Dodaj do ulubionych

Jak uważacie

12.08.17, 12:49
Są dwie koleżanki A i B. Może nie przyjaciółki na śmierć i życie ale dobre koleżanki.
Podczas jednej z "kawek" A mówi B, że po wielu latach związku bierze cichy ślub ze swoim partnerem. Będą na nim jedynie rodzice obojga oraz siostra A z mężem w roli świadków (pan młody jest jedynakiem). Ślub odbywa się w jeden z długich wiosennych weekendów.
B rozumie całą sytuację w ten sposób, że A chce mieć cichą prywatną uroczystość, że przyjęła taką konwencję. Ze strony A nie pada nawet żartobliwe zaproszenie w stylu "no wiesz jakbyś akurat przechodziła koło tego kościoła o tej i o tej, to będzie nam miło jak zajrzysz wink ". A po prostu informuje o ślubie i tyle. B w ów długi weekend wyjeżdża do rodziny.
Po powrocie okazuje się, że A ma jakby żal do B, że ta nie przyszła do kościoła choć wiedziała o ślubie. B jest zdumiona bo ze strony A nie było najmniejszej sugestii, że na tym ślubie chciałaby B widzieć.
Ja jestem raczej po stronie B. Nie rozumiem za bardzo przychodzenia na czyjś ślub pomimo, że się nie było ani na ślub ani na wesele zaproszonym. Tym bardziej że istnieje coś takiego jak zaproszenie na sam ślub. Z drugiej strony wiem, że ludzie tak robią - np znają kogoś x lat i choć nie byli ani na ślub ani na wesele zaproszeni to przychodzą na sam ślub w kościele czy USC.
A co wy sądzicie o całej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Jak uważacie 12.08.17, 13:13
      Sądzę tyle, że główną przyczyną nieporozumień jest przekonanie, że druga strona czyta w myślach i "pewnych rzeczy nie wypada mówić wprost".
      • eliksir_czarodziejski Re: Jak uważacie 12.08.17, 13:52
        Chyba dużo prawdy w tym jest smile. Z drugiej strony dlaczego właściwie nie wypada wprost zaprosić na ślub?
        • pade Re: Jak uważacie 12.08.17, 13:56
          A tego nie wiem. Ludzie mają różne przekonania na temat tego co wypada a czego nie. Często odwrotne niż ich otoczenie i stąd konfliktysmile
    • leyre1 Re: Jak uważacie 12.08.17, 13:20
      Uwazam ze A ma nieuzasadniony zal, skoro chciala zeby B przyszla na slub to powinna byla ja zaprosic.
      Ludzie zachowuja sie dziwacznie, naprawde
    • lauren6 Re: Jak uważacie 12.08.17, 14:07
      A powinna była wyartykuować zaproszenie. B jest bez winy.
    • la_mujer75 Re: Jak uważacie 12.08.17, 14:24
      Pani A mówiła, że kameralny, nie zaprosiła wprost pani B, to nic dziwnego, że pani B nie chciała się wciskać. Winna jest pani A.
      • qwirkle Re: Jak uważacie 12.08.17, 15:34
        Właśnie.
        pani A powiedziała wszak tak:" Wiesz jakbyś akurat przechodziła koło tego kościoła o tej i o tej, to będzie nam miło jak zajrzysz".
        Pani B miała zaplanowany wyjazd. Nie mogła 'przechodzić akurat' smile
        • eliksir_czarodziejski Re: Jak uważacie 12.08.17, 17:28
          "Właśnie.
          pani A powiedziała wszak tak:" Wiesz jakbyś akurat przechodziła koło tego kościoła o tej i o tej, to będzie nam miło jak zajrzysz". "

          Yyyy, no właśnie o to chodzi, że nie padło żadne zaproszenie, nawet w takiej formie jak przytoczona wyżej, o czym piszę w starterze. Gdyby A powiedziała coś w tym stylu to B by się pojawiła.
          • qwirkle Re: Jak uważacie 12.08.17, 17:42
            Przepraszam, nie doczytałam, że nie bylo nawet takiej sugestii.
            Niemniej, jeżeli moja znajoma tak by powiedziała mimochodem, a już mialabym zaplanowany wyjazd, nie poszłabym, bo mam już inne plany. Bez wyrzutów sumienia. Przecież to ma być kameralna ceremonia.
            Co innego, gdy faktycznie pada, nawet ustne i mimochodem, zaproszenie (taki spontan) a ja nie mam zaplanowanych zobowiązań, wtedy jasne i z przyjemnością przychodzę. Kościół/urząd - miejsca dużo i nie numerowane wink
            Natomiast jezeli mam informację o cichym ślubie i bardzo kameralnym, bez zaproszenia 'przyjdź jesli masz ochotę', tak jak opisywałaś, to nie, nie poczułabym się zaproszona. I nie mialabym wyrzutów sumienia że nie poszlam.
    • butch_cassidy Re: Jak uważacie 12.08.17, 17:34
      Jak cichy, to cichy. Nie przyszłoby mi do głowy "zaglądać do kościoła".
    • wapaha Re: Jak uważacie 12.08.17, 18:29
      tak się się złożyło, że nie byłam na ślubach żadnej z moich przyjaciółek.
      i co ? i dalej się przyjaźnimy..
      ślub trwa chwilę, przyjaźń od dziesiątek lat
      • 3-mamuska Re: Jak uważacie 12.08.17, 19:04
        Powiem tak znając siebie sama bym wypaliła na miejscu B do A "to moge wpaść do kościoła z kwiatami"
        Normalnie ludzie uważają ze do kościoła zapraszać nie trzeba. Wiec jak wiesz to mozesz przyjść.
        Ale faktem jest ze zal A jest nieuzasadniony.
        B w rozmowie powinna powiedzieć przepraszam ze nie przyszłam, -ale z twojego opisu wyglądało ze chcesz mieć skromy ślub z najbliższymi.
        • leyre1 Re: Jak uważacie 12.08.17, 19:37
          3-mamuska napisała:


          > Normalnie ludzie uważają ze do kościoła zapraszać nie trzeba. Wiec jak wiesz to mozesz przyjść.
          >
          Normalnie tak uwazaja? Na podstawie czego? Sluby, chrzty to sa prywatne uroczystosci n.a. ktore sie zaprasza a nie kazdy moze sobie przyjsc
    • hermenegilda_zenia Re: Jak uważacie 12.08.17, 19:29
      Zdarzało mi sie być na ślubie, a nie być na weselu, bo takiego zaproszenie nie otrzymałam i nie oczekiwałam, ani to była moja rodzina, ani jacyś szczególnie bliscy ludzie - ot, dobrzy znajomi, tak jak tutaj. Wiec idee pójścia do kogoś na sam ślub rozumiem.
      Natomiast w tym przypadku zupełnie nie ogarniam zarzutu wobec B, bo nie została explicite przez nikogo zaproszona, słysząc o kameralnym ślubie tym bardziej nie wyskakiwalabym przed szereg z przychodzeniem. Pisze to jako osoba, która miala z pełna premedytacja ślub z zawrotna liczba 8 zaproszonych osób, wiec klimat ogólny tego wydarzenia nie jest mi obcy.
    • kota_marcowa Re: Jak uważacie 12.08.17, 19:39
      Pani B na pewno niewinna. Ja sama słysząc o tak kameralnej uroczystości i przy braku wyraźnego zaproszenia sama bym nie przyszła.

      My mieliśmy ślub cywilny z udziałem najbliżej rodziny. Moje bliskie koleżanki wiedziały i to uszanowały, właśnie takiego zaproszenia, czy oficjalnego zawiadomienia nie dałam, gdybym chciała jakieś ciotki widywane okolicznościowo na jakieś święta, czy koleżanki, to bym dała oficjalne zaproszenie, czy zawiadomienie. Bliskim koleżankom powiedziałam wprost, że nie chcę osób spoza najbliższej rodziny. Żadnych kwasów nie było.
    • falundafa Re: Jak uważacie 12.08.17, 19:48
      niezaproszonym bo się kogoś znało to się na pogrzeb przychodzi
    • iwoniaw Re: Jak uważacie 13.08.17, 00:29
      Szczerze mówiąc, gdyby mi tak znajoma powiedziała (że cichy ślub, że nikogo oprócz rodziców i świadków), to odebrałabym to wręcz jako sugestię, żebym NIE przychodziła (i nie miała żalu, że mnie "nie chcą", bo "nie chcą" nikogo). Oczywistym dla mnie jest, że jeśli ktoś chce gości na ślubie, to ich na tenże ślub zaprasza. Nawet jeśli ślub jest w kameralnym gronie/bez wesela/z weselem dla niewielkiego grona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka