alina460
12.02.19, 01:58
Pytanie do rozważenia. Trochę pod wpływem wątku o planach awaryjnych (oszczędzanie), a trochę pod wpływem kuzynki, która każdorazowo popiera postawę korzystania z zasobów i niezostawiania życia i oszczędności na później, bo owego "później " można nie doczekać.
Pewnie, że idealnie byłoby mieć na używanie życia i zabezpieczenie na czarną godzinę. Ale większość Polaków żyjących w kraju chyba musi wybierać. Jak to widzicie? Jak same żyjecie? Jakie macie w tym temacie obserwacje?