hedna
03.03.18, 21:51
Czuję się tak cholernie samotna w małżeństwie,tak niepotrzebna... Na przestrzeni kilku lat było różnie, było wiele rozmów,momenty,kiedy wydawało się ,że coś się zmieni.. Tyle bym chciała napisać,ale nie mogę,bo później będzie to do mnie wracało.Nie mam z kim szczerze porozmawiać,wygadać się. Starałam się,naprawdę się starałam. Kocham nasze dzieci szalenie,ciągnę to już chyba tylko dla nich.Zresztą co ja mogę zrobić?? Tusiu chory,dzieci związane z ojcem. Mam wrażenie,że straciłam w jakimś sensie te młode lata. Nie czuję się kobieco,nie czuję się ważna. Nerwy mnie wykańczają,żyć się nie chce. Piszę przez łzy.