anka_z_zielonymi
09.10.18, 15:38
Konto mam od dawna, ale nie umieszczałam na nim zdjęć. Obserwowałam osoby z rodziny i znajomych, którzy mieli naprawdę coś ciekawego do pokazania.
Ostatnio zaczęłam coś zamieszczać (konkretnie koty, które mam na tymczasie) i poznałam ciemną stronę Instagrama.
Np ludzi którzy followują potem odfollowywują i tak w kółko. Okazało się, że metoda follow-unfollow powoduje, że zwiększa się liczba obserwujących. Tzn dajesz setce przypadkowych kont follow. Oni w ramach wdzięczności też dają Ci follow a Ty po paru dniach robisz im unfollow i masz piękne statystyki - tysiące obserwatorów, a Ty nie obserwujesz nikogo co jakoby jest dowodem na to, że rządzisz.
I wszystko ok. Dla zakompleksionego nastolatka te statystyki są pewnie ważne. Jednakowoż nie jestem w stanie pojąć dlaczego tę metodę stosują poważne firmy i znane osoby takie jak Michał Urbaniak (którego bardzo cenię, a właśnie metodę follow-unfollow przećwiczył na moim koncie, wiem wiem że to nie on osobiście).
Przecież to jest jakieś sztubactwo. Zyskują obserwatorów, którzy wcale nie są obserwatorami. Sztuczne statystyki.
Albo like za like. Ta sama historia.
Albo boty - ludzie kupują programy do komentowania -likowania-followowania-oddollowywania.
Można tez podobno kupić sztuczne konta, które będą Cię obserwować i wtedy statystyka Ci się zgadza (ostatnio podobno nawet jakaś celebrytka została na tym przyłapana).
Pewnie wszystko to już wiecie, a ja jak zwykle dziwię się świaut.
No cóż jestem zniechęcona i lekko zniesmaczona.