barbibarbi
04.02.18, 21:38
Dziś powiedziała, że zaoszczędziła przez rok 1000 zł, bo zwrócili jej z ogrzewania i że ona nam te 1000 zł da. Ma najniższą emeryturę, mieszka część roku sama, część z nami i dlatego jej zostaje z zaoszczędzonego ogrzewania, dlatego da nam.
Płakać mi się chce, bo ona wie, że nam niczego nie brakuje, mamy aż nadto i ona mimo wszystko chce nam dać, mimo że sama ma bardzo mało. Oczywiście powiedziałam, że absolutnie, nigdy w życiu, że może drzwi wejściowe by sobie zmieniła, może meble w kuchni itp. Kochana mama.