noalle
20.05.18, 10:47
Na forum niemowlę ktoś odkopał wątek o spadających niemowlakach. Ktoś tam pisze, że to normalne i wszystkim dzieci spadają. Rozumiem, że ktoś przyśnie przy karmieniu i jakoś mu to dziecko spadnie, ale niemowlaki, które zostały zostawione na tapczanie i spadły, zleciały ze stołu, wypadły z fotelika bo nie były zapięte pasami - tego pojąć nie umiem. Albo dziecko z rodziny było w szpitalu, a do sali obok trafił niemowlak, który spadł ze schodów razem z wózkiem. I jeszcze ten argument co i rusz powtarzany, że dziecka przed wszystkim się nie uchroni - zgadam się, ale czy to znaczy, że nie powinno się jakiś minimalnych środków ostrożności zachować? Czy tylko mnie razi takie beztroskie podejście?