Popatrzyłam ostatnio na swoje zdjęcie i załamka, druga broda

Przytyłam 2 kilo i chyba wszystko poszło właśnie w brodę. Dodatkowo mam lekki przodozgryz (kłania się układanie niemowląt na wznak w latach 70-tych...), więc brodę mam normalnie nieco cofniętą, co sprzyja niestety lekko wiszącemu podbródkowi. Od frontu w lustrze aż tak nie widać, jak na zdjęciach z boku... Poradźcie, co zrobić. Są jakieś zabiegi kosmetyczne, ćwiczenia? Obawiam się, że z upływem czasu będzie coraz gorzej.