giba116
11.04.18, 09:07
Zastanawiam się czy warto...
Aktualnie mam możliwość wypchnięcia mojej 8-letniej pralki Beko do wynajmowanego mieszkania. Pralka sprawna, choć na moją 4-osobową rodzinę w tej chwili trochę przymała (5 kg wsadu). Nie to, że się psuje czy coś ale w tej chwili muszę wyposażyć 2 mieszkanie przeznaczone na wynajem i tak sobie pomyślałam, że zamiast kupować jakiegoś używanego strupa może oddałabym swoją a zakupiła pralko-suszarkę.
Wiem, że opcja 2 osobnych sprzętów jest korzystniejsza ale nie mam takiej możliwości ze względu na układ w łazience. I zastanawiam się czy jest sens... wkurza mnie niemiłosiernie wiecznie rozstawiona suszarka w okresie jesienno-zimowym, bo mieszkanie mam niewielkie. Z drugiej strony mam nawyk zbierania prania i w odpowiednim momencie robienia kilku w ciągu jednego dnia. A jak przyjdzie suszyć ciuchy przez 6 h to d.... zbita, bo pralka zajęta. Druga rzecz, w większości modeli do suszarki wchodzi połowa wsadu prania. I wychodzi na to, że i tak pranie rozwiesic trzeba, bo nie wyobrażam sobie, żeby się kisiło w misce aż pierwsza partia się wysuszy. Do tego zastanawiają mnie kwestie finansowe. Jest niby kilka modeli, które w sprzętach 2 w 1 suszą powietrzem a nie dodatkowo pobraną wodą ale jak to wychodzi w rozliczeniu nie wiem.
Liczę na pomoc ze strony posiadaczek tego sprzętu. Wyjść z zasady lepszy rydz niż nic czy dać sobie spokój, zostawić starą pralkę i przy najbliższym remoncie (przez najbliższe lata nie planuję) kupić 2 osobne sprzęty?