Dodaj do ulubionych

Pan Tadeusz

05.11.17, 22:30
jako lektura dla 12 - latki. Czy tylko mi się wydaje, że za szybko i dziecko moze nie zrozumieć?

Też czytaliśmy to w tym wieku? W pierwszej chwili myślałam, ze młoda ma przeczytać jakieś fragmenty ale nie - jak byk zadane jako lektura do przeczytania. Na przeczytanie ma 3 tygodnie - powinna zdążyć ale obawiam się, że bez zrozumienia.
Obserwuj wątek
    • maniaczytania Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:32
      "Pan Tadeusz" w całości był chyba w 7 albo 8 klasie. Fragmenty już wcześniej.
      • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:37
        Tylko, ze jak ja byłam w 7 klasie to miałam 14 lat a młoda za miesiąc kończy 12.
      • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:40
        Mania,a ty po gimnazjum? Bo wcześniej (przed erą gimnazjum) u mnie w LO dopiero cały był, w podstawówce tylko fragmenty (w 7 kl.uczylam się na pamięć "Inwokacji"). Więc chyba źle pamiętasz, jak to u ciebie, zawsze na korzyść obecnego programu big_grin
        • aankaa Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:44
          pewnie jestem kilka lat smile starsza - cały był w podstawówce
          tylko Inwokację miałaś ? a gra Wojskiego na rogu, "o roku ów" ?
          • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:46
            Na pewno tylko. Cały był w LO, doskonale pamiętam odpytywania przez polonistkę.
          • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:48
            Obecnie przez te wszystkie reformy w 7 klasie jest sporo 12 - latków. Myśmy w 7 klasie mieli 14 lat. To dość spora różnica.
            • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:49
              Popie...lo ich słowem.
            • mika_p Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:05
              > Obecnie przez te wszystkie reformy w 7 klasie jest sporo 12 - latków. Myśmy w 7 klasie mieli 14 lat. To dość spora różnica.

              Taaaak... przez te wszystkie reformy dzieci dwa lata wcześniej poszły do szkoły.
              My mieliśmy 14 lat KOŃCZĄC 7. klasę, a zaczynając ją - 13.
              te dzieci, które poszły do szkoły jako 6-latki, kończąc 7. klasę będą miały 13 lat, a w tym roku kalendarzowym kończą 12.
              • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:39
                mika_p napisała:

                > te dzieci, które poszły do szkoły jako 6-latki, kończąc 7. klasę będą miały 13
                > lat, a w tym roku kalendarzowym kończą 12.
                >

                Poszłam do szkoły jako sześciolatka, miałam 17 lat, robiąc maturę i 22 broniąc pracy magisterskiej.
                Kiedy się się zgadałam z kuzynkami, okazało się, że one też.
                • arwena_11 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 11:39
                  To kiedy masz urodziny? Bo ja poszłam jako 7 latka ( urodziny w sierpniu ) - idąc do 1 klasy LO miałam skończone 15, robiąc maturę miałam 18 lat i 9 miesięcy

                  Mój syn z połowy listopada - poszedł do 1 klasy jako prawie 7 latek - maturę zrobi mając 18,5.

                  Mogłaś mieć 17 lat z kawałkiem jak jesteś z końca roku. Bo inaczej mogłabyś mieć przy maturze i 18 lat skończone
        • maniaczytania Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:16
          skoro napisałam, że w 7 lub 8, to chyba nie po gimnazjum wink
          I chyba to Ty źle pamiętasz, ale grunt, ze można się było przyczepić i przypisać mi coś, czego nie ma.
      • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:00
        Jeśli liczyć jakieś urwki typu "opis przyrody,, to może był wcześniej, nie pamiętam. Poza tym czytali go 15latkowie w klasie 8mej, nie pamiętam, czy była to całość czy wybrane księgi.
        BTW: czy 12latki wiedzą coś na temat tła historycznego epoki?
    • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:51
      Był w całości w ósmej klasie.
      Od czwartej były w każdym roku fragmenty.
      • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:55
        A który rocznik jesteś? Bo obecny program zdaje się kopiuje program drugiej polowy lat 80, tak słyszałam.
        • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:59
          Nie wiem czy kopiuje - pewne jest to, ze obecni 7-klasisci są młodsi od tych z lat 80. Młodsza - w 7 klasie ma zagadnienia takie same jak starsza miała w pierwszej I DRUGIEJ gim. To raczej prawda, że dzieci w 7 klasie muszą w rok opanować dla lata gimnazjum.
        • ewa_mama_jasia Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:00
          Też miałam w ósmej klasie całość. Z fragmentami na pamiec: inwokacja, opis przyrody, gra Wojskiego. Podstawowke kończyłam w 87.
      • tinatin Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:59
        Ja miałam w liceum. A w VII albo VIII miałam inwokację i koncert Jankiela.
        • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:00
          To właśnie piszę. Ale ktoś tu się upiera, że był cały w sp. Widocznie wcześniej, w latach 80
          • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:06
            Nie, w latach 80. też w SP były tylko fragmenty. Owszem, trochę ich było (Inwokacja, koncert Jankiela, gra Wojskiego na rogu, serwis z porami roku, spowiedź Jacka Soplicy, zachód słońca - to na pewno), ale nie całość. Kto twierdzi inaczej, ma już starczy syndrom "za naszych czasów" i pamięta tak, jak chce - czyli np. zdaje mu się, że już w podstawówce wymagali od niego wszystkiego tego, czego faktycznie uczył się dopiero do matury (albo i później). wink Całość czytało się dopiero w liceum.
            • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:15
              Kochana, mylisz się.
              Moje dzieci miały w całości PT w ósmej klasie, ja omawiałam go w całości w ósmej, co więcej, opublikowałam w "Języku Polskim w Szkole" cykl lekcji, jak omawiać PT w ósmej klasie. Nie chce mi się w tej chwili sprawdzać, z którego roku była ta publikacja, bo gdzieś mi to na półce leży.
              W siódmej nie był i uważam, że to stanowczo za wcześnie.
              Ba, uważam też, że powinien być obecnie omawiany dopiero w liceum i to w obszernych fragmentach. Inne czasy...
              • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:22
                Mówisz?
                No ja mnóstwo wątków pamiętam na pewno dopiero z liceum - może po prostu w tej 8 klasie nie omawiało się zbyt szczegółowo, stąd moje wrażenia? Tak czy owak, nie mieliśmy 12 lat. Inna rzecz, że w wieku lat 12 lektury też mieliśmy tak sobie dobrane do poziomu statystycznego odbiorcy (ach, te wszystkie nowele Konopnickiej i Prusa czy Sienkiewicza, w założeniu będące publicystyką dla dorosłych...)
                • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:24
                  Mówię.
                  • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:32
                    Znalazłam: Rocznik 93/94, zeszyt I, II.
                    Czyli jeszcze wtedy był w programie szkoły podstawowej.
                    • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:37
                      O, to jeszcze nawet długo po tym, jak ja skończyłam tę 8 klasę. smile Choć 12 a 15 lat w odbiorze literatury (wszelakiej) to jednak przepaść, przyznasz.
                      • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:47
                        Ano, przyznaję.
                        Nie pamiętam, kiedy ja przeczytałam PT, ale "Trylogię" łyknęłam w święta BN w szóstej klasie. Pamiętam, że każdy tom w jeden dzień. "Krzyżaków" jakoś też w tym czasie, a z rok później zapewne PT i Quo vadis.
                        No, ale moje dzieci już tak nie czytały, trzeba było gnać do czytania i przeważnie tych wielkich "kobył" nie czytywały do końca.
                        Nie sądzę, żeby wnuczka rzuciła się do tych lektur, kiedy przyjdzie pora...
                        • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:38
                          P
                          • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:40
                            Przeczytać można wszystko, inna sprawa, co się z tego zrozumie.
                            • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:02
                              morekac napisała:

                              > Przeczytać można wszystko, inna sprawa, co się z tego zrozumie.
                              >


                              Akurat Sienkiewicz nie jest trudny do zrozumienia. Jego powieści pełniły taką rolę, jak obecnie popularne seriale w telewizji: żywa akcja, liczne zwroty, dużo bijatyki, splątane wątki miłosne.
                              Tło historyczne (owszem, trzeba konfrontować z aktualną wiedzą naukową) było dość oczywiste. Od XIX w po współczesność Polacy z racji zawirowań niepodległościowych mieli całkiem spore rozeznanie w historii swojego kraju. Po wojnie czwarta klasa SP miała w programie historię Polski w całości - od Mieszka I do II wojny światowej. Potem, od kl. V do VIII jeszcze raz, w sposób poszerzony. Uczeń klasy siódmej i ósmej nie miał problemu ze zrozumieniem tła historycznego "Krzyżaków" czy "Pana Tadeusza", o ile się jakoś w miarę dobrze uczył, oczywiście.
                              • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:40
                                Mam wątpliwości, czy uczeń kl 7 zreformowanej szkoły z historią uczoną dość chaotycznie (zwłaszcza przy zmianach programu), tę wiedzę posiada.
                                Osobiście odczuwałam braki w edukacji historycznej przy czytaniu Sienkiewicza (zwłaszcza OiM). Gdyż w moich czasach to, że Rzeczpospolita władała kiedyś ziemiami dzisiejszej Ukrainy (wtedy to jeszcze należało do ZSRR), nie było nadmiernie eksponowane. Wydań z przyzwoitymi przypisami historyczno-geograficznymi nie było, map także.
                                W liceum byliśmy wieczyście zapóźnieni z historii.
                                • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 11:22
                                  morekac napisała:

                                  Gdyż w moich czasach to, że Rzeczpospolita władała kiedyś ziemiami dzisiejszej Ukrainy (wtedy to jeszcze należało do ZSRR), nie było nadmiernie eksponowane.
                                  >

                                  Chodziłam do szkoły podstawowej jeszcze w czasach Gomułki, więc o wojnie polsko - ukraińskiej wiedziałam raczej z domu, ale już Potop szwedzki i wojny z Turkami i Tatarami nie były tabu. W latach osiemdziesiątych, kiedy ja uczyłam, a moje dzieci chodziły do podstawówki, historia do II W Św. była już sensowna, zakłamania zaczynały się po drugiej wojnie.
            • rosapulchra-0 Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:16
              U mnie siódmej klasie był cały "Pan Tadeusz", podstawówkę skończyłam w 1985 roku.
            • maniaczytania Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:18
              tak, jak Ty nie miałaś, to już Ci, co twierdzą, że mieli w podstawówce, na pewno mają starczy syndrom. Aż tak stara nie jestem i pamięć mam dobrą wink
              • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:23
                Ty mania to przekaz dnia najlepiej pamiętasz big_grin
                • maniaczytania Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:26
                  Pilnuj swojego, bo się wysypałaś big_grin
            • aankaa Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:25
              iwoniaw napisała:

              > Kto twierdzi inacze
              > j, ma już starczy syndrom "za naszych czasów" i pamięta tak, jak chce - czyli n
              > p. zdaje mu się, że już w podstawówce wymagali od niego wszystkiego tego, czego
              > faktycznie uczył się dopiero do matury (albo i później). wink


              "za moich czasów" ośmio/dziesięciolatek nie był niuniusiem odwożonym/przywożonym ze szkoły, rodzice nie ślęczeli nad książkami żeby mu ulżyć w lekcjach
              chodzenie z tzw kluczem na szyi czy spędzanie godzin na podwórku nie było objawem patologii

              ps. liczby urojone miałam w 3 kl LO
              • ichi51e Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 04:52
                Chcialam dodac ze za czasow niennte telewizja byla jednak inna niz dzisiaj i czytanie bylo rozrywka a nie meka - cale pokolenie moich dziadkow i rodzicow lykalo ksiazki - PT o ktorym tu mowa moja babcia znala na pamiec (calego) i recytowala z blyskiem w oku. Moj ojciec pozetal doslownie ksiazki a Sienkiewicza dla rozrywki i przyjemnosci czytal. Za moich czasow to juz bylo na zasadzie zmeczenia ksiazki (a tu Dynastia i Pln-pln kusilo...) dzisiaj dzieci w ogole nie postrzegaja czytania (zwlaszcza “trudnych” ksiazek) jako rozrywki
                • arwena_11 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 11:43
                  Trylogię to ja i dzisiaj dla rozrywki czytam, mój mąż właśnie Mickiewicza - bo syn dziady ma w LO, więc książka była na wierzchu.
    • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:56
      Dałybyście czytać czy niewychowawczo odpuścić - niech dzieć fragmenty przeczyta a całość opowiedzieć?
      • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:56
        Obejrzeć wink
      • tinatin Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 22:58
        Czytać i film puścić. Film jest OK.
      • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:01
        Szczerze mówiąc, sądzę, że bardzo nieliczne 12-latki są w stanie samodzielnie zrozumieć taką lekturę. Prawdę mówiąc nawet licealiści nie podchodzą do niej przecież bez odpowiedniego "zaplecza" w postaci wcześniejszej edukacji historycznej, znajomości życiorysu samego autora czy wiedzy o epice jako rodzaju literackim w ogóle. Dlatego jak najbardziej, 12-latce bym opowiedziała, najpierw przeczytała z nią epilog, a dopiero potem resztę.
        • memphis90 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 17:53
          Bez przesady, 12 latek spokojnie odczyta PT jako historię radosnego zjazdu rodzinnego, podczas którego je się polewkę piwną z twarogiem i ogórki, odbywają się konkury, tą i ową oblezie ptactwo czy mrówki, a na koniec jest rozpierducha, bo jak państwo popije, to się pokloci...
    • mika_p Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:09
      Ja chyba Pana Tadeusza nie zmogłam w całości. Fragmenty były omawiane szczegółowo, ale spokojnie dało się zaliczyć na podstawie opracowań i streszczeń. Ale chyba całosć była w liceum

      Dziecko czytać zaczęło, jak ostatnio pytałam, to było na IV księdze. Nawet nie wiem, czy doczytało.
      • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:17
        Dziecko czytać zaczęło, jak ostatnio pytałam, to było na IV księdze. Nawet nie wiem, czy doczytało.

        Ale też 12-latek? Moja nawet jeszcze nie skończyła 12. Skończy za miesiąc. W wątku obok 12-latka wyprawiająca urodziny w kulkach a tutaj już takie lektury. A zapewniał ustawodawca, że program dostosują do wieku.
        • aankaa Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:28
          jakby 13 księga znalazła się w kanonie to każde by przeczytało tongue_out
        • zlababa35 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 06:33
          Nie dramatyzujesz trochę? Lektury w podstawówce zawsze były drętwe i z założenia pisane dla innego czytelnika. Niech obejrzy najpierw film, wytlumacz kontekst, a potem niech czyta.
    • heca7 Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:19
      Mój 12 latek będzie czytał Krzyżaków. Już się "cieszy" uncertain
      • maniaczytania Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:24
        "Krzyżacy" byli kiedyś w 6 klasie, jak dla mnie mogliby być dopiero w liceum.
        Dziwię się nauczycielom, że wybierają to dla 7 klasy teraz.
      • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:25
        Jest tyle lektur odpowiednich dla tego wieku. Nie rozumiem dlaczego tak zniechęca się młodzież do czytania.
        • mamablue Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:28
          Zgadnij dlaczego?
      • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:26
        No, "Krzyżacy" to akurat, w przeciwieństwie do PT, nie jest wyzwanie dla percepcji przeciętnego 12-latka. Tyle że nie jest to specjalnie dobra książka i nie rozumiem, dlaczego, jeśli już mają czytać jakąś powieść historyczną, nie dali im choćby Bunscha czy czegokolwiek innego, co ma choć cień szansy być interesujące.
        • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:35
          Bunsch nie dostał Nobla.
          I literacko jednak Sienkiewicz jest lepszy.
          • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:41
            Sienkiewicz też nie dostał Nobla za "Krzyżaków". Co do zalet literackich to może nie będę się wypowiadać w kontekście Sienkiewicza, bo moim zdaniem facet po prostu miał dobry PR i reklamę, rozwinięte jak na tamte czasy wręcz ogromnie, i tyle, stąd te nagrody. Z jego współczesnych do choćby Prusa się nie umywa.
            • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:51
              W zasadzie dostał z całokształt.
              A za powieści w odcinkach ludzie go uwielbiali.

              Pomyśleć, że człowiek tak się rozwinął literacko tylko dlatego, że ukochaną żonę trzeba było leczyć za granicą.
        • afro.ninja Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:54
          Akurat Krzyżaków wspominam jako świetną lekturę, naprawdę mnie akcja wciągnęła. Miałam z 12 lat, nie więcej, ale polonistka kazała czytać tylko fragmenty, nie bylo obowiązku czytania całej powieści.
      • arwena_11 Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:27
        Mój wtedy jeszcze 12 latek ( 13 kończył w listopadzie ) - czytał Krzyżaków w 1 gimnazjum. Czyli twój jak rozumiem w 7 klasie?
        • niktmadry Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:33
          Moja starsza w II gim. Ale myśmy pojechali do Malborka, zwiedzili zamek z przewodnikiem - a następie daliśmy jej czytać. Zachwycona nie była ale zrozumiała nieco więcej i wiedziała do czego się odnieść. Nawet czytając Krzyżaków mówiła, ze w książce jest tak a ona pamięta jak pani przewodnik mówiła że....

          Z 12 - latką i PT będzie nam trudniej.
          • arwena_11 Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:38
            My w Malborku byliśmy jak dzieciaki miały po kilka lat. Ale historię znają - dużo więcej niż w szkole. Ze zrozumieniem książki nie miały problemów. Córka też w 1 klasie gimnazjum czytała.
        • niennte Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:33
          Tak, "Krzyżaków" omawiało się w siódmej klasie.
        • heca7 Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:40
          Ano w 7. Nie wiem po jaką cholere wysłaliśmy wcześniej do szkoły dyslektyka/ dysgrafika/dysortografika z problemami z koncentracją. Chyba nas Bóg opuścił.
      • ichi51e Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:42
        Bez przesady. Krzyzakami bohaterowie Hecy na 14 fajerek sie zaczytuja :pa
        • ewa_mama_jasia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:44
          Bo nie mieli telewizora i gier komputerowych oraz tych wszystkich Zmierzchów, Potterów i Niezgodnych 😊
      • magia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 00:18
        Mój będzie zachwycony jeśli trafi mu się taka lektura, serio.
      • nickbezznaczenia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 16:04
        Biedactwo...
    • bei Re: Pan Tadeusz 05.11.17, 23:49
      Pana Tadeusza bardzo dobrze się słucha, gorzej z czytaniem w tym wieku. Ale nie zrażaj się, mnie zaskoczył mój syn, który niedawno przeczytał sam z siebie Dziady (mieli przeczytać tylko fragment w podręczniku). Ten fragment go zainteresował tak, ze pierwszego listopada przeczytał wszystkie części.
    • muchy_w_nosie Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 02:57
      Jestem całkowicie za tym żeby przeczytać to raz i zapomnieć, nie lubię Tadka i czytanie tego z namaszczeniem brało mnie na wymiot.
    • bo1 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 06:46
      U mnie w szkole czytało się całość, gdy część uczniów miała 13, a część 14 lat. Zależy kto, w jakim miesiącu się urodził. Zrozumiałam bez problemu. Pamiętam, że polonistka przygotowywała nas do tej lektury jak do święta. Twierdziła, że to pierwsze czytanie i wrażenia po nim będą najmocniejsze i zostaną z nami na zawsze. Jeśli o mnie chodzi, miała rację. Drugie czytanie po paru latach nie było już takie emocjonujące.
      • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:45
        bo1 napisała:

        > że polonistka przygotowywała nas do tej lektury jak do święta. Twierdziła, że t
        > o pierwsze czytanie i wrażenia po nim będą najmocniejsze i zostaną z nami na za

        Gdyby nie takie pierdoły, to by więcej ludzi Mickiewicza czytało.

        > wsze. Jeśli o mnie chodzi, miała rację. Drugie czytanie po paru latach nie było
        > już takie emocjonujące.
        • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:34
          To nie ma znaczenia, co i kiedy się czytało. Dzieci dziś czytają inaczej i powinno się to uwzględnić. Podstawa programowa powinna być dostosowana do percepcji dziecka. "Pan Tadeusz" ostatnio był w liceum, w ścisłej podstawie i nagle przeskakuje do podstawówki, co się zmieniło? Dlaczego przez naście lat czytali go w całości licealiści, w miarę dojrzali, a nagle mają czytać trzynastolatki? Żeby coś komuś udowodnić?
          • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:55
            elf1977 napisała:

            > To nie ma znaczenia, co i kiedy się czytało. Dzieci dziś czytają inaczej i powi
            > nno się to uwzględnić. Podstawa programowa powinna być dostosowana do percepcji
            > dziecka. "Pan Tadeusz" ostatnio był w liceum, w ścisłej podstawie i nagle prze
            > skakuje do podstawówki, co się zmieniło? Dlaczego przez naście lat czytali go w
            > całości licealiści, w miarę dojrzali, a nagle mają czytać trzynastolatki? Żeby
            > coś komuś udowodnić?

            No, obniżanie wieku, w którym oczekuje się od dziecka w miarę dorosłego przyswajania książek to mi akurat pasuje. Zwłaszcza że sam czytałem całość jako lekturę w klasie siódmej czy ósmej - znaczy się można było.
            • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:20
              Kogo obchodzi co czytałeś? Czy ja się tym chwalę? Wątek dotyczy dzieci w konkretnym wieku i tego, jak powinna być skonstruowana podstawa języka polskiego.
              • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:31
                elf1977 napisała:

                > Kogo obchodzi co czytałeś? Czy ja się tym chwalę? Wątek dotyczy dzieci w konkre

                A cóż to za nagły wytrysk chamstwa?
                Poza tym, skoro czytałem jako lekturę, to przecież czytała cała klasa.
    • obrus_w_paski Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:43
      Mialam pana Tadeusza w 7 lub 8 klasie, całość. Pamietam doskonale odpytywanie i wcześniejsza czytanie pozycji podczas ferii zimowych na nartach.
      Pamietam tez jak się z kolegami z klasy zgadzaliśmy zeby przeczytać trochę szybciej całośc i mieć czas na czytanie XIII księgi gdzieś po toaletach. Kończyłam podstawówkę w 99 chyba
      • obrus_w_paski Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:44
        Aha i rozumiałam zarówno pierwsze Dwanaście ksiąg jak i ta trzynasta, może zaufaj trochę córce
    • mum2004 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:45
      Skoro poszła wcześniej do szkoły znaczy się jest wybitna. Moja trzynastolatka nie ma z tym problemu. Chyba każdy posyłając dziecko wcześniej wie co robi, więc po co teraz żale.
      • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:37
        Cóż za empatia, rodzice posyłali dzieci wcześniej do szkoły, bo miał wejść obowiązkowa reforma dla sześciolatków. niektórzy chcieli w ten sposób uniknąć podwójnego rocznika. Mamy, które mają dzieci urodzone w latach 2004-2005 doskonale to pamiętają. Wybrały taką opcję dla dobra dziecka, trudno było przewidzieć ruch Elbanowskich, a jeszcze trudniej chorą reformę likwidującą gimnazja.
    • maadzik3 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 07:54
      całość była w 8 klasie
    • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:42
      niktmadry napisał(a):

      > jako lektura dla 12 - latki. Czy tylko mi się wydaje, że za szybko i dziecko mo
      > ze nie zrozumieć?

      "Pan Tadeusz" w samej warstwie treściowej jest zupełnie prostą historyjką, więc spokojnie może go przeczytać takie dziecko. A nawiązania historyczne bez problemu można wyjaśnić na lekcji.
      • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 10:54
        Czy o to chodzi, by na Pana Tadeusza patrzeć jak na romans? Taki nasz Jane Austen?
        • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 12:57
          morekac napisała:

          > Czy o to chodzi, by na Pana Tadeusza patrzeć jak na romans? Taki nasz Jane Aust
          > en?

          Nie wiem, co jest w Jane Austen, ale oczywiście, że "Pan Tadeusz" to romans awanturniczy i nic więcej.
          • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 13:01
            c2h6 napisała:

            > Nie wiem, co jest w Jane Austen, ale oczywiście, że "Pan Tadeusz" to romans awanturniczy i nic więcej.


            No nie, jednak główny wątek to wątek patriotyczny.
            • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 13:27
              niennte napisała:

              > c2h6 napisała:
              >
              > > Nie wiem, co jest w Jane Austen, ale oczywiście, że "Pan Tadeusz" to roma
              > ns awanturniczy i nic więcej.
              >
              >
              > No nie, jednak główny wątek to wątek patriotyczny.

              A bzdura. Przeczytaj kiedyś. Główny wątek to awanturniczy romans z zadymą w tle.
              • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 13:43
                Jeżeli Ty tak to widzisz, to nic na to nie poradzę.
                • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 14:10
                  niennte napisała:

                  > Jeżeli Ty tak to widzisz, to nic na to nie poradzę.

                  No a jak to inaczej widzieć? Oś fabuły to Tadeusz próbujący romansów z Zosią i Telimeną, sprawa zamku Horeszków, po drodze jakieś tam dworskie zabawy w rodzaju polowania czy zbierania grzybów, kręcący się tajemniczy ksiądz Robak zamaskowany niczym Superman okularami, Gerwazy próbujący dowalić Soplicom za Stolnika, zadyma z wojskiem, a dopiero pod koniec pojawia się wojsko Bonapartego, bez którego doskonale cała historia mogła się obyć. Plus drobne epizody w rodzaju Jankiela z cymbałami i wspominania o Kościuszce.
                  To, że w fabule są wspomniane od czasu do czasu jakieś aspekty około zaborowe i, powiedzmy, powstaniowe, to nie jest żaden specjalny patriotyzm, tylko sztafaż.
                  • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 14:23
                    A to, że Jacek/Robak cały czas prowadzi agitację, chcąc wywołać powstanie przeciwko Rosji to pies? Że cała historia miała swój punkt kulminacyjny w momencie zabicia Stolnika, na którego zamek napadli Rosjanie? Że Jacek został uznany za zdrajcę i pragnął odkupić winy? Że Soplicom przyznano część ziem Horeszków w zamian za zasługi Jacka (czyli zabicie Stolnika) i stąd jest spór o zamek? Że całe Soplicowo jest naszpikowane pamiątkami po Rzeczpospolitej i Powstaniu Kościuszkowskim ("wbiega i okiem chciwym ściany starodawne...") i tytułowy bohater nosi imię bohatera, bo "w czasie bitwy się narodził"?
                    Te ciągłe odwoływania patriotyczne to sztafaż? Od pierwszej do ostatniej sceny?
                    Nieprawda.
                    Wątek patriotyczny i dzieje Jacka to wątki główne, romansowy jest drugoplanowy, a sztafażem reszta.
                    • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 14:49
                      niennte napisała:

                      > A to, że Jacek/Robak cały czas prowadzi agitację, chcąc wywołać powstanie przec
                      > iwko Rosji to pies? Że cała historia miała swój punkt kulminacyjny w momencie z
                      > abicia Stolnika, na którego zamek napadli Rosjanie? Że Jacek został uznany za z
                      > drajcę i pragnął odkupić winy? Że Soplicom przyznano część ziem Horeszków w zam
                      > ian za zasługi Jacka (czyli zabicie Stolnika) i stąd jest spór o zamek? Że całe
                      > Soplicowo jest naszpikowane pamiątkami po Rzeczpospolitej i Powstaniu Kościusz
                      > kowskim ("wbiega i okiem chciwym ściany starodawne...") i tytułowy bohater nosi
                      > imię bohatera, bo "w czasie bitwy się narodził"?
                      > Te ciągłe odwoływania patriotyczne to sztafaż? Od pierwszej do ostatniej sceny?

                      Tak. To, co wisi na ścianie, to jest sztafaż i to chyba występujący jedynie na samym początku. Agitacja Robaka to jest ledwie parę scenek, a i to niezbyt wyrazistych. Działalność wojsk rosyjskich wiąże się, oczywiście, z faktem zaborów, ale oni mają funkcję identyczną jak mieliby Indianie w westernie. Nie żeby może tylko sztafaż, ale ot, realia takie. Tak samo wina i pokuta Soplicy. Rosjanie się tam pojawiają, bo nie mogli się pojawić Komancze, ale poza podrzędnymi wzmiankami nie ma w "Panu Tadeuszu" żadnego wyraźnego konfliktu państwowego czy narodowościowego, w którym braliby udział bohaterowie. Oni się szwendają po okolicy, a pod koniec zaczynają coś kombinować z rosyjskim wojskiem, które im zawadza. Ale zawadza tak samo, jak zawadzałoby jakieś niepewne plemię Indian, po którym nie wiadomo, czego się spodziewać.

                      W sumie to jest konstrukcja taka, jak w "Lalce" - co prawda Wokulski był na Syberii, Rzecki u Bonapartego, ale przecież to nie jest książka o patriotyzmie, tylko pokręcony romans z obyczajówką.

                      > Nieprawda.
                      > Wątek patriotyczny i dzieje Jacka to wątki główne, romansowy jest drugoplanowy,
                      > a sztafażem reszta.
                      • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:54
                        Zatem uważasz, że tak należy Pana Tadeusza przedstawiać uczniom?
                        • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:59
                          morekac napisała:

                          > Zatem uważasz, że tak należy Pana Tadeusza przedstawiać uczniom?

                          A nie?
                          • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 16:38
                            Cóż, nie sądzę, by narodowe arcydzieło należało aż tak trywializować. Ale co kto uważa.
                            • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 17:00
                              morekac napisała:

                              > Cóż, nie sądzę, by narodowe arcydzieło należało aż tak trywializować. Ale co k
                              > to uważa.

                              Jak trywializować, jak ono o tym właśnie jest? Chcesz omawiać "Pana Tadeusza" w myśl zasady, że Mickiewicz wielkim poetą był?
                              • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 17:39
                                Taka jest prawda - był wielkim poetą.
                                I tak, jest to dzieło patriotyczne w pierwszej kolejności.

                                Inna spraw, że nie powinno się go omawiać już w podstawówce, tylko w liceum. W SP tylko fragmenty: Inwokację, ze dwa opisy, spowiedź Jacka.

                                • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 17:40
                                  *sprawa
                                • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 09:28
                                  niennte napisała:

                                  > Taka jest prawda - był wielkim poetą.

                                  Bardzo możliwe. Ale w szkole się uczy, że wielkim poetą był. I potem ludzie mają pretensje, że jakże to tak - wielkim poetą był, a w tekście głównie jakieś popierdółki o dupczeniu? Nie może to być, to z całą pewnością epos piórem we krwi serdecznej z aorty maczanym pisany.

                                  > I tak, jest to dzieło patriotyczne w pierwszej kolejności.
                                  >
                                  > Inna spraw, że nie powinno się go omawiać już w podstawówce, tylko w liceum. W
                                  > SP tylko fragmenty: Inwokację, ze dwa opisy, spowiedź Jacka.

                                  A co w tej spowiedzi Jacka jest takiego wartego omawiania oddzielnie? Zwłaszcza, że takie omawianie to spoiler całej książki, a przecież niby mamy ją potem przeczytać w całości, nie? I właściwie po co te opisy? Co jest ciekawego w opisie mgły nad polem? Może to i ładne, ale jakie walory poza nudzącymi ma dla ucznia?

                                  Jak mielibyśmy omawiać fragmenty, to już lepiej omówić jakieś mniejsze rzeczy, ale całe. Takiego "Giaura" na przykład. Tam się coś dzieje.
                              • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 18:03
                                W sensie fabularnym - owszem, akcja sprowadza się właśnie do tego. Toteż wystarczy obejrzeć film, by mieć o niej pojęcie. Mniej więcej poziom harlequinów popełnianych seryjnie przez madame Cartland.
                                Ale jest jeszcze język, jest mnóstwo niuansów i smaczków, właściwych tylko dla PT. I dlatego właśnie sprowadzanie omawiania do tego, kto się w kim kochał i kto się z kim pokłócił, powinno być karalne. A z 12 czy 13 latkami nie omówisz tego w jakiś sensowny sposób, bo są te kilka lat za młodzi, by zrozumieć - i docenić - Pana Tadeusza. I albo się omówi jako trywialną bajeczkę dla dziatwy albo będą się dzieciaki wykuwały na pamięć kontekstów, bo niewiele z tego zrozumieją - i w ten sposób nie tylko Mickiewicza nie polubią, ale go znielubią.
                                • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 18:11
                                  Ale jest jeszcze język, jest mnóstwo niuansów i smaczków, właściwych tylko dla
                                  > PT. I dlatego właśnie sprowadzanie omawiania do tego, kto się w kim kochał i k
                                  > to się z kim pokłócił, powinno być karalne. A z 12 czy 13 latkami nie omówisz t
                                  > ego w jakiś sensowny sposób, bo są te kilka lat za młodzi, by zrozumieć - i doc
                                  > enić - Pana Tadeusza.


                                  Dokładnie tak też to widzę. Poza tym nie powinnyśmy patrzeć na ten problem przez pryzmat wypowiedzi kilku konkretnych forumek "ja czytałam w przedszkolu i mnie zachwyciło, a zrozumiałam wszystko tak dobrze, że konsultowała się ze mną ciotka pisząca doktorat na polonistyce", bo lektura dotyczy ogółu uczniów, w zdecydowanej większości nie mającego w wieku tych 12 lat szansy na zrozumienie wielu aspektów utworu, a nawet samej jego treści - z trywialnego powodu: nie znają ani historii, ani teorii literatury na poziomie, który to umożliwia. Fragmenty wraz z omówieniem, skąd, co, jak i dlaczego - to co innego. To dobra podstawa do późniejszego omawiania całości w szkole średniej.
                                  • yuka12 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 19:00
                                    Zgadzam sie. My musielismy przeczytac PT juz w podstawowce, potem ponownie wrocilismy do tej ksiazki juz w liceum i dopiero wtedy sie zachwycilam jezykiem i humorem tej powiesci. Chociaz nie chcialo mi sie czytac ponownie calosci smile. Nie sadze, zeby 12-13 latkowie docenili kunszt Mickiewicza i zrozumieli, dlaczego PT jest epopeja narodowa.
                                  • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:42
                                    Poza tym, już odchodząc od genialnych forumek, i dawniej, w ósmej klasie, "Pan Tadeusz" nie dla wszystkich był łatwy. Pamiętam swoich kolegów, którzy niewiele z niego zrozumieli, pamiętam również, ile osób korzystało ze ściąg i opracowań.
                                    I nie, nie chodziłam do szkoły dla upośledzonych. lecz do zwyklej podstawówki. To, że sama dużo czytałam i że lektury nie były dla mnie trudne, nie oznacza, że tak było dla wszystkich.
                                • verdana Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 21:29
                                  Jakos przypomniał mi się fragment z "Nikodema Dyzmy" "No dobrze — roześmiała się, zadowolona — teraz poczytamy. Chce pan Zew krwi? — I owszem. Zaczęła czytać. Była to historia o jakimś dużym psie, którego ukradziono. Dyzma oczekiwał z kartki na kartkę, że wreszcie wmiesza się w tę kradzież policja, gdy jednak opowiadanie poszło innymi torami, przestał stopniowo uważać, wreszcie stracił całkiem wątek."
                                • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:39
                                  Zgadzam się.
      • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 11:43
        c2h6 napisała:


        > "Pan Tadeusz" w samej warstwie treściowej jest zupełnie prostą historyjką, więc
        > spokojnie może go przeczytać takie dziecko. A nawiązania historyczne bez probl
        > emu można wyjaśnić na lekcji.


        I z tym się zgadzam.
        Jacek Soplica i Kmicic to bardzo podobny typ bohatera, ich dzieje również. Wątek historyczny jest oczywisty, jeżeli dzieci już miały to na historii. Spór o zamek można traktować jak spór Kargula z Pawlakiem, podobnie jak miłość młodych ze skłóconych rodów (ile tego już było w literaturze!), te wszystkie wschody i zachody słońca, polowania i pola malowane zbożem rozmaitym to piękna baśń o powrocie do krainy dzieciństwa, która już odeszła na zawsze (a właściwie - nigdy jej nie było w tym kształcie).
        Jeżeli klasę męczy rozkminianie wszystkich opisów, to należy się skupić na fabule głównych wątków (dzieje Jacka, dążenia niepodległościowe), pokazać, gdzie szukać tragizmu, a gdzie komizmu, zwrócić uwagę na różne rodzaje miłości (wzniosłą i tragiczną Jacka i Ewy, pożądanie seksualne Tadeusza i Telimeny) - i wyjdzie całkiem dobrze smile
        Fakt, że nauczyciel musi mieć porządny warsztat metodyczny, żeby tego nie sknocić.
        • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 12:15
          Problem polega na tym, że potem wymaga się wiedzy o "Potopie" czy "Krzyżakach" jako powieści historycznej, a wiedzy o "Panu Tadeuszu" jako epopei narodowej. I żeby nie było: w ramach kursu historii literatury jest to jak najbardziej w porządku, tyle tylko, że 12latki nie mają jednak wystarczającej wiedzy historycznej czy znajomości wcześniejszych gatunków literackich, by można było się do niej odwołać, a nie trzeba było im robić najpierw kilkugodzinny wykład z historii (którego będą musieli wkuć się na pamięć).
          No i spróbuj omówić rodzaje pożądania z 12- czy 13latkami. wink
          • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 12:26
            Żebyś się nie zdziwiła wink

            Co do teorii literatury, musiałabym sprawdzić w obecnej podstawie programowej, choć podejrzewam, że znajdę.
            Rodzaje i gatunki literackie opracowuje się na lekcjach od czwartej klasy, w siódmej wchodziły właśnie powieść historyczna i dramat, a w ósmej - epopeja. Jak się tego uczy rzetelnie i systematycznie przez polonistę po pełnych studiach, a nie po rocznej podyplomówce, to klasa spokojnie daje radę.
            Potem sobie jeszcze poczytam nową podstawę, to najwyżej coś dopowiem.
            • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 13:58
              Przejrzałam obecną podstawę programową. Radzę wszystkim się zapoznać, żebyście nie narzekały, że tego nie było w programie:
              www.cke.edu.pl/images/_EGZAMIN_OSMOKLASISTY/Podstawa_programowa/SP_PP_2017_Jezyk_polski.pdf

              Fragmenty z wymaganej wiedzy o teorii literatury:

              Treści nauczania – wymagania szczegółowe
              Klasy IV–VI
              I�
              Kształcenie literackie i kulturowe.
              1.
              Czytanie utworów literackich. Uczeń:
              1) omawia elementy świata przedstawionego, wyodrębnia obrazy poetyckie w poezji;
              2) rozpoznaje fikcję literacką; rozróżnia i wyjaśnia elementy realistyczne i fantastyczne w utworach, ze szczególnym uwzględnieniem ich w prozie realistycznej, fantastycznonaukowej lub utworach fantasy;
              3) rozpoznaje czytany utwór jako baśń, legendę, bajkę, hymn, przypowieść, mit, opowiadanie, nowelę, dziennik, pamiętnik lub powieść oraz wskazuje jego cechy gatunkowe; rozpoznaje odmiany powieści i opowiadania, np obyczajowe, przygodowe, detektywistyczne, fantastycznonaukowe, fantasy;
              4) zna i rozpoznaje w tekście literackim: epitet, porównanie, przenośnię, wyrazy dźwiękonaśladowcze, zdrobnienie, zgrubienie, uosobienie, ożywienie, apostrofę, anaforę, pytanie retoryczne, powtórzenie oraz określa ich funkcje;
              5) omawia funkcje elementów konstrukcyjnych utworu, w tym tytułu, podtytułu, motta, puenty, punktu kulminacyjnego;
              6) rozpoznaje elementy rytmizujące wypowiedź, w tym wers, rym, strofę, refren, liczbę sylab w wersie;
              7) opowiada o wydarzeniach fabuły oraz ustala kolejność zdarzeń i rozumie ich wzajemną zależność;
              8) odróżnia dialog od monologu, rozumie ich funkcje w utworze;
              9) charakteryzuje podmiot liryczny, narratora i bohaterów w czytanych utworach;
              10) rozróżnia narrację pierwszoosobową i trzecioosobową oraz wskazuje ich funkcje w utworze;
              11) wskazuje w utworze bohaterów głównych i drugoplanowych oraz określa ich cechy;
              12) określa tematykę oraz problematykę utworu;
              13) wskazuje i omawia wątek główny oraz wątki poboczne
              itd.

              Klasy VII i VIII
              Uczeń spełnia wymagania określone dla klas IV–VI.
              I.
              Kształcenie literackie i kulturowe.
              1.
              Czytanie utworów literackich. Uczeń:
              1) rozpoznaje rodzaje literackie: epika, liryka i dramat; określa cechy charakterystyczne dla poszczególnych rodzajów i przypisuje czytany utwór do odpowiedniego rodzaju;
              2) rozróżnia gatunki epiki, liryki, dramatu, w tym: pamiętnik, komedia, fraszka, sonet, pieśń, tren, ballada, epopeja, tragedia – i wymienia ich podstawowe cechy oraz wskazuje cechy gatunkowe czytanych utworów literackich;
              3) wskazuje elementy dramatu (rodzaj): akt, scena, tekst główny, didaskalia, monolog, dialog;
              4) rozpoznaje w tekście literackim: neologizm, eufemizm, porównanie homeryckie, inwokację, symbol, alegorię i określa ich funkcje;
              5) zna pojęcie komizmu, rozpoznaje jego rodzaje w tekstach oraz określa ich funkcje;
              6) zna pojęcie ironii, rozpoznaje ją w tekstach oraz określa jej funkcje;
              7) określa w poznawanych tekstach problematykę egzystencjalną i poddaje ją refleksji;
              8) określa wartości estetyczne poznawanych tekstów literackich;
              9) wykorzystuje w interpretacji utworów literackich odwołania do wartości uniwersalnych związane z postawami społecznymi, narodowymi, religijnymi, etycznymi i dokonuje ich hierarchizacji;
              10) wykorzystuje w interpretacji tekstów literackich elementy wiedzy o historii i kulturze;
              11) wykorzystuje w interpretacji utworów literackich potrzebne konteksty, np. biograficzny, historyczny, historycznoliteracki, kulturowy, filozoficzny, społeczny...
              • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 14:02
                A zatem, wszystko to są wymagania zawarte w podstawie programowej, właściwie takie same, jakie były przed poprzednią reformą. Stopień opanowania tej podstawy ma zróżnicować absolwentów i skierować ich do odpowiednich typów szkół.
                • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:46
                  Tak, uważasz, że to sprawiedliwie? Dlaczego przez ostatnie naście lat tak nie było?
                  Dlaczego akurat te dzieci mają być tymi, które zasilą ławy szkół branżowych?
                  • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 12:56
                    elf1977 napisała:

                    > Tak, uważasz, że to sprawiedliwie? Dlaczego przez ostatnie naście lat tak nie
                    > było?
                    > Dlaczego akurat te dzieci mają być tymi, które zasilą ławy szkół branżowych?

                    Które "te" dzieci?
                  • niennte Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 13:05
                    A dlaczego przez ostatnich naście lat wmawiano społeczeństwu, że wszyscy nadają się do zrobienia matury, a potem studiów? Oto pytanie, które należy zadać ówczesnym twórcom reformy.

                    Ja bym to nazwała powrotem do normalności. Ludzie są zróżnicowani intelektualnie i po zapewnieniu w stopniu podstawowym (8 lat!) dostępu do takiej samej oświaty, powinni dalej edukować się w takim zakresie, do jakiego się nadają.
                    • morekac Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 13:21
                      A pamiętasz może, jakie były wyniki w testach PISA przed reformą? Szkoła produkowała półanalfabetów, niezdolnych do uczenia się czegokolwiek .
                      • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:11
                        O tym już nikt nie pamięta...w końcu gimnazja to same zło...
                        gdybym tak podchodziła do uczniów, jak niektóre z Was w tym wątku, wielu z nich na starcie spisałabym na straty. Naprawdę z dwunastolatka, który nie zrozumie Mickiewicza może być mądry człowiek, który niekoniecznie musi kończyć w zawodówce.
                        Jeśli przez ostatnie lata "Pan Tadeusz" był tekstem, który się omawiało do matury, w liceum, nie powinien być teraz w podstawówce. Wycofana go kiedyś z podstawówki z ważnych przyczyn, ale lepiej upokarzać innych i dowartościowywać się cudzym kosztem...Dzieci, o jakich pisałam, to ofiary reformy, czyli obecna siódma klasa.
                        • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:29
                          elf1977 napisała:

                          > na starcie spisałabym na straty. Naprawdę z dwunastolatka, który nie zrozumie
                          > Mickiewicza może być mądry człowiek, który niekoniecznie musi kończyć w zawodów
                          > ce.

                          Piszesz to tak, jakby zawodówka była poniżającą krzywdą wyrządzaną człowiekowi.
                        • niennte Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:44
                          O, tu się akurat z Tobą w większości zgadzam.
                          Gimnazja były ok i wcale nie byłam za ich likwidacją.
                          "Pan Tadeusz" też IMO nie powinien być obowiązkowy w podstawówce, nie każdy musi go lubić. Tyle że np. powinien za to być dobry z matematyki, fizyki, chemii, biologii, geografii... czegoś, czyli mieć średnią powyżej 4 zdobytą za znajomość 60 i więcej % materiału, a nie za 30%.
                          Więc tu nie chodzi o gimnazja. Zdecydowanie wolałam, żeby dzieci różnicowano już po szóstej klasie i rodzice mogli zapisać dziecko do dobrego, nierejonowego gimnazjum, a nie męczyć przez osiem lat w słabej klasie. Gimnazjum wyrównywało szanse dzieciom z terenów wiejskich i gorzej sytuowanym, zdolnym i chętnym do nauki.

                          Pisałam o zaniżaniu wymagań szkolnych do granicy absurdów typu "pokoloruj drwala", o wmawianiu suwerenowi, że każde dziecko jest genialne i żadne bariery intelektualnie nie stają mu na przeszkodzie, żeby miał mgr przed nazwiskiem.
                          Cóż, teraz będzie jak kiedyś - czyli po szkole branżowej można będzie przecież kontynuować naukę, robić maturę i studia.

                          Natomiast jestem za podniesieniem poziomu w liceach i na uczelniach.
                      • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:21
                        morekac napisała:

                        > A pamiętasz może, jakie były wyniki w testach PISA przed reformą? Szkoła produk
                        > owała półanalfabetów, niezdolnych do uczenia się czegokolwiek .

                        Szkoła produkowała ludzi niedostosowanych do testów PISA. To i owszem. Po przestawieniu procesu nauczania na zgodny z testem PISA wyniki ruszyły do góry. Co prawda ci ludzie posiadają teraz mniejszą wiedzę, niż 20 lat temu, ale za to doskonale rozwiązują testy.

                        Zabawne, że nikomu nie wydaje się dziwne, że te wyniki PISA podnieśli w ciągu kilku lat ci sami nauczyciele, którzy jakoby wcześniej produkowali tylko półanalfabetów.
              • morekac Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:47
                A kontekstów do pkt 9, 10 i 11 musi się wkuć na pamięć na tym etapie nauki.
                O refleksji nad problematyką egzystencjalną w wykonaniu 12 czy 13 latków nie wspomnę - oczywiście, młody człowiek powinien mieć refleksje i przemyślenia, tylko - ze względu na jego wiek - będą to przemyślenia niedojrzałe i naiwne. Czy koniecznie trzeba to ćwiczyć na Panu Tadeuszu?
      • elf1977 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 14:12
        Można, tylko po co?
    • slonko1335 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 11:40
      W jednej z ostatnich klas podstawówki 7 albo 8 przerabiałam w całości. Kompletnie nic nie rozumiałam z tej książki wtedy jak zresztą moi koledzy i koleżanki. Jak polonista zobaczyła co się dzieje to tłumaczyła nam ta książkę na lekcjach...
      • verdana Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 13:19
        Niezależnie kiedy się czytało dawniej "Pana Tadeusza" czytanie go w 7 klasie jest mordowaniem i Mickiewicza i uczniów. Po co? Mickiewicz nie pisał tego jako literatury młodzieżowej. Fragmenty byłyby OK, ale całość jest dla o wiele starszych czytelników. I tak powinno pozostać. "Krzyzacy" to trochę co innego - nienawidzę całym sercem, ale to jest literatura młodzieżowa. Klasy B.
        Przy czym, aby była jasność. Mój mąż, który nie jest do końca normalny, czytał całego "Pana Tadeusza" dzieciom na dobranoc. Kiedy miały po 5 lat. Wtedy im się podobało. Później znacznie mniej.
        • zona_glusia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:01
          verdana napisała:

          > Niezależnie kiedy się czytało dawniej "Pana Tadeusza" czytanie go w 7 klasie je
          > st mordowaniem i Mickiewicza i uczniów. Po co? Mickiewicz nie pisał tego jako l
          > iteratury młodzieżowej
          Spotkałam się z opinią pewnego polonisty, że najlepiej "Pana Tadeusza" czytać po pięćdziesiątce, wink wtedy rozumie się perspektywę autora.
          Myślę, że dla siódmoklasisty najlepszy będzie film i czytanie fragmentów. Znam dwa przypadki, że po obejrzeniu ekranizacji dzieciaki chętnie przeczytały całość.
          • c2h6 Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:13
            zona_glusia napisał(a):

            > Myślę, że dla siódmoklasisty najlepszy będzie film i czytanie fragmentów. Znam

            Ale ten film to jest pokraka kinematograficzna, po co uczniom pokazywać takiego knota?

            > dwa przypadki, że po obejrzeniu ekranizacji dzieciaki chętnie przeczytały całoś
            > ć.
        • terazkasia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:11
          verdana napisała:

          > Niezależnie kiedy się czytało dawniej "Pana Tadeusza" czytanie go w 7 klasie je
          > st mordowaniem i Mickiewicza i uczniów. Po co?

          Popieram, to takie lektury to nieporozumienie i mordowanie chęci poznawania literatury polskiej.
          PS. "PT" nie byłam w stanie nigdy przeczytać, tak mnie to nudziło śmiertelnie. Dziś nie zamierzam również tego nadrabiać. Jest mnóstwo innych książek / utworów, którymi można to zastąpić.
          PS.2. Mam nadzieję, że młodzi nie muszą dziś czytać "Placówki"...
          • niennte Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 17:54
            terazkasia napisała:

            > PS. "PT" nie byłam w stanie nigdy przeczytać, tak mnie to nudziło śmiertelnie.
            > Dziś nie zamierzam również tego nadrabiać. Jest mnóstwo innych książek / utworów, którymi można to zastąpić.


            "Tego" akurat nie można. To narodowe arcydzieło na miarę Homera i nie każdy naród ma w zestawie swoich twórców poetę z takim dorobkiem.

            Ale to nie znaczy, że trzeba katować dzieciaki utworem (niechby arcydziełem), które jest dla nich za trudne.
            Kiedyś tam, dawno, kiedy nauczyciel nie musiał gryźć się bez przerwy w język, dzieci czasem mówiły: "Nie będę tego czytać, bo to jest głupie". Odpowiadałam: "Może Ty jesteś za głupia/i, by to zrozumieć?"
            Teraz bym tego nie powiedziała z powodu poprawności politycznej, ale taka jest prawda. Każdy ma jakiś własny próg ogarniania wiedzy, kultury, sztuki. Jeden zachwyca się "Panem Tadeuszem", inny pasjonuje się fizyką kwantową, a inny tylko świetnie gotuje lub kopie w gałę. Każdemu jego porno.
            • iwoniaw Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 18:03
              To narodowe arcydzieło na miarę Homera

              No jednak bez przesady, gdzie mu tam do Homera!
              • nickbezznaczenia Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 18:11
                Albo i lepszesmile
            • c2h6 Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 09:32
              niennte napisała:

              > terazkasia napisała:
              >
              > > PS. "PT" nie byłam w stanie nigdy przeczytać, tak mnie to nudziło śmierte
              > lnie.
              > > Dziś nie zamierzam również tego nadrabiać. Jest mnóstwo innych książek /
              > utworów, którymi można to zastąpić.
              >
              >
              > "Tego" akurat nie można. To narodowe arcydzieło na miarę Homera i nie każdy nar
              > ód ma w zestawie swoich twórców poetę z takim dorobkiem.

              No tak naprawdę to nie. Mniejsza o porównywanie z Homerem, ale to jest sprawnie napisana historyjka wierszem. Czyta się dość miło, ale doprawdy, głębszych treści to tam nie ma.

    • fadilla Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 15:30
      Fragmenty do przeczytania, zrozumienia i wykucia na pamięć były w 5 klasie (lata80-te). Do dziś pamiętam "Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty..." Całość w szkole średniej.
      Film niech córka obejrzy wink
    • asia_i_p Re: Pan Tadeusz 06.11.17, 21:34
      Może nie zrozumieć, mój mąż polubił dopiero po trzydziestce, a i ja dopiero wtedy odkryłam rozbudowany aspekt komiczny.
    • depompadur Re: Pan Tadeusz 07.11.17, 13:00
      W chwili obecnej fragmenty PT dotyczące opisów przyrody są już lekturą w 4 kl. szkoły podstawowej. Nieporozumienie!
      Jestem z czasów kiedy PT przerabiało się w 7 czy 8 klasie podstawówki. Skutecznie zniechęciło mnie to do czytania AM, jak i do całej epoki romantyzmu. Pozytywizm - tak, romantyzmowi mówię głośne i stanowcze nie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka