Dodaj do ulubionych

Zwierzaki emamy

04.04.18, 06:48
To jest wątek dla wszystkich forumowych zwierzaków, tych dużych i malutkich. Przygarniętych, kupionych, kochanych, po przejściach i w czepkach urodzonych.
Chwalcie się!

Dziś świętujemy Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt a równo rok temu (nawet nie wiedziałam, że w takie święto) znalazł mnie nasz mały znajdek - pies który nie może się zdecydować czy jest zwierzęciem lądowym czy może jednak wodnym wink

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qb/gj/obq9/F1wykqlFgrBSYV8KbB.jpg

Dziś będzie tort pasztetowy smile





Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 06:56
      Mój jest z wyglądu taki sam smile I umiłowanie wody też dzieli z Twoim. Ale mały to on nie jest - 40 kg czułości smile
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 07:00
        o to nasz jest połową twojego wink
    • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:00
      U nas na stanie kot po przejściach
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ve/kf/hozs/N0ZxWO0L1bhGG5fwDX.jpg

      i pies po jeszcze większych przejściach z instynktem macierzyńskim. Ratowała naszego kota. Po jedzeniu mu wylizywała brzuchol, żeby się załatwił. Wylizywała oko - według weta - dzięki temu https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ve/kf/hozs/g4Ejzi0Nwav0m5zhtB.jpg
      • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:05
        Arwena cudne smile Napisz coś więcej o tych przejściach i jak do Ciebie trafili. Suczka uratowała oko kotu?
        • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:41
          Poszukaj wątku sprzed 3,5 roku. Córka przyniosła z podwórka 300g bidę z podwórka. Z koszmarnym kocim katarem jak się okazało. Ja miałam zapalenie płuc, męża nie było - więc kot musiał wytrwać dwa dni do czasu, aż dam radę zwlec się z łóżka i pójść z nim do weta. To mój pierwszy kot, bo ja psiara jestem od urodzenia. Nie miałam pojęcia co z nim zrobić - i forum radziło.
          Do weta się dowlokłam - okazało się, że kot ma ogromną niedowagę, bo przez koci katar nie mógł jeść. Dostawał antybiotyki - był karmiony jak niemowlak co 3h. Co skończył jeden antybiotyk - gorączka 41 stopni i zabawa od nowa. I tak 3 miesiące. Groziła mu amputacja gałek ocznych, a jak już nawet się uratują - to że nie będzie widział.
          Suka go wylizywała, a ślina psa podobno działa cuda. Na tym zdjęciu to on już duży - Za pierwszym razem głowę miał mniejszą od jej języka tongue_out
          • jatojagodnik Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 10:32
            Piękne!
      • isanek Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:06
        Rozczulająca fotka smile
      • lea.letizia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 12:41
        Piekne zdjecie
      • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:40
        Piękna historia Arwenasmile
    • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:02
      Mam trzy psy - najpiękniejszą (typowa blondynka z kawałów, chociaż umaszczenie ma czarne lub inteligentna inaczej), najmądrzejszą(faktycznie mądra, wierna, posłuszna, jedyny pies adoptowany ze schronu z jakim miałam do czynienia, który docenia sobie to co ma) i najdzielniejszego(wielki tchórz, chyba urodził się już taki lękowy, ale wielka przylepa i gejzer energii)
    • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:08
      Świetne zdjęcie. Widać, że pies ma wielką frajdę. Niestety, żaden z moich psów nie wykazuje zamiłowania do sportów wodnych ;-( Jak doszło do Waszego odnalezienia się?
      • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:10
        Źle się podpięłam. To było do mid.week.
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 17:47
        Ciesz się! Pies pustynno-preriowy nie wymaga tylu kąpieli po taplaniu się w każdej napotkanej kałuży wink

        Szłam sobie ulicą do pracy i coś mnie tyrkneło mokrego w rękę - to był psi nochal. Wkoło nochala zero człowieka, w oczach strach a w głowie wielka ochota gonitwy za przejeżdżającymi samochodami. Zabrałam go ze sobą i już został. To tak w skrócie wink
        • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 20:31
          Kochana, wielki szacunek dla Ciebie. Dobrze, że masz serce we właściwym miejscu smile
    • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 08:10
      Koty już wrzucałam.
      Maciek jest z nami 14 lat. To kot idealny pod każdym względem choć ostatnio chodzi i mędzi, msrudzi, narzeka. Śpi od lst z nami, na honorowym miejscu. Nie zadaje się z pozostałymi kotami.
      Stasio- wielka, czarna, puchata kula o spokojnym i bardzo przyjaznym usposobieniu. Przygarnięty ze schroniska- nikt go nie chciał..stworzony do przytulania.
      Maniek- u nas od 1,5 m-ca, przyjechał ze schroniska. Dziwak- nie je mięsa, nie miauczy tylko wzdycha. Łobuz, nicpoń, rozruszał Stasia, ciągle się ganiają, bawią i wylizują.
      Ziutek- szczurzyca w zaawansowanym wieku prawie 3 lat. Budzi się tylko na posiłki, poza tym śpi.
      Skarpetka- druga szczurzyca, nieco młodsza ale z potężnym guzem listwy mlecznej, parę razy już usuwanym. Na początku obdarowała nas potomstwem.
      Obie dziewczyny bardzo towarzyskie, są obiektem westchnień, marzeń i molestowania Muńka.
      Kocham całe to moje towarzystwo😊
    • jatojagodnik Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 11:11
      Baśka - przywieziona ze schroniska jaki 6 tygodniowy szczeniak. W zamyśle mojego ex miał być duży pies budzący postrach. Opiekunka na Paluchu wyłowiła ją z kojca i dała mi na ręce mówiąc, że ta będzie największa. Okazała się tak schorowana, że weterynarz nie chciał nam jej wydać, bo nie mógł zaszczepić. No ale wywalczyłam, bo tak to by została w schronie na pewną smierć. Gdy się wyleczyła i zaczęła rosnąć - rano po pobudce widzieliśmy ile pies urósł w nocy - tygodniowo przybywało 2-3 kg smile teraz ma 8 lat i waży 45 kg. jest prawdopodobnie rasowym Owczarkiem Anatolijskim - i z wyglądu i z charakteru idealnie pasuje do opisu rasy. Nawet znalazłam kiedyś hodowlę (juz jej teraz nie ma), w hodowli na 100% jej matkę. Nie wiem co się stało, że ludzie oddali cały miot do schroniska. Baśka jest ogromna ale jest czułym osiołkiem o anielskim sercu, absolutnie stabilna, pewna siebie, zrównoważona. Bez cienia agresji zarządza całym stadem psów i kotów
      Burek - Amstaf po wypadku praktycznie zeskrobany z Trasy Gdańskiej w drodze do pracy. W stanie agonalnym, połamany. Udało sie go wskrzesić. Okazał się uciekinierem z hodowli psów do walk, gdzie był prawdopodobnie workiem treningowym. Orzekli tak ludzie z Fundacji Pies na Zakręcie, którzy ogłosili zbiórkę na jego leczenie i wzieli go pod swoje skrzydła. Pies ze zwichnięta psychika mordujący każde zwierzę jakie pojawiło się w zasięgu wzroku. Ponieważ do mnie trafił w stanie uniemożliwiajacym jakąkolwiek agresję - przyzwyczaił sie do Baśki i jak już mógł sie ruszać, to był w miarę przyjazny. Teraz kocha ja miłościa prawdziwą. Do ludzi absolutnie uległy, dla domowych zwierzat (po długiej pracy z naszej strony) kochany, dla wszystkich obcych zwierzat - wciąż morderca. każda wizyta u weterynarza i wyjście za płot jest udręką.
      Kluska - najnowszy nabytek, najmłodsza 3-miesięczna dziewczynka. Pojawiła się pokrętną drogą przygarnięcia zagubionego szczeniaka, a potem koniecznościa wymiany jednago szczeniaka na drugiego. 2 kilogramowe maleństwo, super dzielne pomiędzy łapami tych dwóch smoków. Biega za ich piętami, robi wszystko to co one, uczy sie psiego życia. Jest chyba super mądra, komendy łapie w mgnieniu oka. W czasie zabawy mieści się w całości w mordach Baśki i Burka, ale wcale jej to nie przeszkadza.
      Suri - kotka z ogłoszenia. Piękna, czuła i kochana trikolorka. Uwielbia mizianie, głaskanie po brzuszku i pieszczoty. Do wszystkich mruga z miłością i wszystkich wciąż całuje (ludzi i zwierzaki). Arystokratka zdegustowana aktywnością Kluski.
      Felek - brat Suri, typowy burasek. Miało go nie być, ale jak zabieraliśmy Suri, to syn uparł się na drugiego kotka. Rozbójnik z postrzępionymi uszami. Najaktywniej ze wszystkich zwierzaków walczy o przywilej spania w moim łóżku. Bawi się z Kluską w gonitwy smile
      • ga-ti Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 11:28
        To ja tak trochę z ciekawości i obok tematu wink
        Gdzie Wy trzymacie te wszystkie swoje zwierzaki??? Jatojagodnik 3 psy i 2 koty, Tojamarusia kilka kotów i szczury, Arwena pies olbrzym (i kot) .... Jak pokazujecie zdjęcia swoich domów, czy piszecie jakie to macie meble, kanapy, podłogi, wszystko cud miód. A tu jednocześnie całe gromady zwierzaków.
        Ja mam jednego psa, półroczniak, szaleniec i psotnik. Czego jeszcze nie ogryzł to pobrudził. Schody uwalone, bo wbiega z podwórka (mam nadzieję, że latem będzie sucho i mniej brudząco), na kanapie koce, bo wbiega i brudzi, podłogi uciapane, w kuchni albo po kości tłusto, albo coś rozgryzione i nakruszone. Wiecznie coś gryzie, kruszy, śmieci... Sprzątamy, ale syfek psi jest. A i mata na siku (jak wychodzimy to gdzieś się musi załatwiać) i zapaszek. Nie jesteśmy przesadnie porządniccy, ale czasem i nas męczy ten ciągły rozgardiasz robiony przez psa. Większej gromadki sobie nie wyobrażam.
        • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 11:40
          Już ci wyjaśniamsmile
          Mieszkanie 43 m kw, mieszkamy we trójkę + zwierzaki. Zawsze powtarzam, że dopóki są zwierzaki nie mamy odpicowanej chałupy. Na szczęście koty dogadują się w jednej kuwecie, szczury w jednej klatce.
          Do gonitw, bójek, syfu, bałaganu, plątania pod nogami, żebrania, mędzenia, marudzenia, drapania i gryzienia idzie się przyzwyczaić😀 w pewnym momencie przestajesz pewne rzeczy zauważaćbig_grin
          • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:03
            Tereska, byłam pewna że masz jest Was czworo😵.
            • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:10
              Kochana- syn został słoikiem😐😐
              Nie mieszka z nami już 4 m-ce
              • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:42
                tojamarusia napisała:

                > Kochana- syn został słoikiem😐😐
                > Nie mieszka z nami już 4 m-ce
                No coś Ty! Jak emocje?
                • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:54
                  Hy hy😁 tęsknię ale jak przyjeżdża to po kilku godzinach mam go dosyć. A ile to miejsca zajmuje, ile zeżreć potrzebuje..😂
                  • cosmetic.wipes Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:04
                    tojamarusia napisała:

                    > Hy hy😁 tęsknię ale jak przyjeżdża to po kilku godzinach mam go dosyć. A ile to
                    > miejsca zajmuje, ile zeżreć potrzebuje..😂
                    >

                    To chyba dość typowe, bo mną miotają te same ambiwalentne emocje, choć młody już od półtora roku wyprowadzony 😁
                  • rosapulchra-0 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:48
                    Też się powoli przyzwyczajam big_grin
                  • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 20:01
                    tojamarusia napisała:

                    > Hy hy😁 tęsknię ale jak przyjeżdża to po kilku godzinach mam go dosyć. A ile to
                    > miejsca zajmuje, ile zeżreć potrzebuje..😂
                    >
                    😀😀😀
        • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 11:53
          U mnie kot. Pies jak pisałam u moich rodziców. Na wakacje - są razem na działce.

          Jak był maleńki i mieliśmy z rodzicami bardzo pilną pracę - zabierałam go ze sobą - musiałam go co 3h karmić, dawać leki. Wtedy właśnie suka się nim zajmowała. Jednego dnia to myślałam, że mu brzuch wyliże do kręgosłupa. Był wtedy tydzień u nas i nie załatwiał się ( w sensie kupki ). Brzuch jak balon. Ja go niby masowałam - ale to nic nie dawało. Jak go suka z godzinę tym jęzorem wylizywała - a ten leżał i nawet nie jęknął - to zrobił kupę większą od niego samego.
        • jatojagodnik Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 13:15
          Ja nigdy nie ukrywałam, że mam problem z utrzymaniem porządku. Towarzystwo lata pomiędzy ogrodem a domem w sposób zupełnie nieograniczony. Przynoszą na łapach mnóstwo piachu i ziemi. Sierść się sypie głównie z Baśki. Kluska sika i kupka jeszcze w domu, wiadro z mopem jest stałym meblem pomiędzy schodami a kredensem. Mamy otwarty kominek, więc kurz leci, a i mała potrafi wleźć do wygaszonego kominka i zabrać nadpalony patyk czy węgielek do pogryzienia. Koty bawia się zużytymi rolkami papieru - ale one tylko gonią, a Kluska rozszarpuje zębami i zamienia w confetti. Burek uparł się ostatnio na piloty od TV - zeżarł już trzy sztuki. Baśka ukradła połowę ciasta światecznego, i wczoraj resztę upieczonego indyka, który miał być wczoraj na obiad. całe towarzystwo przewala się po sofach i fotelach, więc wszystko jest oblezione sierścią. Ale jeśli kocham swoje zwierzaki, to wszystko im wybaczę i z pokorą uznaję własną winę - pilota odłożyłam na stoliku zamiast na górnej półce, indyk został na blacie szafki w kuchni (cały jest w zasięgu mordy Baśki) zamiast w lodówce, jakbym codziennie czesała towarzystwo przez 3 godziny, to by włosów nie było, itp.
          • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:10
            No właśnie. Jak mieszkałam z rodzicami - mieliśmy znajdę - owczarka niemieckiego - skatowanego, z poderżniętą szyją. Leczenie go pochłonęło furę pieniędzy - ale było warto. Najcudowniejszy pies na świecie.
            Ale pewnego pięknego dnia, będąc w zaawansowanej ciąży - zrobiłam naleśniki dla męża i rodziców ( mieszkaliśmy z nimi - bo przedłużyło się wykończenie mojego mieszkania ). No i miałam zawieźć rodzicom do biura - ale mama stwierdziła, że właśnie przyjechała ciotka i przywiozła pierogi, więc mam na nie przyjechać. No nic. Naleśniki gorące - do lodówki nie wstawię. Odłożyłam na sam koniec blatu.
            Jak wróciliśmy - mama mówi - to naleśniki zjemy na kolacje. Idziemy do kuchni, a tam ZERO naleśników. Talerz stoi jak stał na samym końcu blatu, przy ścianie. Gdyby nie okruchy pod szafką - sama bym się zastanawiała, czy mi się nie przyśniło zrobienie naleśników. Pies zeżarł 15 naleśników z mięsem. Przez następne 3 dni na jedzenie nie spojrzał, a sam wyglądał jak wielki naleśnik tongue_out. Nie było jak się na niego denerwować. Przecież sama zostawiłam na wierzchu i pies był kuszony. No i przegrał walkę tongue_out
            • lea.letizia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:25
              Ale zjadl kulturalnie, z talerza i nawet go nie zrzucil na podloge smile.
              Kolezanka miala przygarnietego psa i kota; zwierzaki po przejsciach schorowane, ale solidarne; kot wskakiwal po psie na klamke, otwieral drzwi do sypialni a lozkiem sie solidarnie dzielili. Podobnie z jedzeniem zostawionym na blacie kuchennym, wskakiwal kot i zrzucal jedzenie psu smile

              Jestescie wspaniali, Ty i Twoi rodzice, ze tak ratujecie zwierzeta.
              • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:50
                A to Cezar. Zdjęcie kiepskie - bo nie robione cyfrówką.
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ve/kf/hozs/p8raC7jGh8meQk0iyB.jpg

                Ktoś go w lesie przywiązał, musiał się szarpać, powstał ropień, który pękł i to mu uratowało życie. Bo na ropniu sznur się rozciągnął i jak ropień pękł - przez ocieranie się sznura - to mógł głowę z pętli wyjąć.
                Jak wychodził z lasu - to ledwo szedł. Według weta miał ok 1,5 roku. Podejrzewaliśmy, że go ktoś z hodowli wywalił - bo miał wnętrostwo.
                Kochał nas miłością wielką. Mojego ojca też - ale ze 3 lata nie poszedł z nim, ani z żadnym mężczyzną do lasu. Na szyi miał ranę o długości ok 25 cm.
                Córka jak była mała - to jadła z jego miski karmę. Jeden chrupek wciskała psu ( podnosiła policzek i wkładała ), drugą sama jadła. Pies nawet jak nie chciał - to trzymał w pysku. Potem odchodził i wypluwał pod płotem. No nie chciał robić jej przykrości tongue_out.
                Jak dzieciaki były jeszcze wózkowe i np spały - mogłam zostawić wózek pod sklepem - nikt by się nie zbliżył. Pies nic nie robił - ale swoją posturą budził respekt. Nie wiem czy ktoś go szkolił, ale na komendę "pilnuj" siadał i wołami byś go nie odciągnęła.
                Na początku nie mógł nosić ani szelek ani obroży - bo był tak obolały. Miałam zaświadczenie od weta, które Straż Miejska honorowała bez problemu. A on miał w d... wszystkie psy.
                • dziennik-niecodziennik Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:15
                  O, to nasze rodzinne dzieci tak psa dziadkow karmily. Siedzi trojka wokol psa i mu po kolei sucha karme podaja do pyska. A ten zre poslusznie i tylko oczami prosi zeby go uwolnic od meczarni jedzeniowych big_grin
                • lea.letizia Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 09:38
                  Piekny i madry, dobrze ze trafil na Was, jestescie wspanialymi osobami, cala rodzina smile
                  A temu kto mu to zrobil zycze aby zdychal w najgorszych mekach, podobnie jak kazdemu kto krzywdzi zwierzeta
                  • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:24
                    No niestety - odezwały się we mnie wtedy mordercze instynkty. Do dziś pamiętam ten smród. Samochód trzeba było prać - nie byliśmy przygotowani na takiego śmierdziela - i to może nawet nie brudu co ropy i zgnilizny? Bo lekarze trochę martwiczej tkanki wycięli mu.
                    Zanim pojechaliśmy do weta - musieliśmy go wykąpać. Pierwszy i ostatni raz - Cezar sam poszedł za mną do łazienki i wskoczył do wanny. Miałam wrażenie że zrozumiał, jak tata powiedział w żartach, że jak się nie wykąpie - to nie zostanie. Za mną chodził krok w krok. Gdzie ja - tam i on. Jedynie do łóżka się nie pchał - ale spał przy łóżku.
    • jkl13 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 11:55
      Ja też mam znajdę wyrzuconą przez ludzi (straż miejska odnalazła właścicieli, wyparli się psa). Jest z nami już 2 lata i od początku zachowuje się, jakby była z nami od zawsze. Posłuszna, karna, cierpliwa do dzieci, choć lekko szalona, jak to spaniel.
      A do wody leci tak jak twój pies, w ostatnią sobotę zaliczyła kąpiel w morzu ku uciesze spacerowiczów, choć woda miała zachęcające 2 stopnie na plusie...
    • zona_mi Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 13:17
      Do nas trafiły bez dramatów, na szczęście - Kulka (długie uszy) kupiona w sklepie zoologicznym, Maciek (czarno-biały) już adoptowany:
      www.facebook.com/agnieszka.gil.wroclaw/videos/1552727068100624/

      Tort pasztetowy - w kontekście moich słoneczek brzmi straszliwie...
      • majenkir Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 15:40
        O! To Ty tez krolicza mama?! Fajne te Twoje uszy smilesmile

        U nas ze schroniska sa

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/cYZFnGbPC4cRV8po7B.jpg

        Byla postrachem calego schronu, hehe wink

        i dwa aniolki Coco Chanel i Prada

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/7mYJmnCNgjhFaeYRxB.jpg

        Borzoj sie nie liczy, bo od hodowcy, wiec to nie jego swieto tongue_out, BTW, w ogole nie wiedzialam, ze taki dzien istnieje...
        • konwalka Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:14
          cudne stwory i piekny domek smile
        • zona_mi majenkir 04.04.18, 16:52
          > O! To Ty tez krolicza mama?!

          Tak konkretnie to króliczą babcią wink
        • anika772 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 17:45
          Ej, Majenkir, oddawaj mojego kota! Są identyczne! Mój przyszedł, rozejrzał się i postanowił zostać. Mam jeszcze burą kotkę, przejęliśmy ją od krewnych, którzy uratowali jej życie, ale nie bardzo mieli warunki żeby ją trzymać.
          No i jeszcze księciunio najukochańszy, cudo moje najpiękniejsze i najmądrzejsze oraz pełne uroku- pies, który przyszedł, rozejrzał się i postanowił zostać.
          Mąż mówi, że skończę jak Violetta Villaswink
          • majenkir Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:33
            A ja wczoraj wyslalam aplikacje na ta czarna pantere wink
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/IrgpKWuFO1EjdQOa9B.jpg
            Trzymajcie kciuki!
            • aankaa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:37
              chyba pazury big_grin

              przepięknościowa !
            • anika772 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:50
              Ale ma manicure! To hybrydy? wink
      • tol8 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 20:57
        Agnieszko, mamy wspólnych znajomych. Jaki ten świat mały. Wyobrażałam sobie Ciebie jako piękną, szczupłą laskę. Do ematki niepodobnaś...
    • bei Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 15:54
      Mam ogrodowe koty, i tranzytowe.
      Nie mogą być w domu, ale na zewnątrz mają domek ze styropianu- ofoliowany, są dobrze karmione, odrobaczone, zakropione p pchlom i kleszczom.
      Wykarmione mają chęci do polowania- coraz mniej klopotow z kretami i nornicami.
    • konwalka Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:19
      psiunia smile

      cztery zwierzaki - dwa owczarki i dwa kanareczki
      bez strasznej historii w tle (nie liczac okolicznosci, w jakich pojawil sie w moim domu ptaszek Felus sad)

      tu jedno zwierzeto: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4122043,2,1,fafunia.html
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:25
        Fafunia!!! big_grin
        Zdecydowanie za mało jej na forum!
    • yenna_m Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 16:47
      6 kotów i pies.
    • margotka28 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:00
      wszystkie moje psy poza jednym były ze schronu. Ten jeden to był mopsiu - żył z nami 14 lat. W tym czasie adoptowałam dwie kotki. Był jeszcze chomik i papuga. A teraz mam nadal dwie kotki, jeden adopciak piesek zakończył żywot rok temu (nowotwór), wzięłam go ze schronu w wieku około 8 lat, a ze mną był trzy. Weterynarz twierdził ( i to nie jeden), że pies musiał mieć coś około 12-14 lat. Nie wnikałam. Początkowo bał się wszystkich poza nami, nie był zsocjalizowany, na mężczyzn reagował agresją. Po roku pracy z behawiorystą mu przeszło. Słodziak. No i na kilka miesięcy przed jego śmiercią trafiła do mnie buldożka. Też z adopcji. To moja córka smile Kocham ją miłością bezgraniczną. Ona mnie też. Ogólnie ja kocham zwierzaki.
    • premeda Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:02
      Mam dwa koty😀 Lucka podrzucono do bloku kolegi, łaził między piętrami. Jest łagodnym czarno-białym olbrzymem. Za wcześnie rozstał się z matką i długo wymagał ciągłego miziania, tulenia itd. Wyrósł już z tego ale jest przekochanym słodziakiem. Ala pojawiła się na tarasie w same święta bożego narodzenia, jak się pojawiła tak została. Na początku była bardzo nieufna i strachliwa. Teraz próbuje wszystkim matkować, łącznie z nami, właśnie nas z tarasu zagoniła do domu. Stoi i tak się drze, że nie da się wytrzymać i człowiek dla świętego spokoju robi co chce kot. Wyłaniała nawet, bo gdy przyszła to byliśmy przekonani, że to bardzo brzydki rudobury kocur 😁 Był jeszcze rudy Miecio, zgarnięty z ogródka, niestety dzieciństwo pod krzakiem swoje zrobiło i biedny przeżył tylko 3lata 😭 Na szczęście koty mi się prawie bezproblemowo dogadują, Alka tylko czasem Luckowi kostki podgryza.
    • capa_negra Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:39
      Fafik - ok 14 lat, 2 zęby, król podwórka, z nami 12 lat, znajda- podrzutek
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/yi/xg5s/sfCKeAvPSqH3bOILnX.jpg

      Wera- skończone 9 lat, z nami od szczeniaka, wzięliśmy ją i jej siostrę (jest u rodziny) bo wylądowałyby w lesie...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/yi/xg5s/Drs5P8jnccNq0WNbYB.jpg

      Tofik, skończone 5 lat, przygarnięty w wieku ok 6 miesięcy, stado kleszczy, żebra na wierzchu, drut prawie wrośnięty szyje i taka krzywica, że bałam się, że nie będzie normalnie chodzić
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/yi/xg5s/61mdm1ySha6aALuMBB.jpg

      Wera i Tofik zawsze razem

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/yi/xg5s/GKbOv9OCDlZuzjybtX.jpg
      • margotka28 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:44
        piękne.
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:29
        Ale cudowna, kochana gromadka smile
    • aankaa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:42
      moje cuda smile odłowione z krzaków
      tri najprawdopodobniej wyrzucona z domu (wakacje...) kocur urodził się na działkach
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/2ODYadDbLiKwOBWNdB.jpg
      • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:49
        cudne smile
      • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:56
        Aale cuda!
      • aankaa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 18:58
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/AUAFo3OSiClkauvjCB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/apkbbKLxTldvZieSSB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/SQgt8szAl1wAnyIuzB.jpg
        • majenkir Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:34
          Fajny maja balkon z poleczkami na koty tongue_out
          • aankaa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:40
            nawet balustradę zlikwidowałam żeby nie musiały przeciskać się między prętami big_grin
            • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:54
              Ania, mogę Ci wysłać moje koty na Twój telefon? Bo nadal nie umiem wklejać, a Twój nr tel nadal mam😀
              • aankaa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 20:09
                dawaj !
                • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 22:06
                  Już za późno. Jutro wyślę☺. Dziękuję
                  • aankaa Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:07
                    puk, puk

                    czekam na fotki smile
                    • karme-lowa Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:37
                      Wysłałam☺
    • gulcia77 Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:22
      Majka - siedmioletnia jaśniepani, która trafiła do nas w wieku 7 miesięcy ze schroniska, gdzie pewnie by umarła. Znaleziona przywiązana do znaku w lesie murckowskim, chora, z przepukliną, zapaleniem płuc, naderwanym uchem i ze śladami przypalania papierosem. Taki kundelek rudy w typie jamnika. Czule nazywana komunistą i mordercą, bo kojarzy nam się z jamnikiem z piosenki "Temat tabu" Jachim presents.
    • meursalut Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 19:45
      Mój labrador lubi wodę wybiórczo - walnąć się w kałuży - chętnie, pływać w jeziorze - nie, postoję obok. Mam jeszcze beagle, który na pazurach przez błoto przechodzi. smile Oprócz tego jeszcze królik - wspólnie hasają po ogrodzie. Oprócz tego akwarium 500 l i chomika, który jednak nie przepada za nami i ciągle kombinuje jak zwiać, raz mu się nawet udało...
    • tojamarusia Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 20:18
      Fanie, że tyle zwierzaków znalazło dobrych człowieków👍👍
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 21:14
        Prawda?
        Zdołowałam się,bo znowu na FB zobaczyłam skatowanego psa. Poszkodowanych przez ludzi zwierzaków jest tak dużo, że miło dla odmiany zobaczyć przeciwieństwo.
    • chocolate-cakes Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 20:54
      Mam dwa przygarnięte koty smile
      • mama.nygusa Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 22:13
        Mam psa, ktorego ktos wypuscil w mojej wsi i my go przygarnelismy, w kwietniu minie 5 lat smile Niestety madroscia nie grzeszy, ale co zropbic smile, mamy tez 4 koty, kotke, ktora przywiozlam od rodziny z gospodarstwa, druga kotka opiekowalam sie latami-karmilam,odrobaczalam, az w koncu po wyprowadzcce wlasciciela sasiada zamieszkala u mnie na stale, baska urodzila niesety 2dzieci,( ale juz jest wykastrowana, mlode zreszta tez) i takim sposobem mam 4 koty i psiura.
    • kkalipso Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 22:11
      Piękne te wasze futrzaki - jutro zrobię foto mojego giganta królika.
      • majenkir Re: Zwierzaki emamy 04.04.18, 22:22
        Zrob koniecznie! Uwielbiam kroliki smile smile
    • hamerykanka Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 00:26
      Moje dwa konie (trzeci niestety uspiony pol roku temu).
      Kupione , ale tez dla uratowania przed losem sprzedania na mieso. Babe, charakterna, nieufna, kaleczona dla zysku klacz Tennessee Walker (z biala skarpeta), po pokazach Big Lick, gdzie konie maja polewanwe peciny srodkami zracymi, po czym owijane folia by rto sie dobrze wzarlo, na koniec na to zaklada sie ciezkie lancuchy, ktore uderzajac w obojala pecine powoduja, ze kon wysoko podnosi przednie nogi do gory, a tylne podstawia pod siebie. Nadal ma blizny na pecinach i nieufnosc do ludzi.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/mN46uiK45KWwnzYIsX.jpg
      Shy, mniejsza, klacz rasy Missouri Fox Trotter, trafila do mnie przez przypadek, bo od niechcenia przegladalam ogloszenia na tutejszych allegro (craigslist). Byla wystawiona za male pieniadze, bo wlascicielka potrzbowala sie jej pozbyc, bo nie miala srodkow na utrzymanie ani na budowe jakiegokolwiek schronienia ani na lato, ani na zime. Jest przekochana, tolerancyjna, ludzie ucza sie na niej jezdzic a ona znosi poczatkujacych cierpliwie, wlacznie z moja corka. W czasie kampusu w wakacje poswieconego opiece nad zwierzetami, kazde dziecko mialo przywiezc pupila, przywiozlam wiec ja i czekalam na parkingu. Przyleciala grua dzieci i mimo dwoch wychowawcow otoczyla konia, wlazila pod brzuch i glaskala. Shy zrobila takie wrazenie cierpliwoscia i spokojem ze poproszono mnie, zebym przywiozla ja nastepnego dnia dla grupy 4-7 latkow.
      I znowu bylo to samo, piszczace dzieci uczace sie o buudowie i pielegnacji konia, podajace konskie ciassteczka (przewidujaco zabralam cale opakowaniew), a takze na pamiatke mogly miec zrobione fotki w siodle w kowbojskim kapeluszu. I okazalo sie, ze Shy byla nauczona tricku, ze na komende "usmiech" podnosi gorna warge i zawija na nos!! Dzieci smialy sie, a Shy stala jak posag, nawet gdy dzieci tloczyly sie pod nia i glaskaly ja po nogach. Aniol nie kon. W tej chwili juz stuknelo jej 17 lat.
      Shy w fokstrocie
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/ewviDJabcFW34CaCRX.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/JBGHRq7xNbgKgPZhwX.jpg

      Shy po raz pierwszy w zyciu je arbuzasmile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/NHZxYWJev5HL8UL7aX.jpg

      Moja corka na spacerze z Babe
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/4bBQCqG3MoexXYjSxX.jpg

      Nieodzalowanej pamieci Jerry. Odkupiony z transportu na mieso.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/PdRk9msZqfzWPaJa5X.jpg

      Tu bawil sie papierowym talerzykiem, na ktorym przynioslam marchewki
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/L5pE7AKaUP3cruEDGX.jpg

      Wiecznie ciekawski, wsadzajacy nochgala wszedzie.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/ROMXugaWlNgKRBBCgX.jpg

      Ralf-pies, ktorego maz przyniosl do domu od znajomek, ktora dostala go na urodziny. Niestety zerwala z chlopakiem, znalazla mieszkanie, ale nie wolno bylo trzymac zwierzast. Biedny pies kilka tygodni mieszkal w samochodzie, tam tez spedzal cale noce, kiedy wlascicielka pracowala jako kelnerka w pubie.
      Teraz jest to moj pies. Zawze pod moim biurkiem, kiedy pisze na kompie lub czytam forum. Pod drzwimi lazienki, kiedy z niej korzystam. W lozku lub na podlodze przed lozkiem, kiedy spie. Spiewajacy z podniecenia co rano, kiedy mnie widzi. Przekochany pluszak.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/jCeKbkFVYjfksqrbWB.jpg

      Ulubiona poza przy jedzeniu przysmakow
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/6CVU7R6ajTP6HjN8WX.jpg

      Whiskewrs, ktorego znalezlismy jako miesiecznego kocuiaka z kocim katarem. Miesiac walczylam o jego zycie, podawalam kropelki i masci do oczu i podawalam srodki w jedzeniu. Wyrosl na dorodnego, przekochanego kocura, slepego na jedno oko, co mu absolutnie nie przeszkadza. Spi z moja corka, lazi za nia jak pies. Tak jak ja mam z Ralfem, ze nie moge skorzystac sama z lazienki, tak ona ma ze spwoim kotem, bo cwaniak, nauczyl sie otwierac klamke i wlazi do srodka. Nawet poid prysznic, jak mala pani sie kapie.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/wN3SVPTPT1qfzRdhTX.jpg

      Siostry dobermanki, kupione mi do towarzystwa, na samym poczatku posiadania domu. Glowna czesc dnia spedzaja na spaniu, najchentiej na lozku, ozywiaja sie rano iwieczorem, wtedy jest dzika gonitwa z Raflfem. Przytulanki bez cienia agresji dla obcych, najchetniej wlazlyby na kolanka. Przeszly treningi dla psow towarzyszacych, Xena byla gwaizda agility, Gaby z kolei byla swietna w Rally-O. Obie przygotowywalam do roli psow pracujacych, do zabierania do szpitali i hospicjow, ale mieciac przed zdanmiem egzaminow Jerry nastapil mi na noge i zerwal mi wiezadla i miesnie w nodze, co odczuwam do dzic. Marzenie zostalo niespelnione, ale za to nasza wetka nie moze sie ich nachwalic, jakie mile i przytulasne sa, zawsze chca calusa, zanim cokolwiek z nimi zrobi.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/bTYtNIV1Qxg6D5kHkX.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/z70QvMMEKQS5bei6VB.jpg
      • alpepe Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 01:16
        kto okaleczył te dobki?
        • hamerykanka Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 01:39
          Hodowca.
      • aankaa Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 08:53
        piękne historie i ich bohaterowie
      • lea.letizia Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 09:44
        Piekne, wszystkie smile
      • mid.week Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 09:55
        Raj na ziemi wink
      • gulweig31 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 10:53
        Całe życie marzę o takim inwentarzusmile Piękne, szczęśliwe zwierzaki.
      • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 11:19
        Moja córka marzy o koniach. Ma obiecane - że jak zamieszkamy na stałe na działce lub jak moi rodzice się tam wyprowadzą - to jakiegoś konia kupimy - żeby uratować i przy okazji pojeździc po lesie. Ale ktoś musi tam na stałe mieszakać. Co innego zatrudnić kogoś do pomocy przy zwierzaku - a co innego dopilnowac wszystkiego. Na razie nie ma warunków.
        Ale już się śmiejemy z mężem, ze trzeba będzie dokupić ziemi, żeby córka miała gdzie realizować swoje marzenia o ratowaniu zwierzaków. Bo na razie kot i pies - to za mało. Najchętniej zrobiłaby mi w domu zwierzyniec.
        • hamerykanka Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 16:03
          Arweno-kiedy bedziecie realizowali marzenie o koniach, trzeba byc realista i sprawdzic jego zdrowie. Z Jerrym kierowalismy sie sercem i dwa lata spedzil z nami. Od poczatku mial ciezki ochwat (mozesz znalezc w necie co to jest) i spedzilismy kilka tysiecy dolarow, niezliczone wizyty u wetow, specjalne struganie i podkladki przez kowala, zeby mogl choc chodzic.
          Jesli chcesz konia do jazdy, nie tylko do kochania, muisz sprawdzic go, jak nowo kupiony samochod z drugiej reki, bez sentymentu. Bo zakup to najmniejszy z wydatkow.
          Paza, witaminy, struganie lub kucie co 2 miesiace, co roku szczepienia, szlifowanie zebow, to tale wydatki. Dochodzi cena sprzetu, wcale niemala i czasem trzeba przejsc kilka siodel zanim sie znajdzie to pasujace i Wam i koniowi, ktore nie powoduje bolu plecow. To samo z wedzidlami, ktore nie koztuja tak duzo-no chyba ze specjalistyczne po kilakset dolarow, ale tez trzeba dobrac takie, ktore pasuje koniowi.
          Sprzet obejmuje " od lba" wedzidla, oglowia, kantary do prowadzania, linki , wodze, siodlo, napiersnik jesli kon nie ma klebu i siodlo zjezdza, roznego rodzaju podkladki pod siodlo, ochraniacze na peciny, jesli corka bedzie jezdzic w roznym terenie, podkowy, jesli zdecydujecie sie kuc-ja nie kuje, moje konie maja bardzo twarde kopyta. Derki do suszenia, derki przeciwdeszczowe-konie porfaia zlapac grzybice od nadmiaru deszczu, ktora powoduje lysienie i swiad; derki lekkie zimowe, srednie i ciezkie tzn bardzo cieple. Suplementy diety, szampony i odzywki do grzywy i ogona i szampony do kapieli. Caly zestaw szczotek, spreje do rozplatywania ogona i grzywy przy czesaniu, hak do czyszczenia kopyt (moja corka wymiekla z checi posiadania wlasnego konia, gdy podczas kursu jazdy musiala czyscic kopyta z gnoju).
          To tez codsziznnie sprawdzanie pogody i derkowanie zaleznie od temperatury, rozna dieta zaleznie od danego wieku konia i jego wymagan pokarmowych (zdarzaja sie konie alergiki, ktorym np nie wolno podawac suchego siana, trzeba je najpierw moczyc), witaminy, sloma na podsciolke, nr do kowala i weta caly czas pod reka. To codzienne czyszczenie konia i stajni, sprawdzanie kopyt czy cos sie nie wbilo. To duzo obowiazkow i corka musi sobie uswiadomic. Duzo wiewcej i bardziej kosztowne niz posiadanie psa.

          Tak wyglada szlifowanie zebow. Z sedacja, specjalna szlifierka schladzana woda, zeby nie spalic szkliwa
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/7LBfVWnZFR22gMMYbB.jpg

          Derki to suszenia po kapieli
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/YivmgnNwHYUnbPxaqX.jpg

          Derki zimowe..
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/8AmLf32CgAdEJNNaaX.jpg

          Ale potem corka bedzie miec frajde, tak jak moja...https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/6DX4EDq4Kj61GUBfWX.jpg
          (wiem, ze nie ma helmu i stroj nieodpowiedni). Chciala zeby zrobic jej zdjecie.
          Tu moja corka w szkolce, uczaca sie jezdzic na arabce
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/bSlPzCV8dxBBCHtI0B.jpg

          Kon tez nie moze byc sam, musi miec towarzysza, niekoniecznie innego konia, choc to byloby najlepsze. Moze byc koza, owca, kucyk szetlandzki-wiem ze mozna kupic w Polsce tanio.

          Polecam wam i corce lekture forum Re-colta.pl dzial konie., Mozna naprawde duzo sie nauczyc i dowiedziec.
          A jesli mimo to zdecydujecie sie posiadac konia, bedziecie mieli duza frajde, bo to naprawde jest cudowne, moc wtulic twarz w konska siersc i wdychac zapach, moc objac i po prostu stac i czuc, jak smutki odpluywaja w niebyt...
          • hamerykanka Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 16:18
            Wkradla mi sie literowka w nazwe forumsad
            tu jest link do forum
            re-volta.pl/forum/index.php?PHPSESSID=2gs3k07n22ccu35ioppfdislc0&board=1.0
            • arwena_11 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 16:51
              Córka jeździ od wielu lat, dorabiała w jednej z lepszych stadnin "za jazdy" w wakacje. Na razie na pewno na tym poprzestaniemy - bo nie mamy czasu. Ale jak dorośnie - może będzie chciała w tym kierunku pójść smile
              • hamerykanka Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 17:33
                Trzymam za to kciuki!
                Moja jezdzila od 6 roku zycia, ale teraz woli spiewac i nagrywac sie na YouTube. Konie poszl yw odstawke. A poza tym, co jakis czas, zabieram ja na jazde na uwiazie (boi sie sama powodowac koniem poza arena czy roundpenem), do stacji benzynowej, gdzie kupuje sobie slodycze. A matka stojaca z koniem na stacji benzynowej budzi sensacje i jest czesto fotografowana smile)
    • vasaria Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 09:20
      Znaleziony w krzakach wraz ze swoją siostrą (mieli ok. 2 miesiące). Adoptowałam z fundacji. Na fejsie pojawiło się jego zdjęcie i po prostu musiał być nasz smile. Teraz ma ok. 1.5 roku. Jest szalony, kochany, ale z duszą łazęgi tongue_out. Wspina się po ogrodzeniu jak kot i musimy bardzo pilnować, żeby nie uciekał uncertain.
      Nie wiem czy uda mi się wkleić zdjęcie ...

      https://s17.postimg.org/xyjw66yvv/20180404_111801.jpg
      • aankaa Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 09:29
        ale super pluszak big_grin
    • kkalipso Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 15:07
      Nasz białasek królik obronnysmile
      https://static.pokazywarka.pl/q/i/w/62eab0bf1031c98062ba0b9e7cce84ba_orig.jpg
      • vasaria Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 17:47
        Śliczny smile. Mam podobnego, ale w czarne plamy.
      • aankaa Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:11
        fajny uszak
      • bulzemba Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:13
        obronny? Ten niewinny pyszczek? W prawdzie ma coś na kształt lwiej grzywy ale nie żartuj!
        • majenkir Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:34

          bulzemba napisała:
          > obronny? Ten niewinny pyszczek?


          Takie niewinne pyszczki bywaja zdradliwe.....

          • kkalipso Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 23:14
            Uśmiałam się!
    • tol8 Re: Zwierzaki emamy 05.04.18, 21:04
      Mam psa i kota, obydwa ze schroniska. Nie umiem wklejać zdjęć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka