Dodaj do ulubionych

Oszczednosciowe tricks and tips

15.07.18, 19:36
Z mojej strony:

-Do salatek uzywam szpinaku zamiast miksu salat, jak podwiednie to i tak moge go podsmazyc z czosnkiem na patelni

-Kupuje banany po przecenie (mocno dojrzale), kroje i mroze, potem uzywam do smoothies

- oleju z suszonych pomidorow uzywam do sosu do salatek



Obserwuj wątek
    • blimsien Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 19:46

      >
      > - oleju z suszonych pomidorow uzywam do sosu do salatek
      >
      >
      >
      Do marynaty do mięsa dodaję
      • nutella_fan Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:10
        Dobry patent, skorzystam.
        • nowi-jka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:22
          ja do pasty z suszonych pomidorów
    • xantostrephomonas Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 19:56
      O,dobry wątek. Chętnie poczytam bo z oszczedzaniem mam pewne problemy. Jakoś kasa mi przecieka przez drobne wydatki. Drobne ale dużo.
    • riki_i Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 20:23
      Myślałem, że to będzie wątek o tym, jak wyciągać socjal z opieki społecznej. Parę specjalistek by się tu znalazło.
      • edelstein Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:18
        Nie sadz wszystkich po sobie😈
    • nickbezznaczenia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 20:26
      Nic specjalnego. Ziemniaki, których be zjemy do obiadu( nie et z talerza! ) odstawiamy do lodówki i po dwóch/trzech dniach gdy jest ich więcej, można zrobić kopytka, albo od razu upiec chleb z ziemniakami.
      • ertyla Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:02
        O fuj. Przesadziłas z tymi kilkudniowymi kartoflami zgarnianymi z niedojedzonych porcji z talerzy.... może jeszcze z resztkami sosiku....
        • asiairma Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:05
          jeszcze raz przeczytaj, wolniej wink
        • nickbezznaczenia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 20:44
          Czytanie się kłania. Umiejętne. big_grin
    • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 20:30
      Zamrażam resztki niewypitego wina z butelki w woreczkach na lód - dodaję później do sosów.
      Z liści rzodkiewki robię pesto i używam zamiast masła do kanapek.
      Mam ustawione przerzucanie końcówek transakcji przy przelewach i płatnościach kartą na konto oszczędnościowe - w ciągu roku robi się przyjemna suma smile
      • tiszantul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 21:23
        > Mam ustawione przerzucanie końcówek transakcji przy przelewach i płatnościach k
        > artą na konto oszczędnościowe - w ciągu roku robi się przyjemna suma smile

        Ale zdajesz sobie sprawę, że dokładnie ta sama suma w innym miejscu znika?
        • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:13
          Robię tak samo.
          Pewnie że znika, ale niezauważalnie. A okrągła sumka na koniec roku jest zauważalna smile
      • aqua48 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 21:44
        unaragazza.bionda napisał(a):

        > Zamrażam resztki niewypitego wina z butelki w woreczkach na lód - dodaję późnie
        > j do sosów.
        > Z liści rzodkiewki robię pesto i używam zamiast masła do kanapek.

        Hmm, ja dopijam wino, ale nie jadam kanapek.
        • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 21:51
          To nie skorzystasz z tipów 😉
        • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:35
          Tak trzeba żyć! big_grin
      • tiszantul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 21:57
        > Mam ustawione przerzucanie końcówek transakcji przy przelewach i płatnościach k
        > artą na konto oszczędnościowe - w ciągu roku robi się przyjemna suma smile

        Ale zdajesz sobie sprawę, że gdybyś przy każdym przelewie i płatności kartą wpłacała sto złotych na konto oszczędnościowe, to na koniec roku ta suma byłaby o wiele przyjemniejsza?

        ---
        Demokracja na ematce - ban na IP za poglądy (riki)
        • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:04
          A zdajesz sobie sprawę, ze nie każdy ma możliwość przy każdym przelewie wpłacać stówkę na konto oszczędnościowe?
          • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:59
            To do mnie? Jaką stówkę? Mam zaokrąglenie do pełnych 10 zł - jeżeli kupuję za 96 zł - 4 zł idzie na konto. Jeżeli robię przelew na 50 zł - na konto idzie 5 zł. W ciągu roku można w ten sposób uskładać ok 3.000-4.000 zł, w zależności od ilości transakcji i przelewów.
            • ras.szamra Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:03
              Tak z ciekawości, jak to ustawiłas? Albo chociaż jak szukać tego na swoim koncie?
              Moim zdaniem fajny pomysł smile
            • ophelia78 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:06
              Ale fajne! Jak cos takiego zrobic? W kazdym banku sie da?
              • hosta_73 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:10
                W ING sie da, fajna sprawa.
              • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:27
                W mBank się da. Ustawiasz albo końcówki, albo stała kwotę od transakcji (np 3 zł). Fajny sposób, bo pieniądze odkładają się niezauważalnie dla portfela 👍
                • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:32
                  Absolutnie nie polecam tego konta to jest jakaś opcja dla imbecyl ów , w mBanku ktoś mi kiedyś przymusił do ustawienia od nich bo była jakaś Promocja na lokatę i to wcidskali obowiazkoeo , the pieniadze gdzies znikaja i nie Wiem jak to wylaczyc wiec de facto Ich nie mam bo przejal je bank
                  • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:36
                    Jasne, bank przymusił, biedna asma, źli ludzie przyszli i the pieniądze zabrali... THE pieniądze, nie inne 😂😂😂
                  • tiszantul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:53
                    Ja sobie zawsze po wyjściu ze sklepu przekładam pięć złotych z jednej kieszeni do drugiej. Tak samo po każdym przelewie. Wiecie, że wystarczy odłożyć sto pięciozłotówek i otrzymujemy w ten sposób 500 złotych? Magia finansów.
                  • esperantza Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 00:06
                    To nie opcja jest dla imbecyli...
                    • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 00:14
                      Może ona o sobie pisała?
                  • wkurzo-namama Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:24
                    😂😂😂😂
                  • nowi-jka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:24
                    wejdz w moje finanse i potem oszczednosci - widzisz je na msever chyab ze wziełas msever max czy jakos tak - to juz była mniej fajan opcja
            • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:13
              Do tisz
              Sposób z końcówkami bardzo fajnysmile
              • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:24
                Aaa, trolle mam wygaszone.
      • lady-z-gaga Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:16
        skąd brać niewypite wino? uncertain
        • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:19
          Z kieliszków po gościach 😜
          • lemasakr Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:21
            😂
          • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:22
            Ja biorę z butelki 😉
            • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:24
              Ale jak można nie wypić wina po otwarciu ,no sory nawet jak się jest w dwie osoby to wychodzi tylko po dwa kieliszki pijecie to z Naparstka czy jak?
              • riki_i Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:27
                pewnie było kwaśne wink
              • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:31
                Można, co w tym dziwnego? Czasem wino nie smakuje, wolę zamrozić i zużyć później do gotowania niż wylać.
                • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:39
                  Jest to doskonały sposób na zużycie wina tylko zgodnie z zasada , do gotowania używaj wina które z chęcią byś wypił ,a sposób ze zlewkami z kieliszków polecała Nigella Lowson , i od tego czasu przystala być moja boginią 😄
                  • black_magic_women Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:09
                    e-ness napisała:

                    > J ,a sposób ze zlewkami z kieliszków polecał
                    > a Nigella Lowson , i od tego czasu przystala być moja boginią 😄

                    w jednym z dawnych odcinków pokazywała więcej takich tricków (nie wiem, czy nie była już z Saatchim, multimilionerem?!). Kiedy poszli już goście, najpierw pozlewała to wino, a potem pozbierała też kostki drobiowe i też zamroziła...
                • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:17
                  Wszystko ok, tylko po co mrozić? Otwarte wino nadaje się do gotowania i kilka miesięcy po otwarciu, bez mrożeniawink
                  • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:28
                    "Otwarte wino nadaje się do gotowania i kilka miesięcy po otwarciu,"
                    Nie wiem czy kilka miesiecy, bo u mnie tyle nie postoi. Ale miesiac na pewno. Do tego woreczki jednorazowe, trzeba je ciagle kupowac. Gdzie tu oszczedzanie?
                    Poza tym tu jest ematka. Tu sie bigos wyrzuca na drugi dzien, bo nieswiezywink
                    • aerra Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:41
                      Można zamrozić w silikonowych foremkach, wystarczy kupić jedną i starcza na lata wink
            • lady-z-gaga Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:38
              >Ja biorę z butelki 😉

              a ja staram się nie przesadzić z ilością otwieranych butelek - jedna na wieczor wystarcza, wtedy nic nie zostaje wink big_grin
          • aqua48 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:21
            e-ness napisała:

            > Z kieliszków po gościach 😜

            Moi goście są oszczędni dopijają sami smile
        • ykke Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:08
          lady-z-gaga napisała:

          > skąd brać niewypite wino? uncertain

          smile))))))
      • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:40
        unaragazza.bionda napisał(a):

        > Zamrażam resztki niewypitego wina z butelki w woreczkach na lód - dodaję późnie
        > j do sosów.

        To już lepiej wylej to wino do kanalizacji zamiast produkować plastikowe śmieci.
        Zaśmiecenie plastikiem jest już cholernie kosztowne, a ile zapłacimy (pieniędzmi, zdrowiem, wojnami) my i kolejne pokolenia za niefrasobliwe wlewanie reszek wina do jednorazowych woreczków w imię oszczędzania, jest ogromne.
        • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 00:16
          Ok, wyjaśnij mi powiązanie pomiędzy plastikowym woreczkiem na lód a wojną.
          Czy zamiast woreczka może być pojemnik (tez plastikowy albo gumowy) na kostki lodu?
          • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:20
            Moze byc pojemnik wielorazowy zamiast jednorazowych workow, ktore zamieniają sie w setki ton plastiku na wysypisku.
            A wojna bedzie i tak, bo ludzie sie za bardzo mnozą.
            • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:06
              To była ironia 😉 ale ciekawi mnie powiązanie tych woreczków z wojną.
              • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:10
                Co bylo ironią?
                A powiazanie z wojna. Duzo smieci - coraz wiecej smieci - coraz mniej terenow uprawnych i czystej wody - wojna.
                • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:01
                  Pytanie o to czy mogę używać pojemników na kostki lodu...
                  • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:04
                    Możesz.
                    Ale tak na poważnie - nie mróź. Nie trzeba, otwarte wino się nie psuje, a do gotowania nadaje się całe miesiące po otwarciu (do picia już nie bardzo, bo smak się robi niefajny).
                    • little_fish Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:17
                      Ale otwarta butelka (albo dwie, jak się zdarzy) zajmują dużo więcej miejsca, niż kilka kostek lodu
                      • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:54
                        Fakt.
                        Akurat u mnie jest więcej miejsca w kuchni czy lodówce niż w samej zamrażarce wink
                        • little_fish Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:17
                          Rozumiem. Ale dla mnie ten pomysł jest do wykorzystania, gdy wina zostanie niewiele, a nie pół butelki. Kilka kostek lodu wiele miejsca nie zajmuje, a trzymanie butelek, w których jest po pół kieliszka wina dla mnie bez sensu
                          • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:39
                            Można je zlać do jednej butelki wg koloru. Kostka zamrożonego wina to niewiele, a jak wrzucisz kilka to i tak przecież nie pamiętasz, z ilu i jakich butelek pochodziły te konkretne kostki.
      • rysiowa85 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:32
        jak robisz to pesto? co oprócz liści dodajesz do niego? Jestem ciekawa smaku
        • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:59
          listki z 1 pęczka rzodkiewki (mogą być z łodyżkami)
          25 g łuskanego słonecznika
          25 g startego parmezanu
          oliwa
          przyprawy: sól morska, sok z cytryny, malutki ząbek czosnku
          Słonecznik prażę na patelni, później wszystko wrzucam do blendera i rozdrabniam dolewając oliwy.
          • jatojagodnik Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:40
            Teoretycznie do zrobienia, ale skąd wziąć rzodkiewki z ładnymi listkami. Zawsze trafiają mi się takie byle jakie...
            • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 23:31
              Z rynku?
          • rysiowa85 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 19:08
            a na słoneczniku
            dzięki smile
    • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 20:33
      Planuję drobiazgowo menu na cały tydzień i robię listę zakupów.
      Po zakupy jeżdżę za granicę, bo taniej, ale w zasadzie na granicy mieszkamy, więc to akurat normalka.
      Zakupy zaczynam w aldi, gdzie kupuję wszystko z listy, co jest tam dostępne dobrej jakości - owoce, warzywa, jogurty, muesli itp. Następnie przemieszczam się do wysokopółkowego supermarketu i tam kupuję mięso, sery i produkty, które w aldiku sa słabej jakości albo niedostępne wink

      Pieluchy - kupuję pampersy dla dziecka na noc, ale pieluchy drogeryjne lub aldikowe na dzień.

      Mam obczajone wszystkie sklepy w pobliżu (azjatyckie szczególnie) i chodzę tam specjalnie po tańsza pietruszke, fasole czy kasze.

      Pobliska piekarnia sprzedaje chleb “wczorajszy “ za połowę ceny.

      Artykuły suche w promocji kupuję hurtem- ulubiona kawę wykupię na przykład cała z półek, ješli jest za połowę ceny.
      • aaa-aaa-pl Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:00
        Ile na tym " wczorajszym" ( dlaczego cudzysłów- wczorajszy, to wczorajszy) chlebie zaoszczędzisz?
        • zosia_1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:10
          No przecież pisze sfomarina, że połowę ceny czyli 50%, to w m-c się uzbiera kilkadziesiąt zł.
          • aaa-aaa-pl Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:15
            Wczorajszy chleb jeść- masakra.Chleb kosztuje niewiele - oszczędność żadna.
            • zosia_1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:28
              Wczorajszy chleb jest normalny, bez przesady. Jeśli kosztuje 3 zł, to każdego dnia oszczędza 1,50 zł, w miesiącu to 45 zł. Można za to kupić coś innego. Oszczędzanie to nie tylko przy kwotach np ponad 1000zł. Takie grosz do grosza niezauważalne jednorazowo dają oszczędności w skali roku duże, które można wydać na wakacje. Tylko ten chleb to oszczędność w roku ponad 500 zł.
              • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:59
                To juz lepiej piec chleb w domu niz jesc taki jak dla konia
              • aaa-aaa-pl Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:00
                Wolę tańsze wakacje, ale przez CAŁY ROK jeść świeży chleb.
                • zosia_1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:37
                  No to już kwestia co kto lubi, nikt ci przecież nie każe jeść wczorajszego chleba. Moje dzieci np lubią chleb maszyny w rozbełtanym na jajku usmażyć na patelni wczorajszy chleb jest do tego idealny. Rzucasz się jak królowa francuska na info, że lud nie ma chleba
            • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:46
              Ale dobry chleb nie kosztuje 3 zł , a dlatego jest do ty, ze następnego dniaczyli wczorajszy jest jeszcze lepszy nizbswuezy.
              • zosia_1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:52
                Więc zaoszczędzi jeszcze więcej niż1,5 zł. Z ceną to był tylko przykład. U mnie mąż chleb kupuje
                • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:59
                  To było do aaa-aaa bo chyba nie jest jej znany smak i cena prawdziwego chleba, tylko zapycha się marketowymi dmuchawcami
                  • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:02
                    Smak chleba na zachodzie jest porównywalny do dmuchawca z polskiej Biedronki jesli juz
                • kota_marcowa Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:00
                  O ile oszczędzanie popieram, o tyle kupowanie starego żarcia to dziadowanie i skąpstwo.
                  • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:05
                    Inaczej jeszce kupować przecenione rzeczy w anonimowym markecie ale wchodzić do małej piekarni jak ostatnia żebraczka zeby kupić tylko stary chleb....No uwielbiam oszczędzać ale bym nie potrafiła ......Hahahahaha
                    • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:47
                      Jeśli w realu jesteś równie ograniczona jak na forum to raczej tego na Twoim miejscu bym się wstydziła a nie faktu ze mogłabyś kupic wczorajszy chleb 😄
                  • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:07
                    Dziadowanie i skąpstwo to wtedy kiedy Cie stać na lepsze produktu, sle jest cała masa ludzi dla których jest to sposób na przeżycie od pierwszego do pierwszego
                  • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 00:23
                    O rajusiu, a ja właśnie lubię taki 'stary' chleb, najlepiej kilkudniowy, nawet nie wczorajszy. Przecież jeszcze nie tak dawno temu chleb piekło się raz na tydzień!
                    Jak mam świeży, to potrafię sobie na słonecznym parapecie postawić, żeby mi sczerstwiał (po czym przyłazi domownik i zżera).

                    A jeszcze parę dni temu wpadł mi w oczy artykuł o tym, że czerstwy chleb jest zdrowszy...

                    No i last but not least: jeśli ktoś sprzedaje "wczorajszy" chleb, to znaczy to, że jest to chleb, który nie kamienieje po paru godzinach, że to uczciwy chleb na zakwasie, który nie spleśnieje po dwóch dniach i który był przygotowany tak i z takich składników, że szkoda go po prostu rąbnąć do śmieci.
                    • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:27
                      Może jestem dziwna ale nie jestem fanką świeżego chleba z prostego powodu. Świeży a zwłaszcza ciepły zjada się od razu czy się jest głodnym czy nie smile a taki wczorajszy wystarczy na dłużej smile
                  • 3-mamuska Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 04:23
                    kota_marcowa napisała:

                    > O ile oszczędzanie popieram, o tyle kupowanie starego żarcia to dziadowanie i s
                    > kąpstwo.


                    Wczorajszy chleb to nie jest dziadowanie bez przesady świeży chleb nie jest zdrowy (przynajmniej kiedys tak mówiono) chleb nadaje sie do spożycia przez 1-3 dni, mniej wiecej.
                    Ciocia ze swoja mama na wsi piekły chleb raz w tygodniu pyszny był przez cały tydzień.
                  • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 05:02
                    kota_marcowa napisała:

                    > O ile oszczędzanie popieram, o tyle kupowanie starego żarcia to dziadowanie i s
                    > kąpstwo.


                    A dojrzewające sery można sobie kupować blisko upływu daty przydatności do spożycia, kiedy są najsmaczniejsze?

                    I czy mogę kupić przecenione mleko, jeśli potrzebuję nastawić je na zsiadłe? Jak kupię takie dzień przed terminem, to nie muszę czekać tygodnia tylko jeden-dwa dni. Lepiej będzie, jak to mleko zostanie zmarnowane niż jak z niego zrobię ser?
                    • ponis1990 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:34
                      które sklepowe mleko nadaje się obecnie na ser/smile
              • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:58
                Jak jest lepszy to dlaczego tańszy 50 %
                Idąc tym tropem wino z dawnych roczników powinno kosztować 50 centów
                • e-ness Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:03
                  Bo dla większości kupujących, wczorajszy to „stary” i to jest wyznacznikiem ceny.
                • zosia_1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:39
                  Matko, jaka jesteś płytka
              • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:33
                Dobry chleb w Niemczech, bo tam kupuje pewnie sfornarina, kosztuje 3-4 euro za bochenek, więc zaoszczędza na nim nie złotówkę, a dużo więcej. Jeżeli jest to chleb na zakwasie, to jest on następnego dnia jeszcze dobry, piekarnia nie może sprzedać go jednak po pełnej cenie jako świeży. U mnie w rodzinnym domu w Polsce, chleb u dobrego śląskiego piekarza kupowało się też dwa razy w tygodniu, otwierał zresztą tylko w środy i piątki, bo dobry chleb bez problemu przetrzyma dłużej. Ale skąd takie trole jak asmarabis, kupujące pakowany chleb w supermarkecie, mogą o tym wiedzieć.
                • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:11
                  O to to, snakelilith smile

                  Chleb jest oczywiście na zakwasie, “piekarnia” to mały trendy sklepik w środku miasta, który zbiera najlepsze niesprzedane pieczywo z okolicy 😊 Oczywiście “nieświeży” towar rozchodzi się jak świeże bułeczki i sklep często zamyka się już w południe, bo towar wyprzedany.

                  Co do oszczędności - na jednym bochenku oszczędzam 2.60 franka. To 800 franków w skali roku = oraz 3 tygodniowe spożywcze zakupy dla całej rodziny. Mało? 😉

                  Obecnie co prawda kupuję tam rzadziej, bo piekę własny chleb (olaboga, dwa bochenki naraz i często stoja po 5 dni! 😮), ale świeżo po przeprowadzce nie miałam własnego zakwasu, więc kupowałam tam dzień w dzień.
                  • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:51
                    y sklepik w środku
                    > miasta, który zbiera najlepsze niesprzedane pieczywo z okolicy 😊 Oczywiście “n
                    > ieświeży” towar rozchodzi

                    Hshagahahah
                    Takie dobre pieczywo a nikt nie kupuje trzeba osobny sklepik założyć zeby sie tego pozbyć wink)))
                    Myślałam ze renoma dobrych piekarni sa puste polki bo tak wszyscy biorą a nie zatrudnianie pośrednika zeby sie pozbyć towaru ;wink)
                    • joanna_poz Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 09:43
                      faktem jest, że tak jak kupuję pieczywo w trzech roznych sklepach firmowych piekarni (Poznań i okolice) , to w zadnym nie ma pólki z przecenionym pieczywem "wczorajszym".
                      a w godzinach popołudniowych to już raczej większośc jest wyprzedana, nie ma co przeceniać.
                      • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:10
                        Dokładnie, tak funkcjonują dobre piekarnie
                      • kota_marcowa Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:19
                        No mój jest czynny do 14, często zamykają już o 13, bo wszystko wyprzedane smile
                • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:45
                  Misiaczku,

                  chleb to symbol życia i korzeni europejskich
                  Jak mozna oszczędzać o dziadować na takim symbolu ?
              • panterarei Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:09
                Zwlaszcza w Szwajcarii, gdzie mieszka Sforbarina..
            • raczek-nieboraczek Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:16
              prawie zawsze jem wczorajszy, dziś kupuję na jutro,
              dzisiaj poniedziałek, chleb mam z soboty
              • melmire Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 12:44
                Bo, ja kupuje w sobote i jem do piatku, bo sie trzyma zupelnie dobrze. Czasem w niedziele kupuje "wczorajszy", czyliz soboty, i tez trzyma sie dlugo, ba, czasem korzystajac kupuje duzo, kroje na kromki i mroze smile
      • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:57
        Hahahahaha
        A twoja Au-pair tak chętnie wcina ten suchy chleb czy sie buntuje ?

        Uwielbiam ematki mieszkające w Szwajcarii i ich sposoby na oszczędzanie, takich nie było nawet podczas wojny wink
        • bergamotka77 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:01
          asmarabis napisała:

          > Hahahahaha
          > A twoja Au-pair tak chętnie wcina ten suchy chleb czy sie buntuje ?
          >
          > Uwielbiam ematki mieszkające w Szwajcarii i ich sposoby na oszczędzanie, takich
          > nie było nawet podczas wojny wink
          >
          Hahaha Mogę się popisać! To te same, które mi wypominaly, ze nie stać mnie na Szwajcarie cwiec mam tam nie przyjeżdżać 😅
      • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:48
        Sorry Rina, ale w Aldim jak w wiekszosci sieciowych tanich sklepow nie ma produktow dobrej jakosci. Owoce i warzywa moze i ladnie wygladaja, ale czesto nie widzialy ani ziemi, ani slonca.
        Nie ma cudow. Jesli chce sie jesc produkty dobrej jakosci trzeba za nie zaplacic.
        Wiadomo, ze kupujac u malego producenta bedzie drozej, bo musi on jakos zarobic na zycie. Ale przynajmniej wiem skad pochodzi produkt i mam jako taka gwarancje, ze jest wartosciowy. No i ze nie przelecial pol swiata dojrzewajac w samolocie.
        • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:18
          Zależy który Aldi wink
          W szwajcarskim Aldi warzywa i owoce są paskudne. 5 kilometrów dalej, w Niemczech, są często lepsze niż w drogich supermarketach.
          Parcia na eko bio nie mam, nigdy nie miałam i mieć nie będę, więc luz. A jak jakieś warzywa w Aldim nie są ładne, to przecież po drodze zahaczam o wysokopółkowy supermarket i dokupuję tam wink

          To nie tak, że mnie nie stać. Ja po prostu uważam za idiotyczne przepłacanie za ten sam produkt tylko dlatego, że ma inną metkę. A składy czytam i znam na pamięć - widzisz, jogurty w Aldim szwajcarskim mają w składzie mleko w proszku, to samo jogurty w drogich supermarketach szwajcarskich. Za to jogurty w Aldi niemieckim mają już w składzie tylko mleko i te kupuję, bo nie widzę sensu płacić 2 euro za jogurt, jeśli mogę zapłacić 0.65 wink
          • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:30
            Ja tez nie kupuje w aldi i nie rozuniem zachwytow, choc rozumiem ze ludzi zachwyca cena ale dla mnie liczy sie jakosc a ta nie jest wysoka co zauwazylam Nie mam zludzen i dla mnie to takie oszczedzanie na sile.
            • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:33
              Nic dziwnego. Aldi w UK to zupełnie inny Aldi niż ten w Niemczech wink
              W UK też w Aldim nie kupowałam.
              • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:01
                sfornarina napisał(a):

                > Nic dziwnego. Aldi w UK to zupełnie inny Aldi niż ten w Niemczech wink
                > W UK też w Aldim nie kupowałam.
                >
                Moi rodzice i siostra z mezem tez mieszkaja w Niemczech, tez w aldi nie kupuja z tego samego powodu.
                Ja w Niemczech w Aldi nie widzialam roznice. Dyskonty sa wszedzie takie same czyli tanie a to zawsze idzie w parze z niska jakoscia
                • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:21
                  > Moi rodzice i siostra z mezem tez mieszkaja w Niemczech, tez w aldi nie kupuja z tego samego powodu.

                  Mimo wszystko Twoi rodzice, siostra i jej mąż nie są dla mnie wystarczającym autorytetem w kwestii żywienia i zakupów spożywczych big_grin
                  Pozwól, że będę sama decydowała, gdzie kupuję - a na żywieniu się co nieco znam. Póki co, większość warzyw i owoców z lokalnego Aldika często smakuje lepiej niż z lokalnego Hiebera wink
                  • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:48
                    sfornarina napisał(a):

                    > Mimo wszystko Twoi rodzice, siostra i jej mąż nie są dla mnie wystarczającym au
                    > torytetem w kwestii żywienia i zakupów spożywczych big_grin

                    A dlaczego mieliby by byc autorytetem, o czym ty piszesz w ogole?
                    Oszczedzasz kosztem jakosci i swiezosci produktow masz prawo, ale nie utwierdzaj innych ze w niemieckim dyskoncie typu aldi produkty sa lepszej jakosci niz w szwajcarskim czy uk, bo wiesz ja widzialam jakie sa w niemieckim i dla mnie sa takie jak wszedzie w dyskontach.

                    • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:28
                      leyre2 napisał(a):

                      > A dlaczego mieliby by byc autorytetem, o czym ty piszesz w ogole?
                      > Oszczedzasz kosztem jakosci i swiezosci produktow masz prawo, ale nie utwierdza
                      > j innych ze w niemieckim dyskoncie typu aldi produkty sa lepszej jakosci niz w
                      > szwajcarskim czy uk, bo wiesz ja widzialam jakie sa w niemieckim i dla mnie sa
                      > takie jak wszedzie w dyskontach.

                      Bzdury opowiadasz i na dodatek się nie znasz. Jakość produktów Aldi w Niemczech jest bardzo wysoka. Ten discouter, podobnie zresztą jak i inne na niemieckim rynku, ciągle są na świeczniku niezależnych instytutów konsumenckich i testy wypadają w Aldi zwykle bardzo dobrze. Aldi Nord ma na przykład doskonałą oliwę, ten produkt wygrał nawet test, w których porównywano i badano chemicznie oliwy z różnych sklepów w różnych, zwykle o wiele wyższych cenach. Także mięso jest w Aldi wysokiej jakości, ciągle kontrolowane, codziennie świeże, żadne odpady trzymane tygodniami w lodówkach. A ceny, na przykład warzyw i owoców są dlatego takie niskie, bo Aldi współpracuje głównie z lokalnymi producentami i ze względ na hurtowe, bardzo duże ilości skupowanego towaru może wyhandlować korzystne ceny. Ja sama chodzę do Aldi nawet specjalnie po niektóre produkty i wiem, że można spotkać tam cały przekrój niemieckiego społeczeństwa, od biedaka, po bogatego podjeżdżającego porsche. No może oprócz snobów z postkomunistycznych krajów, którzy nigdy nie mieli okazji nauczyć się oszczędzać, więc rozrzutność uważają za cnotę.
                      • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:20
                        snakelilith napisała:


                        > Bzdury opowiadasz i na dodatek się nie znasz. Jakość produktów Aldi w Niemczec
                        > h jest bardzo wysoka.

                        Tiaaa snake przeciez wiadomo ze dla ciebie jest wysoka, wiadomo ze nawet zarcie w tanich niemieckich dyskontach dla ciebie jest super. No dla mnie nie jest.
                        • bywalec.hoteli Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:52
                          Akurat dla mnie Aldi w Niemczech to dolna półka, coś takiego jak u nas Kaufland - market najniższej jakości. Tam gdzie jeżdże logo ma Aldi niebieskie.
                        • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:18
                          leyre2 napisał(a):

                          > Tiaaa snake przeciez wiadomo ze dla ciebie jest wysoka, wiadomo ze nawet zarcie
                          > w tanich niemieckich dyskontach dla ciebie jest super. No dla mnie nie jest.

                          Możliwe, że ty coś tam "żresz". Ja kupuję najczęściej nieprzetworzone produkty żywnościowe, które w większości sklepów są na tym samym poziomie. Nabiał, masło, lokalne sery, wędliny, produkty zbożowe (oprócz chleba) warzywa i owoce, oraz bardzo często także mięso są w Aldi są takie same jak gdzieindziej. I także konserwy np. fasolka w puszce, śledzie, passata pomidorowa, musztarda, olej, oliwa, orzechy itd, to wszystko w Aldi jest bardzo dobre. I gdzie to niby twoja rodzina robi zakupy w Niemczech? W delikatesach Karstadt? Bo w Rewe, Edeka itp wyżej wymienione proukty nie są na pewno lepsze niż w Aldi.
                          • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:37
                            Ale to nie jest tak ze masz tylko wybor miedzy jednym a drugim sklepem sieciowym.
                            Nawet we Francji, ktora jest krolestwem serow, w markecie nie znajdziesz przewazajacej czesci serow, ktore kupisz u fromager.
                            Mozesz mnie nazwac zakompleksiona snobka z PRLu ale nie ma bata zebys znalazla takiej jakosci sery w Aldim jakie kupuje u siebie na targu u goscia, ktory sprzedaje tylko sery. Tak samo jest z miesem czy wyborem ryb w sklepie rybnym. Mam sprawdzone miejsca i wiem, ze nie wcisna mi zlej jakosci produktow, bo po prostu zalezy im na kliencie.
                            • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:53
                              beaucouptrop napisał(a):

                              > Mozesz mnie nazwac zakompleksiona snobka z PRLu ale nie ma bata zebys znalazla
                              > takiej jakosci sery w Aldim jakie kupuje u siebie na targu u goscia, ktory sprz
                              > edaje tylko sery. Tak samo jest z miesem czy wyborem ryb w sklepie rybnym.

                              Ale tego nikt nie neguje. Nie porównywałam Aldi ze specjalistycznymi sklepami, a zwykłymi marketami, gdzie większość ludzi robi zakupy. I jak też od czasu do czasu idę do dobrego sklepu po pecorino, czy roquefort, ale na co dzień wystarczy mi gouda w trzech stopniach dojrzałości, tilsiter, grana padano, jakiś prosty emenataler, irlandzki cheddar, czy jakieś tam inne popularne, które kupuję właśnie w Aldi. To nie są delikatesy, ale mają podstawowy bardzo dobry asortyment i większości ludzi to do szczęścia wystarczy. To już prędzej nie chodzę w ogóle do Lidla, bo według mnie nic tam specjalnego nie mają, oprócz pewnych wafelków, których też mieć nie muszę.
                            • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:43
                              To Ja sie W trace miedzy te koneserki
                              Wlasnie co jak co ale zwykły ser żółty z aldiego czy Lidla na zachodzie smakuje tak jak najdroższy ser kupowany w Polsce...
                              Nigdzie nie jadłam tylu seropodobnych serów bez smaku co w Polsce ....
                              Wiadomo ze do polski wysyłają syf ale na serach to najbardziej widac
                      • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:41
                        Wsrod francuskich i belgijskich snobow 😉ktorych znam nikt nie chodzi na zakupy do Aldi. A zasoby finansowe maja na tyle wysokie zeby mogli kupowac jedzenie porzadnej jakosci bez naruszania oszczednosci...
                        Ja jak najbardziej wychowana w epoce PRL-u tez nie kupuje w Aldi i nie ma to wiekszego wplywu na moje oszczednosci. Ale fakt Porche nie jezdze. Wole dobre jedzenie, a to niestety kosztuje. Nie mam potrzeby natomiast posiadania wypasionej fury. Wole w inny sposob korzystac z zycia. Co nie znaczy, ze inne wybory sa gorsze.
                        • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:08
                          beaucouptrop napisał(a):

                          > Wsrod francuskich i belgijskich snobow 😉ktorych znam nikt nie chodzi na zakupy
                          > do Aldi.

                          Nie wiem jak wyglądają sklepy Aldi we Francji i Belgii, pisałam tylko i wyłącznie o tych niemieckich. A ty skoro w niemieckim Aldi nie kupujesz to skąd niby wiesz jaka w nich jest jakość? A snob pozostanie snobem, niezależnie do narodowości. Oszczędzanie nie jest ani wynikiem biedy, ani zgodą na niższą jakość. Teza, jakoby droższe zawsze było lepsze już dawno nie jest prawdą. I rozczaruję cię bardzo, różnic pomiędzy podstawowymi, nie przetworzonymi produktami żywnościowymi w sklepach o różnym poziomie cenowym nie ma dziś praktycznie żadnych, wiem, bo kupuję też te droższe ze sklepu pod nosem, a czasem także ziemniaki, truskawki czy szparagi od okolicznych rolników. Aldi to był tani discounter dla klasy robotniczej z ograniczonym asortymentem tanich produktówi prosto z palet jeszcze w latach 80-tych, dziś jest to sklep jak każdy inny.
                          • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:29
                            snakelilith napisała:

                            > beaucouptrop napisał(a):
                            >
                            > > Wsrod francuskich i belgijskich snobow 😉ktorych znam nikt nie chodzi na
                            > zakupy
                            > > do Aldi.
                            >
                            A snob pozostanie snobem, niezależnie do narodowo ści.

                            Nawet nie zauwazylas ze postawila emotke obok slows snob. Wyjmij na chwile ten najlepszej jakosci niemiecki korek i upusc troche pary bo eksplodujesz
                            • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:42
                              leyre2 napisał(a):

                              > Nawet nie zauwazylas ze postawila emotke obok slows snob. Wyjmij na chwile ten
                              > najlepszej jakosci niemiecki korek i upusc troche pary bo eksplodujesz

                              Lepszy pragmatyczny niemiecki korek, niż polskie warholstwo. Przynajmniej nie kreuję się na wielkopańską bogaczkę kierującą się uprzedzeniami i żyjącą na zasadzie "wyżej sram, niż tyłek mam". Dla mnie niska cena produktu nie jest wyznacznikiem jakości i nie wstydzę się, że ktoś mógłby zobaczyć mnie w Aldi i mógł przy tym pomyśleć, że należę do słabozarabiającego plebsu, bo ta pogarda dla discounterów nie bierze się z niczego innego.
                              • ira_08 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 17:28
                                "Lepszy pragmatyczny niemiecki korek, niz polskie warholstwo" - nie zapomnij potem podkreślić, jak bardzo brzydzisz się rasizmem i ksenofobią 😀
                                • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:43
                                  ira_08 napisał(a):

                                  > "Lepszy pragmatyczny niemiecki korek, niz polskie warholstwo" - nie zapomnij po
                                  > tem podkreślić, jak bardzo brzydzisz się rasizmem i ksenofobią 😀

                                  Tak, masz rację, powinnam się uśmiechnąć i nastawić drugi policzek. Albo napisać w tym samym stylu, znaczy, by wyjęła sobie z tyłka ten polski, czy jakiś tam inny korek. Tyle tylko, że to byłoby nudne.
                                  • ira_08 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:17
                                    Nie, ale taka jesteś zawsze na przejawy uprzedzeń wrażliwa. Jakby ktoś napisał coś o afrykańskim warcholstwie, włoskim lenistwie czy francuskim zadzieraniu nosa, to byś pierwsza na alarm biła, że oto ujawnia się rasizm, faszyzm i wszystko co najgorsze. Ale nie dotyczy to oczywiście tego, co polskie - wtedy to stwierdzenie faktu, prawda? Tym bardziej, że to co napisałaś nie ma nic wspólnego z tym, co napisała Najma.

                                    >Albo napisać w tym samym stylu, znaczy, by wyjęła sobie z tyłka ten polski, czy jakiś tam inny korek.

                                    Najma tylko brytyjski!
                              • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:22
                                Mnie to zwisa co moglby ktos powiedziec o mnie widzac mnie w Aldim. Nie mam potrzeby udawadniania czeokolwiek poprzez moj status materialny. Nie chodze tam, bo nie odpowiadaja mi tamtejsze produkty. Tylko tyle i az tyle.
                                Ciebie najwyrazniej cos jednak w tym temacie uwiera, bo inaczej nie zareagowalabys na to z taka agresja, ze juz polskie warholstwo pomine.
                                Tak trudno Ci uwiezyc, ze nie tylko ty osiagnelas jakis status w obcym kraju. Ze nie wszyscy rodacy wyjechali na budowe, albo do sprzatania i zyje im sie calkiem wygodnie i maja swobode fiansowa?
                                • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:36
                                  Ciebie najwyrazniej cos jednak w tym temacie uwiera, bo inaczej nie zareagowalabys na to z taka agresja, ze juz polskie warholstwo pomine.

                                  Ja uwiera wiele rzeczy, chyba cale zycie bo 99% jej wypowiedzi na kazdy temat jest w takim wlasnie stylu. Ja nie wdaje sie w dyskusje bo szkoda czasu, zawsze to samo, z gory wiadomo czego sie spodziewac.
                                • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:06
                                  beaucouptrop napisał(a):

                                  > Tak trudno Ci uwiezyc, ze nie tylko ty osiagnelas jakis status w obcym kraju. Z
                                  > e nie wszyscy rodacy wyjechali na budowe, albo do sprzatania i zyje im sie calk
                                  > iem wygodnie i maja swobode fiansowa?

                                  Nie konfabuluj i nie wciskaj mi w usta swoich własnych projekcji. Mam osobiście wywalone na to, kto, ile, gdzie zarabia i co tam materialnie reprezentuje, nie jestem asmarabis. Ale najwidoczniej ciebie męczą jakieś kompleksy, bo byś mi nie zarzucała czegoś, czego nigdzie nie napisałam. Snobem można być mając zarówno mało jak i dużo pieniędzy. I nie każę ci kupować w Aldi, polemizuję tylko z tezą, że jest to sklep z produktami niskiej jakości. Przynajmniej ten niemiecki, bo jak napisałam francuskiego nie znam. Znam za to duński i wiem, że Aldi nie ma tego samego asortymentu w każdym kraju, w Danii w Aldi były zupełnie inne produkty i tam wolałam pójść do SuperBrugsen. I tak, ja jestem oszczędna z zasady, mam do tego skłonność co minimalizmu życiowego i ograniczania wydatków, i na mnie wrażenia, och, ach, olala, wypielęgnowaną drożyzną w delikatesach, serami na targu i warzywami od osobistego rolnika nie zrobisz, bo nie mam w ogóle takiej potrzeby, a przynajmniej niezmiernie rzadko.
                                  A co do polskiego warholstwa, to oczywiście nie zauważyłaś, że jak zwykle poleciano do mnie niemiecką kartą, a raczej niemieckim korkiem w tyłku, ale to taki drobiazg, bo tej starej Niemrze, to można napisać oczywiście wszystko, a potem oburzać się, że nie podkula ogona.
                                  • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:19
                                    Stara Niemra to ty nie jestes, mloda tez nigdy nie bylas, za to uosobieniem polskiego warholstwa owszem.
                                    Jak zwykle nie mozesz przelknac ze ktos ma inne zdania niz ty, twoj powazny problem, zrob cos z tym zebys nie musiala zakladac wyzalnych watkow jacy to dla ciebie uczestnicy forum sa niemili. Twoje komentarze sa niestrawne.
                                    • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:22
                                      Warcholstwa, bo zaraz jakas strazniczka ortografii poczuje sie w obowiazku
                                    • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:39
                                      leyre2 napisał(a):

                                      > Stara Niemra to ty nie jestes, mloda tez nigdy nie bylas, za to uosobieniem pol
                                      > skiego warholstwa owszem.
                                      > Jak zwykle nie mozesz przelknac ze ktos ma inne zdania niz ty, twoj powazny pro
                                      > blem, zrob cos z tym zebys nie musiala zakladac wyzalnych watkow jacy to dla ci
                                      > ebie uczestnicy forum sa niemili. Twoje komentarze sa niestrawne.

                                      Ja się nie żale, że ludzie są dla mnie niemili, ja wytkam im po prostu ich chamstowo. Jak kończą się bowiem argumemnty na temat, to zaczynają niemieckie korki, albo dziadek morderca. Chcesz mi dowalić, to wymyśl coś kreatywniejszego, nawet docenię, jak na razie z błyskotliwości na forum nie słyniesz i jakoś nie zauważyłam też, byś cieszyła się tu wielką sympatią, czy ktoś podziwiał cię za inteligencję. Przemyśl więc lepiej własne komentarze.
                                      • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 11:17
                                        EOT snake, szkoda mi czasu na jakiekolwiek dyskusje z toba, to jak kopanie sie z koniem.
                          • nenia1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:32
                            snakelilith napisała:

                            > I rozczaruję cię
                            > bardzo, różnic pomiędzy podstawowymi, nie przetworzonymi produktami żywnościow
                            > ymi w sklepach o różnym poziomie cenowym nie ma dziś praktycznie żadnych, wiem,
                            > bo kupuję też te droższe ze sklepu pod nosem, a czasem także ziemniaki, truska
                            > wki czy szparagi od okolicznych rolników.

                            No to ja cię chyba też rozczaruję bardzo ale kupowanie od rolnika jeszcze o niczym nie świadczy. W końcu marchewki, jabłka czy buraki trafiają bardzo często do supermarketów od rolników, nikt ich w fabryce nie produkuje, dlatego hasło "od lokalnego rolnika" to w gruncie rzeczy tylko hasło i jeszcze o niczym nie przesądza. Różnicę, zauważalną dla mnie, i to mocno zauważalną, widzę nie wtedy gdy kupuję od "okolicznego rolnika", który też przecież może sypać tonę pestycydów na pole a dla siebie hodować w ogródku za stodołą, ale z certyfikowanego lokalnego rolnictwa ekologicznego.
                            • snakelilith Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:57
                              nenia1 napisała:

                              > No to ja cię chyba też rozczaruję bardzo ale kupowanie od rolnika jeszcze o nic
                              > zym nie świadczy. W końcu marchewki, jabłka czy buraki trafiają bardzo często d
                              > o supermarketów od rolników, nikt ich w fabryce nie produkuje, dlatego hasło "o
                              > d lokalnego rolnika" to w gruncie rzeczy tylko hasło i jeszcze o niczym nie prz
                              > esądza.

                              Ja o tym wiem, odniosłam się tylko do forumki, która najwyraźniej taką formę zakupów preferuje i uważa te produkty za lepsze jakościowe. Ja kupuję od okolicznych rolników tylko dlatego, że krótkie drogi transportu uważam za ekologiczne i czasem prosto z pola jest świeższe.
                    • ladyjane Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 16:07
                      Jesteście świadome, że są dwa rodzaje Aldich? Sud i Nord. Niebieski i pomarańczowy. Ich jakość się różni.
          • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:45
            Ja nie kupuje ladnych warzyw i owocow. Kupuje te, ktore maja smak. I nie kupuje w drogich supermarketach, bo uwazam, ze z drogiego czy taniego sa tak samo bez smaku.
            Kupuje u siebie na targu od faceta, ktory je uprawia i dowozi gora 40 km.
            Tak samo z innymi produktami. Nie marki sa dla mnie wazne. Marki=masowa produkcja= mniejszy lub wiekszy, pardonne-moi expression, syf. Kupuje to co sie da u malych producentow z lokalnego rynku. I tak place wiecej. Ale place za jakosc i prace tych ludzi. Nie szkoda mi na to pieniedzy. Im taniej ludzie beda chcieli kupowac produkty tym wiecej dobrych producentow bedzie upadac, bo zjedza ich cenami wielkie koncerny. I zostanie nam tylko sztuczne plastikowe zarcie z Unilevera czy innego Nestle.
            • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:49
              No i chwała Ci za to.
              Natomiast zdaj sobie sprawę, że nas, ludzi, jest na tym świecie trochę za dużo, by każdy mógł sobie te warzywa i owoce z małego poletka... Więc idea jest piękna, ale to niestety tylko bajka wink
              • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:42
                Bajka to nie jest, bo znam troche ludzi, ktorzy maja taka sama filozofie. Rozumiem, ze finanse moga tutaj byc przeszkoda, ale sama podkreslasz, ze nie dlatego kupujesz w Aldim, bo Cie nie stac kupowac gdzie indziej, ale dlatego, bo to Twoj wybor.
                • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:49
                  No proszę Cię, beaucouptrop. Żeby każdy mógł jeść ręcznie hodowaną spożywkę, potrzebujesz dość sporej farmy na każdą 4-5 osobową rodzinę. Jedna para rąk do pracy nie wystarczy, muszą być minimum dwie, pracujące na full time i to jeszcze przy założeniu, że pogoda dopisze i zbiory nie przemokną, się nie podmrożą, nie zgniją albo się nie ususzą i że żadna zaraza ich nie dopadnie.

                  Jak Ty sobie to wyobrażasz przy obecnej liczbie ludności w miastach? wink

                  Twoje postępowanie to szlachetna postawa, która niestety NIC A NIC nie zmieni, więc równie dobrze możesz zacząć kupować w marketach, a zaoszczędzone pieniądze na przykład przekazać firmom, które pracują nad mniej szkodliwymi pestycydami albo nad przywróceniem odporności wymierającym pszczołom. To przyda się światu bardziej wink
                  • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:58
                    Ale moim celem nie jest zmienanie swiata. Moj cel jest zdecydowanie bardziej egoistyczny 😉 Lubie dobrze i smacznie zjesc i dlatego tez staram sie nie kupowac jedzenia w marketach, bo wedlug mnie nie jest smaczne.
                  • astrum-on-line Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:53
                    40 lat temu w Polsce mieszkało więcej ludzi niż dzisiaj a warzywa i owoce w porównaniu z dzisiejszymi były o wiele bardziej ekologiczne. Po prostu tak jak jest teraz jest bardziej opłacalne dla biznesu.

                    Co do zakupów, to ja je robię w Rewe 500 metrów od domu bo szkoda mi marnować czasu na jakieś wyprawy po zakupy. No cóż, mój czas też jest coś wart.
                    • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:57
                      "40 lat temu w Polsce mieszkało więcej ludzi niż dzisiaj"
                      ?
                      "arzywa i owoce w porównaniu z dzisiejszymi były o wiele bardziej ekologiczne."
                      Oj nie były. Środki ochrony roślin raczkowały. Nie było środków selektywnych, dowolny pestycyd zabijał wszystko od owadów po króliki wink
                    • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 13:31
                      Dla biznesu tez. Ale gusta konsumentow rowniez maja na produkcje zywnosci duzy wplyw. Ludzie chca kupowac warzywa i owoce bez jednej plamki o okreslonym kalibrze. Nablyszczane jablka, czyste marchewki i umyte ziemniaki. Takie sie sprzedaja, wiec takie rolnicy produkuja.
                      • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:40
                        A ten wasz” rolnik” nigdy was nie zaprosił do swojego gospodarstwa , tak żebyście mogły zobaczyc skoro takie długie rozmowy prowadzicie o tych produktach to trochę nieładnie z jego strony ?
                        Chyba ze to gospodarstwo to hurtownia w której zaopatruje sie aldi Hahahahaha
                        • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:08
                          To raczej nie mozliwe, bo on pewnie nie spelnia wysrubowanych standardow Aldi. Hahahaha
            • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:51
              "Kupuje u siebie na targu od faceta, ktory je uprawia i dowozi gora 40 km."
              Twierdzisz, że on ma czas uprawiać różnorodne warzywa i ma ich tyle, że może je całymi dniami je sprzedawać? I że nie używa środków ochrony roślin?
              I możesz napisać co konkretnie sprzedaje, czy przez cały rok i jaki kraj?
              • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:59
                To tak samo, jak ta spożywka bio. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że spożywka bio też jest produkowana przy użyciu pestycydów... tyle, że biopestycydów big_grin

                Co wcale nie oznacza, że biopestycydy są lepsze od zwykłych pestycydów. Gorzej, ich negatywny wpływ na człowieka i środowisko jest dużo mniej znany, bo są one pod słabszą kontrolą niż zwykłe pestycydy. Z tego, co pamiętam, już kilka lat temu część biopestycydów była gwałtownie wycofywana z rynku, bo się okazały cholernie szkodliwe.

                Nie wszystko co naturalne jest koniecznie lepsze. Promieniowanie radioaktywne też jest naturalne, a jednak ludzie mieszkający w pobliżu naturalnych stref radioaktywnych chorują na raka dużo częściej niż reszta populacji.
                • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:05
                  Plus, plantacje przemysłowe są jednak pod dużo większą kontrolą. Do tego oprysk jest robiony zgodnie z terminami i w odpowiednich ilościach, bo po pierwsze to się bardziej opłaca nie wylewać za dużo i niepotrzebnie, a po drugie odbiorcy mogą zażądać testów na obecność pestycydów i nie kupią warzyw niespełniających norm.
                  Natomiast samodzielny rolnik, który sobie dorabia sprzedażą na targu a nie sprzedaje do żadnych dużych sklepów, to pryska tym, co mu zostało w garażu i wtedy kiedy potrzebuje. Czyli np. już po zerwaniu, żeby się dłużej trzymało.
                • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:11
                  Siarczan miedzi:
                  www.euractiv.pl/section/rolnictwowpr/news/unia-przedluza-pozwolenie-dla-potencjalnie-szkodliwych-pestycydow/
                  "Komisja Europejska wraz z państwami członkowskimi po raz kolejny przedłużyła pozwolenie na używanie siarczanu miedzi – kontrowersyjnego pestycydu używanego w rolnictwie organicznym. Pestycyd ten znajduje się na europejskiej liście „środków zastępczych”. Co więcej, jego skutki dla ludzi są wciąż nie do końca zbadane ."
              • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:52
                Belgia. Sprzedaje co mu sie w sezonie urodzi, takze zima nie uswiadczysz u niego pomidorow, a teraz np. jablek, bo te przechowywane z poprzedniego sezonu sie juz skonczyly. Owoce i warzywa, ktorych nie wyhoduje sam sprowadza np. z Wloch czy poludnia Francji, ale czesto zanim zacznie cos u siebie sprzedawac to jedzie na miejsce zeby obejrzec i pogadac jak sa hodowane.
                Wiem ma bzika; ale to nie tylko jego praca
                To jego sposob na zycie. Podoba mi sie to i podziwiam go za to.
                Tak samo jak sprzedawca serow, u ktorego sie zaopatruje. Moze dlugo opowiadac gdzie i jak dany ser zostal wyprodukowany. Zawsze doradzi. Moge tez wszystkiego sprobowac.
                Ja po prostu podziwiam tych ludzi za ich pasje i wiedze, bo ja jestem niereformowalnym mieszczuchem, ale uwielbiam dobrze zjesc.
                • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:56
                  Rozumiem, w Polsce tego typu działalność chyba raczkuje.
                  • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:06
                    Tutaj na szczescie jest juz dosyc duzo takich zapalencow. Stalo sie to wrecz bardzo modne.
                    Ale mnie nie o to chodzi, ze ti taki trynd i wszyscy tak robia. Ja autentycznie czuje smakowo roznice. No i jeszcze to taki powrot do dziecinstwa. Zima jesz kapuste, marchew i inne korzeniowe. A na wiosne i lato masz ochote caly stragan kupic.
                    • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:10
                      "Zima jesz kapuste, marchew i inne korzeniowe."
                      My tak jemy ale zaopatrujemy się w markecie. W lecie jemy fasolkę, kabaczki, i zielsko z własnego ogródka, bo to samo rośnie i nie trzeba nic robić.
                      • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:11
                        I jeszcze brówki, maliny i truskawki, bo też same u nas rosną. (Borówki maja nawodnienie.)
                        • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:13
                          Ja niestety nie mam ogrodka...
                  • nenia1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:00
                    1matka-polka napisała:

                    > Rozumiem, w Polsce tego typu działalność chyba raczkuje.

                    A skąd, regularnie kupuję warzywa, mleko, nabiał, mięso, pasztety, soki, pieczywo od certyfikowanych sprzedawców z Polski, z tym, że faktycznie takie produkty są znacznie droższe niż w sklepach.
                    Ale różnica w smaku, zapachu czy konsystencji jest mocno zauważalna, czego się nie da powiedzieć np. o ryneczku bio w Lidlu.
                    • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:26
                      Ja rowniez widze, a przede wszystkim czuje roznice. To jedzenie naprawde smakowo jest lepsze.
                      Oczywiscie to gdzie i co kto kupuje to kazdego wybor i nic mi do tego. Probuje tylko wytlumaczyc, ze kupowanie dobrej jakosci jedzenia nie wynika ze snobizmu i rozrzutnosci jak zostalo to przez wiele forumek uznane.
                      • nenia1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:45
                        Bo ludzie często zatrzymują się na eko żywności proponowanej przez supermarkety, którym oczywiście nie umyka wzrost świadomości wśród konsumentów i którzy chcą wykroić dla siebie jak największy kawałek tortu z rynku żywności ekologicznej.
                        Albo właśnie, jak piszesz snakelilith, kupują od rolników po sąsiedzku i smakuje im jak w Aldim, który najprawdopodobniej zaopatruje się również u tych samych rolników.
                        Ja też początkowo byłam sceptyczna, a mój facet sceptyczny do kwadratu, bo nie da się ukryć, że ceny jednak powalają, ale oboje czujemy i widzimy jak inna jest jakość tej żywności, jak inny smak, to żaden snobizm.
                • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:57
                  >Belgia. Sprzedaje co mu sie w sezonie urodzi, takze zima nie uswiadczysz u niego pomidorow, a teraz np. jablek, bo te przechowywane z poprzedniego sezonu sie juz skonczyly. Owoce i warzywa, ktorych nie wyhoduje sam sprowadza np. z Wloch czy poludnia Francji, ale czesto zanim zacznie cos u siebie sprzedawac to jedzie na miejsce zeby obejrzec i pogadac jak sa hodowane.

                  Tak z ciekawości- rolnik ma czas i własnoręcznie uprawiać, i doglądać, i sprzedawać i jeszcze jeździć po towar za granicę?
            • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:06
              Kupuje u siebie na targu od faceta, ktory je uprawia i dowozi gora 40 km.

              Tiaaa,bo to akurat gwarancja jakosci. Kwestia tego w co sie chce wierzyc. Ten maly lokalny producent musi wyhodowac warzywa ktore sprzeda i musi na tym zarobic a wiec on tez stosuje srodki zeby byly duze i dorodne bo inaczej nie bedzie mu sie to oplacac.
              Najwieksze zaufanie to mam do tego co wyhoduje samodzielnie na dzialce
              • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:37
                To jest eko-farma. Jego warzywa nie sa piekne i odpowiednio skalibrowane tak jak w supermarketach.
                Ok nie mam 100% gwarancji jak on te warzywa hoduje, chociaz na ferme tez mozna sobie pojechac i ja obejrzec. Nie mam bzika na punkcie eko. Mnie przede wszystkim chodzi o to, ze sa to warzywa i owoce sezonowe i jak powachasz pomidora to on pachnie pomidorem. Jak zrobisz ratatouille w sezonie to ona jest przepyszna. Plastikowe, nawet eko warzywa z marketu mi nie smakuja.
                • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:44
                  > Mnie przede wszystkim chodzi o to, ze sa to warzywa i owoce sezonowe i jak powachasz pomidora to on pachnie pomidorem

                  No przestań. W normalnych sklepach też masz pomidory, które pachną pomidorem, tylko za te trzeba trochę więcej zapłacić niż za te jasnopomarańczowe wodnistewink

                  W moim pobliskim Aldi też masz warzywa sezonowe i praktycznie wszystkie pochodzą z niedaleka (Niemcy, Hiszpania glównie). A co do sezonowości i świeżości - moi rodzice nasze eko-niczym-nie-pryskane jabłka trzymali w drewnianych skrzyniach w piwnicy przynajmniej do stycznia. Prawidłowo przechowywana spożywka może leżeć długo.
                  To samo marchew - nieumyta, przechowywana w chłodnej i ciemnej piwnicy może leżeć tygodniami, w najgorszym wypadku przywiędnie. Ta sklepowa umyta i mokra (!) bedzie pleśniała po kilku dniach.
                • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:50
                  "ze sa to warzywa i owoce sezonowe i jak powachasz pomidora to on pachnie pomidorem"
                  W Polsce w lecie można bez problemu kupić pomidory pachnące pomidorem. Podkreślam - jeśli w Polsce, to tylko w lecie.
                  • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:51
                    Zapomniałam napisać, że te pachnące pomidory można kupić wszędzie, również w supermarkecie.
                    • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:57
                      1matka-polka napisała:

                      > Zapomniałam napisać, że te pachnące pomidory można kupić wszędzie, również w su
                      > permarkecie.
                      >
                      W sezonie tak jest wszedzie co nie oznacza ze te pomidory to takie prawdziwe sa.
                      Pomidory na nasze dzialce sie zaczely, organic jak najbarsziej, papryka, ogorki, baklazany, cukienie i cala reszta warzyw i owocow- tym ufam.
                • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:54
                  beaucouptrop napisał(a):

                  >
                  > Ok nie mam 100% gwarancji jak on te warzywa hoduje, chociaz na ferme tez mozna sobie pojechac i ja obejrzec.

                  Zapewne mozna i zobaczyc to co pokaze a nie to jak faktycznie hoduje. Mniejsza o to, poprostu prpduktu malych lokalnych hodowcow wcale nie oznacza lepiej niz w supermakecie, jest to ta sama jakosc jak w porzadnych supermarketach.

                  > Plastikowe, nawet eko warzywa z marketu mi nie smakuja

                  Nie kupuje organic, mam na dzialce, a te ktore kupuje w supermakecie sa smaczne ale tez nie tanie.
                  • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:12
                    Byc moze, ale kupujac u tego kto produkuje place za jego prace, a kupujac w wielkiej dystrybucji place setkom posrednikow, ktorzy zarabiaja strzygac niemilosiernie producentow. Tam gdzie sie da staram sie tego unikac.
                    • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:21
                      beaucouptrop napisał(a):

                      > Byc moze, ale kupujac u tego kto produkuje place za jego prace, a kupujac w wie
                      > lkiej dystrybucji place setkom posrednikow, ktorzy zarabiaja strzygac niemilosi
                      > ernie producentow. Tam gdzie sie da staram sie tego unikac.

                      Kupujac w supermarketach placisz i producentowi i tym ppsrednikom i pracownikom supermarketow. Maly lokalny producent tez wszystkiego nie sadzi, podlewa, plewi, przycina zbiera samodzielnie, tez ma sezonowych pracownikow ktorym niekoniecznie placi uczciwie. To sie musi oplacac.
                    • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:35
                      > Byc moze, ale kupujac u tego kto produkuje place za jego prace, a kupujac w wielkiej dystrybucji place setkom posrednikow, ktorzy zarabiaja strzygac niemilosiernie producentow.

                      Czyli po prostu dzielisz się swoimi pieniędzmi z biedniejszym rolnikiem. Szlachetne, ale znów - niekoniecznie najlepszy sposób lokowania pieniędzy wink
                      (tylko potraktuj to proszę, z przymrużeniem oka; bo tak naprawdę to ładnie, że wspierasz lokalny biznes)
                      • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:43
                        A wiesz oni wcale tacy biedni to nie sa 😉 Jak dobrze zaplanuja i rozwina business to moga calkiem dobrze zarabiac.
                        Szkoda mi natomiast tych ktorych postednicy po prostu okradaja. Czesto produkuja na granicy oplacalnosci, bo umowy z wielka dystrybucja sa tak skonstruowane, zeby zarobily wielkie koncerny
                        • joanna05 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:03
                          A mnie się podoba to, co robisz. Coraz więcej osób tak robi. I np. książki kupują celowo tylko w lokalnej, zaprzyjaźnionej księgarni, a nie w sieciach, dyskontach czy w necie. Owszem, kupują drożej - ale robią to celowo. Dzięki temu kupują świadomie, bo po rozmowie z księgarzem dobierają sobie idealną lekturę, często znają się od lat. No i wspierają lokalne firmy, które prowadzą tak cenną działalność kulturalną w jego otoczeniu. Postawa godna podziwu, oby więcej takich. Też się tak staram, na ile mogę.
                          • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 16:12
                            No wlasnie dla mnie wazny jest rowniez kontakt ze sprzedawca. Mozna dowiedziec sie wielu ciekawych rzeczy, otrzymac jakas porade. Jako ze slabo znam sie np. na miesie ide do mojego rzeznika i mowie po prostu chce zrobic to i to jaki kawalek mi pan radzi. I on zawsze wie 😀
                            Oboje na tym korzystamy, bo oni sprzedaja swoje produkty a ja jestem zadowolona. Wiem ze moze wydawac sie to snobistyczne, ale nie robie tego z takich pobudek. Nie jemy kawioru popijanego szampanem. Przynajmniej nie codziennie 😉Po prostu lubimy gotowac i dogadzac podniebieniu naszych gosci. Jesli mamy taka mozliwosc to czemu nie wybrac tych lepszych w naszej opinii produktow i przy okazji dac przetrwac ludziom, ktorych pasja jest ich zawod.
                • nenia1 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:07
                  beaucouptrop napisał(a):

                  > Nie mam bzika na punkcie eko. Mnie przede wszystk
                  > im chodzi o to, ze sa to warzywa i owoce sezonowe i jak powachasz pomidora to o
                  > n pachnie pomidorem. Jak zrobisz ratatouille w sezonie to ona jest przepyszna.
                  > Plastikowe, nawet eko warzywa z marketu mi nie smakuja.

                  Dokładnie, nie muszą być certyfikaty, choć zazwyczaj są, ale sam smak, zapach, struktura np. mięsa - jest inna. Tego się nie da oszukać.
                  • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:01
                    Taki offtop: zrobiono kiedyś ślepy test smaku jajek: marketowych 3,1 i zerówek, oraz takich od baby, grzebiących sobie na podwórku. Większość jedzących wybierała jako najsmaczniejsze randomowe jajka,zupełnie bez związku z ich prawdziwym pochodzeniem.
                    • zasiedziala Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:21
                      kk345 napisała:

                      > Taki offtop: zrobiono kiedyś ślepy test smaku jajek: marketowych 3,1 i zerówek,
                      > oraz takich od baby, grzebiących sobie na podwórku. Większość jedzących wybier
                      > ała jako najsmaczniejsze randomowe jajka,zupełnie bez związku z ich prawdziwym
                      > pochodzeniem.

                      Tak z ciekawości, bo zawsze mnie to interesuje w przypadku testów smaku, jaka była konkluzja? Bardziej w stronę - różnym ludziom smakują różne rzeczy, czy - smak jajek nie ma związku z ich pochodzeniem?
                      • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:20
                        "Smak jajek nie zależy od pochodzenia"- to był test, który miał potwierdzić ogólne przekonanie, ze "swojskie" jaja są smaczniejsze, a ku zaskoczeniu badaczy je obalił.
                        • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:21
                          No i wychodzi na to, ze sami sobie racjonalizujemy wyższe koszty eko-jajek, tłumacząc je ich rzekomo lepszym smakiem.
                          • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:25
                            więcej choćby tu: mozgi.pl/czy-warto-kupowac-jajka-z-wolnego-wybiegu-lub-ekologiczne-D143
                          • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:27
                            Eko jajka to się kupuje przede wszystkim ze względów moralnych!
                            • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 12:50
                              Dyskutujemy tu wyłącznie o jakości smaku, jak na pewno zauważyłaś.
                        • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:30
                          Były juz przeciez afery ze swojskimi jajkami kiedy to babcie sprzedające kupowały je w biedronce i zmywały pieczątki i od razu jajko robiło sie ekologiczne
                        • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:49
                          A co z kolorem? Kury karmione paszą bez barwnikow znosza jajka z żółtym żółtkiem. Kury karmione pasza przemyslową znosza jajka z pomarańczowym żółtkiem.
                          • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:54
                            Znajoma zaopatrywała sie w jajka od sąsiada hodującego kury na wolnym wybiegu dopóki nie odkryła ze on karmi je najtańsza syfiasta przemysłowa pasza jaka mozna kupić
                            • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:04
                              "dopóki nie odkryła ze on karmi je najtańsza syfiasta przemysłowa pasza jaka mozna kupić"
                              Ja przestalam kupowac jajka od sasiada z podobnego powodu.
                              Posluchalam, co mowia o tych kurach, popatrzylam gdzie chodza - zamkniety wybieg, bez trawy, klepisko. Popatrzylam co sasiedzi sami jedza, mimo ze nie sa biedni - najtanszy pasztet, margaryna, chipsy. Że smalec z wlasnej gesi wyrzucają do smieci. A swinie karmili zlewkami z restaurajcji. A wode brali z plytkiej studni, obok ktorej umiescili kompost, czyli wysypisko smieci wszelakich.
                              I stwierdzilam, ze ludzie z taka swiadomoscią, nie wyprodukuka dobrego towaru.
                              A jeszcze chcieli od nas pare litrow oprysku, bo slyszeli ze jablonie dobrze popryskac. Jak pojadą roundupem, to chwasty suche na drugi dzien - taka dawka!
                          • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 12:51
                            >A co z kolorem? Kury karmione paszą bez barwnikow znosza jajka z żółtym żółtkiem. Kury karmione pasza przemyslową znosza jajka z pomarańczowym żółtkiem.

                            BeZeDura i tyle. Ale każdy wierzy, w co chce.
                            • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 13:16
                              Jaka bezedura. Sama widziałam i porównywałam. To może w takim razie kolor nie zależy od paszy ale od czegoś innego. Tylko czego?
                              • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 19:29
                                Nie prawda. Rodzice mają kury. Wystarczy dodać do jedzenia marchewki lub buraków i żółtka będą pomarańczowe. Dużo zależy od tego co kura je
                                • chatgris01 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 21:13
                                  Po kukurydzy tez sa pomaranczowe zoltka.
                              • kk345 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 18.07.18, 14:14
                                Kolor zależy od paszy, ale nie od przemysłowości lub nie- możesz to łatwo sprawdzić, zjadając codziennie kilo surowej marchwi. Po miesiącu możemy pogadać o zależności twojego koloru od paszy i dlaczego nie ma to nic wspólnego z przemysłem
              • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:27
                Prawda jest taka ze pewnie facet zaopatruje sie na giełdzie bo jakby je hodował to by nie miał czasu sprzedawać ale nie odbierajmy jej marzeń wink
                • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:14
                  Tja bo ty myslisz, ze to chlop panszczyzniany i sam wszystko robi, a pewnie jeszcze orze z koniem 😀 Zatrzymalas sie 50 lat temu, a swiat poszedl do przodu.
                  • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:29
                    W sezonie jest bardzo malo czasu. Trzeba ciagle pryskac, i pilnowac pracownikow. Nie ma czasu na sprzedawanie. Chyba ze twoj sprzedawca ma zaufanego menadzera od tego. Ale to juz lepiej postawic niewykwalifikowana sile robocza na straganie a samemu zajac sie organizacja tego wszystkiego. Dlatego mnie ten sprzedawco-producent tez sie troche nie klei...
                    • kota_marcowa Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:28
                      No nie zawsze. Ja na przykład mam na ryneczku swojego "chłopa" wink Ów chłop ma gospodarstwo, żonę i 4, czy 5 synów + synowe smile Wszyscy zasuwają w interesie.
                      Ja najczęściej kupuję u nich kapustę kiszoną (sami kiszą kapustę i ogórki), bo mają fenomenalną, oprócz takiej standardowej, mają wersje z różnymi ziołami, jałowcem, w sklepie się takich nie kupi.
                  • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 09:13
                    Pracuje na dwa etaty i rano sprzedaje na bazarku a wieczorem szarżuje na polu?
                    Naprawdę wzięłabym gościa pod lupę

                    A w ogóle czytałam ze w Belgii najwiecej „ gospodarstw ekologicznych „ jest na opuszczonych terenach elektrowni atomowych ....
        • gulcia77 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:06
          W Aldi kupuję mydło glicerynowe. Skład idealny, kosztuje chyba ze 2 zł za kostkę. Kiedyś podobne było glicerynowe CD, ale zaczęli kombinować ze składem, dodali olejek z avokado i przestało mi służyć. Odkrycia tego aldikowego dokonałam przypadkiem.
        • edelstein Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:25
          Co ty gadasz w Aldim sa super produkty Bio, szczegolnie jogurt naturalny.W dodatku maja tez prpdukty z okolicy.
    • zurekgirl Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 20:48
      Nauczylam sie mrozic oraz uzywac pojemnikow na resztki obiadow, zeby moc szybko zgarnac z lodowki i zabrac do pracy na lunch. Planuje mniej wiecej obiady. Korzystam z superpromocji, ale staram sie nie robic zapasow, bo potem nie pamietam co mam. No i moj hicior to zakupy przez internet. Latwiej mi zaplanowac obiady, gdy mysle o daniu i dodaje skladniki do koszyka klikajac, niz gdybym miala biegac miedzy polkami. Wydaje moze i tyle samo, ale jemy lepsze obiady, a nie kupuje zadnych absolutnie slodyczy ani chipsow.
    • stara-a-naiwna Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 22:18
      mniej więcej wiedząc za ile jestem w stanie przeżyć miesiąc (ile standardowo wydaję) po wypłacie i opłaceniu rachunków robię lokatę i zostawiam z nieduża górką tyle ile potrzebuję
      wtedy nie przepuszczam całej wypłaty niewiadomo na co
    • lemasakr Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:04
      Do tego na allegro kupuje suche w 1kg packach - ksylitol, nietypowe maki, pestki slonecznika, daktyle itp
      • blimsien Re: Oszczednosciowe tricks and tips 15.07.18, 23:17
        lemasakr napisała:

        > Do tego na allegro kupuje suche w 1kg packach - ksylitol, nietypowe maki, pest
        > ki slonecznika, daktyle itp
        Na samych orzechach brazylijskich, migdalach itp kupowanych na kg oszczędza się co najmniej połowę kwoty smile znam i stosuje
        • izabella1991 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 02:02
          Obydwoje oszczedzamy kupujac m.inn.na wyprzedazach...
          Ja jako maniaczka charity shopow wiele nowych ubran( jeszcze z metkami) nabywam.
          Bielizna, podkoszulki, skarpetki, pizamy czasami za 1/3 czy 1/4 ceny w outlecie M&S- no akurat mam blisko.
          Mamy spolke z samotnym sasiadem- jedziemy gdzies na wieksze zakupy, to bierzemy i jego albo kupujemy, co potrzebuje.W rewanzu miewamy swiezo upieczone ciasto, marmolady wlasnej roboty,czasem tez skoszony trawnik.
          Kiedy ktos z nas wyjezdza( my albo sasiad) podrzucamy sobie psy nawzajem.Psiaki sa zakolegowane i nic przeciwko nie maja, a oszczednosc na psim hotelusmile jest.
          Do pracy czesto chadzam ,, z buta" nie jest b.daleko, a swieze powietrze mi absolutnie nie zaszkodzi.
          Bilety lotnicze kupujemy najwczasniej, jak sie da, kochamy tez wyjazdy po sezonie, bo tlok i goraco niepotrzebne nam do szczescia.
          Co sie da, kupujemy przez internet z czesta opcja bezplatnej dostawy.
    • jola-kotka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 02:10
      Przypomnial mi sie odcinek " Rodziny zastepczej" jak Alutka jechala taxi przez cale miasto bo tam byl makaron w promocji smile. Taki tylko zarcik bez aluzji. Nie znam sie na spozywcze nie pomoge.
    • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:34
      Planuje przez co wyrzucam bardzo niewiele. Jedzenie kupuje bardzo dobrej jakosci, nie lubie jesc byle czego. Nie robie zakupow w dyskontach bo te niestety pomimo ze sa tansze to jednak zazwyczaj jakosc jest duzo nizsza.
    • raczek-nieboraczek Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:44
      w sklepie kupuję to co akurat w promocji:
      arbuz, banany, borówki, papierówki po 50 gr, pieczarki za 5 zł,
      gdy tania marchew to kupuję na kilka dni, gdy droga to tylko do zupy
    • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 07:57
      Swieze ziola , salaty, szpinak, rzodkiewki myje i wkladam do plastikowych zamykanych pojemnikow. Nakrywam je zmoczonym papierowym recznikiem. Zamykam pudelko. Odwracam do gory dnem i wkladam do lodowki. Salata i pietruszka spokojnie wytrzymaja tydzien. A poza tym wystarczy otworeyc pojemniczek i sa od razu gotowe do uzycia. Wiec to tez oszczednosc czasu.
      • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:13
        "Nakrywam je zmoczonym papierowym recznikiem. Zamykam pudelko. Odwracam do gory dnem i wkladam do lodowki."
        Co? 🤔
        Ja zielsko płuczę i wkladam do lodowki w plastikowym pojemniku z przykrywka. Wytrzymuje tydzien.
        • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:29
          Ja nie płuczę, tylko rozpakowuję z folii (o ile jest w folii, bo staram się kupować bez) i wkładam do lodówki.
          Wytrzymuje kilka dni zawsze, a więcej nie bardzo, bo już jest zjedzone big_grin

          Generalnie planuję menu tak, że od razu po zakupach gotuję i zużywam zieleninę i mięso, które mają szybszą datę psucia (brokuły, fasole, sałaty, grzyby), a kilka dni później staram się gotować z produktów, które mogą leżakować dłużej (marcher, seler, papryka, dynia, ziemniaki, etc). Czyli tuż po zakupach uświadczysz u mnie pilaf, kuskus, risotto i sałaty z kurczakiem, kilka dni później gulasz z ziemniakami, spaghetti bolognese czy treściwą zupęwink
          • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:39
            "Ja nie płuczę, tylko rozpakowuję z folii (o ile jest w folii, bo staram się kupować bez) i wkładam do lodówki.
            Wytrzymuje kilka dni"
            A to dziwne, bo u mnie rukola, szczypiorek, jarmuż, bazylia, oregano, itp. więdną już po jednym dniu leżenia luzem.
            • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 08:47
              Rukolę zużywam zawsze tego samego dnia, kiedy ją kupuję, szczypiorek też, pietruszkę i koperek do dwóch dni. Inne sałaty dają radę do 3 dni, o ile nie siedzą w folii.
              Bazylię i kilka innych ziół mam w doniczce wink
              • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:00
                U mnie szczypiorek i koperek po dwóch dniach bez płukania i foli/pudełka są zwiędłe. Sałaty takoż. Poza tym mam ogródek. Ale jestem taka leniwa, że zrywam i myje zielsko na zapas.
            • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 09:05
              Moze powinnam sprobowac bez papierowego recznika, ale dzieki temu jest wiecej wilgoci i salata nie wiednie.
              Robie zazwyczaj wieksze zakupy raz w tygodniu. Planuje menu na caly tydzien i dlatego statam sie dobrze przchowywac produkty. A poza tym kiedy wracam wieczorem wystarczy ze zrobie vinegrette i wrzuce salate do salaterki i voilà. Nie musze sie juz bawic w mycie.
              • bywalec.hoteli Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:39
                Czyli papierowy ręcznik powoduje, że jest więcej wilgoci w pudełeczku? Jak on to robi? A nie gnije od tej wilgoci szybciej?
              • bywalec.hoteli Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:40
                beaucouptrop napisał(a):

                > Moze powinnam sprobowac bez papierowego recznika, ale dzieki temu jest wiecej w
                > ilgoci i salata nie wiednie.
                opisz proszę jak to działa smile
                • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:48
                  Nie wiem jakie procesy tam zachodza 😉 Taki sposob babci przekazywany z pokolenia na pokolenie. Salate przechowuje tak nawet do tygodnia, a zielona pietruszke nawet dwa. No i moze sie tak zdarzyc, ze przygnije, ale generalnie dzieki temu zielenina pozostaje dluzej swieza
                  • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:54
                    "Taki sposob babci przekazywany z pokolenia na pokolenie."
                    Przypomniała mi się pewna historia, nie jestem pewna jak ona dokładnie brzmiała wink ale sens zachowany:
                    Pewna kobieta zawsze obcinała skrzydełka od kurczaka, zanim włożyła go do brytfanki. Obserwujący to przez szereg lat mąż zapytał ją w końcu: Dlaczego to robisz? Jej odpowiedź brzmiała: Bo moja matka tak robiła.
                    Pytanie męża zaniepokoiło jednak kobietę, przy najbliższej okazji zapytała więc matkę: Dlaczego zawsze obcinasz skrzydełka od kurczaka, zanim włożysz go do brytfanki? Odpowiedź brzmiała: Bo moja matka miała taki zwyczaj.
                    W końcu kobieta zdała to pytanie swojej babce, na co ta orzekła: Robiłam tak bo miałam za wąską brytfankę.
                    wink
                    • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:32
                      Ale ja tego nie robie dlatego, ze to rodzinna tradycja, ale dlatego, ze to dziala 😉
      • bywalec.hoteli Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 10:38
        beaucouptrop napisał(a):

        > Swieze ziola , salaty, szpinak, rzodkiewki myje i wkladam do plastikowych zamyk
        > anych pojemnikow. Nakrywam je zmoczonym papierowym recznikiem. Zamykam pudelko.
        > Odwracam do gory dnem i wkladam do lodowki. Salata i pietruszka spokojnie wytr
        > zymaja tydzien. A poza tym wystarczy otworeyc pojemniczek i sa od razu gotowe d
        > o uzycia. Wiec to tez oszczednosc czasu.
        A czemu nakrywasz to papierowym ręcznikiem?
    • edelstein Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:16
      1. zapisuje sobie co sie konczy (mydlo,reczniki papierowe itd)
      2.w kazdy weekend ogladam prospekty z obnizkami na dany tydzien, wylawiam interesujace produkty i w te dni jade do konkretnego sklepu
      3.na weekend kupuje w sobote po 20, wiekszosc warzyw, miesa i owocow jest przeceniona ze wzgled na niedziele niehandlowe
      4. siegam po przecenione produkty z krotka data waznosci jesi wiem,ze i tak je zuzyje do terminu
      5.kupuje wg listy aby nie wrzucac niezbednych rzeczy do koszyka
    • an.16 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:38
      Po latach prób i błędów zrozumiałam, ze najlepszym sposobem na oszczędzanie jest nie wyrzucanie. Nie robię zapasów (poza suchymi takimi jak makaron, ryż). I tak ryż (tajski, jaśminowy) kupuję w workach po 5 kg. Najbardziej jestem zadowolona jak nie mam niczego za dużo i wszystko "schodzi". Nie robię wypraw po tańsze jogurty bo ich nie jadamy. Warzywa i owoce kupuję po sąsiedzku w warzywniaku, może nie najtaniej ale świeże i takie na jakie mam ochotę. Cytryny i limonki w Biedronce bo tam sporo taniej, podobnie masło (irlandzkie - najlepsze). Z zielenin dbam najbardziej o świeżą kolendrę, bo wykorzystujemy ją b. często (pad thaie, quesadille, curry) i bez niej potrawy tracą cały urok. Liście z rzodkiewki zjadamy w twarogu albo w salacie. W oleju z pomidorów smażę kurczaka do quesadilli. Wino dopijam, a kupowanie tańszych pieluszek "na dzień" i wczorajszego chleba to nie oszczędzanie tylko zadowalanie się produktami gorszej jakości.
      • sfornarina Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 11:52
        A ja wina nie dopijam, bo nie mam zwyczaju picia więcej niż jednej lampki i nie częściej miż raz w tygodniu.
        Pieluchy gorszej jakości? Niby dlaczego? Nie podrażniaja mi dziecka, nie przemakaja, więc po kiego grzyba mam płacić za nie CZTEROKROTNIE więcej?? W nocy owszem, stosuję pampersy, bo inne przemakaja, ale w dzień, gdy pieluchy zmieniam wedle potrzeb, nie widzę powodu.
        Mój własny chleb na zakwasie potrafię jeść dwa tygodnie. Jeśli uważasz wczorajszy chleb za nieświeży, to koło dobrego prawdziwego chleba nawet nie stałaś. Tym samym ja mogę powiedzieć, że dziadujesz, jadajac beznadziejnej jakości chleb big_grin
        • frey.a86 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:21
          Ja jeszcze pół roku temu też bym pomyślała, że kupowanie wczorajszego chleba to dziadowanie i bieda, bo to co ja kupuję w markecie w centrum miasta średnio się nadaje do jedzenia już następnego dnia. Zresztą ja wolę razowe bułki. Ale moi rodzice, którzy mieszkają na wsi a pracują w mieście odkryli gdzieś na trasie praca-dom mały sklepik z rewelacyjnym chlebem na zakwasie. On jest taki pyszny, że sama mogę cztery kromki wciągnąć. Rodzice dużo chleba nie jedzą, więc kupują 1-2 bochenki tygodniowo. On jest cały czas dobry. Jak przed świętami wielkanocnymi kupili dwa chleby, tak po świętach jeszcze zabrałam trochę do domu, bo on cały czas smakował jak świeży. Myślę, że ci co piszą negatywnie o tym "wczorajszym" chlebie po prostu nie mieli okazji spróbować dobrego. Kurcze jak ja żałuję, że mam daleko do tego sklepu i muszę się zadowalać marketowymi bułkami.
        • an.16 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 12:53
          to koło dobrego prawdziwego chleba nawet nie stałaś.
          Stałam, stałam. I zapewniam cię, ze dobry chleb inaczej smakuje świeżo upieczony i inaczej następnego dnia. Owszem, jest dobry, tez jadamy chleb 2 a nawet 3 dniowy. Bo wyobraź sobie, ze mamy piekarnię z chlebami na zakwasie, z różnych mąk (moja ulubiona to żytnia), nie odpiekanymi tylko ze świeżego ciasta. Jednak nie pozbawiłabym się smaku skórki i miąższu świeżo upieczonego chleba dla znikomych oszczędności. No i jak sama przyznałaś, te droższe pieluszki są niezawodne. Dla mnie to istotne. Jestem gotowa płacić za wyższą jakość, za cechy dla mnie ważne. Marnotrawstwem jest kupowanie rzeczy niepotrzebnych, w za dużych ilościach, niepotrzebne objadanie się, czy wyrzucanie, ale nie konsumowanie czegoś co się lubi. Wolę jedna kulkę dobrych rzemieślniczych lodów z naturalnych składników niż litr byle czego. A niestety znam ludzi którzy kupują pudła "algidy" czy czegoś podobnego i maja się za oszczędnych. Sprytne kupowanie to kupowanie produktów o takiej samej jakości w niższych cenach (np. antrykotu w Biedronce a nie w Piotrze i pawle), a nie kupowanie taniej rzeczy gorszej jakości.
          • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:28
            Zgadzam sie an16.
          • muchy_w_nosie Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:42
            Ogolnie to świeże lubię bulki, chleb się źle i kroi i smaruje. Tak jadamy na zakwasie pszenno- żytni. W dodatku mąż kupuje chleb raz w tygodniu i mrozimy po pół bochenka. Znam osoby ktore nie jadają nie dzisiejszego chleba i znam takie ktore jedzą tylko odstany.
          • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:44
            Ale czy rozumiesz, że mozna nie lubić świeżego chleba? Ta chrupiąca skórka to jest Twoja preferencja. Skoro dobry chleb "żyje" przynajmniej koło tygodnia, ktoś nie lubi wręcz świeżego chleba (albo przynajmniej nie zalezy mu na tej skórce, bo ważniejsze jest kupienie dobrego składu za cenę porównywalną do taniego chleba), to dlaczego projektujesz na osobę dzielącą się swoim trickiem swoje preferencje?

            Nie lepiej, żeby ktoś wykupował ten chleb tak, żeby dla Ciebie zawsze był świeży??? Wolisz, żeby piekarze wyrzucali niesprzedane w ciągu paru godzin pieczywo??? Czy może podnieśli ceny, bo ograniczą ilość wypiekanych bohenków???

            Proszę, pomóż zrozumieć swój tok myślenia!
            • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:14
              lodomeria napisała:

              > Ale czy rozumiesz, że mozna nie lubić świeżego chleba?

              Mozna tyle ze sfornarina nie napisala ze nie lubi a ze robi to zeby zaoszczedzic. Po co wiec szukac przyczyn, ktore nie istnieja? Robi zakupy w dyskontach w Niemczech nie dlatego ze tam takie tanie i wspaniale produkty a dla tego ze ona koniecznie musi zaoszczedzic. Niektorzy tak maja. Choc dla mnie to nie oszczedzanie a zadowalanie sie produktami niskiej jakosci jak napisala an16. Ja wole nie wyrzucac, wole miec mniej ubran czy butow ale lepszej jakosci itp.
          • pratel12 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:18
            an.16 napisała:

            Sprytne kupowanie to kupowanie prod
            > uktów o takiej samej jakości w niższych cenach (np. antrykotu w Biedronce a nie
            > w Piotrze i pawle), a nie kupowanie taniej rzeczy gorszej jakości.

            Chyba ze 3 razy była w Piotrze i Pawle. Za pierwszym razem mrożoną rybę musiałam oddać bo widać było pleśn. Za drugim kupiłam garmażerkę- okazała się nieświeża, za trzecim wyszłam ze sklepu tylko z mlekiem UHT bo mięso za ladą chłodniczą wyglądało na mocno zeschnięte. Nigdy więc więcej do tej sieci nie zajrzę i nikt mi nie wmówi,że mają lepszą jakość niż nawet Biedronka
        • leyre2 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:38
          A ja wina nie dopijam, bo nie mam zwyczaju picia więcej niż jednej lampki i nie częściej miż raz w tygodniu.

          Czyli w ciagu miesiaca mozesz wypic cala butelke bez zostawiania resztek, wino w tym czasie sie nie zepsuje.

          Jeśli uważasz wczorajszy chleb za nieświeży, to koło dobrego prawdziwego chleba nawet nie stałaś

          Chleb nastepnego dnia nie jest stary ale nie mozna go nazwac swiezym.
          Moj maz czasem piecze chleb na zakwasie i jest ok do spozycia przez wiele dni ale swiezy to jest przez kilka moze kilkanascie godzin po upieczeniu i ta roznice czuc. Ja nie kupilabym wczorajszego chleba, w jakim niby celu, bo chyba nie dla szczatkowych oszczednosci.
          • kota_marcowa Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 18:44
            Oczywiście, że czuć różnicę. I bardzo dobrze pamiętam ten tak wychwalany chleb, pieczony kiedyś w kaflowych piecach. Owszem, nie psuł się, nie pleśniał i był jadalny dobry tydzień jak nie dłużej. Tyle, że smaczny to był pierwszego dnia jak był świeży. Potem był IMO wstrętny. Kupuję prawdziwy "ciężki' chleb z lokalnej piekarni, czasami biały, czasami razowy, nie jest tani i spokojnie może leżeć tydzień, ale staram się kupować tyle ile zjemy w ciągu danego dnia (tzn mąż kupuje jak rano o 6 wychodzi z psem tongue_out ) bo świeży jest po prostu lepszy.
            I tak, odmawianie sobie świeżego, bo wczorajszy też jest zjadliwy za to tańszy, to dziadowanie.
            • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:38
              A ja i cała moja rodzina do przynajmniej dwóch pokoleń wstecz WOLIMY stary chleb. Jeden z domowników woli świeży, więc ma zawsze swój osobny.

              Ciesz się, że ktoś kupuje ten upokarzający Twoim zdaniem, wczorajszy chleb, że nie jest wyrzucany. I nie obrzydzaj komuś jedzenia, tylko dlatego, że Tobie się coś w głowie nie mieści.

              To tak jak z aborcją wink, to że byłaby dostępna, nie znaczy, że musiałabyś z niej korzystać.
              • asmarabis Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 07:29
                Jak wolisz stary to czemu kupujesz świeży ?
    • asiairma Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 14:40
      Przeskanowałam całość. Przykre, że nawet w całkiem fajnym i miłym wątku niektóre dziewczyny znalazły miejsce na wywyższanie się. Dziadować, nie stać obok dobrego, ja (podkreslam "ja", a nie ty) cenię jakość. I po co to?
      • blimsien Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 12:39
        asiairma napisała:

        > Przeskanowałam całość. Przykre, że nawet w całkiem fajnym i miłym wątku niektór
        > e dziewczyny znalazły miejsce na wywyższanie się. Dziadować, nie stać obok dobr
        > ego, ja (podkreslam "ja", a nie ty) cenię jakość. I po co to?
        Na "oszczedzaniu" jest wątek na ok 600 postów z przepisami na niedrogie zbilansowane i smaczne obiady. Niestety 90% to jatka.
    • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 15:47
      Miksu sałat w oģol nie używam. Banany po przeciwnie uwielbiam, a olej z pomidorów zużywa do vinegreta
      • ginger.ale Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:30
        Dobry pomysł z tym vinegretem.
    • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 16:08
      A do oszczędności ( chociaż u mnie to raczej brakwzględy zdrowotne ) nie używam płynu do płukania, tylko octu. A nabiał kupuje z krótkim terminem ważności po przecenie
      • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 16:46
        A tez uzywam octu do plukania. Dodaje kilka kropel jakiegos olejku np. lawendowego. Przy okazji ocet mi pralke odkamienia, wiec Calgonu tez nie kupuje.
      • berdebul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 17:25
        Ile octu potrzeba na pranie? Napiszcie coś więcej, proszę.
        • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:42
          Jeśli chodzi o płukanie, pół nakrętki od płynu do prania ( to 20 ml, czyli 2 łyżki stołowe). A jak chcesz mieć naturalny zapach cytrusowy, to zbieraszzskorki cytryny, grapefruit i pomarańczy i zalewasz nimi ocet. Po miesiącu masz ocet cytrusowy. ( to jeśli chce Ci się bawić 😉)
          • topinambur1310 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 21:39
            Czy prania nie czuć octem?
            • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:36
              Nie
        • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:21
          Ja wlewam okolo 40ml. Mam taka miarke z jakiegos starego plynu. Dorzucam okolo 10 kropel jakiegos olejku np. z lawendy (dokladnie to lavandin taka tansza lawenda, ale nie wiem jak sie po polsku nazywa). Zupelnie nie czuc octu a ubrania i mieszkanie ladnie pachna.
          • beaucouptrop Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 08:25
            Znalazlam nazwe po polsku lawandyna.
      • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:46
        Można w ogóle nie używać nic do płukania. Zaoszczędzisz i płyn i ocet smile
        Było mi trudno się przestawić na początku, ale po 2-3 pranie ach nie widzę różnicy. W ubrania płukany h w płynie i w wodzie.
        • lemasakr Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 19:32
          Nigdy nie uzywalam plynu do plukania, co on w oge ma dawac lol ?
        • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 19:38
          jest rożnica , po samej wodzie ubrania się elektryzują.
          • blimsien Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 20:16
            tkaniny naturalne elektryzuja sie w mniejszym stopniu niz sztuczne, np sweter akrylowy vs welniany. jak nie chodzisz w plastiku to roznicy w uzyciu/rezygnacji z plynu nie widac i nie czuc.
            • 1matka-polka Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 21:01
              "tkaniny naturalne elektryzuja sie w mniejszym stopniu niz sztuczne"
              Wlasnie chcialam to napisac.
            • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 21:57
              Wszystkie podszewki w spódnicach i sukienkach niestety są sztuczne
              • nickbezznaczenia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:04
                Chyba.że są jedwabne.
                • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:13
                  No sorry nie stać mnie🙄
                  • blimsien Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:24
                    wiskoza tez mniej sie elektryzuje. celuloza z wlokien drzewnych, nie jest droga.
              • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:44
                Mam tylko jedną spódnicę z podszewką i to bawełniana. Nie mam tego problemu.
                Co do elektryzowania się innych rzeczy to też nie wiem o co chodzi. Mi się nic nie elektryzuje.
            • umzak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:15
              Chodzę w wielu żakietach , spódnicach i sukienkach - taka uroda pracy z klientem. Większość podszewka jest sztuczna.
    • agnieszka_kak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 16:48
      Po prostu raz w miesiącu idzie przelew na konto oszczędnościowe. Nie rozumiem oszczędzania "końcówek", przecież to to samo co przelać 100 czy 200 zł raz w miesiącu, po co robić dziesiątki transakcji?
      • izabella1991 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 16:59
        Sluchajcie, przez czysty przypadek wpadlismy z mezem na nieglupi pomysl zwiazany z Wigilia.
        Co prawda- pomysl niespecjanie nada sie dla rodzin z malymi dziecmi...
        Otoz przez Wigilia umawiamy sie, co kto chce i zawsze mamy swoje,, chciej- listy".A ze w Uk po swietach( a szczegolnie w styczniu) sa b
        duze przeceny, robimy tak ze albo dajemy sobie vouchery ( np.do Jahna Lewisa na np.£ 100) , albo dajemy sobie kartki z zyczeniami i gotowka.
        Nam sie nie spieszy, zreszta swieta b.czesto mamy pracujace, za to po swietach...hulaj dusza bez majtek i kontuszasmile) Jedziemy do np.Glasgow i tam na przecenach jedno drugiemu kupuje prezenty.Tym sposobem mamy za np.£100-£120 to, za co przed swietami poszloby i £ 300.
        Acha- czesto tez na np.urodziny fundujemy sobie masaz albo pobyt w SPA.Tez sa na to przeceny- przynajmniej w Szkocji.

        • izabella1991 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 17:01
          Do Johna Lewisa..
          Jeden wyjatek nad wyjatki- to kalendarze adwentowe.Tu kto pierwszy ten lepszy...no mowi sie trudno.
      • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 17:32
        Po to, że nie muszę pamiętać o tym żeby zrobić przelew tych 100 czy 200 zł? Kartą i tak płacę, przelewy robię, większe kwoty odkładam osobno. Te drobiazgi odkłada się przy okazji.
        • agnieszka_kak Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 19:49
          Można ustawić automatyczny przelew raz na miesiac, to to samo co odkładanie końcówek a masz większą kontrolę nad tym ile będzie odlozone.
          • unaragazza.bionda Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 22:11
            Mogę, ale wolę mój sposób. Poza tym nie jest to jedyny sposób mojego oszczędzania.
          • lodomeria Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 23:46
            A resztę z zakupów gotówką można dzieciakom do skarbonek dawać, albo sobie do słoika wrzucać, czy też należy na odpowednie subkonto przelew robić?


            Nie rozumeisz, że tu chodzi o takie mimowolne tworzenie oszczędności? Przy niezbyt dużym budżecie ciężko podjąć decyzję o przelaniu większej kwoty na początku miesiąca, pod koniec miesiąca natomiast może się okazać, że się ta kwota gdzieś rozeszła, albo że się na coś przyda, jeśli jeszcze na koncie jest. A tak, co z oczu to i z serca. Dobre, zwłaszcza w początkujących w oszczędzaniu albo takich, których nawet ostatnie 50zł w portfelu przed wypłatą parzy albo lubią się spłukać na głupoty.
            • tiszantul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 21:36
              > Nie rozumeisz, że tu chodzi o takie mimowolne tworzenie oszczędności?

              Im więcej kupujesz i robisz przelewów, tym masz większe oszczędności? Wydawałoby się, że wręcz przeciwnie.
              Facet po drodze z pracy zagląda do każdego baru po drodze, w każdym wypija po pięćdziesiątce, wraca do domu po północy i mówi - kochanie, wyobraź sobie, ile dzisiaj mimowolnie zaoszczędziłem. Jutro postaram się zaoszczędzić jeszcze więcej.
      • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 10:53
        Nie robisz dziesiątek transakcji, one z twojej strony nie wymagają żadnego wysiłku. Raz zaznaczyłam, że chce odkładać końcówki i one same się w ten sposób przelewają po każdej transakcji czy robię przelew, place karta, blokiem czy telefonem. Słowo klucz - same. Nie muszę tego nigdzie stwierdzać, pamiętać o tym. Dzieje się to automatycznie. Ja raz na jakiś czas dla przyjemności sprawdzam sobie rachunek msaver, dla poprawy humoru smile
        • tiszantul Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 21:39
          > Ja raz na jakiś czas dla przyjemności sprawdzam sobie
          > rachunek msaver, dla poprawy humoru smile

          I nie zaglądasz na ROR, żeby sobie nie psuć humoru znikaniem końcówek. Przecież to są dokładnie te same pieniądze, a jeszcze były przecież badania psychologiczne, że strata stówki nas bardziej martwi niż otrzymanie stówki cieszy, więc wynalazek się nie bilansuje.
          • magia Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 22:48
            Jakiej stówki. To jest kilka zł z każdej transakcji. W praktyce niezauważalne jest to znikanie a właściwie przesuwanie na inne konto. A okrągła sumka gdy zerkam na to konto raz na jakiś czas cieszy oko.
    • ira_08 Re: Oszczednosciowe tricks and tips 16.07.18, 17:31
      Nie robię zapasów i to chyba tylko tyle.
    • danaide Re: Oszczednosciowe tricks and tips 17.07.18, 23:22
      Ostatnio przeczytałam: Strzeżcie się drobnych wydatków, mała dziurka bywa często przyczyną zatonięcia wielkiego statku - Benjamin Franklin. I raczej mi się udaje. Zwłaszcza jeśli chodzi o rzeczy do domu. Kupuję coś porządnego i ładnego (zwróciła się kasa wydana na muzea...) i nie mam potrzeby latania w kółko do Duki czy Home&You, żeby dokupić a to salaterkę, a to nożyk, a to ściereczkę.

      Jeśli chodzi o żarcie to staram się nie zwracać uwagi na wszelkie promocje rzeczy, których nie potrzebuję. Byłam kiedyś świadkiem walki o rzeczy z promocji w supermarkecie spożywczym, podeszłam i zobaczyłam na co kobiety się rzucały (jeszcze pojemniki stały na palecie). Same jakieś pierdoły w stylu jogurt w dziwnym smaku.

      Jak jest promocja rzeczy do jedzenia, które na pewno zejdą i mają dłuższy termin - biorę hurtem.

      Jeśli kupuję rzecz droższą to staram się wykorzystać ją w całości na zaplanowane potrawy, bo właśnie te bardziej luksusowe rzeczy powodują/powodowały u mnie spore straty. I tak: puszka mleka kokosowego - curry+zupa z kokosem, słoik oliwek - caponata+tapenade, anchois - tapenade+masło z anchois. Nauczyłam się też podstawowych przepisów i staram się brać produkty w pakietach niezbędnych do przygotowania posiłku, bo jak zabraknie mi jednego składnika może się to źle skończyć dla zakupów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka