Dodaj do ulubionych

Russian Blue

29.10.18, 21:20

Żeby było jasne nie mam oczywiście na myśli jakiekolwiek drinka, tylko rasę kota, a interesuje mnie właśnie kot rosyjski niebieski.

https://www.koty.pl/wp-content/uploads/2017/06/shutterstock_129294101-e1505406973545-864x575.jpg


Wiem, że jest tu trochę wielbicielek kotów,więc może i wśród nich trafi się jakaś posiadaczka tej rasy... W moim sąsiedztwie jest jeden dorosły przedstawiciel tej rasy, ale nie dowiem się niczego konkretnego na jego temat (rodowód,hodowla,itp.), bo to przybłęda, a chciałabym po prostu skonfrontować swoje wyobrażenia dotyczące tego konkretnego egzemplarza z innymi - chcę potwierdzić czy znany mi egzemplarz jest w swoim zachowaniu i usposobieniu taki jak reszta, czy może wręcz przeciwnie, bo jednak znacznie od niej odbiega smile

Czy któraś z Was zdecydowała się na tę rasę? Poleciłybyście ją czy nie bardzo? Jakie usposobienie i charakter mają te koty? W jakim stopniu ten rusek różni się np. od trochę podobnych z wyglądu i bardzo popularnych obecnie kotów brytyjskich krótkowłosych (wiem, że rasy te próbowano krzyżować)?

Będę wdzięczna za odpowiedzi,a swoje własne spostrzeżenia dopiszę dopiero potem - chciałabym się przekonać czy są prawdziwe, czy jednak niekoniecznie.
Obserwuj wątek
    • rozwadowka Re: Russian Blue 29.10.18, 21:54
      Mam kotke tej rasy. Jest jeszcze mloda bo ma osiem miesiecy. Jest bardzo wokalna, rozmawiam z nia bardzo duzo. Lubi a wrecz domaga sie pieszczot. Jest bardzo odwazna I ciekawska. Moj maz mowi, ze jest glupia, bo nie umie przewidywac i nie zdaje sobie sprawy jakie nieszczescia czyhaja poza domem. W porownaniu z pierwszym moim blue russian jest troche leniwa. Nie przepada za wedkami, lubi laser tag. Mam jeszcze na stanie abysinian kotke ponad roczna, I ona jest spokojna I bardzo madra. Reaguje na komendy, I mam wrazenie ze wszystko rozumie co do niej mowie. Blue Russian,wokalne, mieciutkie futerko, ciekawska ale nie tak inteligentna jak abisynian.
    • rozwadowka Re: Russian Blue 29.10.18, 21:58
      A I polecam te rase dla rodzin z dziecmi. Sa bardzo cierpliwe, nie drapia I lubia byc noszone. Jedyny minus tej rasy, albo tylko mojej kotki to, ze wstaje bardzo wczesnie I domaga sie pieszczoch o 3 nad ranem.
          • jollyvonne Re: Russian Blue 29.10.18, 22:38
            Miss_F chodzi raczej o sam fakt miziania, a nieo godzine smile To o ktorej kot wstaje nie jest zalezne od rasy, a nawet od samego kota nie jest zalezne, tylko od wlasciciela.
          • miss_fahrenheit Re: Russian Blue 29.10.18, 23:05
            Lubię miziaste koty smile pora mi nie przeszkadza, bo jeszcze nie śpię wink A poważnie - to zawsze była jedną z rozważanych przeze mnie ras kocich. Pozostaje pytanie, czy zaakceptowałyby się wzajemnie z moją kocią (choć to raczej kwestia konkretnego kota, a nie rasy)...
            • jollyvonne Re: Russian Blue 29.10.18, 23:59
              Posiadanie niemiziastego kota, to jak posiadanie nienadmuchiwalnej pilki do gry, skrzypiec bez strun albo wodki 0% alkoholu. Kot zostal udomowiony dla dwoch powodow: estetyka i karesy. Podstawowym zadaniem kota jest lezec i ladnie wygladac, a zaraz na drugim miejscu udostepnianie futra w celach miziania smile
              • tairo Re: Russian Blue 30.10.18, 06:54
                No więc do leżenia i ładniewyglądania oraz udostępniania futra w celach miziania to się zdecydowanie bardziej nadają brytki. Dużo więcej powierzchni głaskalnej, która nie ucieka spod ręki, bo O MUCHA MUSZĘ ZŁAH&!ED^%DĆ!!
    • tairo Re: Russian Blue 29.10.18, 22:11
      Rusałki i brytki są zupełnie inne zarówno z wyglądu, jak i charakteru. Tak naprawdę poza tym, że niebieski jest jednym z najpopularniejszych kolorów brytków (ale dalece nie jedynym, mają mnóstwo odmian barwnych), niewiele je łączy.

      Brytki są duże i misiowate, nie tylko wizualnie. Raczej spokojne, zrównoważone, rzadko zaborcze. Nieprzesadnie gadatliwe.

      Z kolei rusałki są niewielkie (średnio o połowę-jedną trzecią lżejsze od brytków), mają dość "sportową" sylwetkę i raczej żywiołowy charakter, dorastając troszkę się uspokajają, ale znacznie mniej niż brytki. Bywają zaborcze, potrzebują sporo interakcji z człowiekiem. Gaduły.
    • snakelilith Re: Russian Blue 29.10.18, 22:27
      To przepiękne koty, chicałam nawet takiego i się informowałam. To zupełnie inne koty, niż Brytyjczyki, zarówno z wyglądu jak i charakteru. Brytyjczyki są przysadziste, mają krótkie nogi i duże okrągłe głowy. Rosyjskie są eleganckie, mają wyważone ciałe z długimi nogami, typowo kocią trójkątną głową. Mają przepiękne zielone oczy, u Brytyjczków częściej spotyka się brązowe. Jeżeli chodzi o temperament to Brytyjczki są chyba bardziej spokojne, leniwsze, ale bywają nietykalskie, często nie przepadają za pieszczotami. Moja znajoma miała tak brytyjską księżniczkę, która dawała się dotknąć tylko raz dziennie i tylko przekupiona masłem. Rosyjskie są w tym względzie bardziej kocie, bywają bardziej nieufne w stosunku do obcych, ale przywiązują się też do ludzi i kochają pieszczoty. Nie lubią być same.
    • martaesz Re: Russian Blue 30.10.18, 08:07
      Mam rusa i jest to bardzo spokojny kocur. Nie lubi dzieci , akceptuje tylko mnie. Na kolanka w ogóle nie przychodzi, za to o 6 rano budzi barankami swoją niewolnicę żeby dała michę. Jest wybredny w jedzeniu tylko chrupki i jeden rodzaj saszetek , żadnego mięsa , ryb itp.
      Ale i tak kocham go obłędnie😁
    • lulkak Re: Russian Blue 30.10.18, 09:42
      Mam Rusałkę, 6 letni już kocur. Kocham go miłością wielką. Mój przesypia całą noc. Potrzebuje uwagi ale w porównaniu do poprzedniego dachowca to oaza spokoju i równowagi. Od małych dzieci raczej ucieka, ale nie wszystkie ruski tak mają. są różne linie tej rasy. Ten ze zdjęcia to raczej linia "najmłodsza", są drobniejsze, mają bardziej trójkątny pyszczek. Jest też linia wcześniejsza, ciut większe, bardziej wyraziste poduszki wąsów- ja mam właśnie tego. Futerko mają tak miękkie że można głaskać misiaka godzinami. Jedzeniowo wybredne i nigdy nie wiesz co podpasuje. Kot nie niszczący przedmiotów w mieszkaniu, gadający wink Uwielbiam mojego miłością nieskończoną. Szukać sprawdzonej hodowli wink
    • mariken Re: Russian Blue 01.11.18, 12:52
      mam dwa - matka bardziej wiekowa, ma 15 lat, syn - 13. fantastyczne są oba. przyjacielskie, lubią głaskanie i dotyk, same się dopominają. z dziećmi żyją bardzo dobrze smile. odpukać - problemów zdrowotnych brak, na ostatnim przeglądzie młodszego weterynarz nie wierzył, że kot ma 13 lat (zęby w idealnym stanie, sierść etc też - dodam, że poza kupowaniem niezłej karmy i wyczesaniem od czasu do czasu nie robię wiele...).
    • smoczy_plomien Re: Russian Blue 01.11.18, 13:28
      Mam ruskiego. Kot wysokopienny, związany z człowiekiem, przyjacielski, "psi" charakter, towarzyski, strachliwy, mało uczulający. Poza tym nasz egzemplarz jest wariatem, dostaje szału, biega jak porąbany, wydaje z siebie dziwne dźwięki, ale jest kochany. Mogę polecić bdb hodowlę, ale niełatwo jest dostać od nich kota.
    • princesswhitewolf Re: Russian Blue 01.11.18, 22:15
      Percy jest British ( tzn jest British i rasy British). Duzy mis. Powolny stateczny kocur. Froterowiec i ocieracz. Troche despota. No to kot macho i musi dominowac. Silny kot i raczej masywny. Jest lagodnym samotnikiem
      • nolus Re: Russian Blue 01.11.18, 23:35
        Dziękuje za Wasze odpowiedzi. Po tym co przeczytałam doszlam do wniosku, ze ten egzemplarz znany mi "z podwórka" chyba jednak nie jest tak typowy dla swojej rasy, jak to mi się wydawało...A z drugiej - gdyby był, to trudno by mi było uwierzyć, ze te koty w ogole sa popularne 😜 Rusek z sąsiedztwa jest bowiem prawdziwym samcem alfa - jest strasznie terytorialny, dominujący i wladczy.Chyba poczuł się królem ulicy,bbo goni wszystkie koty, jakiejś niej napotka - zdarza sie, ze tez kotki.Całymi dniami potrafi tak biegać, bo przemawia przez niego przede wszystkich potrzeba ustanawiania hierarchii w stadzie,jak sadze...A jego ulubionym workiem treningowym jest drugi kocur na ulicy, który jako jedyny chyba dorównuje mu gabarytami, ale jest gluchy.Rusek atakuje go i tępi praktycznie non-stop.Do tego stopnia, ze jak tamten przyleciał do domu moich rodziców do dość ukrytego jednak ogrodu, ten jak cień przyleciał za nim...I taka sytuację widzialam już kilka razy.W nocy jak słychać jakieś "darcie", to wiadomo, czyje albo czyja to robota 😊 Ten kot jest piękny, ale tak agresywny, ze aż mnie to przeraża. Ma naturę klusownika wręcz, przybiega chetnie do nieznajomych ludzi nawet, można go pogłaskać, ale trzeba uważać - niewiele trzeba żeby zaczął kasac, strasznie się denerwuje kiedy ktoś próbuje wziac go na ręce (to akurat można jeszcze zrozumiec). Nie wyobrazam go sobie w kontakcie z dziecmi.Stworzylam watek,bo byłam po prostu ciekawa czy ta rasa tak ma - albo ze np. samce sa takie, ale po tym co piszecie wnoszę, ze ta akurat "znajda" nie jest chyba zbyt reprezentatywna dla całej rasy ruskow 😀 Ale przyznam, ze dawno już nie widziałam tak agresywnego kota i zwróciło to moja uwagę.
        • hamerykanka Re: Russian Blue 02.11.18, 00:53
          U nas w sasiedztwie sie krecil Rusek, wypuszcony chyba przez zdesperowanego wlasciciela-nie napisze, co o tym mysle. Mlody, nawet nie roczny, ale bardzo dziki. Prawie pol roku zajelo mi oswajanie go na tyle, by dal sie dotknac i zdjac skorzana obroze, ktora byla juz za ciasna (tez nie bede pisac, co o tym mysle).
          Obdzwonilam wszystkie schroniska, nikt nie chcial kota. A szkoda, bo piekny byl. Niestety, moje psy tepia koty i kocisko by nie przezyl. Nie moglam tez znalezc nikogo chetnego, wiec z zalem-wypuscilam.
        • emigrantkaaa Re: Russian Blue 02.11.18, 03:49
          > ten egzemplarz znany mi "z podwórka" chyba jednak nie jest tak typowy dla swojej
          > rasy

          No ale, o ile dobrze wnioskuję z postu startowego, w ogóle nie ma pewności, czy to jest rasowy kot rosyjski. Wiesz, to, że wyglądem przypomina kota rosyjskiego, jeszcze nie znaczy, że nim jest. Poza tym z rasami kotów jest tak, że dotyczą one przede wszystkim cech wyglądu, a z cechami charakteru bywa różnie. Bardzo różnie wink No i w końcu - czy ten koci zawadiaka jest wykastrowany? Niewykastrowane kocury są bardziej pobudliwe i agresywne.
        • tairo Re: Russian Blue 02.11.18, 04:02
          Sporo istotnych informacji pominęłaś: to niekoniecznie jest rasowy kot, może być najzwyklejszy dachowiec, ewentualnie z domieszką rusałkowej krwi, więc nie należy go traktować jak typowego przedstawiciela rasy tylko dlatego, że ma niebieskie futro. Druga sprawa - skoro jest dominującym samcem alfa, to pewnie nie jest wykastrowany, hormony mu po łebku szaleją. Trzecia sprawa: jeżeli biega luzem także po nocach, to pytanie, czy on w ogóle ma jakiś dom, a nie tylko stołówkę, bo może jest kiepsko zsocjalizowanym podwórkowym dzikotem?

          Domowy zsocjalizowany od kociaka rusałek raczej taki nie będzie, acz do domu z dziećmi ja bym raczej wzięła brytka, więcej cierpliwości mają.
          • hamerykanka Re: Russian Blue 04.11.18, 15:07
            Nie wiem czy pytanie odnosi sie do postu startowego czy do mojego.
            Ten u nas ewidentnie zostal przywieziony i wyrzucony, bo pojawil sie nagle, a wokol nie ma takich domow, gdzie trzymaja koty. Z zachowania byl bardzo nieufny i dzikus. Po zdjeciu obrozy znowu nawial i nie widzialam go przez jakis czas. Zreszta, byl przez jakis rok i zniknal, podejrzewam najgorsze sad
          • nolus Re: Russian Blue 04.11.18, 21:14
            Dzięki za Wasze odpowiedzi, a co do tego ruska to nie dowiem się już czy jest rasowy,czy nie...z tego powodu, że obecny właściciel nie jest tym pierwotnym, który go nabył i wychowywał od małego tylko którymś tam z kolei. Ten jest znajda po prostu - przyplątał się na to osiedle i sąsiad moich rodziców lubiący koty po prostu go przygarnął smile Co najlepsze niedługo potem zobaczył na osiedlu (które jest dość duże) kartki z ogłoszeniem o zaginięciu kota i na zdjęciu był właśnie rusek łudząco podobny do tego, którego znalazł. Zadzwonił na wskazany nr telefonu,umówił się z właścicielami zguby i ludzie zobaczyli kota i niby mówili, że to ich, ale nie odebrali go od razu tylko powiedzieli, że bla bla bla... wezmą go następnym razem. A ten kolejny raz już nie nastąpił - przestali odbierać telefony, sąsiad nie wiedział gdzie mieszkają i już więcej ich nie spotkał. Uznał, że oni tego ruska wcale nie chcą (a wyglądało na to, że jest ich - naprawdę) i kot został z nim tongue_out A ten szaleje na osiedlu i goni nie tylko koty, ale też i kotki dość często. Z moimi rodzicami ma tyle wspólnego, że moja matka lubi dokarmiać wszystkie znajdy i w ogóle chorowite, bezpańskie koty, no i one potem warują u rodziców na ogrodzie. Jeden z nich to taki wielki samiec - potężny i gruby, którego ten rusek nienawidzi i traktuje jak największa konkurencję. Całymi dniami wypatruje go na horyzoncie,śledzi i próbuje na niego "polować" I często mu się to udaje, bo jego konkurent jest głuchy uncertain A rusek ciągle go atakuje, gryzie i niestety to wszystko coraz częściej na naszym (rodziców) ogrodzie. W nocy często słychać przysłowiowe "darcie ryja"przez niego generowane. Ostatnim razem to ja miałam tę sposobność, żeby jego z tym głuchym rozdzielać. I jak Boga kocham...jak to zrobiłam,próbowałam wziąć ruska na ręce (wiem, że nie powinnam) - mało mnie nie pogryzł, a potem wściekły poszedł w swoją stronę i cały aż "bulgotał" ze wściekłości wink Tylko pary z uszu brakowało. Jak Boga kocham dawno nie widziałam tak agresywnego kota...Jakby miał wściekliznę, tak się zachowywał.
              • nolus Re: Russian Blue 04.11.18, 23:36
                tairo napisała:

                > Zrób mu zdjęcie przy jakiejś okazji smile
                >
                > A sąsiadowi delikatnie zasugeruj wykastrowanie.

                Tairo, to jest właśnie ta jedna rzecz, o której myślałam w trakcie pisania postu, a że wyszedł taki długi, to niestety mi uciekło... Uciekło mi, że muszę mu zrobić zdjęcie smile I już dawno bym zrobiła,gdyby nie mój pokitrany telefon, który prawie do niczego się nie nadaje.

                Korciło mnie już kilka razy, żeby zrobić i tutaj wkleić. Na pewno to zrobię w najbliższym czasie. On aż się prosi o to zdjęcie. W piątek warował przy naszej bramce z głową między jej prętami...Czekał na swojego głuchego "kolegę", który chroni się teraz zapewne głownie przed nim na posesji moich rodziców właśnie. Nie wiem jak długo rusek tam warował, ale dopóki nie przyjechali inni sąsiedzi z boku, to pewnie by tam leżał i leżał, czekał i czekał...No ale przyjechali i na dwór wyleciał ich pies. Chciał ich przywitać, a że zauważył Felusia, to się i ucieszył i go pogonił,więc Feluś musiał się ewakuować, bo nawet dla niego pies to już trochę za dużo. Porządek w przyrodzie jednak musi być.

                Sąsiad miły starszy facet - sprawia wrażenie, jakby nie do końca zdawał sobie sprawę,jakim gagatkiem jest jego Feluś...
                • tairo Re: Russian Blue 05.11.18, 00:04
                  To czekamy na zdjęcie smile

                  A sąsiadowi możesz kastrację spróbować sprzedać tym, że bezjajeczne koty są rozsądniejsze, więc dłużej żyją, bo testosteron nie zalewa im łebka i mniejsza szansa, że np. wpadną pod samochód albo zadrą z silniejszym od siebie wrogiem. No i jest szansa, że trochę mniej dziki będzie, a bardziej domowo-głaskalny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka