Dodaj do ulubionych

strach,bol,powrot do codziennosci

13.01.05, 01:22
Poł roku temu zmarł moj synek.Do dzisiaj nie wiem dlaczego?jednego dnia biega, a na drugi juz go nie ma.Caly czas mysle czy przegapilam jakis objaw choroby,czy moze gdybym nie pracowała byłoby inaczej?Boje sie bo kiedy mały umierał ja byłam w ciazy,jeszcze o tym nie wiedzac.nie chce przechodzic straty po raz drugi,a nie wie na co był chory pierworodny.za niedługo bede rodzic,nie mam odwagi wracac do pracy,mam nadzieje ze nie stane sie nadopiekuncza.
Obserwuj wątek
    • alina30 Re: strach,bol,powrot do codziennosci 13.01.05, 09:36
      Kiedy umarł (nagle) mój 3-letni Mateuszek, młodszy synek - Bartek - miał wtedy
      6 miesięcy. Siedziałam z chłopcami na ulropie wychowawczym w domu, więc miałam
      na wszystko oko, a mimo tego, nie zauważyłam choroby Mateuszka!!! Ciągle to
      sobie wyrzucam, nie potrafię się pozbyć tego ciężaru.
      Teraz mam tylko Bartka i na prawde nie jestem wobec niego nadopiekuńcza. Też mi
      się zdawało, że go nie wypuszczę z rąk i że będę biegać non-stop do lekarza,
      tak na wszelki wypadek. Nie jest tak. Wróciłam do pracy i nie chodzę do lekarza
      z każdym katarem. Tak trzeba, żeby próbować żyć normalnie.
      Jest jednak coś innego, co się we mnie zmieniło na zawsze - priorytety (te
      codzienne i te życiowe) i stosunek do czasu. Nie gonię za niczym, nie planuję
      nic na przyszłość (bliższą i dalszą), nawet nie marzę. Po prostu jestem sobie
      dla Bartka, cała. I nie obchodzą mnie inne sprawy.

      Myśl pozytywnie o nowym dziecku, ono ci się za to kiedyś odwdzięczy swoją
      bezinetersowna miłością. Życzę Ci spokoju ducha i jak najwięcej wewnętrznej
      radości.
      Pozdrawiam ciepło
      Alina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka