Dodaj do ulubionych

Jak żyć ...?

17.09.18, 18:30
Ogólnie jest nieciekawie. Praca jest, ale zarobki niestety...
Nie ma opcji zarobić więcej . Mam trochę srebrnych pierścionków do sprzedania, ale zainteresowanie małe. Co mam zrobić ??? Jak i gdzie szukać pomocy ??? Jestem zmęczona tą beznadziejnością...
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 18:46
      a łapiesz się na jakieś dodatki/zasiłki? Masz np dodatek mieszkaniowy? Wcale taki mały dochód nie musi być, większe znaczenie ma metraż.
      • barbibarbi Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:24
        Moi teściowie się nie załapali na zasiłek mieszkaniowy, niby metraż mają mieszczący się w limicie, emerytury bardzo niskie, ale wyszło, że czynsz za niski, aby cokolwiek dostali.
        • arwena_11 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:42
          a sprawdzałaś zgodność z ustawą? Bo urzędnicy niestety często robią co chcą.

          Przeczytaj ustawę i sprawdź czy mieli prawo odmówić prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20010710734/U/D20010734Lj.pdf
    • piekna_remedios4 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 18:51
      czy twoim celem jest więcej zarabiać / zarobić czy oszczędzać?
      • laruara Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 18:59
        Nie łapię się na żadne zasiłki. Zawsze przekraczam o parę groszy. Dosłownie.
        Chce więcej zarabiać i oszczędzać.
        • danaide Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:06
          A rozmawiałaś o jakiejś pomocy rzeczowej, jednorazowej. Przyznam, że się nie znam, ale nie rozumiem jak to możliwe, że niektórym rodzinom wylicza się takie kokosy.
          Z drugiej strony - masz trójkę, tak? Czy wyliczałaś ile kosztowałoby Cię, gdybyś rzuciła robotę, wzięła wszystkie zasiłki, dodatkową pomoc plus nie zarzynającą Cię pracę na pół etatu? Skoro zawsze brakuje Ci paru groszy - czy nie lepiej po prostu trochę obniżyć zarobki dla dodatków?
          Czy masz coś do spieniężenia poza pierścionkami? Ludzie chętniej kupują pierdoły do domu, niektóre książki, różne nietypowe rzeczy (np. niepotrzebny uchwyt do prysznica)? Ubrania po 500+ leżą i kwiczą, ale czy spieniężasz wszystko co mają dzieci, a nie jest Ci już potrzebne? Macie jakieś garażówki u siebie w mieście? Możesz namówić kogoś na organizację takowej - np. w lokalnej kawiarni?
          • laruara Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:19
            Mam już tylko córkę i goowno nam się należy.
            • danaide Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:50
              Czyli na ile ten dochód - na Ciebie z córką czy na starsze też. Czy starsze dzieci studiują/pracują? Gdzie mieszkają? Napisz coś więcej.
              Pytanie niemniej aktualne - czy opłaca Ci się mieć na córkę poniżej 1600, dostać 500+ i inne rzeczy? I dorobić...
              • luvyana Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 21:17
                niech lepiej napisze to komuś dyskretnemu i zaufanemu. w sensie tu na forum, ale nie publicznie, tylko na priv, bo równie dobrze może się okazac, że jutro Laruara gorzko żałować będzie przyznania się do jakiejkolwiek słabości (jakie są tu biczyz, każda z nas wie). była tu już kiedyś akcje, gdzie forumki potrzebowały i po cichutku się im pomagało. to jest bardzo budujące i wierzę, że w tym przypadku będzie tak samo.
                • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:10
                  Zgadza się, z niektórych wychodzi wtedy wielkie mendostwo.
              • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 04.10.18, 10:42
                Mą się zwolnić czy przejść na 1/2etatu?
        • arwena_11 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:13
          Ale próg do zasiłków jest niski. Do dodatku mieszkaniowego to ok 1200 na osobę w rodzinie. Tu jest ważny dla odmiany metraż.
        • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:09
          Może dogadaj się z szefem by płacił Ci mniej by mogłabyś legalnie pobierać te zasiłki?
    • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 18:57
      Zawsze coś możesz zmienić.
      Zawsze możesz dorobić.
      Dorabiać nie musisz w pracy ambitnej, możesz w piątki wieczorem i w soboty chodzić sprzątać.
      Dorobisz 500 zł do pensji, a jeśli to większe miasto to i więcej.
      • laruara Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:01
        Ja i tak pracy nie mam ambitnej.
        Dorobić w weekend=zaniedbać dziecko całkowicie.
        • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:48
          Kobieto, nigdy nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.
          • luvyana Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 21:18
            o czym ty pier...isz w tym przypadku?
            tu nie chodzi o "chciałabym buty od manolo, ale w tym czasie lepiej będę z dzieckiem"
            • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 06:48
              Może raczej ty powstrzymaj emocje, bo ci piana oczy zasnula.
              I może niech autorka konkretnie odpowie ile lat ma dziecko, ile godzin poza domem ona sama jest codziennie. Weekendy ma wolne, jak widać.
              Jeśli ma się forsy wystarczająco, to w te weekendy się leży z "kawką na tarasie".
              A jak nie, to się poświęca coś, żeby było coś innego.
              Takie jest życie po prostu.
              • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:11
                A dziecko komu zostawi na weekend? Tobie?
                • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 09:53
                  To 13-latka. Weź się ogarnij.
                  • karen_ann Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:25
                    Ty jako 13 latek siedziałeś sam w weekendy w 4 scianach, bo rodzice pracowali 7 dni w tygodni zeby dorobic na buty? Sam się ogarnij.
                  • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:48
                    Trudny wiek, dziewczynka tym bardziej potrzebuje matki i nadzoru.
                  • rozwiane_marzenie Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 15:55
                    Dochodzimy do paranoi. Obojętnie ile lat ma dziecko. Choćby i nawet 17. Czy to znaczy, że ma nie widywać matki nawet w niedzielę? Problemem są niskie płace w naszym kraju, a nie to czy dziecku należy się przebywanie z rodzicem czy nie.
                    • alin9 Re: Jak żyć ...? 02.10.18, 17:50
                      Tak doszliśmy do paranoi.Samotnej matce mówi się nie idź w niedzielę kosztem dziecka.Rodzinie z dwoma najniższymi wypłatami i dwójką dzieci mówi się to dorób sobie w niedzielę.
              • karen_ann Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:33
                Widać jakie masz pojęcie..nawet pracownicy handlu i biedronek mają prawo do wolnego 1 dnia a samotne matki to mają zasuwać??, bo inaczej to leża z kawką na tarasie, to po matka dziecku, jak ma zasuwać ponad 40 godzin a nie być z dzieckiem. Ona ma etat kumasz? i nie starcza jej !
                Widać że mam ci gacie pierze, bo nie wiesz ile roboty jest w domu i przy dziecku, sprzątanie się u ciebie magicznie robi i leżysz z kawką czy bierzesz 2zł za post i się urobiłeś?
      • karen_ann Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:53
        A inni nie muszą dorabiać 500 zł bo dostają od państwa. Prawda?tylko samotne matki z 1 dzueckiem dosyć ze nie dostaję to muszą zarobić i w piąteczek i sobotę zostawić dziecko same w domciu no nie? Supcio. Wez puknij się. Szkoda ze nie doradzisz ohcu tego.
        Nue martw się laruara tez nie dostaję 500 ale moze mogę pomóc? Napisz na gazetę
        • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 06:04
          To nie moja wina, że nie dostaje 500 plus.
          A to, że j3dnorazowo dostanie parę paczek syarych ciuchów po ematkach i 500 zł ze zbiórki nie rozwiąże trwale jej sytuacji.
          Nikt nie proponuje konkretnych rozwiązań, tylko : daj adres, prześlę Ci coś, spelnie dobry uczynek, zapomnę.
          Ona ma mieć konkretne zmiany w życiu, bo przyjęcie jednorazowej pomocy utrzyma ją tylko dłużej w stanie bezradności.
          Ile z was zadeklaruje stałą pomoc dla niej co miesiąc? Dajmy na to 5 dych? Żeby ona i dzieci miały dożywotnio lekko?
          Łatwo tu grać dobrą ciocie, co starych szmat z domu się pozbędzie i wszystkim wokół opowie, jak to paczkę biednym wysyłała....
          • tojamarusia Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:25
            A może ona teraz nie ma co do gara włożyć a córka nie ma butów już, w tej chwili?
            • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 00:10
              Buty pewnie dziecku kupiła ale na jedzenie mogą mieć po 3zl na osobę dziennie. Może bank zywnosci?
    • karen_ann Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:22
      Srebri jest teraz bardzo tanie. Ile masz dzieci?
      W Mopsie chyba mozesz dostać na jakiś cel dofibansowanie. Na co ci brakuje?
      • laruara Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:26
        Mieszkam z córką.
        Niestety, zarabiam parę groszy za dużo i dofinansowanie na nic mi się nie nie należy.
        Brakuje mi na życie.
        • karen_ann Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:30
          Z jakiego jestes miasta?
        • mama.nygusa Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:46
          Ile corka ma lat?
        • bergamotka77 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:41
          Laruara jakie macie rozmiary? Mam dużo ubrań do oddania. Jeśli byłabyś zainteresowana pisz na priv.
        • nena20 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:09
          Idź do pracodawcy i poproś o obniżenie pensji o te parę groszy za dużo.
          • slonko1335 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:32
            to już nie działa odkąd zmienili zasady przyznawania zasiłku-wiesz ile ludzi tak robiło?
            • arwena_11 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:35
              Do tego właśnie to teraz kontrolują i są duże kary.
              • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:12
                Poważnie? To szkoda. Była korzyść dla pracownika i pracodawcy.
            • karen_ann Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:42
              Nie wiesz czy mozna w takim razie przejść na etat 7/8 ? Wtedy moze by się zmieściła w limicie i dluzej by była z córką w domu
              • arwena_11 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:18
                Pytanie czy pracodawca na to by poszedł. No i czy kontrola by się nie przyczepiła.
                • angeka2 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 11:29
                  Obniżenie etatu niestety nie jest utraceniem dochodu, nic to nie da.
    • luvyana Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:39
      zrób zbiórkę na pomagamy.pl czy czymś w tym stylu.
      znajoma zbiera tam na poród lotosowy.... i nawet połowę już uzbierała, więc sądzę, że potrzeby pt. nie mam za co kupić dziecku butów na zimę, spotkają się tym bardziej z zainteresowaniem.
    • anilka Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 19:49
      Napisz w jakiej części Polski mieszkasz, albo miasto.
    • tojamarusia Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:04
      Czy na chwilę obecną potrzebujesz pomocy rzeczowej lub finansowej?
      • luvyana Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:31
        ja się podłączę. wystartowałam, bo jestem cięta na tą zbiórkę na poród lotosowy, mimo że sama się dołożyłam.
        jakby co, to mail gazetowy mi działa, lubię pomagać i jestem dyskretna. poza porodami lotosowymi.
        • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:13
          Ja również - mail taki sam jak nick plus @gazeta.pl
          • semihora Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:20
            O nie, nie. Ty tu nie udawaj dyskretnej osoby.
      • tojamarusia Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:40
        I nie wstydź się poprosić o pomoc. Ematka jest jaka jest ale pomaga chętnie i ratuje w potrzebie.
    • lilia-anna Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:13
      Napisz miasto koniecznie. Czego Ci potrzeba dla córki? A dla Ciebie? Np. mam aktualnie na zbyciu 3 pary spodni w stanie idealnym (rozmiar 36 - rasowa ematka, no przepraszam wink).
    • rosapulchra-0 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:13
      Odezwij się do mnie rosapulchra-0@gazeta.pl
      Proszę.
    • black_halo Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 20:36
      A mozesz cos wiecej napisac?
    • bazia8 Re: Jak żyć ...? 17.09.18, 21:50
      Miałam nadzieję, że u Ciebie się poukładało.
      • laruara Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 03:47
        Mieszkam z córką i brakuje kasy na życie.
        Na 500+ przekraczam o parę groszy, na dodatek mieszkaniowy przekraczam metraż.
        Ja nie proszę Was o kasę, tylko...chyba muszę się wypłakać.
        Ja ciężko i długo pracowałam w ubiegłym roku, córka była niedopilnowana, zawaliła szkołę. Ja nawet nie chodziłam na zebrania, nie miałam kiedy. To tyle w temacie, że zawsze można dorobić. Tak, ma ojca, a on wszystko w doopie. On nie ma czasu, pieniędzy, nie ma nic.
        • laruara Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 03:49
          Mieszkam w okolicach Warszawy.
          • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 06:06
            Piszesz, że mieszkasz w okolicach Warszawy, ike od Warszawy? 50 km, czy 10?
            W jakim wieku córka?
        • evee1 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 04:59
          A mieszkanie jest Waszy czy wynajmujecie? Bo jak wynajmowane, to moze daloby sie przeniesc do mniejszego?
          • bazia8 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:36
            Nie znam się na przyznawaniu dodatków mieszkaniowych, ale może warto kogoś zameldować (studentkę, ucznia)? Wiem, że to mało komfortowe, ale dałoby jakiś oddech. Nie wiem, czy wtedy należy się dodatek (bo miałabyś niewielki dochod z wynajmu).
        • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 05:57
          Czy ojciec płaci jakieś alimenty? Czy fundusz alimentacyjny płaci alimenty?
          Czy mieszkanie jest twoje?
          Może sprzedaj i zamień na mniejsze. Oszczędności złóż córce, a ty będziesz miała niższe koszty.
        • minerallna Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 06:30
          Płacz nie polepszy Twojej sytuacji. Odpisz na pytania zadane w wątku...
          Ludzie chcą Ci pomóc!
          • kropkacom Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:21
            Forum to jest właśnie miejsce na to aby się wypłakać, wygadać, poprosić o trzymanie kciuków czy modlitwę. Czasami taka zrealizowana tu potrzeba daje siłę aby zawalczyć z przeciwnościami. Napisze to nie jedna forumka. Wymyślanie co akurat mogłoby pomóc forumce wcale nie musi ją pchnąć do przodu, a już wysyłanie kasy i innych rzeczy na tym forum było przerabiane i wyszło średnio. No ale co ja tam w końcu wiem...
            • laruara Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:36
              Mieszkanie jest moje, córka ma 13 lat, a mieszkam pod sama Warszawą.
              Alimenty są w kwocie 500 złotych.
              • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:49
                A zatem możesz dużo.
                Nie masz przedszkolaka i nie mieszkasz koło Hrubieszowa.
                Trzymam kciuki za Ciebie. Dasz radę.
              • asia_i_p Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:07
                O, rówieśnica mojej. Siódma czy ósma klasa?

                Ja wiem, że nie jesteś pewnie teraz zainteresowana dodatkową walką, ale te alimenty jak dla dziecka kończącego podstawówkę są niskie, raczej nie pokrywają nawet połowy kosztów utrzymania dziecka (przecież wlicza się też połowa funduszu remontowego, śmieci, itd., rachunków za prąd), nie mówiąc już o zrekompensowaniu różnicy we wkładzie opieki własnej.
                Może powinnaś złożyć pozew o podwyższenie alimentów?

                Też mocno trzymam kciuki, żeby coś się poprawiło. Uważam, że nieobjęcie 500+ zasadą złotówka za złotówkę to jest grubsze świństwo ze strony państwa.
    • pomidorowazrozgotowanymryzem Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 07:50
      Jaką masz pensję? Znam rejon gdzie za mieszkanie 2 pokojowe zapłacisz max 1000 zł a na dzień dobry zarobisz 3 netto. Jak weźmiesz nadgodziny to podjedziesz nawet do 4. Moze warto rozważyć przeprowadzkę w inne miejsce? Swoje mieszkanie możesz wynająć.
      • rosapulchra-0 Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:06
        Takich miejsc jest wiele na świecie. Tylko dlaczego dziewczyna ma się gdzieś przeprowadzać, zmieniać środowisko swoje i dziecka?
        I nawiązując do innej wypowiedzi - czasem jednorazowa pomoc to bardzo dużo, bo daje tę sekundę oddechu i możliwość spojrzenia na swoją sytuację ze spokojem i dystansem.
        • pomidorowazrozgotowanymryzem Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:18
          Bo może to poprawić jej sytuację? Mam w pracy kilka samotnych matek. Nie wąskich specjalistek tylko dziewczyn po gimnazjum. Starcza im. Dostają premię, biorą nadgodziny. Biorą urlopy na wyjazdy z dziećmi. Z roku na rok zarabiają więcej. Może autorka zarabia 1800 zł. Może może wynająć swoje mieszkanie za 2000. Może warto przeliczyć czy środowisko jest tego warte. Pomoc jednorazowa daje sekundę oddechu, ale później znowu musisz zaciągnąć się syfem jeśli nie zmieniasz nic w swojej sytuacji.
          • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:23
            A skąd weźmie na wstęp co najmniej 2000 zł (1000 zł wynajem i prawie zawsze jest kaucja drugie 1000 zł) plus koszty wyprowadzki i dojazdu (powiedzmy 500 zł) oraz utrzymania się tam przez pierwszy miesiąc (liczmy powiedzmy 800 zł) nim wpłynie pierwsza pensja na konto i to przy założeniu, że w pierwsze dni od wyprowadzki już ma pracę?
            Na start potrzebuje minimum 3500 zł.
          • mokka39 Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 11:04
            a jaki to region?

            • karen_ann Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 12:16
              okolice Warszawy, napisała w innym miejscu
          • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 00:14
            Na czysto 2000 zysku nie ma często nawet w dobrych dzielnicach w-wy za malutkie mieszkanie. Co dopiero np w Kobylce itp miejscowościach.
        • karen_ann Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:11
          Też uważam że jednorazowa pomoc we wrześniu kiedy jest sporo jest wydatków może dać chwile do namysłu i pomóc.
          Zostawianie 13 latki zeby dorabiać w weekend, kiedy cały tydzień się pracuje to chyba nielot (w kosmos) pisze - ktoś kto nie ma dzieci. Wiem że dojrzewanie to trudny moment, nie widzę powodu żeby zostawiać dziecko, wręcz trzeba spędzić więcej czasu rozmawiać. Przecież napisała że rok temu pracowała tyle ze na zebrania nie chodziła.
          Za kilka lat to córka może dorobić, ja znam takie 16 latki co dorabiają na promocjach w markecie na umowę zlecenie.
          Czasami jest kryzys i warto prosić o pomoc innych. Samotne matki z jednym dzieckiem w gospodarstwie 2 osobowym to teraz najbardziej zagrozona ubóstwem grupa, bo brak 500 plus i innych..
          • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 10:47
            Ja nie mam dzieci i też uważam, że weekendy powinna spędzać z córką skoro w ciągu tygodnia nie ma wiele czasu.
            Myślę, że takie posty piszą jak najbardziej dzietne e-mamy, które same ustawiły sie z dobrą pracą i mężem i mogą pouczać innych o wzięciu jeszcze dodatkowych prac do już istniejącej pełnoetatowej pracy uncertain
      • katja.katja Re: Jak żyć ...? 18.09.18, 08:07
        Jaki to rejon?
      • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 07:26
        pomidorowazrozgotowanymryzem napisała:

        > Jaką masz pensję? Znam rejon gdzie za mieszkanie 2 pokojowe zapłacisz max 1000
        > zł a na dzień dobry zarobisz 3 netto. Jak weźmiesz nadgodziny to podjedziesz na
        > wet do 4. Moze warto rozważyć przeprowadzkę w inne miejsce? Swoje mieszkanie mo
        > żesz wynająć.

        Poproszę o namiary gdzie dają na dzień dobry 3000.
    • alicia033 Re: jest super, jest super 18.09.18, 09:47
      więc o co ci chodzi?

      Znaczy wg. wiceministra pis-nierządu jest dobrze: 500+ nikogo nie wyklucza, pensje rosną...

      "Mieliśmy 3,5 mln dzieci i rodzin które korzystały z tego programu na początku. Teraz muszą odświeżyć. Ile osób zapomniało, ile jest mniej?

      - Nikt nie zapomina. Dzieci w systemie mamy 3,75 mln. W szczytowym okresie września ubiegłego roku mieliśmy ich ponad 3,9 mln. Nie ma problemu z tym, że ktoś zapomina. Po pierwsze o tym informujemy, pod drugie, to jest na tyle duża kwota, że ludzie chyba o tym nie zapominają. Po trzecie jest to banalnie proste.

      Jesteśmy po podniesieniu płacy minimalnej do 2250 zł. To spowoduje, że osoby samotnie wychowujące dzieci przekroczą za rok 2019 próg 800 zł na osobę w rodzinie, czyli wypadną z tego świadczenia. Coś zamierzacie z tym zrobić?

      - Po pierwsze, nie osoby samotnie wychowujące dzieci, tylko ewentualnie osoba samotnie wychowująca jedno dziecko. To jest wielki mit i wielkie nieporozumienie, że osoby samotnie wychowujące dzieci są wykluczone z programu 500 plus. Co więcej, nigdy, do czasu programu 500 plus, nie było takiego wsparcia dla osób samotnie wychowujących dzieci. Wystarczy jedna liczba. 5 mld zł z programu trafia do rodziców, którzy wychowują samotnie rodzeństwo. Skończmy z tym wielkim nieporozumieniem i mitem, że program 500 plus nie dba o samotnych rodziców.

      Jeżeli chodzi o podwyżkę płacy minimalnej, nie ma to żadnego znaczenia dla osób, które w tej chwili starają się i otrzymują,… ale wyjaśnijmy, bo to też jest wielkie nieporozumienie.

      Podwyżka płacy minimalnej, która wejdzie w styczniu z urzędu - czyli ktoś będzie zarabiał ponad 800 zł netto - jeżeli ma jedną osobę na utrzymaniu, jest samotnym rodzicem, (podwyżka płacy minimalnej - red.) nie ma żadnego wpływu na wypłatę świadczeń z bieżącego okresu. Ponieważ katalog tzw. dochodów uzyskanych - czyli dotyczy dochodów - trzeba zgłaszać w trakcie roku po wydaniu już decyzji. Teraz dostaną decyzję o wypłacie świadczenia do końca września 2019 r. Katalog tych dochodów uzyskanych nie obejmuje zwykłej podwyżki wynagrodzenia.

      Ale będzie następne odświeżenie programu, to on już będzie obejmował? 

      - Nie. W następnym okresie zasiłkowym, czyli od wakacji 2019 r., kiedy będziemy ubiegać się o świadczenia, będziemy brać dochód z roku 2018.

      No dobrze. To w 2020 r. z 2019. I dochodzimy do momentu, kiedy te osoby będą traciły świadczenie 500 plus.

      - Nie będą traciły. Równie dobrze można powiedzieć, że są osoby, które nieco zarabiają więcej i będą traciły świadczenia.

      Będą zarabiały kilkanaście złotych więcej, a stracą 500 zł.

      - Rosną wynagrodzenia. Poprawia się sytuacja na rynku pracy. Liczby które wspomniałem wcześniej, czyli, że było 4 mln dzieci, teraz jest 3,75 mln. Część z tych dzieci to są właśnie dzieci pierwsze, które nie otrzymują już świadczenia 500 plus ze względu na to, że wzrosły dochody Polaków i zdecydowanie poprawiła się sytuacja materialna.

      Tu i teraz nie ma z tym żadnego problemu. Podwyżka płacy minimalnej nie wyklucza nikogo z programu 500 plus."

      Więcej: next.gazeta.pl/next/7,151003,23918585,jaroslaw-kaczynski-obiecuje-emeryture-500-plus-minister.html

      Aktualne jak nigdy dotąd:
      www.youtube.com/watch?v=kfH1hxvAN30
      • karen_ann Re: jest super, jest super 18.09.18, 10:19
        Właśnie 500 plus wyklucza prawdziwe samotne matki z 1 dzieckiem. Nie oszukujmy się jest full samotnych matek w gospodarstwie z rodzicami czy konkubinem i ona nie pracują bo po prostu mogą nie pracować, mają gdzie mieszkać i żyją z zasiłków.
        Osoba która faktycznie mieszka sama w gospodarstwie 2 osobowym nie może sobie pozwolić na niepracowanie i nie załapuje się na zasiłki. Tak więc faktycznie rząd PIS wyklucza samotne matki z 1 dzieckiem pracujące i rodziców z 1 dzieckiem także.
        • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 07:17
          Generalnie po zastanowieniu wiem tyle, że potrzebuję pieniędzy.
          Kurcze, sama jak mogłam to pomagałam innym, ale proszenie o pomoc jest dołujące. Czuję się fatalnie. Jestem sama z tym wszystkim, nie mam nawet z kim pogadać. Brak stabilizacji finansowej potrafi człowieka dobić. Nie wie się, co przyniesie jutro. Przepraszam, ale mam mega doła. Miałam jakieś oszczędności, wszystko poszło, masakra. Jak wypadnie nagły wydatek, to nawet sobie nie wyobrażam...
          • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 07:45
            Dodam jeszcze, że nie piję, nie palę, nie wydaję na pierdoły. Nigdzie nie chodzę, nawet do kina.
            Wiadomo, raz na jakiś czas fryzjer, bo muszę.
            • karen_ann Re: jest super, jest super 19.09.18, 08:06
              Rozumiem ze masz doła ale spróbuj napisać coś więcej. Na co ci brakuje?napisz na gazetową jak moj nick Ludzie raczej wolą dolozyć na coś konkretnego czy kupic coś dla córki bo tak to działa.
              Napisz na priv do mnie czy którejś laski i wtedy cos wymyślimy. Duzo osób chce pomóc. Nie zamykaj się. Jak chcesz zadzwonię do ciebie ale wyślij numer telefonu.
            • werdipurke Re: jest super, jest super 19.09.18, 11:33
              a czy Ty masz staly budżet? czy prognozujesz wydatki w kazdym miesiacu? czy trzymasz sie zalozen?
          • folivora Re: jest super, jest super 19.09.18, 11:54
            Masz niskie alimenty. Dasz radę sama napisać pozew o ich zwiększenie?
            W ogóle to zgłoś się do Centrum Praw Kobiet. Oferują pomoc psychologiczną i prawną.
            Ich adres, telefon i godziny otwarcia sekretariatu:
            ul. Wilcza 60 lok.19,
            00-679 Warszawa
            tel/faks: (22) 622-25-17
            e-mail: sekretariat@cpk.org.pl

            godziny otwarcia sekretariatu:
            poniedziałek-czwartek: 9.00-20.00
            piątek: 9.00-17.00
            • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 12:38
              Chyba faktycznie powinnam znowu złożyć. Raz już składałam, ale sąd nie przyznał.
              Mam stały budżet, ale teraz jakoś namnożyło się wydatków. Musiałam ją ubrać, siebie zresztą też. Sporo zostawiłam w aptece. Po prostu mam fizycznie 200 złotych w portfelu, a pensja dopiero 10. Nie starczy mi i stąd pomysł na spieniężenie czegoś.Żeby dotrwać, a jest strach, że coś się sypnie.
              Mam nadzieję, że przyszły miesiąc będzie lepszy...
              • emilia.emm Re: jest super, jest super 19.09.18, 13:08
                A czy w takiej sytuacji nie warto choćby na miesiąc zacisnąć zęby i popracować w weekendy i po godzinach, żeby zbudować sobie jakiś fundusz awaryjny?
                • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 13:22
                  Dodatkowej pracy szukam, ale to wcale nie jest takie proste i oczywiste. Chodzę na rozmowy i póki co nic z tego nie wynika. Szukam sprzątania, czy opieki nad dzieckiem. Także to nie jest tak, że nic nie robię.
                  • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 13:29
                    A może któraś z Was byłaby zainteresowana pierścionkami. To nie jakieś byle co, ale Pandora i Apart. Rozmiar 18.
                    Poza tym mam na zbyciu nową, żółtą torebkę Venezia i pasujący do niej portfel...
                    • karen_ann Re: jest super, jest super 19.09.18, 15:40
                      Serio myślisz że forum to dobre miejsce żeby coś sprzedać?
              • bergamotka77 Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:14
                Wiesz w sytuacji gdy brakuje na jedzenie nie kupuje się firmowej torebki w dość drogim sklepie czy drogiej biżuterii bo Pandora tania nie jest. Ubrania można kupić tanio chyba że muszą być nowe i firmowe...
                • bergamotka77 Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:15
                  A 300+ dostałaś?
                • karen_ann Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:23
                  Może dostała od kogoś..
                  • bergamotka77 Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:31
                    Ubrania kupiła bo napisała, że musiala ubrać córkę i siebie.
                    • wieczorny-motyl Re: jest super, jest super 20.09.18, 00:00
                      bergamotka77 napisała:

                      > Ubrania kupiła bo napisała, że musiala ubrać córkę i siebie.
                      >
                      Pierścionki i torebka to nie ubrania tylko biżuteria i dodatki.
                      • bergamotka77 Re: jest super, jest super 20.09.18, 00:37
                        wieczorny-motyl napisała:

                        > bergamotka77 napisała:
                        >
                        > > Ubrania kupiła bo napisała, że musiala ubrać córkę i siebie.
                        > >
                        > Pierścionki i torebka to nie ubrania tylko biżuteria i dodatki.

                        Naucz się czytać. Ubrala siebie i córkę a potem dopiero było o torebkach i bizuterii.
                        • wieczorny-motyl Re: jest super, jest super 20.09.18, 00:47
                          Za to do Ciebie moja droga jeszcze do tej pory nie dotarlo, ze biżuteria i torebka to prezenty a nie jej zakupy. wiec po co wypominasz ze na pewno w te pędy po wypłacie pebsji minimalnej sprzataczki w budżetówce poleciała do salonu Pandoty.
                          Daruj sobie te przysrywanki bo na razie jesteś jedyna w tej piaskownicy.
                • semihora Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:34
                  A skąd wiesz, że kupiła? Może dostała, może wygrała...
                • laruara Re: jest super, jest super 19.09.18, 16:46
                  bergamotka77 napisała:

                  > Wiesz w sytuacji gdy brakuje na jedzenie nie kupuje się firmowej torebki w dość
                  > drogim sklepie czy drogiej biżuterii bo Pandora tania nie jest. Ubrania można
                  > kupić tanio chyba że muszą być nowe i firmowe...
                  >

                  Torbę i biżuterię dostałam.
                  Ubrania kupuję na wyprzedażach lub tanich sklepach, nie noszę markowych ubrań. Bielizna musi być nowa.
                  • lot_w_kosmos Re: jest super, jest super 19.09.18, 17:22
                    ,zapisz się do grupy facebookowej związanej z pandorą, jest kilka na facebooku.
                    Sprzedasz od razu Pandorę.
                  • black_magic_women Re: jest super, jest super 20.09.18, 10:14
                    laruara napisała:

                    >
                    > Ubrania kupuję na wyprzedażach lub tanich sklepach, nie noszę markowych ubrań.
                    > Bielizna musi być nowa.
                    >
                    >

                    Bez przesady, aż tak się tłumaczyć nie musisz. Są granice...
      • wieczorny-motyl Re: jest super, jest super 20.09.18, 00:23
        Nie judź, zaraz przyleca pisie trolle z szowinistycznymi komentarzami. Chyba ze teraz mają inne obstrukcje, tfu, instrukcje. Minimalna krajowa plus alimenty z FA niestety wykluczają samotnego rodzica z 500+ juz przed tą podwyżka planowaną na 2019.
    • rozwiane_marzenie Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:01
      Przytulam.
      Mając jedno dziecko rozumiem, że może Ci być bardzo ciężko. Tak już jest w tym naszym pięknym kraju, płace mamy w większości głodowe sad. Może poza większymi miastami, ale i tam pewnie zdarza się to samo. Nic Ci nie poradzę, bo raczej nie ma wyjścia, musiałabyś zaniedbać córkę, a to już jest najmniej opłacalne. Trzymaj się i nie poddawaj!
    • bergamotka77 Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:16
      Zgłoś w szkole trudna sytuację to dziecko dostanie darmowe obiady.
      • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:48
        Obiady to akurat najmniejszy problem, nie jemy dużo. Zresztą ona w szkole by i tak nie jadła, jest wegetarianką.
        • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:50
          A 300+ tak, dostałam.
          Marzy mi się 500+, czekam na decyzję. Ale skoro nie dostałam poprzednio, to tym razem raczej też nie. Nie wiem, jak oni to liczą, więc czekam...
        • bergamotka77 Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 16:56
          To jeśli nie na jedzenie to na co wam brakuje? Rachunki?
        • asia-loi Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:08
          laruara napisała:

          > Obiady to akurat najmniejszy problem, nie jemy dużo. Zresztą ona w szkole by i tak nie jadła, jest wegetarianką.

          >
          A masz od kogo pożyczyć, aby przetrwać do wypłaty?
          • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:17
            No właśnie nie mam i dlatego wolałabym coś sprzedać. Poza tym pożyczki trzeba oddać, i zaczynam kolejny miesiąc z mniejszą ilością kasy.
            Rachunki to ja opłaciłam przede wszystkim. Tych pieniędzy jest teraz mało, z głodu pewnie nie umrzemy, ale jak wypadnie jakiś nieoczekiwany wydatek, to będzie kiepsko.
            • bergamotka77 Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:21
              Najważniejsze jest jedzenie, oplaty i leki a na to ponoć wystarczy. Reszta musi poczekać. Przykro mi, że ci nie starcza środków pomimo pracy. To jest chore.
            • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:27
              Laruara, bez urazy.
              Ale w tym wątku zachwujesz się biernie...
              Naprawdę nie umiesz zrobić ogłoszeń na olx?
              Czemu nie weźmiesz dwóch piątkowych popołudni ma sprzątanie? Zarobisz 200 zł.
              Bez prz4sady, że dxiecko zaniedbasz, doprawdy już nie popadajmy w paranoje.
              Zachowujesz się jak w wyuczonej bezradności.
              Stoisz tu i płaczesz a nie robisz absolutnie nic, nic, nic.
              Kurde, mieszkasz w zagłębiu pracowym.
              Gdzie, jak nie pod Warszawą....
              Weź w dwie soboty córkę i idź do sadownika zbierać jabłka. Zrobicie obie 150zl w jedną sobotę, pogadacie, spędzicie razem czas.
              • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 19:11
                lot_w_kosmos napisała:

                > Laruara, bez urazy.
                > Ale w tym wątku zachwujesz się biernie...
                > Naprawdę nie umiesz zrobić ogłoszeń na olx?
                > Czemu nie weźmiesz dwóch piątkowych popołudni ma sprzątanie? Zarobisz 200 zł.
                > Bez prz4sady, że dxiecko zaniedbasz, doprawdy już nie popadajmy w paranoje.
                > Zachowujesz się jak w wyuczonej bezradności.
                > Stoisz tu i płaczesz a nie robisz absolutnie nic, nic, nic.
                > Kurde, mieszkasz w zagłębiu pracowym.
                > Gdzie, jak nie pod Warszawą....
                > Weź w dwie soboty córkę i idź do sadownika zbierać jabłka. Zrobicie obie 150zl
                > w jedną sobotę, pogadacie, spędzicie razem czas.


                Skąd wnioski, że nie robię nic ???
                Ogłoszenia dałam, właśnie wróciłam z rozmowy o pracę.
            • asia-loi Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:31
              laruara napisała:

              > No właśnie nie mam i dlatego wolałabym coś sprzedać. Poza tym pożyczki trzeba oddać, i zaczynam kolejny miesiąc z mniejszą ilością kasy.
              >


              Tak, pożyczki trzeba oddać i kasy od nich nie przybędzie, ale pozwalają przetrwać trudne dni, aż jakaś kasa nam wpłynie.
              Nie wiem w jakim banku masz konto, ale chyba każdy bank ma coś takiego jak limit w koncie (w różnych bankach, różnie się nazywa).
              Bank ten limit przyznaje na wniosek klienta. Czasami się trochę za niego płaci, czasami jest za darmo (zależy od banku). Z tego limitu można korzystać jak się nie ma kasy, a jak wpływa pensja to się automatycznie spłaca. Popytaj w swoim banku, na jakich jest zasadach.
              Jeszcze jedną opcją przy braku kasy jest posiadanie karty kredytowej i korzystanie z niej jak się nie ma kasy, trzeba tylko pamiętać żeby w dzień spłaty karty, kasa była na koncie, bo inaczej są duże odsetki. Jak korzystać z karty kredytowej, żeby się opłacało powiedzą w banku lub w necie.
              Karty do konta (np. wypłaty z bankomatu i płacenie) to są karty debetowe.
    • 21mada Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 17:22
      A czy nie możesz zmienić pracy na lepiej płatną? Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze.
      • laruara Re: Jak żyć ...? 19.09.18, 19:12
        Jak bym mogła, to bym zmieniła.
        • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 00:06
          Możesz jezdzic do Warszawy sprzątać mieszkania, z tego jest 2-krotnie (lub i wiecej) lepszy dochód niż np z posady woznej w małym miasteczku. Jeżeli się uda,to jeszcze kilka h w weekendy wygospodarujesz wolnego dla córki. No i to nie jest praca na umowę wiec pomoc z gops/mops,bank zywnosci, wakacje z caritas dla dziecka etc tez prawdopodobnie otrzymasz.
          • laruara Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 16:20
            wieczorny-motyl napisała:

            > Możesz jezdzic do Warszawy sprzątać mieszkania, z tego jest 2-krotnie (lub i wi
            > ecej) lepszy dochód niż np z posady woznej w małym miasteczku. Jeżeli się uda,t
            > o jeszcze kilka h w weekendy wygospodarujesz wolnego dla córki. No i to nie jes
            > t praca na umowę wiec pomoc z gops/mops,bank zywnosci, wakacje z caritas dla dz
            > iecka etc tez prawdopodobnie otrzymasz.

            Nie mogę zrezygnować z umowy o pracę. Daje mi to ubezpieczenie, jakąś tam płacę, gdy zachoruję. Tak, ze sprzątania zarobię więcej, ale jak będę chora to nie pójdę za darmo do lekarza i nie będę miała ani grosza.
            • alin9 Re: Jak żyć ...? 02.10.18, 17:37
              Nie tylko na umowie o pracę jest się ubezpieczonym.
              • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 04.10.18, 10:03
                Ale jeśli będzie "panią do dbania o mieszkania i domy" w Wawie, nikt nie da jej nigdy jakiejkolwiek umowy. będzie musiała opłacić sobie sama zdrowotne. W razie np zachorowania na grypę może pójść dzięki temu do internisty na nfz i kupić leki np z 30% odplatnoscia, ale ma tydzień przestoju w dochodach. Minimalna jest tak nedzna, że prży 20% wypłaty mniej w razie choroby (gdy na co dzień i bez tego brakuje na podstawowe oplaty) nie ma innego wyjścia niż sprzedać cos czy się zapozyczy.

                Aha przestań się łudzić ze umowa o pracę to stabilność. Umowę o pracę można wypowiedzieć w szczególnych przypadkach ot tak z dnia na dzień. Zresztą Ty też możesz wypowiedzieć, szukaj czegoś lepiej platnego.
    • black_magic_women Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 10:04
      Na szybko mogę polecić udział w badaniach opinii/rynku. Wczoraj umówiłam się z panią na takie badanie i dostane za nie ok. 400 zł, kiedyś (ku rozbawieniu męża) przez godzinę gadałam o proszkach do prania, też wpadło ok 200 zł. Nie wszystkie badania są tak dobrze płatne, czasem tylko 50 zł i wtedy sama oceniasz czy ci się płaca. Ale pamiętam ogłoszenie o założeniu testowego konta bankowego za chyba 1000zł. Takie ogłoszenia są na olx, czy innym gumtree, szukaj "badanie rynku".
      • black_magic_women Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 10:19
        black_magic_women napisała:

        >O np. www.olx.pl/oferta/badanie-rynku-warszawa-CID4-IDvjKgW.html#94ecb3c554
      • laruara Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 16:21
        Dzięki, na pewno się tym zainteresuję smile
        • folivora Re: Jak żyć ...? 20.09.18, 23:59
          O, to mi przypomniało, że na studiach dorabiałam sobie wypełnianiem ankiet w internecie. Wpadają grosze, ale zawsze to lepsze niż nic. No i można sobie te ankiety trzaskać siedząc wieczorami w domu. Plus od czasu do czasu wpadały dobre oferty typu tajemniczy klient albo testowanie produktów, za to można było dostać już więcej pieniędzy.
          • emilia.emm Re: Jak żyć ...? 21.09.18, 00:10
            Chciałabym zostać tajemniczym klientem, nawet za darmo😁
            Pewnie nieźle musiałabym nakłamać, żeby mnie wzięli, bo wieki temu, na studiach, poszłam na badanie rynku jakiegoś proszku, niestety odpadłam po pierwszej selekcji, a na drugi etap już miałam taki piękny plakat.
          • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 02.10.18, 00:16
            folivora napisała:

            > O, to mi przypomniało, że na studiach dorabiałam sobie wypełnianiem ankiet w in
            > ternecie. Wpadają grosze, ale zawsze to lepsze niż nic. No i można sobie te ank
            > iety trzaskać siedząc wieczorami w domu. Plus od czasu do czasu wpadały dobre o
            > ferty typu tajemniczy klient albo testowanie produktów, za to można było dostać
            > już więcej pieniędzy.
            >
            W sytuacji gdy ktoś nie ma na życie, proponujesz ankiety na których zarobi sie mniej niż na odsetkach z lokaty. Typu np 50zł za kilka mcy.
            • lot_w_kosmos Re: Jak żyć ...? 02.10.18, 05:54
              Za ankiety można zarobić dużo.
              Moja koleżanka łapie od czasu do czasu i jednorazowo zarabia 50-150 zł.
              Chce bluzkę, bierze ankiety.
              Chce spodnie, idzie na ankiety.
              Nie znam się dokładnie o co chodzi, ale temat łapania kady na ankietach przewija się u niej od 4 lat. I są to wymierne pieniądze.
              • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 04.10.18, 10:06
                To może niech da watkodajce link do tego konkretnego zrodla wiarygodnych ankiet.
                W ipsosach itp zarobi się z 5 dyszek na kwartał.
            • alin9 Re: Jak żyć ...? 02.10.18, 17:40
              Dlaczego takie zdziwienie?W domu nie wysiedzi nawet złotówki.Sama kiedyś tak pozyskiwałam dodatkowe pieniążki.Jak chce więcej to niech działa.Od czegoś trzeba zacząć.
              • wieczorny-motyl Re: Jak żyć ...? 04.10.18, 10:08
                Jest więcej prac zdalnych niż ankiety i nie trzeba być nie wiem jakim mega mózgiem, wystarczy jako taka znajomość angielskiego. A przecież jemateczki tutaj wszystkie z wysokim C2 rozłożą w sekundę na łopatki niejednego native'a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka