Dodaj do ulubionych

Oszczędzać czy korzystać?

12.02.19, 01:58
Pytanie do rozważenia. Trochę pod wpływem wątku o planach awaryjnych (oszczędzanie), a trochę pod wpływem kuzynki, która każdorazowo popiera postawę korzystania z zasobów i niezostawiania życia i oszczędności na później, bo owego "później " można nie doczekać.
Pewnie, że idealnie byłoby mieć na używanie życia i zabezpieczenie na czarną godzinę. Ale większość Polaków żyjących w kraju chyba musi wybierać. Jak to widzicie? Jak same żyjecie? Jakie macie w tym temacie obserwacje?
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 02:40
      Korzystac! Carpe diem smile Cheers.
    • eliszka25 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 02:54
      Bliska nam jest postawa twojej kuzynki. Nie spłukujemy się wprawdzie każdorazowo do zera i jakiś tam zapas finansowy zawsze jest, mamy też odłożone na czarną godzinę, ale nie przesadzamy z tymi oszczędnościami. Tego, co przeżyjemy nikt nam nie odbierze, a emerytury możemy nie dożyć, albo dożyć w takim kiepskim zdrowiu, że nie damy rady z niczego korzystać, więc korzystamy, póki możemy. W sytuacjach, kiedy muszę dokonać jakiegoś poważniejszego wyboru kieruję się tym, że wolę coś zrobić/przeżyć i najwyżej żałować, że to zrobiłam, niż do końca życia zastanawiać się „a co by było, gdybym jednak....”
    • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 03:00
      trzeba zrobić tzw budżet pie czyli kółko budżetowe i z kolka wycinać "tyle na rachunki, tyle zostaje" i z "tyle zostaje" podzielić na oszczędzanie i na przyjemności.
      Nie mozna wszystkiego wyszastać na przyjemności = korzystanie z życia.
      nigdy nie wiadomo kiedy nagle spadnie na łeb coś kosztownego typu skomplikowane leczenie zęba, padniecie lodówki albo pralki (albo obydwu na raz), albo samochodu. albo pies się rozchoruje tak ze trzeba operować. a tu kasa przerżnięta na "korzystanie z życia".
      trzeba rozsądnie - trochę wydać, trochę oszczędzić.

      Minnie
    • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 06:09
      Oszczedzam. Nie jakos fanatycznie, wiadomo, ale zupelnie nie rozumiem jak mozna sie splukiwac co do grosza i nie miec zupelnie nic odlozonego (oczywiscie nie mowie o przypadkach, w ktorych to niemozliwe, to chyba jasne). Mam np. znajomych, ktorzy biezace zycie oplacaja karta kredytowa, splacana w nastepnym miesiacu, i tak w kolko. Dom pelen elektroniki i gadzetow a oni nie maja ani grosza oszczednosci. Nie potepiam-ich sprawa, ale ja bym tak nie mogla.
      • hanusinamama Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:33
        Tez znam taka parę. Co miesiac im brakuje. A zaraaja naprawde sporo. Dziadkowie dom kupili, samochód kupili, wnuki sponsorują....kurna jak nie mam kasy to szyje sobie płaszca ze skóry na wymiar..ale to ja.
    • cauliflowerpl Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 07:10
      Mam to szczęście, że potrafię się cieszyć pierdołami, a pierdoły są tanie. Więc i się "wyszaleję" i oszczędzę.
      • milva24 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 09:54
        Też tak mam smile
    • zasiedziala Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 08:24
      Serce podpowiada - korzystać! Natomiast rozum - pół na pół i to też wdrażam w życie. A przynajmniej się staram wink
    • chocolate-cakes Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 08:42
      Pół na pół smile
    • jehanette Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 09:39
      Staram się zachować zdrowy balans wink Mam nawyk oszczędzania, ale po kilku latach odkładania każdego grosza "na mieszkanie" teraz odbudowujemy oszczędności, ale mając większe zasoby pozwalamy sobie na trochę luzu mimo oszczędzania.
    • solejrolia Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 09:47
      Trochę inaczej to wygląda, jak się ma etat, a inaczej jak się prowadzi DG.

      Mamy nieregularne wpływy, w dodatku pracujemy razem- musimy na ten czas, gdy nie zarabiamy mieć odłożone środki.
      Także przede wszystkim zdrowy rozsądek i umiejętność przewidywania pewnych sytuacji.

      Ale oczywiście, że korci, żeby wydawać i korzystaćwink
      • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:35
        solejrolia napisała:

        > Trochę inaczej to wygląda, jak się ma etat, a inaczej jak się prowadzi DG.

        Bardzo sluszna uwaga. Cale zycie pracuje "na etacie" plus przez wiekszosc zycia zawodowego dorabiam once in a while tu czy tam. Etat, chocby i najpodlej oplacany, daje jednak poczucie stability no i mozliwosc uninterrupted placenia za dach nad glowa, 4 kolka do dojazdow, cos do miski i cos na grzbiet wink Imlepiej oplacany etat, tym bardziej mozna rozwijac skrzydla, np. samolotowe na wakacje big_grin Moj maz zas przez wiekszosc zycia pozostaje self-employed a wiec przyzwyczail sie do opcji feast & famine; teraz pracuje bardzo malo (choc zarabia nie najgorzej za owo niewiele pracy - specyfika zawodu), bo sobie studiuje na studiach doktoranckich. Na nie zreszta uczciwie odlozyl no i teraz korzysta smile
        Ja jestem sklonna oszczedzac na cele krotkoterminowe, zadne tam pensions na starosc czy inne tego typu sprawy. Bo kto wie czy dozyje ... wink Cheers.
    • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 09:53
      Po pierwsze nam naprawdę mało zostaje po opłaceniu podstawowych rzeczy. Po drugie we mnie już raz "piorun strzelił" - moja choroba i niepełnosprawność. U nas więc tak to wygląda, że przez cały rok zbieramy na wakacje, a potem wydajemy...Jak w nas kolejny piorun strzeli przed wakacjami, to będzie trochę uzbierane, jak zaraz po, będzie kłopot, ale powiedzmy, że jesteśmy otoczeni bogatszymi od nas więc może ktoś nam pożyczy...
      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:19
        aguar napisała:
        jak zaraz po, będzie kłopot, ale powiedzmy, że jesteśmy otoczeni bogatszymi od nas więc może ktoś nam pożyczy...

        suuuper. nie ma to jak "pszyjaciele" którzy zamiast liczyć na siebie i z konieczności zacisnąć pasa, wola żyć beztrosko i ssać z innych jak pijawki 😒🤨

        Minnie
        • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:44
          Uważam, że jest bardzo nie fair, to co napisałaś. Bo jest nam trudniej niż innym, ale radzimy sobie i nie ssiemy z nikogo. Żyjemy skromnie i na pewno nie beztrosko, niestety. A to że nie jesteśmy zabezpieczeni na wszelkie nieszczęścia (które być może nigdy się nie zdarzą) i zamiast się zamartwiać, to się pocieszam, że może nam ktoś pomoże - to nikogo tym nie krzywdzę.
          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:12
            aguar napisała:
            . A to że nie jesteśmy zabezpieczeni na wszelkie nieszczęścia (które być może nigdy się nie zdarzą) i zamiast się zamartwiać, to się pocieszam, że może nam ktoś pomoże - to nikogo tym nie krzywdzę.

            napisałaś w pierwszym poscie ze "zbieracie i wydajecie bo w razie czego bogatsi wam pomoga" - tak zrozumiałam i do tego sie odnioslam.
            pocieszasz sie ze ktos ci pomoże, a skad wiesz ze będziesz miała oddać? i kiedy? roznie w zyciu bywa. czy to jest fair w stosunku do bogatszych znajomych?

            moja rodzina by tak nigdy nie postąpiła, my zbieramy i nie wydajemy własnie dlatego żeby nie pożyczać od bogatszych mimo iz wiemy ze bez wahania by nam pomogli. uważamy iż możemy i powinniśmy liczyć tylko na siebie. nie chcemy być ciężarem dla kogoś, a tym bardziej w przypadku gdy oszczędzić się da tyle by "moc pojechać gdzieś na wakacje". jeśli nie ma także kasy na czarna godzinę - wtedy trudno nie jedziemy a kasa zostaje w domu.
            i jak nie w ten to na przyszły rok się pojedzie, bo finansowe zabezpieczenie musi być najpierw.
            pożyczyć od przyjaciół to ja mogę w rzadkiej gardłowej sytuacji, jak mi np przed wyplata wyjątkowo zabraknie na mieszkanie. i zaraz z wypłaty oddaje. ale w życiu nie dlatego ze przepieprzyłam oszczędności na wakacje. no sorry.


            Minnie
            • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:24
              Nie rozkręcaj się - pożyczki się oddaje, nawet bogatym znajomym. Łatwiej się wymądrzać, kiedy się ma regularne nadwyżki kasy i można odkładać bez większych wyrzeczeń. Wielu ludzi ma dochody na takim poziomie, że w imię rozsądku musieliby zrezygnować z wszystkich przyjemności i oszczędzać każdy grosz, bo przecież zawsze może się zdarzyć nieprzewidziana sytuacja.
              • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:46
                echtom napisała:
                Nie rozkręcaj się - pożyczki się oddaje, nawet bogatym znajomym.

                owszem, jak kataklizm nie strzeli.
                a zauważ autorka napisała wyraźnie "jak uzbiera to pojedzie na wakacje. chyba ze wcześniej kataklizm strzeli."
                z tego wniosek prosty - będzie miała w razie kataklizmu ale przed wakacjami. po wakacjach już nie, bo wyda.
                wtedy pożyczy od bogatszych znajomych.
                a co jak po pożyczeniu walnie zaraz drugi kataklizm? i, o jezu, trzeci? w Polsce sie mówi nieszczęścia chodzą parami, tutaj ze do trzech razy sztuka.
                uwazasz to za rozsądne podejście -wydać co zaoszczędzone na wakacje i już dalej liczyć na szczęście?

                Łatwiej się wymądrzać, kiedy się ma regularne nadwyżki kasy i można odkładać bez większych wyrzeczeń.

                to prawda, każdy orze jak moze.
                kogo nie stać na wakacje po prostu nie jeździ. autorka skoro jest w stanie uzbierać przez rok na wyjazd mogłaby przez rok nie wyjeżdżać a zamiast tego uzbierać sobie na czarna godzinę. i wtedy, jeśli znowu uzbiera - wyjechać sobie. w międzyczasie jakaś mala sumie nadal odkładać na wszelki wypadek. najważniejsze ze jakieś zabezpieczenie juz jest.

                Wielu ludzi ma dochody na takim poziomie, że w imię rozsądku musieliby zrezygnować z wszystkich przyjemności i oszczędzać każdy grosz, bo przecież zawsze może się zdarzyć nieprzewidziana sytuacja.

                to sie nazywa dorosłość i odpowiedzialność. i bieda.
                wiesz ile ludzi tak ma? obyś się nie zdziwiła...

                Minnie
                • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:55
                  > uwazasz to za rozsądne podejście - wydać co zaoszczędzone na wakacje i już dalej liczyć na szczęście?

                  Oczywiście - postulowana przez Ciebie niżej "dorosłość i odpowiedzialność" to prosta droga do wykluczenia i depresji. Nie chcę tak żyć, więc pracuję ponad normę, żeby starczyło na te nieodpowiedzialne wakacje, bo mi dają ogromne, niewymierne finansowo korzyści. Żeby mieć zabezpieczenie do końca życia, musiałabym mieć kilka milionów oszczędności, a tego w życiu nie wypracuję, więc planuję oszczędności i wydatki tylko krótkoterminowo.
                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:36
                    echtom napisała:
                    Żeby mieć zabezpieczenie do końca życia, musiałabym mieć kilka milionów oszczędności, a tego w życiu nie wypracuję, więc planuję oszczędności i wydatki tylko krótkoterminowo.

                    nie zrozumieliśmy sie. ja nic takiego nie mówiłam, mówiłam zeby najpierw uzbierac sobie kase na czarna godzine ale wcale nie musza to byc miliony na reszte zycia.
                    wystarczy jak to bedzie np (idealnie) zapas na kilka miesięcy (pol roku) na oplaty za mieszkanie. lub mniej. ale zeby w razie kataklizmu bylo z czego zaplacic cokolwiek, mieszkanie, lekarza, zycie - cokolwiek, bez obawy ze sie wyląduje na bruku zanim sie zarobi nastepne. oczywscie aby to miec musza byc wyrzeczenia. jedni maja większe inni mniejsze. jednym trudniej innym latwiej.
                    ale w sumie chodzi o to aby byc samowystarczalnym a nie liczyc na pozyczki - o to mi chodzilo. o nic wiecej.
                    to jest w/g was dno?

                    Minnie
                    • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:50
                      > oczywiscie aby to miec musza byc wyrzeczenia. jedni maja większe inni mniejsze. jednym trudniej innym latwiej.

