Dodaj do ulubionych

Szkoła a koncerny

08.05.18, 11:50
Właśnie dostałam wiadomość ze szkoły, że dzieciom zostaną dzisiaj rozdane napoje izotoniczne znanej marki, po 2 butelki. Słodzone, barwione, pełne chemii. Zostaną rozdane, bo tak. Nie ma nawet żadnej imprezy sportowej, która ewentualnie uzasadniałaby podanie dzieciom napojów (jakichkolwiek). Szkoła dostała napoje w prezencie z okazji jakiegoś wydarzenia. Co ematka na to? OK? Nie ok? A może ktoś wie, co przepisy na to?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 11:54
      na owoce w szkole i mleko musiałabym wyrazic pisemną zgodę z informacją o uczuleniach ewentualnych lub ich braku....
      • aerra Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:17
        Ano właśnie - myśmy też podpisywali zgody, jak ktoś nie podpisał, to nawet jabłka mu nie mogą dać.
    • alpepe Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 11:54
      Nieważne, bierzemy, bo za darmo!
    • niktmadry Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 11:55
      Moje dzieci by nie wypiły. Żadna to moja zasługa - nie lubią. Ale ja mam nastolatki, które wiedzą, że to świństwo. Zastanawiam się jak bym zareagowała gdyby chodziło o wczesną podstawówkę. Niby jak dziecko raz wypije to się mu nic nie stanie. z drugiej strony - ja raz dostanie i mu zasmakuje to już robi się problem.
      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:03
        Mój syn jest w IV klasie, ale podejrzewam, że napoje zostaną rozdane wszystkim dzieciom w szkole (I-VII). Dziecko może spróbować czegokolwiek choćby u kolegi i może mu to zasmakować - z tym się musimy jako rodzice liczyć. Bardziej chodzi o rolę szkoły w wychowywaniu przyszłych konsumentów dla koncernów. I o promocję niezdrowej żywności.

        • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:06
          Napoje izotoniczne nie sa niezdrowe skad ten pomysl?
          • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:09
            ??? Chyba skąd pomysł, że słodzone i sztucznie barwione napoje NIE są niezdrowe?
          • aerra Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:18
            A czytałaś kiedyś skład tego?
            • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:23
              No jest sklad nizej - co konkretnie jest nie tak?
            • memphis90 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:59
              Tak, to jest doustny płyn nawadniający, zgodny ze standardami WHO, zalecany w przypadku odwodnienia oraz np. wysiłku fizycznego z dużą utratą elektrolitow. Przyczepić się można najwyżej do barwnika w składzie.
        • tiszantul Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:35
          > Bardziej chodzi
          > o rolę szkoły w wychowywaniu przyszłych konsumentów dla koncernów

          Przecież sama siedzisz na ematce należącej do koncernu Agora, przez co podnosisz jego wartość.
          • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:38
            > Przecież sama siedzisz na ematce należącej do koncernu Agora, przez co podnosis
            > z jego wartość
            .

            big_grin Dziękuję za uznanie! Nie spodziewałabym się od pisiego trolla big_grin
          • cosmetic.wipes Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:12
            tiszantul napisała:

            > Przecież sama siedzisz na ematce należącej do koncernu Agora, przez co podnosis
            > z jego wartość.


            Dziwi mnie, że ty tu siedzisz. Albo nie wiesz co czynisz, albo masz świadomość, że swoim IQ obnizasz wartość Agory big_grin
          • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:24
            Ty też big_grin A poza tym co innego dorosły korzystający z produktu koncernu, a co innego organizacja w szkole konkursu im. Adama Michnika z nagrodami od Agory.
            • iwoniaw Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:41
              co innego organizacja w szkole konkursu im. Adama Michnika z nagrodami od Agory

              A co innego konkurs o Lechu Kaczyńskim, za miejsca w którym warszawskie kuratorium rok temu przyznawało dodatkowe punkty w rekrutacji do liceów? big_grin
              • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 17:07
                Ja brałam udział w konkursie o Piłsudskim kiedyś. To jednak nie jest kwestia koncernu i reklamy
                • iwoniaw Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 17:20
                  Ale ja nie pytam o Piłsudskiego, tylko o konkretny konkurs z ubiegłego roku w województwie mazowieckim - odnosząc się do uwagi o hipotetycznym konkursie "sponsorowanym przez Agorę".
    • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:05
      Izotoniczne to chyba nie slodzone tylko na aspartanie...
      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:08
        A aspartam to niby zdrowszy? Skład przykładowego napoju izotonicznego tej marki (bo co dokładnie syn przyniesie tego jeszcze nie wiem uncertain):
        woda, glukoza, maltodekstryna, kwas: kwas cytrynowy, cytryniany sodu, regulator kwasowości: cytryniany potasu, aromaty, substancje konserwujące: sorbinian potasu, benzoesan sodu, stabilizatory: guma arabska, estry glicerolu i żywicy roślinnej, substancje słodzące: aspartam i acesulfam K, substancje wzbogacające: witaminy: niacyna, witamina E, kwas pantotenowy, witamina B6 i biotyna, barwnik: błękit brylantowy FCF
        • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:20
          No ale co konkretnie w tej liscie jest trujace? Zbilansowana dieta chyba nie zamierzasz sie zywic wylacznie izotonikami?
          • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:21
            Woda cytrynowy cukier i konserwanty. Lekoniada taka. Jak ktos lubi? Nic tu trujacego nie ma
            • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:22
              *kwas cytrynowy **lemoniada
              • matacznik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:20
                ichi51e napisała:

                > **lemoniada
                >
                Ależ "lekoniada" to wspaniały neologizm na pijalne suplementy diety.
          • mamtrzykoty Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:59
            Jak to co jest trujące?

            Właściwie to wszystko, ale najbardziej benzoesan sodu, sorbinian potasu, aspartam, acesulfam K, błekit brylantowy.
    • przystanek_tramwajowy Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:12
      Ale, o co ci chodzi? Możesz przecież napisać, że sobie nie życzysz, żeby dziudziuś dostał ten wynalazek szatana. Dodatkowo, ponieważ jesteś rasową ematką, to twoje dziecko nawet do ręki tego świństwa nie weźmie i jeszcze całą klasę zbuntuje. A potem wszystkich poczestuje pysznym jagielnikiem. Będą go jeść, patrząc przy tym z pogardą na niewolników koncernu spożywczego żłopiących napój izotoniczny.
      • szarsz Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:22
        Ja jednak oczekiwałabym od szkoły nieco wyższych standardów: promowania postaw prozdrowotnych oraz wolałabym, aby szkoła była miejscem wolnym od nachalnego marketingu.
        • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:28
          > promowania postaw prozdrowotnych oraz wolałabym, aby szkoła była miejscem wolnym od
          > nachalnego marketingu.

          O! Dzięki szarsz! Bardzo ładnie to ujęłaś. Pozwolisz, że wykorzystam w korespondencji ze szkołą?
        • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:41
          Ale jeśli ta firma na zawody ufundowała nagrody i np. koszulki dla szkolnej drużyny to taki marketing jest ok?
        • amsterdama Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:09
          Myślę to co Szarsz.
    • inguszetia_2006 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:17
      Witam
      Eee tam, chemia jest wszędzie. Brałabym. Żeby się izotonikiem zatruć to by trzeba wypić cysternę. W małych dawkach konserwanty są nieszkodliwe.
      Pzdr.
      Ing
      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:26
        Tyle, to wiem. Nie w tym problem, że 10-latek jednorazowo coś wypije bez zgody mamusi smile Bardziej chodzi o mi o relacje szkoła-koncerny. Czy szkoła może brać udział w biznesowych akcjach promocyjnych? Czy wolno szkole promować niezdrową żywność? Tu podejrzewam, że zakazu nie ma, są tylko zalecenia, że ma promować zdrową.
        • solejrolia Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:28
          To napisz oficjalną skargę i złóż do rady rodziców.
        • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:30
          Jakby zdrojki rozdawali to by koncern Danon promowali.
        • inguszetia_2006 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:31
          Witam
          Może jakiś rodzic pracuje w firmie X i był tak uprzejmy... Grzech nie skorzystać. Poza tym izotoniki to nie jest niezdrowa żywność, nie przesadzaj. To są świetne produkty dla ludzi, którzy ćwiczą, biegają, chodzą po górach etc.
          Pzdr.
          Ing
          • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:01
            Nie "był tak uprzejmy" tylko 'za darmo zorganizował sobie reklamę". Nie ma żadnego powodu, żeby publiczna placówka edukacyjna prowadziła kampanię reklamową prywatnej firmy.
            • dziennik-niecodziennik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:36
              Czyli do kina tez szkola wyjsc nie moze? No bo raz ze wspiera jakiś koncern typu multikino, dwa ze przeciez beda reklamy wyswietlane...
              Nie popadajmy w przesade.
              Szkola ma promowac zdrowa żywność, ale izotoniki niezdrowe nie sa. Co innego gdyby redbulle rozdawali...
              • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:46
                Czym innym jest wykupienie usługi za zgoda rodziców, a czym innym atakowanie dzieci reklamą bez takiej zgody.
                A tak w ogóle - jaki jest sens picia napoju izotonicznego i co w nim jest zdrowego?
                • dziennik-niecodziennik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:03
                  Sens jest taki ze po aktywności fizycznej, zwlaszcza w upale, warto sie nawodnic. Izotoniki nawadniaja lepiej niz woda. Szkodliwe nie sa (o ile pominiemy kontrowersyjne slodziki), choc zeby byly niezbedne do zycia to tez nie powiem. Zdrowsze sa w kazdym razie niz cola.
            • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 18:01
              Jesteś równie stanowcza w opiniach wchodząc na dziecięcy oddział szpitalny odnowiony przez fundację telewizyjną, koncernu medycznego, sieci restauracji, producenta słodyczy czy farb? Z obrzydzeniem ominiesz automat z którego dzieci za darmo mogą dzwonić do rodziców (nie wiem czy takie jeszcze są, ale były)
              Lepiej obdrapane, ale z logo NFZ?
              Jesteśmy skazani na koegzystencję ze światem mniejszego czy większego biznesu i osobiście wolę, żeby cześć kasy z budżetów promocyjnych szła na inne formy niż wynagrodzenie celebrytek z billboardów.
              • szarsz Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 18:49
                A co producent tego izotonika zrobił dla szkoły? Remont, malowanko chociaż drobne? Plac zabaw? Jaką korzyść odniosły dzieci?
                • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:11
                  Pytanie jak napoje znslazły się w szkole? Jeśli producent przysłał z kilkoma piłkami czy koszulkami to zostały one, a dyrektor wysmarował podziękowanie.
                  Jeśli dyrektor apelował do rodziców, że robi weekendowy turniej piłkarski i prosi o wsparcie i jeden z rodziców, np. właściciel hurtowni zaproponował, że podeśle kilka zgrzewek izotoniku, a inny, który jest fotografem zdjęcia, to zostały izotoniki i zdjęcia.
                  Wy chyba nigdy nic nie sponsorowałyscie lub sponsorów dla niekomercyjnych imprez nie szukaliście.
                  Szkoła córki organizowała międzyszkolny konkurs. Jedni rodzice w swoich firmach załatwiali nagrody, inni sponsorowali napoje i przekąski (np. ze swojego sklepu przywozili), lokalna restauracja przywoziła coś na ciepło (nic zdrowego, nuggetsy i frytki głównie), cukiernia ciastka. Nikt z tego nic nie miał poza plakatem (lub nie) na sali gimnastycznej.
                  Mój partner w związku ze swoim hobby organizuje wydarzenie dla dzieci. Jesteśmy jednym ze sponsorów. Nie mamy z tego nic, bo ani dzieci ani rodzice targetem firmy nie są i nie będą.
        • bialeem Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 19:12
          Jak byłam w LO, to alwaysy przybyły na skrzydłach i demonstrowały błękitnopłynne okresy, ale ogólnie poza tym były oczywiście zajęcia z higieny & jakieśtam kwestie ad seksu chyba (nie pamiętam dokładnie). Moim zdaniem dobrze stargetowana kampania marketingowa połączona właśnie z czymś pożytecznym nikomu nie zaszkodzi. O ile nie reklamują bezsensownie czegoś szkodliwego, a izotoniki szkodliwe nie są. Chociaż wolałabym tampony i podpaskitongue_out
          • dziennik-niecodziennik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:01
            U nas tez takie cos bylo. Plus szkolenie z samobadania piersi.
    • iwoniaw No to chyba po to właśnie cię poinformowano, 08.05.18, 12:27
      żebyś mogła zareagować zgodnie ze swym przekonaniem? Pasuje ci - super, niech mu dadzą te butelki, nie pasuje ci - piszesz, że nie zgadzasz się i mają mu nie dawać, też super. Nie wiem, w czym widzisz problem - wszak nie wręczono mu tego izotoniku bez twojej wiedzy i zgody, tylko uprzedzają, że będzie taka akcja, żebyś mogła się odnieść do tematu.
      • z_lasu Re: No to chyba po to właśnie cię poinformowano, 08.05.18, 12:32
        No właśnie nie. Dzisiaj ok. 10.00 powiadomiono rodziców, że dzisiaj dzieci dostaną. Większość rodziców zapewne odczyta wiadomość po fakcie.
    • solejrolia Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:27
      Olałabym- moja córka na co dzień nie pija tego, w domu tego nie ma, więc jak raz wypije to nie umrze.
      A jak jej zabronię, czy zrobie raban w szkole, to będzie jak z zakazany owocem, będzie bardziej smakować, ma kieszonkowe to sama zacznie kupowac.
      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:36
        No właśnie: rodzic zostaje postawiony pod ścianą - nawet zabronić nie może. Ja nie zamierzam olać, na pewno napiszę do szkoły w tej sprawie.
        • majenkir Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:33
          Mozesz nauczyc dziecko jak psa, ze od obcych sie nie bierze big_grin wink
    • frey.a86 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:38
      No ja bym nie była zadowolona i to nie dlatego, że panicznie boję się chemii w żywności, tylko że od szkoły oczekuję funkcji edukacyjno-wychowawczej, a nie promowania akcji marketingowej jakiejś firmy.
      Jak już szkoła dostała w prezencie te izotoniki i nie ma co z nimi zrobić, to przecież można to zorganizować z sensem, np. na lekcji chemii, czy choćby na godzinie wychowawczej zrobić zajęcia edukacyjne o tym, co to są napoje izotoniczne, w jakim celu się je spożywa, po czym zrobić własny izotonik (woda z miodem, solą i sokiem z cytryny) i porównać skład z tym kupnym. Przynajmniej dzieciaki nauczą się czytać etykiety ze zrozumieniem i oceniać wartości odżywcze produktów. Tylko komuś musi się chcieć to zorganizować, najłatwiej po prostu rozdać i niech sobie wypiją na przerwie.
      • aankaa Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:03
        niech z_lasu pozwoli dziecku wziąć te butelki i skorzysta z Twojego pomysłu (w domu)
        • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:13
          Przede wszystkim podkreślam raz jeszcze, że nie dano nam możliwości "nie pozwolić". Dzieciom wręczono napoje bez pytania rodziców o zgodę, rodziców poinformowano właściwie po fakcie.

      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:16
        Dzięki za podpowiedź. Właśnie chciałam napisać to, co przedpiśczyni, że chętnie skorzystam z Twoich pomysłów w domu.
        • frey.a86 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:25
          Proszę smile Masz tu ogromne pole do popisu, bo można jeszcze wpleść elementy ekonomii i matematyki, bo jak dzieci policzą koszt domowego napoju i kupnego, to zawsze im wyjdzie, że domowy da im wymierną oszczędność finansową. smile
    • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 12:57
      Napiją się chemii i potem będą skakać przez okna.
      Szkoły często same nawiązują współpracę z firmami, a Twoje dziecko i Ty z tego chętnie korzystacie i wtedy się nie oburzasz. Jako rodzic wcale bym nie była zadowolona, gdyby jakaś mama doprowadziła do tego, że szkoła straci sponsora.
      Zanim zrobisz zadymę to dowiedz się na czym polega współpraca i co szkoła, poza napojami, zyskuje.
      • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:11
        > a Twoje dziecko i Ty z tego chętnie korzystacie i wtedy się nie oburzasz

        ??? A możesz podać jakiś przykład? Bo nie kojarzę...

        > Zanim zrobisz zadymę to dowiedz się na czym polega współpraca i co szkoła, poza
        > napojami, zyskuje.

        A Ty na co byłabyś gotowa zamienić zdrowie dziecka? Z tego co wiem, to szkoła otrzymała napoje w zamian za wypożyczenie sprzętu (tzn. szkoła wypożyczyła swój sprzęt, nie szkole wypożyczono).
        • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:34
          Nie wiem jak jest u was, bo to przecież zależy od tego co się uda „załatwić”
          W naszej szkole kilkoro rodziców miało większe możliwości, więc od „koncernów” były nagrody na konkursy (typu rower, aparat), od lokalnych przedsiębiorców np. wyroby cukiernicze itd.
          Różne inne rzeczy, wycieczki do fabryki (z prezentami itd.)

          O zdrowie dziecka dbam na codzień, więc jeśli czasem zje/wypije coś mniej zdrowego nie mam z tym problemu.
          O czekoladę, słodki jogurt czy jakiegoś lizaka wręczonego dziecku w szkole też się oburzała? Też są niezdrowe.
          Na turniej piłkarski Tymbarku czy Coca Coli dziecka byś nie posłała?
          • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:45
            To jest dla nas nowa szkoła, więc jeszcze nie wiem jak to tutaj działa, mam nadzieję, że nie tak, jak piszesz, bo w państwowej szkole to nie powinno tak wyglądać i biznes nie powinien sponsorować szkoły w zamian za dostęp do dzieci.

            W poprzedniej szkole nigdy nie było tego typu sponsoringu, a nagrodami w szkolnych konkursach były wycieczki czy inne tego typu atrakcje organizowane wspólnie przez rodziców i nauczycieli (finansowane z pieniędzy RR), np. w młodszych klasach (1-3) nagrodą była możliwość nocowania w budynku połączona z seansem filmowym. Nagrodą bywała też możliwość wystąpienia przed szerszą publicznością. Ale nigdy przedmioty od sponsorów.
            • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:59
              errata:
              >możliwość nocowania w budynku szkoły
          • amsterdama Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:18
            Szkoła ma promować zachowania prozdrowotne. Jeśli swoje dziecko poczęstujesz papierosem, też go nie zabijesz, ale sprawisz, że kiedyś, mając wątpliwości "palić czy nie", przypomni sobie, że matka też częstowała papierosem, więc to nie może być takie złe. Szoła jak rodzic, ma wskazywać dobre kierunki.
      • gladys_g Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:49
        Wiesz, można na przykładzie współpracy szkół z koncernami w Stanach wywnioskować, że to nie do końca świetny (dla dzieci!) pomysł - w automatach napoje słodzone, bez opcji wody mineralnej; w stołówkach jedzenie z koncernianych fastfoodów (bo koncern szkołom sprzedaje taniej i dokłada gratis tablice). Oczywiście dziecko amerykańskiej ematki może przynieść swoją wodę (o ile może) i swój amerykański jagielnik w amerykańskiej śniadaniówce, ale ponieważ szkolnym standardem staje się soda i fastfood, to taki dzieciak ematki będzie spychany na margines. Itd.

        Dlatego koncerny nie powinny mieć wstępu do szkół. A robią to wszędzie tam, gdzie znajdą uchylone drzwi, bo konsument wychowany od małego, to konsument wierny na całe życie.

        I tak, rozdawanie izotoników to delikatne podgrzewanie wody. Jeśli okaże się, że rodzice nie protestują, to za kilka lat żaba będzie ugotowana.
        • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:53
          Dziękuję. Dla mnie to są oczywistości. Wydawało mi się, że dla większości ematek też. A tu wychodzi, że chyba niekoniecznie.
          • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 13:55
            Ja tez jestem w szoku, że tyle z was bez mrugnięcia okiem toleruje wpieprzanie się koncernów i marek do szkół. Przecież to jest to totalna chamówa - budowanie sobie marki i przyszłych klientów NA DZIECIACH W SZKOLE. Wołami napisałam, bo może nie do końca to do was dociera?
            • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:12
              Lepiej nie mieć tablicy multimedialnej niż mieć wygraną w konkursie firmy X, lepiej nie mieć zestawu do programowania niż wygrany w konkursie Y?
              Marki i koncerny to część naszej rzeczywistości i nie ucieknie się od tego.
              Jeśli mleko za darmo da, w ramach promocji, jakaś firma, to źle. To samo mleko zakupione przez szkołę jest już ok czy trzeba zawijać w gazety?
              • z_lasu Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:19
                Tak, lepiej nie mieć tablicy multimedialnej, a mieć wolność myślenia. To państwo i rodzice powinni ponosić koszty edukacji dzieci. Próba przerzucania tych kosztów na "sponsorów" to sprzedawanie naszych dzieci.
                • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:53
                  Ty masz swoje zdanie i jeżeli chcesz, możesz robić awanturę o jeden napój izotoniczny.
                  Ktoś inny woli mieć tablice multimedialną, a wypity przez dziecko raz na ruski rok niezdrowy napój nie jest dla niego powodem do rwania włosów z głowy i uszanuj to.
                  Pytałaś o zdanie ematek, więc się wypowiadają. Jak cię nie interesuje inny punkt widzenia, to po co pytasz.
                  A inni rodzice w szkole (klasie) mają/mogą mieć coś do powiedzenia w tej sprawie?

                  • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:05
                    Po co dramatyzujesz? Nikt nie rwie włosów z głowy ani nie robi awantury, mamy ci przytakiwać, bo ty masz inne zdanie?
                    Jeśli rodzic uważa, że dziecko tego izotonika może wypić to niech mu go da w domu, a rola szkoły powinna być w tym względzie inna i powinna trzymać komercję i firmy prywatne z dala, bo ta zabawa jest owszem kusząca (pomoce dydaktyczne etc.), ale ryzykowna. I firma zawsze w niej wygrywa.
                    • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:19
                      Akurat ty dramatyzujesz.
                      Jakby te izotoniki rozdawali codziennie, to nie byłoby fajne, ale od święta? Najprawdopodobniej w tym przypadku rozdali raz i już się nie powtórzy.
                      I owszem, mam swoje zdanie, i przy nim pozostanę. Wolno mi.
                      Jeżeli autorce to nie odpowiada i uważa, że należy z tym walczyć, to niech to robi. Nikt tego jej nie broni. Po prostu zapytała, więc pojawiły się różne odpowiedzi. To forum dyskusyjne.
                      • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:31
                        Możesz wskazać, w którym dokładnie miejscu dramatyzuję?
                        • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:41
                          Mówimy o wypiciu napoju izotonicznego raz na ruski rok, a ty piszesz jakby koncern rozdawał te napoje codziennie. Dla mnie to jest dramatyzowanie. Zwłaszcza w kontekście tego, że szkoła otrzyma za darmo tablicę multimedialną dla uczniów.
                          • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:49
                            Ja piszę o zjawisku en masse, a nie tylko o tym napoju. I czemu piszesz teraz o tej tablicy to nie wiem, pleciesz trochę trzy po trzy w tym wątku.
                            • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:08
                              To ty pleciesz trzy po trzy w tym wątku.
                              Ja również piszę o zjawisku en masse, ten napój jest tylko przykładem. I mowa o polskiej szkole i jej realiach. Dla mnie jeden napój raz na ruski rok nie ma żadnego znaczenia, zwłaszcza w kontekście zysku jaki ma szkoła. I tyle, cóż tutaj jest do wywlekania i analizowania.


                              • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:09
                                Ale jaki ma zysk szkoła w przypadku tego akurat napoju? big_grin
                                • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:18
                                  A to piszemy o zjawisku en masse, czy jednak o tym konkretnym napoju?
                                  A skąd możesz wiedzieć, czy ta szkoła nie ma żadnego zysku, a może teraz koncern rozdaje napoje, a za pół roku zakupi coś dla szkoły. Kto to może wiedzieć?
                                  Ale jak chcesz to rób awanturę o napój, nikt ci nie broni. big_grin
                                  Dla mnie temat zamknięty.
                                  • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:33
                                    Zapędziłaś się sama w kozi róg i teraz temat zamknięty? Ja awantury robić nie będę, nie dotyczy to mnie osobiście, piszę o zjawisku. Więc po co wciąż powtarzasz o tej awanturze?
                                    A skąd ty wiesz, że ta szkoła jakiś zysk z tego będzie miała? Fantazjowanie bez najmniejszego sensu, żeby mieć ostatnie słowo.
                        • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:48
                          O tutaj:
                          „ Przecież to jest to totalna chamówa - budowanie sobie marki i przyszłych klientów NA DZIECIACH W SZKOLE. Wołami napisałam, bo może nie do końca to do was dociera?”
                          • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:50
                            Serio uważasz to za dramatyzowanie? Bronienie się przed zachłannością gigantycznych koncernów którzy biorą się już za dzieci w szkołach to jest dramatyzowanie? Nie no spoko smile
                            • ichi51e Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:53
                              Dramatyzowanie to pisanie wielkimi literami.
                              • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:57
                                Nie, to zwrócenie uwagi na ważny fakt, który większości umyka. Dramatyzowanie to byłoby pisanie całego postu wielkimi literami, a nie tylko tych kilku słów.
                    • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:24
                      Konkursy szkolne, akcje typu sponsorowanie szkolnych zawodów, zakup pomocy dydaktycznych to prawdopodobnie nie jest najefektywniejszy sposób docierania do dzieci. Bardziej opłaca się tą kasę dać Lewandowskiemu czy innemu idolowi, żeby „od niechcenia” wrzucil do torby na wierzchu. Efekt marketingowy lepszy. Tylko teraz wypada być firmą społecznie użyteczną, więc się promuje sport zamawiając kontener piłek czy sponsorując gminny turniej i na stronie widnieje misja- promocja aktywności fizycznej.
            • iwoniaw Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:34
              tyle z was bez mrugnięcia okiem toleruje wpieprzanie
              > się koncernów i marek do szkół


              No toż szkoła dała znać; gdy napisałam autorce, żeby wobec tego protestowała i zabroniła dziecku dawać te produkty, to zaczęła szukać problemów, że za późno, że nikt inny z rodziców nie przeczyta odpowiednio wcześnie itd. Prawda jest taka, że dzisiaj wszystko ma jakąś markę, a szkoły często szukają sponsorów dla sfinansowania rzeczy całkiem podstawowych, których inaczej po prostu nie będzie wcale/będą w niższym standardzie, bo organ prowadzący nie ma na to kasy. I co, przeciw remontowi łazienki z domestosem czy placu zabaw z nivea też należy protestować, bo to "koncerny wpieprzające się do szkół"?

              Wołami napisałam, bo
              > może nie do końca to do was dociera?


              Do mnie przede wszystkim dociera, że szkoła - instytucja w skali, powiedzmy, krajowej - od dawna nie jest wydolna edukacyjnie tak, jak być powinna (z przyczyn różnych), ani neutralna światopoglądowo, ani zabezpieczona materialnie (od wspomnianych łazienek z papierem toaletowym począwszy na wyposażeniu pracowni skończywszy) i jedyne, co ja mogę robić, to troszczyć się LOKALNIE o to, żeby MOJEMU dziecku nie serwowano tego, co uważam za przesadę (niezależnie od tego, czy to izotonik, zajęcia z ONR-em czy Pontonem czy Domestos jako patron-sponsor kafelków w łazience) i protestować, względnie popierać lub przynajmniej akceptować to, co uważam za pożyteczne czy przynajmniej bez znaczenia (niezależnie od tego, czy to - jak wyżej).

              Autorka uważa izotonik za zło - mogła odpowiedzieć, żeby jej dziecku nie dawali i że ją oburza itd. Nie wątpię jednak, że 90% rodziców nie ma nic przeciwko, a wręcz są za (vide wątki o prawie do kupowania kofeiny z glutaminianem sodu na terenie szkoły w czasach, gdy rząd próbował wprowadzić przepisy o szkolnych sklepikach bez syfu).
            • amsterdama Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:19
              Dokładnie Morgen, to jest chamówa!
        • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:02
          Automaty ze słodyczami w polskich szkołach są zakazane.
          Uważam, że zamiast się oburzać, że szkoła nawiązuje współpracę z różnymi instytucjami, firmami należy własne dziecko wychowywać na świadomego konsumenta.
          Na placyki Nivea czy jaka to tam firma buduje nie zabieracie dzieci? Paski odblaskowe od PZU wyrzucacie?
          • gladys_g Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:06
            Dziś są zakazane a za rok mogą być odzakazane. A bo to problem jest?

            Owszem, wywalam marketingowe śmieci.
          • frey.a86 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:23
            Czyli nie przeszkadzałoby Ci, gdyby np. firma produkująca totalnie bezwartościowe lizaki w ramach promocji codziennie częstowała Twoje dziecko tymi lizakami? Bo szkoła nawiązała współpracę i to ma być ok? Nie ma co porównywać placyków Nivea czy pasków PZU, bo ta reklama kierowana jest do dorosłych, nie dzieci. Nie znam żadnego dziecka, które wydałoby kieszonkowe na ubezpieczenie od PZU albo krem Nivea. A na lizaka czy napój izotoniczny już owszem. Tu jest miejsce na rolę szkoły, szkoła ma EDUKOWAĆ i to do dyrekcji należy decyzja, z którymi firmami współpraca może być wartościowa, a z którymi nie, lub ew. co zrobić, by te elementy edukacji wpleść. Ciekawa jestem, czy ktokolwiek z nauczycieli rozdając te napoje chociaż zadał sobie trud poinformowania dzieci, że to nie są soczki i absolutnie nie powinny być pite ot tak, bo fajnie smakują. Nie chodzi mi o to, że są trujące, ale że służą do uzupełniania elektrolitów po intensywnym (czyli nie 45-minutowym wuefie, tylko np. kilkugodzinnym chodzeniu po górach lub dłuższej jeździe rowerem) wysiłku fizycznym. Jeżeli tego zabrakło, to moim zdaniem szkoła nie spełniła podstawowej funkcji edukacyjnej i na miejscu rodziców zgłosiłabym sprzeciw.
            Dodam, że nie jestem przeciwna obecności firm w szkołach, ale musi to być z sensem. Pamiętam, jak w podstawówce ja i wszystkie dziewczynki z 5 czy 6 klasy dostałyśmy od firmy Always po kilka sztuk różnych podpasek wraz z obszerną broszurą informującą o miesiączce i dolegliwościach z nią związanych. Pamiętam, że tamta broszura naprawdę wyczerpująco potraktowała temat i to moim zdaniem miało sens, bo łączyło marketing z edukacją. Więcej dowiedziałam się o okresie z tej broszurki niż z lekcji biologii i pdż w szkole, co swoją drogą uważam za patologię. No ale taki marketing powiedzmy, że jest akceptowalny, bo dzieciaki coś z tego wyniosły.
            • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:50
              Ja przeczytałam, że te napoje są pierwszy raz i nic nie wyczytałam, że to ma być akcja regularna. To podstawowa i zasadnicza różnica.
              Nivea i PZU jak najbardziej mają za cel oddziaływanie na dzieci, to one za kilka lat będą konsumentami ich produktów i usług. Gdyby chcieli dotrzeć do rodziców budowaliby siłownie i np. rozdawali alkomaty.
            • dziennik-niecodziennik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:54
              No ale te izotoniki sa jednorazowo przeciez. Jakby dawali codziennie, a w szkole nie bylo nic innego do picia, bodaj wody z kranu - to bym rozumiała protesty. Ale tak?...
        • majenkir Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:40
          gladys_g napisała:
          > Oczywiście dziecko amerykańskiej ematki może przynieść swoją wodę (o ile może) i swój amerykański jagielnik w amerykańskiej śniadaniówce, ale ponieważ szkolnym standardem s
          > taje się soda i fastfood, to taki dzieciak ematki będzie spychany na margines.


          Patrz, a moje dzieci od zawsze przynosza swoje lunche i nigdzie nie sa spychane.
          Fast food i soda sa more standardem w dziadowskich miejscach, ale im tam jest wszystko jedno, bo w domu jedza dokladnie to samo wink.
    • qs.ibidem Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:47
      Zyjemy obecnie w marketingowo nieciekawych czasach, na ktore nie wszyscy sa przygotowani (vide tak duzo rodzicow, ktorych zdanie ogranicza sie to: "jak za darmo, bierz") Ja z moimi od zawsze uprawiam coaching wink chociaz to niespelna szesciolatki, zatem przedstawiam sytuacje, a ty mysl mlody czlowieku, co za tym stoi i czy chcesz brac w tym udzial. Zaczyna sie na etapie doboru lektur i - o ile to mozliwe, bo wiem, ze nie zawsze - wyboru szkoly. Zeby mialy sile i odwage plus argumenty, aby wyjsc z tego bezrefleksyjnego klosza. Jak to sie kiedys slyszalo, "jaka daja, to bierz, jak bija, to uciekaj". Ja na ten przyklad mam jednak inny model wychowania.
      • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:55
        Ale to jest właśnie właściwa droga. Nauczenie swojego dziecka dokonywania wyborow, a nie usuwanie sprzed nosa, bo jeszcze się skusi.
        Trudniejsze to, ale procentuje później i to nie tylko przy decyzjach zakupowych.
        • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:57
          Ale to, o czym piszesz, to pobożne życzenia. Są rodzice, którzy takie rzeczy mają i będą mieć w odwłoku. Są dzieci zaniedbane i nie mam tu na myśli dzieci z rodzin stereotypowo patologicznych. Dlatego właśnie rola szkoły jest taka ważna i nie można jej sprzedawać koncernom.
          • iwoniaw Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:02
            Ale to, o czym piszesz, to pobożne życzenia

            Nie, to jedyna dostępna nam metoda wychowywania dzieci.
            To, o czym Ty piszesz, jest oczywiście ze wszech miar słuszne, ale i tyleż idealistyczne. Szkoła wygląda jak wygląda i ogólnie nie ma co na nią liczyć w tym względzie (nawet jeśli w szczególnych przypadkach, które nas dotyczą, minimalizujemy straty).
            • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:07
              Dlaczego idealistyczne? Szkołom w innych państwach jakoś się to udaje - mam na myśli nie dopuszczanie koncernów do szkół, dlaczego uważasz, że nam nie może?
              • iwoniaw Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:17
                Może, owszem, ale to trzebaby kogoś mającego spójną koncepcję całości i nie rozwalającego milionów na durne deformy. W obecnej sytuacji obecność logo Domestosa na odremontowanym wucecie czy izotoniku na sprzęcie sportowym w sali gimnastycznej jest naprawdę tzw. mniejszym złem.
                • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:33
                  Za jakiś czas, jeśli los pozwoli i znajdzie się ktoś, kto będzie miał "spójną koncepcję" to szkoły obudza się z ręka w nocniku, bo koncerny i ich towary będą tak zakorzenione i wtopione w tło, że "nikomu to nie będzie przeszkadzać" i poletko do działań marketingowych jak ta lala. Zresztą widać to i w tym wątku.
              • dziennik-niecodziennik Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 20:58
                Bo polskie szkoly bez sponsorow i pomocy z zewnatrz wygladalyby tak samo jak za naszego dziecinstwa.
                W mojej prowincji szkoly sa odnawiane i doposazane z funduszy unijnych i dotacji sponsorskich. Tego co dostają od odpowiednich organizacji samorzadowych nie starcza nawet na 1/5 potrzeb.
    • memphis90 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 14:56
      W zasadzie napój izotoniczny to glukoza, elektrolity, w wersji butelkowanej jakiś barwnik dodatkowo. Więc nie rwałabym włosów, że "pełne chemii". Szkoła dostała, to czemu ma nie rozdać?
      • qs.ibidem Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:14
        Wiekszosc dzieci nie potrzebuje ten dodatkowej glukozy, elektrolitow ani barwnikow, chyba dlatego.
        • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:30
          No nie potrzebuje, podobnie jak coli, czekolady czy vitamisiów lub aptecznych lizaków, a czasem je i pije. Rozumiem aferę, jeśli to będzie regularna akcja, czy wpisywać się będzie w jakiś szerszy trend, ale jednorazowe wyzbycie się zapasów to dla mnie zdecydowanie jeszcze nie jest powód do interwencji.
          • qs.ibidem Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:40
            Prawdopodobnie tak sie dzieje, ze dzieci konsumuja takie rzeczy bo maja na to ochote i wraz z rodzicami o tym zdecydowali. Ale zeby wspomagac finansowanie szkoly?... watpliwe.

            Szkola w ten sposob sama siebie kwestionuje, to jest najgorsze. Edukuje teoretycznie (przynajmniej jak byc powinno; "nie" dla smieciowych produktow i "nie" dla konsumpcjonizmu, sprzedawania sie), a nastepnie w praktyce robi na odwrot. Trudno jest potem liczyc na zaufanie (bo to znaczy, ze mozna kwestionowac czesciej).
            • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 17:03
              Jeśli rodzice nie prowadzą konsumpcyjnego stylu życia, w domu nie ma markowych produktów i zwyczaju jedzenia śmieciowego jedzenia to nie martwiłabym się o dziecko. A jeśli jest inaczej to najbardziej restrykcyjna pod tym względem szkoła nic nie pomoże.
      • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:58
        Szkoła ma nie brać przede wszystkim. Jak ktoś chce mieć grupę do testowania swojego produktu to niech za to zapłaci. Człowiek posyłając dziecko do publicznej szkoły ma prawo oczekiwać, że będzie ono się tam zajmować edukacją, a nie za frajer testować produkty i być odbiorca reklam.
        • mamma_2012 Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:58
          Testować? Dostali ankietę jak im smakowało? Na czym niby testowanie miało w tym wypadku polegać. Jak by dostali po dwie butelki Kropli Beskidu nikt by się nie zająknąłwink
    • jem.gluten Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:00
      Nie jest ok, bo jest to prowadzenie działalności marketingowej prywatnej firmy na terenie publicznej placówki edukacyjnej.
      • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 15:51
        Amen. A nie sorry - to jest dramatyzowanie big_grin
        • natalia.nat Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:10
          Akurat ty zaczęłaś wyzywać innych, że dramatyzują. Taka krótka pamięć?
          • morgen_stern Re: Szkoła a koncerny 08.05.18, 16:31
            Rozumiesz słowa, których używasz?
    • taki-sobie-nick Już bym wolała to 08.05.18, 21:36
      niż rzekomo higieniczne, silnie nerwicogenne szkolonko producenta mydeł: Gdzie twoje ręce były? Co robiły? Ile jest na nich bakterii? Jak często trzeba je myć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka