Lada chwila[u] urodze druga coreczke, mamy wielki dylemat z imieniem. Ja zawsze chcialam corke Emilie, a maz marzy o Martusi. Kazde z nas jest gotowe na ustepstwo

. Nie wiem jednak czy to dobry pomysl by nadac imie, ktore drugiej stronie niezbyt sie podoba (mezowi Emilka nie podoba sie, dla mnie Martusia jest sliczne, ale Marta dosc nudne).
Jeszcze ewentualnie rozwazamy Weronike i Magdalene i mamy juz corke Natalie.
Jakies za i przeciw imionom Emilia i Marta? Widzicie jakies problematyczne zdrobnienia, zle skojarzenia

? Jak wybraliscie imiona Waszych dzieci gdy Wasi partnerzy mieli inny gust

?