Dodaj do ulubionych

Kraków- klasa dwujęzyczna.

08.04.18, 09:31
Czy ktoś z Państwa ma może dziecko w klasie siódmej dwujęzycznej w SP39 (dawne gimnazjum nr 7) i może podzielić się opiniami?
Prowadzą nabór na kolejny rok, ale ciężko stworzyć im klasę bo brakuje chętnych. Zastanawiam się jakie są przyczyny. Między innymi na tym forum czytałam, że do klas dwujęzycznych ciężko się dostać. Czy jest to wina szkoły, braku informacji o naborze, czy może krakowianie nie są zainteresowani takimi klasami. W obecnej klasie córki ( słaba podstawówka, lekcje na zmiany) pytani rodzice odpowiadali: "po co dojeżdżać?", "a tutaj już wszystko znają", " za naszych czasów też były lekcje popołudniami i nic się takiego nie działo", " na dwa lata się nie opłaca" itp. Powszechne było też pytanie: "a co to te klasy dwujęzyczne?". Pytali o to również nauczyciele, a nawet z-ca dyrektora w pewnej podstawówce. Córka nudzi się w obecnej klasie na lekcjach j. angielskiego więc miałam nadzieję, że po przeniesieniu do tej szkoły w końcu będzie pracować na swoim poziomie ( miał być test predyspozycji). Teraz szkoła przyjmie prawdopodobnie każde chętne dziecko byle tylko stworzyć klasę.
Obserwuj wątek
    • mysiaapysia Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 10:16
      Co do tej konkretnej szkoły niestety nie pomogę. Ale może co do podanych argumentów innych rodziców, to mogę napisać, że:
      - Dla większości rodziców nawet w dużym mieście kwestia bliskości szkoły wydaje się być najważniejsza; to nic, że podstawówka obwodowa jest słaba i zmianowa, ma być blisko.
      Ja osobiście patrzę na tę kwestię inaczej. Moja starsza zawsze chodziła do szkół nieobwodowych, takich, które nam pasowały ze względów merytorycznych. Młodszy od września zmienia szkołę z obwodowej (do której i tak mieliśmy nieciekawy dojazd, bez dojazdu komunikacją miejską) na pogimnazjalną (tworzącą klasy 4), przenosi się tam 26 dzieci z obecnej obwodowej. Mogło tam przenieść się więcej obecnych 3klasistów, ale rodzice nie chcieli ("nie po to kupowałem mieszkanie naprzeciwko szkoły, żeby teraz dowozić dzieciaka do innej szkoły").
      - Wielu rodziców obawia się zmiany szkoły na taką, której nie zna. A najbardziej takiej szkoły, która nie daje szansy na dobre oceny w 8 klasie, gdyż te oceny będą miały przełożenie na punkty rekrutacyjne do LO.

      Jeśli będzie mało chętnych do klasy dwujęzycznej, to faktycznie przyjmą każdego (stawiając niski próg zaliczenia testu predyspozycji). Ale może jednak choćby z powodu większej ilości lekcji angielskiego poziom i tak będzie wyższy, niż w zwykłych klasach?
      I jeszcze - nie, dziecko zdecydowanie nie będzie się nudzić. Prawie 40 godzin tygodniowo. Nowe przedmioty. O nie, nudzić się nie będzie.
      • fxe Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 11:21
        Córka nudzi się tylko na j. angielskim. W naszej szkole nie ma podziału na grupy zaawansowania. Ona radzi sobie dobrze, ale część dzieci jest słabiutka i cała grupa musi na nich czekać. Nauczycielka twierdzi, że córka ma wyjątkową łatwość przyswajania wiedzy, pisania i mówienia w j. angielskim. Dostała się na dodatkowe lekcje w ramach projektu „Małopolskie Talenty”. Lekcje miały rozpocząć się w lutym. Niestety nauczyciele, którzy zgłosili się do prowadzenia zajęć nagle zmienili zdanie i się wycofali. Czekamy na decyzje czy projekt ruszy. Nie obawiam się, że w siódmej klasie będzie się nudziła. Natomiast boję się czy będzie potrafiła przygotować się do każdej lekcji. Do tej pory miała świetne oceny w ogóle nie ucząc się w domu ( wyjątek historia- tutaj wkuwa na pamięć- nie cierpi jej). Zadań domowych było bardzo mało- odrabiała je na przerwach, żeby mieć spokój w domu. Język polski to w naszej klasie masakra. Prawie nie czytali lektur- jedną na rok może. Duże prace pisemne ze 3 w ciągu roku. Na lekcjach uczą się pisać poszczególnych form wypowiedzi w grupach. Pięć czy sześć osób pracuje nad opisem np. długopisu. Potem czytają, wybierają najlepsze i przepisują do zeszytu. Co z tego, że w 8 klasie pewnie będzie mieć średnią powyżej 5 jak egzamin może okazać się totalną porażką. Obawiam się jeszcze jednej rzeczy. Jeżeli w tej szkole nadal nie będzie przybywać dzieci to czy najlepsi nauczyciele nie przeniosą się do innych szkół. Szkołę sprawdziłam w rankingach z poprzednich lat oraz pod względem finalistów i laureatów z konkursów przedmiotowych. Taki "średniak", ale na pewno lepsza od obecnej. U nas w dzień konkursu kuratoryjnego nie wiedzieli jeszcze w jakiej klasie dzieci będą go pisać...

        • mysiaapysia Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 11:50
          Oj, to zdecydowanie uciekać z takiej szkoły. NIE oglądaj się na innych rodziców. Masz swój rozum, najlepiej znasz swoje dziecko.
          Moja starsza poszła do klasy 2-języcznej. Wyrwała się ze szkoły, która na pierwszy rzut oka była ok, ale poziom okazał się taki sobie. Teraz poziom dużo wyższy, a i tak córka ma czas na szkołę muzyczną, codzienną grę na instrumencie i przygotowania do konkursów, również kuratoryjnych.
        • aqua48 Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 20:24
          fxe napisała:

          >Obawiam się jeszcze jednej rzeczy. Jeżeli w tej
          > szkole nadal nie będzie przybywać dzieci to czy najlepsi nauczyciele nie przen
          > iosą się do innych szkół.

          Oczywiście że będą, muszą bo wbrew zapowiedziom pani minister nie będzie dla nich pracy.
    • loola_kr Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 11:00
      Rodzice i dzieci boja sie zmian, jeżeli to co maja jest w miarę dobre. Ja przenoszę dziecko do klasy dwujęzycznej ale jestem pełna obaw, nie o poziom czy naukę ale zwyczajnie jak to będzie z nowymi kolegami w nowej klasie... słyszałam, ze klasy dwujęzyczne (oprócz chyba 33) borykają sie albo z brakiem chętnych albo z brakiem nauczycieli. W zeszłym roku jedna szkoła otworzyła klasę dwujęzyczna hiszpańska ale nie miała nauczyciela i klaser trzeba było rozwiązać. Może rodzice wiedza o problemach nowo otwieranych czy przekształcanych szkołach i nie chcą problemów...
      • ewa_mama_jasia Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 11:08
        Nie ma u Was takiej tradycji. To pisała rok temu Naggini, że macie lepsze klasy o innych profilach a dwujęzyczne wcale nie mają wysokiego poziomu. Szkoły warszawskie uciekły przed rejonizacja w dwujezycznosc i to jest wyznacznik lepszych szkół czy klas. U Was byla inna tradycja. Dlatego pewnie rodzice mają wątpliwości. To w zasadzie miało być do autorki wątku, ale źle się podpięlam.
      • mysiaapysia Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 11:57
        Tylko że wątkodawczyni wyraźnie pisze o słabym poziomie obecnej szkoły i dwuzmianowości.
        • ewa_mama_jasia Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 12:02
          Ze słabej szkoły należy uciekać, jeśli się ma wybór. To nie ulega wątpliwości. Żadne Tam"kupiłem mieszkanie koło szkoly".
        • loola_kr Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 12:25
          niedawno przekonałam się, że róznie rodzice widzą poziom szkoły. ja i parę innych mam byłyśmy przerazone poziomem jednego przedmiotu, nic się dzieci nie uczyły, nic nie bylo zadawane, naprawdę i nie było to tylko moje odczucie, a jedna mama stwierdziła, że w kocu jest dobra nauczycielka, w końcu jej dziecko rozumie i że umie zrobic wszystkie zadania. Miałyśmy wrażenie, że mówmy o innej nauczycielce, innym przedmiocie...
          • fxe Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 16:41
            Dokładnie tak. Dwa lata temu kilku rodziców zażądało zmiany nauczyciela matematyki. Po zebraniu nasłuchałam się, że dzieci godzinami siedzą nad zadaniami domowymi. Dodatkowo rodzice muszą wszystko raz jeszcze tłumaczyć. A ja mojego dziecka nie widziałam dłużej przy lekcjach niż 10 minut. Zapytałam czy wszystko rozumie-tak, czy w szkole dobrze ma wytłumaczone- tak. Pytam czy na pewno wszystko odrabia- tak. A dlaczego inni tak długo pracują w domu?
            "bo na lekcji się wygłupiają i potem muszą jeszcze zrobić przykłady z lekcji”. Rozmawiam z dwoma innymi mamami- chwalą nauczyciela, ich dzieci go lubią, matematykę rozumieją. Koniec końców nauczyciela zmieniono. Jako jeden z zarzutów rodzic podał – „ Syn musiał oddać kartkówkę obliczoną dla wszystkich na 10 minut po 10 minutach…Gdyby dostał jeszcze chwile to dostałby 5 a nie 3”.


    • loola_kr Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 12:26
      to daj ją do innej szkoły dwujęzycznej w Krakowie gdzie będzie pewność otwarcia klasy.
    • naggina Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 20:23
      no to ja ci napiszę.
      jedno- racja, w krakowie nie ma tradycji dwujęzycznych gimnazjów.
      Wybrana przez ciebie szkoła to było bardzo średnie gimnazjum uncertain bardzo a to bardzo a nawet gorzej... żadnej tradycji dobrej nauki- po co i dlaczego tam iść? dlaczego TY chcesz wysłać dziecko do takeij neiciekawej szkoły? podobnie jest na porzeczkowej- mają od kilku lat- ale słabizna, i teraz podstawówka przejęła- i dalej słabizna.
      gimanzjum z francuskim na złotym rogu, mimo doskonałych metod, wyników bardzo fajnych, przyjazności, tradycjom- zawsze miało problemy ze skompletowaniem klas- ale później bardzo o nie dbali. teraz, w podstawówce 35 podobnie- ale dbają, okolica fajna etc. a ta wybrana przez ciebie- słabizna.
      wg mojej wiedzy bez problemu, z kilkoma osobami na jedno miejsce w klasie angielskiej poradziły sobie tylko 33, i dodatkowe klasy w prywatnych.
      moja młoda nie bardzo chciała zmienić szkołę, czuła się przywiązana i do koleżanek, i do nauczycieli. ale my uważaliśmy, że poziom szkoły bardzo spadł, że nauczyciele nie poradzą sobie z VII klasistami, częśc sportowa szkoły tez podupadła i nie maiła juz sensu.
      i co? w drugim dniu okazało się, że jest to strzal w dziesiątkę! na ten moment młoda klase uwielbia, podobnie nauczycieli, mimo, że była w klasie "6 latków" i jest młodsza niż wielu kolegów. musi się uczyć wiecej, ale bez przesady. oceny ma ok, ale nie 6 czy same 5- dla nas ok. czy jest idealnie? nie, nie jest. ale wystarczająco dobrze i znacznie lepiej, loola, niż w poprzedniej szkole wink
      • loola_kr Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 22:03
        dziękuję za dobre słowo, oby klasa była fajna.
      • fxe Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 09.04.18, 22:53
        Dziękuję za informację.
        Ponieważ nie mieszkamy w okolicy nie znamy nikogo z tej szkoły i nie możemy zasięgnąć o niej opinii od rodziców chodzących tam dzieci.
        W pierwszym momencie wybraliśmy 33- ale ze względu na możliwą naukę popołudniami i niezbyt dobry dojazd zamieniliśmy na 39.
        Namawiałam córkę aby spróbowała swoich sił w szkole Pijarów. Kiedy wśród zajęć dodatkowych zobaczyła j. japoński przez chwilę miała ochotę, ale potem stwierdziła, że nie przebrnie przez wyjazd integracyjny i dużą ilość nabożeństw.
        Wybraliśmy 39 przede wszystkim kierując się:
        -rankingami (była ok. 30-35 miejsca czyli wyżej niż Złoty Róg i Porzeczkowa) EWD- dodatnie
        - dojazdem ( ok. 20 minut, do tamtych dwóch prawie godzina)
        - jedna zmiana
        - jako drugi do wyboru język francuski, na którym córce zależało
        -ponieważ walczą o przetrwanie miałam nadzieję, że przyłożą się do poziomu klasy aby przyciągnąć następne roczniki


    • kanna Re: Kraków- klasa dwujęzyczna. 08.04.18, 22:46
      > po przeniesieniu do tej szkoły w końcu będzie pracować na swoim poziomie ( miał być test predyspozycji).

      Tak technicznie - test predyspozycji nie bada znajomości języka, tylko predyspozycje do uczenia się języków obcych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka