gama2003
02.09.17, 18:36
Antykomplementy przy byle okazji.
A to strój nie taki, a to tyłek u żony obwisły zauważył. Gruba też jest...
Słowem co okazja to przysrywanko. Widzi, że sprawia przykrość a nie ustaje w staraniach zdołowania. Widzi, że sierota łzy powstrzymuje. Łzy też widzi.
Nie da się na to patrzeć ani słuchać. Uświadomić żonę, że tak to chyba być nie powinno ? Bo, że ledwo to znosi widać z daleka. Głupia się stara a co się postara, to z innej strony przytykiem oberwie.
Co robi ematka, będąc bliską dla żony osobą ?