Dodaj do ulubionych

pierscionek z obozu

12.01.18, 14:51
Czesc mojej rodziny zostala zamordowana w obozach. Z Czerwonego Krzyza w bad Arolsen dostalam sporo kopii dokumentow oraz zloty pierscionek, ktory zarekwirowano mojej cioci i ktorego z wiadomych powodow nigdy nie odebrala. Traktuje jak relikwie. Ale chcialabym go nosic. Nie ma on niestety oczka. A miejsce na oczko jest dosc duze i chyba wypadalo by go jakos wypelnic. Od paru lat zastanawiam sie czym / jakim kruszcem wypelnic do oczko, zeby bylo symboliczne i wazne. Czy mialbyscie jakis pomysl?
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 14:53
      A co konkretnie byś chciała, aby symbolizowało?
      • milamala Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 14:56
        butch_cassidy napisała:

        > A co konkretnie byś chciała, aby symbolizowało?

        Wlasnie nie mam pomyslu, dlatego piersionek lezy nieuzywany. Po prostu mam niejasne przeczucie, ze to wazny piersionek i chcialabym go potraktowac jakos specjalnie i nic mi na ta specjalnosc do glowy nie przychodzi. Pomyslalam, ze moze ktos bedac obiektywnym moze jakos trzezwiej na to spojrzec niz ja.
        • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:03
          Obiektywnym może się wydawać, że pasowałoby tu coś, co symbolizuje zagładę, śmierć ... Nie jestem tylko pewna, czy chciałabym nosić taki symbol na palcu. Memento mori co prawda, ale bez przesady.
          • anika772 Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:05
            A jeszcze tak sobie myślę... Nie myślałaś o jakimś grawerze? Np. imię cioci z datą urodzenia i śmierci (jeśli jest znana).
            • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 14:55
              anika772 napisała:

              > A jeszcze tak sobie myślę... Nie myślałaś o jakimś grawerze? Np. imię cioci z d
              > atą urodzenia i śmierci (jeśli jest znana).

              Wolalabym nie ingerowac w sam pierscionek, prawde mowiac nawet go nie wyczyscilam, zostal tak jaki jej zostal odebrany.
          • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 14:54
            butch_cassidy napisała:

            > Obiektywnym może się wydawać, że pasowałoby tu coś, co symbolizuje zagładę, śmi
            > erć ... Nie jestem tylko pewna, czy chciałabym nosić taki symbol na palcu. Meme
            > nto mori co prawda, ale bez przesady.

            Wlasnie ja chyba tez nie raczej chodzi mi o cos w stylu pamieci o jej (ich, bo to cala rodzina) istnieniu.
    • anika772 Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 14:59
      Nie znam symboliki kamieni... Sama pewnie wybrałabym szmaragd, z banalnych powodów- szalenie mi się podoba i pasuje do oczu. Tylko jeśli miejsce na oczko jest duże, to może to być bardzo kosztowna sprawa.
    • turzyca Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:08
      Emaliowana plakietka, robiona na zamówienie, z czymś co symbolizuje życie wieczne lub odrodzenie, sięgnij po leksykon ikonografii/symboliki. Plakietka wyraźnie nowoczesna, żeby skontrastować i podkreślić, że to nie oryginalne wypełnienie. Może nie emalia a żywica?
      • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:11
        Fajny pomysł, ale ja bym np. widziała miedź, nie emalię.
        • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:16
          Doprecyzuję, że widziałabym tę plakietkę nie w formie oczka, a prostokąta jakoś wpasowanego sprytnie w ramę oczka, tak żeby trochę wystawał. Tylko to chyba zadanie dla plastyka, jeśli chodzi o projekt.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 14:57
        turzyca napisała:

        > Emaliowana plakietka, robiona na zamówienie, z czymś co symbolizuje życie wiecz
        > ne lub odrodzenie.

        O wlasnie, cos w stulu symbolizujacym odrodzenie niz upamietnienie smierci. Cos bardziej pozytywnego.
    • berdebul Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:13
      Jeżeli nie znasz oryginalnego wypełnienia, może emaliowane oczko z symbolem pokoju/życia/wolności.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 14:58
        berdebul napisała:

        > Jeżeli nie znasz oryginalnego wypełnienia, może emaliowane oczko z symbolem pok
        > oju/życia/wolności.

        Nie znam, to dobry pomysl, emaliowane oczko. Nie chce zeby to bylo bardzo drogie, nie ze wzgledu na cene, tylko po pierwsze nie pasuje mi cos co jest kosztowne do czegos co ma zopelnie inny wymiar dla mnie.
    • vi_san Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 15:17
      1. wiele zależy od, brutalnie mówiąc, sytuacji finansowej. Bo piszesz, że oczko spore - brylant tej wielkości zapewne kosztowałby poza granicami możliwości...
      2. A co do symboliki... Może być hematyt lub gagat - któraś z odmian czarnych kamieni jubilerskich. Może być ulubiony kamień kogoś z utraconych przez ciebie bliskich [niekoniecznie z tych, którzy zginęli w obozie, symbolika i tak pozostanie]. Możesz wybrać rubin - czerwony jak krew, którą przelano. Szmaragd - zielony, kolor nadziei. Możesz ulubiony kamień swojego dziecka - symbol ciągłości i związku przeszłości z przyszłością.
      3. Możesz też uznać, że fakt ocalenia wspomnianego pierścionka jest symboliczny już sam w sobie i oczko wybrać w kolorze pasującym do twojej urody, pozostałej biżuterii, albo po prostu lubianym przez ciebie.
      • dziennik-niecodziennik Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 16:11
        'zalobne' sa tez agaty i opale.
        • verdana Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 16:26
          A jakie było oryginalne oczko? Dla mnie próba zrobienia z pierścionka symbolu "na siłę", kiedy nie ma pomysłu na to, co ma właściwie symbolizować jest trochę alibi, aby móc zacząć nosić pierścionek. Dla mnie najlepszym pomysłem byłoby przywrócenie pierścionkowi pierwotnego wyglądu. Wtedy upamiętniałby ciotkę, coś, co miała naprawdę.
          • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 16:32
            verdana napisała:
            >kiedy nie ma pomysłu na to, co ma właściwie symbolizować
            Też mnie to zaskoczyło. Można jeszcze zawsze poczekać, aż stosunek do takiego pierścionka się wykrystalizuje. Już tu widać, jak bardzo różne mogą być interpretacje, a w końcu człowiek ma to nosić...

            Napisy modne ostatnio. Można zrobić np. HOPE w poprzek miejsca po oczku... Tylko jakie by to miało znaczenie dla noszącej?
            • issa-a Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 03:38
              >Można zrobić np. HOPE w poprzek miejsca po oczku...

              infantylne troche...dobre dla nastolatki. Sama mam taką obraczkę, zrobioną "na kanwie" nastoletnich uniesień. U mnie to "incedo per ignes", wow...
              Autorce wątku polecam isc do jubilera, po prostu. Podpowie co mozna zrobic.
              Inna sprawa, iż akurat nie uważam, że należy gloryfikowac dramatyczne przeżycia bliskich. Naprawde. Zawsze cos tam przenosi sie do nas, naszego teraźniejszego zycia. Po co ci to? (w sensie autorce).
              I jestem przeciwna wtłaczniu tego rodzaju tragicznych "symboli", w nasze życia.
              Właśnie niedawno zdjelam ze sciany zdjecia moich bliskich (moich najblizszych a nie jakichs anonimowych przodkow), którzy zmarli po ciezkich osobistych przeżyciach, bo jakos źle mi sie wiodło przy tych zdjeciach.
              I juz tylko 2 miesiace wystarczyly żeby ta "ciężka energia" odeszła, jest lepiej.
              Ja tez mam pierścionek zaręczynowy mojej niezyjacej ciotki. Odpowiedni rozmiar dla mnie, pierścionek delikatny, uniwersalny, mogłabym nosic. Pare razy przymierzałam ale jakoś nigdy go nie załżyłam na dłużej, zawsze cos mnie powstrzymuje przed tym. Myslę (teraz), że to pierścionek mojej ciotki, nie mój, nie dla mnie. Po prostu.
              • butch_cassidy Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 14:23
                Akurat lubię taki "infantylizm". Przesadna dorosłość jest nudna tongue_out

                A z resztą Twojej wypowiedzi się całkowicie zgadzam smile
          • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:17
            verdana napisała:

            > A jakie było oryginalne oczko? Dla mnie próba zrobienia z pierścionka symbolu "
            > na siłę", kiedy nie ma pomysłu na to, co ma właściwie symbolizować jest trochę
            > alibi, aby móc zacząć nosić pierścionek. Dla mnie najlepszym pomysłem byłoby p
            > rzywrócenie pierścionkowi pierwotnego wyglądu. Wtedy upamiętniałby ciotkę, coś,
            > co miała naprawdę.

            Nie wiem jakie bylo oryginalne oczko.
            Nie mam pomyslu (choc dzieki forumkom zaczyna mi sie klarowac) na symbolike, ale zarzutu, ze szukam alibi aby moc zaczac nosic piersionek - nie rozumie. Napisalam, ze po latach chce wlasnie nosic ten pierscionek. Odczuwam potrzebe jego noszenia i nie widze w tym nic niestosownego.
            • verdana Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 17:25
              Ja też nie. Ale gdybyś nie widziała nic kompletnie niestosownego, to zastanawiałabyś się, jakie oczko najbardziej Ci sie podoba, albo najbardziej pasuje do pierścionka. Potrzeba "upamiętnienia" oznacza, że uważasz, ze tego pierścionka nie da sie nosić ot tak, jak każdy inny.
              • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 22:43
                verdana napisała:

                > Ja też nie. Ale gdybyś nie widziała nic kompletnie niestosownego, to zastanawia
                > łabyś się, jakie oczko najbardziej Ci sie podoba, albo najbardziej pasuje do pi
                > erścionka. Potrzeba "upamiętnienia" oznacza, że uważasz, ze tego pierścionka ni
                > e da sie nosić ot tak, jak każdy inny.

                Troche tak jest. Traktuje go inaczej niz kazdy inny.
        • ichi51e Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 16:30
          Opal to bardzo pozytywny kamien wink www.jubiler.pl/webpage/moc-kamieni-opal.html
        • vi_san Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 21:29
          Hematyt i gagat podałam przykładowo. Może tez być np czarna perła... Trochę trudno oceniać nie znając "wykroju" pierścionka, temu np perłę pominęłam - bo nie do każdego kształtu "koszyczka" się nadaje. Ogólnie trudno jest "wyrazić symbolikę" gdy właścicielka pierścionka tak nieprecyzyjnie pisze... Że chce owo cacko zacząć nosić, że w tym celu musi je "odrestaurować" - zrozumiałe. Ale chce, by pierścionek "zachował jakąś symbolikę". No to zależy od miliona różnych spraw... smile Podałam kilka różnych rozwiązań. Zaproponowane przez dziewczyny rozwiązanie z emaliowanym napisem - nie do końca mi pasuje: po pierwsze nie wiemy czy ów pierścionczyna jest na tyle masywny by "unieść" plakietkę z napisem i nie wyglądać karykaturalnie, po drugie przy staroświeckiej oprawie nowoczesna wstawka z żywicy może po prostu wyglądać tandetnie, no i po trzecie wreszcie [to już stricte subiektywnie!] napis typu HOPE czy symbol pokoju jest zbyt oczywisty, zbyt dosłowny jak na mój gust.
          Spodobał mi się za to pomysł Verdany, żeby uzupełnić pierścionek o takie oczko, jakie miał pierwotnie - o ile wiadomo jaki kamień go zdobił. smile
          • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:19
            vi_san napisała:

            "po drugie przy staroświeckiej oprawie nowoczesna wstawka z
            > żywicy może po prostu wyglądać tandetnie"

            Dla mnie moze wygladac tandetnie bo nie o kosztownosc mi chodzi.

            no i po trzecie wreszcie [to już str
            > icte subiektywnie!] napis typu HOPE czy symbol pokoju jest zbyt oczywisty, zbyt
            > dosłowny jak na mój gust.

            Mozna cos innego napisac, chocby imiona zamordowanych.
        • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:13
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > 'zalobne' sa tez agaty i opale.

          Ladne sa, bardzo mi sie podobaja, zle wolalabym uniknac czegos typowo zalobnego.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:00
        vi_san napisała:

        > 1. wiele zależy od, brutalnie mówiąc, sytuacji finansowej. Bo piszesz, że oczko
        > spore - brylant tej wielkości zapewne kosztowałby poza granicami możliwości...

        To nie chodzi o kase, brylant klocilby mi sie nieco z tym jakie ma dla mnie znaczenie ten pierscionek, zupelnie niematarialne.

        "Możesz wybrać rubin - czerwony jak krew którą przelano"

        Robin czerwony jak krew to dobry pomysl.


        • vi_san Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 17:52
          Brylant ze względu na swoją trwałość ma też piękną symbolikę - może być odczytany, że POMIMO WSZYSTKO jesteście [wy jako rodzina] nie do zniszczenia. Że choćby cały świat przeciw wam - wy przetrwacie. I łącząc "nowy" brylant ze starą oprawką - symbolicznie łączysz przeszłość z przyszłością. smile
          Z tym, że skoro pisałaś, iż oczko pierścionka było spore - to zakup pożądanej wielkości brylantu może być... Nieco... Dyskusyjny... wink
        • memphis90 Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 18:25
          Sorry, nie kupuję tego. Znaczy się - co wetknac, żeby było tanio, a nie drogo?
          • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 22:45
            memphis90 napisała:

            > Sorry, nie kupuję tego. Znaczy się - co wetknac, żeby było tanio, a nie drogo?

            Nie trzeba nic kupowac. Nie musze sie tlumaczyc "co wetknac".
    • domowapani Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 16:28
      Dałabym rubin, bo kojarzy się z krwią, albo coś czarnego.
      • nuta15 Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 17:58
        A może szafir? Kamień nieskończoności i nieśmiertelności, sprawiedliwości i prawdy.
        • niu13 Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 18:00
          Dziurę po kamieniu wypełniłabym złotem
          • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:01
            niu13 napisał(a):

            > Dziurę po kamieniu wypełniłabym złotem

            Zloty pierscionek z dziura w zlocie, nie pasuje mi to. Wygladalby moze jak meski sygnet.
    • snakelilith Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 19:54
      Zielonym, pozytywnym kamieniem jako symbolem nadziei. Na przykład perydot. Osobiście jestem bowiem zdania, że świętuje się życie, a nie śmierć. Część twojej rodziny przeżyła, bo jesteś tego dowodem, więc nie wszystko umarło, nie wszystkich udało się zgładzić, życie jest silniejsze od morderczych ideologii i o tym powinno się przypominać.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:02
        snakelilith napisała:

        > Zielonym, pozytywnym kamieniem jako symbolem nadziei.

        Zielony to faktycznie tez dobry pomysl. Taki spokojny.
    • lati7 Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 21:03
      Ja dałabym cytryn , jest piękny! pasion.com.pl/pl/kamienie/15-cytryn
      • bi_scotti Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 21:31
        A jaki byl kamien Twojej cioci? W sensie, w jakim miesiacu sie urodzila i jaki kamien sie "przynalezy" tym, ktorzy sa z tego miesiaca? Tak jakbys zawsze obchodzila jej urodziny patrzac na pierscionek a nie skupiala na tragedii obozu/wojny/smierci. Something positive ...
        • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:04
          bi_scotti napisała:

          > A jaki byl kamien Twojej cioci? W sensie, w jakim miesiacu sie urodzila i jaki
          > kamien sie "przynalezy" tym, ktorzy sa z tego miesiaca? Tak jakbys zawsze obcho
          > dzila jej urodziny patrzac na pierscionek a nie skupiala na tragedii obozu/wojn
          > y/smierci. Something positive ...


          To tez niezly pomysl, skupiac sie na urodzinach niz na smierci. Ale chcialabym bardziej szeroko na to spojrzec, zostala zamordowana nie tylko ciocia ale cala jej rodzina. Wiec troche byloby tych kamieni.
      • capa_negra Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 21:35
        tak cytryn jest piękny
    • smoczy_plomien Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 23:17
      Może kamień od miesiąca śmierci cioci? cdn.naszyjnikimie.pl/images/products/Medalion-Rodzinny-Drzewo-Genealogiczne-z-Kamieniami_jumbo_2.jpg

      W tamtych czasach, jeśli ciocia nie pochodziła z wysokiego rodu, to w pierścionkach często był koralowiec, zielony jadeit, czasem perła. Sprawdź czy z imieniem cioci jest związany jakiś kamień.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:06
        smoczy_plomien napisała:

        > W tamtych czasach, jeśli ciocia nie pochodziła z wysokiego rodu, to w pierścion
        > kach często był koralowiec, zielony jadeit, czasem perła.

        Nie pochodzila. Nie wiem czemu ale perla mi sie kojarzy z cala moja rodzina, ojciec mi opowiadal, ze strzelal sobie jako dziecko z perel. Moze miala perle w oczku. Ale ten zielony tez do mnie przemawia pozytywnie.
    • fil.lo Re: pierscionek z obozu 12.01.18, 23:41
      A ja myślę, że sam fakt noszenia przez Ciebie tego pierścionka będzie wystarczająco symboliczny. Wypełniłabym go na Twoim miejscu takim kamieniem, jaki uznałabym, że najlepiej pasuje do jego formy lub do moich upodobań. Ewentualnie, jak już tu pisano - próbowałabym przywrócić jego pierwotny wygląd (jeśli da się go odtworzyć).
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:08
        fil.lo napisała:

        "Ewentualnie, jak
        > już tu pisano - próbowałabym przywrócić jego pierwotny wygląd (jeśli da się go
        > odtworzyć)."

        Niestety sie go nie da. Nie wiedzialam o jego istnieniu. Podejrzewam, ze nie byl jakis szczegolnie wyjatkowy. Ale to jedyne co pozostalo. Poza kamienica , ktora probuja przejac zasiedzeni lokatorzy. Ale to insza inszosc.
    • mid.week Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 08:01
      Najbardziej symboliczny jest taki właśnie pusty....
      • aqua48 Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 10:04
        Ja odziedziczyłam pierścionek po mojej Mamie, pamiętałam go z dzieciństwa, miał zielone oczko i na moje pytania co to za kamień Mama odpowiadała zawsze, że chyba malachit. Kamień po latach zmatowiał, zszarzał i gdy go odziedziczyłam postanowiłam odnowić. Jubiler powiedział, że kamień nie jest malachitem i choć można go wypolerować, to na krótko. Postanowiłam więc zastąpić go prawdziwym malachitem. Dobraliśmy piękny okaz i teraz pierścionek jest taki jaki miał zawsze być smile Noszę go z radością. Szła bym w tę stronę - by pierścionek wrócił do pierwotnego kształtu i był pamiątką dobrych lat i symbolem przetrwania rodziny.
        • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:11
          aqua48 napisała:

          "Szła bym w tę stronę - by pierścionek wrócił do pierwo
          > tnego kształtu i był pamiątką dobrych lat i symbolem przetrwania rodziny

          Nie do zrobienia. Nie wiem jak wygladal pierwotny ksztalt.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:10
        mid.week napisała:

        > Najbardziej symboliczny jest taki właśnie pusty....

        Boje sie, ze ciaglye wywolywalby pytania a moze nawet zlosliwe prostackie reakcje w stylu: co nie stac cie na kamien. A ja bym w konc wybuchla i powiedziala pare "cieplych slow" i pierscionek zamiast symbolu nadzieji stalby sie symbolem klotni i darcia kotow. Tego wolalabym uniknac.
    • jollyvonne Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 12:46
      Prochy cioci przerobione na diament bylyby symboliczne.
      • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:12
        jollyvonne napisała:

        > Prochy cioci przerobione na diament bylyby symboliczne.

        Prochy z komory gazowej? Nie wysylali ich rodzinie.
    • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 15:34
      Dziewczyny dzieki za liczne pomysly, bardzo mi rozjasnily przede wszystkim "czego ja wlasciwie chce". Juz wiem, ze nie chce upamietniania smierci tylko cos pozytywnego. Chce czegos skromnego. Mysle, nad "tabliczka z miedzi" albo zwyklym zielonym kamieniem symbolem nadzieji. Ale jesli macie wiecej pomyslow to przyjmuje z wdziecznoscia wszystko. Potrzebowalam takiej "burzy mozgow". Dzieki.
      • bi_scotti Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 18:09
        Pomyslalam jeszcze, ze moglabys zrobic sobie "pilgrimage" w okolice obozu, w ktorym zginela ciocia i znalezc gdzies na drodze kamien nieszlachetny, ktory jubiler by Ci obrobil i wstawil w pierscionek. Slad na Ziemi, slad z ziemi ... A przy okazji to by byla juz i Twoja wlasna "pamiatka". Cokolwiek nie zdecydujesz, jak juz ktos wyzej napisal, samo noszenie przez Ciebie tego pierscionka jest symbolem przetrwania, symbolem tego, ze "im" sie nie udalo zniszczyc/zgladzic wszystkich/wszystkiego. Juz w tym jest nadzieja smile
        • milamala Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 22:47
          bi_scotti napisała:

          > Pomyslalam jeszcze, ze moglabys zrobic sobie "pilgrimage" w okolice obozu, w kt
          > orym zginela ciocia i znalezc gdzies na drodze kamien nieszlachetny, ktory jubi
          > ler by Ci obrobil i wstawil w pierscionek. Slad na Ziemi, slad z ziemi ... A pr
          > zy okazji to by byla juz i Twoja wlasna "pamiatka".

          To dobre jest. Kamien z obozu. Na to bym nie wpadla.
    • stephanie.plum Re: pierscionek z obozu 13.01.18, 22:37
      sól i siarka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka