Kochane, nigdy nie miałam problemów z tarczycą , ale ze względu na wypadajace włosy robiłam badania w tym kierunku . No i jeżeli przez ostatnie lata ( czterdzieste

) TSH oscylowało wokół 3,5 ( pozostałe parametry ft i a tpo w normie) i wszystko oprócz włosów było ok , i nagle spadło do 2 , to może mieć jakiś wpływ na ogólne samopoczucie, które ostatnio jest do bani ? Mam wszystkie objawy niedoczynności , ale przy tej to chyba TSH rosnie , a nie maleje

Powtarzać komplet badań oprócz tego TSH ? Czy zwalić wszystko za peselozę ?