Dodaj do ulubionych

Tracę cierpliwość

11.10.18, 20:37
Nie mogę już wytrzymać ciągłych fochów ojca naprawdę. Nie potrafię udawać, że nic

zego nie zauważam, no nie mogę już.Raz przyjdę jest ok, na drugi dzień foch nie wiadomo dlaczego.Wykańcza mnie to psychicznie, tracę cierpliwość. No takie mam dzisiaj nerwy, że najchętniej bym mu wygarnęła żeby się ogarnął ale wiem, że on tylko na to czeka żeby była awantura.Staram się jak mogę , ogarniam wszystko a on traktuje mnie jak g.....Chciałam się tylko wyżalić.
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:40
      Poszukaj sobie w internecie opisów rodzica podobnego do Twojego. Zacznij od haseł "narcystyczny", "toksyczny", pewnie potem samo pójdzie. Można wiele sobie w głowie rozjaśnić i nauczyć się olewać.
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:42
        Tak czytałam.Ojciec jest narcyzem w 100%, ja jestem DDA , teorię mam opanowaną ale jak w praktyce funkcjonować z taką osobą? Ja już nie mam siły.
        • mary_lu Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:48
          Iść na terapię, odciąć się.
          • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:54
            Jestem na terapii
          • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:55
            Jak mam odciąć się od chorej Mamy, która nie jest samodzielna?
            • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:58
              Jest jedno wyjscie. Zabrac matke do siebie.
              • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:05
                Była u mnie przez 2 miesiące po wyjściu ze szpitala, przychodził i prawie płakał Mamie, że jest sam.Chciała wrócić do siebie.
                • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:12
                  To daj jej wybór: albo u Ciebie albo u niego bez Ciebie, i daj jej ponieść konsekwencje tego wyboru. Przypuszczam, że Ty jako dziecko nawet takiego wyboru nie miałaś.
                • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:28
                  To teraz niech placze ze jest sam z opieka nad nia przez swoje buractwo. Odetnij sie i poczekaj az sam przyjdzie prosic cie o pomoc.
            • mary_lu Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:06
              Mam dziecko i narcystycznego eksa, gdyby zamiast rozwodu zdarzyło się, że choroba by mnie do tego dziada przykuła, to tak, wolałabym, żeby dziecko się odcięło.
        • blue_meerkat Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:05
          " jak w prakrtyce funkcjonować z taką osobą"
          Nie zmienisz ojca ani matku, ich zachowan, oczekiwan itp oraz nierealistyczne jest ze te same zachowania przestana ciebie wkurzac czy bolec bo to normalna ludzka reakcja na naduzycia emocjonalne. Co jestes gotowa zmienic w tym jak ty reagujesz?
          • tt-tka Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:21
            W praktyce to terapia zacznie dawac efekty, gdy przestaniesz tak swietnie rozumiec mame i wczuwac sie w jej potrzeby, a zaczniesz rozumiec siebie i rozpoznasz swoje potrzeby.
            • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:44
              Dokładnie tak mam, tylko póki co terapia niewiele mi pomaga.
              • tt-tka Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:52
                kochamjesien napisała:

                > Dokładnie tak mam, tylko póki co terapia niewiele mi pomaga.

                Od dwoch miesiecy chodzisz na terapie. Zaledwie od dwoch miesiecy. Oczekujesz blyskawicznego efektu po kilkudziesieciu latach prania mozgu i wygaszania wlasnych emocji ?
            • aguar Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:46
              Zgadzam się.
          • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:39
            Chciałabym tak po prostu nie przejmować się jego zachowaniem a nie potrafię i to mnie wkurza.
    • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:42
      Mieszkasz z nim? Jesteś od niego uzależniona finansowo?
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:49
        Na szczęście nie mieszkam z nim ani nie jestem finansowo od niego zależna.
    • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:48
      A co ty mu ogarniasz? Przestan ogarniac.
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:51
        Ogarniam lekarzy, rehabilitację, załatwiam sprawy urzędowe bo przecież on opiekuje się Mamą w związku z tym jest uwiązany w domu więc ma sługusa do wszystkie go czyli mnie.
        • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:56
          A ja nie wiedzialam ze i mama jest. Ok. Wez tatusia na bok i mu powiedz ze niestety albo zachowuje sie normalnie bez fochow itd. Albo zostaje ze wszystkim sam bo ty nie masz ochoty na to aby niszczyl cie psychicznie nawet w imie dobra matki. Zobacz co ci powie, czy cos sie zmieni. Odsun sie po tym na kilka dni poczekaj sam sie odezwie. Inaczej nic nie zmienisz az cie zajedzie psychicznie az w koncu juz nie bedziesz w stanie naprawde mu pomagac.
          • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:09
            Tak można rozmawiać z osobą zdrową psychicznie. Jego reakcja byłaby taka, że zrobiłby wielką awanturę, odwrócił kota ogonem, że to ja się awanturuję. Przerabiałam to.
            • nanokogirl Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:30
              i jak tu znów się z Jola nie zgodzić.

              Po powiedzeniu powyższego grzecznie zamykasz drzwi i wyciszasz telefon. Oddzwonisz na drugi dzień jak się porządnie wyśpisz.

              Chyba, ze na znak ukarania nie będzie dzwonił przez pół roku. To akurat dobrze.
              Masz pół roku spokoju.
              Twoja mama sama sobie wybrała męża smile trudno mi sobie wyobrazić, ze ty jesteś odpowiedzialna za konsekwencje jej wyboru .

              Mój tata tez tak miał. musiałam mu przypomnieć, ze ja się pojawiłam na świecie jakiś czas po podjęciu przez niego decyzji. I chyba w tedy był już pełnoletni. Obraził się i miałam spokój.
            • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:30
              To zrob jak napisalam wyzej zostaw ich poczekaj az sam przyjdzie.
            • annajustyna Re: Tracę cierpliwość 14.10.18, 09:46
              Witaj w klubie, mam taką matkę...
        • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:58
          > Ogarniam lekarzy, rehabilitację, załatwiam sprawy urzędowe

          Skoro nie jesteś od niego zależna, nie mieszkasz z nim, nie jesteśTutsi ani Hutu i te sprawy, to odpowiedz sobie na na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: po co to robisz.
          A potem przestań to robić.
          • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:59
            DLA MATKI !!!!
          • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:18
            Robię to tylko i wyłącznie dla Mamy
            • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:29
              Aaa, dla matki.
              No to nies swoj krzyż z pokorą i nie grzesz więcej narzekaniem na forum. Dostaniesz plusik u bozi, bo na pewno nie u mamusi i tatusia.
              • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:31
                A co ty wiesz o jej matce ?
                • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:39
                  Mniej więcej tyle co o twojej - jest toksyczna.
                  • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:54
                    Moja tak jej nie. Jej matka to ofiara toksycznego meza a to bardzo duza roznica.
                    • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:04
                      Jola, ofiara, która latami tkwi w toksycznym układzie z osobą, którą sama sobie wybrała i poświęca własne dziecko, a wręcz manipuluje nim żeby uzyskać własne korzyści, czerpie z takiego układu własną satysfakcję i zaspokaja własne potrzeby, ba, miała okazję wyjść z układu, ale tego nie chciała, czym jak czym, ale ofiarą to bym jej na pewno nie nazwała.
                      • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:45
                        W sytuacji kryzysowej jak choroba matki ktora w efekcie wsadza ta matke do lozka na stale u ludzi co maja odrobine serca i empati sytuacja jest jasna. Pomagam. Ta matka ja wychowala autorka matke kocha. Pozostawienie tej matki z oprawca oznacza jedno ze autorka jest tak samo skrzywiona. Sory ja wiem jak takie uklady przewaznie dzialaja i to jest 20% winy matki 80% ojca . Ze matka manipuluje to nic o tym nie mamy.
                      • 1matka-polka Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:42
                        100/100
              • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:40
                Wiesz jak dokopać, dzięki
                • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:50
                  O rany, nikt tu Ci nie chce dokopać. A już na pewno nie te, które chcą abyś przejrzała na oczy w kwestii matki. Przecież to jest klasyka, że jak jeden rodzic krzywdzi dziecko, to jeśli ten drugi na to pozwala, nie zabiera dziecka z tego układu to też jest współwinny. Oczywiście małemu dziecku łatwo wmówić, że on nie może nic zrobić, że nawet też jest ofiarą. Myślę, że potrzebujesz intensyfikacji terapii.
                  • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:55
                    Ale matke zostawmy w spokoju bo to nie tak .
                    • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:58
                      A ja właśnie uważam, że postać matki jest kluczem do ewentualnej poprawy losu autorki. Żeby przestała postrzegać ją jako ofiarę czy osobę, której jest coś winna. Nie mówię, że ma jej nie pomagać. Ale zaproponować pomoc na swoich zasadach, a jeśli matka nie skorzysta, nie mieć poczucia winy.
                      • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:45
                        To samo napisalam.
                  • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:00
                    Dlaczego piszesz o mojej Mamie jak naprawdę nic o niej nie wiesz
                    • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:05
                      Na tej podstawie: "Ojciec jest narcyzem w 100%, ja jestem DDA "
                      Gdybyś miała jednego rodzica dobrego nie byłabyś DDA.
                      • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:46
                        Ale bzdura. Na to reguly nie ma.
                • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:55
                  kochamjesien napisała:

                  > Wiesz jak dokopać, dzięki

                  Nie chcę ci dokopać, tylko otworzyć oczy.
        • taki-sobie-nick Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:33
          kochamjesien napisała:

          > Ogarniam lekarzy, rehabilitację, załatwiam sprawy urzędowe bo przecież on opiek
          > uje się Mamą

          Przecież de facto ty opiekujesz się Mamą.

          Czyich lekarzy? Czyją rehabilitację? Masz jakieś rodzeństwo?
    • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:52
      Przecież niedawno popełniłaś podobny wątek. Uznałaś, że musisz nieść swój krzyż, więc nieś.
      Akurat w twoim przypadku nie ma ofiar, jesteś ochotnikiem.
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:54
        Łatwo powiedzieć
        • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:57
          Ta pani czasami tak ma ale ogolnie jest 👍
        • nanokogirl Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:14
          to.. ale jak nic nie zrobisz to nic się nie zmieni....
          pozostanie wyłącznie płakanie na forum.
          tylko nie wiem czy długofalowo na pewno to znacząco poprawi twoja sytuacje.
      • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 20:57
        Kota blagam cie .
        • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:10
          Ale Kota ma rację. Skoro ojciec jest toksyczny/narcystyczny to matka jest współwinna temu, że autorka jest DDD - temu, że pozwoliła ojcu tak ją traktować. Nie litowałabym się więc tak łatwo nad tą matką.
          • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:34
            Serio a ty wiesz ze matka w takim ukladzie tez jest ofiara bo gdyby nie miala zadatkow na nia to by juz dawno z nim nie byla. A takie kobiety nie maja sily wiele zrobic. Ona jest w jakims tam stopniu winna ale to nie jest taka wina zeby teraz miala za to placic. Moze gdyby odeszlaby z corka obie nie mialyby co jesc . Nie znamy na tyle sytuacji zeby to oceniac.
            • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:41
              Dzięki
            • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:45
              Co było, to było, ale nie wygląda na to, aby nawet teraz dobre samopoczucie córki było priorytetem tej matki.
              • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:53
                Matka jest ofiara ma dprany mozg i ona nie mysli jak powinna myslec ani o sobie ani o corce obie powinny hu.. zostawic a ze matka chora to corka musi zmusic matke zeby sie do niej przeprowadzila. Nie ma ze co bylo to bylo bo to co bylo ma ogromny wplyw na to co jest teraz czas bez leczenia sam nie zmieni tego co w glowie a matka terapii sie nigdy nie poddala i nadal chodzi jak jej maz zagra. A on nia manipuluje np. Placzac ze jest sam , sciaga tym zonedo domu i sie nad nia zneca bo corka mu cos powiedziala nie tak sie zachowala. Mechanizm chorego
                czlowieka facet przypomina mi alkoholika co to pije bije, obiecuje ze juz nigdy i rano od nowa to samo.
                • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:02
                  Dokładnie tak jest
              • taki-sobie-nick Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:53
                aguar napisała:

                > Co było, to było, ale nie wygląda na to, aby nawet teraz dobre samopoczucie cór
                > ki było priorytetem tej matki.

                Skąd wiesz, w jakim stanie jest matka autorki?
                • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:07
                  Chyba nie w takim tragicznym, skoro miała siłę na tygodniowy wyjazd w góry.
                  • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:09
                    Po co takie złośliwości?
                    • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:20
                      kochamjesien napisała:

                      > Po co takie złośliwości?


                      Sugerujesz, że kota konfabuluje, czy po prostu prawda cie uwiera?
        • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:15
          Odciąć się to jedno, ale zapraszać na imprezę urodzinową i to po grubszej akcji, którą urządził, to drugie. Można pomagać matce, choć ja swojego zdania z tamtego wątku (czyli tego co myślę o szanownej mamusi również) nie zmienię, bez płaszczenia się przed tatusiem.
          Ale są osoby i moim zdaniem autorka do tej grupy należy, lubiące bycie cierpiętnicą i potrzebujące z tego tytułu ciągłych głasków. Ona tak naprawdę wcale nie chce nic zmienić. Tacy ludzie działają mi na nerwy.
          • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:38
            Nie kota to nie tak. Ona musi przejsc terapie nie trzy cztery spotkania a pelna terapie jedna nie pomoze to kolejna. Bo ta na ktora teraz chodzi niewiele da warunki nie sa odpowiednie. Ofiara caly czas przebywa z oprawca czyli lipa. Na czas terapii powinna sie od niego odciac a po na nowo sprawdzic jak radzi sobie przy nim. Takze dlatego nie ma efektow. A autorka nie jest winna ze miala i ma poje.. ojca. To nie jest takie proste ona chce to potrafii. Nie, sama nie da rady.
    • alpepe Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:24
      A nie możesz się po prostu przestać do niego odzywać?
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:29
        Nie odzywam się do niego od 3 dni , to go tak wkurza, że odbija się to na Mamie.Jak ja mogę go tak traktować.
        • taki-sobie-nick Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:34
          kochamjesien napisała:

          > Nie odzywam się do niego od 3 dni , to go tak wkurza, że odbija się to na Mamie.

          Niektórych to się powinno przymusowo terapeucić.
        • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:48
          Aha no to sory ale twoj stary to patol i musisz powiedziec nie jemu a matce ze jak chce i lubi byc maltretowana to jej wybor ale ty odpadasz i albo przenosi sie do ciebie albo z patolem mieszka sama sie z nim buja i sami sobie radza. Tak ja wiem ze to podle drastyczne ale chyba jedyne wyjscie. Przepraszam ze tak zmieniam zdanie co post ale im dalej wlazl tym wieksze patolstfo tego czlowieka pokazujesz. On nie zneca sie tylko nad toba ale tez nad chora zona czyli i ja nalezy od niego odseperowac a na to musi wyrazic matka zgode wiec jej powiedz jak napisalam. Chyba ze chcesz byc wrakiem czlowieka i na ta chwile albo odseperuj sie od ojca albo przerwij terapie bo ona nic nieda tracisz kase.
      • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:30
        Na pewno nie może, bo mamusi byłoby przykro, a ona przecież cierpi DLA MATKI !!!!
        • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:48
          Daj jej spokoj bawi cie to.
          • alpepe Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:56
            ale waciki ma rację! Mamusia to ochotniczka, dobrze jej z tym człowiekiem, a miłośniczka jesieni najwyraźniej chce dostać medal za męczeństwo, zamiast patrzeć, że ona życie ma tylko jedno i może żyć inaczej.
          • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 21:56
            Nie sądzę, ona po prostu widzi to co ja. Autorka czerpie z tego układu korzyści.
            • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:03
              J akie korzyści?
              • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:13
                Kochasz być męczennicą.
                • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:20
                  Męczennicą? To co mam odciąć się zupełnie mając pełną świadomość, że Mama zostanie bez tabletek bo on nawet po receptę nie pójdzie bo przeciez jest uwiązany w domu, nie mówiąc już o wizycie lekarza. Bo tak naprawdę najważniejszy był i jest zawsze on i to on jest pokrzywdzony a nie Mama?
                  • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:28
                    A może sobie poradzą bez Ciebie, tak, że się zdziwisz. Jeśli Twoja matka woli mieszkać z nim niż z Tobą (o ile Twoja oferta jest nadal aktualna), to naprawdę odcinając się nie masz sobie nic do zarzucenia.
                  • cosmetic.wipes Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:36
                    Przecież szanowna mamusia nie jest przywiązana do kaloryfera. Jej wybór, jej konsekwencje.
                    • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 23:04
                      Możesz zostawić moją Mamę w spokoju?
                      • nanokogirl Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:12
                        może i cosmetic wipes napisała zjadliwie i mało grzecznie, ale merytorycznie ma racje, o co się rzucać?

                        jak wyżej:
                        Twoja mama sama sobie wybrała męża ; trudno mi sobie wyobrazić, ze ty jesteś odpowiedzialna za konsekwencje jej wyboru .
                        • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:26
                          Ja się rzucam? Nie jestem sierotą, która chodzi i płacze, mam lepsze i gorsze dni jak każda z nas pewnie.Nie zakładam codziennie nowego wątka jak mi źle.Wczoraj miałam mega doła i chciałam po prostu z siebie to wyrzucić. Tylko tyle . Więcej tego nie zrobię.
                          • alpepe Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:51
                            Uroczyście przyznaję ci medal z kartofla dla męczennicy roku, ponieważ masz zamiar już o tym nie pisać, pewnie nie byłoby później okazji.
                          • nanokogirl Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 19:27
                            nie pytam o twoje cierpienie ani o to jakie wątki będziesz zakładać.
                            zadałam krótkie pytanie,
                            gdzie problem przyznać ze to twoja mama jest odpowiedzialna za wybór swojego męża i życie z nim?
                • jola-kotka Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:50
                  Ja odpadam w takim bagnie udzialu brac nie bede. Autorko postaraj sie pogadac z mama i zabrac ja do siebie. Powodzenia.
                  • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 23:14
                    Dzięki za zrozumienie.
              • verdana Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:16
                Dziś właśnie przestałam być ochotnikiem. Po kolejnej awanturze, zamiast się jak zwykle zdenerwować, napisałam, że mam dosyć i koniec. Tak, ojciec jest ciężko chory. Tak, to nie jest właściwy moment - tylko właściwego nie było nigdy. Tak, może jestem złą córką. Moja mama napisała, że o nia nie dbam. Napisałam,z ę nadszedł czas, abym zadbała wreszcie o siebie . Koniec.
                • aguar Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:19
                  Brawo Ty!
                • sortfort Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:20
                  to chyba z 40 lat trwało? o 39 za długo..
                  • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:59
                    Lepiej późno, niż wcale.
                • blue_meerkat Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 06:06
                  Brawo Verdana! I dziekuje za fragment ze dobrego momentu wlasciwie nie bylo bo kazdy zly, rozumiem w 100%
                • kosmos_pierzasty Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 12:33
                  Verdana, super!
                  Też się psychicznie odcinam dość skutecznie ostatnio. U mnie niestety fizycznie się nie da, ale już widzę, że zmiana mojej postawy przynosi efekty. Przynajmniej dla mnie wink a może nawet nie tylko - ale to czas pokaże.
                • triss_merigold6 Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:33
                  Bunt 60-latki? Lepiej późno niż wcale.
                  • kota_marcowa Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 17:28
                    A pewnie, ze lepiej. Biorąc pod uwagę wiek rodziców, pogarszający się stan zdrowia i nasilanie się z wiekiem toksyczno-wrednych zachowań, najgorsze dopiero przed nią. Zdrowy egoizm bardzo jej się przyda.
                  • 1matka-polka Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:45
                    big_grinbig_grinbig_grin
                • 1matka-polka Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 10:45
                  Gratulacje, po tylu latach. Czyli dla każdego jest nadziejawink
    • sortfort Re: Tracę cierpliwość 11.10.18, 22:16
      kampaniespoleczne.pl/nic-mu-sie-nie-chce-depresja-rozumiesz-pomagasz/
    • eukaliptusy Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 16:31
      Postaw ultimatum, że albo matka wraca do ciebie, albo przestajesz przychodzić i przestań przychodzić.
      Ta kobieta jest dorosła. Jesli chce być z takim mężem to nic na to nie poradzisz, ale ty w tym bagnie siedzieć nie musisz. Nie jesteś matką swojej matki. Koniec i kropka.
    • mamaaspiama Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 17:05
      Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem.
      Problem w tym, że nie jesteś w stanie zrobić absolutnie nic. Albo decydujesz się odciąć obojga, albo do końca ich życia będziesz przeżywać to, co teraz.
      Twoja matka wybrała sobie życie z tym człowiekiem, Ty nie. Nie masz żadnych zobowiązań. Wszystko jest w Twojej głowie.
      I Twoje postępowanie jest wyłącznie Twoją decyzją.
      Powodzenia.
    • tt-tka Re: Tracę cierpliwość 12.10.18, 18:20
      Przeczytalam watek, przejrzalam poprzedni. OK.

      Wiesz, ze nie musisz pomagac OSOBISCIE ? Ze umowic wizyte lekarza matka moze sama, a do apteki poslac np wynajeta na godzine-trzy opiekunke ? Zaproponuj takie rozwiazanie i szybciutko sie okaze, czy matka potrzebuje pomocy, czy potrzebuje ciebie personalnie jako worka treningowego dla meza.
      • aguar Re: Tracę cierpliwość 13.10.18, 08:38
        Też przeczytałam poprzedni wątek i jest tam dużo sensownych porad i przydatnych linków. Widać, że autorka ma silnie wdrukowane, że MUSI matkę ratować. Smutne bardzo, co jej zrobiono.
      • kochamjesien Re: Tracę cierpliwość 14.10.18, 09:41
        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie wypowiedzi.Tak sobie myślę, że to forum daje mi więcej niż terapia. Dzisiaj po nieprzespanej nocy doszłam do wniosku, że macie dużo racji.Nie dam już więcej sobą pomiatać. Zacznę od ograniczania kontaktów.Trzymajcie kciuki .
        • tt-tka Re: Tracę cierpliwość 14.10.18, 10:44
          Bedziemy trzymac kciuki smile
          A ty, gdy czegos nie rozumiesz, zle sie z czyms czujesz, nie dajesz rady itp - mow o tym terapeucie. Nie "jak powinnam sie zachowac", tylko "dlaczego robie wlasnie to, dlaczego z tym czy owym zle sie czuje". Terapia ma sluzyc TOBIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka