maria_biala
18.06.17, 19:52
Do rozstania już dawno dojrzałam.
Chodzi o forsę, a w zasadzie jej brak. Kupiłam mieszkanie, w remoncie pomagał partner. Swoją pracę, materiały i sprzęty wycenił na 15 tyś. Wtedy niby odejdzie.
Problem w tym, że takiej kasy aktualnie nie mam. I nie mam skąd pożyczyć.
Mogłabym go spłacać po 1 tys zł miesięcznie, on się nie chce zgodzić. Zresztą nie bardzo wierzę, że dostanie kasę i odejdzie. Nie ten typ.
Jak to rozwiązać?