Dodaj do ulubionych

Jestem niekobieca

13.12.17, 23:03
Bo:
- nie myje codziennie i nie modeluje włosów. Gdybym miała codziennie myć włosy zwariowalabym - dla mnie co 3 dni to sukces wink Mam dlugie włosy i geste więc samo suszenie zimą to dobre 20 minut ( i zwykle nie sa idealnie suche) więc z prysznicem robi się ponad pół godziny, której rano nie mam na zbyciu bo zawsze wstaję w ostatniej chwili i pędzę zawieźć dzieci do szkoły najpierw.
- Nigdzie nie szykuje się dlugo i zawsze jestem gotowa PRZED mężem - plus nienawidzę wcześnie wstawać, zwłaszcza zimą więc szykuje ubranie dzień wcześniej i w pół godziny od wstania wychodzę z domu wink
- Co do rytuałów - nie jestem chyba typową kobietą bo używam mało kosmetyków i nie korzystam z zabiegów pielegnujacych urodę. Chodzę na hybryde, ale często robię przerwy. Nie mam sztucznych rzęs, ust, policzków czy naciagnietych oczu. W życiu nie byłam u chirurga plastycznego.
- Co dwa miesiące odwiedzam fryzjera na kolor i podcięcie włosów i tyle. Moje codzienne zabiegi to umycie się pod prysznicem, co trzy dni suszenie włosów, użycie kremu, różu w kremie, odrobiny podkładu, czasem maskary albo szminki i perfum.Tyle smile
A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • jednorazowy22 Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:33
      To ja jestem jeszcze bardziej nie kobieca, bo nie chodzę też do fryzjera, nie używam różu, podkładu, maskary, szminki i nawet hybrydy nie mam i nigdy nie miałam.
      • afro.ninja Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:34
        Mam podobnie, ale wizyty u fryzjera, traktuję jak mękę za którą muszę słono zapłacić. I nigdy nie jestem do końca zadowolona. Jednak jestem bardzo kobieca, ponieważ jestem sobą, a nie kims kto musi się kreować na kobietę. Koncerny kosmetyczne majątku na mnie nie zrobią.
        • barbibarbi Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 16:58
          Też nienawidzę fryzjera, trwa to w nieskończoność i nie cierpię jak ktoś mi grzebie we włosach, to już wolę pójść do lekarza.
          Ale samodzielne zabiegi lubię, peelingi, makijaż. Na paznokcie nie poświęcam zbyt dużo czasu, lubię wyłącznie jasne półtransparentne lakiery, jak pomaluję na jakiś konkretny kolor, to najczęściej mi się nie podoba, tak jakbym sobie zalepiła paznokcie plasteliną w kolorze czerwonym czy jakimś innym. Za to skóra dłoni musi być w dobrym stanie, kremuję, namaszczam, nakładam maski, a nawet roluję rolką z igiełkami (twarz zresztą także), widzę znaczną poprawę.

          Kobiecość jest w ruchach, w spojrzeniu, sposobie mówienia, chodzenia w uśmiechu. Można być mega-kobiecą bez makijażu i babochłopem ze sztucznymi rzęsami i włosami do pasa. Rzadko się spotyka kobiety, które mają autentyczną kobiecą aurę, ja często widuję babochłopy, męskie ruchy, jakaś taka agresja i testosteron w zachowaniu, nie pomoże puder, róż.
          • miss_fahrenheit Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 18:13
            barbibarbi napisała:

            > Kobiecość jest w ruchach, w spojrzeniu, sposobie mówienia, chodzenia w uśmiechu
            > . Można być mega-kobiecą bez makijażu i babochłopem ze sztucznymi rzęsami i włosami do pasa. Rzadko się spotyka kobiety, które mają autentyczną kobiecą aurę,
            > ja często widuję babochłopy, męskie ruchy, jakaś taka agresja i testosteron w z
            > achowaniu, nie pomoże puder, róż.

            Hmm, spotkałam kobiety, które z niezrozumiałych dla mnie względów, określano tym mianem - nie były zwiewne, cechowała je pewność siebie, czasem, także agresja w rywalizacji, twardość przekonań i pewna nieustępliwość. Świetne cechy.
            • prezes_pan Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 07:40
              miss_fahrenheit napisała:

              > Hmm, spotkałam kobiety, które z niezrozumiałych dla mnie względów, określano ty
              > m mianem - nie były zwiewne, cechowała je pewność siebie, czasem, także agresja
              > w rywalizacji, twardość przekonań i pewna nieustępliwość. Świetne cechy.

              Do czego? Do związku z facetem?!
              • bigzaganiacz Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 08:33
                Do zwiazku z kotem
              • dziennik-niecodziennik Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 09:55
                owszem. w czym problem?
          • aaa-aaa-pl Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 00:23
            Pierwszy raz spotykam osobę, która tak jak ja, nie trawi grzebania we włosach. Wszystkie znajome twierdzą, że to relaks, a to męczarnia.
            • ada1214 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 10:56
              aaa-aaa-pl napisał:

              > Pierwszy raz spotykam osobę, która tak jak ja, nie trawi grzebania we włosach.
              > Wszystkie znajome twierdzą, że to relaks, a to męczarnia.

              Ja również nie znoszę. Dlatego nauczyłam się podcinać włosy sama. Impuls do tego dzięki ematce, ktoś tu wklejał instrukcję jak to zrobić. Z tego miejsca dzięki, choć nie pamiętam, kto to był smile
              • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:05
                Jest nas wiecej. Ja tez nie lubie chodzic do fryzjera. Moj Fryzjer mowi o mnie " O ta Pani "NieMamCzasu" co mi zawsze z mokra glowa ucieka"
      • leni6 Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 09:00
        O, tak jak u mnie, tylko że ja od czasu do czasu chodzę do fryzjera podciąć włosy.
    • ina_nova Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:51
      Ja jestem kobieca bo jestem kobietą. Jakim cudem miałoby być inaczej ??!!
      • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:54
        To był o nawiązanie do wątku nolus który zniknął że kobiety mają kota na punkcie rytuałów urodowych.
        • antyideal Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:59
          A co z nim było nie tak, że zniknął?
        • nolus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:00
          bergamotka77 napisała:

          > To był o nawiązanie do wątku nolus który zniknął że kobiety mają kota na punkci
          > e rytuałów urodowych.

          Ciekawa jestem, czy zniknął, bo było w nim nieodpowiednio wykropkowane przekleństwo, czy ktoś mi po prostu pomógł tongue_out
          Ok, powinnam uważać z sugerowaniem czegokolwiek, żeby się nie narazić na czyjeś niezadowolenie/złość.
      • mari614 Re: Jestem niekobieca 13.09.18, 23:37
        No normalnie, niedobory żeńskich hormonów tongue_out
    • beataj1 Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:53
      Ja jakis czas temu sobie uświadomiłam że bardzo po macoszemu traktuje włosy. To znaczy, że jestem w stanie poświęcic czas na makijaż - i nie uważam tego za jakieś specjalne poświęcenie. Ale układanie włosów przed wyjściem to dla mnie niemalże katorżnicza praca. Jak już zrobię coś więcej poza kucykiem czy przeczesaniu włosów palcami to mam wrażenie że włożyłam straszliwy wysiłek w szykowanie sie. Raczej nie wychodzę do ludzi bez makijażu. A nieuczesana, w sensie z nieułożonymi włosami jestem prawie zawsze. No chyba że kucyk/warkocz/koronę uważamy za fryzurę.
      Ciekawe dlaczego akurat włosy tak olewam. To chyba materiał na psychoterapie smile
      • nolus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:40
        beataj1 napisała:

        > Ja jakis czas temu sobie uświadomiłam że bardzo po macoszemu traktuje włosy. To
        > znaczy, że jestem w stanie poświęcic czas na makijaż - i nie uważam tego za ja
        > kieś specjalne poświęcenie. Ale układanie włosów przed wyjściem to dla mnie nie
        > malże katorżnicza praca. Jak już zrobię coś więcej poza kucykiem czy przeczesan
        > iu włosów palcami to mam wrażenie że włożyłam straszliwy wysiłek w szykowanie s
        > ie. Raczej nie wychodzę do ludzi bez makijażu. A nieuczesana, w sensie z nieuło
        > żonymi włosami jestem prawie zawsze. No chyba że kucyk/warkocz/koronę uważamy z
        > a fryzurę.
        > Ciekawe dlaczego akurat włosy tak olewam. To chyba materiał na psychoterapie smile
        >

        No to możemy sobie przybić piątkę. Nie znoszę roboty przy włosach - kiedyś lubiłam je myć, teraz nawet tego nie lubię...Nie lubię ani mycia,ani suszenia,nie mówiąc już o modelowaniu, bo tego to nawet nie umiem robić i jakoś nie chce mi się uczyć.To, co pisze nie oznacza, że lubię być fleją, bo włosy myję praktycznie codziennie. No niestety - myślę, że posiadaczki grubych włosów mają trochę łatwiej. Ja mam włosy w sumie cienkie i podatne na czynniki zewnętrzne - nie przetłuszczają się jakoś specjalnie, ale po prostu najlepiej wyglądają od razu po umyciu i do końca dnia.Kolejnego dnia jeszcze po wstaniu z łóżka wyglądają w lustrze ok, ale chwilę później, to mam wrażenie, że brzydną po każdych kolejnych 15 czy 20 min.I w końcu muszę je jednak umyć. Kto ma z natury ładne włosy, których nie trzeba układać, bo same w sobie są ok i będą wyglądały ok nawet spięte w niedbały koczek nigdy tego nie zrozumie. Mniej więcej tak samo jak ludzie,którzy mają farta i genetycznie nie mają skłonności do próchnicy - będą się dziwić, że jak to komuś w ogóle zęby mogą się psuć. Dla mnie to jest taki poziom dyskusji - bezsensowny w sumie, bo obie strony się nie zrozumieją.

        I tak jak piszesz - dla mnie właśnie dbanie o włosy to także katorżnicza praca. Robię to z dwóch powodów - żeby dla samej siebie czuć się schludnie i niejako ze społecznego przymusu, który całkiem możliwe że sama sobie napędzam, ale nie sądzę.Istnieje on w odbiorze mojej osoby.
        • 3-mamuska Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 01:50
          Kolejnego dnia jeszcze po wstaniu z łóżka wyglądają w lustrze ok, ale chwilę później, to mam wrażenie, że brzydną po każdych kolejnych 15 czy 20 min.I w końcu muszę je jednak umyć. Kto ma z natury ładne włosy, których nie trzeba układać, bo same w sobie są ok i będą wyglądały ok nawet spięte w niedbały koczek nigdy tego nie zrozumie.

          Ja odkryłam super suchy szampon. Nie widac na włosach podnosi je, jest inny niz te popularne. Na początku jakby moczy a za 15 minut zupełnie inne włosy. A była przeciwniczka używała w ekstremalnych sytuacjach, a ten moge używać co drugi dzien.
          • nolus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 02:30
            3-mamuska napisała:

            > Ja odkryłam super suchy szampon. Nie widac na włosach podnosi je, jest inny niz
            > te popularne. Na początku jakby moczy a za 15 minut zupełnie inne włosy. A był
            > a przeciwniczka używała w ekstremalnych sytuacjach, a ten moge używać co drugi
            > dzien.
            >
            Ech, suche szampon znam, zdążyłam je przetestować i chyba nawet jestem wdzięczna komuś, kto je wymyślił, bo NAPRAWDĘ się przydają - świetny produkt, który można zastosować,kiedy się zaśpi albo chce się pospać dłużej czy po prostu zaoszczędzić te pół godziny czasu, które trzeba poświęcić włosom przy myciu i suszeniu. No i super rzecz, przydatna w podróży - po długim locie czy jeździe pociągiem daje tę extra możliwość, żeby jakoś odświeżyć włosy i zgubić" ten wymięty podróżowy "look". Wszystko super, ale wg to nie jest produkt do częstego użytku, tylko raczej okazjonalnego. I żeby było jasne - sprawdziłam to na własnej głowie i mogę się tym podzielić. Był taki moment, że używałam suchego szamponu co drugi czy trzeci dzień. Użyłam go i na jeden dzień miałam spokój, kolejnego dnia normalnie myłam włosy żeby zmyć warstewkę tego suchego szamponu,którego przecież nie da się tak całkiem z głowy wyczesać i potem znowu - jak świeżo umyte włosy kolejnego dnia traciły świeżość, to używałam tego szamponu, żeby ich nie myć. Takie rzeczy mozna robić tylko w wybranych sytuacjach. Powiem Ci szczerze, że potem miałam problem z normalnym myciem włosów - mój sprawdzony, zwykły szampon nie był w stanie normalnie umyć moich włosów i niezależnie od tego, czy schły one same, czy przy pomocy suszarki, wyglądały albo jak tłuste, nie do zmycia albo smętne glony. Także lepiej z tym uważać. Ja używam słynnych Batiste oraz Collab dostępnych w Hebe i powiem Ci, że mam wątpliwości co do ich składu - wiadomo od razu po użyciu, że to raczej mocno chemiczne jest i powiem szczerze, że nawet ten ładny, ale sztuczny zapach z czasem zaczął mnie drażnić i wręcz dławić tą swoją "słodkością" uncertain
            • chicarica Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 11:33
              Takie szampony to nic wielce chemicznego, jest to skrobia ryżowa. Całkowicie naturalny produkt. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem to mama z koleżankami stosowały do szybkiego odświeżenia włosów skrobię ziemniaczaną - to to samo w zasadzie. Substancje zapachowe faktycznie pewnie są sztuczne, ale sam szampon nie. Tyle tylko, że daje takie nieprzyjemne uczucie że "coś" w tych włosach jest - ja na przykład nie wytrzymam dwóch dni z rzędu z suchym szamponem, muszę umyć. Ale i tak jestem wdzięczna za ten wynalazek, dzięki niemu jestem w stanie myć włosy co drugi dzień, nie codziennie.
              • kura17 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 12:58
                hej, to poleccie jakies konkretne suche szampony! tyle sie o nich nasluchalam, kupilam jakies dowolne 2 i nic z tych wspanialosci mnie nie spotkalo wink a chetnie tez bym opoznila mycle wlosow od czasu do czasu ..
                • nolus Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 01:44
                  kura17 napisała:

                  > hej, to poleccie jakies konkretne suche szampony! tyle sie o nich nasluchalam,
                  > kupilam jakies dowolne 2 i nic z tych wspanialosci mnie nie spotkalo wink a chetn
                  > ie tez bym opoznila mycle wlosow od czasu do czasu ..

                  Ja najczęściej kupuję popularne Batiste oraz Collab w Hebe. Powiem szczerze, że wg mnie są raczej podobne do siebie, w końcu ta sama półka cenowa. Jedyne co mnie drażni to właśnie ten słodki zapach, bo szamponu przecież nie da się tak bardzo wyczesać z włosów i ten zapaszek zostaje z Tobą do kolejnego mycia głowy. Na początku mi się podobał, ale z czasem zaczął męczyć - może w jakimś okresie za często tego szamponu używałam i stąd to odczucie. Z Collab to samo - podobne działanie, też słodki zapach. Farmonę oceniałam słabo i był to najgorszy szampon w tej kategorii - po prostu niespecjalnie działał. Był okres kiedy używałam często szamponów Syoss, chociaż generalnie tej firmy nie lubię - maja w ofercie chyba 2 szampony pod konkretny typ włosów - chyba do normalnych oraz do przetłuszczających się. Batiste ma chyba największy wybór, bo mają i szampon uniwersalny, i dla blondynek, i dla ciemnowłosych oraz jakąś tam wariację tropikalną, zapewne popularną u małolat tongue_out Collab też ma sporo szamponów do wyboru.Zrobiła się moda na nie i podejrzewam, że większość marek jeśli ich jeszcze nie wprowadziła, to lada moment wprowadzi.Ja widziałam na półce na pewno jeszcze szampony z Isany (tego bym nie próbowała), chyba z L'biotici, Tony&Guy,Got2be ,nawet Pantene ma juz swoje suche szampony oraz firma Aussie. Chyba tylko L'oreal o dziwo nie wystrzelił ze swoimi, no chyba że akurat w Polsce nie ma. Także do wyboru,do koloru - różne marki, ceny od niskich do trochę wyższych, dla różnego typu włosa oraz w zależności od koloru włosów. Przejdź się do Rossmanna chociażby, naprawdę jest w czym wybierać smile

                  www.rossmann.pl/wyszukaj?search=suchy%20szampon&page=2&pageSize=24&sort=0&view=2
                • ada1214 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:10
                  a chetn
                  > ie tez bym opoznila mycle wlosow od czasu do czasu ..

                  Kuro, jeśli chcesz zmniejszyć przetłuszczanie się włosów to weź je na przetrzymanie. Kilka razy się pomęczysz z tłustymi, a potem ilość łoju (tak to się nazywa?) się znacznie redukuje. Ja kilka lat temu zostałam niejako zmuszona do niemycia włosów przez nagły i bardzo drastyczny napad alergii, każde mycie to było cierpienie. I o ile wcześniej musiałam myć włosy najmniej co dwa dni, tak teraz po 5 dniach dopiero zaczynają wyglądać lekko nieświeżo. Nawet tydzień spokojnie wytrzymają.
              • mistmist Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 16:39
                > Takie szampony to nic wielce chemicznego, jest to skrobia ryżowa. Całkowicie na
                > turalny produkt.

                A to zależy który suchy szampon. Taki Colab, Isana, Farmona Herbal Care, czy nawet Klorane to sole aluminium (aluminum starch octenylsuccinate, no przynajmniej te wersje, które sprawdzałam. Klorane miał poza tym również "normalną" skrobie). Niektóre mają silikony (np. Klorane, też nie wiem, czy wszystkie wersje). Skrobię ryżową bez tych dodatków ma np. Batiste i Venita. Żeby nie bylo zaskoczeń lepiej czytać składy, pod tym względem wizaż się przydaje. Ja się przed chwilą zdziwiłam, bo byłam przekonana, że Klorane jest drugi najlepszy po Batiste, jakoś ta apteczna otoczka mnie zmyliła.
    • 3-mamuska Re: Jestem niekobieca 13.12.17, 23:55
      Ja podobnie z tym ze nie maluje sie codziennie.
      Też wole pospać niz robic fryz.
      A włosow rano nie myje bo suszenie i wyjście w zimie to zabójstwo i mega ból głowy.
      Wiec myje wieczorem.
    • banksia Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:08
      mam bardzo podobnie. nie modeluje wlosow ani nie myje codziennie, nigdy nie mialam sztucznych rzes ani paznokci, nie chodze na zadne zabiegi. nie nosze tez push upow ani obcasow i nie prasuje. roznica taka ze mam sporo kosmetykow i lubie sobie walnac maseczke czy peeling w wolnej chwili.

      a, no i lubie kolorowe szminki i paznokcie smile

      sprzeciwiam sie jedynie tytulowi watku! walczmy ze stereotypami wink
    • miss_fahrenheit Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:11
      bergamotka77 napisała:

      > - nie myje codziennie i nie modeluje włosów. Gdybym miała codziennie myć włosy
      > zwariowalabym - dla mnie co 3 dni to sukces wink

      To ja odwrotnie - myję włosy co dwa dni, a myłabym chętnie codziennie. Za to w zasadzie nie robię makijażu, ani nie maluję paznokci. Chętnie natomiast używam kosmetyków do pielęgnacji twarzy.
      • kura17 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 07:34
        > To ja odwrotnie - myję włosy co dwa dni, a myłabym chętnie codziennie. Za to w
        > zasadzie nie robię makijażu, ani nie maluję paznokci. Chętnie natomiast używam
        > kosmetyków do pielęgnacji twarzy.

        Miss, to ja tak samo, jak Ty smile z tym, ze zawsze mam pomalowane paznokcie u nog - uwielbiam! (u rak nie). no i ja dosc czesto ulegam pokusie mycia wlosow codziennie - rano sprawdzam, czy sie nadadza oraz robie w glowie przeglad dnia - kogo i gdzie spotykam wink
    • danaide Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:13
      Dlaczego dałaś sobie wmówić, że miarą kobiecości jest ilość zabiegów pielęgnacyjnych?
      • zla.m Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 08:44
        Jak pięknie ujęłaś to, co sobie myślałam!
    • snakelilith Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:18
      bergamotka77 napisała:

      > Bo:
      > - nie myje codziennie i nie modeluje włosów. Gdybym miała codziennie myć włosy
      > zwariowalabym - dla mnie co 3 dni to sukces wink


      Mój mąż codziennie myje włosy pod prysznicem. Każdego ranka, zaraz po goleniu. Ale nawet bez zarostu na gębie nie wygląda jak kobieta.
      • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:40
        Wyobraź sobie, ze moj też, ale on w przeciwieństwie do mnie nie musi suszyć potem pół godziny włosów smile Dla mnie to strata czasu. Wiem że chodzi o taka stereotypowa "kobiecość" ale jak napisałam - to odniesienie do wątku nolus. A tytuł przewrotny bo czuje się bardzo kobietą i lubię nią być, ale nie lubię pielęgnować godzinami tej "kobiecosci". Poza tym nie rusza mnie starzenie - nie mam obsesji na tym punkcie smile
        • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:36
          >ale on w przeciwieństwie do mnie nie musi suszyć potem pół godziny włosów

          to nie susz. Wlosy mam do pasa i naprawde sporo ich a na palcach u jednej reki policzyc trzeba ile razy w zyciu musialam uzyc suszarki. Po prostu nie robisz tego tuz przed pojsciem spac a na 2 godz conajmniej przed.
          • 1st.world.problems Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 15:35
            Wiesz, mam podobnie jak Bergamotka i ją rozumiem. tu chodzi o to ze nawet zimą trudno przestawić się na mycie przed pójściem spać a nie rano. Akurat moje długie włosy nawet po zapleceniu w warkocz na noc po takim umyciu lubią żyć własnym życiem i rano od nowa trzeba układać na mokro. Szczególnie ze na co dzień chodzę w rozpuszczonych.
            • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 16:44
              a nie rozwazalas mycia o 20 zamiast 23ciej? Zdarza wyschnac. Ja tak robie. Olej jak wracam z pracy, potem ok 20 mycie odzywka i same schna.
              • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 02:05
                Jak położę się z niewyuszonymi porządnie to sa okropne rano. Poza tym ja wyciągam na szczotke trochę bo bardzo mi się kręcą przy karku po porodach. Kiedyś miałaś włosy idealne proste i gładkie teraz częściowo się podkrecaja co wygląda okropnie, gdy wyschna naturalnie.
                • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 10:07
                  jak umyjesz o 20tej to wyschna.
                  • gryzelda71 Re: Jestem niekobieca 14.09.18, 07:05
                    Mam kręcone, nie falowane,a solidne sprężyny. Każda posiadaczka takich włosów wie, że po nocy tracą na wyglądzie, wiec mycie wieczorem jest bez sensu. No chyba ,ze chodzi o samo mycie, a nie wyglad tych włosów.
          • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 10:25
            Zadziwiacie mnie coraz bardziej.
            Nigdy bym nie pomyslala ze princess ktora kreuje sie na bsiness woman nosi staropodne wlosy do pasa.
            Szok, po co takie cos, raczej rozpuszczonych nie nosizz w tym wieku bo to pasuje do I komunii ale to pielegnowac to jakas masakra
            Sorry ze tak sie dziwie ale naprawde jestem w szkou
            • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 10:34
              > kreuje sie na bsiness woman nosi staropodne wlosy do pasa.

              No moja droga w wieku 45 lat w Polsce twojej wizji to nie dosc ze Polka powinna czolgac sie w kierunku cmentarza juz, to rowniez wlosy sciac i zalozyc czepiec. lol tyle w kwestii staromodnosci

              a gdzie ja sie kreuje na cokolwiek? Raczej to ty ty cos w glowie kreujesz. Prace wykonuje jaka wykonuje a nie jakies udawanie.

              Zycie to nie teatr i kreacja kim tam niby sie jest a sie nie jest, ale to co ono samo niesie faktycznie.

              nie nosze wlosow rozpuszczonych przeciez do pracy.

              >Sorry ze tak sie dziwie ale naprawde jestem w szkou

              no widzisz w UK i w USA czyli bardzo staromodnych i wstecznych krajach tego swiata kobiety w moim wieku nosza dlugie wlosy. Wszystko kwestia tego jaki maja pysk czyli skore i czy to pasuje,

              Zdradze ci tajemnice: po 40tce wiele kobiet nosi krotkie wlosy bo maja rzadkie. Hormony robia swoje. Jak ja bede miala rzadkie, a jakos stan ilosciowy nie zmienil sie od dziecinstwa narazie, to tez je obetne by udawac ze jest wiecej.
              • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:13
                Sorry tylko opisuje swoj szok, nie chcialam cie urazic
                Raczej business woman pracujaca u japonczykow mi sie kojarzyla zjakas modn praktyczna fryzurka. Sorry ale dlugi wlosy do pasa modne byly po pierwszej wojnie swiatowej i mi sie to kloci. I pisalas ze lubisz sie krzykliwie ubierac poza praca, wiec jak to ma wygladac - wlosy pensjonarki i torebka z papuga?
                Tak i masz racje taka opcje wybieraja w polsce stare panny ktore maja mnostwo czasu na stanie przed lustrem i rozczesywanie koltunow.
                W UK rzeczywiscie kazdy sie nosi jak chce ale zastanawiam sie jakie fryzury z takiej burzy wlosow do pasa moze nosic pracujaca matka, jakis warkocz opleciony dookola glowy bo chyba w koka sie tego nie zbierze i o ktorej trzeba wstac rano zeby to spiac?
                • ada1214 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:18
                  Sorry ale dlugi wlosy do pasa modne byly po pierwszej wojnie s
                  > wiatowej

                  z tego, co ja obserwuję, długie włosy wracają, również u dojrzałych kobiet. Niekoniecznie trzeba się czesać w wianek czy ciasny warkocz, jest wiele uczesań/upięć, które bardzo pasują nawet mocno dojrzałym kobietom. Jedyny warunek- zdrowe, piękne włosy.
                  • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:25
                    Ale jest roznica miedzy dlugimi wlosami a wlosami do pasa, ciezko zeby takie wlosy byly zdrowe u kogos kto juz poszedl do bierzmowania bo po prostu jak urosna na metr dlugosci to sa same z siebie zniszczone....
                    • ada1214 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:32
                      asmarabis napisała:

                      > Ale jest roznica miedzy dlugimi wlosami a wlosami do pasa, ciezko zeby takie wl
                      > osy byly zdrowe u kogos kto juz poszedl do bierzmowania bo po prostu jak urosna
                      > na metr dlugosci to sa same z siebie zniszczone....


                      ha, a ja mam sąsiadkę (ok50) która ma włosy za tyłek, i to mocno za tyłek. Włosy b.ładne. Wiem, że to ewenement, ale nie niemożliwe.
                      • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 11:36
                        Ale to pewnie jakis patologiczny styl " z przodu muzeum, z tylu liceum", nie umiem sobie tego wyobrazic, po prostu nigdy nie widzialam zeby komus te wlosy pasowaly, nawet w show businessie nikt takiego czegos nie nosi....
                    • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:00
                      Asma ma wyobrazenie takie

                      https://i.pinimg.com/564x/d9/65/d7/d965d7cac142b939d20d357aecf6a02d.jpg


                      a w realu kobiety z dlugimi cieniowanymi wlosami wygladaja tak

                      https://i.pinimg.com/564x/85/61/4d/85614d6120a9eb36b85a442bd817e4fb.jpg
                      https://i.pinimg.com/736x/00/56/54/005654fd40e3d11d2873bf9e64d92475--long-shag-haircut-v-line-haircut-long-hair.jpg
                      https://www.hairstyle.guru/wp-content/uploads/2016/02/09433fb4bd7b75ac41aa31cb08dbcbd2.jpg
                      https://i.pinimg.com/564x/74/0f/2c/740f2c1a45a7c9ced891d2ddf2b2c24e.jpg
                      https://i.pinimg.com/564x/df/94/83/df94838c2d01e299f019405da63f9e5c.jpg
                      • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:06
                        hahahhahaahahha
                        dokladnie takie wyobrazenie
                        a te dodatkowe zdjecia sorry Princess to moze peruki, doczepiane pasma czy efekt kilkugodzinnej wizyty u fryzjera przed gala, na sto procent porownywalnego efektru na codzien nie uzyskasz swoim szarym mydlem i Babuszka Agafia....
                        • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:10
                          asma... ja nie wiem czy maja peruki czy nie, ale jak masz normalne geste dosc wlosy i spleciesz je w warkocz na noc to rano masz fale jak na zdjeciu. Albo na wielkie walki wsadzasz i masz duze loki.

                          Wlosow nie myje mydlem Babci agafii ( to jest mydlo przeciez, zel do kapieli) uzywam do tego seria Salcura ktora bardzo polecam. Dobre jest tez Redken All Soft albo Kerastase Nutritive. Polecam tez Joico Reconstructor.
                          • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:24
                            Akurat Redken i Kerastase to slabe rzeczy zeby wygladac jak na gali oskarowej crying
                            Joico dobre na pierwsze dwa razy potem nie ma efektu sad
                            • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:34
                              zadna odzywka nie uczyni cudow tam gdzie nie ma odpowiedniej ilosci i jakosci wlosa.

                              Te z gali oskarowej nie maja zadnych lepszych kosmetykow do wlosow ktore nie bylyby powszechnie dostepne.
                              • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:12
                                Kerastase za 12 euro nie diriwna kosmetykom fryzjerskim nie masie co czarowac
                                • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 15:08
                                  a jakie sa te nadzwyczajne odzywki ktore sa takie super lepsze= podaj nazwy

                                  A gdzie ty kupujesz Kerastase tak tanio? Oto portal na ktorym w sumie nie wiadomo czego by nie bylo co jest do dostania do wlosow poza salonami fryzjerskimi. A ceny wygladaja tak i jest to tanio jak na kerastase:

                                  www.hqhair.com/health-beauty/brands/kerastase/nutritive.list?affil=thgppc&kwds=43700011401107212&thg_ppc_campaign=71700000008940241&gclid=Cj0KCQiAgs7RBRDoARIsANOo-HjzbFOEbVuYmmB8wVCY9u3g44Pk-HwZkY_GhXfJ7ZiMlOZ1ii_fc-gaAph2EALw_wcB&gclsrc=aw.ds&dclid=CJ2Hw7WYjNgCFSupUQodZK4GMA
                • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:51
                  >Sorry tylko opisuje swoj szok, nie chcialam cie urazic

                  po nocach nie bede spacsmile)

                  >Raczej business woman pracujaca u japonczykow mi sie kojarzyla zjakas modn praktyczna fryzurka.

                  to zle kojarzysz bo jak patrzec po kolezankach ok 40 lat w pracy to ani jedna nie ma krotkich " modnych fryzurek" dominuja poldlugie wlosy a i dlugie tez. Kolezanka nosi bardzo dluga kite i jej ladnie

                  >I pisalas ze lubisz sie krzykliwie ubierac poza praca, wiec jak to ma wygladac - wlosy pensjonarki i torebka z papuga?

                  nikt nie stwierdza ze wygladam nietypowo jakos poza tobasmile)) poza praca nosze tylko wsciekle dodatki do ubran np czerwone szpilki ciekawe buty itd. Nigdy nie nosze ubran raczej pastelowe kolory latem jednolite. Zima ciemniejsze kolory ziemi, jednolite bez napisow albo wzorow.

                  >W UK rzeczywiscie kazdy sie nosi jak chce ale zastanawiam sie jakie fryzury z takiej burzy wlosow do pasa moze nosic pracujaca matka, jakis warkocz opleciony dookola glowy bo chyba w koka sie tego nie zbierze i o ktorej trzeba wstac rano zeby to spiac?

                  zakladasz ze sa to jakies rownej dlugosci wlosy i ich dlugosc opisywana przez ciebie brzmi ze sa za tylek. One sa regularnie cieniowane na calej dlugosci. Najkrotsze sa dlugosci do karku, najdluzsze sa praktycznie do talii/pasa



                  Nosze kok spiekty skretkami klamrami albo bun ( nie wiem jak to sie nazywa po polsku nawiniete na takie cos)

                  warkocz? chyba do spania tylko, i nie, nie jestem byla premier Ukrainy i nie nosze slimaczyc warkoczowych ha ha

                  Spiecie to kwestia praktyki dla mnie ok 1 min. Czesanie trwa dluzej bo i 3 -4 min.

                  • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:03
                    Nie pisalam o krotkich ale generalnie zasada jeste taka ze im wiecej w kalendarzu tm krotsze wlosy bo wlosy tez sie zmieniaja i sa inne niz w mlodosci. Dziwie mnie jescze ze chce ci sie tak od praktycznej strony, z wloskow do lopatek te same fryzury zrobisz a ile masz mniej do obslugiwania, mycia, suszenia i fryzjer tez nie ucieka z krzykiem itp
                    • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:07
                      no przeciez napisalam ci ze sa cieniowane. Do pasa jest tylko troche wlosow z tylu. Z przodu sa do ramion, potem na tym jest czesc do lopatek pod nia ta do pasa. Wiesz co znacza chyba wlosy cieniowane? Po angielsku layered.

                      Ja nie mam wlosow jednej dlugosci przeciez.
                      • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:25
                        No al Berga stwiedzila ze staromodne wiec slowo przeciwko slowu
                        • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:34
                          i sama jest staromodna majac dlugie wlosy zatem. Poza tym skoro uwazasz ze bergamocia to wyroczniasmile))
                          • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:10
                            Jaka wyrocznia
                            Po prostu mi takie włosy absolutnie nue pasują do ciebie a Berga była u ciebie w domu, tak ?
                            • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 15:05
                              taa Berga nawet ze mna spi ha ha...
                              skad ty masz takie pomysly?

                              >Po prostu mi takie włosy absolutnie nue pasują do ciebie

                              mysle jednak ze mnie osobiscie nie znaszsmile





                    • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:13
                      > ale generalnie zasada jeste taka ze im wiecej w kalendarzu tm krotsze wlosy bo wlosy tez sie zmieniaja i sa inne niz w mlodosci.

                      to jakies cudaczne myslenie. Ja uwazam ze zasada jest taka jaka dyktuje ci ksztalt glowy i to jak wygladaja twoje wlosy oraz ich relacja do starzenia sie twarzy.
                      Sa zapewne ludzie ktorzy majac podluzna twarz i mase zmarszczek wygladaja z wiekiem gorzej w dlugich

                      ale jest i wiele takich ktorzy nie.
                      • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:15
                        tu sobie popatrz

                        www.google.co.uk/search?safe=active&rlz=1C1QJDB_enGB702GB702&biw=2318&bih=867&tbm=isch&sa=1&ei=lLwzWv65CMLLgAan-764Bw&q=famous+actresses++40%2Bwith+long+hair&oq=famous+actresses++40%2Bwith+long+hair&gs_l=psy-ab.3...4024.5336.0.6012.4.4.0.0.0.0.149.345.3j1.4.0....0...1c.1.64.psy-ab..0.0.0....0.U9vYN7LwEME

                        wszystkie to ryczace 40tski


                        i nie, nie kazda ma dopinki. Ludzie maja rozne wlosy i rozne zeby, paznokcie itd.
                        • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:22
                          Tutaj jest porownanie z naturalnym wygladem, przed wypindrzeniem 12 godzinnym, ty czszesz sie 4 minuty wiec efekt jest bliszy raczej temu pierwszemu zdjeciu, ciezko na codzine wygladac jak na czerwonym dywanie

                          images.complex.com/complex/image/upload/t_article_image/y7pca44qp1zzytprvej9.jpg
                          • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:36
                            asma, masz racje kazda 40tka powinna sciac wlosy i wlozyc czepiec a ty masz najpiekniejsze wlosy na swiecie bo krotkie ahahahah
                            • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:09
                              Ja nie mam krótkich
                              Choć przy włosach do pasa to one sa moze i krótkie smile
                          • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:39
                            no ale Pam ma bardzo bardzo mocno rozjasnione wlosy wrecz zolte od tego, za mocno. chyba jakas platyna czy cos. Ja robie 2 tony jasniejsze od oryginalnego ( chociaz pewnie teraz to juz i siwe jakies tu sa). sredni blond. poprawisz ematce cienie pod oczyma i rozjasnisz zdjecie to potem mi platyne wmawialy cale pokolenia haha. Wkleilam juz tu kiedys, byla odnoga watku o moich klakach nawet, nie nudz. Jest tez moje zdjecie z przeszlosci i jaki mialam oryginalny kolor wiele lat temu
                            • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:08
                              No to daj te zdjęcia bo ja nie widziałam
                              • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:12
                                no jest w profilu. A nie wiem czy wiesz zamykaja teraz te profile
                                • anberte1 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 14:31
                                  ale co to oznacza ze zamykaja? nie bedzie mozna wysylac priv info?
                                  • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 15:06
                                    no dostalam emaila ze ludzie.gazeta.pl zamykaja

                                    Nie sadze by to dotyczylo funkcji email i forum

                                    Byl to taki email:

                                    itamy.

                                    Po dwunastu latach istnienia serwisu ludzie.gazeta.pl z dniem 15.01.2018 kończymy jego działanie.

                                    Zakończenie działalności oznacza zablokowanie możliwości dodawania nowych zdjęć i usunięcie wszystkich dotychczasowych treści (opisu, zdjęć, wiadomości prywatnych).
                                    Do 15 stycznia 2018 możesz pobrać znajdujące się na Twoim profilu zdjęcia.
                                    Po tym czasie serwis będzie niedostępny.



                                    Działając w imieniu i na rzecz Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, wypowiadam umowę na świadczenie usługi Profil, o której mowa w par. 8 Regulaminu Użytkownika Serwisów Internetowych Agory, ze skutkiem na dzień 15 stycznia 2018. Wypowiedzenie następuje z powodu planowanego zakończenia działalności Agora S.A. w zakresie udostępniania usługi Profile w serwisach.


                                    Paweł Wujec.

                                    Mail został wysłany do Ciebie automatycznie, ponieważ masz aktywną usługę Profil w serwisie Gazeta.pl
            • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:22
              Tu się zgodzę z sama. Ale co się dziwisz - jest w Anglii tam jest albo awangarda albo staromodny styl. Napisałam kiedyś princess ze nie nosi się takiego blondu jako ma to się obraziła. Wystrój domu tez ma mało współczesny. Taki styl princess.
              • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:24
                * z asma
              • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:52
                bergamocia, na temat mojego blondu juz byla tu dyskusja na forum juz i komus zdjecie wyslalam i stwierdzil ze to ciemny blond... nudzisz znow o tym zdjeciu celowo rozjasnionym
                • asmarabis Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:59
                  Tak czy tak princess jak farbujesz na blondy to nie wyobrazam sobie w jakim stanie sa te wlosy, bo farby blond bardzo niszcza i wazne jest zeby takie wlosy regularnie podcinac.
                  A stosujesz podobno kosmetyki Ziaji wiec one na 100 % wlosow nie podratuja
                  • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 13:02
                    od chyba 30 lat farbuje tylko u nasady wlosow.

                    asma miesza ci sie, a skad wg ciebie ja mam brac te kosmetyki Ziaji tutaj? nie stosuje ich bo ich tu nie ma. Znowu cos tworzysz.Slyszalam ze sa dobre na forum. To co mowilam ze stosuje to mydlo babci Agafii ktore z Polski przywloklam i to Ruskim mydlem bylas oburzona ze powinnam chyba mydlo nie wiem LV stosowac czy cos ha ha
    • 89mumin Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 00:58
      Boże broń - liczba zabiegów chirurgicznych wyznacznikiem kobiecości?

      Rano biorę prysznic, myję i suszę włosy, nakładam wszelkie kremy, balsamy itd. Zajmuje mi to potwornie dużo czasu, ale ratuje życie, bo jakbym wyszła z domu pół godziny po pobudce i łaziła taka nieprzytomna po ulicach, to mogłoby to się źle skończyć dla mojego zdrowia/życia.

      Natomiast z niepielęgnacyjnych rzeczy "kobiecych", to tylko puder, szminka i perfumy (unisex albo męskie, więc może nie powinnam wspominać). Żadnych sztucznych paznokci, rzęs czy bóg wie czego.

      Uważam się za kobiecą.
      • nolus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 01:13
        89mumin napisała:

        > Boże broń - liczba zabiegów chirurgicznych wyznacznikiem kobiecości?

        Takie stwierdzenie nigdzie nie padło.


        > Rano biorę prysznic, myję i suszę włosy, nakładam wszelkie kremy, balsamy itd.
        > Zajmuje mi to potwornie dużo czasu, ale ratuje życie, bo jakbym wyszła z domu p
        > ół godziny po pobudce i łaziła taka nieprzytomna po ulicach, to mogłoby to się
        > źle skończyć dla mojego zdrowia/życia.

        W sumie mogłabym powiedzieć podobnie, chociaż moja poranna pielęgnacja jest trochę ograniczona mimo wszystko. X lat temu kiedy zaczynałam pierwszą poważną pracę, która zaczynała się o godz. 8 (o Boże) i była niepisana zasada, że to ja otwieram biuro, wstawałam o 7 rano i w niecałe pół godziny potrafiłam wziąć szybki prysznic, umyć włosy, wysuszyć te włosy (długość do ramion) i jeszcze zrobić makijaż.Czasem zdarzyło mi się jeszcze przeprasować jakiś fragment ubioru.Przez moment pracowałam wtedy jeszcze z dziewczyną, trochę starszą ode mnie, która piastowała tam stanowisko dłużej, a potem to ja to stanowisko przejęłam.Laska przychodziła bez makijażu i makijaż robiła sobie w pracy. Po prostu te 10 minut od rozpoczęcia pracy wykorzystywała na wyjście do kibla z kosmetyczką i robienie sobie make - upu. Nasza koordynatorka tego nie znosiła - w sumie nie dziwię się jej. Ona zazwyczaj przyjeżdżała ciut później, bo albo odwoziła dzieciaka do szkoły albo już załatwiała jakieś firmowe sprawy i kiedy wchodziła do biura najwcześniej ten kwadrans po 8 i w pokoju nikogo nie było, to rozwiązaniem "zgadywanki", kto jest w tej chwili w za uchylonymi drzwiami łazienki dawał drażniący zapach lakieru do paznokci. Bo ja zazwyczaj myłam kubek/kubki do porannej kawy z expresu a koleżanka malowała paznokcie.

        Dzisiaj nie jestem w stanie wyszykować się nigdzie w pół godziny...W sensie do sklepu po drugiej strony ulicy, to wiadomo. Ale poza nim to niespecjalnie.I nie chodzi za bardzo o to, że pindrzę się więcej niż kiedyś.
        • 89mumin Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 00:53
          W życiu, ja rano mało co widzę i zdecydowanie tak szybko się nie ruszam smile
          • rosapulchra-0 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 06:38
            smile
        • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 10:41
          tak to jest dobre video. Nie raz sobie je przypominam jak nakladam cos na pysk ha ha...
          • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:28
            Pysk to ma pies wink
            • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 15.12.17, 12:41
              zapewne wiec jestem pekinczykiem wg tej klasyfikacji
    • aurinko Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 01:33
      A ja nie jestem kobietą bo nie lubię robić zakupów wink
      • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:37
        ooo to ja tez nie. wszystko robie w necie by bylo jak najszybciej
    • simply_z Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 01:56
      Wyobrażacie sobie, że jakiś mężczyzna zakłada wątek..jestem niemęski? big_grin
      • nolus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 02:17
        simply_z napisała:

        > Wyobrażacie sobie, że jakiś mężczyzna zakłada wątek..jestem niemęski? big_grin

        To niespotykane w przyrodzie, ale z drugiej strony...wątki Józki i jego posty są same w sobie - wiadomo jakie.
      • amsterdama Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:41
        Zakładanie takich wątków jest niemęskie. Za to jest bardzo kobiece smile
    • anika772 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 06:41
      A co ma wspólnego z kobiecością ta cała litania?
      • bazia8 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 07:00
        Nic, ale autorka chce być w centrum zainteresowania.
      • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:35
        Chodzi o policytowanie się czego NIE robimy dla urody....
        • princesswhitewolf Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:43
          a po co ci taka licytacja, co ma byc jej wynikiem? Wyscigi ktora jest najwiekszym luzakiem, ktora jest najbardziej "kobieca" mimo braku zabiegow czy ktora jest najbardziej zaniedbana czy co?
        • anika772 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 14:19
          Aaaa, licytacja. To ja odpadam, wielu rzeczy nie robię, ale też wiele robię. Robię co mogęwink
    • iza.753 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 07:29
      Przykro mi, ale jak nakładasz farbę i hybrydę to nie jesteś aż taką naturalną pięknością za jaką chciałabyś uchodzić w tym wątku smile
      • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:31
        Nie jestem pięknościa, za to naturalną owszem, bo gdy mam wolne nie maluję się w ogóle i mogę tak wyjść z domu.
        • livia.kalina Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 15:23
          A ktokolwiek nie może wyjść z domu bez malowania się?
    • alpepe Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 07:41
      Ja niby też, tzn. nie mam genu kobiecości, jak to zwykł był określać mój mąż, nie służę, mam własne zdanie, co do pielęgnacji, nie chodzę do fryzjera, do kosmetyczki, nie mam hybrydy, może raz na miesiąc pomaluję rzęsy, ale generalnie chodzę bez makijażu. Ostatnio jednak spotkała mnie taka sytuacja: jeden Arab chce, by go wpuścić do kolejki przed siebie, kaufland, bo on ma jedną wódkę i kilka drinków, ja na to, ok. On wpuszcza kumpla i nagle przede mną pokaźna kolekcja. Arab z arabskim kumplem stwierdzili, że mają masę czasu i oglądają papierosy przy niezajętej kasie. Kasjer nie wie, co robić, ja przesuwam towary Arabów za swoje, oni wściekli, ten, którego wpuściłam, próbuje się awanturować i nagle zaczyna mi się przypatrywać i mówi: ej, jesteś piękną kobietą, ale to, co zrobiłaś, to brak respektu. Wgapia się jak sroka w kość i nagle próbuje się ze mną umawiać, powtarza tylko, jaka jestem piękna, ale mam zły charakter.
      Tak, że ten.
      • konwalka Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:00
        Uuuuuu, ale go podkrecilas big_grin taka nieulegla, taka inna, takie ZUOOOOO big_grin. Dobre big_grin
    • saszanasza Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 07:51
      Proszę cię, ja fryzjera odwiedzam raz na pół roku, chociaż planuję zredukować ten czas do 3 miesięcy. Malowanie zajmuje mi, co najwyżej 10 minut, włosów codziennie również nie myje, chociaż siłownia "wymusza" na mnie mycie co najmniej 3 razy w tygodniu. Nie maluję się codziennie (siłownia), po domu również nie chodę umalowana. Na hybrydę chodzę 1-2 razy w roku. W tym roku byłam 3 razy i od trzech miesięcy "leczę" stan swojej płytki po hybrydziesad Nie jestem w stanie zapuścić ich ponad koniuszek palca, tak się łamiąsad
      Nie chodzę na zabiegi medycyny estetycznej, nie miałam operacji plastycznych. Mam 42 lata i generalnie nie uważam się za zaniedbaną czy mało kobiecą.
    • kiddy Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:38
      Jesteś mną? 😉
      Włosy myję codziennie, bo niestety muszę. Szlag mnie trafia, bo suszę pół godziny, a one ciągle niedosuszone.
      Mój makijaż to tusz do rzęs. Kredki do oczu i podkładu z pudrem używam tylko na wyjścia. Nie lubię mieć na twarzy kolorówki.
      Od września na półce leży voucher na pedicure i manicure. Skorzystam w końcu, bo chcę chodzić regularnie co miesiąc, ale ja po prostu nie lubię, jak dotyka mnie ktoś obcy. To dla mnie stres.
      Fryzjera mam od lat stałego, nie farbuję włosów, mam ładny swój kolor, siwizny jeszcze nie widać. Mam ustawioną w telefonie przypominajkę, żeby chodzić co dwa miesiące, ale zwykle jestem u niego co 3-4. Traktuję to jak wizytę u dentysty 😉.
      Nie lubię perfum na sobie, mam jedną wodę, której używam od lat i tylko ona mi nie przeszkadza. Bardzo lubię zapachy, ale na kimś. Mam węch ogara, po ciąży to już w ogóle wywęszę wszystko i wszędzie, to chyba dlatego.
    • beaucouptrop Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:51
      Zadzroszcze nadmiaru wolnego czasu, bo trzeba go duzo posiadac, zeby miec tak glebokie przemysleniawink Przepraszam, za zlosliwosci z rana, ale ja Ci autentycznie zazdroszcze. Chetnie teraz zamiast biec do fabryki posiedzialabym sobie w fotelu z kawa rozmyslajac nad takimi i innymi kwestiami. A i udekorowalabym swiatecznie dom, ale niestety office calling wink
    • milva24 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:51
      Ja jestem kobieca bo jestem kobietą. Co nie zmienia faktu, że:
      -nie chodzę do fryzjera, nie farbuję, nie układam włosów.
      - nie maluję się na codzień wcale
      - paznokcie mam krótko obcięte
      - kremów i perfum na codzień używam oszczędnie.
    • an.16 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 08:54
      Włosy myje co drugi dzień wieczorem. Nie suszę ani nawet nie rozczesuję. Farbuję sama, bo u fryzjera za długo to trwa i za drogo kosztuje. Podcinam co jakieś 2-3 miesiące. Nie znoszę pomalowanych paznokci u rąk, maluje (kosmetyczka) u stóp w sezonie. Nigdy nie robię hybrydy. Nie używam podkładu ani różu. Puder mineralny, kredka, cień, mascara i szminka. W ogóle nie zastanawiam się nad własną kobiecością. Nie mogę zmusić się do myślenia o ubraniu dzień przed, choć chciałabym.
    • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:35
      Jestem kobieca, bo dla mnie kobiecość to po prostu bycie kobietą - jestem nią niezależnie od stroju, sytuacji i akcesoriów.
      - mam długie włosy, do fryzjera chodzę dwa razy w roku na podcięcie końcówek, częstsze wizyty kończyły się zwykle pomysłami, których żałowałam. Myję, jak jest potrzeba - czasem codziennie, czasem po trzech dniach, nakładam odżywkę, bo się lepiej rozczesują. Nie suszę, schną same, nie modeluję, bo moje włosy są niemodelowalne - sztywne i śliskie.
      - o chirurgu plastycznym marzyłam jako nastolatka, potem mi przeszło
      - maluję się bardzo rzadko, ale teraz używam tej słynnej odżywki do rzęs i do brwi i czekam na efekty smile
      - uwielbiam perfumy i żałuję, że mnie mam kasy na takie, które mi się bardzo podobają
      - kiedyś lubiłam się nacierać pachnącymi balsamami, teraz mnie irytują, mam wrażenie, że kleję się i jestem brudna

      Tyle, że to wszystko co opisujesz to żadna kobiecość tylko po prostu marketing mający na celu wyciągnięcie od nas kasy pod pretekstem, że "musisz".
      '
      • bergamotka77 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 12:59
        Doskonale to ujęłas gluten. Chodzi o to ze wiele potrzeb i rytuałów pielęgnacji jest sztucznie kreowanych przez koncerny farmaceutyczne. Ja jestem dość odporna na ich zaloty. Oczywiście kobiecość powinna w tym wątku być wzięta w cudzysłów. Byłam tez ciekawa waszych zwyczajów urodowych. Z wiekiem odkrywam ze mniej znaczy lepiej, oczywiście nie dotyczy to pielęgnacji. Ja pochodzę z rodziny w której kobiety się mało pacykowaly i "fiokowaly" ale i tak wyglądaly młodzieńczo. Może wierzę w te swoje geny? Choć pod oczami robią mi się już cienie i opuchnięcia- zarówno gdy śpię za krótko jak i za długo wink
    • loganberry Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:37
      Ja mam tylko taką refleksję, że przeciętny poziom wylaszczenia ostatnio baaardzo wzrósł, a ja nie nadążam i tym samym z urodowej średniej krajowej spadłam na szary koniec big_grin
      Zdaję sobie sprawę, że po prostu się starzeję wink ale mówię o +/- rówieśnicach - rodzina, praca, otoczenie. Ja się starzeję, a one w ostatnich latach naprawdę pięknieją w oczach.
      Zasadniczo nie zamierzam nic z tym robić, bo niestety jestem leniwa i bardziej cenię sobie czas i wygodę od wyglądu, nie spędza mi to na co dzień snu z powiek, ale jak się zastanowić np. przy okazji takiego wątku, to w sumie smutne tongue_out
      Natomiast nie nazwałabym tego “niekobiecością”, no już bez przesady.
      • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:46
        Po prostu dużo Ukrainek przyjechało smile
        • loganberry Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 12:43
          Haha big_grin Ale to często te same babki, które od zawsze ze mną siedziały w tej średniej krajowej, a czasem znacznie ją zaniżały tongue_out A teraz laski, że hej. I z tego co opowiadają (rodzina, koleżanki, wiadomo że np. sąsiadek w spożywczaku nie pytam), to wcale wiele nie trzeba. Są sklepy internetowe z kosmetykami i sprzętem, masa rzeczy za które kiedyś płaciło się słono u kosmetyczki, więc mało kto je robił, jest dostępna tanio do zrobienia w domu, nawet te sztuczne rzęsy czy włosy to nie są jakieś koszmarne wydatki. Kwestia poszperania w necie (blogi, kanały na yt - wiedza leży na ulicy), samozaparcia i jakiegoś drygu, którego mi brakuje. Life, jakby powiedziała Biscotti wink
    • lady-z-gaga Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 09:50
      Pasjonujące. Dawno nie było.
      • lalkaika Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 11:38
        taa dech zapiera /breathtaking. Masz wypieki ?
        • lady-z-gaga Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 13:04
          nie mogę się doczekać drugiego odcinka big_grin
          • black_magic_women Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 17:13
            lady-z-gaga napisała:

            > nie mogę się doczekać drugiego odcinka big_grin


            Drugi odcinek- coś w stylu "chyba jestem facetem, bo nie dogaduje się z kobietami, nigdy się nie odchudzam, nie zajmuje się takimi przyziemnymi rzeczami jak święta etc... "
    • mikams75 Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 11:13
      tez tak mam a nawet "gorzej", bo nie robie hybrydy i do fryzjera tez tak czesto nie chadzam. W ogol nie lubie jak obce osoby mnie dotykaja, wiec zawsze czuje sie niekomfortowo podczas wszelkich zabiegow, wiec unikam. Do kosmetyczki nie chodze. Kosmetyki - ok. kremy, olejki bardzo chetnie ale kosmetyki kolorowe to juz minimalnie. Ubieram sie tez niekobieco.
      I dobrze mi z tym big_grin
    • lalkaika Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 11:37
      a kiedy niby masz modelowac te wlosy jak trzeba nabijac durnych postow na forum emama..i tak trzymaj smile ja lubie do samotnego obiadu poczytac.
      • homohominilupus Re: Jestem niekobieca 14.12.17, 13:11
        zaraz Ci Berga wyjedzie, że jak jadasz obiady w samotności, to jesteś patologią, i że Ci współczuje, nie to, co ona i jej cudowna rodzina ze wspaniałą, ciepłą atmosferą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka