Dodaj do ulubionych

Pogrzeb - dylemat

02.07.17, 16:02
Zmarła bliska mi koleżanka. Dostałam informację o terminie pogrzebu - godzina i cmentarz. Tymczasem z innego źródła dowiedziałam się, że dwie godziny przed ceremonią na cmentarzu jest jeszcze msza pogrzebowa, o której nie zostałam powiadomiona. Zastanawiam się więc, czy mam iść tylko na cmentarz, czy też iść do kościoła? Msza nie jest tylko dla rodziny, bo została w pewnym sensie podana do wiadomości publicznej. Nie mam numeru do nikogo z rodziny mojej koleżanki, wiadomość przysłał jej mąż z jej telefonu, ale teraz już ten telefon nie odpowiada. Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:07
      Poszłabym na mszę.

      Może mąż znajomym posłał info o samym pogrzebie, bo już spotkał się z tym typem człowieka, co to np. na ematce głosi, że sugestia, iż powinien wejść do kościoła z okazji czyjegoś ślubu/pogrzebu/jubileuszu go obraża i godzi w jego człowieczeństwo?
      • 1st.world.problems Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:13
        Zresztą przy organizacji pogrzebu najbliższi os.zmarłej nie mają czasu na turbodoglebne analizy, czy aby każdy ze znajomych zmarłej (zwłaszcza jezeli oni sami ledwo powierzchownie go kojarza) jest aby wierzący. Sorry, takie życie.
    • fomica Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:14
      Msza w kościele nigdy nie jest prywatna i zamknięta, może na nią przyjść nawet każdy obcy z ulicy, wliczając także śluby, pogrzeby i komunie. Jeżeli jesteś wierząca, praktykująca i masz potrzebę pożegnania w tej formie, to nie widzę problemu. Ja jako niewierzaca pewnie bym nie poszła, ale z innego powodu niż to, że nie wypada.
    • peonka Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:16
      Może rodzina nie wiedziała wcześniej, kiedy i gdzie będzie msza (u nas tak było). Potem już nie obdzwaniali wszystkich. Idź na mszę jeśli chcesz. Ja bym na pewno się ucieszyła, jeśli ktoś by przyszedł z własnej inicjatywy.
    • ga-ti Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:18
      Według mnie mąż po prostu nie ogarnia organizacji, czemu się nie dziwię w takiej sytuacji sad
      Jeśli wiesz o mszy i chcesz pójść to idź jak najbardziej.
    • kouda Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:25
      Oczywiście iść na msze, jeśli jesteś wierząca
      • aqua48 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:33
        Poszłabym na mszę, dla uczczenia koleżanki.
    • ichi51e Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:36
      Maz cos pomylil. Pogrzeb to glownie msza "ceremonia" na cmentarzu trwa w porywach do 10 minut. Plus przemowienia jesli sa
      • edelstein Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:40
        W miastach jest msza w kosciele bez trumny.A potem ceremonia w obrzadku katolickim w kaplicy cmentarnej.
        • qwirkle Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 18:07
          edelstein napisała:

          > W miastach jest msza w kosciele bez trumny.A potem ceremonia w obrzadku katolic
          > kim w kaplicy cmentarnej.
          >
          Może tak jest tam gdzie mieszkasz.

          W największym mieście w PL najpierw
          była msza w kościele (konkatedrze katolickiej) z trumną, potem przewiezienie na cmentarz i pochówek w grobie rodzinnym.
          • beata985 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:37
            a ja jeszcze byłam w takiej konfiguracji- trumna w domu pogrzebowym i tam modlitwy-a z godzinę to trwało, później przewiezienie, przejazd żałobników na cmentarz i tam msza w kościele, no i pochówek-kondukt żałobny do grobu, ksiądz też szedł, ostatnie poswiecenia modlitwy.
            • 1st.world.problems Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:40
              W domu pogrzebowym raczej kaplica nie pomieści nie wiadomo ilu osób poza naj-naj-najbliższymi zmarłego. Tutaj jest to tylko znajoma zmarłej.
              • beata985 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:53
                dość sporo weszło ale wiadomo, że w kościele było duzo więcej.
      • 1st.world.problems Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 16:40
        Na dużym cmentarzu pochód spod kaplicy do miejsca pochówku trwa w porywach 10 min lub dluzej. Nie mówiąc o złożeniu trumny do grobowca. Mężowi się nie dziwię w takiej sytuacji ze mógł coś pomylić.
    • memphis90 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 17:50
      Zorientuj się dokładnie co i jak. Nie spotkałam się z mszą w kaplicy cmentarnej, która trwałaby 2h. Może to msza w innym kościele, np. parafii koleżanki i dlatego jest 2h wcześniej? Jak najbardziej możesz w niej uczestniczyć, jeśli masz taką potrzebę.
      • ichi51e Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:30
        moze to stypa jest te 2h pozniej i o niej maz informowal?
        • memphis90 Re: Pogrzeb - dylemat 03.07.17, 10:18
          To by podał adres knajpy, poza tym na stypę zaprasza się najbliższą rodzinę i przyjezdnych.
    • ida_listopadowa Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:21
      Przyjmij wyrazy wspolczucia, jesli to bliska kolezanka, musi to byc wstrzassad strasznie mi przykrosad
      Ostatnio utarl sie zwyczaj, ze znajomych, prace, kolezanki zawiadamia sie tylko o samym pogrzebie (ze wzgledow czasowych).Rodzine zaprasza sie na msze i na stype. Na msze jednak moga przyjsc wszyscy.
      Przy pogrzebach religijnych sa zazwyczaj dwie opcje: msza w kosciele parafialnym - przerwa na dojazd - pogrzeb (odprowadzenie trumny) lub msza w kaplicy cmentarnej i od razu pogrzeb. Z tego co piszesz, cos tu sie nie zgadza. Na twoim miejscu zadzwonilabym po prostu do biura cmentarza i dopytala, oni na pewno beda wiedziec.
      • monette Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 21:12
        Dziękuję bardzo... jestem faktycznie w ciężkim szoku, koleżanka co prawda walczyła z rakiem, ale jeszcze tydzień temu z nią rozmawiałam i wydawało się, że jest lepiej, a tu nagle taka wiadomość sad zostawia dwoje małych dzieci, więc nie wiem, jak przeżyję ten pogrzeb...
        Msza jest rzeczywiście w kościele parafialnym i potem pogrzeb na cmentarzu oddalonym od tego kościoła, stąd może ta rozbieżność czasowa. Ja mieszkam w innej miejscowości i tu zazwyczaj odbywa się krótkie nabożeństwo w kaplicy cmentarnej. Zastanawiam się jeszcze, czy do kościoła zabiera się zamówioną wiązankę, czy dopiero na cmentarz się ją zanosi? Kurczę, takie nieszczęście, a ja mam takie głupie dylematy sad
        • beata985 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 21:16
          różnie ludzie robią, ja akurat nie zabieram, bo jest później straszne zamieszanie z tymi kwiatami-dopiero na cmentarz zabieram.
        • ga-ti Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 22:36
          U nas wiązanki, wieńce przynosi się do kościoła i układa, ustawia przy/wokól trumny. A na koniec panowie z firmy pogrzebowej wynoszą wieńce, a ludziom wciskają wiązanki, robi się zamieszanie, mnie się tak jakoś średnio to podoba (wiem, że głupio, bo jak pogrzeb może się podobać sad ).
          A jeszcze, z pogrzebem cioci było tak, że najpierw modlitwa w ciszy, później prowadzona przez zakonnika w kaplicy zakładu pogrzebowego, później przejazd do kościoła, trochę czasu na cichą modlitwę i msza św, później znowu przejazd na cmentarz. Trochę to wszystko trwało. Może stąd takie różnice w czasie i zamieszanie.
    • slonko1335 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:25
      Na msze wiele osób nie przychodzi moze stąd tylko informacja o pogrzebie. U nas wygląda to ak, że masza jest w parafii umarłego a dopiero potem jest krótka ceremonia w kaplicy na której jest już większość żałobników i pochówek.
    • kaz_nodzieja Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 20:50
      Postaraj się zorientować na własną rękę i już nie dzwoń do męża. On ma i tak wiele teraz na głowie.
      Jak jesteś wierząca to możesz iść na mszę.
      • leokadia35 Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 21:38
        Przecież pogrzeb to głównie msza, później odprowadzenie trumny do grobu , krótka modlitwa to góra 10 min. Będziesz szła na 10 minut? Jest to po prostu zwykłe niedomówienie
        • memphis90 Re: Pogrzeb - dylemat 03.07.17, 10:24
          No ale możesz mieć mszę w kościele parafialnym, a potem uroczystości pogrzebowe (z modlitwą) w kaplicy i odprowadzenie zmarłego do grobu/kremację (tu widziałam nawet opcję z obserwacją spalania, dla mnie kompletny kosmos, ale widać są i chętni na takie pożegnanie). Niedawno mieliśmy pogrzeb w rodzinie i same uroczystości w kaplicy plus odprowadzenie trumny i pochówek trwały z 1,5h.
    • ginger.ale Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 21:56
      Nie zakładaj ukrytych intencji.
      Może mąż wysłał smsy, kiedy już wiedział, gdzie i o której pogrzeb, a msza w innej lokalizacji nie była jeszcze ustalona. Potem tel. zmarłej żony, z którego wysyłał wiadomości, rozladował się (piszesz, że nieaktywny), nie znał pinu, nie miał głowy, zapomniał, nie napisał o samej mszy. Twojego tel. pewnie zapisanego w swojej komórce nie ma. Wsio.

      Ostatnio w rodzinie teściowej była podobna sytuacja, tylko "na odwrót", mszę ustalono w dniu smierci i wszystkich poinformowanio, pogrzeb- prawie do ostatniego dnia nie było wiadomo na którym z 3 mozliwych cmentarzy się odbędzie (w różnych lokalizacjach), bo wdowa nie mogła się zdecydować. W ostatnim dniu wszyscy się dowiadywali pocztą pantoflową, ulatwieniem było, że na mszy ksiądz powiedział co i jak.
    • katriel Re: Pogrzeb - dylemat 02.07.17, 22:58
      Przypuszczam, że jest tak jak dziewczyny piszą: msza w kościele parafialnym, bez trumny, owszem za zmarłą, ale nie będąca sensu stricto częścią ceremonii pogrzebowych. Jestem z Wrocławia i u nas to częste. Czasem taka msza jest wiele godzin przed pogrzebem (np. o 7 czy 8 rano, a pogrzeb koło południa) i wtedy normalne jest, że przyjezdnych nawet się o niej nie zawiadamia, bo wiadomo że nie będą mieli jak dojechać i że dotrą dopiero na sam pogrzeb. Skoro już o mszy wiesz - możesz iść, nie ma przeciwwskazań, ale jak nie pójdziesz, też się nic nie stanie. Ja bym poszła.
    • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb - dylemat 03.07.17, 07:02
      Pewnie zawiadamiający w szoku i nie ogarnia.
      Msze są zawsze dostępne dla wszystkich, jak chcesz być, to na pewno możesz.
    • mapt Re: Pogrzeb - dylemat 03.07.17, 11:35
      Zadzwoniłybyśmy do kościoła/na cmentarz dowiedzieć się szczegółów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka