Dodaj do ulubionych

aferę zrobiłam

08.10.17, 00:30
wściekła mnie jedna znajoma, bo mi docinała.
Jezu, chyba mi gorzej, rozdarłam się na pół knajpy z wulgaryzmami. Milisekundy brakło, żebym jej wylała pół litra piwa na głowę. Pieprznęłam rzeczami i wyszłam, jeszcze mało nie wywaliłam stolika, bo kolega coś próbował, że żebym nie wychodziła.
Nie powinnam pić czy właśnie powinnam częściej???
Obserwuj wątek
    • nathasha Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:32
      nie powinnas. zachowanie klasy jest zawsze lepsze niz robienie awantury. pozniej moglabys ja opisac i ematki by ja pozarly. ale zrobilas afere wiec jestes temperamentna, to tez zaleta smile
      • herca Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 18:40
        nie wiem czy mozna mowic o "zachowaniu" klasy, raczej sie ja ma albo nie.
    • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:33
      częściej w mniejszych ilościach tongue_out
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:35
        nie było dużo, przysięgam tongue_out
        • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:44
          rozdarłam się na pół knajpy z wulgaryzmami. Milisekundy brakło, żebym jej wylała pół litra piwa na głowę
          ===
          jesteś pewna ?
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:47
            to dam konkret: dwa małe piwa
            dużo???
            Eeeee smile
    • kkalipso Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:37
      Powiedz o co poszło ...tyci tyci choć....
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:39
        nie wiem czy uwierzysz: obraziła moją pracę
        tak bym to ujęła
        • bi_scotti Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:45
          anorektycznazdzira napisała:

          > obraziła moją pracę

          No wiec osobiscie wyrzucilam kiedys z wlasnego domu kolege, ktory sie osmielil nabijac z mojej profession. Bardzo dobrego, kochanego kolege. Gdy juz slyszalam tutpot jego butow na schodach zrobilo mi sie horrendalnie glupio. Szczesliwie kolega wrocil po jakies godzinie z kilkoma rozami ukradzionymi chyba z jakiegos klombu (nie wnikalam skad ale srodek nocy to byl) i alcohol zdecydowanie pomogl nam obojgu osiagnac pokojowe porozumienie. Czego i Tobie, i Twojej piwem nieoblanej znajomej serdecznie zycze smile BTW, obsluga knajpy na pewno niejedno widziala ale i o Tobie beda pewnie czasem komus opowiadac wink Tym sposobem przeszlas do historii albo i wrecz do urban legends - congrats big_grin Cheers.
          • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:47
            Tym sposobem przeszlas do historii albo i wrecz do urban legends - congrats
            ===
            big_grin
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:48
            smile
            obsługa to jedno, ale reszta znajomych- hmmm...
            • bi_scotti Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:04
              anorektycznazdzira napisała:

              > smile
              > obsługa to jedno, ale reszta znajomych- hmmm...

              Well, "znajomi" jak sama nazwa wskazuje juz cos tam o Tobie wiedza wiec moz az tak sie nie zdziwili tongue_out A co do obslugi to sama wiesz jak to dziala, za tydzien-dwa opowiesc o Twojej aferze bedzie juz na pewno miec element targania za kudelki, rzucania nozami albo inne atrakcje. Gdy za rok-dwa wroci do Ciebie jako "prawdziwa historia, ktorej kuzyn sasiadki wujka Felka z Suchej Podscierkowej w gminie Szumiwuchu" byl autentycznym (!) swiadkiem, sama sie zdziwisz cos tak naprawde nawyprawiala big_grin
              A w sumie to fajnie, ze Twoja praca taka dla Ciebie "important" smile - to bardzo odswiezajace w obliczu tego ilu ludziom potrafi byc wszystko jedno co robia byle za dobre $$$. Cheers.
              • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:15
                A w sumie to fajnie, ze Twoja praca taka dla Ciebie "important" smile - to bardzo odswiezajace w obliczu tego ilu ludziom potrafi byc wszystko jedno co robia byle za dobre $$$.
                ===
                smile
              • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:25
                dziękibig_grin
        • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:46
          pracę czy firmę ?
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:48
            pracę.
        • kkalipso Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:56
          I Ty rasowa e-matka dałaś się sprowokować; dobra żartuję każdego czasem ponosi.- Prześpij się z tym ...jutro na świeżo przemyślisz. Jakoś to będzie. Jeśli to ktoś ważny dla Ciebie to rozważ pojednanie.
        • lauren6 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 08:23
          Obraziła, bo?

          Powiedziała stereotyp typu informatycy to ludzie upośledzeni społeczyni, czy powszechnie znaną prawdę, że np. firmy ubezpieczeniowe okradają klientów?

          Dla mnie to by była wiocha iść do knajpy z dojrzałą kobietą, która zachowuje się jak bohaterki Warsaw Shore.
          • ruscello Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:13
            Może powiedziała, że przez pracę Anorektycznej tysiące dzieci chorują na autyzm poszczepienny wink
            • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:51
              Powiem tak: dokładnie ten klimat, chociaż kompletnie inny temat.
              • przystanek_tramwajowy Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:57
                To twoja wypowiedź na temat profesji:

                "Uważam, że jestem wyspecjalizowana i to bardzo (biologia molekularna)".

                Nawet jeśli powiedziała, że robisz doświadczenia na abortowanych płodach, to nadal nie jest taki kaliber, żeby robić burdę w knajpie. Raczej do wzruszenia ramionami, powiedzenia koleżance, że jest idiotką, tępą dzidą oraz ignorantką a potem wzięcia torebki i opuszczenia knajpy.
                • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:04
                  Nie, co innego powiedziałasmile
                  Płody bym obśmiała.

                  Chyba nie jest jasna jedna rzecz: to nie był pierwszy raz z jej strony. Miałam też za sobą jakieś 3 próby merytorycznego wyjaśnienia kwestii a potem jeden foch, że ona nadal to samo i to publicznie i w bardzo brzydkim stylu.
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:51
            Sorki, ale nie dam rady w szczegółach- raz, że skomplikowane, dwa, że do bólu charakterystyczne. Nie chodziło o oklepany stereotyp, raczej o poglądy.
            Dziewczyna jest w paczce, czy też ja jestem w paczce- łotever- byliśmy grupą, tak się spotykamy. W życiu nie byłam z nią nigdzie 1 na 1 ale sporo wódki razem, w tej paczce, wypiłyśmy.
            • 1234wxyz Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:19
              Poglądy? Każdy ma prawo do własnych i tyle, po co robić awanturę? Mega słabe
        • c2h6 Re: aferę zrobiłam 09.10.17, 23:51
          anorektycznazdzira napisała:

          > nie wiem czy uwierzysz: obraziła moją pracę
          > tak bym to ujęła

          No proszę. A jak ktoś mówi o obrażeniu uczuć religijnych, to się wszyscy śmieją, że to bzdura jakaś suspicious

    • milka_milka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:38
      To zależy od poziomu wkurzenia. Ja kiedyś wylałam koledze szklankę piwa na głowę, bo mnie wkurzał i wkurzał, mimo że prosiłam, żeby przestał.
      • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:45
        a mogłaś wylać na portki
        • milka_milka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 08:41
          Mniejszy efekt.
          • qwirkle Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 08:50
            Przecież nie na kolana ale gdzie indziej wink
    • anika772 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:39
      No to skutecznie Ci docinała! Co Cię aż tak dotknęło?
    • aankaa Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 00:59
      zbadaj tarczycę, to nie jest normalna reakcja
      • afro.ninja Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 06:38
        Im człowiek starszy, tym szybciej luzują mu hamulce.
        • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:01
          Jeeezu, ja myślałam, że odwrotnie będzie.
          • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 14:49
            Bo zazwyczaj jest odwrotnie. Może ci z wiekiem tolerancja alkoholu maleje.
      • lellapolella Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 13:19
        Nie jest normalna za pierwszym razem ale z tego, co pisze autorka, to już recydywa. Osobiście też czułam się urażona, gdy ktoś skrytykował moją profesję, tym bardziej, że miał bardzo słabe pojęcie na jej temat i, zamiast dopytać, wolał upajać się swoją, że tak powiem, zajebistością. (też nie lubię tego określenia, ale tu pasuje idealnie;P)
    • miss_fahrenheit Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:36
      anorektycznazdzira napisała:

      > Milisekundy brakło, żebym jej wylała pół litra piwa na głowę.

      > Nie powinnam pić czy właśnie powinnam częściej???

      To głównie zależy od rodzaju piwa i tego, czy smakowało.
    • ravny Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:48
      I co dalej? Bo wychodzi na to, że reszta towarzystwa została ze znajomą. Jak znajoma nie przeprosi (a pewnie nie przeprosi bo się czuje obrażona wulgaryzmami i wrzaskiem) to ostentacyjnie zerwiesz stosunki towarzyskie?
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:54
        Jeszcze nie wiem. Wśród tamtych znajomych jest bardzo mi bliska przyjaciółka- z nią się będę spotykać.
        Zasadniczo sądzę, że jeśli nie przeprosi, to nie dam rady się spotkać. I nie interesuje mnie, czy jest "urażona".
        • ravny Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:56
          To znaczy będziesz sondować czy na ogólnym spotkaniu w grupie będzie ta obawanturowana osoba i jeśli dowiesz się że ma być to ty nie pójdziesz?
    • piepe Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 01:55
      Zalezy o co poszlo.
    • domowapani Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 06:59
      Ja bym strzeliła focha i, dumą wyszła.
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:55
        Chciałam, ale mi adrenalina skoczyła do zenitu.
        • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:03
          Odstaw alkohol, pij melisę tongue_out
    • domowapani Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 07:01
      Oczywiście, gdybym nie była wystawiona i gdyby nie było pełni wink

      Zwal na pełnię. Mi przy niej często odbija.
    • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 07:46
      Ja bym z Tobą nigdy w żadne miejsce publiczne nie poszła. Całe życie unikałam ludzi niezrownoważoych psychicznie, będących potencjalnym źrodłem problemow i obciachu. tongue_out
      • frey.a86 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 08:58
        A nie powinno być tak, że unikamy towarzystwa osób docinających i wrednych? Ja bym się pewnie nie zachowała tak jak autorka, ale do szału doprowadzają mnie ludzie, którzy muszą sobie poprawiać humor cudzym kosztem i dokuczają bez sensu.
        • lucerka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:26
          Ale mozna po prostu wyjsc rzucajac zwiezle wytlumaczenie swojego zachowania. Wrzaski w miejscach publicznych z wulgaryzmami kojarza mi sie z brakiem klasy. Zwlaszcza po alkoholu.
          • przystanek_tramwajowy Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:37
            lucerka napisała:

            > Ale mozna po prostu wyjsc rzucajac zwiezle wytlumaczenie swojego zachowania. Wr
            > zaski w miejscach publicznych z wulgaryzmami kojarza mi sie z brakiem klasy. Zw
            > laszcza po alkoholu.
            >

            Nie wiemy, czy to był aż taki kaliber. A może powiedziała, że kasjerki w marketach kradną? Albo, że budowlańcy piją? Albo księża nie wierzą w Boga. Nie, wróć. Zdzira nie jest księdzem. Raczej, chyba nie. smile Symptomatyczne, że autorka nie powiedziała nam, o jakie słowa dokładnie poszło. Bez przesady, że byśmy ją zidentyfikowały i już potem wiedziały, że to ta Fela z mięsnego na rogu, co ma zielone paznokcie i ostry różowy tapir. Raczej nie powiedziała, bo wie, że to nie było warte aż takiej awantury i szuka na forum usprawiedliwienia dla obory, którą zrobiła. Niech powie, że to przez alkohol, bo dodatkowo bierze antybiotyki.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • przystanek_tramwajowy Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:44
              Sorry lucerka. To miało być do odpowiedzi ruscello:

              "Może powiedziała, że przez pracę Anorektycznej tysiące dzieci chorują na autyzm poszczepienny".
              • lucerka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:48
                Ah, dopiero teraz przeczytalam twoj wpis.
            • lucerka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:47
              Nie wiem jakie slowa ze strony kolezanki mogly by mnie to takiego stanu doprowadzic, ze krzycze w miejscu publicznym.
              Za to wystarczy jak moj byly maz nacisnie na odpowiedni guziczek...to wrzeszczaca w knajpie autorka jest przy mnie malym ratlerkiem.
            • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:57
              Wyjaśniam: nie ma przesady w stwierdzeniu, że to charakterystyczne. Wywołałoby też pewni goovnoburzę w ogóle, bo temat może wzbudzać emocje. Moje wzbudza, i jest warte takiej awantury.
              A nawet większej, trochę żałuję, że nie chlusnęłam tego piwa.
              • memphis90 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:13
                Wszczepiasz obce geny w kukurydzę i produkujesz zabójcze GMO? A może jednak produkujesz toksyczne szczepionki na zmutowanych komórkach drożdży? Wymyślasz antybiotyki albo - gorzej- suplementy diety, które kosztują krocie, ale kompletnie nic nie dają? Albo - to lepsze- dodajesz do witaminy C zarazki, żeby stosujący zapadali na grypę? Mutujesz króliki, żeby produkowały z mlekiem szczepionkę na polio? Strasznie jestem ciekawa, co takiego można zarzucić biologowi molekularnemu?
                • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:16
                  Wszystko to oczywiście robię, ale nie o tym była rozmowa smile
                  • memphis90 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 16:24
                    Dodajesz zarazki do witaminy C? To pewnie jeszcze cholesterol do leków na cholesterol? Zgroza!
                  • zla.m Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 17:08
                    A zrobisz mi takiego króliczka jak w Holmesie, co świecił w nocy? Bardzo proszem, mam horom curke.

                    big_grin
                    • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 18:37
                      to ja się biere za robote
                • zona_glusia Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 13:27
                  memphis90 napisała:

                  > Mutujesz króliki, żeby produkowały z mlekiem szczepionkę na
                  > polio? Strasznie jestem ciekawa, co takiego można zarzucić biologowi molekular
                  > nemu?
                  Ja też. Może te króliki to dobry trop, skoro autorka pisze, że to wywołałoby burzę ("Wywołałoby też pewni goovnoburzę w ogóle, bo temat może wzbudzać emocje. "), więc obstawiam eksperymenty na zwierzętach.
              • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:19
                Nie, nie jest warte. Awanturę zrobiłas wszystkim obecnym - a powinnaś naubliżać jednej konkretnej osobie, bez wrzasku, ale dobitnie. A potem opuścić towarzystwo, wyjaśniając pozostałym znajomym, że z tą osobą przy jednym stole siedzieć nigdy nie będziesz.
                Zrobiłaś pijacką burdę i nie ma na to usprawiedliwienia. Twoja racja prawdopodobnie zniknęła gdzieś w oparach alkoholu i zostało wspomnienie "Anorektyczna się napiła i dostała szału" Może nie trzeba było czekać, aż ciśnienie pójdzie Ci pod korek, tylko zareagować stanowczo wcześniej - Twoje racje byłyby bardziej zrozumiałe dla reszty znajomych. Mogliby Cie poprzeć, ale nie dałaś im szansy, bo ostatecznie sama wyszłaś na buraka.
                • lucerka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:03
                  Tez tak to widze...
          • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:47
            >Ale mozna po prostu wyjsc rzucajac zwiezle wytlumaczenie swojego zachowania. Wrzaski w miejscach publicznych z wulgaryzmami kojarza mi sie z brakiem klasy. Zwlaszcza po alkoholu.

            Dokładnie to miałam na myśli. Nie sugerowałam braku reakcji ani pokornego słuchania złośliwości. Jednak na złośliwości można reagować inteligentnie, albo histerycznie lub prostacko. Dlatego nie przyłączam się do chóru ematek poklepujących autorkę wątku po ramieniu, bo ja nie rozumiem, jak można robić obciach całemu towarzystwu i psuć im spotkanie dlatego, bo jedna osoba zachowała się niewłaściwie.
        • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:32
          >A nie powinno być tak, że unikamy towarzystwa osób docinających i wrednych? Ja bym się pewnie nie zachowała tak jak autorka, ale do szału doprowadzają mnie ludzie, którzy muszą sobie poprawiać humor cudzym kosztem i dokuczają bez sensu.

          Owszem, jest. Wina tej drugiej jest oczywista, tym bardziej, że to było nie pierwszy raz. Tylko co z tego miałoby wynikać? należało jęj mordę obić, czy może po prostu nie spotykac się z kimś, kto nas wyraźnie nie lubi i często to demonstruje? a jesli już do spotkania doszło, zamiast wdawac się w docinki, powiedzieć tej osobie "nie zamierzam z Tobą o tym rozmawiac, bo nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji"?
        • herca Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:15
          ale jedno nie wyklucza drugiego, ja np unikam towarzystwa chamskich docinaczy ale tez niezrownowazonych baboli co robia sceny na pol baru. dla ciekawych - tak, po tych restrykcyjnych cieciach mam jeszcze w czym przebierac jesli chodzi o znajomych
    • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 09:33
      Rozsądniej by było tak wk..ć znajomą, żeby to ona rzuciła k..mi i wyszła.
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:00
        Z tym się zgodzę, ale miałam pomysły kompletnie się nienadające w wcielenia w życie. W sensie bardziej po bandzie niż to, że ją sklęłam. Pomysłowa jestem tongue_out ale nie lubię być wredna.
        • pade Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:23
          Jak się ma Twoje spektakularne wyjście do inteligencji emocjonalnej powyżej 12?tongue_out
          Skoro ta kobieta po raz trzeci obraziła Twoją pracę i celowo Cię prowokowała, to znaczy, że miała w tym swój cel. Domyślasz się jaki?
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:35
            Teoria moich znajomych do tej pory była taka, że ona "nie ogarnia" że coś nie gra w jej zachowaniu.
            Wczoraj najwyraźniej przestałam to wyjaśnienie kupować.
            • pade Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:39
              Ja nie kupuję Twojego wyjaśnienia.
        • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:52
          anorektycznazdzira napisała:

          > W sensie bardziej po bandzie niż to, że ją sklęłam.

          Wiizerunkowo lepiej byś wyszła na jechaniu po bandzie.

          > ale nie lubię być wredna.

          A koleżanka lubi, więc mogłaś się poświęcić tongue_out
    • milka_milka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:02
      Przepraszam, a czym Ty się zajmujesz, że praca wywołała takie emocje?
      • lauren6 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:20
        Nie dowiemy się jaka praca jest warta awantury w knajpie sad
        • przystanek_tramwajowy Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:22
          Przecież już wam znalazłam - biolog molekularny.
          • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:30
            Sorry, ale dokładność tej informacji jest taka sama jak "jestem prawnikiem- czym mogła mi dociąć koleżanka?"
          • 1st.world.problems Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:33
            Ni wuja, ona Ci odpisała na odczepne. Zapewne branżunia bardziej w stronę wywlaszczen/eksmisji/powrotów rzekomych praprawnuków wlascicieli kamienic, itp, bo GMO ani spektrum autyzmu nie budzą aż tak tuuuuuurrrrbo skrajnych emocji i megaczepialstwa po jednym chrzczonym piwoszczochu 0,3l z nalewaka, i do tego z soczkiem (trzy razy pod rzad sie prostacko ponabijac/przyczepić, jak u tej babki w knajpie)
            • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:20
              Zmień lekarza, bo aktualny ci źle tabletki dobrał.
      • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:28
        Czymś co kocham. Na miłość nie ma radysmile
    • inguszetia_2006 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 10:35
      Witam
      Dwa piwa małe? Yyyy... Bardziej się opłaca kupować duże. Gdzie ty łeb masz, dziewczyno?;-P
      A czym cię tak zdenerwowała znajoma? Nawyzywała cię od nierobów z budżetówki?wink
      Pzdr.
      Ing
    • aka10 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:26
      Mialas racje, doskonale ta reakcje rozumiem. Nastepnym razem nie dawajcie jej znac, jak sie bedziecie mieli spotkac.
      • kk345 Re: aferę zrobiłam 09.10.17, 00:24
        Obstawiam, ze teraz to znajomi moga anorektycznej nie dać znac, kiedy się będą spotykac...
    • m_incubo Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:29
      Powinnaś bardziej panować nad emocjami, bo wiochę zrobiłaś głównie sobie i reszcie bogu ducha winnych znajomych, koleżanka, winna czy nie, pokonała cię doświadczeniem.
    • aj.riszka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:31
      Nie pic w towarzystwie. Choleryczka jestes czy jak..
      • thaures Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 11:44
        Dla mnie też reakcja na wyrost. Zdecydowanie lepiej byłoby po prostu wyjść.
        • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:13
          Zrejterować?
          • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:42
            Tak. Jak komus brakuje elokwencji, by na docinki odpowiedzieć w sposób bolesny dla przeciwnika, to niech lepiej wyjdzie, zamiast przewracać stoliki i głośno bluzgać w miejscu publicznym.
            • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:50
              Nie zgadzam się. Docinki to rodzaj przemocy, jesli ktos odpowie innym rodzajem - trudno.
              • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:54
                Docinki świadczą o bystrosci i zimnej krwi, bluzgi i przewracanie stolików o bezsilności i niestabilnosci emocjonalnej.
                • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:56
                  Malo emocji plus zadawanie bolu innym - to co jest?
                  • miss_fahrenheit Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 13:05
                    Powściągliwość w wyrażaniu emocji nie oznacza, że jest ich mało.
                  • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 14:52
                    Emocji może być w cholere, ale w miejscu publicznym dobrze byłoby nad nimi panować.
                    • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 14:53
                      A to jest panowanie - wbijanie szpilek?
                      Ja tam wole choleryków.
                      • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 14:57
                        nangaparbat3 napisała:

                        > A to jest panowanie - wbijanie szpilek?

                        Owszem. Na pewno większe niż krzyki i demolka.

                        > Ja tam wole choleryków.

                        A ja nie wolę. Może dlatego, że jestem oazą spokoju tongue_out
                        • pade Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:04
                          A ja nie lubię ani wiecznie wydzierających się ludzi, ani oaz spokoju. Ci ostatni są dla mnie nieobliczalni. Nigdy nie wiadomo czy ta oaza spokoju nie wybuchnie nagle i nie zacznie domu demolować albo noża komuś nie wbije. Na przykład słownie. Do pierwszych zaś, czuję niechęć za hałasowanie i brak umiejętności wyrażania własnego zdania bez histerii.
                          Podsumowując: nie lubię skrajności. Wolę tych wypośrodkowanych.
                          • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:14
                            Świat bylby piekny.... big_grin
                            • pade Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:36
                              Co nie?smile
                          • cosmetic.wipes Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:37
                            pade napisała:

                            > A ja nie lubię ani wiecznie wydzierających się ludzi, ani oaz spokoju.

                            Ja to powiadają - każdemu jego porno.
                            • pade Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:51
                              Tu się nie zgodzę, bo jednak ta "nieumiejętność" wyrażania emocji dotyczy innych ludzi. Bezpośrednio lub pośrednio ich dotyka. Ja rozumiem, że cholerykowi czy tej całej oazie (no dobra, jeśli jest buddystą to nie kpię) jest dobrze samemu ze sobą, ale innym z nim niekoniecznie. Pierwszy wykrzykuje wszystko co mu do głowy przyjdzie, byle pierdoła urasta do rangi problemu, zazwyczaj wszyscy są przeciwko niemu i oni są winni, że tak się biedak zdenerwował. A drugi cedzi te swoje złośliwości przez zaciśnięte zęby, uśmiech rzadko sięga oczu, ale nigdy nie wiadomo o co mu tak naprawdę chodzi, co mu nie pasuje. Nie powie, złość stłumi, przełknie albo będzie dosrywał przy byle okazji. Okropnośćsad
                          • bi_scotti Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 21:44
                            pade napisała:

                            > Podsumowując: nie lubię skrajności. Wolę tych wypośrodkowanych.

                            Bleee - takie lekko-cieple to najgorsze co moze byc. Takim zdecydowanie nie mozna ufac. Lubie awanturnikow - od razu wiadomo co/gdzie/dlaczego zabolalo. Tak dlugo jak rachunek za szklo nie jest wyzszy niz rachunek za dinner with alcohol, niech bedzie i tluczenie kieliszkow. Przynajmniej nie jest ani wrednie, ani nudno! Cheers.
                            • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 21:49
                              Otworz knajpę i powies na drzwiach "lubię awanturnikow". Będzie sukces, zwłaszcza finansowy.
                              • bi_scotti Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 22:37
                                lady-z-gaga napisała:

                                > Otworz knajpę i powies na drzwiach "lubię awanturnikow". Będzie sukces, zwłaszc
                                > za finansowy.

                                Bylam w takiej, na ktorej drzwiach bylo napisane cos w rodzaju "jesli jestes spokojny i oczekujesz relax, to sprobuj isc w inne miejsce" (nie moge znalezc zdjecia zeby wkleic, sorry, to bylo jakies 7-8 lat temu). Nie bylam swiadkiem awantury ale sciany, podloga i meble wskazywaly, ze "things have happpend not long ago" tongue_out Pusto nie bylo. Blues byl amazing, wart kazdej aferki w tle. Knajpy nie otworze, bo lubie miec wolne weekends ale sadzac po przybytku, ktory opisuje, chetni wcale nie byliby tacy pojedynczy. Kwestia tego co PROCZ temperamentnych gosci i/lu obslugi wink Cheers.
                            • miss_fahrenheit Re: aferę zrobiłam 09.10.17, 00:14
                              bi_scotti napisała:

                              > pade napisała:
                              >
                              > > Podsumowując: nie lubię skrajności. Wolę tych wypośrodkowanych.
                              >
                              > Bleee - takie lekko-cieple to najgorsze co moze byc.

                              Zgadzam się - jeśli piszemy o rosole.
                            • pade Re: aferę zrobiłam 10.10.17, 09:33
                              bi_scotti napisała:

                              > pade napisała:
                              >
                              > > Podsumowując: nie lubię skrajności. Wolę tych wypośrodkowanych.
                              >
                              > Bleee - takie lekko-cieple to najgorsze co moze byc. Takim zdecydowanie nie moz
                              > na ufac. Lubie awanturnikow - od razu wiadomo co/gdzie/dlaczego zabolalo. Tak d
                              > lugo jak rachunek za szklo nie jest wyzszy niz rachunek za dinner with alcohol,
                              > niech bedzie i tluczenie kieliszkow. Przynajmniej nie jest ani wrednie, ani nu
                              > dno! Cheers.

                              Ty to serio piszesz?
                              Naprawdę uważasz, że jeśli ktoś wyraża swój wk.rw awanturowaniem się to znaczy, że jest uczciwy???
                              Awanturnicy są po prostu niezrównoważeni emocjonalnie, nie ma co tu bajek o zaufaniu dopowiadać. I od razu zaznaczę, że nie określam mianem awanturnika osobę, którą poniosło kilka razy w życiu, tylko tę, która inaczej niż wrzaskami nie potrafi swojej złości wyrażać.
                              • lauren6 Re: aferę zrobiłam 10.10.17, 09:49
                                To jest typowe dorabianie chamstwu gęby szczerości i czciwości. Doskonale widać to na forum, gdzie w rankingach popularnosci królują trolle i forumowe chamki, bo to takie wyraziste osoby, które mówią co myślą. W polityce kariere robi Kukiz: kolejny szczery chłopak, który gada co mu ślina na język przyniesie. Nie ważne co mówi i jak mówi. Bije rekordy zaufania spolecznego, bo jest taki szczery, niezakłamany. Podobnie jak Doda Elektroda. Mimo, że większej chamki ze świecą szukać (wróć, na ematce ma silną konkurencję, chociaż nie tak medialną) ludzie są nią zachwyceni, bo to taka uczciwa osoba, która zawsze powie prawdę między oczy. Jakoś nikt nie zwraca uwagi na to, że to tylko wyszczekana kreacja inteligentnej babki, która wie jak zrobić karierę i wkupić się w łaski fanów.
                                • herca Re: aferę zrobiłam 10.10.17, 16:51
                                  dziewczyny przywracacie mi wiare w to forum kiss
                                  • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 10.10.17, 20:32
                                    To by bylo bardzo proste, gdyby nie pisala tego Bi.
                                    A ja pamietam, że kiedy pracowalam w SP, dzieci najbardziej baly sie nie wrzeszczących nauczycieli, tylko takich, co nigdy nie podnosili glosu.
                      • miss_fahrenheit Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 16:07
                        nangaparbat3 napisała:

                        > A to jest panowanie - wbijanie szpilek?
                        > Ja tam wole choleryków.

                        Ze strony atakującej - to przede wszystkim brak kultury. Ze strony broniącej się - tak, to panowanie nad emocjami. Czy jest to korzystniejsze/lepsze (z mojej perspektywy - tak), od wybuchu emocji - to kwestia preferencji.
    • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:10
      Swego czasu przywaliłam babie w sklepie lagą z 2kg mrożonego blękitka i mowiąc do niej: ty ku... (zwyklym głosem, ale cisza jaka zapadla w kłębiacym sie od ludzi sklepie dowodzila, że wszyscy slyszeli). Minelo wiele lat, a ja ani przez chwile nie zalowalam, co wiecej, wspomnienie napawa mnie szczęsciem i dumą. (Wyjasniam: na poczatku konfliktu baba się darla, a ja zachowałam się "z klasą" - po dwoch spokojnych argumentach zamilklam, przywaliłam kiedy baba dopuscila się rękoczynu, ale ukradkiem).
      Są osoby, które SOBIE POZWALAJĄ. Jak się zachowujesz z klasą, eskalują. Nie dociera, nie uczą się, nie poddają refleksji. Dobrze zrobiłaś.
      • 1234wxyz Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:24
        Dorośli ludzie... no tragedia. W wątkach kulturalnych każda oczytana i obyta, ale nie widzi nic złego w robieniu publicznej wiochy i miotaniu bluzgami przy ludziach. Brawo.
      • lady-z-gaga Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:39
        >na poczatku konfliktu baba się darla, a ja zachowałam się "z klasą" - po dwoch spokojnych argumentach zamilklam, przywaliłam kiedy baba dopuscila się rękoczynu, ale ukradkiem).

        odparłaś atak, nie rozumiem jak to się ma do opisanej sytuacji ?

        "wściekła mnie jedna znajoma, bo mi docinała
        (..) rozdarłam się na pół knajpy z wulgaryzmam
        Pieprznęłam rzeczami i wyszłam, jeszcze mało nie wywaliłam stolika"
        • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:55
          Ma się. Docinki, zlośliwe uwagi, ataki werbalne są przemocą. Jedni walczą z nią podobną bronią, inni inna. Jeśli ktoś atakuje złosliwie, musi sie liczyć z reakcją obronną. A te bywaja rożne.
          Nawiasem - nienawidze ludzi, którzy puszą się wlasną zlośliwością, uznając ja za przejaw wysokiej inteligencji. Inteligencja, nawet niewątpliwa, jest tu tylko narzedziem do zaspokajania żalosnych potrzeb emocjonalnych. Fuj.
          • rosapulchra-0 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 17:14
            Nawiasem - nienawidze ludzi, którzy puszą się wlasną zlośliwością, uznając ja za przejaw wysokiej inteligencji.
            Moja teściowa często mawiała, że złośliwość jest cechą ludzi inteligentnych. Ja jej równie często odpowiadałam, że człowiek inteligentny zna umiar i wie, kiedy złośliwości należy skończyć.
            • miss_fahrenheit Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 17:26
              rosapulchra-0 napisała:

              > człowiek inteligentny zna umiar i wie, kiedy złośliwości należy skończyć.

              Panowanie nad złością też wobec tego jest cechą ludzi znających umiar (czyli według tej definicji - dowodzi inteligencji). Pełna zgoda.
      • rosapulchra-0 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 16:21
        Popieram Nangę.
        Sama jestem osobą umiarkowanie spokojną i jeśli dochodzi do jakiegoś konfliktu, to staram się go wyjaśnić. Moja teściowa każdego dnia wyzywała mnie od najgorszych, plotkowała o nas i pokazywała nas wszystkich w najgorszym świetle, nie miało dla niej znaczenia, czy polski ksiądz, czy polski tłumacz widziany pierwszy raz w życiu. Znosiłam to wszystko ze stoickim spokojem, przyjazd policji i ambulansu (wezwanych przez nią), wizyty social service, wszelkie tłumaczenia, że nie jestem więlbładem itp.
        Aż któregoś dnia coś we mnie pękło i wybuchłam. Głośno i bardzo ostro oraz ekspresyjnie (wyrzuciłam z szafy jej walizkę i kazałam się jej pakować i wynosić z mojego domu). O dziwo zamilkła, usiadła, uspokoiła się i przez dłuższy czas miałam spokój.
        Każdy człowiek ma swoje granice cierpliwości. Koleżanka anorektycznej przegięła po raz kolejny i wcale się nie dziwię, że anorektyczna wybuchła. Wcale a wcale.
        • nangaparbat3 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 16:39
          O, przypomnialas mi wojenne opowiadanie mojej babci o sowieckim dyrektorze szkoly, w ktorej babcia byla lekarka szkolną. "Dyrektor" trzymal w szufladzie biurka pistolet, darl się na wszystkich i wszystkich terroryzowal. Ktoregos dnia wezwal babcie w jakiejś sprawie sluzbowej, co do ktorej się nie zgadzali. Babcia okropnie sie go bala, ale z jakiegos powodu tym razem to ona zaczęla wrzeszczeć. "I nagle zobaczylam, że on za tym biurkiem robi sie taki maly, malutki, coraz mniejszy, zgodzil się na wszystko."
          • ravny Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 16:44
            Dorabiasz teorię do innej sytuacji.
        • anorektycznazdzira Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 18:45
          Rosa, właśnie dopisałam na dole ciąg dalszy.
          Mocno w temacie tego, co napisałaś muszę przyznać smile
    • regina-phalange Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:39
      Powiem tak - nie pochwalam, ale jak najbardziej rozumiem, że nerwy mogą puścić, szczególnie jeśli emocje się skumulują. Oczywiście, najtaktowniej byłoby rzucić na spokojnie jakaś kulturalną, wyszukaną i bolesna ripostę, po czym oddalić się z podniesioną głową i stukotem obcasów, ale jesteśmy ludźmi, nie robotami. Może się zdarzyć - gorzej, jeśli ktoś z definicji "tak ma".
    • czarniejszaalineczka Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 12:51
      ojp, ale wiocha big_grin
    • lauren6 Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 13:05
      Zgadzam się. Wyżej napisałam, że rozumiem wqrwa, ale robienie takiej akcji w knajpie to poziom dziewuch z Warsaw Shore (jeśli ktoś nie oglądał: kłótnia młodych dam w klubie zawsze kończyła się darciem mordy, wyzwiskami jak z meliny, laniem piwa po twarzy), a nie wykształconej kobiety z klasą.
    • iwoniaw Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 13:39
      Na przyszłość pij melisę zamiast alko - dałaś się sprowokować wrednej suczy i wyszłaś na wariatkę awanturującą się po pijaku. A miałaś szansę jednak być wredna i doprowadzić do tego, żeby to ona wyszła na kretynkę, a nawet z knajpy wink
    • mail-na-gazecie Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 14:09
      Są zawody, z których nikt się nie nabija. A są takie, że wszyscy wiedzą jak jest wink
      • zona_glusia Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 15:16
        Co z tego, że wiedzą jak jest. Nie każdą uwagę, złośliwość trzeba wypowiedzieć, zwłaszcza jak w tym przypadku po raz któryś. Dobre wychowanie zobowiązuje niekiedy do zachowania własnych opinii dla siebie.
        • mail-na-gazecie Re: aferę zrobiłam 08.10.17, 18:46
          Czasem to bywa trudne. A tu poznajemy wersję jednej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka