Dodaj do ulubionych

Codzienne rytuały

03.11.18, 01:30
Niby męczące, ale silne i nie do pokonania.

Codziennie to samo i nie umiem inaczej.

Budzę się. Papieros (bez komentarzy, proszę), włączenie tvn24, siku, odsłonięcie okna, tabletka z hormonem na tarczycę. Potem pół godziny z nogami na fotelu i słuchanie wiadomości. Toaleta i po godzinie robienie śniadania (nie pracuję). Reszta tabletek. Po śniadaniu kawa z tv. Bez komputera.

Znowu wieczorem powtarza się rytuał - od 19 komputer przy włączonym za plecami tv (słucham), piwo, poczta, forum, obiadokolacja, film z dysku, zasłanianie okna, wyłączanie dysków, kąpiel, wygaszanie kotła gazowego na noc.

Mieszkam sama i niby robię, co chcę, ale zaczęła mnie niepokoić ta powtarzalność. Może to coś niepokojącego?

Środek dnia - różny, czasem aktywny - działka, zakupy, lekarz, urząd, sprzątanie, gotowanie, a czasem bezmyślnie zmarnowany czas.

Czy też macie przyzwyczajenia, rytuały, zwyczaje, które powtarzają się codziennie?
Czy to normalne czy niepokojące?

Nie myślę tu o pracujących mamach małych dzieci, które trzeba wyprawić do przedszkola czy szkoły, bo wiadomo, że harmonogram musi być, ale o wolnych osobach bez specjalnych obowiązków.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 01:51


      Mieszkasz sama, nie pracujesz, możesz sobie w ten sposób coś kompensować.
    • tairo Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 01:58
      Jakieś przyzwyczajenia ma chyba każdy, w końcu są pewne powtarzalne czynności, które trzeba zawsze wykonać i po latach z przyzwyczajenia zwykle robi się je w tej samej kolejności.

      Jak się czujesz, kiedy nie wykonasz któregoś elementu rytuału?
      Czy inaczej reagujesz, jeżeli zakłóci go czynnik zewnętrzny (np. przyjdzie listonosz, kiedy właśnie wzięłaś tabletkę i musisz się tym zająć zamiast usiąść do wiadomości), niż jeśli sama coś zmienisz (nawet drobiazgi typu kupujesz cydr zamiast piwa albo najpierw kąpiel, a potem książka do poduszki)?
      Co robisz na wyjazdach, o ile w ogóle ostatnio nocowałaś poza domem?

      Napisałaś, że nie pracujesz - nie brakuje ci właśnie jakichś przewidywalnych obowiązków, struktury dnia roboczego?
      • magazynka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 04:15
        Na wyjazdach potrafię inaczej - wstaję ok. 7.30 na budzik (w domu - koło południa, bo siedzę do 4 (wcześniej nie zasnę po wstaniu w południe), ale na wyjeździe kładę się ok. 23-24 i zasypiam - inny tryb dnia i wysiłku, zwiedzam, jeżdżę, wykorzystuję czas.
        Też biorę tabletki, ale dzień wygląda inaczej.
        Może potrzebuję bata / przymusu? Może szkoda czasu i pieniędzy za granicą na zwyczaje?

        W domu nic nie muszę i to mnie nieco niepokoi, że codziennie powtarza się schemat.
        Leki - O.K. - muszę zawsze. Bez śniadania nic nie zrobię, bo mus, ale mam wątpliwości czy takie rytuały nie są moją niewolą.

        Przewidywalne obowiązki? - olewam je, jeśli nie mam ochoty, a dotyczą domu, chyba, że chodzi o innych ludzi lub wyjazd - wtedy zmuszam się i robię wszystko, by dotrzymać terminu. Potrafiłam nie spać całą noc, by wejść do taksówki o 3.30 na pociąg o 4, bo samolot z Warszawy o 15.30 (7 godzin pociągiem) i jeszcze lot 3 godziny i wytrzymać do 23 na miejscu.

        Chyba potrzebny mi zewnętrzny przymus - obowiązek, bo wtedy wywiązuję się za wszelką cenę, ale w domu zbyt wiele sobie odpuszczam i boli mnie to po zastanowieniu. Nie dziś, to jutro, nikt mnie nie goni, nie kontroluje i nie patrzy.
        Może podświadomie zależy mi na opinii innych ludzi, bo ich nie zawodzę, tylko siebie.

        Nie lubię rutyny, a sama w nią popadam na co dzień w domu - poza wyjazdami.
        Ktoś może napisze - stale wyjeżdżaj - ale tak się nie da.
        Może to normalne, a może chore? Dlaczego inaczej potrafię żyć poza domem, a źle w domu?
        Dlaczego w domu nie zasnę o 23-24, a poza domem umiem? Schemat jakiś? Dwa nurty świadomości?

        Z drugiej strony - pewnie wiele osób ma stałą kolejność działań, od której nie może uciec?
        Myślę o osobach, które nie pracują na etacie - mają wolny zawód lub są na emeryturze.
        • tairo Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:00
          No to brzmi całkiem normalnie - odpoczęłaś od kieratu, odpuściłaś sobie, ale już się zrelaksowałaś, więc zauważasz, że popadłaś w taką pustawą rutynę i jednak źle się z tym czujesz,

          Są ludzie z natury aktywni, którzy po trzech dniach emerytury się zmęczą nicnierobieniem i zaczną wstawać o 7 i robić milion rzeczy i organizować rzeczywistość wokół siebie.
          Są ludzie z natury reaktywni, którzy mają mało własnej inicjatywy, więc potrzebują zewnętrznego impulsu, żeby zrobić coś, czego robić nie muszą, albo za słabo chcą.

          Jeżeli jesteś z tej drugiej grupy, to masz dwa rozwiązania:
          - znaleźć sobie jakiś cel - pasję, która cię wyciągnie z domu, bo będziesz chciała to robić
          - znaleźć sobie jakieś zajęcie - w miarę możliwości może jakiś wolontariat albo pracę na jakiś kawałek etatu, albo chociaż głupi grupowy fitness na określoną godzinę, żebyś miała ten zewnętrzny powód do wyjścia z domu

          Osoby pracujące z domu, zwłaszcza nie na etacie, często wpisują sobie w terminarz jakieś stałe wyjście: siłownia we wtorek rano, praca z kawiarni w czwartek po południu - bo w przeciwnym razie: theoatmeal.com/comics/working_home
    • 3-mamuska Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 02:56
      Dziwne ze pytasz .
      Powtarzalność daje poczucie bezpieczeństwa dlatego niby tak ważna jest powtarzalność w życiu dziecka.
      Ja poranki mam każdy taki sam.
      I wieczorem w sumie tez.
      Idąc do pracy każdy robi codzinnie to samo , kierowca kieruje sprzedawca sprzedaje itp.
      Powrót do domu i tez to samo. Obiad pranie oglądanie tego samego serialu. O tej samej porze kąpiel czy inne czynności.
      Wiadomo tez zasłanianie zasłon gaszenie kompa i tv i kąpiel łóżko to chyba u każdego podobnie.
      • majenkir Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 03:48
        3-mamuska napisała:
        > Wiadomo tez zasłanianie zasłon gaszenie kompa i tv i kąpiel łóżko to chyba u każdego podobnie.


        Niekoniecznie. Ja zaslon nie mam, a tv to wlasnie wlaczam idac do lozka smile.
      • magazynka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 04:26
        No, niby tak, ale poza domem - na wczasach czy wyjeździe do rodziny jakoś to się potrafi zmienić i dostosować do innych.
        Może dałam sobie zbyt duży luz w życiu prywatnym?
        Potępiam siebie i potrzebuję rad.
      • magazynka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 04:32
        I nie męczy Cię taka rutyna?
        Mnie zaczyna to przerażać (nie mam już małych dzieci, bo wtedy była to inna bajka - przerabiałam to), ale dorosła osoba co dzień robi to samo? Czy to nie nudne i dołujące?
      • mae224 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 11:01
        Naprawdę Twoje życie wygląda identycznie każdego dnia? To współczuję. Codziennie o tej samej porze wszystko? żadnej odskoczni, żadnego wyjścia w tygodniu? żadnych dodatkowych zajęć po pracy? I ten sam serial????? I w pracy dzień w dzień identyczny? sad
    • lot_w_kosmos Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 05:54
      Musisz mieć coś do roboty.
      Znajdź sobie cel.
      Czytając cię mam wrażenie, z
      • lot_w_kosmos Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 05:57
        Ech smarfon.....

        Mam wrażenie, że nie do końca ci dobrze z tym nicnierobieniem.
        Nie wiem, co to może być, ale najprostsze to praca _ płatna, lub charytatywna, co wolisz, ale zmuszająca ddo przeniesienia uwagi i centrum świata z domu w inne miejsce.
    • lucerka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 06:13
      A dobrze sie z ta powtarzalnoscia czujesz? Ja np. uwielbiam zwykła nudna (dla innych)rutynę.
      • lot_w_kosmos Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 07:03
        Ale ile można?
        W takim spokojnym permanentnie życiu zaczyna brakować emocji.
        Brak emocji to powolne zapadanie się w marazmie, nudzie, a w końcu w depresji.
        • beneficia Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:30
          Chyba że się jest buddystą☺
        • lucerka Re: Codzienne rytuały 04.11.18, 06:57
          No ale środek dnia jest urozmaicony.
    • mae224 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 07:14
      Nie mam czasu na rozkminy, co po kolei, pracuję i mam dziecko.
      Zajmij się czymś, bo nie czytałam w tym tygodniu nic bardziej nudnego niż opis tweojego dnia.
      • naturella Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 07:25
        Nie mam żadnego powtarzalnego elementu, a też nie pracuję. Każdy dzień wygląda inaczej, inne są poranki, wieczory - stałe (mniej więcej) pory dotyczą tylko karmienia zwierzaków i spacerów z psem (co ogarnia mąż). Reszta się dzieje.
        • aqua48 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 07:45
          Nigdy się nie zastanawiałam nad powtarzalnością elementów stałych. No może jak nas było w domu więcej i trzeba było codziennie ugotować i podać obiad o określonej porze. bo wszyscy wracali z pracy i szkoły, umyć naczynia, pochować je i następnego dnia to samo od nowa. Konieczność była męcząca. Teraz jak jesteśmy sami z mężem jest błogo - raz gotuję, innym razem zamawiamy coś, albo jemy na mieście. Poranne i wieczorne czynności mnie nie męczą - przygotowują do odpoczynku wieczór i do dnia rankiem uspokajają. A każdy dzień jest inny.
    • narita04 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 07:43
      Ale chwalisz się czy zalisz ?
      • mamtrzykoty Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 08:26
        Zrozumiałam, że się zastanawia...
    • chocolate-cakes Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 08:15
      Też mam jakieś rytuały rano, na przykład najpierw kawa czarna, potem biała, potem robię śniadanie do pracy, następnie kąpiel, mycie włosów koniecznie, szybki makijaż, ubieram się i wychodzę. 3 razy w tygodniu jest to 7 rano.
      Nie wiem czy to coś złego, raczej norma.
      Czy są na tym forum niepracujace kobiety bez dzieci, bez partnera, które mają podobne rytuały, to nie wiem, ale chyba nie.
    • mamtrzykoty Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 08:25
      Karmię koty codziennie, zmieniam pieluchy i karmię teściową codziennie, to jedyne stałe elementy, które muszę wykonać, ale niestety o bardzo różnych porach, to wypada, bo zawsze coś podrodze wyskoczy innego.
      Nie, nie mam żadnych rytuałów, żadnej powtarzalności działania, codziennie jest inaczej.
    • kachaa17 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 09:10
      Wydaje mi się, że rytuały są normalne i dają poczucie bezpieczeństwa z tym, że u Ciebie zajmują chyba zbyt dużo czasu. Ja tez rano robie wszystko wg schematu i bardzo to lubię. Wstaję o 7, idę do łazienki, potem jem śniadanie i w trakcie się maluję. Robię kawę i z kawą wracam na chwilę do łóżka. W łóżku przeglądam Facebooka albo czytam kawałek książki. Potem wstaję, ubieram się, robię sobie kanapki do pracy, myję zęby i wychodzę do pracy. Wieczorem z kolei robię sobie herbatę i oglądam serial i czasem jakieś filmy. Ale ta herbata i serial jest takim rytuałem. W weekend wygląda to dość podobnie, z tym ze w łóżku dłużej z rana zalegam.
    • 35wcieniu Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 10:47
      Chyba logiczne ze pewne rzeczy ludzie z reguly robia codziennie, wiec nie rozumiem co w tym dziwnego. Nie sadze zeby Twoje zycie bylo duzo ciekawsze gdybys zaniechala porannej toalety, jedzenia i wygaszania kotla. Piszesz o totalnie normalnych rzeczach jakby ich codzienne wykonywanie bylo jakas niesamowitoscia.
      • thaures Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 11:40
        Mnie kiedyś bardzo zaczęła nudzić nuda i powtarzalność w moim życiu. Po czym nagle zadziało się i jedyne czego pragnęłam, to by ta przewidywalność wróciła.
        • beneficia Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:38
          No więc właśnie.
          Uważaj o co prosisz, autorko, bo jeszcze to dostaniesz.
    • miedzymorze Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 11:40
      Poza tym codziennym browarem nic nie wydaje mi się niepokojące, więc powiedziałabym że z nudów wymyślasz problemy tongue_out

      pozdr,
      mi
    • swiecaca Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 11:51
      tu chyba nie ma zbyt wiele wolnych osób bez obowiązków... znam w sumie jedną, moją mamę - też ma takie swoje rytuały które zajmują dużo czasu. potrafi od nich odstąpić jak musi np ma wizytę u lekarza rano, ale bardzo niechętnie.
    • jola-kotka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 11:56
      Mamy , wstaje schodze na dol ,kawa, 2-3 fajki i zaczynam funkcjonowac. Wieczorem zanim sie poloze musze jakies dwie dodziny pobyc zupelnie sama np. Z forum.
    • mid.week Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 12:06
      Ja mam taki, że codziennie idę do pracy. Kurde, chciałabym przestać, ale nie mogę sad
      • nuta15 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 13:27
        Męczy cię monotonia i nuda, zmień coś w codziennych rytuałach, które sama sobie narzuciłaś. Po wstaniu z łóżka zamiast siedzieć pół godziny przed telewizorem włącz radio z wesołą muzyką, poruszaj się trochę. W ciągu dnia wyjdź na spacer, zmieniaj trasy tych spacerów. Wyjdź do ludzi, idź do biblioteki, do kina, na imprezę, spotkaj się na kawce z koleżankami, jeżeli masz możliwość zapisz się na jakieś zajęcia w domu kultury. Część wieczornych zajęć rozłóż na cały dzień, a przed snem zrelaksuj się, poczytaj, posłuchaj spokojnej, odprężającej muzyki.
    • nutella_fan Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 20:25
      Nie pracujesz, to z czego żyjesz jeśli mozna zapytać?
      • chatgris01 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 20:34
        Sadzac po opisanej ilosci tabletek i czestotliwosci wizyt u lekarza przypuszczam, ze emerytka lub rencistka.
    • lellapolella Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 20:44
      Zmęczyło mnie samo czytaniewink Przynajmniej zacznij inaczej. Nastaw budzik pół godziny wcześniej, połknij hormon i walnij się z powrotem do spania. Potem wstań i działaj. Gdybym zaczynała dzień od programu z newsami z kraju i ze świata już dawno zaliczyłabym ciężką deprechę. Nie rób sobie tego.
      Co do sesji wieczornej: po co ci grający za plecami telewizor, gdy siedzisz przy kompie?
    • muchy_w_nosie Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:15
      Oczywiście. Ale ewoluują w miarę posuwania się życia na przód - nieznacznie.
      Budzik. 3x drzemka. Łazienka, siku, myję zęby, kąpie się, suszę włosy, idę nalać sobie wody do szklanki albo zrobić kawę, wracam do łazienki układać włosy, makijaż, w między czasie rozmowy z synem, prasowanie, toaleta dziecka, spacer spsem ... o ku... ... już powinnam być w pracy, ubieranie się, samochód, muzyka, fajka, setka w zakręcie, setka po mieście. JESTEM.
      A później już z górki ... różne scenariusze.
      • panterarei Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 23:09
        Setka po mieście? To rzeczywiście haha super. Jest się czym chwalić, oczywiście dopóki nie przejedziesz jakiegoś dziecka
        • taki-sobie-nick Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 23:23
          panterarei napisała:

          > Setka po mieście? To rzeczywiście haha super. Jest się czym chwalić, oczywiście
          > dopóki nie przejedziesz jakiegoś dziecka

          A dorosłego może? Pytanie ironiczne.
    • arabelax Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:58
      ja z ciekawości z tym papierosem. tego jednego tylko rano palisz?
      • magazynka Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 22:48
        Jeden po wstaniu z łóżka, Rea\ta po śniadaniu.
    • rumijanek Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 21:59
      Pracuję w usługach kosmetycznych , mam wolna rękę i nieokreślony czas pracy. Zarabiam dosyć dobrze i róóżnie mi ulatuje dzień. Czesto praca, miasto, zakupy, kawa, obiad, praca, spacer, trening i tak w kółko . Ostatnio złapałam sie na tym,że czesto sprawdzam stan konta bankowego i mimo ,że nie wydaje dużo to śledzę saldo wciąż i wciąż, za każdym razem się logując
      • derlla Re: Codzienne rytuały 04.11.18, 10:44
        Ja za to w ogóle nie sprawdzam swojego konta. Pokłóciłam się ze swoją aplikacja i co chwilę robi mi psikusy typu wywala błędy podczas logowania
        • zojana Re: Codzienne rytuały 13.11.18, 22:13
          oj! i nie brakuje Ci tej relacji?
          • derlla Re: Codzienne rytuały 15.11.18, 10:41
            Czasami brakuje i czasami chyba mnie przeprasza i działa. Ale chyba muszę poważnie się zastanowić nad zmianą banku albo nie wiem może telefonu, bo często korzystam, albo chce skorzystać z apki i tu psikus
    • princy-mincy Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 23:21
      Ja inaczej rozumiem codzienną rutynę a codziennie rytuały.
      Codzienna rutyna to wstawanie rano, śniadanie z dziećmi, szykowanie do wyjścia, itp.
      Codzienne rytuały to raczej buziak od męża wychodzącego z dziećmi. Buziak dla dziecka, rytuał picia porannej kawy z określonego kubka, wieczorny rytuał kładzenia dzieci spać i jeszcze kilka innych.
      Nie zawsze lubię rutynę ale lubię rytuały.
      • chatgris01 Re: Codzienne rytuały 03.11.18, 23:24
        Mam podobnie (w sensie rozumienia i lubienia).
    • lalkaika Re: Codzienne rytuały 04.11.18, 01:26
      Budzi mnie budzik. Krem pod oczy i nastawiam kawe,pije kawe i gram na twarzoksiazce w AlfabettySaga. Przy 2 rundzie zapalam fajka,przy 3 ide do lazienki na dwojeczke. Jest osma i budze domownikow.Dzien swira
    • qs.ibidem Re: Codzienne rytuały 04.11.18, 11:27
      To chyba zalezy od charakteru?
      Ja w kazdym razie nie moglabym tak zyc.
      Samo wypakowywanie zmywarki (prawie codziennie rano to samo...) zaczyna mnie wkurzac swoja powtarzalnoscia...
    • memphis90 Re: Codzienne rytuały 04.11.18, 15:51
      Codziennie na noc piwo...? Hmm....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka