obrożę?
              • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:47
                kfugktru23 napisał:

                > Pies uciekając ściąga sobie obrożę?



                A co ma piernik do wiatraka? Pies bezpański sfora psów widac od razu.
                Poza tym jeden ucieknie ok ale 5? z obrożami? Nie wymyślaj.
                • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:56
                  No to zdradź po czym odróżnić psa bezpańskiego!
                  • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:58
                    Pies z obrożą zwykle ma właściciela.
                    • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:10
                      Czyli pies jak ucieka to ściąga obrożę na znak wolności?
                      • wielki_uscisk Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 02:01
                        kfugktru23 napisał:

                        > Czyli pies jak ucieka to ściąga obrożę na znak wolności?

                        Taki Rutger Hauer z niego.
            • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:09
              Taaa... I w momencie, kiedy trzy psiunie bez kontroli właściciela i jego obecności lecą na rowerzystę i jego dziecko powinien on uprzejmie i łagodnie zapytać pieski o posiadanie przez nie rodowodów, przyjrzeć się, czy aby nie ma któryś zmechaconej sierści, czy oczka błyszczące i czy może coś jeszcze? Zareagował źle, głupio, ale w sposób, który dawał mu poczucie możliwości obrony w razie ataku! Oczywiście pieski Def są łagodne, spokojne i nic nigdy, no ale widać pan nie miewa napadów jasnowidzenia i zobaczywszy mała sforę zmierzająca w swoją stronę - poczuł się zagrożony. I miał do tego prawo!
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:47
                Leca na rowerzyste ? Wyobraznia sie rozkreca, jak widze.
        • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 19:58
          Po kiego gr
          > zyba ow tatus sie tam zapuszczal , zwlaszcza jak taki strachliwy ?

          A po co ty się tam zapuszczałaś?
          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:46
            Ja tam chodze kilka razy w tygodniu od 15 lat. Mieszkam obok.
            • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:06
              default napisała:

              > Ja tam chodze kilka razy w tygodniu od 15 lat.

              Zatem kilka razy w tygodniu od 15 lat podejmujesz bezsensowne działania, skoro bezsensownym działaniem jest chodzenie w to miejsce.
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:36
                Dlaczego bezsensowne ? To swietne miejsce do wybiegania psow.
          • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:51
            Była z psami na spacerze, a teren był bez drogi. To była łąka. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
            • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:30
              Jest droga wyjeżdżona traktorem. Więc rowerem przejechać się da. Jak nie znasz terenu, jesteś na wycieczce, to możesz wjechać i na taką łąkę.
              • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:35
                Znasz tę łąkę?
    • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:11
      Na ktetynow nie ma rady.
      A potem oburzenie bo nastolatki spaliły żywcem jeżauncertain
      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:15
        Prawda? Ja tez sobie o tym jezu pomyslalam po akcji tego histeryka.
        • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:18
          default napisała:

          > Prawda? Ja tez sobie o tym jeżu pomyslalam po akcji tego histeryka.

          A ja kompletnie nie widzę związku z jeżem. Rozumiem, że forsujecie tezę "od lęku do sadyzmu", ale jest ona kompletnie błędna.
          • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:49
            taki-sobie-nick napisała:

            > default napisała:
            >
            > > Prawda? Ja tez sobie o tym jeżu pomyslalam po akcji tego histeryka.
            >
            > A ja kompletnie nie widzę związku z jeżem. Rozumiem, że forsujecie tezę "od lę
            > ku do sadyzmu", ale jest ona kompletnie błędna.


            Buchahahahahah to był lęk???
            Z której sorbet to była agresja i niech sie facet cieszy ze dopiero wtedy pies nie zareagował agresja. Czuja sie zagrożony mógł zaatakować.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:57
              Niech się właścicielka ciesz że to nie był myśliwy ze sztucerem...
              • ichi51e Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:25
                Albo ze czlowiek nie mial gazu ze soba
                • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:50
                  No ja zawsze mam i bym te kundle gazem potraktowała. Mam nadzieję, że autorka wreszcie trafi na kogoś takiego i raz na zawsze będzie mieć nauczkę, jak pies dostanie kopa albo strzała z gazu. Nienawidzę takich szczekających, skaczących do nogawek kundli.
                  • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:53
                    To nie plątaj się po cudzym terenie. Proste? Proste. Teren należy do jej sąsiada i ona pozwolenie na bycie tam ma. Ty nie. Więc się nie pakuj tam gdzie Cię nie chcą.
                    • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:57
                      Wystarczy, że jedziesz rowerem, jak najbardziej drogą publiczną, przez byle wiochę. Pełno takich słodkich, wałęsających się psiaków.
                      • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:00
                        po co wjeżdzasz na wioche, skoro tam pełno psów a Ty intruzem jezdeś, wieś rządzi się swoimi prawami, miastowe precz??
                        suspicious
                        • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:02
                          Bo mogę. Kto bogatemu zabroni suspicious
                      • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:01
                        Aha i przepisy działają na niekorzyść debilnych psiarzy, bo jak pies pogryzie kogoś, nawet na prywatnej posesji i niezaproszonego, to psiarz odpowiada.
                        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:03
                          Złodziej może zaskarżyć właściciela o to, że pogryzł go pies? Podaj choć jeden taki wyrok.
                          • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:32
                            Był wyrok na właściciela psa, który zagryzł dzieciaka. Dzieciak przeszedł przez płot, chcąc skrócić sobie drogę, więc w Twoim universum był "złodziejem". Wygooglaj sobie.
                            • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 14:36
                              Nie zmienia to faktu, że dzieciak nie miał żadnego prawa bez zgody właściela wchodzić na cudzą posesję.
                              Spotkała go kara absolutnie nie adekwatna do czynu, z tym się zgadzam, nie zmienia to jednak faktu, że pierwszy popełnił wykroczenie, czego następstwem było owo tragiczne zdarzenie.
                              Tak jak w więzieniach siedzą kobiety, które będąc wiele razy bite przez swoich mężów w końcu sięgnęły po nóż.
                              Prawo również ich karze mimo, że ktoś inny wcześniej wiele razy naruszał ich nietykalność cielesną.
                              • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 15:50
                                Czyli można go zastrzelić?
                      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:02
                        To nie była droga tylko prywatna działka sąsiada. Po kiego diabła tak się zapuszczał?
            • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:20

              > Buchahahahahah to był lęk???

              Nie no skąd. Facet się entuzjastycznie ucieszył, że widzi psy. tongue_out
        • ichi51e Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:24
          lol. A tz nie histeryzow pomyslal sobie czemu ta samotna psina mialaby ugryzc? No i teraz ma dziure w nodze i jak wrocimy z wakacji bedzie trzeba szczepic na wscieklizne big_grinDd na szczescie podobno teraz ta szczepionka bezbolesna jestz.
          • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:34
            Moje dziecko pogryzł piesek na plaży. Pewnie synuś sprowokował go biegając sobie po piasku z łopatką. Właściciel nie zrobił NIC.
    • ania.rene Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:20
      Wlasnie takie psy, ktore biegały luzem bo spokojne itp (wg wlasciciela) powaznie pogryzly mojego brata.
      Nie dziwie sie temu mezczyznie
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:39
        To może zastosujmy odpowiedzialność zbiorową. Skoro są mężczyźni, którzy gwałcą profilaktycznie okładać kijem każdego który się napatoczy bo a nuż gwałciciel.
        • ichi51e Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:27
          Nie wiedzisz roznicy miedzy czlowiekiem a psem? Zapewniam cie ze czesciej psy gryza ludzi niz faceci gwalca. Nikt nie oczekuje cudow tylko wlasciciel ma pilnowac psa
          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:50
            >>>>>czesciej psy gryza ludzi niz faceci gwalca.

            Watpie.
    • emka_uk Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:22
      "....a potem przyjrzec sie spokojnie moim psom."
      No tak- ktoś kto nie zna ani Ciebie ani psów "na oko" powinien określić czy pies stanowi zagrożenie. Nie rozśmieszaj mnie.
      Nigdy od obcych nie oczekiwałam żeby osądzili czy mój pies stanowi zagrożenie- bo też nigdy bez smyczy się nie poruszał. Luzem biegać to sobie pies może w ogrodzie.
      Zachowanie pana osobny temat.
    • klaviatoorka Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:27
      Mój mąż zawsze biega z gazem w kieszeni. Biega po kilkanaście km przez lasy i wioski. Musiał go użyć wielokrotnie, bo Burki latające luzem nie zawsze szczekają tylko na powitanie.
      Jeśli ktoś mieszka przy konnym szlaku to też powinien być jakiś obowiązek zamykania psów w obrębie posesji i spacerowania z psem na smyczy. W mojej okolicy stadnin pełno dookoła, a ludzie zawsze są zdziwieni, że ich psy szczekają na konie. Nie rozumieją, że nawet najspokojniejszy koń może podskoczyć na widok wyskakującego z dziury jazgoczącego psiaka, zrzucając jeźdźca. Nie każdy klient poradzi sobie ze spłoszonym koniem. Koń może kopnąć psa. Różne są reakcje.
      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:47
        Moje nie szczekaja na konie. Ba! Kiedy idziemy sciezka, a zblizaja sie konie, to psy same grzecznie schodza ze sciezki i czekamy az konie przejda. To samo z rowerzystami. Oraz biegaczami. Wielu mowi wtedy "dziekuje" . To mile.
        • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:01
          Mówisz dziękuję tym których widzisz, jakoś pana z dzieckiem nie widziałaś czyż nie? ani on ciebie bo poszłaś w krzaki, a twoje psy były dla niego stadem bez nadzoru.
          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:30
            Oni mi mowia " dziekuje" - ze im ustapilam drogi. Panu z laki nie bylo jak ustapic drogi, bo tam drogi nie ma. Zreszta: nie mam mu za zle, ze sie wystraszyl, coz, ludzie miewaja rozne fobie, ale o ten kij mi wylacznie chodzi. Mogl normalnie zawolac "prosze zabrac psy" czy cos w tym rodzaju a nie szarzowac glupio z kijem.
            • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:33
              default napisała:

              > Oni mi mowia " dziekuje" - ze im ustapilam drogi. Panu z laki nie bylo jak usta
              > pic drogi, bo tam drogi nie ma. Zreszta: nie mam mu za zle, ze sie wystraszyl,
              > coz, ludzie miewaja rozne fobie

              Fobia to lęk nieuzasadniony. Nie każdy, kto nie kocha twoich piesków, jest świrnięty. Psychiatria trafiła pod strzechy i takie mamy efekty. tongue_out


              , ale o ten kij mi wylacznie chodzi. Mogl normal
              > nie zawolac "prosze zabrac psy"

              Nie mógł, bo żeś wlazła w krzaki i nie było cię widać.
              • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:44
                On mnie widzial! Skoro ja sie odwrocilam i go zobaczylam od razu, to on musial widziec mnie od tylu. Wyobraziliscie sobie jakies geste chaszcze, a to kepka 3-4 niskich krzaczkow i jedno drzewko.
                • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:50
                  default napisała:

                  > On mnie widzial! Skoro ja sie odwrocilam i go zobaczylam od razu, to on musial
                  > widziec mnie od tylu. Wyobraziliscie sobie jakies geste chaszcze, a to kepka 3-
                  > 4 niskich krzaczkow i jedno drzewko.


                  default 15.06.17, 22:33
                  Jezdzenie rowerem po wysokiej trawie to chyba jakis sport ekstremalny smile ostania rzecz jakiej bym sie tam spodziewala to rowerzysta.

                  no to w koncu da sie tam rowerem czy nie??
                  bo wiesz ja w takie knieje w lesie zabłądziłam,że dzika łąka z trawą to panpikuś....
              • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:55
                Gdyby psychiatria trafiła pod strzechy to to pan nie wymachiwał by kijem dlatego, że pies na niego spojrzał i nie zaszczepiał lęków dziecku
                • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:08
                  Jedno które lęków nie miało po jednym weselu nie ma połowy twarzy...
                  • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:27
                    A wesele to tu w jakiej roli występuje???
                • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 19:50
                  capa_negra napisała:

                  > Gdyby psychiatria trafiła pod strzechy

                  ... to nie znaczy, że wszyscy reagowaliby tak, jak ematkom się podoba. tongue_out Trafiła, trafiła, i to już jakiś czas temu.
    • vodyanoi Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:33
      Och, jeden szczęknął ostrzegawczo. Szkoda, że ostrzegawczo nie odgryzł dziecku twarzy. Pewnie też być uznała, że to wina dziecka i jego ojca, prawda?
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:37
        Szczeknął w momencie gdy Pan zaczął naparzać kijem. Byłabym zdziwiona gdyby pies w takiej sytuacji nie szczeknął.
        • wiosennaburza1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:48
          dobrze wyszkolony pies w takiej sytuacji rzuca się na napastnika. i tu jest pies pogrzebany.
          po ulicach jeżdżą debile. w terenie zabudowanym zasuwają 80 km/h . nikt na nich z kijem nie leci. a mogą zabić
          chodzą naprane dresy. agresywne i zaczepne. nikt na nich z kijem nie leci. a mogą zabić
          zdarzają się morderstwa i gwałty. codziennie.
          ale to psy, psy są największym zagrożeniem. rzucamy sie na psy. nawet jak chodzą sobie spokojnie w towarzystwie właściciela.
          i to jest paranoja.
          tak jak napisałam wyżej: w adekwatnej sytuacji czułabym zagrożenie. tak jak czułabym zagrożenie przechodząc obok pijanych dresów . nie łapałabym kija na żadnych z nich, ot tak , profilaktycznie.
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:51
            100/100
          • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:53
            Pan nie rzucał się na psy tylko stał machając kijem i próbując odstraszyć je krzykiem zasłaniał dziecko.
            • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:46
              Najlepszy sposob by sprowokowac psa do ataku.
              • ichi51e Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:31
                No ale co bylabys zadowolona gdyby bronil sie bardziej skutecznie? Np gazem?
            • konsta-is-me Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 10:00
              Przed czym zasłaniał dziecko, przed wataha krwiozerczych jamników ?big_grin
              Na widok malutkich psów z daleka , zaczął wymachiwać kijem i wrzeszczeć.
              Bo się "przestraszył ".
              Na widok komara czy osy pewnie wyciąga miotacz ognia i "chroni dziecko ".
              Śmiechu warte.
              • antyideal Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:34
                Jedyny pies, jaki mnie ugryzł, to był właśnie jamnik, ot tak podbiegł i wbił mi zeby w lydkę, choć nie prowokowałam pieseczka i nawet nie patrzyłam w jego stronę.
                W dzieciństwie nie mogłam wyjść na podwórko, gdy sąsiedzi wypuszczali pekinczyka, bo ganial za dziećmi jazgoczac, dopóki nie pochowaly sie po kątach. Więc nie bagatelizowalabym małych pieseczkow, może nie zjedzą człowieka, ale moga uprzykrzyc życie, zwłaszcza mając głupiego właściciela.
              • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:08
                konsta-is-me napisała:

                > Przed czym zasłaniał dziecko, przed wataha krwiozerczych jamników ?big_grin

                Autorka uparcie nie podaje, jakiej rasy ma psy, więc jamnik niekoniecznie.
                • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:39
                  Wiem ze to trudno wylowic w gaszczu postow ale pisalam kilka razy ze to kundelki.
                  • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:42
                    default napisała:

                    > Wiem ze to trudno wylowic w gaszczu postow ale pisalam kilka razy ze to kundelk
                    > i.

                    Jakiej wielkości?
                    • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:52
                      jamnika, tez to napisała
              • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:05
                Bo pewnie pieseczki podbiegły sforą i go oszczekały.
    • kkalipso Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:45
      Bałwan jakiś....
      Ja czasem boję się o córkę jak jeździmy na rowerach ale chcę wierzyć że jednak pan potrafi zapanować nad własnym psem i nie straszę córki ani właścicieli psów ewentualnie każę zwolnić i nie okazywać strachu dzieciakowi.
      • vodyanoi Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:50
        Czy jesli dowiedzialabys sie, ze pan jest ojcem dziewczynki, ktorej niedawno zostala przez psy doslownie odgryziona twarz i pierwszy raz od dlugiego czasu wyszedl z synem na rower, zeby ten nie pielegnowal traumy w domu, to tez nazwalabys go balwanem)
        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:53
          A gdyby został pobity kijem mężczyzna tylko dlatego, że przechodził w tym samym miejscu (załóżmy, że też odludnym) co kobieta - ofiara gwałtu? To jak rozumiem zostałaby rozgrzeszona z pobicia przypadkowego mężczyzny tylko dlatego, że kilka lat temu inny przypadkowy mężczyzna ją zgwałcił? I tu jajka i tu jajka, prawda?
          • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:56
            Gdzie ty wyczytałaś że pan pobił psy? To że zasłaniał swoje dziecko i wrzeszczał machając kijem dla odstraszenia, to znaczy że atakował i gwałcił?
        • kkalipso Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:18
          Uważasz że ojciec agresywne psy kijem odstraszy? Tylko większej traumy nabawi dziecko bo nic gorszego dla dziecka nie ma jak rodziców ktoś atakuje a załóżmy że tak mogłoby być wiec na początku to unikam miejsc gdzie psy chadzają wolno, zresztą podajesz już ekstremalny przykład.
        • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:34
          Oczywiscie, bo w takim przypadku raczej durne byloby wjezdzanie rowerem na nieznane tereny wiejskie. I przedzieranie sie przez geste trawy zamiast wygodnej sciezki rowerowej.
    • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:52
      I tak to default ematka zagryzła cię żywcem.
      Nawet psy nie były potrzebne.
      Bo tatuś z dziubdziusiem mogą pałętać się wszędzie, a ty swoim psom oprócz smyczy i kagańca powinnaś jeszcze worek foliowy założyć na głowę.
      • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:55
        Bredzisz
        • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:08
          nie bardziej niż ty
          • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:34
            W którym poście ona bredzi? Zacytuj proszę.
      • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:58
        Ale że co? Autorka notorycznie łazi po cudzym terenie ze swoimi psami, już się tam czuje jak pani na włościach z wyłącznym prawem do wybiegu psów, i już nikomu innemu nie wolno tam chodzić żeby ona mogła puszczać stado luzem i go nie musieć pilnować?
      • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:11
        Nie no, najlepiej dzieci uwiązać koło budy bo piesiusie muszą się przecież wybiegać
        a właściciela nie obowiązuje nic, a już na pewno nie troska o jakieś tam bachory i ich spokój czy bezpieczeństwo
        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:21
          Najlepiej z całego świata zrobić plac zabaw.
          • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:23
            Najlepiej szczuć kundlami dzieci!
      • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:38
        >>>>> ematka zagryzła cię żywcem.

        smile Watki o psach to na ogol jatka smile nie jestem zaskoczona.
        • anorektycznazdzira Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 23:45
          TAKIE wątki o psach.
          Wątki, gdzie psu stała się krzywda, gdzie czyjś pies choruje lub w ogóle odchodzi, gdzie pies zrobił coś zabawnego- spotykają się z sympatią i wsparciem.
          Ty założyłaś wątek o tym, jak nie dopilnowałaś swoich psów a osoby, które wystraszyłaś nazywasz bałwanem zamiast przeprosić.
          • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:22
            Ale jakie ??? Bo jak dla mnie to jest wątek o tym jak default była na codzienny spacerze, w miejscu które nie jest ogólnodostępne, a na przebywanie tam ma zgodę właściciela. Do tego bezdroże. Nie teren rekreacyjny, nie ścieżka rowerowa. Ba żadnej ścieżki tam nie ma.
            Mieszkam w podobnej okolicy tyle, że u mnie na takiej łące nie tylko psa, ale i dzika spotkać można. Ciekawe na kogo pan by wtedy krzyczał i komu kijem wymachiwał.
            Czy to taka skomplikowana wiedza, że nie w każde miejsce się pchamy, a jak już tam wleziemy to możemy wpaść na psy luzem???
            I naprawdę szkoda, że jedynie wątki kiedy psu dzieje się krzywda, albo odchodzi spotykają się z sympatią.
            • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:26
              ale o tym że to jednak czyjeś pole wspomniała dopiero po jakichś2 godz od założenia wątku, z pierwszego postu wynika, że to pusta niczyja łąka.
              • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:39
                Nie ma czegoś takiego jak łąka niczyja.
                Każda ziemia ma swojego właściciela. Jeśli nie jest to własność osoby prywatnej to są to grunty gromadzkie lub gminne, ale rzadko się zdarza, żeby ziemia w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań, z tyłu za domem była inną własnością jak prywatną. W mojej okolicy nie ma innej własności jak prywatna, nawet dzikie łęgi
                • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:43
                  no ale skoro takie dzikie łęgi nie są oznaczone, że to prywatne to nie dziwmy się, że ktoś zbłądzi z trasy, rozłozy kocyk, pozbiera kwiatki czy grzybów poszuka...
                • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:09
                  To, że coś jest prywatną łąką, nieużytkiem, nie oznacza, że każdy może tam psy wyprowadzać i uznawać to miejsce za "swoje".
                  Autorka też nie była na swojej łące, tylko na cudzej własności.
                  • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:33
                    Trudno podłożę się.
                    Kiedyś mieszkałam w mieście i myślałam i postępowałam jak lwia część ematek zawzięcie tu dyskutujących- pieski zawsze na smyczy etc. Doga i wyżła miałam więc wiadomo.
                    Przyszedł jednak czas, że wyniosłam się na wieś, a w zasadzie na spore zadupie.
                    I dalej chodziłam z pieskami na smyczy dopóki sołtys mi nie powiedział, że mogę spokojnie puszczać psy "na jego" bo krowy i kobyła się nie boi, a sołtysowe łąki zaczynają się za moim domem i ciągną do rzeki.
                    Ten sam sołtys każdego letnika, który wlazł na jego z pianą na ustach wyganiał.
                    Tamtych psów już nie ma, ale są trzy inne.
                    I tu dochodzimy do sedna.
                    Miastowi nie mogą ogarnąć, że nie wszędzie mogą wejść/wjechać, a wręcz jeśli nie jest to wyraźna droga czy wyznaczony szlak to nie powinni . I że taka ja czy bohaterka wątku nawet będąc "na cudzym" jesteśmy bardziej "na swoim" niż oni kiedykolwiek będą.
                    W moim konkretnym przypadku nie tylko ja, ale i okoliczne domy ( też przeszczepy z miasta) chodzą z psami po sołtysowym, psy się znają nie ma kłopotu. Wieś też zna nasze psy i nie ma kłopotu.
                    I gdyby na takim spacerze nawinął się jakiś miastowy i zaczął świrować to bym go śmiechem zabiła.
                    Proszę uświadomcie sobie, że wieś rządzi się swoimi prawami i nie mają zastosowania przepisy z parków i ścieżek rowerowych i że ludzie właśnie po to wyprowadzają się żeby z psami na smyczy nie latać.
                    Boisz się??? Zostań na terenie zurbanizowanym, a jak wypuszczasz się na nieznany teren to nie płacz, że pies się na ciebie patrzy.
                    • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:40
                      I tu się z Tobą zgadzam.
                      Wyjedzie potem taki miastowy (z dzieckiem lub bez) na wieś i wiejskie tereny i zaraz potem scza pod siebie ze strachu bo psa zobaczył albo krowę.
                    • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:28
                      A skąd przekonanie, że mieszkam w dużym mieście? Mieszkam na prowincji. Sama miałam duże psy, doga, owczarka i małe też. I dobrze wiem jak jest na wsi. Tylko jak się wypadek zdarzy to jest potem lament.
                      • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:48
                        Dlatego default i ja nie chodzimy ze swoimi psami pod kościół, szkołę czy ośrodek zdrowia, nie chodzimy wzdłuż głównej drogi, nie spacerujemy między domami. Chodzimy na łąki na przebywanie na których mamy zgodę i mamy prawo tam czuć się swobodnie, nie oglądając się przez ramię czy czasem ktoś tam nie wdepnął. Takie są uroki mieszkania na zadupiu. A jak się ktoś zapuszcza na zadupie i inne bezdroża to powinien się liczyć z tym, że nie będzie jak w parku. Czy naprawdę myślisz, że mając od lat psy i zawsze co najmniej 2 puszczała bym je luzem gdziekolwiek??? Więc skoro ja nie puszczam ich gdziekolwiek i default też nie to średnio inteligentny ojciec na wycieczce rowerowej z dzieckiem też nie powinien się zapuszczać gdziekolwiek. Zaraz pewnie dostanę, że ograniczam prawa tatusia, ale dlaczego dla jego wygody mam rezygnować ze swoich??? Wyprowadziłam się na zadupie i mam żyć jak w klatce bo może raz na 5 lat ktoś ma fantazję wjechać rowerem w łąkę??
                        Nie jestem nieodpowiedzialną osobą i wiem, że pies może ugryźć, a trzy psy to stado, ale mam chyba prawo oczekiwać minimum rozwagi od innych????
                        • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:09
                          Ale skąd przekonanie, że ten rowerzysta nie miał prawa tam przebywać? Tego nie wiesz, ani Ty, ani default. Owszem, masz prawo na łące, na której ktoś pozwolił Ci przebywać puszczać psy luzem, ale to nie zwalnia Cię z obowiązku ich pilnowania i jak najbardziej oznacza, że masz nad nimi sprawować kontrolę. Czy chcesz czy nie, to Ty odpowiadasz za swoje psy i nie ma znaczenia, czy jesteś na łące, na chodniku czy w parku.
                          W pierwszym poście napisałam, że pan nie powinien wymachiwać kijem. Ale autorka wątku też zachowała się nieodpowiednio. I żadne zaklęcia o łąkach, o wsi rządzącej się innymi prawami tego nie zmienią.
                          Tak, Ty nie zmienisz swojego zdania, tak jak default. Ale to wcale nie znaczy, że macie rację.
                          • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:14
                            Ani tym bardziej, że ty ją masz.
                            Złota zasada - boisz się otoczenia, zostań w domu, a przynajmniej nie pchaj się tam gdzie wszystko może się zdarzyć
                            • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:27
                              Ja się nie boję. A że niektórzy psiarze są niereformowalni nie musisz z uporem maniaka udowadniaćsmile
                              • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:48
                                Nie brnij dalej
                            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:01
                              Ja się nie boję. Mam sztucer.
                              • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:29
                                Rozum też??? bo wiesz to nie wystarczy tylko celne oko i pewna ręka, potrzebny jest jeszcze mózg
                                • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:33
                                  Zadziwia mnie wasz egocentryzm...
                                  • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:39
                                    a mnie wasz....
                                  • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 09:10
                                    Mnie też. Większość psów nie zwraca uwagi na innych ludzi niż własny Pan, a człowiek zawsze uważa, że to on jest w centrum wszechświata, nawet byle Burka.
                    • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:49
                      >Proszę uświadomcie sobie, że wieś rządzi się swoimi prawami i nie mają zastosowania przepisy z parków i ścieżek >rowerowych i że ludzie właśnie po to wyprowadzają się żeby z psami na smyczy nie latać.
                      Też mieszkam na wsi i powiem tyle, że pierdzielisz. Przepisy prawa mają zastosowanie tak na wsi, jak w mieście. Jeżeli teren nie jest ogrodzony, zabezpieczony, to własciciel odpowiada za swojego psa, nawet, jeśli pieszy przypadkowo wejdzie na cudzą łąkę.
                  • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:58
                    Totez "kazdy" nie wyprowadza, tylko ja. W ramach sasiedzkiego uzgodnienia.
                    Jesli to ma w ogole jakies znaczenie. Podejrzewam ze gdyby to byla moja wlasna ziemia to tez bylabym winna wg was.
                    • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:07
                      Nie przejmuj się.
                      Tak jak napisałam wyżej jesteś tam bardziej na swoim niż kiedykolwiek jakiś miastowy będzie.
                      Jeśli ematka nie rozumie, że wieś się rządzi swoimi prawami, a przepisy z parków i ścieżek rowerowych nie mają zastosowania to problem ematki.
                      Jak się ematka przeprowadzi na tzw zadupie, a nie osiedle podmiejskie to zrozumie jak to fajnie jest na sąsiadowej łące dzwonki zbierać i z pieskami spacerować, a taki rowerzysta jest INTRUZEM. On, nie ty i twoje psy.
                      • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:31
                        Serio myślisz, że każdy kto tutaj pisze mieszka w stolicy?
                        • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:34
                          Nie, nie każdy, ale większość tak się zachowuje
                          • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:40
                            Bzdura.
                            A na wsi, każdej, też przepisy obowiązują, tyle, że wszyscy mają je w nosie.
                            • capa_negra Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:54
                              To się nazywa specyfika wsi, jak sobie z nią nie radzisz zostań w parku.
                              Tak na marginesie to na mojej wsi rada gminy nie ustaliła stosownych przepisów, ale jakoś nikt nie słyszał żeby pies kogoś pogryzł. Prędzej, że sołtys kogoś widłami z łąki pogonił, a kobyła się zerwała i komuś kwiatki w ogródku wyżarła.
                              Dla mnie to koniec tematu - tak jak ja nie puszczam psów gdziekolwiek, tak samo oczekuję że obcy nie będą wchodzić wszędzie.
                              • oqoq74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:12
                                Jeśli rada nie ustaliła, to jest jeszcze ustawa. Nieważne.
                                Dla innych też jesteś obca i na czole nie masz napisane, że masz pozwolenie gdzieś przebywać. Tak czy siak, to Ty odpowiadasz za psy.
                      • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:45
                        intruzem to bedzie jak wejdzie do podwórka, za ogrodzenie, do domu...
                        na otwartej przestrzeni jest takim samym użytkownikiem jak każdy inny mieszkaniec wsi.
                        chyba, ze sobie prywatną wieś zrobią, ogrodzą zasiekami, wtedy wiadomo będzie, że jest tam niemile widziany.
                        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:56
                          Nic się nie zmieniło od czasów pierwotnych, jak jesteś na cudzym terenie zachowaj ostrożność, a nie czep się miejscowych.
                          Bo inaczej w czerep możesz dostać.
                          • beata985 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:16
                            a gdzie tam na tej łące zaznaczone, że to prywatne??
                            może dostanę, wtedy sprawy przybiorą inny obrót...ciekawe kto będzie na prawie.
                      • kota_marcowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:27
                        Możesz być na swoim, cudzym, czy wuj kogo obchodzi czyim, jak twój pies kogoś ugryzie, w tym zabłąkanego miastowego np, ty prawnie odpowiadasz.
                        • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 23:36
                          podhale24.pl/aktualnosci/artykul/18582/turystka_weszla_na_prywatna_posesje_i_pogryzl_ja_pies_sad_skazal_wlasciciela_na_grzywne.html
                          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 09:05
                            "Wyrok jest nieprawomocny. Andrzej S. zamierza się od niego odwołać."

                            P.s. Nawet dziennik bierze w obronę Pana Andrzej i widzi problem z tym wyrokiem. Turystka zignorowała wszystkie ostrzeżenie i wlazła na cudzy teren. Dodatkowo podeszła do uwiązanego na łańcuchu psa.
                            Jestem pewna, że po odwołaniu wyrok był inny.
                            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 09:43
                              A czy wolno mieć ogrodzenie pod napięciem? Nie. Czy wolno na swoim podwórku położyć miny? Nie. Czy wolno trzymać sforę ludożerców? Nie.
                              • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 09:58
                                A można się bronić przed złodziejami i intruzami na własnym terenie?
                                • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 10:00
                                  Tak ale w ramach prawa. Czyli bez nadużycia siły. Czyli nie mogę trzymać lwa na posesji. Nie mogę też użyć min przeciwpiechotnych.
            • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 00:50
              Dzieki kochana capo za wsparcie smile
              To jest tak ze kazdy ma juz swoja wizje gdzie i jak to bylo, a takze swoj z gory zalozony osad, wiec co by nie napisac to i tak sie nie przebije do swiadomosci smile
              • ente2211 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:39
                Nie no pewnie, tylko jakieś 90 proc. wypowiedzi w tym wątku było o tym, że reakcja pana może i przesadzona, ale głównie zawiniłas ty. I uwierz - podałaś tu tak dużo szczegółów wydarzenia, że nikt niczego nie musiał wymyślać i odrabiać teorii.
                Jestem jednak pewna, że nic to cie nie nauczy i nie da ci do myślenia. Życzę Ci jednak, by życie cie tego nie uczyło, bo zazwyczaj takie pańcie wychodzą obronną ręką, a konsekwencje dotyczą innych
                • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:36
                  Nie da, ona co jakiś czas identyczne posty wali, chodzi ze stadem dużych psów luzem i dziwi się, że się ludzie boją.
                  • lauren6 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:57
                    Default celowo trolluje na forum i szczerze się dziwię, że ktoś jeszcze angażuje się w kolejną dyskusję na ten sam temat.
                    • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:01
                      Lauren - I nagroda w konkursie ! To trolloing. Prawdziwa jest tylko laka i moje po niej spacery. Zadnego faceta nie bylo, bo tam naprawde nikt nie chodzi smile
                      Tak Was podpuszczalam z nudow w swiateczny wieczor....
                      • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 00:48
                        big_grin big_grin big_grin

                        P.S. Jakie dziś święto?
                        • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 11:49
                          Boze Cialo - bylo w czwartek.
                      • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:25
                        Oj głupia ty, głupia ty...
            • ichi51e Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:38
              Ale tego czy facet mial zgode wlasciciela na przebywanie tam nie wie. Moze mial. Facet nie wzial kija w sekunde powinna sie byla zorientowac ze psy podchodza do obcego faceta z malym dzieckiem. Moj pies kochal dzieci - przejawial to skaczac na dziecko ktore lecialo jak kloda bo roznica w masiw byla na korzysc psa. Kurcze serce by mi peklo gdyby moj pies zeobil cudzemu maluszkowi krzywde psy to odpowiedzialnosc trzeba je pilnowac
      • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 07:34
        Ale piep...rzysz capa... Zmiłuj się, wydawałaś się mądrzejsza z poprzednich postów. Smuteczek.
    • noemi29 Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:55
      A może pan oglądał reportaż, o kobiecie, która została zaatakowana i prawie zjedzona przez psy? Wyszła z niemowlakiem na spacer...Cudem przeżyła...
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 15.06.17, 22:57
        A jakby przeczytał reportaż o dwóch 10-latkach, którzy uprowadzili i skatowali na śmierć przypadkowego 2-latka to co powinien zrobić na widok innych 10-latków?
      • hallbera.jarlakappi Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 10:42
        to tym bardziej nie powinien machac kijem
    • aj.riszka Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 01:42
      Bylas niewidoczna dla nich, a wizja bezpanskich psow na lace mnie by wystraszyla smile
      W parku bawily sie dzieci, jeden pies biegl przed siebie zupelnie nie zwracajac na nie uwagi, za nim szedl wlasciciel.
      W pewnej chwili, 4 letni chlopczyk, widzac tego biegnacego luzem psa, wpadl w dzika histerie, pomimo tego, iz stal nieco wyzej na drabinkach. Niektore dzieci maja 'psia fobie', od urodzenia, tak bez przyczyny.
    • scarlett74 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 08:52
      Dlaczego od razu Bałwan,może nie ma psów i nie wiedział jak ma się zachować,widzi 3 luźno latające psy to broni potomka.A zabladzic każdy mógł,nie zdazylo Ci się bo mi tak i też drozka kończyła się polem/łąka.Mysle że to twoja wina bo niedopilnowalas swej sfory.
    • slonko1335 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:37
      Cóz mam niewielkiego bardzo przyjaznego psa kochającego dzieci ale zawsze go odwołuję jak jest bez smyczy a ja widzę kogoś w pobliżu-biorę pod uwagę, że ten ktoś może bać się mojego psa. Nie wiesz czy na ojca i dziecko nie napadł jakiś pies gdy jechali rowerem(nie raz spotkałam atakujące rowerzystów psy), więc może takie zachowanie jest powodowane nieprzyjemnym doświadczeniem...
    • handzia.kaziukowa Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 09:47
      Bałwan? Ja się wcale nie dziwię, że chłop się wystraszył psów biegających samopas.
      Poza tym mam wrażenie, że psiarze czasami naprawdę nie rozumieją, że nie każdy zna psy, nie każdy miał psa i niektórzy po prostu nie wiedzą, jak mają się zachować w obecności psa i się go boją. Ja do tej pory nie wiem, jak mam się zachować, jak idę osiedlowym parkiem i spotykam samotnego psa - wiem, że on jest z osiedla i gdzieś z tyłu idzie pan, ale i tak się obawiam, zwłaszcza jak do mnie podchodzi, już nie mówiąc o tym, jak czasami psy "z radości" podbiegają i rzucają się na zupełnie obcą osobę. Z jednej strony psiak mi nic złego nie robi (no chyba, że bym szła w rajtuzach ale wtedy to by mnie szlag trafił), a z drugiej strony w sumie nie chcę żeby to robił, bo moment, kiedy ten pies podbiega jest dość stresujący - nigdy nie wiem, jakie on ma zamiary. Nie zwracam wtedy uwagi właścicielom, zwłaszcza, że zwykle od razu zabierają psa (no i niektórzy są bardziej agresywni od swoich ulubieńcow ;p), ale uważam, że powinni reagować wcześniej, tj. w momencie, kiedy pies zaczyna podbiegać do kogoś, a najlepiej w ogóle przez cały czas mieć psa w zasięgu swojego wzroku.
      Naprawdę nie rozumiem, skąd pretensje do obcych ludzi, że się obawiają psów.
      • lampka_witoszowska Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 10:21
        to nie są pretensje, to zniecierpliwienie na brak logiki.
        Pogryzienia zdarzają się zwykle, jesli ktoś spuszcza ze smyczy agresywnego psa i nie zauważy nadchodzących ludzi.
        Jesli widać wlaściciela, który nie bierze na smycz spokojnych, zajętych soba psów - i własciciel znający psy chyba najlepiej? - nie usiłuje w dzikim pędzie psów uwiazać - to może znaczyć, że psy są łagodne albo właściciel chce, by kogoś pogryzły. Podpowiedź: to drugie się nie zdarza.
        jesli ktoś obcy, kto własciciela psa oraz psa po raz pierwszy, wygłasza obiegową przemowę: bo nikomu nie można ufać, psa nigdy się nie pozna do końca, a rudzi są wredni, zaś Żydzi to złodzieje (o rudych i Żydach dodałam od siebie) - to po setnym takim przekonywaniu własciciela psa, że jego psa lepiej zna przechodzień niż on sam - właściciel odczuwa zniecierpliwienie takim obiegowym brakiem logiki.
        Straszenie dzieci wszystkim, co się rusza, szczególnie przyjaznym i merdającym, jest wywoływaniem neuroz i depresji u dzieciaka po latach. Ale w imię DOBRA można wink
        • vi_san Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:04
          Mylisz się. 90% pogryzień zdarza się przez psy, których właściciele głoszą: "on jest łagodny" czy "on nigdy nikogo". Jeśli widać właściciela, który nie zwołuje swoich piesków pomimo, że widzi obcych ludzi - to jest kilka możliwości: 1. jest nieodpowiedzialnym durniem, który wie, że jego psiunio nigdy; 2. wie, że jego pies jest łagodny, a ma w tyłku, że ktoś może się psów bać, psów nie lubić itd; 3. jest kretynem, który nie bierze pod uwagę, że pies to tylko zwierze i czasem może zareagować w sposób nietypowy - tak, zaskoczę cię, ludziom tez się to zdarza. Bywają sytuacje, że człowiek zawsze łagodny i spokojny "pęknie" i wybuchnie awanturą, bywa i że pies łagodny i zrównoważony podrażniony np niemiłym zapachem czy ostrym tonem głosu zareaguje inaczej niż zwykle.
          Natomiast masz w pełni rację, że straszenie dzieci wszystkim co się rusza jest wywoływaniem w nich różnych traum. Mama podobny przykład w dalszej rodzinie: kuzynka swoją córeczkę ile razy jakiś pies podchodził podrywała na ręce z wrzaskiem i histerią, niezależnie od rozmiarów i zamiarów psa - obecnie owa córka ma już lat 12 i wpada w niemal psychozę na widok yorka czy czegokolwiek innego co ma cztery łapy.
        • mapt Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:34
          Zdarzają się pogryzienia rowerzystów, sporo psów nie cierpi rowerów i rzuca się do gryzienia nogawek gdy przejeżdżają obok, jeszcze więcej psów rzuci się w pościg za kimś kto się nagle pojawił na skuterze czy motorze bo hałas psy drażni a przestraszone włączą działanie obronne. Sąsiad ma łagodne uwielbiające ludzi psy, wystarczy że obcy z nimi pogada i już lecą się łasić, ale jak kilka razy z zza zakrętu na spacerze wypadł nagle rozpędzony motor to ścigały go wściekle do granicy terenu który uważają za swój bo codziennie tam spacerują.
          • default Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 21:07
            Kazdego srednio inteligentnego psa mozna latwo oduczyc biegania za rowerzystami i motorami.
        • memphis90 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 12:56
          >Jesli widać wlaściciela, który nie bierze na smycz spokojnych, zajętych soba psów - i własciciel znający psy chyba najlepiej? - nie >usiłuje w dzikim pędzie psów uwiazać - to może znaczyć, że psy są łagodne albo właściciel chce, by kogoś pogryzły. >Podpowiedź: to drugie się nie zdarza.
          No popatrz, tak właśnie zostało pogryzione moje dziecko! Bawiło się na plaży (gdzie psów W OGÓLE wprowadzać nie wolno, plaża dla psów była jakieś 2km dalej), pan nie usiłował pieska uwiązać - widać znał do najlepjej- piesek podbiegł i pogryzł moje dziecko. Na pewno straszliwie go sprowokowało zabawą na piasku. Ach nie, wybacz, muszę zmyślać, bo takie rzeczy się NIE ZDARZAJĄ, prawda...?
          • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 14:38
            To bardzo przykre. Niestety częściej Twoje dziecko skrzywdzi człowiek niż pies. I zwykle dużo bardziej boleśnie. Jednak dziecka od ludzi jednak nie izolujesz, prawda?
          • lampka_witoszowska Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 07:41
            skoro doszłaś do wniosku, że właściciel chciał, by pies pogryzł dziecko...
            odrobina logiki zwykle pomaga w rozumieniu przeczytanego słowa, serio.
    • lampka_witoszowska Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 10:08
      w takiej samej sytuacji będąc usłyszałam, że jeśli ja prowadzę jednego psa na smyczy, a10letnia córka drugiego - labradorka, na marginesie, ale wielkiego, czarnego i robiącego widocznie strrrrraszne wrażenie - to pan mi zaczął wymachiwać paragrafami, że zaraz zadzwoni po policję, bo dziecko 5 m ode mnie jest zostawione z psem bez nadzoru i on zaraz psa kopnie, bo przeszczęśliwy labek uznał za stosowne powąchać jego spokojnego psa.
      Wiem, ludzie nie są w stanie rozróżnić psa szczęśliwego od agresywnego.
      Wiem, wiadomości podają co jakiś czas informacje o zagryzieniu, pogryzieniu i agresji psów, nie o tym, że psy bywaja łagodne i - o zgrozo- bywają łagodni ludzie, którzy przywołują takie psy, żeby je pogłaskać, po czym wywiązuje się jakaś miła, krótka pogawędka. Z właścicielem psa oraz często z samym psem.
      Wiem, powinno się nas rozstrzelać - i psy, i mnie, i córkę, i biorę na siebie winę, że w pobliżu nie było myśliwych.
      Do tego bezczelnie ostrzegłam, że jak tylko kopnie mojego psa, to ja wezwę policję. Pan nazwał mnie babą i szybciutko poszedł dalej.
      Nie umiem rozpoznać na pierwszy rzut oka człowieka łagodnego od agresywnego. Gdyby chodzili w kagńcach, to już by był jakiś sygnał, a tak...
      • butch_cassidy Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 10:16
        lampka_witoszowska napisała:

        labradorka, na marginesie, ale wielkiego, cza
        > rnego i robiącego widocznie strrrrraszne wrażenie -
        To jest jakieś pierwotne... też mam takiego, więc wiem, o czym piszesz. Przedziwne zjawisko: czarny=zły smile

        > Nie umiem rozpoznać na pierwszy rzut oka człowieka łagodnego od agresywnego. Gd
        > yby chodzili w kagńcach, to już by był jakiś sygnał, a tak...
        >
        Cudownie napisane smile
        • mondovi Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 13:10
          Ano właśnie. Mam czarnego laba, włamywacza raczej by zalizał niż zagryzł, ale liczę się z tym, że pędzące niemal 40 kg psa może nie wyglądać sympatycznie. Mieszkam na podmiejskim osiedlu otoczonym lasami i na każdym spacerze ze spuszczonym psem mam oczy dookoła głowy.
          • 3-mamuska Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 14:41
            mondovi napisała:

            > Ano właśnie. Mam czarnego laba, włamywacza raczej by zalizał niż zagryzł, ale l
            > iczę się z tym, że pędzące niemal 40 kg psa może nie wyglądać sympatycznie. Mie
            > szkam na podmiejskim osiedlu otoczonym lasami i na każdym spacerze ze spuszczon
            > ym psem mam oczy dookoła głowy.
            >

            A gdzie te psy pędziły na tatusia i synka?
            W mieście nie, w parku nie, na ulicy nie, w odludnym miejscu nie ? To gdzue te psy mogą zaznać chwili swobody?????

            Same sie nie prosiły o to zeby je udomowić i trzymać w domach. Cóż odrobiny szacunku dla natury, człowiek przejmuje coraz wiecej i wyniszcza planetę, i jeszcze pretensje do zwierząt ze żyją , ludzie to jednak głupi sa.
            • kfugktru23 Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 19:46
              Ale to nie są dzikie zwierzęta a domowe. Gdyby nie człowiek by ich nie było.
            • mondovi Re: "Bohaterski"" tatus :) 20.06.17, 11:58
              Jakie ja mam pretensje do zwierząt? Mam dwa psy, które codziennie spuszczam na odludziu, ale odwołuję natychmiast, gdy kogoś zobaczę. Na spacerze jestem skoncentrowana na psach, nie podziwiam chmur czy okolicznej flory.
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:09
        Dokładnie. Ludzie są przewrażliwieni. Prawdziwych zagrożeń nie ma, żyjemy w spokojnych czasach, więc ludzie sobie wymyślają.
      • zlababa35 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 14:01
        Lampko, prowadziłaś psa na smyczy. Tu były psy luzem, bez właścicielki, która spokojnie oddaliła się w krzaczki. Ona nawet nir wie, jak jej psy zachowywały się na widok rowerzystów. Nie widzisz różnicy?
        • lampka_witoszowska Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 07:47
          nie widzę smile i tu, i tu psy trafiły na agresywnych ludzi smile ale, ale... coś mi świta... powinnam się - wg Ciebie - skupić na domniemanej agresji psów, a nie ludzi?
          nopaczaj smile a ja opisałam sytuację z innego punktu widzenia niż Twój. Możesz zrozumieć, możesz nie zrozumieć, to już nie moja sprawa.
    • sueellen Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 11:06
      Nie pamiętam juz kiedy ostatni raz widziałam psa łażącego poza posesją włascicieli samopas... W Polsce chyba...
      • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 20:57
        To prawda.
      • nenia1 Re: "Bohaterski"" tatus :) 17.06.17, 11:09
        Widocznie mało jeździsz po świecie smile
      • lampka_witoszowska Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 07:49
        to trzeba poza Polskę wyjechać, warto. Knajpy, gdzie wchodzisz ze swoim psem, niemieckie plaże z wydzielonym fajnym, dużym terenem dla właścicieli psów. Da się? da się. Tylko część ludzi uważa, że pozbycie się wszystkiego, co lata, grucha, merda, miauczy należy usunąć i życie stanie się piękniejsze. A, nie... wtedy zawsze znajdzie się coś równie obrzydliwego jak zwierzęta. I azot w powietrzu. Czy coś smile
        • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 07:58
          Ale Sueellen chodzi o psy łażące samopas, bez właścicieli w pobliżu. Do sklepu czy do knajpy można wejść z psem, pod warunkiem, że jest na smyczy lub krótkich szelkach, wydzielony teren, to jest wydzielony teren. Tam psy mogą się spokojnie wybiegać, jednak właściciele są z nimi.
        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 10:20
          Wystarczy wejść poza E-mamę. Mam w okolicy park w którym bywam kilka razy w tygodniu. Psy spokojnie biegają na skwerkach bez kagańca (z kagańcem też się zdarzają) i nikt się nie czepia choć mnóstwo rodzin z dziećmi. Rodzice pozytywnie reagują na psy. Pamiętam jak jedna taka dziewczynka z Mamą wystraszyła się jamnika na smyczy. Matka zamiast mieć pretensje do właściciela lub zasłaniać dziecko powiedziała do dziewczynki, że to piesek jest mały i to on jej się boi wink i żeby razem zaśpiewały piosenkę o jamniczku, którą zaczęłą nucić, a zaraz z nią dziewczynka, już uspokojona.
          • alam.kota Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 19:35
            Nam nadzieję że nie poszły głaskać jamniczka, akurat jamnik znajomych jest agresywny wobec dzieci, gdy był mały to go sąsiadów dzieci traktowały jak zabawkę i chyba dlatego tak dzieci nie cierpi , teraz na widok małego dzieciaka zbliżającego się do niego warczy szczeka i rzuca się z zębami jeśli dziecię podejdzie.
            Co do parków - w parku psy "nie są u siebie". To teren wspólny i psy to wiedzą, bo jest na nim milion zapachów innych psów. Inaczej się psy zachowują na swoim terenie, czyli właśnie takim, gdzie tylko one są wyprowadzane. Traktują innych jak intruzów, niektóre rasy mają silny instynkt terytorialny.
            • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 19:38

              > cego się do niego warczy szczeka i rzuca się z zębami jeśli dziecię podejdzie.

              Zatem jest uczciwy i wystarczająco sygnalizuje, że nie chce być głaskany. tongue_out

              Jamniory jako takie to humorzaste psy i nigdy nic z nimi nie wiadomo. tongue_out
      • sfornarina Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 15:09
        > Nie pamiętam juz kiedy ostatni raz widziałam psa łażącego poza posesją włascicieli samopas... W Polsce chyba...

        Wyjedź poza Londyn, to zobaczysz.

        U nas, w dużym parku na piękny plac zabaw dla maluchów często przychodzi taka lala z dzieckiem i amstaffem, amstaffem biegającym luzem, oczywiście bez kagańca.
        Polka zresztą, klasyczna wypindrzona dziunia z tlenionym blond włosem.

        Na jej widok pół placu zabaw pakuje manatki i z dzieciem na ręku czym prędzej z placu zabaw oddala, tłumacząc mu, że jest tu "zły pies i musimy do domu, przyjdziemy innym razem".

        Dziunia niestety albo angielskiego wcale nie kuma, albo ma w d.pie, zbyt zajęta pchaniem huśtawki z dzieciakiem; bo oczywiście po co amstaffa biegającego swobodnie wśród dwulatków obserwować. Co tam, na pewno "łagodny i dobrze wychowany".
        • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 15:26
          Nikt nie wezwał straży miejskiej?
        • taki-sobie-nick Re: "Bohaterski"" tatus :) 18.06.17, 19:40
          sfornarina napisał(a):

          > > Nie pamiętam juz kiedy ostatni raz widziałam psa łażącego poza posesją wł
          > ascicieli samopas... W Polsce chyba...
          >
          > Wyjedź poza Londyn, to zobaczysz.
          >
          > U nas, w dużym parku na piękny plac zabaw dla maluchów często przychodzi taka l
          > ala z dzieckiem i amstaffem, amstaffem biegającym luzem, oczywiście bez kagańca

          Ale ona jest jedna, i w dodatku wcale nie Brytyjka, więc nie prezentuje obyczajów miejscowych.
          > .
          > Polka zresztą, klasyczna wypindrzona dziunia z tlenionym blond włosem.

          Po tym wszędzie się nas poznaje. tongue_out Z ciekawości: a jak ubierają się Anglicy?
          • rosapulchra-0 Re: "Bohaterski"" tatus :) 19.06.17, 16:41
            taki-sobie-nick napisała:
            >
            Z ciekawości: a jak ubierają się Anglicy?
            Dość niechlujnie (w porównaniu z Polkami, Rosjankami, Litwinkami itp.), ale wygodnie. Najbardziej się pindrzą nastolatki przed imprezami i nie straszny im mróz, żeby wyjść na imprezę bez okrycia wierzchniego, za to z widocznym pępkiem spod króciutkiej bluzeczki. Na co dzień nie zwracają specjalnie uwagi na swój wygląd.
    • aagnes Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 13:10
      ciesz sie, ze ciebie nie walnął tym kijem.
      pies ma byc w kagancu i na smyczy, tak ciezko to ogranąć?
      • kaz_nodzieja Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 17:41
        Według prawa nie musi być jednocześnie w kagańcu i na smyczy. Kaganiec to by się przydał za to wielu stworzeniom dwunożnym. Smycz takowoż.
    • jesienna.nuta Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 13:12
      Z tatusia bałwan i dureń. Niestety, to może być dziedziczne sad
      • amsterdama Re: "Bohaterski"" tatus :) 16.06.17, 22:54
        Jesienna nuto, Twoja wypowiedź jakoś nie pasuje do Twojego nika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka