Dodaj do ulubionych

Kto ma rację

12.03.18, 11:57
Wczoraj w okolicach 21.30 odebrałam telefon od męża mojej przyjaciółki. Szukał jej zaniepokojony, bo po tym jak wrócił ze spaceru z dziećmi nie zastał jej w domu i nie odbierała jego telefonów.
Przez godzinę zadwonił do mnie ze 4 razy, ja też zdążyłam obdzwonić kilkoro znajomych. W końcu przyjaciółka się znalazła - oddzwoniła do męża, a potem do mnie.
No i okazało się, że po południu o coś tam się poprztykali (ale nie była to jakaś wielka awantura), on poszedł z dziećmi na spacer a ona poszła pobiegać. Telefon miała gdzieś tam w plecaku czy innej kieszeni i go nie słyszała. Ponoć, takie bieganie, spacery to nie pierwszy raz - lubi takie aktywności. No a mąż po powrocie uruchomił cały świat, serio, zadzwonił nawet do byłej znajomej, takiej z którą są mega skłóceni z jakiegoś powodu.
Przyjaciółka powiedziała że w ciągu około 2 godzin jej mąż wykonał prawie 70 połączeń do niej. I stwierdziła tylko, że nie ma bata, nie da sobie wmówić winy w tej sytuacji. Owszem powinna odebrać telefon, ale nie odbierała go tylko przez 2 godziny a nie przez tydzień.

Na to mój mąż do mnie- widzisz jak się martwi - ty pewnie zadzwoniłabyś do mnie dopiero na drugi dzień albo w okolicach 3 w nocy by się upewnić czy zamierzam wrócić do domu.

I teraz, jak myślicie - kto ma rację? Mąż bo się martwił, no może trochę przesadził ze skalą martwienia się. Czy przyjaciółka twierdząc, że mąż panikuje i robi z igły widły.
Obserwuj wątek
    • pani-noc Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:01
      Mąż to agresor, który wcale się nie martwił tylko postanowił zawstydzić żonę przed znajomymi. Jego zachowanie było niedopuszczalne. On wiedział, że żona pewnie poszła pobiegać. Ty nie, więc denerwowałas się o przyjaciółkę. Bydlę, nie człowiek.
      • iwoniaw Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:06
        Myślę, że pani-noc może mieć, niestety, dużo racji. Gdyby mi mąż "zniknął" bez słowa i bym się niepokoiła, to - być może - wykonałabym nawet te 70 prób połączeń, ale na pewno nie zadzwoniłabym do połowy świata przez 2h od stracenia go z oczu. Co innego, gdyby np. nie wrócił na noc i rano dalej go nie było i ani znaku życia - ale to i tak nie dzwoniłabym po jakichś dalekich skłóconych znajomych, no bez przesady, raczej zaczęłabym od policji czy szpitali.
        • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:14
          A ja tam akurat, ze pani celowo nie odbierala, jesli juz gdybamy o ich intencjach. Jak sie wychodzi z domu wieczorem to sie wysyla sms a nie znika. Biegala i nie slyszala. Na pewno.
          • iwoniaw Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:21
            Wiele osób biega z muzyką w słuchawkach, mogła nie słyszeć. Owszem, też uważam, że mogła zostawić info, że poszła pobiegać, ale nie o tym jest wątek.
            • klerjeser Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:26
              Jak się biega w słuchawkach, to sygnał wiadomości, albo połączenia przychodzącego jest doskonale słyszalny, muzyka jest wtedy wyciszana.
              • iwoniaw Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:32
                Pod warunkiem, że ktoś tej muzyki słucha z telefonu.
                • klerjeser Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:33
                  Czyli 99%.
                  • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:47
                    klerjeser napisał(a):

                    > Czyli 99%.

                    Co 99%, slucha muzyki z telefonu ? Nic podobnego. Wiele osob biegajac slucha audiobookow. Albo muzyki, ale nie z telefonu.
                    • kk345 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:27
                      A tak z ciekawości- na czym te osoby mają audiobooki? Nie na telefonie???
                      • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:39
                        Ja nie.
                  • iwoniaw Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:42
                    Jakie 99%? Mnóstwo ludzi (w tym większość moich znajomych i ja też) do słuchania używa nie telefonu, tylko osobnego odtwarzacza mp3, na którą sobie wrzuca audiobooki czy playlisty. Skąd wytrzasnąłeś dane o "99%"?
                  • wilowka Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:10
                    jestem w 1 %? Biegam z mp3
            • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:06
              No o tym - watek jest kto ma racje. Moim zdaniem oboje nie zachowali sie ok.
            • agonyaunt Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:18
              A pan mógł otworzyć szafę i zobaczyć czy pani nie wyszła w stroju do biegania.
              • kk345 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:28
                Oczami wyobraźni ujrzałam siebie, otwierającą szafę męża i kombinującą, które z 1085665937 ciuchów do biegania zniknęły...
                • minor.revisions Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:51
                  > Oczami wyobraźni ujrzałam siebie, otwierającą szafę męża i kombinującą, które z 1085665937 ciuchów do biegania zniknęły...

                  wystarczyło popatrzeć, których butów/kurtki nie ma.
                  • drinkit Re: Kto ma rację 12.03.18, 20:31
                    ta, jasne. Większość facetów średnio kuma w czym była przed chwilą widziana żona, więc skanowanie szafy to jakiś smieszny pomysł
              • agonyaunt Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:35
                O widzę, że niżej już na to wpadłyściesmile
          • birmanski.dzwoneczek Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:28
            Na tyle na ile ją znam, to nie sądzę. To raczej typ który z chęcią wyłuszczy swoje uwagi niż strzeli focha. Czyli prędzej by odebrała by dokończyć kłótnie, niż specjalnie ignorowała.
          • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:39
            iskierka3 napisała:

            > A ja tam akurat, ze pani celowo nie odbierala, jesli juz gdybamy o ich intencja
            > ch.

            A nawet gdyby ? Poklocili sie, nie chciala z nim rozmawiac, jej prawo.

            >Jak sie wychodzi z domu wieczorem to sie wysyla sms a nie znika.

            Jest jakis przepis co do tego ? Obrazona ma swiete prawo nie chciec sie kontaktowac, przynajmniej poki nie ochlonie. On wiedzial, ze ona spaceruje lub biega czesto, nalezalo zaczac od rzutu oka na wieszak/do szafki z butami.

            Biegala i
            > nie slyszala. Na pewno.

            A czemu nie ?
            • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:08
              Temu samemu czemu on chcial ja osmieszyc przed znajomymi. Mam alergie na typy nie odbierajace telefonu bo maja focha. I milczace bo maja focha. Jesli ona miala prawo nie odbierac, on mial prawo spanikowac i zrobic afere poszukiwawcza.
              • kk345 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:30
                Nic nie uzasadnia 70 telefonów do bliższych i dalszych znajomych w dwie! godziny po potencjalnym zaginięciu. No OK, może plamy krwi uzasadniają... Pan ma co najmniej problem z kontrolą...
          • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:07
            Jezdze bez sluchawek i z wylaczonym dzwiekiem w telefonie. Jak ide na trening to trenowac a nie czytac whatsappy czy odbierac telefony. Oddzwonie jak skoncze.
      • spanish_fly Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:50
        100/100
      • 3-mamuska Re: Kto ma rację 12.03.18, 20:33
        pani-noc napisał(a):

        > Mąż to agresor, który wcale się nie martwił tylko postanowił zawstydzić żonę pr
        > zed znajomymi. Jego zachowanie było niedopuszczalne. On wiedział, że żona pewni
        > e poszła pobiegać. Ty nie, więc denerwowałas się o przyjaciółkę. Bydlę, nie czł
        > owiek.


        A skąd wiesz ze żona nie wykazuje jakis zachowań depresyjnych czy nie straszy go ze cos sobie zrobi.
        Moze cos w złości powiedziała typu bedzie ci lepiej gdyby mnie nie było itp.
        Poza tym w dzisiejszych czasach dostępu do kontaktu, to jak ktoś nie odbiera, to człowiek sie nakręca ze przeciez mogło sie cos stać.
        Tym bardziej jeśli biega po lasach/bezdrożach.
    • triss_merigold6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:02
      Przyjaciółka ma rację. Pan mąż chciał jej dać nauczkę i narobić obory przed rodziną i znajomymi.
      • shumari Re: Kto ma rację 13.03.18, 08:21
        dokładnie o tym samym pomyślałam
    • semihora Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:05
      Ematki już wystawiają chłopu walizki big_grin
      • iwoniaw Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:07
        To napisz, dlaczego Ty dla odmiany uważasz zachowanie tego męża za zrozumiałe/normalne/pożądane.
      • triss_merigold6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:10
        Powinien zostać ukarany za formę i skalę reakcji. Chciał ustawić żonę, a nie rzeczywiście się martwił.
        • capa_negra Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:47
          lubię to

          być może nawet zaczął się martwić, ale później
      • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:20
        E tam walizki.
        Kosmetyczke i telefon na 112. W psychiatryku mu ubranka dadza wink
    • e-ness Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:12
      Facetowi odjechał nie tylko peron ale i cała stacja kolejowa.
      Walizeczki wystawić albo na terapie zapisać 😜
    • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:12
      Mysle ze maz panikarz ale mial racjewink jesli panikarz to wcale niekoniecznie chcial jej cos pokazac czy ja zawstydzil tylko panikowal. Bardzo nie lubi takich akcji - wychodze niespodziewanie, jeszcze po klotni, nie pisze ze wychodze, nie daje znaku i nie odbieram telefonu. Fakt, druga polowa zdenerwowala sie moze nadmiernie.
      • triss_merigold6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:15
        To niech nie panikuje. Dorośli ludzie chyba potrafią unikać paniki i kontrolować swoje zachowania.
      • jatojagodnik Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:17
        Ale mały rzut oka do szafki na buty lub na wieszak wystarczy aby zauważyć, że nie ma butów do biegania i kurtki.
        Ewentualnie rzut oka na Endomondo/Stravę/Garmina i od razu nawet widać gdzie zaginiona małżonka się znajduje
        • klerjeser Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:27
          A dlaczego ma być widać?
          • jatojagodnik Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:09
            Skoro małżonka biegaczka, wyszła i biegała 2 godziny, to na bank miała włączony zegarek do biegania albo jakąś aplikację. I wszyscy znajomi widzą, że trenuje i gdzie jest. W każdej chwili zaglądam do Endomondo i widzę co akurat robią moi znajomi, ile już przebiegli/przejechali, na jakim skrzyżowaniu są w tej chwili.
            • klerjeser Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:20
              Myślałam, że do biegania potrzebne są nogi, dobre buty i jakiś dres, a nie aplikacja pokazująca co robią moi znajomi big_grin
            • ira_08 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:25
              Bez przesady. Biegam od kilku lat i owszem, z polarem, ale nie puszczam transmisji live 😀 Po co? Zazwyczaj jarają się tym początkujący. Nawet nie mam zadnej aplikacji.
              • jatojagodnik Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:41
                Nie ma żadnej transmisji live. Startuję trening i od ręki jestem widoczna na mapie. Nie wiem, może instalując Endo coś odhaczyłam, że to tak działa, ale tak czy inaczej jest to bardzo przydatna funkcja dla życia rodzinnego. Wielokrotnie sprawdzałam, gdzie jest facet lub syn, kiedy mogę spodziewać się ich powrotu do domu.
                • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:04
                  W Endo jest, w Stravie nie ma... na szczescie.
                • ira_08 Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:34
                  To przenisnia przeciez z ta transmisją... Ja nikogo nie sledze, mnie nikt nie sledzi, a napisalas jakby to byla oczywistosc. A po co to robic? Jak mowie, ze ide na 15 km, to wiadono, ze.wroce za jakies 1,5 godziny, jak ide na 30 to nie bedzie mnie dlugo.
                  • jatojagodnik Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:00
                    Gdy syn 15-latek jedzie na trening rowerem i ma zaplanowane 80 km, to czuje się spokojniejsza jeśli mogę co jakiś czas rzucić okiem gdzie jest. Gdy facet poszedł biegać do Kampinosu i wpakował się w jakieś bagniska bez wyjścia, to dzwonił do mnie, żeby mu pomóc wyjść, bo sam nie ogarniał mapy, a z moja pomocą i podglądem na endo udało się odnaleźć odpowiednią ścieżkę. Gdy umawia sie na bieganie ze znajomymi i nie wie czy przebiegną 10 czy 20 km, to ja mogę sprawdzić jaka trasa biegną i na tej podstawie oszacować o której wróca. Lub na treningu grupowym pojawiają się różne osoby, a grupa biegnie w tempie najwolniejszego biegacza. Lub jedzie na rower, zaplanował około 200 km, ale spękał po drodze. I dzwoni, że jest w okolicach Leszna i żeby przyjechać po niego, ale jest na jakimś polu, nie-wiadomo-gdzie. Lub złapał kapcia w środku lasu i trzeba ustalić najbliższą szosę gdzie możemy się spotkać.
                    Nie chodzi o śledzenie (no oprócz dzieciaka), a o mnóstwo sytuacji awaryjnych, w których jest potrzebne info o lokalizacji
                    • leni6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:01
                      Przekonałas mnie, jak dzieci już będą samodzielnie wychodzić to każe im tego czegoś używać.
                      • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:24
                        Whatsapp też ma jakąś opcję lokalizacji w czasie rzeczywistym. Wtedy śledzi Cię tylko ta osoba lub grupa, której na to zezwalasz.
                        Ja się cieszę, że Strava tego nie ma, bo dużo jeżdżę sama a jednego cyklistę lekkiego świra-psychofana już miałam...
                    • ira_08 Re: Kto ma rację 12.03.18, 19:34
                      >Gdy syn 15-latek jedzie na trening rowerem i ma zaplanowane 80 km, to czuje się spokojniejsza jeśli mogę co jakiś czas rzucić okiem gdzie jest.

                      Mowa o dorosłej kobiecie.

                      >Nie chodzi o śledzenie (no oprócz dzieciaka), a o mnóstwo sytuacji awaryjnych, w których jest potrzebne info o lokalizacji

                      >Gdy umawia sie na bieganie ze znajomymi i nie wie czy przebiegną 10 czy 20 km, to ja mogę sprawdzić jaka trasa biegną i na tej podstawie oszacować o której wróca.

                      A nie może puścić SMS - lecimy 20 km, będę za 2 godziny? Ludzie, którzy biegają zazwyczaj wiedzą na jak długo wychodzą.

                      Wasza sprawa ale nie pisz proszę, jakby to była oczywistość. Nie każdy biegacz ma endo, nie każdy się melduje co metr. Przypominam, że pani poszła biegać, a nie robiła 200 kilometrowej wycieczki rowerowej...
                    • stillgrey Re: Kto ma rację 13.03.18, 13:38
                      Opcję lokalizacji możecie sobie włączyć w uslugach google, to dużo wygodniejsze niż endomondo.
                • mikams75 Re: Kto ma rację 12.03.18, 20:52
                  ja jak startuje to poza mna nikt tego nie widzi, od tego sa ustawienia prywatnosci. Ja bym nie chciala, zeby mnie ktos sledzil czy jakis zbok zeby sie zaczail na mnie w lesie.
            • memphis90 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:47
              Dramat... Ja nie mam znajomych, którzy mają potrzebę obwieszczenia całemu światu gdzie są i przez jakie skrzyżowanie właśnie przejechali uncertain
            • klerjeser Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:07
              A dlaczego miała mieć włączoną aplikacje? Do biegania potrzebne są nogi.

              Co to znaczy "startować trening"? Jaki to język?
              • jatojagodnik Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:32
                Język z Endo. Wciskasz start i trening zaczyna się zapisywać. Osobiście nie znam żadnej biegającej/jeżdżącej na rowerze osoby, która nie korzysta z zegarka sportowego lub aplikacji.
                Informacja o aktualnej lokalizacji jest poboczna ale przydatna w pewnych sytuacjach, i nie ma nic wspólnego z potrzebą obwieszczanie tego komukolwiek.
                • milka_milka Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:39
                  Ale to musisz mieć znajomych z dostępem. Ja np. nie mam. Trenuję dla siebie i nikt nie sprawdza, gdzie akurat jestem.
                  • wapaha Re: Kto ma rację 12.03.18, 18:41
                    Dokładnie. Nikt obcy nie zobaczy- jeśli znajomych w aplikacji masz kilku-to MOŻE Cię zobaczyć kilka osób jeśli akurat w tym czasie wejdą w aplikację i zerkną co Ty robisz.
                    Ja też trenuję dla siebie ale zawsze z aplikacją - świetny "pamiętnik" aktywności
                • ira_08 Re: Kto ma rację 12.03.18, 19:39
                  >Język z Endo. Wciskasz start i trening zaczyna się zapisywać. Osobiście nie znam żadnej biegającej/jeżdżącej na rowerze osoby, która nie korzysta z zegarka sportowego lub aplikacji.

                  Ira, miło poznać tongue_out Zegarek mam - służy do pomiaru tempa, odległości i tętna, nie do dzielenia się ze światem wynikami.

                  >Informacja o aktualnej lokalizacji jest poboczna ale przydatna w pewnych sytuacjach, i nie ma nic wspólnego z potrzebą obwieszczanie tego komukolwiek.

                  Jak się wypuszczasz na trail w góry albo do lasu to tak. Na bieganie miejskie niekoniecznie, bo i po co? Przecież się nie zgubię, a jak coś mi się stanie, to wrócę komunikacją. Ja zazwyczaj nawet telefonu nie biorę.
                • klamkas Re: Kto ma rację 12.03.18, 20:53
                  A ja nie znam żadnej, która dodaje do endo znajomych, dzięki czemu nikt nikogo nie śledzi ;p.

                  Jak komuś działa endo, to działa mu i gps, więc sytuacje pt. "kochanie zgubiłem się w lesie" szkoda komentować. Przeszkol chłopa z zakresu czytania mapy (nie piszę tego ironicznie, skoro biega w terenie, to musi to umieć, dla własnego i współtowarzyszy bezpieczeństwa).
      • pani-noc Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:29
        > Bardzo nie lubi takich akcji - wychodze niespodziewanie, jeszcze po klotni,

        Nie lubisz i dlatego niepokoisz znajomych małżonka, bo wyszedł z domu po kłótni na 2h?
        • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:11
          Uczciwie to nigdy mi sie cos takiego nie przytrafilo. Ale gdybysmy sie rozstsli w klotni, wracam wieczorem i go nie ma oraz nie odbiera telefonu to tak zdenerwowalabym sie. Znajomych bym nie informowala zapewne. Ale nie kazdy musi sie denerwowac w taki sam sposob.
      • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:44
        iskierka3 napisała:

        > Mysle ze maz panikarz ale mial racjewink

        Wyjasnij, w czym sie przejawia ta jego racja. Zadzwonil do przyjaciolki zony, to przelkne. Po cholere dzwonil kolejne razy ? przeciez oczywiste, ze gdyby przyjaciolka sie czegos dowiedziala, oddzwonilaby do niego. Po co dzwonil do bylej znajomej, z ktora od dawna nie utrzymuja kontaktow ?
        Niech lyknie cos na uspokojenie, jak taki nerwowy.
        A imo gdyby NAPRAWDE spanikowal, obdzwanialby szpitale i policje, a nie znajomych zony.
        • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:13
          Oj, racje z usmieszkiem. Duzo bardziej wkurzajace jest zachowanie zony nie pana.
          Niekoniecznie ludzie jak spanikuja zachowuja sie racjonalnie to raz a dwa, ze co to za wstyd przed znajomymi? Bardziej przeciez wstyd dla niego niz dla niej wiec jak to mialoby byc skierowane przeciwko niej to nie wiem.
        • astrum-on-line Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:20
          tt-tka napisała:

          > Niech lyknie cos na uspokojenie, jak taki nerwowy.
          > A imo gdyby NAPRAWDE spanikowal, obdzwanialby szpitale i policje, a nie znajom
          > ych zony.

          Nie sądzę, żeby policja poważnie przyjęła zgłoszenie, że żona od dwóch godzin nie odbiera telefonu i trzeba jej szukać.
          • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:43
            astrum-on-line napisała:

            > tt-tka napisała:
            >

            > > A imo gdyby NAPRAWDE spanikowal, obdzwanialby szpitale i policje, a nie
            > znajom
            > > ych zony.
            >
            > Nie sądzę, żeby policja poważnie przyjęła zgłoszenie, że żona od dwóch godzin n
            > ie odbiera telefonu i trzeba jej szukać.

            Ale o wypadku, gdyby sie zdarzyl, wiedzieliby, prawda ?
    • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:32
      Prawie 70 polaczen do zony, 4 do ciebie, czort wie ile do czort wie ilu znajomych, a ty pytasz, czy maz przesadzil TROCHE ???
      Grubo przesadzil. I tez sadze, ze chodzilo mu o pokazowke, a nie ze sie martwil.
    • zawsze-w-drodze Re: Kto ma rację 12.03.18, 12:53
      Pokłócili sie. On demonstracyjnie wziął dzieci na spacer, ona demonstracyjnie poszła pobiegać i nie odbierała. On następnie demonstracyjnie narobił cyrku. Podstawowla. No wczesne gimnazjum. Biedne dzieci w tym wszystkim.
      • pani-noc Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:00
        Podstawówka. Rozumiem czemu żona nie chciała z nim rozmawiać i wyłączyła telefon.
    • landora Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:00
      Mąż psychiczny.
    • same-old_mona Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:15
      Chyba by mnie krew zalała jakby mój chłop odstawił taki cyrk. . Chyba że pani niestabilna emocjonalnie i miał facet podejżenia że ona coś może odstawić. Tylko to go może usprawiedliwić.
    • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:16
      Panikuje. Wg mnie oczywiscie wink
      Moj ojciec uprawial zawod wysokiego ryzyka, teraz jest na emeryturze. Wychowalam sie w domu, w ktorym nie martwilo sie na zapas bo - jak moja mama twierdzila - czlowiek by zwariowal. Ojciec co roku za granica na kontrakcie od lat wczesnych lat 90... nawet telefonu jeszcze nie mielismy, rodzice sie umawiali na telefon u babci a i tak z polaczeniami (z takiego Egiptu na przyklad) roznie bywalo.
      Mama mowila "jakby sie cos stalo to bym juz wiedziala".

      Moj obecny facet nie ma ani komorki ani internetu w domu. Wkurzylam sie na niego z tego powodu raz przez 3 lata.
      • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:17
        Chryste, 70 polaczen w 2 godziny....
        Pardon maj frencz - psychol.
    • jollyvonne Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:23
      Gdyby do mnie maz przyjaciolki zadzwonil o 21:30 i powiedzial, ze wlasnie wrocil ze spaceru z dziecmi, to czesc dalsza, ze niby sie niepokoi, bo z zona kontaktu brak, potraktowalabym jako probe wyrobienia sobie alibi.
      • aj.riszka Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:05
        jollyvonne napisała:

        > (...) to czesc dalsza, ze niby sie niepokoi, bo z zona kontak
        > tu brak, potraktowalabym jako probe wyrobienia sobie alibi.

        O nie! smile Czyżbyś i Ty była wielbicielką ''Zbrodni w sąsiedztwie'' na ID? wink
        • tt-tka Re: Kto ma rację 12.03.18, 22:09
          aj.riszka napisała:

          > jollyvonne napisała:
          >
          > > (...) to czesc dalsza, ze niby sie niepokoi, bo z zona kontak
          > > tu brak, potraktowalabym jako probe wyrobienia sobie alibi.
          >
          > O nie! smile Czyżbyś i Ty była wielbicielką ''Zbrodni w sąsiedztwie'' na ID? wink

          Ja nie jestem smile, ale faktycznie cos tu nie gra - klotnia byla po poludniu, od wyszedl z dziecmi na spacer, a wrocil i zaczal wydzwaniac okolo 21.30 ???
          Albo sciemnia, albo bardzo duzo robi dla swego i dzieci zdrowia w zakresie ruchu na swiezym powietrzu smile i spokojnie mogl przyjac, ze zon tez to lubi i robi.
        • maniusza Re: Kto ma rację 13.03.18, 10:02
          o ja uwielbiam Zbrodnie w sąsiedztwie" - faktycznie lekko tym trąci big_grin
          • iskierka3 Re: Kto ma rację 13.03.18, 10:38
            A co to? Serial jakis?
            • aj.riszka Re: Kto ma rację 13.03.18, 12:47
              Serial dokumentalny USA: historie osób, które zostały zamordowane przez znajomych lub członków rodziny.
    • agonyaunt Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:27
      Te 70 połączeń to z tego numeru, na który pani miałaby oddzwonić jakby co? No to mąż nie tylko przesadza, ale durny jeszcze do kompletu. A obdzwanianie byłych znajomych to już debilizm do kwadratu.
    • chatgris01 Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:36
      Ten mąż to jakis psychol.
    • capa_negra Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:44
      Koleżanka ma rację. Panu mężowi marzy się krótka smycz.
      Nie wierzę, że nie sprawdził których butów czy kurtki nie ma.
      70 telefonów w ciągu 2 godzin, uruchamianie pól świata ... to sorry, ale pan ma coś z głową.
      Wystarczyło zadzwonić 2-3 razy, a wiedząc, że się poprztykali i ona może nie chcieć się odezwać wystarczyło wysłać sms : odezwij się bo jest późno i się martwię.
    • butch_cassidy Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:46
      Przyjaciółka.
    • cosmetic.wipes Re: Kto ma rację 12.03.18, 13:48
      Gość psychol, albo wybitny panikarz. Tak czy tak, nie jest z nim dobrze.
    • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:04
      birmanski.dzwoneczek napisala


      > I teraz, jak myślicie - kto ma rację? Mąż bo się martwił, no może trochę przesadził ze skalą martwienia się. Czy przyjaciółka twierdząc, że mąż panikuje i robi z igły widły.


      nie martwi sie a trzyma ja na smyczy
    • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:08
      Zawsze mnie fascynuje po kiego czorta ludzie dzwonią kilka razy w sytuacji gdy ktoś nie odbiera komórki. Nie odbieram = nie słyszę, nie mogę rozmawiać lub rozmawiać mi się nie chce. Jak sięgnę po telefon i będę chciała to oddzwonię. Ilość wykonanych połączeń nie ma najmniejszego znaczenia.
      Jak biegam to odbieram wyłącznie od dziecka. Biegać się idzie żeby mieć spokój a nie odbierać telefony.
      • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:11
        Albo sie zostalo zadzganym w ciemnej uliczcce . Wiec...
        • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:15
          No to tym bardziej nie ma co panikowac, od odebrania telefonu jeszcze nikt nie zmartwychwstal.
          • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:20
            Nie no w sumie nie ma co to takiego . Sa osoby i min. Ja do nich naleze co jak moj maz albo ojciec nie odbiera tel juz za drugim razem maja najczarniejsze wizje. Dlatego obydwaj panowie nie rozstaja sie z telefonem bo ja potrafilam tez poruszyc niebo i ziemie w takich sytuacjach . Moj maz ma podobnie wiec rozumie , ojciec sie smieje ale dla zaoszczedzenia mi stresu pilnuje tel. Gadanie ze ktos komus chcial na zlosc bo dzwonil itd. To jakis odlot jest.
            • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:45
              Ale to jest problem właściciela wizji a nie mój. Zresztą, prócz dziecka, nikt nie wie kiedy idę biegać, nie spowiadam się całej rodzinie ze swoich wyjśc i wejśc do domu.
              • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:18
                Mezowi chyba sie powinno powiedziec gdzie sie wychodzi i kiedy sie mniej wiecej wroci. To wynika z szacunku do kogos z kim sie mieszka kogo sie kocha i kto nas kocha. To nie jest problem wlasciciela wizji no chyba ze sie ma tego wlasciciela gleboko w du... ito co on czuje.
                • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:36
                  A to nie jest tak, że szacunek do kogoś to również opanowanie swoich fobii i nie zrzucanie mu na głowę własnych lęków? Nie widzę miłości w ciągłym zadręczaniu bliskich swoim martwieniem się o nich.
                  • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:46
                    Ale tu nie ma ze ten maz to robi ciagle a ze zrobil to raz prawda? Co do szacunku i martwienia sie mysle ze lepiej sie martwic niz nie martwic.
                    • mid.week Re: Kto ma rację 13.03.18, 08:34
                      ależ martwić się można. Najlepiej do wewnatrz wink
                • bialeem Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:40
                  Ty nie miałaś se gdzieś iść?
                  • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:43
                    Została z miłości. Maż by się martwił "gdzie jest Jola, jezu nie ma je na forum, pewnie leży w ciemnej uliczce"
                  • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:47
                    Co to jest " se" ?
        • minor.revisions Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:56
          > Albo sie zostalo zadzganym w ciemnej uliczcce . Wiec...

          Więc na pewno, na pewno o tym zadźganiu dowiedziałby się od dawnej znajomej z którą nie utrzymuje kontaktu. No litości...
          • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:35
            O, można jeszcze na zegarynkę zadzwonić, w sumie też mogłaby wiedzieć big_grin
        • koronka2012 Re: Kto ma rację 12.03.18, 19:38
          jola-kotka napisała:

          > Albo sie zostalo zadzganym w ciemnej uliczcce . Wiec...

          ....z pewnością się wtedy nie odbierze i kolejne telefony mijają się z celem...?
          • jola-kotka Re: Kto ma rację 13.03.18, 01:12
            No tak ale czlowiek co sie denerwuje czeka jeszcze nie wie ze kolejne telefony nie maja sensu
            • mid.week Re: Kto ma rację 13.03.18, 09:21
              mnie się wydaje, że ktoś wyobrażający sobie zadźganie w ciemnej uliczce powinien wiedzieć ze nawet pierwszy telefon nie miał sensu wink
              • iskierka3 Re: Kto ma rację 13.03.18, 09:35
                Bo przeciez nie dzwoni zeby zadzgany zmartchwywstal tylko zeby sie upewnic, ze jednak zadzgania nie bylosmile
      • fuzja-jadrowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:52
        > Zawsze mnie fascynuje po kiego czorta ludzie dzwonią kilka razy w sytuacji gdy ktoś nie odbiera komórki. Nie odbieram = nie słyszę

        Np. dlatego, że dzwoniący ma nadzieję, że jak za pierwszym razem nie słyszysz, to może za drugim czy siedemnastym usłyszysz?
        • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:57
          Ale smartfon to nie telefon, jego się używa do miliona innych rzeczy i przy każdym użyciu patrzy się na ekran gdzie widać czy ktoś dzwonił. Naprawdę dźwięk nie jest potrzebny, ja mam najczęściej wyciszony, dźwięków potrzebuję tylko do budzika.
          • fuzja-jadrowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:04
            Pytasz, to odpowiadam. Nie trzeba mocno wysilać wyobraźni, żeby wymyślić dziesięć prawdopodobnych sytuacji, w których ktoś nie używa przez dłuższy czas smartfona, ale może go usłyszeć.
    • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:10
      Maz ma racje a ona nie docenia go zupelnie.
      • triismegistos Re: Kto ma rację 13.03.18, 09:48
        Obrończyni przemocowych gaci na posterunku tongue_out
    • escott Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:12
      Trudno oceniać, czy chodziło aż o pokazówkę i zawstydzenie przed znajomymi (choć to niewykluczone), ale ciężki odpał na pewno, oszalałabym, gdyby mój mąż tak się zachowywał, gdybym nie odbierała przez dwie godziny... 70 połączeń, kiedy człowiek już po dwóch raczej zdaje sobie sprawę, że druga strona nie ma dostępu do telefonu i z tych czy innych przyczyn przez jakiś czas pewnie nie odbierze, świadczy w ogóle raczej o jakimś ataku czegoś, jeśli lęku, to chorego, jeśli zaborczości, to tym gorzej.
      • cauliflowerpl Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:18
        Mialam kiedys chlopaka, ktory zadzwonil do mnie 18 razy, po czym wyslal smsa "blagam, odbierz telefon".
        Bralam prysznic.
        To byl zazdrosny psychol. Jak go rzucilam to dzwonil, ze sobie podcial zyly.
        • mid.week Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:47
          Ja kiedyś miałam takiego troskliwego absztyfikanta. Nawet nie był moim facetem, a dzwonił i dzwonił. Jak zrobił mi przez telefon wyrzuty, że nie dałam znać że już wróciłam ze szkolenia bo on się martwił, to już mu podziękowałam za znajomość.
        • ruscello Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:19
          Też takiego miałam, tylko on laził po torach. Teraz widzę, że przejawia cechy psychopaty.
    • kanga_roo Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:22
      dzieci były z mężem? to ja bym obstawiała, że pan szykuje sobie materiały do rozwodu i próby przejęcia opieki nad dziećmi. że niby żona niezrównoważona, zostawia dzieci, znika bez słowa i nie ma z nią kontaktu.
      na miejscu tej pani bardzo bym uważała na to, co robię i mówię.
      • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:28
        😂 ale cie wyobraznia poniosla. przeciez oni razem mieszkaja i on zabral dzieci na spacer - nie mial prawa? a niezrownowazony to jest on.
        • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:39
          No dobra, policzylam-facet musialby do niej dzwonic bez przerwy co ok 1,5 minuty ORAZ wykonac wiele telefonow do znajomych, z ktorymi zapewne zamienil kilka slow. To przeciez fizycznie niemozliwe. I faktycznie musialby byc w jakims amoku. IMO zona przesadza.
        • kanga_roo Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:42
          ale nie zrozumiałaś chyba: nie chodzi o to, czy i gdzie on zabrał dzieci. chodzi o to, że ona wyszła z domu i rodzina (mąż i dzieci) nie wiedziała dokąd, ani kiedy wróci. dzięki paru telefonom pan na tyle nagłośnił sprawę, że każdy znajomy zapamięta, że on siedzi w domu z dziećmi, a pani znika bez słowa. to powinno dobrze brzmieć w sądzie.
          • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:11
            Alez zrozumialam i uwazam ze cie ponosi wyobraznia, bo ona nigdzie nie zniknela a wyszla na 2 godziny i jako dorosla osoba nie musi sie nikomu tlumaczyc. Znajomym nic do tego a policji pan nie zawiadomil bo nie mial powodow wiec to nie jest zaden argument dla sadu. O czym ty w ogole piszesz 🤣
            • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:12
              Poza tym sytuacja moglaby byc odwrotna i zazwyczaj jest a zony jak szalone nigdzie nie wydzwaniaja. Cala ta sytuacja jesli jest prawdziwa swiadczy o niezrownowazony pana.
      • jola-kotka Re: Kto ma rację 12.03.18, 15:19
        Ojp
    • fuzja-jadrowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 14:58
      Nie wiem, kto ma rację, bo znasz opowieść tylko jednej strony.
    • stolikowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:09
      Moja dziwna znajoma wycięła jeszcze lepszy numer...zdenerwowała się na męża i powiedziała, że idzie na fitness...po czym pojechała do hotelu i wynajęła sobie pokój. Na nieszczęście na jej telefonie służbowym przepinali akurat wtedy sieć do innego operatora i telefony w nocy nie były aktywne. Mąż mało nie oszalał z przerażenia. Z jej bratem szukali jej w nocy po parkach, szpitalach, zaangażowali policję...a ona panna na włościach jeszcze się obrażała w hotelowym pokoiku, ze on do niej nie dzwoni. Mają małe dzieci.No zatłukłabym taką własnymi rękoma gdyby mi taki numer wywinęła. Dziewczę rano poszło z hotelu do pracy, a jak uruchomili telefon to zauważyła, że mąż do niej wydzwaniał milion dwieście razy. No normalna to ona nie jest.
      • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:17
        A skad miala wiedziec ze telefon nie bedzie dzialal? Po co maz urzadzil poszukiwania?
        • stolikowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:22
          nie wróciła na noc do domu, a powiedziała, że idzie na fitness..z telefonem zbieg okoliczności, ale dla mnie to mega głupie było. Mogła spróbować wysłać chociaż późnym wieczorem smsa, że wszystko ok i żeby się nie martwił. Wtedy kapnęłaby, że telefon nie ma łączności i dała by znać z recepcji jeśli tak bardzo chciała dokuczyć mężowi. Dla mnie to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie.
          • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:25
            To dorosla osoba, musi do domu wrocic na noc? musi tlumaczyc sie gdzie jest?
            • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:27
              No raczejsmile to chyba podstawowe zasady kultury jak sie z kims mieszka?
              • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:41
                A co ma kultura do tego? poklocili sie wiec jakby nieco inaczej to dziala.
            • triss_merigold6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:40
              Tak, w małżeństwie tak.
              • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:42
                W malzenstwie tak ale w konkubinacie juz nie 😁
                Przypominam, mowa o doroslych ludziach.
                • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:45
                  No otoz. I mozna sie spodziewac, ze zachowaja sie jak dorosli ludzie a nie sfochowane nastolatki. W zyciu bym sie nie zwiazala z kims tak niestabilnym, kto po byle sprzeczce znika bez kontaktu i bez slowa na noc.
                  • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:53
                    A ja nie zwiazalabym sie z kims kto probowalby mnie trzymac na smyczy, traktowal jak dziecko ktore musi meldowac dokad idzie i o ktorej wroci.
                    Macie silna potrzebe kontroli mezow, pytanie dlaczego?
                    • triss_merigold6 Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:00
                      Kontroli? Oczekiwanie, że facet wychodząc powie o której mniej więcej będzie i nie zniknie bez uprzedzenia na noc, to taki standard, a nie kontrola.
                      Facet, który ma potrzebę znikania na noc bez uprzedzenia, nie nadaje się do trzymania w domu.
                      • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:05
                        Kobieta tez, dodajmy. Chyba ze oboje sa wybitnie niestandardowi ( omowienie) i dodatkowo kompatybilni.
                      • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:40
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Kontroli? Oczekiwanie, że facet wychodząc powie o której mniej więcej będzie i
                        > nie zniknie bez uprzedzenia na noc, to taki standard, a nie kontrola.

                        dla mnie takie oczekiwania to przejaw potrzeby kontroli. serio tak sie boisz ze nie wroci?

                        > Facet, który ma potrzebę znikania na noc bez uprzedzenia, nie nadaje się do trzymania w domu

                        w domu to ja nawet psa nie trzymam, mieszka z nami i jest czlonkiem rodziny i ma wiecej swobody niz twoj facet
                    • iskierka3 Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:04
                      Dlaczego mezow? Zwyczajnie jesli z kims mieszkam to do dobrego tonu nalezy powiedzenie - nie wroce na noc. Jesli jest to Twoj partner/partnerka raczej sie tez dodaje gdzie sie wybiera.
                    • stolikowa Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:12
                      raczej szacunek do drugiej osoby i empatie po prostu...a jakby jej faktycznie coś się stało i potrzebowałaby pomocy?
                      • minor.revisions Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:33
                        > raczej szacunek do drugiej osoby i empatie po prostu...a jakby jej faktycznie coś się stało i potrzebowałaby pomocy?

                        Jeśli byłaby w stanie odebrać telefon to byłaby też w stanie zadzwonić po pomoc sama.
                        Jeśli jej koleżanki/dawno niewidziane znajome wiedziały co się z nią dzieje i wiedziały, że potrzebuje pomocy, to same by dały znać.
                      • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 17:41
                        stolikowa napisał(a):

                        > raczej szacunek do drugiej osoby i empatie po prostu...a jakby jej faktycznie c
                        > oś się stało i potrzebowałaby pomocy?

                        to by zadzwonil/a po pomoc, nawet niekoniecznie do zony/meza czy partnera
        • asia_i_p Re: Kto ma rację 12.03.18, 18:15
          Żeby potem nie dowiedzieć się, że leżała nieprzytomna i gdyby znalazł na czas, to by jeszcze zdążył uratować.
          • leyre2 Re: Kto ma rację 12.03.18, 18:21
            ale lezala nieprzytomna w pokoju hotelowym? czyli gdyby powiedziala mu ze jedzie do hotelu spedzic noc a on by do niej wydzwanial co np 15 minut i w razie gdyby telefonu nie odebrala to by pojechal ja ratowac? jest tez druga opcja, ona informuje ze spedzic noc w hotelu, poslizgnie sie w hotelowej lazience i stracic przytomnosc a on wiedzac gdzie ona jest nie bedzie dzwonic i nie uratuje.
    • stephanie.plum Re: Kto ma rację 12.03.18, 16:34
      o, ja bym mogła w nerwach tak wydzwaniać.
      gdybym nie miała co z łapami zrobić, naciskałabym w kółko tę zieloną słuchaweczkę, na zasadzie młynka modlitewnego.

      a mąż na sto procent by nie odebrał, bo często telefonu "zapomina" albo "nie zauważył, że bateria padła". a prawda jest taka, że nie cierpi, jak się do niego dzwoni.

      lata treningu - i nie mówię tu o bieganiu - i już nie wydzwaniam do męża. wiem, że to nie ma sensu. efekt jest taki, że teraz mogłyby go ufoludki porwać i przebadać na wszystkie strony, a ja ze stoickim spokojem czekałabym, aż sam się zamelduje.
      • berdebul Re: Kto ma rację 13.03.18, 10:37
        Po latach treningu nauczyłam odbierać, jezdzic w słuchawce, odpisywać na wiadomosci, uprzedzać jeżeli nie będzie mógł rozmawiać. Uprzedziłam, że jeżeli nie zacznie to będę telefon namierzać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka