Dodaj do ulubionych

O co chodzi?

03.07.17, 11:14
Czy widziałyście w ostatnim czasie kobiety które są żołnierzami w wojsku polskim? Jakie macie obserwacje bo mnie za każdym razem nie przestaje dziwić jak to możliwe że poziom zrobienia tych pań nie odbiega od pracownic salonów urody. Czy tak teraz bedzie wyglądać armia tzn będzie pełna zrobionych pań z rzęsami i dopracowanymi makijażami? Ok niech będzie ale dziwi mnie to zawsze miałam inne skojarzenia apropos wojska.
Obserwuj wątek
    • lati7 Re: O co chodzi? 03.07.17, 11:23
      No ale, że co ? Mają włosy ściąć na zapałkę ? Rzęsy też usunąć ? To, że pracują w takim zawodzie nie znaczy, że mają zmienić płeć i przestać dbać o siebie. Stopy w kamaszach też powinny mieć zapuszczone ? A może mają big_grin
      • kalinan Re: O co chodzi? 03.07.17, 11:30
        To będzie wygladać tak jak armia kadafiego pełna lalek? Zawsze mnie to dziwi, rozumiem że estetyka wszedzie juz najwazniejsza, przedkłada się wygląd nad wszystko obecnie, wyglada na to że nawet nie zgrzyta z wojskową dycypliną i zadaniami armii.
        • ina_nova Re: O co chodzi? 03.07.17, 11:33
          Ale, że wymalowana jest gorszym żołnierzem?
      • klerjeser Re: O co chodzi? 03.07.17, 11:31
        W Izraelu widziałam dziewczyny w mundurach bojowych i galowych, w obu przypadkach wszystkie zrobione i zadbane. Co jak co ale w tamtej armii panienki nie służą na pokaz.
      • pitupitt Re: O co chodzi? 04.07.17, 11:16
        Noooo, na pewno! takie kamasze to wymarzone środowisko wszelkich grzybów, grzybków i grzybiszczy ;D
    • issa-a Re: O co chodzi? 03.07.17, 11:57
      moze to markietanki?
      nie, no ok, ale dla mnie baba w wojsku to musi byc ktos w rodzaju G.I. Jane
      a nie dziewczyna ze sztucznymi rzęsami, wachlujaca nimi w kantynie.
      • kalinan Re: O co chodzi? 03.07.17, 12:16
        Sęk w tym że to ma byc chyba pełnowartościowy żołnierz biorący udział w ćwiczeniach, poligonach a w razie konfliktu wiadomo. To nawet nie są rzeczniczki prasowe lub panie które siedzą przy biurkach.
        • kalinan Re: O co chodzi? 03.07.17, 12:21
          Inna sprawa skąd czas i warunki na to skoro to wojsko bo ja na głupim biwaku pod namiotem nie poganiana przez nikogo miałabym problem by dopracować makijaz i fryzurę.
          • dziennik-niecodziennik Re: O co chodzi? 03.07.17, 14:28
            Ty, ale nie rozumiem Cie. Przeciez one do swoich jednostek normalnie przyjezdzaja do pracy ze swoich domow. Czemu nie mialyby sie umalowac i uczesac jadac do pracy???
            • arwena_11 Re: O co chodzi? 03.07.17, 15:02
              Bo jej się wydaje, że to zasadnicza służba wojskowa i są skoszarowane 365 dni w roku.
          • vaikiria Re: O co chodzi? 03.07.17, 16:20
            Jak Ty masz z czymś problem to inni też muszą? Znam dziewczyny, które na regularnej wojnie potrafiły się umalować. Może nie chciały ginąć niezrobione? Ich sprawa, w strzelaniu im to nie przeszkadzało.
            • arwena_11 Re: O co chodzi? 03.07.17, 16:36
              Właśnie sobie uświadomiłam, że na filmie o Powstaniu Warszawskim - tym z kronik pokolorowanym, dziewczyny i kobiety są zawsze uczesane elegancko. Makijażowi się nie przyglądałam, ale wydaje mi się że w tamtych czasach, nie był zbyt popularny. Ale te ich fryzury - naprawdę byłam w szoku, że miały na to czas.
              • vaikiria Re: O co chodzi? 04.07.17, 08:58
                To chyba był nawyk - wtedy kobieta nie wychodziła do ludzi nieuczesana, nie było dresów i leginsów smile Sukienka, włosy w warkocz czy podpięte i już, podejrzewam, że miały taką wprawę, że im to nie zajmowało za dużo czasu.
                • arwena_11 Re: O co chodzi? 04.07.17, 10:54
                  To to na pewno. Moja prababcia jak wychodziła z sypialni, to już w pełnym rynsztunkuwink. Moja babcia też wstawała bladym świtem i jak my wstawaliśmy ro już była ubrana uczesana itd. Na dwa miesiące przed śmiercią prosiła o fryzjera, żeby jej trwałą zrobił, bo ona już nie ma siły co noc kręcić włosów na wałki. Zaprzyjaźniona fryzjerka przyszła i zrobiła.
        • aqua48 Re: O co chodzi? 03.07.17, 12:31
          kalinan napisała:

          > Sęk w tym że to ma byc chyba pełnowartościowy żołnierz biorący udział w ćwiczen
          > iach, poligonach a w razie konfliktu wiadomo.

          Ale w czasie pokoju i poza poligonem tusz na rzęsach i pomadka na ustach chyba nie przeszkadza?
          Znowu kompetencje kobiety określa się przez pryzmat jej wyglądu...
    • woman_in_love bo to oddziały specjalne 03.07.17, 12:06
      na ich widok wróg zdziwi się jak ty, a gdy jedna zamacha rzęsami by przedłużyć ten stan zdumienia, to druga wbije nóż w plecy wrogowi
    • zuleyka.z.talgaru Re: O co chodzi? 03.07.17, 12:53
      Za dużo GI Jane się naoglądałaś big_grin big_grin
      • arwena_11 Re: O co chodzi? 03.07.17, 15:07
        Tylko w GI Jane, bohaterka fatalnie wyglądała na jednym z najcięższych szkoleń w armii amerykańskiej. Tam szkolili elitę komandosów jeśli sie nie mylę i wielu facetów nie dawało rady. Jak była w Waszyngtonie w mundurze "galowym" to też była umalowana i zrobiona ( nie mówię o tym czasie bezpośrednio po powrocie ze szkolenia ).
    • kaz_nodzieja Re: O co chodzi? 03.07.17, 14:17
      Tak, widuję. Jakiś czas temu był piknik wojskowy na Rynku i całkiem dużo żołnierek i to nawet takich bardzo ładnych.
      • vaikiria Re: O co chodzi? 03.07.17, 16:17
        Akurat piknik wojskowy to jest okazja, na którą jak najbardziej można się umalować, bo czemu nie? To nie poligon.
    • kaz_nodzieja Re: O co chodzi? 03.07.17, 14:18
      I kilka dni temu ładną blondynkę. Czerwony beret.
    • dziennik-niecodziennik Re: O co chodzi? 03.07.17, 14:26
      Owszem, widuje żołnierki. Owszem, są wsrod nich 'zrobione', w statystycznych proporcjach do 'niezrobionych'. Czemu Cie to dziwi? Wojsko nie zabrania bycia 'zrobiona'.
    • vaikiria Re: O co chodzi? 03.07.17, 16:17
      Żołnierz, niezależnie od płci ma być sprawny i wyszkolony. Kwestie wyglądu są drugorzędne, dopóki nie przekładają się na wykonywanie obowiązków w czasie służby. Założę się, że snajperka nie ma sztucznych rzęs, bo jej będą przeszkadzały, a wojskowa psycholożka może mieć, bo to bez znaczenia. A makijaż nakładają przecież nie na poligonie tylko jak mają luz i się nie brudzą. Tak samo jak żołnierze z dopracowanymi fryzurami - na co dzień na żel, a jak trzeba to z pyskiem w błocie i wygląd nie ma znaczenia.
    • anorektycznazdzira Re: O co chodzi? 03.07.17, 17:02
      Sądzę, że może być spora różnica pomiędzy tym, jak żołnierki idą na paradę, idą coś powiedzieć "do telewizji, albo też mają się poudzielać na pikniku miejskim jako wsparcie organizacyjne, a tym, jak idą się czołgać w okopach.
      Przytoczę przykład z własnego podwórka: wykłady na pięknych aulach mówię z makijażem, nieraz na obcasie i z rozrzuconym, zrobionym włosem, a do laboratorium wchodzę ulizana na gładko, w płaskim bucie, ze zmytym makijażem i w okularach ochronnych smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka