123szuukaam
22.07.18, 21:41
Wybrałam chyba najgorsze forum na zwierzenia ale...
Straciłam pracę pod koniec zeszłego roku, od tamtej pory przytyłam 10kg, piję, nie mam z mężem kontaktu poza warczeniem na siebie w domu. Jestem kiepską matką, pogrążoną w obowiązkach domowych. Nie chce mi się już nawet myśleć o kłopotach ze zdrowiem mojego 9-letniego syna, o jego alergiach, gorsecie na krzywy kręgosłup, wkładkach do butów i rehabilitacji. Zawsze byłam bardzo szczupła i drobna, teraz jestem jakimś monstrum, które w dodatku nie ma motywacji do niczego. Zmuszam się do wzięcia prysznica, do wyprowadzenia psa. Na domiar złego najbliżsi znajomi to osoby naprawdę zadbane, z udanym życiem osobistym i zawodowym. A ja nie mam nawet na paliwo do mojego 20-letniego auta. Syn ma ojca - despotę i tyrana ale wyjścia z tatą do kina i McDonalda skutecznie zadowalają jego potrzeby w stopniu takim, że ja jestem tylko zrzędzącą matką, która tylko odgania od komputera do sprzątania pokoju. Leczę się na depresję od ponad 2 lat ale ręce mi regularnie opadają bo ciągle coś. Opieka nad chorą mamą i problemy finansowe, w których pozostaję całkiem sama, odbierają mi większość energii, którą jakimś cudem jeszcze mam mieszkając z zupełnie obcym mi facetem, którego kiedyś kochałam...
Dziś mam urodziny. Ani mąż ani syn nie złożył mi życzeń. Pojechali rano do znajomych na grilla i ognisko i zostają na noc. Czuję się jak jakieś gó... i chyba nim jestem. Bezrobotny grubas wiecznie płaczący i niezadowolony. Ematki, dowalcie mi. Kto tylko ma ochotę - zapraszam