Bo:
- nie myje codziennie i nie modeluje włosów. Gdybym miała codziennie myć włosy zwariowalabym - dla mnie co 3 dni to sukces

Mam dlugie włosy i geste więc samo suszenie zimą to dobre 20 minut ( i zwykle nie sa idealnie suche) więc z prysznicem robi się ponad pół godziny, której rano nie mam na zbyciu bo zawsze wstaję w ostatniej chwili i pędzę zawieźć dzieci do szkoły najpierw.
- Nigdzie nie szykuje się dlugo i zawsze jestem gotowa PRZED mężem - plus nienawidzę wcześnie wstawać, zwłaszcza zimą więc szykuje ubranie dzień wcześniej i w pół godziny od wstania wychodzę z domu

- Co do rytuałów - nie jestem chyba typową kobietą bo używam mało kosmetyków i nie korzystam z zabiegów pielegnujacych urodę. Chodzę na hybryde, ale często robię przerwy. Nie mam sztucznych rzęs, ust, policzków czy naciagnietych oczu. W życiu nie byłam u chirurga plastycznego.
- Co dwa miesiące odwiedzam fryzjera na kolor i podcięcie włosów i tyle. Moje codzienne zabiegi to umycie się pod prysznicem, co trzy dni suszenie włosów, użycie kremu, różu w kremie, odrobiny podkładu, czasem maskary albo szminki i perfum.Tyle

A jak jest u was?