                      No właśnie - zawsze skacze mi ciśnienie, kiedy bogaci pouczają biednych, z czego jeszcze powinni zrezygnować. Jak już naprawdę muszą, niech pouczają tych, którym nie starcza na życie z dwóch pięciocyfrowych pensji.
                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 00:55
                        echtom napisała:
                        No właśnie - zawsze skacze mi ciśnienie, kiedy bogaci pouczają biednych, z czeg o jeszcze powinni zrezygnować. Jak już naprawdę muszą, niech pouczają tych, którym nie starcza na życie z dwóch pięciocyfrowych pensji.

                        czytaj ze zrozumieniem - napisałam: IDEALNIE by było odłożyć na pól roku, nie od razu ze ma się mieć/znaleźć odłożone na pól roku. z pierwszych wakacji mozna zrezygnować całkiem a potem pomału dokładać do puli. bo jak raz się zacznie zaplecze to idzie łatwiej powiększać.
                        a ty nie zakładaj a priori ze ja jestem bogata tylko dlatego ze rozsądnie (=oszczędnie) zarządzam własnymi finansami. być rozsądnym i niezależnym finansowo to niekoniecznie zaraz bogatym.
                        Ja nawet ze swojej strony mogę powiedzieć ze znam osoby bardzo dobrze sytuowane które bez sensu przepieprzają swoje pieniądze zamiast oszczędzać i są wiecznie w długach. znam tez takich którzy dobrze zarabiają i dobrze oszczędzają. i znam takich co średnio zarabiają ale umieją bardzo oszczędzać wiec są i zabezpieczeni finansowo i maja na fajne wakacje w Meksyku. jeszcze raz wiec powtórze - sama kasa, a właściwie jej ilość, nie ma nic do rzeczy, myślenie ma.

                        Minnie
                        • maaria33 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:02
                          Pragmatyka nakazuje jechać na wakacje, po to, zeby człowiek miał siłę i zdrowie pracować. Wakacje to inwestycja a nie tylko rozrywka.
                          • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 11:12
                            > Wakacje to inwestycja a nie tylko rozrywka.

                            No właśnie - podobnie jak wspólne wyjścia ze znajomymi do kina czy kawiarni. To jest budowanie relacji z ludźmi. Zakup książki czy gadżetu też może być inwestycją - choćby we własne dobre samopoczucie. Podobnie jest z działalnością charytatywną. Budowanie kapitału to nie tylko pomnażanie cyferek na koncie, a do wyznawczyń cyferek nie trafia, że wielu osób po prostu nie stać na jedno i drugie.
                            Sytuację życiową i finansową mam, jaką mam, i staram się ją jak najlepiej wykorzystać. Przekonałam się parę razy, że długoterminowe oszczędzanie może przynieść straty albo niewielkie zyski niewarte blokowania pieniędzy na lata. Oszczędzam więc krótkoterminowo - odkładam kwotę 150-200 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe powiązane z osobistym, raz w roku przeznaczam ją na określony cel (pilnuję, żeby nie przejadać) i zbieram od nowa. Mam też spory wkład w PKZP w pracy, dzięki czemu mogę brać nieoprocentowane pożyczki. Tak więc coś tam mam w razie "w", ale nie zamierzam poświęcać życia dla złudzeń, że na starość uzbieram na koncie milion.
                            Jak już pisałam, wybieram inwestowanie w teraźniejszość. Nie żyję ponad stan, nie kupuję markowych ciuchów, butów, torebek czy kosmetyków, bo nie mam takiej potrzeby. Najwięcej wydaję na podróże - wybieram oczywiście tanie opcje i nie udaję, że mnie stać na pięciogwiazdkowy hotel. Parę miesięcy temu poleciałam na city break do Mediolanu - tani hostel, najtańszy bilet na balkonie do La Scali - i poczucie mocy, że skoro w ogóle stać mnie na to, żeby tam być, to w każdych okolicznościach poradzę sobie finansowo. Z pragmatycznego punktu widzenia - pół pensji przeszastane bez sensu w trzy dni, z mojego - cenna inwestycja w umacnianie poczucia własnej wartości.
                            • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 12:25
                              echtom napisała:
                              . Oszczędzam więc krótkoterminowo - odkładam kwotę 150-200 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe powiązane z osobistym, raz w roku przeznaczam ją na określony cel (pilnuję, żeby nie przejadać) i zbieram od nowa.

                              i o to mi właśnie chodzi - czyli jednak najpierw oszczędzasz, na cokolwiek by to nie było. jesteś samowystarczalna, zapobiegliwa, nie zdajesz sie na laskę i niełaskę losu a przede wszystkim nie żyjesz licząc ze ktoś w razie czego będzie ci musiał pomagać. o nic więcej mi nie chodziło.
                              Ostatecznie się lol okazało iż myślimy podobnie, różnimy się jedynie jak oszczędności osiągać.

                              Minnie
                              • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 12:53
                                > Ostatecznie się lol okazało iż myślimy podobnie,

                                Niezupełnie, bo jeśli kataklizm przytrafi mi się w chwilę po wydaniu oszczędności, to przecież nie będę miała zabezpieczenia - dokładnie tak, jak pisała Aguar smile
                                • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 13:02
                                  > Niezupełnie, bo jeśli kataklizm przytrafi mi się w chwilę po wydaniu oszczędnoś
                                  > ci, to przecież nie będę miała zabezpieczenia .

                                  Nieszkodzi big_grin
                                  Z twoim nastawieniem do oszczedzania kataklizm poczeka az oszczedzisz na nowo i na nowo.
                                  big_grin Do optymistow swiat nalezy. Jednak dobrze jest oszczedzac a nie zadluzac sie w celu spelniania marzen. Zgodz sie, no zgodz!
                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:04
                                    > Jednak dobrze jest oszczedzac a nie zadluzac sie w celu spelniania marzen. Zgodz sie, no zgodz!

                                    Nie mogę się zgodzić w kontekście wątku, bo zaczęło się od ataku na Aguar, która nic nie napisała o zadłużaniu się na wakacje, tylko o tym, że jeśli wyda zaoszczędzone pieniądze na ten cel, a coś akurat się przytrafi tuż potem, to ostatecznie może od kogoś pożyczyć. Odpowiedź brzmiała, że nie powinna wyjeżdżać na wakacje, jeśli oznacza to wydanie oszczędności, i z takim podejściem część dyskutantów polemizuje.
                                    • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:09
                                      No, ja tak np. uważam. Można RAZ nie wyjechać na te wakacje i mieć ta poduszkę jednak.
                                      • echtom Ok, to pociągnijmy 13.02.19, 14:25
                                        Nie wyjechałam RAZ na wakacje, na jesieni coś się zdarzyło i kasa poszła. Ok, do następnego lata znów coś uzbierałam, ale nie wyjechałam DRUGI RAZ, żeby nie pozbywać się zabezpieczenia. Dwa sezony wakacyjne w plecy. Gdybym wydała pieniądze na wakacje w pierwszym roku i coś by się potem zdarzyło, wakacji nikt by mi nie zabrał, a pieniądze bym pożyczyła, bardzo zmotywowana, by jak najszybciej je oddać.
                                        • brenya78 Re: Ok, to pociągnijmy 13.02.19, 15:10
                                          Pozyczylabys, ale nie mialabys z czego oddac, bo wydalas na wakacje. A jakbys musiala jeszcze raz pozyczyc? Dla mnie to oczywiste, nie mam kasy nie jezdze na wakacje, nie kupuje tego czy owego. Ale rozumiem tez potrzebe, ze zyc tez przeciez trzeba, wiec nie krytykuje Twojego sposobu na zycie, bo rozumiem z czego wynika. Jednakze to nie to samo to afirmacja postawy "uwazam oszczedzanie za strate czasu i pieniedzy", ktora zaprezentowalas w tym watku w kilku wypowiedziach. Z tak postawiona hipoteza nie sposob sie zgodzic, sorry. Oszczedzanie nigdy nie jest ani strata czasu ani pieniedzy.
                                        • minniemouse Re: Ok, to pociągnijmy 13.02.19, 23:44
                                          echtom napisała:
                                          Gdybym wydała pieniądze na wakacje w pierwszym roku i coś by się potem zdarzyło, wakacji nikt by mi nie zabrał, a pieniądze bym pożyczyła, bardzo zmotywowana, by jak najszybciej je oddać.

                                          w rezultacie nie miałabyś tak czy siak na przyszle wakacje, plus musialabys zbierac na dlug zeby oddac. podwójna strata. nie widzisz tego? bo gdybys miala odlozone to odpada oddawanie długu. i mozesz znowu zbierac na wakacje.
                                          niektórzy to naprawde nie umieja liczyc.

                                          Minnie
                                          • echtom Re: Ok, to pociągnijmy 14.02.19, 12:14
                                            > niektórzy to naprawde nie umieja liczyc.

                                            Umieją, tylko uwzględniają w obliczeniach czynnik psychologiczny, który Ty pomijasz.
                                    • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:15
                                      >Odpowiedź brzmiała, że nie powinna wyjeżdżać na wakacje, jeśli oznacza to wydanie oszczędności, i z takim podejściem >część dyskutantów polemizuje.

                                      Aaaa, dobrze ze przegapilam te czesc. Mnie akurat inne kawalki "wnerwily" .
                                      • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:48
                                        A ja jeszcze chciałam dodać, może ku zgorszeniu niektórych, że mnie te wakacje właśnie motywują do oszczędzania czy do pracowania więcejsmile Jakby nie było tej perspektywy, to by mi się nie chciało tak starać.
                                        • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 17:06
                                          > że mnie te wakacje właśnie motywują do oszczędzania czy do pracowania więcejsmile

                                          Dokładnie - nie każdy lubi pracować i oszczędzać na niesprecyzowany cel ("czarna godzina", "przyszłość", "starość"), niektórzy wolą na konkretny. Nie wykluczam, że opcja odkładania na starość włączy mi się na rok czy dwa przed emeryturą, na razie to dla mnie abstrakcja. 15 lat temu przygotowywałam się do planowanego bezrobocia i w krótkim czasie odłożyłam poduszkę finansową na pierwsze trzy miesiące. Bez tej motywacji nie chciałoby mi się tak spinać.
                                          • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 17:26
                                            No wiec wlasnie; punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i do wszystkiego potrzebna jest motywacja.
                                            Jednak "na wszelki wypadek" tez ma sens - to jest prawie sprecyzowany cel.
                                          • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:12
                                            Nadal nie rozumiem co jest niesprecyzowanego w "starosci"...
                                            • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:24
                                              A kiedy zaczyna się starość?
                                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:32
                                                Pomysl.
                                                • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:38
                                                  No oświeć, skoro nie rozumiesz co jest niesprecyzowanego.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:42
                                                    Nie mam zamiaru wchodzic z Toba w jakas jatke, w ktorej ja cos napisze, a ty mi zaczniesz udowadniac jak bardzo sie myle. A na koniec stwierdzisz, ze jestem agresywna, chamska i na pewno troll. W trakcie zleci sie jeszcze grruu i przypierdzieli sie do przecinka.
                                                    Dyskusja pt. kiedy zaczyna sie starosc, czyli jatka forumowa z trollem, mnie absolutnie nie interesuje.
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:46
                                                    brenya78 napisał(a):

                                                    > Nie mam zamiaru wchodzic z Toba w jakas jatke, w ktorej ja cos napisze, a ty mi
                                                    > zaczniesz udowadniac jak bardzo sie myle.

                                                    Rozumiem, pisz może od razu, że piszesz dla samego pisania i żadnych konkretów się od ciebie nie usłyszy. To ty zaczęłaś kwestionować wypowiedź echtom, więc sądziłam, że masz precyzyjnie określone pojęcie starości, skoro polemizujesz z jej zdaniem. Ale widzę, że znowu wyłącznie dosrywanie bez pokrycia.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 19:52
                                                    Przyczepilas sie jak rzep psiego ogona. Jesli trzeba Ci tlumaczyc czym jest starosc i kiedy sie zaczyna, to moze jestes za glupia na to forum? Idz sobie trolowac gdzie indziej.
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 20:04
                                                    Aha, czyli brniesz w "wiem, ale nie powiem", "jesteś za głupia" i "jesteś trollem". Tyle słów, kolejny post, a zwykłej odpowiedzi brak...
                                                    Jednym słowem nie wiesz, choć chwilę temu nie rozumiałaś co w tym pojęciu jest "niesprecyzowanego"... big_grin
                                    • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 00:54
                                      echtom napisała:
                                      Nie mogę się zgodzić w kontekście wątku, bo zaczęło się od ataku na Aguar,
                                      Odpowiedź brzmiała, że nie powinna wyjeżdżać na wakacje, jeśli oznacza to wydanie oszczędności, i z takim podejściem część dyskutantów polemizuje.


                                      po pierwsze, nie siej sensacji. nie bylo zadnego ataku. była zwykła uwaga. komentarz.
                                      btw, takie pisanie to rozdmuchiwanie i wprowadzanie w błąd.
                                      uważaj.
                                      po drugie, nie, nie, przede wszystkim zwróciłam uwagę ze imo nie fair jest liczyć na pożyczki skoro mozna samemu zaoszczędzić ( a mogła).
                                      To była główna i zasadnicza sprawa.
                                      a pisanie na forum nieodłącznie wiąże się z ryzykiem krytyki. kto nie chce być krytykowany niech nie pisze.
                                      (a ktoś kto krytykuje niech pisze prawdę. proste.)

                                      Stop! z tym przekręcaniem, przeinaczaniem, rozdmuchiwaniem.

                                      Minnie
                                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 10:54
                                        "Stop! z tym przekręcaniem, przeinaczaniem, rozdmuchiwaniem."

                                        Nie ludz się, najpierw cię zaatakują, nazwa tchórzem i zazdrośnica, zmuszając do wyjaśniania po raz setny o co ci chodziło i że nikogo nie chciałaś obrazic, a na koniec stwierdza, że dlaczego mielisz temat przez cały wątek, jestes chamska i troll i agresywnie je atakujesz. Klasyk.
                                        • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 11:20
                                          Żałosne odwracanie kota ogonem.
                                          • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 11:47
                                            To przeczytaj se wątek jeszcze raz.
                                          • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 11:55
                                            Panie idą w zaparte, szkoda z nimi gadać.
                                            • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 12:59
                                              Powiedział internetowy troll który próbował wciągnąć mnie w pyskówkę nt tego kiedy zaczyna się starość big_grin
                                              • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 13:08
                                                Nie rób z siebie głupszej niż jesteś i nie bredź w kółko o trollu, w odróżnieniu od ciebie jestem na forum od wielu lat i jakoś prócz ciebie nikt nie nazywa mnie trollem. Miej trochę honoru i przyznaj się, że czepiałaś się wypowiedzi echtom bez sensu a zapytana o uzasadnienie swojego zdanie nie odpowiadasz tylko w kółko obrażasz. To świadczy wyłącznie o tym, że nie masz odpowiedzi i czepiałaś się dla samego czepiania. I koniec dyskusji z tobą, bo nudna i głupia jak flaki z oleju.
                                                • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 16:02
                                                  O nic sie nie czepialam. Nie rozumiem jak mozna uwazac starosc za cos nieokreslonego i wlasnie to napisalam. Myslalam, ze kazdy sie z nia zmierzyl w rodzinie i wie, ze zmierzy sie z nia osobiscie. Jesli wg ciebie to czepianie, w dodatku uparlas sie na jalowa dyskusje pt. kiedy zaczyna sie starosc (po 30tce u kobiet, po 40tce u facetow - satysfakcjonuje Cie ta odpowiedz?) czyli probowalas zaczepiac i trolowac. Na tej samej zasadzie jako zaczepne zinterepretowalas wypowiedzi minnie i zaczelas shit storm wraz ze swoimi psiapsiolkami. I dokladnie na tej zasadzie zaczelas glupia wymiane na temat mnie i moich znajomych, o ktorych wspomnialam bi-scotti w ramach anekdoty.
                                                  Po prostu chcesz sie przypierdolic i sie przypierdolisz. A to jest definicja trolla.
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 16:32
                                                    > Myslalam, ze kazdy sie z nia zmierzyl w rodzinie

                                                    Owszem, ale większość się mierzyła w innych realiach. Mam 54 lata, na emeryturę przejdę za +/- 10 lat i nie mam pojęcia, jaka będzie wtedy sytuacja w Polsce i na świecie. Dla osób 20 lat ode mnie młodszych to już zupełna abstrakcja. Poza tym młodzi, zdrowi ludzie czują się nieśmiertelni, co jest zupełnie naturalne, i trudno od nich wymagać, by całe swoje życie podporządkowali temu, co może się zdarzyć za 30-40 lat. Część z nich nie dożyje, część zachoruje, część pozostanie zdrowa, część dorobi się fortun albo wygra w totka, część się stoczy, część będzie żyć z głodowych emerytur itp. Patrząc na moich rodziców, mogę zakładać, że dożyję 90 lat, do 80 będę w miarę sprawna i zdolna do pracy, a całodobowej opieki będę potrzebowała tylko przez kilka ostatnich miesięcy życia. No więc takie jest moje doświadczenie starości w rodzinie i chyba w pełni uzasadnia mój naganny optymizm.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:01
                                                    Nie wiem echtom co na to napisac, ale chyba albo jakas naiwnosc przez Ciebie przemawia albo nie wiem co. Moze jestes wrodzona optymistka, tak tez moze byc. Juz Ci napisalam, ze bardzo niewielu ludzi ma szczescie nie doczekac starosci, badz miec starosc do pozazdroszczenia. Nie wierze, ze nie widzialas smierci na raka, nie mialas przypadkow chorob przewleklych w rodzinie, cukrzycy, Alzheimera, zlamanych bioder. Ze nie wiesz jakie koszty finansowe sie z tym wiaza. Trudno mi sobie wyobrazic, ze wiedzac, ze wiele ludzi tak wlasnie konczy, ty wybierasz scenariusz "potrzeba pomocy przez kilka ostatnich miesiecy zycia". Piszesz, ze nie wiesz jaka bedzie sytuacja w Polsce. No moze bedzie powszechna szczesliwosc i banany beda rosly na drzewach - tak tez mozna zakladac. Mozna tez zalozyc scenariusz bardziej realny i byc przygotowanym na duzo gorsze okolicznosci?
                                                    Nie uwazam, ze to zupelnie naturalne ze mlodzi nie mysla o tym co sie moze zdarzyc za 30-40 lat - od tego maja rodzicow i rozum, zeby wiedziec, ze przyszlosc trzeba zabezpieczyc, poczawszy od nauki w szkole, po wybor studiow, potem pracy. Dla mnie to oczywista oczywistosc. A uwierz, ze z natury jestem bardzo leniwa i najchetniej siadlabym na dupie i patrzyla w telewizor - wiec w teorii powinnam miec wszystko w odwloku i o emeryturze nie myslec. Ale mysle, bo nie wierze w powszechna szczesliwosc i banany na drzewach.
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:10
                                                    Dla ciebie tak, dla innych inaczej. Czego nie łapiesz? Wielu ludzi nie doczekuje starości, takiej niedołężnej i biednej, nie każdy chce też rezygnować z teraźniejszości, bo żyje się tak naprawdę teraz, w tej chwili, jutro tylko możesz przypuszczać czy będziesz żyła, a co dopiero za 10 lat. Nie każdy ma na tyle środków, żeby starczyło na jedno i drugie i można wtedy zadać sobie pytanie, czy lepiej mieć sytą starość ale życie w którym się nie żyło, tylko oszczędzało, czy lepiej żyć biednie na starość ale mieć co wspominać. Już nie mówiąc o frajerstwie, gdzie nie dożywasz starości, całe życie oszczędzałaś, a twoje oszczędności skonsumują dzieci siostry, jak w przypadku mojej sąsiadki, która zmarła bezdzietnie mając 64 lata i całe życie oszczędzała "na starość".
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:21
                                                    Bardzo malo ludzi NIE doczekuje starosci. Dla wiekszosci ludzi starosc jest bardzo realna i sprecyzowana.
                                                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 15.02.19, 00:10
                                                    nenia1 napisała:
                                                    czy lepiej mieć sytą starość ale życie w którym się nie żyło, tylko oszczędzało, czy lepiej żyć biednie na starość ale mieć co wspominać. Już nie mówiąc o frajerstwie, gdzie nie dożywasz starości, całe życie oszczędzałaś, a twoje oszczędności skonsumują dzieci siostry, jak w przypadku mojej sąsiadki, która zmarła bezdzietnie mając 64 lata i całe życie oszczędzała "na starość".

                                                    kobieto, blagam, wez sie w koncu ogarnij i zrozum wreszcie
                                                    ani Brenya ani ja NIE sugerujemy aby odmawiać sobie wszystkiego az do starosci.
                                                    ja na samym wstepie w moim pierwszym wpisie napisalam "troche oszczędzać, trochę wydać".
                                                    to jedno, drugie zależy co kto uwaza za zycie "biednie" w starości.
                                                    żebyś sie oj nie zdziwila jak sie okaze ze musisz wybrać pomiędzy zapłaceniem rachunku za powiedzmy mieszkanie, czy gaz a wykupieniem potrzebnego leku. bo niestety ludzie na starosc sa zaskoczeni ze z emerytury im na wszystko nie starcza, oj.
                                                    moze przyda ci sie zderzenie z reality
                                                    A to oznacza, że połowa kobiet emerytek ma świadczenie nie wyższe niż 1600 zł brutto. To niecałe 1350 zł na rękę.
                                                    bezdomni emeryci
                                                    siwa przestepczosc

                                                    i na koniec trzecie - osobiscie bylabym przeszczesliwa umierajac ze swiadomoscia (lub bez) ze cos zostawilam swoim dzieciom, rodzinie, a nawet przyjaciolom. ty widze bys wolala wszystko wylacznie dla siebie. coz, twoja sprawa, oczywscie.

                                                    Minnie.
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:24
                                                    > Nie wierze, ze nie widzialas smierci na raka, nie mialas przypadkow chorob przewleklych w rodzinie, cukrzycy, Alzheimera, zlamanych bioder.

                                                    Oczywiście, że starsi krewni chorowali, ale nie kojarzę nikogo, kto był przez kilka/kilkanaście lat przykuty do łóżka. Były też osoby bezdzietne, z niskimi emeryturami, i żadna z nich nie umierała z głodu pod płotem. Co do optymizmu - życie jest zbyt krótkie, by je zatruwać przewidywaniem wszelkich możliwych nieszczęść i podporządkować przygotowaniom na te czarne scenariusze, więc po prostu żyję, a doświadczenie 54 lat mówi mi, że w razie "w" zwyczajnie trzeba się spiąć i ogarnąć sytuację. Moje dzieci też to potrafią, więc w razie problemów jakoś sobie wszyscy poradzimy.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:27
                                                    Jesli biorac to wszystko pod uwage uwazasz, ze masz zabezpieczona starosc to ok, przeciez ja Ci nie kaze jesc suchego chleba na wypadek bomby atomowej. Chodzi o rozwazenie wszystkich za i przeciw i przygotowanie sie na jakis gorszy scenariusz, gdyby mial sie wydarzyc.
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:37
                                                    > Chodzi o rozwazenie wszystkich za i przeciw i przygotowanie sie na jakis gorszy scenariusz, gdyby mial sie wydarzyc.

                                                    No więc po rozważeniu inwestuję we własną dobrą formę fizyczną i psychiczną, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo, że długo będę samodzielna i zdolna do pracy (pewności oczywiście mieć nie mogę). Inwestuję też w relacje z ludźmi, żeby po śmierci nie zjadły mnie moje własne koty. Na gorszy scenariusz przygotowuję się, odkładając na remont mieszkania, żeby w razie czego córki mogły je sprzedać lub wynająć i opłacić z tego opiekę.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:39
                                                    Wedlug statystyk 1/10 osob powyzej 65 roku zycia zachoruje na Alzeheimera.
                                                    Ja sie tego Alzheimera boje najbadziej sad
                                                  • sniyg Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:52
                                                    No to straszne...całe życie oszczędzasz a na koniec nie pamiętasz, że masz jakieś oszczędności.
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:57
                                                    > całe życie oszczędzasz a na koniec nie pamiętasz, że masz jakieś oszczędności.

                                                    Zawsze lubiłam czarny humor smile Będę to sobie powtarzać, jak mnie najdą czarne myśli smile
                                                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 23:46
                                                    sniyg napisał:
                                                    No to straszne...całe życie oszczędzasz a na koniec nie pamiętasz, że masz jakieś oszczędności.

                                                    strasznie mądre myślenie, rzeczywscie. uncertain
                                                    a choc przez chwile przeszlo ci przez mysl ile kosztuje opieka w Alzheimerze i jak duzo czasu wymaga? jesli np twoja mama albo ojciec na to zachoruja a ty bys musial pracowac to kto sie bedzie nimi zajmowal? kto poplaci za lekarstwa, pielegniarke, pomoc domowa itd itp. dopiero co byl tu watek o parze gdzie kobieta narzekala ze partner nie chce z nia kupic domu bo mieszka z rodzicami i musi opiekowac ojcem lezacym w lozku. bo doplaca do mieszkania i kupuje i AGD dla rodziców - lodowke, pralke jak sie zepsuja itd z wlasnej kieszeni. "a co dla nas" kobieta narzeka. lol.
                                                    Na co myslisz wtedy pojda oszczednosci tego rodzica co na "starosc" zbieral? a ty skad wezmiesz na leki i opieke jak ledwo ci starczy na wlasne rachunki?
                                                    bez-pojecie niektorych mnie po prostu poraza.

                                                    Minnie
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:53
                                                    > Ja sie tego Alzheimera boje najbadziej sad

                                                    Ja też, ale nie mam na to wpływu, więc staram się zbyt często o tym nie myśleć. Może za 10 lat znajdą jakieś lekarstwo.
                                                  • juuuu7 Re: Oszczędzać czy korzystać? 16.02.19, 15:47
                                                    Az tyle? O rany, masakra...najgorsze co moze byc
                                                  • anika772 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 18:10
                                                    Echtom, mam jakieś déjà vu...
                                                    Nie prowadziłaś podobnych dysput z Lolą??
                                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 18:27
                                                    > Nie prowadziłaś podobnych dysput z Lolą??

                                                    Nie pamiętam, czy z Lolą, możliwe, ale parę lat temu brałam udział w podobnym wątku na 500 postów.
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:05
                                                    brenya78 napisał(a):

                                                    > uparlas sie na jalowa dyskusje pt. kiedy zaczyna sie starosc (po 30tce u kobiet
                                                    > , po 40tce u facetow - satysfakcjonuje Cie ta odpowiedz?) czyli probowalas zacz
                                                    > epiac i trolowac.

                                                    Próbowałam ci uzmysłowić dlaczego ktoś określa starość niesprecyzowanym celem, ale widzę, że jesteś bardzo przewrażliwiona, i musisz dać upust agresji. Jak sama widzisz trudno dokładnie określić kiedy zaczyna się owa starość, czy jej dożyjemy i jak będzie przebiegać. Jest więc niesprecyzowana, czemu zaczęłaś się dziwić.
                                                    Nie potrafisz spokojnie rozmawiać i węszysz jatkę, twoja sprawa, ja nie odpowiadam za twoje urojenia, ani nie jestem jasnowidzem, żeby stwierdzić, iż opowiadana przez ciebie historia 10 wątków później okaże się nagle anegdotą.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:15
                                                    "Próbowałam ci uzmysłowić dlaczego ktoś określa starość niesprecyzowanym celem"

                                                    Nie, nic mi nie probowalas uzmyslowic tylko zaczelas zaczepki pt. kiedy zaczyna sie starosc. Bez wgledu na to co bym odpowiedziala na to to bys sie przypierdolila, bo nie pytalas w celu wyjasnienia, tylko zaczepki.
                                                    Wg mnie starosc jest bardzo sprecyzowanym celem, wystarczy sie przejsc po znajomych emerytach, oddzialach geriatrycznych i hospicjach, zeby wiedziec o czym mowie i nie mam zamiaru wchodzic w dyskusje jalowe pt. wtedy sie zaczyna starosc, nie nie wtedy sie zaczyna tylko kiedy indziej, a wlasnie ze wtedy sie zaczyna, a wlasnie ze nie.

                                                    "opowiadana przez ciebie historia 10 wątków później okaże się nagle anegdotą. "

                                                    Jatke zaczelyscie WY. Ja napisalam spokojnie do bi-scotti. To WY zaczelyscie udawadniac jak jestem zazdrosna, jak raz zazdroszcze telewizora, raz, ze przepasc miedzy mna a znajomymi sie zmniejszyla, jak nie chce pozyczac, ale jednak pozyczam bo jestem jedza, ktora chce sie lepiej poczuc kosztem innym, albo ze jestem tchorzem. Te 10 watkow pozniej stworzylyscie WY. Ja od poczatku napisalam, ze historia jest wydumana - znajdz moj wpis i przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Na tym jednym wpisie inteligenty czlowiek by poprzestal, zamiast mi cos imputowac.
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 17:38
                                                    Rany boskie, ale ty jesteś agresywna...Po co te wulgaryzmy? Jak nie potrafisz poradzić sobie, że ktoś ma inne zdanie niż ty może pora zrezygnować z forum?
                                                    Ty tak uważasz, ktoś inny inaczej. To się nazywa różnica zdań. Brakuje ci zwykłej plastyczności, oczekujesz, że świat i ludzie powinni być tacy jak ty sobie wymyśliłaś, tymczasem ludzie są różni i świat się od tego nie zawali. Oczywiście, że jak pójdziesz na oddział geriatryczny to spotkasz tam ludzi starych, co to za argument? To jakbyś napisała, że wszystkie kobiety są w ciąży, a jak nie wierzysz to idź na oddział położniczy. Może przejdź się też na cmentarz i zobacz ilu ludzie nie dożywa starości zamiast pisać truizmy o starcach na oddziale geriatrycznym, kogo się tam niby spodziewać?
                                                    I ogarnij się trochę, bo takiej histerii o atakach, dowalaniu się i jatkach to dawno na forum nie widziałam.
                                      • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 13:11
                                        minniemouse napisała:

                                        > po pierwsze, nie siej sensacji. nie bylo zadnego ataku. była zwykła uwa
                                        > ga. komentarz.

                                        Zauważyłaś jak wiele osób zupełnie inaczej odebrało twoją wypowiedź? Już chyba każdy wie, że po prostu jesteś zabetonowana na odmienne zdanie, ale jest takie powiedzenie i w nim jest sporo prawdy "jeśli parę osób mówi ci, że jesteś pijany to najlepiej usiądź". Przemyśl to sobie.
                                        • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 16:04
                                          Nie dotrze.
                                          Ja też zostałam trollem!big_grin
                                        • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 23:31
                                          nenia1 napisała:
                                          Zauważyłaś jak wiele osób zupełnie inaczej odebrało twoją wypowiedź?

                                          ależ oczywiście, bo nie da sie nie zauważyć jak pewne osoby a priori zlatuja sie w kazdym watku tylko po to aby mi dowalić. bez wzgledu na temat i bez wzgledu czy maja racje czy nie.

                                          Minnie
                            • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 12:54
                              echtom napisała:

                              > Oszczędzam więc krótkoterminowo - odkładam kwotę 150-200 zł miesięcznie na konto
                              > oszczędnościowe, ...raz w roku przeznaczam ją na określony cel (pilnuję, żeby nie przejadać) > i zbieram od nowa.

                              Czyli jednak oszczedzasz. Po co bylo sie zapierac i zgadzac z :

                              echtom 13.02.19, 08:09
                              > Uwazam oszczedzanie za strate czasu i pieniedzy.

                              Dokładnie.


                              Przeciez wlasnie o to chodzi, ze podroze to inwestowanie w siebie, rozwijanie sie, dbanie za zaladowanie baterii, itd.
                              Nie sadze ze rownie przyjemnie byloby ci w Mediolanie, na balkonie w La Scali ( cudo) gdybys na te podroz musiala sie najpierw zadluzyc.
                              Oszczedzanie krotko terminowe czy dlugoterminowe ma nam dawac mozliwosc spelniania naszych potrzeb.

                              > Z pragmatycznego punktu widzenia - pół
                              > pensji przeszastane bez sensu w trzy dni, z mojego - cenna inwestycja w umacni
                              > anie poczucia własnej wartości.

                              Oto to! Wlasnie tak! Nie mozna sie z tym nie zgodzic. Wyborny przyklad smile
                    • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:33
                      No fajnie, że jesteś w stanie w jeden rok odłożyć kasę na pół roku bezrobocia uncertain większość osób musiałaby pracować LATAMI.
                • claudel6 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:21
                  Ale ją stać na wakacje. Nie stać ją na prowadzenie zycia wg Twoich fobii, ale to Twój problem, nie jej.
                • ongoing Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:34
                  halo, halo! to jest wątek o tym czy oszczędzać czy korzystać, więc chodzi o to, żeby poznać różne punkty widzenia. Po co tak atakujesz kogoś, kto przedstawił swój?
            • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:37
              No dobrze, no to napiszę tak: mamy oboje pracę, nie mamy długów ani kredytów więc jakąś tam zdolność kredytową na "w razie czego" posiadamy.
              I tak, najbardziej spędza mi sen z powiek strach, że coś by mogło się stać mojemu mężowi - sama sobie nie poradzę, nawet z oszczędnościami z 10-ciu wakacji.
              • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:01
                aguar napisała:
                No dobrze, no to napiszę tak: mamy oboje pracę, nie mamy długów ani kredytów więc jakąś tam zdolność kredytową na "w razie czego" posiadamy.

                no to lepiej. a czy jest jakaś mozliwosc abyście chociaz 5% -10% waszej razem pensji co miesiac odkładali na czarna godzine? niezależnie od wakacji?

                I tak, najbardziej spędza mi sen z powiek strach, że coś by mogło się stać mojemu mężowi - sama sobie nie poradzę, nawet z oszczędnościami z 10-ciu wakacji.

                a czemu miałoby się stać? ma większe niż normalnie zagrożenie (taka praca, kondycja choroba itp) czy boisz się ze względu na siebie? i czemu miałabyś sobie nie poradzić? czy to przez niepełnosprawność? ale przecież pracujesz? co byś w razie czego potrzebowała?

                Minnie
                • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:16
                  Przecież mówi teoretycznie.
                  Co to jest za pytanie "czemu miałoby się stać"? Przecież nie zakłada że są ku temu powody, po prostu wypadki i choroby chodzą po ludziach. Nikt nie wie czy wychodząc z domu do niego wróci, więc Ci opisała TEORETYCZNĄ sytuację. I tak się dziwię że tak spokojnie, bo zgadzam się z dziewczynami niżej - zapukałaś w dno poprzednimi wypowiedziami.
                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:26
                    dlaczego zaraz zapukałam? bo jest niepełnosprawna? a co, chwileczke, to ma do stanu finansowego? wyraziłam swoja opinie. tak samo zapytalam czemu mialo by sie cos stac bo jesli obawa jest z powodu realnej przyczyny to jedno, jesli z przewrazliwienia to moze powinna udac sie do psychoterapeuty. a jesli chodzi ze nie dalaby sobie rady to tez a moze my wszystkie znalazlybysmy jakas rade. tylko jesli moze powiedziec. nigdy nic nie wiadamo. ale jesli nie powie to moze martwi sie na zapas. i niepotrzebnie.
                    • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:32
                      > dlaczego zaraz zapukałam?

                      Chodzi o tekst o pasożytowaniu na bogatych znajomych.
                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:38
                        echtom napisała:
                        > Chodzi o tekst o pasożytowaniu na bogatych znajomych.


                        no ja was bardzo przepraszam - nie ma prawa wyrazic co mysle o tym? a dlaczego?

                        Minnie
                        • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:40
                          Masz. A my mamy prawo na tej podstawie mieć opinię o stanie Twojej kultury osobistej. Jak sądze z wypowiedzi poniżej jesteśmy tu zgodne jak mało kiedy.
                          • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:44
                            Nie bardzo rozumiem ten najazd na minniemouse. Byc moze aguar to niefortunnie ujela, ale rzeczywiscie troche wyszlo tak, ze oszczedzaja, wydaja, a jak piorun strzeli nieoczekiwanie to bogaci sie zrzuca. Ja tez nie lubie takiej postawy, bo wolalabym nie wyjezdzac, a miec jakas poduszke finansowa. Zwlaszcza w niepelnosprawnosci wydaje mi sie, ze jest to wazne.
                            • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:50
                              Oszczędzają z celem: na wakacje.
                              O tym jest ten wątek: jeden woli oszczędzać na coś, drugi po prostu odkładać bez celu, trzeci od razu wyda wszystko.
                              Swoją drogą jaki w takim razie macie pułap: czy jak ktoś nie ma oszczedności może, no nie wiem, pójść do knajpy, kupić książkę, mieć 3 pary butów na tę samą porę roku? Na wakacje jezdzic nie moze, więc co może?
                              • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:54
                                > Na wakacje jezdzic nie moze, więc co może?

                                Bardzo dobre pytanie. Wychodzi na to, że jak biedny, to może tylko pracować i przepraszać, że żyje.
                                • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:57
                                  Nie rozumiesz. Mozna nie wyjechac na wakacje RAZ, ale miec ta poduszke finansowa. Ja nie postuluje, ze aguar powinna wsyzstkiego sobie odmawiac. Ale uwazam, ze zabezpieczenie finansowe trzeba miec ZWLASZCZA jesli jest sie biednym lub niepelnosprawnym.
                                  • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:11
                                    > Mozna nie wyjechac na wakacje RAZ, ale miec ta poduszke finansowa.

                                    Można nie wyjechać dwa razy i mieć dwa razy większą poduszkę finansową, można nie wyjechać trzy razy... itd. A życie ucieka.
                                    • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:17
                                      Ja nie mowie, ze trzeba miec dwa razy albo trzy razy wieksza. Ale zeby miec JAKAS. To jest MINIMUM odpowiedzialnosci jak sie jest doroslym czlowiekiem, nie mowiac juz o biednym czlowiekiem, albo niepelnosprawnym czlowiekiem.
                                      • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:39
                                        No to ja mam 100zl rezerwy. To już COŚ. Wolno mi jechać na wakacje...?
                                        • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:44
                                          > Wolno mi jechać na wakacje...?

                                          Chyba żartujesz smile
                                  • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:38
                                    Jeden odwołany wyjazd na wakacje nie jest równoznaczny z odlozeniem kasy na półroczne rachunki. Albo jest, ale u Minnie - możemy tylko zazdrościć. Zwykli ludzie nie wydają polrocznych zarobkow na wakacje i nie odloza polrocznych zarobków w jeden sezon.
                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:55
                                Priorytety. Slowo klucz. Nie wnikam na co kto oszczedza. Ale jednak niepelnosprawna osoba, ktora pisze, ze boi sie ze zabraknie partnera, a jednoczesnie oszczedza nie na taka ewentualnosc tylko na wakacje, mowiac, ze w razie czego bogaci przyjaciele pomoga - no niestety, dla mnie ciut niefrasobliwe.

                                Jak pisalam, naprawde nie mam problemu z tym czy ktos jedzi na wakacje, kupuje n-ta pare butow. Ale zwyczajnie sie dziwie niefrasobliwosci.
                                • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:14
                                  brenya78 napisał(a):

                                  > w razie czego bogaci
                                  > przyjaciele pomoga - no niestety, dla mnie ciut niefrasobliwe.

                                  Nie masz pojecia jaka jest przyjazn w przypadku Aguar i ludzi wokol niej. Jak napisala nizej Gruu, kazdy decyduje o swoich pieniadzach tak, jak uwaza. Osobiscie nie mialabym problemu pozyczyc $$$ przyjaciolom, ktorzy ostatnie grosze wydaliby na wakacje a potem spadly na nich wszystkie plagi egipskie. I wiem, ze oni tez nie wahaliby sie pozyczyc mnie/nam w podobnych okolicznosciach bez oceniania i wymadrzania sie pt. "a trzeba bylo". Oczywiscie, nie nalezy naduzywac zadnej przyjazni ale dobrze jest miec 100% pewnosci, ze just in case "bogaci przyjaciele pomoga". Good for Aguar smile Cheers.
                                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:50
                                    bi_scotti napisała:
                                    Nie masz pojecia jaka jest przyjazn w przypadku Aguar i ludzi wokol niej. Jak napisala nizej Gruu, kazdy decyduje o swoich pieniadzach tak, jak uwaza.

                                    Mnie nie interesuja ich relacje,. mnie intresuje podejscie "jak zabraknie to znajomi pozycza" - wewnetrzny brak motywacji do zapewnienia sobie safety net nade wszystko a dopiero potem zaoszczędzenia na jakies wakacje. zamiast tego "ee tam, jakby co to znajomi pozycza". ja to rozumiem, tez mam takich znajomych. ale ja nie chce z tego korzystac, chce byc samowystarczalna i niezalezna.
                                    dopoki przynajmniej moge. bo co bedzie jak naprawde nie bede mogla? ilez mozna z ludzi doic, nawet jak chetnie daja?

                                    Minnie
                                • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:21
                                  Wolałabym, żeby moja niepełnosprawna przyjaciółka pojechała na wakacje, licząc na moją pomoc w razie jakiegoś nieszczęścia później, niż żeby musiała sobie tego odmówić.
                            • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:09
                              Ale czy to jest problem Twój i minniemouse? Nie, to jest sprawa między nimi i ich znajomymi.
                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:11
                                Tu jest forum, a watek zostal zalozony w celu wypowiedzenia sie. Wolno?
                                • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:14
                                  Wolno. Tak jak mnie wolno zastanawiać się, dlaczego tak wam przeszkadzają relacje, jakie jakas forumka ma z przyjaciółmi.
                                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:43
                                    grru napisał(a):
                                    > Wolno. Tak jak mnie wolno zastanawiać się, dlaczego tak wam przeszkadzają relacje, jakie jakas forumka ma z przyjaciółmi.

                                    nikt sie tutaj nie zastanawia nad relacjami. ja mam tez bardzo dobre relacje. gdybym chciala to moglabym u kazdego po kolei zamieszkac i zyc za darmo jakis czas. ale nie robie tego bo nie chce zyc cudzym kosztem. wiec powtorze tu nie chodzi o relacje tylko o podejscie do finansow.

                                    Minnie
                                    • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:00
                                      Dokładnie o to chodzi. O rozsądek, a nie zakładanie że po co oszczędzać skoro jelenie zawsze pożycza. Przecież to jest cholernie nie fair wobec ludzi, czy chodzi o finanse czy o cokolwiek innego.
                                      Też mam przyjaciół i tez wiem, że i mieszkać bym u nich mogła jakby zaszła potrzeba. Ale nie zakładam, że mi się należy.
                                      • ongoing Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:16
                                        brenya78 napisał(a):

                                        > Też mam przyjaciół i tez wiem, że i mieszkać bym u nich mogła jakby zaszła potr
                                        > zeba. Ale nie zakładam, że mi się należy.

                                        ludzie, czytajcie ze zrozumieniem! gdzie tam było napisane "zakładam, że mi się należy"? było "ale powiedzmy, że jesteśmy otoczeni bogatszymi od nas więc może ktoś nam pożyczy... ?

                                        widzisz różnicę?
                                        • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:21
                                          Szczerze? Nie.
                                          • ongoing Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:52
                                            to Ci podpowiem, że "może ktoś nam pożyczy" oznacza "mam nadzieję, że ktoś nam pożyczy", i absolutnie nie oznacza "ktoś nam pożyczy, bo mnie się to należy".
                                            I nie są to subtelne różnice, które może wyłapać tylko językoznawca. Wystarczy czytać ze zrozumieniem, i - jak sądzę - również bez woli przywalenia komuś na forum
                                            • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 20:02
                                              Dla mnie postawa "jade na wakacje, jakby co moze ktos nam pozyczy" jest rownie tragiczna.
                                              • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 20:39
                                                Jadę na wakacje, bo cały rok na to pracuję i oszczędzam. Poza tym moje jedyne dziecko krótko będzie w wieku, kiedy chce i lubi z nami jeździć.
                                                • maaria33 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:07
                                                  Poza tym moje jedyne dziecko krótko będzie w wieku, kiedy chce i lubi z nami jeździć.

                                                  To jest bardzo, bardzo istotny powód.
                                • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:17
                                  brenya78 napisał(a):

                                  > Tu jest forum, a watek zostal zalozony w celu wypowiedzenia sie. Wolno?

                                  Pewnie, ze wolno. Niemniej zawsze lepiej opowiedziec o sobie i swoich wyborach niz oceniac cudze. Bo o cudzych okolicznosciach wiemy tylko tyle ile kto tam napisze fragmentarycznie w jakims post czyli de facto naprawde bardzo malo. Napisalas o swoich wyborach, great! Enough, nie musisz sie dzielic swoja opinia o wyborach osoby, ktorej w zyciu na oczy nie widzialas i o ktorej wiesz na pewno tylko tyle, ze uzywa nick "Aguar". Life.
                          • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:31
                            Dokładnie tak.
                            Mówienie o kimś, że pasożytuje jest nie halo. Tym bardziej, że chodziło o ewentualną pożyczkę. Ja sama kilkanaście razy w życiu pożyczałam ludziom pieniądze i nigdy nie uważałam, że te osoby (nie zawsze nawet z rodziny) pasozytowaly na mnie. Tym bardziej, że pożyczki zostały zwrócone. To po prostu pomoc.
                          • lemasakr Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:28
                            Oh wait.. czy to minnie z forum urojonych problemow pt. Savoir vivre?
                          • nota_bene0 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:31
                            35wcieniu napisał(a):

                            > Masz. A my mamy prawo na tej podstawie mieć opinię o stanie Twojej kultury osob
                            > istej. Jak sądze z wypowiedzi poniżej jesteśmy tu zgodne jak mało kiedy.

                            Też się podpisuje. Trochę się ktoś tutaj zagalopował. Aquar bardzo spokojnie i kulturalnie odpowiedziała. Nie odniosła wrazenia, że chciałaby kogoś wykorzystać. Zresztą pisała o ewentualnej pożyczce, nie darowiźnie.
                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 01:03
                            35wcieniu napisał(a):
                            > Masz. A my mamy prawo na tej podstawie mieć opinię o stanie Twojej kultury osobistej. Jak sądze z wypowiedzi poniżej jesteśmy tu zgodne jak mało kiedy.

                            cóż - gdy ktos kto pisze "jak wydam i mi zabraknie, licze w razie czego ze najwyzej dobry bogaty znajomy pozyczy" wystawia sie sam na krytyke.
                            nie masz prawa mi nic zarzucac wiec sie wreszcie uspokoj.

                            Minnie
                        • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:43
                          Bo to była, delikatnie mówiąc, bardzo daleko idąca nadinterpretacja.
                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:51
                            @ Echtom
                            nie, ja to tak wlasnie zrozumialam - dokladnie jak to Brenya ujela, ze Agura najpierw przez rok oszczedza w potem beztrosko wydaje bo jak cos stanie to w razie czegoeee tam ma bogatych przyjaciol od ktorych pozyczy.
                            po prostu nie znalam osoby i nie wiedzialam ze to nie o to chodzi.
                            dopiero jak czytam wypowiedzi to wylania mi sie inny obraz. sorry, coz, kazdy moze sie pomylic.

                            Minnie
                    • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:38
                      "dlaczego zaraz zapukałam? bo jest niepełnosprawna?"

                      Nie, bo wylazło z Ciebie (i to był to pierwszy raz) czystej postaci chamstwo. I to skrajne.
                      Resztę tych wypocin typu "jak się ma niepełnosprawnosc do stanu finansowego" i sugestię wizyty u psychoterapeuty - litościwie pominę.
                    • solejrolia Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:12
                      minniemouse napisała:

                      > dlaczego zaraz zapukałam?

                      Bo pogardliwie oddezwałaś określając aguar jako "pszyjaciel", który będzie ssac innych jak pijawka.
                      Dlatego.

                      cytuję, zeby nie było wątpliwości co jej odpisałaś:
                      nie ma to jak "pszyjaciele" którzy zamiast liczyć na siebie i z konieczności zacisnąć pasa, wola żyć beztrosko i ssać z innych jak pijawki
                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 01:11
                        solejrolia napisała:
                        Bo pogardliwie oddezwałaś określając aguar jako "pszyjaciel", który będzie ssac innych jak pijawka.

                        nie napisalam pogardliwie. nazwalam rzecz tak jak to dla mnie zabrzmiało. tak to wlasnie odebralam - jako beztroske o przyszlosc bo w razie czego zapłacą bogatsi znajomi. i wyrazilam jak to moze wygladac z drugiej strony. niezbyt milo, jakby sie przyjaciol uzywalo, prawda?
                        inna sprawa ze nie znajac forumki mialam prawo nie wiedziec jakie sa miedzy nimi uklady.
                        co zasadniczo nie zmienia postaci rzeczy - ze w sprawach finansowych nalezy liczyc przede wszystkim na siebie i najpierw zaoszczędzić zaplecze a pozniej wyjezdzac na wakacje. pod tym wzgledem zdania nie zmienilam.
                        Zmienialam tylko pod tym ze juz nie podejrzewam autorki o wyrachowanie bo wiem juz ze po prostu ma przyjaciol na ktorych moze liczyc. a to wiem akurat nie dzieki tobie.

                        Minnie

                    • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:35
                      >tak samo zapytalam czemu mialo by sie cos >stac
                      A czemu miałyby się zdarzyć 3 katastrofy po wakacjach....?
                • aguar Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:31
                  "a czemu miałoby się stać? ma większe niż normalnie zagrożenie (taka praca, kondycja choroba itp) czy boisz się ze względu na siebie? i czemu miałabyś sobie nie poradzić? czy to przez niepełnosprawność? ale przecież pracujesz? co byś w razie czego potrzebowała?"
                  Nie ma na szczęście większego niż normalnie zagrożenia, boję się ze względu na siebie i dziecko przez niepełnosprawność. Z moją pracą jest taka sprawa, że mąż mi trochę w niej pomaga, niewielka, ale niezbędna część fizyczna, ja jestem mózgiem. Jak bym miała komuś za to płacić, to zostanę tylko z częścią jednej pensji, a z drugiej strony z potrzebą większych wydatków związanych z różnymi rzeczami w domu, których sama nie zrobię, z transportem...Aż mi sobie trudno wyobrazić.
                  • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:39
                    Nie tłumacz się jej, chyba tylko czeka żeby się do czegoś dopierdzielić.
                    • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:17
                      35wcieniu napisał(a):
                      > Nie tłumacz się jej, chyba tylko czeka żeby się do czegoś dopierdzielić.

                      do niczego sie nie dopierdzielam, nie znam kobiety, niefortunnie nam sie zaczelo. to normalnie pytam aby ja poznac - rozumiesz juz?

                      Minnie
                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:45
                    aguar napisała:
                    Nie ma na szczęście większego niż normalnie zagrożenia, boję się ze względu na siebie i dziecko przez niepełnosprawność.

                    aha rozumiem. po prostu boisz się zostać sama. a co byś potrzebowała do pomocy? jeśli możesz powiedzieć..

                    Minnie
                • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:40
                  Aguar, nie przejmuj sie i nie tlumacz sie. Jest pewien level przyjazni, na ktorym po prostu sie wie, ze ludzie moga na siebie wzajemnie liczyc. Ja mam takich przyjaciol - liczylismy na siebie (finansowo i czasowo) wiele razy w obie strony. I nie mam zadnych oporow powiedziec publicznie, ze gdyby stalo sie cos fatalnego, ze stracilibysmy wszystko co mamy, to nie mielibysmy zadnych oporow w udaniu sie do XYZ po pomoc. Dokladnia tak samo dziala to vice-versa. Predzej wesprzemy sie wzajemnie niz zwrocimy do swoich doroslych juz dzieci. Life.
                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:05
                    bi_scotti napisała:
                    Aguar, nie przejmuj sie i nie tlumacz sie.

                    ja nie oczueje zadnego tluczanie sie od Aguar, po prostu nie znalam osoby i tak odberalam jej wypowiedz jak odebralam - dokaldnie tak jak ujela to najlepiej Brenya. a teraz w trakcie dyskusji lepiej sie orentuje ze nie tak calkiem jest jak myslalam dzieki temu ze Aguar ze mna porozmawiala bo na pewno nie dzieki innym wpisom.

                    Jest pewien level przyjazni, na ktorym po prostu sie wie, ze ludzie moga na siebie wzajemnie liczyc.

                    i teraz domyślam sie ze to bardziej o to chodzi.

                    Minnie
                    • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:09
                      * ja nie oczekuje zadnego tlumaczenia sie od Aguar* sorry
                    • madzioreck Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:41
                      minniemouse napisała:

                      > ja nie oczueje zadnego tluczanie sie od Aguar, po prostu nie znalam osoby i tak
                      > odberalam jej wypowiedz jak odebralam - dokaldnie tak jak ujela to najlepiej B
                      > renya. a teraz w trakcie dyskusji lepiej sie orentuje ze nie tak calkiem jest j
                      > ak myslalam dzieki temu ze Aguar ze mna porozmawiala bo na pewno nie dzieki inn
                      > ym wpisom.

                      A przepraszam, czego to zabrakło w pierwszym wpisie aguar, że nie zrozumiałaś? suspicious
                      > Jest pewien level przyjazni, na ktorym po prostu sie wie, ze ludzie moga na
                      > siebie wzajemnie liczyc.

                      >
                      > i teraz domyślam sie ze to bardziej o to chodzi.
                      >
                      > Minnie
                      >
                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:15
                    Widzisz bi_scotti. To nie zawsze jest takie rozowe. Mam przyjaciol, ktorzy wiedza, ze moga na mnie liczyc. I sama wiele razy proponowalam, ze jakby co to ja chetnie pozycze, pomoge. Skorzystali z tej pomocy raz - musieli na szybko odmalowac i odswiezyc mieszkanie, do ktorego sie przeprowadzali, a naprawde nie dysponowali taka gotowka. Ale czasem drazni mnie to, ze nie majac oszczednosci i wiedzac, ze w razie pozaru beda musieli sie zglosic do kogos po pozyczke, wydaja na rzeczy (nowy telewizor itp.), na ktore ja na przyklad nie wydaje. Wiec ma to wyglada tak, ze ja pozyczam im, a oni maja lepszy telewizor od mojego big_grin To jest oczywiscie przyklad, dosc wydumany, ale czasem tak wlasnie odbieram niektorych ludzi - zastaw sie a postaw sie, szalenstwa, wakacje, gadzety, choc w razie biedy wiadomo, ze bedzie masakra i trzeba bedzie pozyczac. Nie rozumiem takiej postawy, choc i tak bym pewnie pozyczyla.
                    • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:19
                      Przecież nikt Ci nie każe pożyczać. Zresztą... no naprawdę daleko idąca beztroska nie mieć oszczędności pozwalających na pomalowanie mieszkania. Nie pouczyłaś znajomych, że powinni zacisnąć pasa i odłożyć takie pieniądze?
                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:29
                        grru napisał(a):
                        > Przecież nikt Ci nie każe pożyczać. Zresztą... no naprawdę daleko idąca beztroska nie mieć oszczędności pozwalających na pomalowanie mieszkania

                        slusznie slusznie. tacy co oszczedzaja nie musza pozyczac. przestana tez oferowac owe pozyczki .
                        i wobec tego ci co nie oszczedzaja niech nie prosza o pozyczki. zabraknie kasy - trudno. niech sobie radza sami.

                        Pytanie wątku brzmi "oszczędzać czy korzystać" - oczywiście niech każdy postępuje jak chce. pod warunkiem, powtorze,
                        niech kazdy zyje na wlasne konto.

                        Minnie
                        • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:42
                          minniemouse napisała:

                          > niech każdy postę
                          > puje jak chce. pod warunkiem, powtorze,
                          > niech kazdy zyje na wlasne konto.

                          Nie zrozumialas. Caly witz polega na tym, ze w roznych ukladach przyjacielskich ludzie moga na sobie wzajemnie polegac. I nie tylko chca moc liczyc na kogos ale tez i chca zeby ktos inny mogl liczyc na nich. Mnie np. dobrze robi swiadomosc, ze moi przyjaciele nie obawiaja sie wydac ostatniej stowy na fancy dinner, bo wiedza, ze jutro moga przyjac do mnie na zupe a ja im slowa nie powiem na temat ich wyborow. I jak napisala wyzej Echtom, byloby mi bardzo zle gdybym wiedziala, ze moja przyjaciolka nie jedzie na wakacje z obawy, ze jesli po wakacjach zazna ograniczen finansowych to na mnie liczyc nie bedzie mogla. W jakims sensie ja jestem czescia owego "konta" moich przyjaciol. And vice-versa. Again: nie wszystko w zyciu/przyjazni da sie przeliczyc na $$$! Life.
                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:52
                        Nie pouczylam, wyobraź sobie. Dwa miesiące po odmalowaniu kupili telewizor za połowę tej kwoty. Pewnie uznali, że w razie jak piorun strzeli to przecież ode mnie pożycza....
                    • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:20
                      no własnie ja mam podobne poglądy. mialam w zyciu lepsze i gorsze okresy, i stosownie zylam. bylo lepiej mialam wiecej bylo mniej - mialam mniej. ale nigdy nie zylam nastawieniem "a w razie czego to pozycze".

                      Minnie
                    • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:22
                      Noale wprzyjazni zawsze jest cos za cos. I najczesciej ktores z owych "cos" jest nieprzeliczalne na pieniadze. Z jakiegos powodu, ktory masz w swojej ... duszy/sercu smile jestes sklonna wylozyc gotowke dla ludzi, ktorych wybory budza Twoj sprzeciw. Ale gdzies tam dokonujesz jakiegos tam rachunku i wychodzi Ci, ze jednak wartosc "caloksztaltu" owej przyjazni jest ponad ow sprzeciw. To normalne. Przeciez nie ma tak, ze akceptujemy u wszystkich dookola wszystko bez sprzeciwow i watpliwosci. Niemniej w ostatecznosci ktores "cos" wygrywa i albo przyjazn trwa/umacnia sie regardless ... albo it's over. Pieniadze potrafia ludzi bardzo podzielic ale tez, paradoksalnie, potrafia polaczyc wlasnie w takich okolicznosciach, o jakich piszesz. Life.
                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:48
                        Ja to wszystko rozumiem, tylko mam wątpliwości, czy osoba, która mówi "a po co mam oszczędzać, jadę na wakacje, w razie czego przecież pożycze od Brenyi" jest moim przyjacielem.
                        • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:32
                          Geeez ... mam poczucie krecenia sie wokol wlasnego ogonka wink C'mon, kazdy uklad jest inny. Tobie nie odpowiada swiadomosc, ze ktos postrzega Ciebie jako ewentualne zrodlo pozyczki. No i cool. Masz do tego pelne prawo. Mnie zas (i byc moze np. przyjaciolom Aguar, of ktorej tu sie zaczela cala konwersacja) robi dobrze, ze jakis konkretny ktos (Przyjaciel, capital "P" smile) tak wlasnie o mnie mysli gdy rozwaza wszelkie "just in case". Szczesliwie ani Ty nie musisz sie dostosowywac do mojej interpretacji przyjazni, ani ja do Twojej. Life is good smile Cheers.
                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 02:14
                        bi_scotti napisała:
                        Noale wprzyjazni zawsze jest cos za cos. I najczesciej ktores z owych "cos" jest nieprzeliczalne na pieniadze. Z jakiegos powodu, ktory masz w swojej ... duszy/sercu smile jestes sklonna wylozyc gotowke dla ludzi, ktorych wybory budza Twoj sprzeciw.

                        ale my nie rozmawiamy o przyjaźniach Biscotti. tematem wątku jest "oszczędzać czy korzystać".
                        i niezależnie czy ja uwielbiałabym swoich przyjaciół do tego stopnia ze ich wręcz utrzymywałabym czy nie, moje zdanie jest zawsze takie: należy mieć odłożonie na czarna godzinę i być samowystarczalnym.

                        Minnie
                        • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 02:39
                          No i swietnie - takie masz zdanie, tak zyjesz - your choice. Ale nie masz wszak monopolu na racje/na jedynie sluszny model zycia! Ja nie oszczedzam. Uwazam oszczedzanie za strate czasu i pieniedzy. A przede wszystkim uwazam oszczedzanie za zycie urojeniami. Mam prawo do moich wyborow? Of course, I do smile Milego wieczoru Ci zycze. Cheers.
                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 07:12
                            bi_scotti napisała:
                            Ale nie masz wszak monopolu na racje/na jedynie sluszny model zycia!

                            a czy ja w ktorymkolwiek momencie napisalam ze takowy mam, albo ze wymagam by robic wyłącznie jak ja sugeruje?
                            jak ktos nie ma ochoty oszczędzać to niech nie oszczędza - jego sprawa.
                            Ja tylko mowie, ogólnie, żeby wobec tego ten nieoszczędny w razie nieszczęścia nie planował życia na cudzy koszt - to wszystko.

                            Tobie tez miłego wieczoru. mam nadzieje ze całkiem cie nie zasypało, bo nawet tutaj napadało jak w Dolinie Muminków smile

                            Minnie
                          • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 08:09
                            > Uwazam oszczedzanie za strate czasu i pieniedzy.

                            Dokładnie.
                    • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:54
                      brenya78 napisał(a):

                      > Ale czasem drazni mnie to, ze nie majac oszczednosci i wie
                      > dzac, ze w razie pozaru beda musieli sie zglosic do kogos po pozyczke, wydaja n
                      > a rzeczy (nowy telewizor itp.), na ktore ja na przyklad nie wydaje.

                      Zawsze mnie ciekawi co aż tak ludzi podnieca w tym jak ktoś wydaje swoje pieniądze?
                      Najgorsze, że wydają nie tak jak byś chciała big_grin
                      Nie chcesz to im nie pożyczaj, może choć trochę przestanie cię drażnić, że oni sobie kupują telewizor a ty nie smile Choć szczerze mówiąc nie sądzę.
                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:02
                        Już widzę, jak z zadowoleniem przyjmujesz fakt, że ty sobie odejmujesz żeby kogoś wspomóc, a ten ktoś wydaje na rzeczy o których nawet nie marzysz smile jjjjjjasne.
                        • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:11
                          Rozsądny człowiek pożycza taką kwotę, jak nie jest "odejmowaniem" i nie powoduje dyskomfortu. Jak pożyczam to mnie interesuje termin spłaty, a nie to, na co ktoś wydaje.
                          • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:25
                            Kwota, która pożyczyłam nie stanowila żadnej wyrwy w moim budżecie. Jednakże to że tak było zawdzięczam m.in. temu że ja nie mam najlepszego telewizora, najszybszego na rynku internetu itp. Po prostu głupio pożyczać ludziom, którzy maja najlepszy telewizor, najszybszy internet. Ciebie nie musi to ruszać. Mnie to rusza.
                            • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:28
                              To po co pożyczałaś?
                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:55
                                Bo nie jestem pinda.
                                • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:01
                                  Jesteś i to tchórzliwa. Na forum potrafisz pouczać, jak się powinno oszczędzać, ale twarzą w twarz już nie potrafisz powiedzieć, że trzeba było nie wydawać na głupoty to by było na malowanie mieszkania, a nie teraz żerować na znajomych.
                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:09
                                    A dlaczoz to mialabym im to mowic twarza w twarz??? Wbrew temu co sie Tobie wydaje, ja nie mam misji pouczac ludzi ile powinni miec oszczednosci. Po prostu pewne rzeczy mnie dziwia, czasem oburzaja. Life.
                                  • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 02:51
                                    grru napisał(a):
                                    Jesteś i to tchórzliwa. Na forum potrafisz pouczać, jak się powinno oszczędzać, ale twarzą w twarz już nie potrafisz powiedzieć, że trzeba było nie wydawać na głupoty to by było na malowanie mieszkania, a nie teraz żerować na znajomych.

                                    na forum padło pytanie o sprawy finansowe, wiec o tym dokładnie dyskutujemy. w sprawach finansowych istnieje coś takiego jak m.in. odpowiedzialność.
                                    już pisałam - "nie chcesz oszczędzać" - nie oszczędzaj, twoja sprawa. ale nie obarczaj swoimi wydatkami innych w takim układzie.
                                    nie pros, a zwłaszcza co chwila, innych o pieniądze. radź sobie sam, człowieku bez pieniędzy.
                                    A Brenya na forum po prostu podała przykład bez nazywania nikogo i wyraziła to, co w realu NIE WYPADA komuś otwarcie powiedzieć. bowiem zgodnie z zasadami Savoir Vivre'u osób dorosłych nie poucza się.
                                    Brenyi nie wypada wiec pouczać dorosłych znajomych jak maja żyć. (o ile sami nie zaproszą do takiej rozmowy, nie poproszą o rade). moze im najwyżej odmówić pożyczki. nie odmawia, bo jak sama napisała, jest osoba w gruncie rzeczy życzliwą i nie wtrąca sie.
                                    A na forum - na forum co innego, tu każdy wypowiada swoja opinie. od tego jest forum.
                                    Ty natomiast, Grru, robisz na mnie wrażenie osoby którą wypowiedzi Brenyi trafiły w czuły nerw. bardzo czuły. interesujące...

                                    Minnie
                                    • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 09:42
                                      Pytanie brzmiało: Jak to widzicie? Jak same żyjecie? Jakie macie w tym temacie obserwacje?
                                      Widzisz tu gdzieś zaproszenie do tego, żeby atakować forumki, które żyją inaczej? Owszem, wypowiedzi Brenyi trafiły w czuły punkt o tyle, że nie lubię chamstwa, a ona zamiast wypowiedzieć się kulturalnie to zaczęła się czepiać konkretnej forumki., podobnie jak Ty.
                                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 09:50
                                        Co mi jeszcze zaimputujesz grru? Czepiać się forumki zaczęłam? Ciekawe bardzo, natomiast ty nic a nic nie zaczęłaś pisac chamsko o mnie, wyssane bzdury o tym jak zazdroszczę komuś telewizora? Weź stąd idź bo niedobrze mi się robi na twoje wpisy.
                                        • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:14
                                          To Ty idź jak Ci się niedobrze robi.
                                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 23:58
                                        grru napisał(a):
                                        > Widzisz tu gdzieś zaproszenie do tego, żeby atakować forumki, które żyją inaczej?

                                        na razie to ty wciaz atakujesz. bez konca. i nie na temat.

                                        Owszem, wypowiedzi Brenyi trafiły w czuły punkt o tyle, że nie lubię chamstwa, a ona zamiast wypowiedzieć się kulturalnie to zaczęła się czepiać konkretnej forumki., podobnie jak Ty.

                                        powtorze - chamska jestes jedynie TY.
                                        i tobie podobne.
                                        Brenya i ja nie "czepiłyśmy sie" "forumki".
                                        myśmy zauważyły jedynie, ze postawa "jak zabraknie to pożyczę od bogatszych przyjaciół" budzi w nas pewne wątpliwości i jest z naszego punktu widzenia nierozważna finansowo.
                                        to ty nam nawymyślałaś od chamów. tak, ze, moze hmmm spójrz w lustro.

                                        Minnie
                                • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:03
                                  A może dlatego, żeby podnieść swojego ego "nie dość, że mam więcej pieniędzy, to ja jeszcze potrafię oszczędzać, nie to co oni". Ja cię czytam to mam wrażenie, że ten telewizor zabolał się dlatego, że sama masz gorszy od nich. Zmalała przewaga smile
                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:10
                                    Tak, strasznie mnie ten telewizor zabolal, zwlaszcza ze moglabym sobie dzis pojsc i taki kupic. A nawet lepszy i nawet bym nie zauwazyla ubytku na koncie... No po prostu zzielenialam jak zobaczylam ten telewizor.
                                    • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:13
                                      No oczywiście, że mogłabyś kupić lepszy...problem w tym, że nie kupiłaś. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale już to, że rusza się zakup twoich znajomych pokazuje, że wcale nie jest ci wszystko jedno.
                                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:40
                                        No nie jest wszystko jedno bo potem JA musze pozyczac im kase.
                                        • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:56
                                          Nie musisz tylko chcesz. Poczytaj może trochę o asertywności, bo na razie jesteś dla mnie typowym przykładem jak faktycznie myślą, tzw. "mili i życzliwi ludzie", którzy są "mili i życzliwi" głównie z tego powodu, że nie potrafią powiedzieć "nie".
                                          Zresztą z tego co piszesz pożyczyłaś im tylko raz. Z tego powodu masz jakieś oczekiwania w głowie co powinni a czego nie powinni kupować? Nie wydaje ci się to przesadą?
                                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 02:57
                                            nenia1 napisała:
                                            Nie musisz tylko chcesz. Poczytaj może trochę o asertywności, bo na razie jesteś dla mnie typowym przykładem jak faktycznie myślą, tzw. "mili i życzliwi ludzie", którzy są "mili i życzliwi" głównie z tego powodu, że nie potrafią powiedzieć "nie".

                                            a moze tak nieco opanowania, jedna z druga?
                                            dla mnie z kolei wy z Grru jesteście przykładem co to znaczy wdzięczność.
                                            nie dość ze łapczywie wezmą pożyczkę, to jeszcze błotem obrzuca.

                                            tak ze moze zastanowicie się nad sobą, tak z moment, (niezbyt)mile panie?

                                            Minnie
                                            • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 09:14
                                              minniemouse napisała:

                                              > dla mnie z kolei wy z Grru jesteście przykładem co to znaczy wdzięczność.
                                              > nie dość ze łapczywie wezmą pożyczkę, to jeszcze błotem obrzuca.

                                              Hahaha, więc to o wdzięczność chodzi, nie tylko nie powinni sobie niczego kupować bez konsultacji z minniemouse ale jeszcze powinni stopy całować. Dziecko, jak sobie nie radzisz z emocjami dobrze radzę, nikomu nie pożyczaj. Nie masz z tego powodu prawa do kontrolowania innych, po prostu powiedz: "nie" to rozwiąże wszystkie twoje problemy.

                                            • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 09:40
                                              Savoir vivre pani ąę taka jestem kulturalna oznacza insynuowanie komuś rzeczy, które nigdy nie miały miejsca? Od kogo niby łapczywie wzięłam pożyczkę? I kogo obrzucam błotem? Na razie to brenya obrzuca błotem swoich znajomych.
                                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:02
                                                Chryste kobieto, czy ty wiesz co oznacza obrzucanie kogoś błotem? Napisałam w formie anegdoty o tym telewizorze, a nie w celu obrzucania błotem. Napisałam ci, że pieniądze pożyczyłam (i zapewne pożyczę nie raz) to nie, musiałaś sobie jeszcze dopowiedzieć że nie jestem asertywna, że nie potrafię powiedzieć znajomym w twarz, że oczekuje wdzięczności i inne bzdury. Weź se na wstrzymanie może, bo niedobrze się robi. Normalna jesteś?
                                                • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:11
                                                  brenya78 napisał(a):

                                                  Weź se na wstrzymanie może, bo
                                                  > niedobrze się robi. Normalna jesteś?

                                                  O, tu jest najlepszy przykładbig_grin
                                            • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:09
                                              minniemouse napisała:

                                              > nenia1 napisała:
                                              > Nie musisz tylko chcesz. Poczytaj może trochę o asertywności, bo na razie j
                                              > esteś dla mnie typowym przykładem jak faktycznie myślą, tzw. "mili i życzliwi l
                                              > udzie", którzy są "mili i życzliwi" głównie z tego powodu, że nie potrafią powi
                                              > edzieć "nie".

                                              >
                                              > a moze tak nieco opanowania, jedna z druga?
                                              > dla mnie z kolei wy z Grru jesteście przykładem co to znaczy wdzięczność.
                                              > nie dość ze łapczywie wezmą pożyczkę, to jeszcze błotem obrzuca.
                                              >
                                              > tak ze moze zastanowicie się nad sobą, tak z moment, (niezbyt)mile panie?
                                              >
                                              > Minnie
                                              >
                                              Jakim błotem?
                                              Brenya jest jedną z agresywniejszych osób na tym forum, właściwie nie ma wątku, w którym by się o coś nie rzucała, a Nenia i Gruu napisały jej wprost, że może zamiast być "miłą i życzliwą" a w rzeczywistości tchórzliwą, powiedziałaby swoim znajomym, że nie pochwala kupna telewizora i, że nie ma ochoty pożyczać im pieniędzy, zamiast opowiadać o tych ludziach przez pół wątku?
                                              To nie jest żadne błoto, tylko logiczne wnioski.

                                              ps. Mogłabyś używać dużych liter? Ciężko się Ciebie czyta.
                                              Zakładasz wątek o drzewku, wymyślasz sposoby na czytelność innych, a sama się do tej czytelności nie przykładasz.
                                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:35
                                                "Nenia i Gruu napisały jej wprost, że może zamiast być "miłą i życzliwą" a w rzeczywistości tchórzliwą, powiedziałaby swoim znajomym, że nie pochwala kupna telewizora i, że nie ma ochoty pożyczać im pieniędzy, zamiast opowiadać o tych ludziach przez pół wątku?"

                                                Ja pinkole. Przykład to był! Anegdota! Nawet napisałam, że przykład wydumany. W rzeczywistości mogło nawet tego telewizora nie byc. Wiedziałam, że się zleca trolle i zaczną przypierdalac do tego telewizora. Bi-scotti do której był ten post jakoś zrozumiała o co chodziło i że niebo telewizor tu chodzi.
                                                • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:38
                                                  Ale to nie ma znaczenia czy telewizor, czy pralka, czy weekendowy wyjazd. Rzecz w tym, że nie masz odwagi powiedzieć wprost: nie pożyczę. Tylko silisz się na bycie życzliwą a potem odreagowujesz frustrację na ematce.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:45
                                                    Nie obchodzi mnie na co moi znajomi wydają pieniądze. Jest to ZABAWNE zwyczajnie, że ja im pożyczam a oni wydają na rzeczy na których ja oszczędzam. Czego nie rozumiecie? Nie czuję misji ich pouczania, bo nie ma o czym pouczać. Każdy se może kupić telewizor. A ja im pożyczam, bo są moimi przyjaciółmi. Nie zazdroszczę, nie pouczam, nie wtrącam się, daje jak potrzebują. Wręcz SAMA ZAPROPONOWALAM, że pozycze. I NIE, NIE w celu poczucia wyższości i wrednej satysfakcji i żeby się dobrze poczuc. I pożyczę jeszcze nie raz! Co jest takie ciężkie do zrozumienia?
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 11:45
                                                    brenya78 napisał(a):

                                                    > Nie obchodzi mnie na co moi znajomi wydają pieniądze.

                                                    No to skoro cię nie obchodzi po co o tym piszesz o tym w tym wątku? Ja też kiedyś pożyczyłam pieniądze znajomym i interesowało mnie tylko to czy oddadzą, a nie czy mają więcej pieniędzy niż ja, czy mniej, czy kupują rzeczy, których ja nie kupuję, ależ to zabawne hahaha, itd.? Nie opisuję też tej sytuacji na forum. Po co te rozkminy? Nie potrafisz po prostu pożyczyć i zapomnieć do czasu oddania? Problem tak faktycznie się zaczyna gdyby nie oddawali. Ale skoro chcesz i lubisz pożyczać, oni oddają to w czym problem?
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:06
                                                    "Po co te rozkminy? "

                                                    Może zamknij forum. Po co takie rozkminy, zakładanie wątków, pisanie?
                                                  • nenia1 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:47
                                                    brenya78 napisał(a):

                                                    > "Po co te rozkminy? "

                                                    > Może (ciach)...

                                                    Czyli sama nie wiesz czemu. To się zdarza, niska samoświadomość, popracuj nad tym zamiast analizować zachowania znajomych, fajnie wiedzieć dlaczego myślimy tak a nie inaczej, na zachowania znajomych i tak nie mamy wpływu.
                                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 15:11
                                                    Co ty gledzisz?
                                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 10:40
                                                I w którym miejscu "opowiadam o tych ludziach przez pół wątku"? Gdyby się jedna z drugą nie wciela po chamsku w moją rozmowę z bi-scotti, anegdota o telewizorze wspomniana byłaby RAZ jako PRZYKLAD, nawet nie fakt z życia (nawet napisałam, że to wydumany przykład, przeczytaj że zrozumieniem - rozumiesz co to znaczy?). A tak zaczęły wymyślać co ja nie powinnam im powiedzieć w twarz, jakim jestem tchórzem, jak zazdroszczę telewizora itp. No, normalne to nie jest. To jest zwyczajny hejt, dopierdalanie się i trolowanie ponton tylko, żeby sobienpouzywac na forum, a na koniec obwieścić że to JA jestem agresywna. Typowe zachowanie trola.
                                              • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 12:02
                                                pade napisała:
                                                > Brenya jest jedną z agresywniejszych osób na tym forum,

                                                agresywna jestes ty nie ona. Brenya pisze normalnie i spokojnie.

                                                a Nenia i Gruu napisały jej wprost

                                                i co to ma do rzeczy w oszczędzaniem i finansami? tylko wielkie zero. wiec po co to o tym pisac, a ty powtarzasz?

                                                . Mogłabyś używać dużych liter? Ciężko się Ciebie czyta.

                                                nie.
                                                poradzilas sobie z czytaniem
                                                , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej.

                                                Minnie
                                                • pade Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 13:01
                                                  minniemouse napisała:

                                                  > pade napisała:
                                                  > > Brenya jest jedną z agresywniejszych osób na tym forum,
                                                  >

                                                  > agresywna jestes ty nie ona. Brenya pisze normalnie i spokojnie.
                                                  >
                                                  > a Nenia i Gruu napisały jej wprost
                                                  >

                                                  > i co to ma do rzeczy w oszczędzaniem i finansami? tylko wielkie zero. wiec po
                                                  > co to o tym pisac, a ty powtarzasz?
                                                  >
                                                  > . Mogłabyś używać dużych liter? Ciężko się Ciebie czyta.
                                                  >
                                                  > nie.
                                                  > poradzilas sobie z czytaniem
                                                  > , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj.
                                                  > i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować
                                                  > gdzie indziej.
                                                  >
                                                  > Minnie
                                                  >

                                                  I to ja jestem agresywna??big_grin
                                        • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 20:15
                                          Jakie musisz? Chcesz, przecież możesz odmówić.
                    • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:44
                      Jak się dom spali, to się zesr..., a kasy z tego "nowego telewizora" nijak na remont (nowy dom...?) nie wystarczy.
                      • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:48
                        > nijak na remont (nowy dom...?) nie wystarczy.

                        Ani na operację za 150.000 dolarów. Tego typu kataklizmy (a mogą dotknąć każdego) są poza zasięgiem finansowym przeciętnego człowieka i wtedy jedynym rozwiązaniem jest tak przez niektórych pogardzana zbiórka.
                      • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:13
                        > Jak się dom spali, to się zesr..., a kasy z tego "nowego telewizora" nijak na remont (nowy dom...?) nie wystarczy.

                        Jak sie dom spali, to pol biedy - mamy oplacona polise ubezpieczeniowa.

                        Caly ten watek jest jednym wielkim nieporozumieniem: o co innego chodzilo, o czym innym sie pisze kolomyja sie zrobila.
                        Mam uniwersalna odpowiedz: Nalezy najpierw oszczedzic potem korzystac - w takiej kolejnosci.
                        Strzec sie kredytow na konsumpcje!
                        I nie plakac na starosc zalujac swoich decyzji. Starosc ma byc usmiechnieta.
                        • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:09
                          > I nie plakac na starosc zalujac swoich decyzji. Starosc ma byc usmiechnieta.

                          Ludzie na starość częściej żałują tego, czego w życiu nie zrobili smile
                          • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:14
                            > Ludzie na starość częściej żałują tego, czego w życiu nie zrobili

                            Oczywiscie. Jednak nigdy nie slyszalam, zeby ktos zalowal niespelnionych marzen zwiazanych z posiadaniem dobr materialnych. Z perspektywy lat zaluje sie wyborow zyciowych lub zlych schematow postepowania.
                            Ktoz pozaluje ze za duzo pracowal, za malo czasu poswiecal rodzinie, zaniedbal zdrowie, nie spedzil roku w Tybecie, nie napisal TEJ ksiazki, nie posadzil zadnego drzewa ( to tylko przyklady) . Nikt nie pozaluje ze nie kupowal najnowszego modelu Mercedesa co roku, nie zmienial IPhona co pol roku na nowszy, nie mial 40 torebek Gucci. Wiekszosc rzeczy przestaje miec znaczenie....na starosc. Inne wartosci zaczynaja miec ogromne znaczenie.
                            • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:28
                              asia.sthm napisała:

                              > Nikt nie pozaluje ze nie kupowal najnowszego
                              > modelu Mercedesa co roku, nie zmienial IPhona co pol roku na nowszy, nie mial
                              > 40 torebek Gucci. Wiekszosc rzeczy przestaje miec znaczenie....na starosc. Inne
                              > wartosci zaczynaja miec ogromne znaczenie.

                              Never say never wink Przyjaciolka czytala mi fragment testamentu jej godmother, pani umarla majac cos kolo 90tki i na tzw. lozu smierci napisala do swoich corek i goddaughters cos w tym rodzaju "nie zalujcie na sukienki, kapelusze, drogie buty i najnowsze modele torebek (!) - daja tyle szczecia i radosci jak nic innego na swiecie; kupujac kolejne zawsze czulam sie mlodsza, piekniejsza, szczesliwsza - tez tak robcie - miejcie kaprysy i je zaspokajajcie; szarosc reality i tak kazdego kiedys dopadnie, nie ma sensu sie skupiac na oczekiwaniu na nia" big_grin I to wcale nie byla jakas super bogata czy rozpieszczona pani, ot taka typowa homemaker (Portuguese background) a jednak wlasnie te sukienki, buty i torebki uznala za warte wspomnienia w "ostatniej woli" wink Jak sie mozesz domyslac, moja przyjaciolka spelnia "zalecenie" swojej godmother gdy tylko zobaczy odpowiedni obiekt w jakims sklepie big_grin Cheers.
                              • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:40
                                > I to wcale nie byla jakas super bogata czy rozpieszczona pani, ot taka typowa homemaker (Portuguese background) a
                                > jednak wlasnie te sukienki, buty i torebki uznala za warte wspomnienia w "ostatniej ...>

                                Ja sie ta pania zgadzam jednak nalezy zdawac sobie sprawe ze mozna wpasc w pulapke-.
                                Pani musiala miec meza dajacego podstawowe zabezpieczenie. Szukanie szczescia w zaspakajaniu kaprysow wcale tego szczescia nie gwarantuje. To tylko chwilowy kick, poprawia humor ale chwile po nim pragnie sie nastepnego.

                                > Jak sie mozesz domyslac, moja przyjaciolka spelnia "zalecenie" swojej godmother gdy tylko zobaczy odpowiedni obiekt w
                                > jakims sklepie

                                Byleby umiaru nie stracila albo miala "zaradnego" finansowo meza ktory za nia szaleje i wielbi jak boginie.
                                • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:01
                                  asia.sthm napisała:

                                  > Byleby umiaru nie stracila albo miala "zaradnego" finansowo meza ktory za nia s
                                  > zaleje i wielbi jak boginie.

                                  Divorced od ponad 15 lat. Sama jej w tym pomoglam ... ze tak powiem ... "tymy rencamy" pomagalam pisac pozew smile Ale to tylko tak na marginesie ... Cheers.
                                  • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:13
                                    > Divorced od ponad 15 lat.

                                    Czyli ulzylo mi big_grin
                                    Samodzielne, samowystarczalne kobiety moga szalec ile chca.
                                    Najwazniejsze aby przy wlasnym szalenstwie nie zostac uzalezniona od jakiegos dobroczyncy - to jest najgorsza pulapka dla kobiety.
                              • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:43
                                Ciekawa jestem ile na taka pania przypada 90latkow, ktorzy zalowali, ze rozpierdzieli wszystkie oszczednosci na wyzej wymienione rzeczy, a na starosc nie maja za co w piecu napalic, albo na lekarstwa w aptece.
                                • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:02
                                  brenya78 napisał(a):

                                  > Ciekawa jestem ile na taka pania przypada 90latkow, ktorzy zalowali, ze rozpier
                                  > dzieli wszystkie oszczednosci na wyzej wymienione rzeczy, a na starosc nie maja
                                  > za co w piecu napalic, albo na lekarstwa w aptece.

                                  Great topic na jakas Master czy Ph.D. thesis wink Jesli kogos fascynuja stats big_grin Cheers.
                                  • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:08
                                    No ale to ty dajesz jakies anegdotyczne przyklady w celu? Nawawiania ludzi, ze zamiast oszczedzania lepiej kupowac torebki? A na starosc najwyzej zrzute na sie pomaga?
                                    • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:28
                                      Nope. Ja sie przychylam do jednego z ulubionych powiedzonek Triss "kazdemu jego porno" wink Nie ma jednego slusznego przepisu na zycie ani w temacie tego watku (oszczedzac czy korzystac?), ani w zadnym innym. Experience i obserwacje ucza, ze na kazdy przyklad postepowania A>B, mozna spokojnie znalezc co najmniej jeden przyklad na successful rezultaty postepowania B>A. Dlatego tez i wyzej napisalam, ze tak naprawde mozna sie wypowiadac wylacznie na temat wlasnych, indywidualnych preferencji (Bi_scotti niech mowi o sobie, Brenya78 o sobie etc. etc. etc.). Do tego preferencji "na dzis". Bo wczoraj byly/mogly byc inne i jutro moga byc/beda inne. Ergo na dzis to ja jestem jak najbardziej za ukochanym zawezwaniem mojej wlasnej matki "hulaj dusza, piekla nie ma!" (ona lubila tez podspiewywac "pijmy zdrowie szwolezerowie, niech troski zgina w tluczonym szkle - gdy nas nie bedzie nikt sie nie dowie czy dobrze bylo nam, czy zle ...") ale czy to samo napisze jutro ... za miesiac ... za rok ... za decade ... who knows? A opowiastki z cudzych historii ilustruja dokladnie owa niejednolitosc opcji i rezultatow postepowania smile Life.
                                      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 20:04
                                        No tak, ale na Twoja przypowiastke, ja moge rzucic garscia starych ludzi, ktorzy doslownie nie maja za co kupic pieluchy i wg mnie to przemawia jednak bardziej za wyzszoscia opcji A nad B.
                                      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 00:10
                                        bi_scotti napisała:
                                        (ona lubila tez podspiewywac "pijmy zdrowie szwolezerowie, niech troski zgina w tluczonym szkle - gdy nas nie bedzie nikt sie nie dowie czy dobrze bylo nam, czy zle ...") ale czy to samo napisze jutro ... za miesiac ... za rok ... za decade ... who knows? A opowiastki z cudzych historii ilustruja dokladnie owa niejednolitosc opcji i rezultatow postepowania smile Life.

                                        slicznie slicznie. tylko moze nie pamietasz ze to wlasnie tacy niefrasobliwi szwoleżerowie pod dyktando polskich krolow i polskiej szlachty pomogli rozebrac Polske na czesci big_grin

                                        bo co tam po co martwic o przyszlosc! hahahaha.. liberum veto! lololol

                                        Minnie
                                        • bi_scotti Re: Oszczędzać czy korzystać? 15.02.19, 00:24
                                          inniemouse napisała:

                                          > tylko moze nie pamietasz ze to wlasnie tacy niefrasobliwi s
                                          > zwoleżerowie pod dyktando polskich krolow i polskiej szlachty pomogli rozebr
                                          > ac Polske na czesci big_grin
                                          >
                                          > bo co tam po co martwic o przyszlosc! hahahaha.. liberum veto! lololol


                                          Masz ewidentny problem z faktami! Czy Ty w ogole wiesz kto to byli Szwolezerowie z cytowanej piosenki? What do they have to do with "liberum veto"??? Geeeez ... zanim cos napiszesz, sprawdz cociaz u Auntie Google, eh ... Tu sciaga w temacie owych Szwolezerow!
                                          A skoro masz problem z tak prosta sprawa jak zadanie pytania Auntie Google, to jak mozna Ci ufac w kwestii zarzadzania $$$? No nie mozna big_grin Life.
                                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 15.02.19, 23:39
                                            bi_scotti napisała:
                                            > A skoro masz problem z tak prosta sprawa jak zadanie pytania Auntie Google, to
                                            jak mozna Ci ufac w kwestii zarzadzania $$$? No nie mozna big_grin Life.


                                            cienki argument. akurat zapomnialam kim byli szwolezerowie, i co z tego.
                                            i tak faktem nie do zbicia pozostaje to ze spiewanie piosnek, jakkolwiek by to nie bylo radosne, pustych brzuchow nie napelni

                                            Minnie
                              • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 03:12
                                bi_scotti napisała:
                                Never say never wink Przyjaciolka czytala mi fragment testamentu jej godmother, pani umarla majac cos kolo 90tki i na tzw. lozu smierci napisala do swoich corek i goddaughters cos w tym rodzaju "nie zalujcie na sukienki, kapelusze, drogie buty i najnowsze modele torebek (!)

                                owszem, ale zapewne miała na myśli aby nie żałować sobie W MIARĘ możności.
                                nie żeby sie głupio zapożyczać, żyć na cudzy koszt i martwic sie czy bedzie na mieszkanie na pierwszego byle mieć najnowsze szpilki Jimmy Choo.
                                Twoja przyjaciółka moze ma teraz radość ale jeśli nie ma żadnego zabezpieczenia na starość to pogadamy jak pojdzie na emeryture i zamiast latac po najnowsze ciuszki do Winnersa albo Marshall'sa muszona bedzie ubierac sie w Value Village. jesli nie w handouts.
                                dobrze bedzie jak ja przygarniesz gdy sie okaze ze nie stac ja by zaplacic drogi dzisaj wszedzie rent i wyladuje w shelter, jak wiele kanadyjskich staruszkow. a mogla najpierw kupic sobie i mieszkanie i troche slicznych ciuszkow. miec po prostu UMIAR.
                                ale kazdy jest kowalem wlasnego losu.


                                Minnie
                            • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:29
                              Bierz jednakże pod uwagę że to realizacji większości marzeń kasa jest niezbędna. Więc może i mało kto żałuje że nie kupił torebki czy lampy, ale już że nie zwiedzał, nie był tu czy tam, nie leciał samolotem, nie skoczył ze spadochronem i tak dalej - ludzie żałują. A bez kasy - nie do zrobienia.
                              • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:48
                                > A bez kasy - nie do zrobienia.

                                No wiec wracamu do punktu wyjscia: najpierw oszczedzic na marzenia i spelniac je zeby nie zalowac jak juz bedzie za pozno.
                                Cala sztuka tylko w zakwalifikowaniu tych marzen, czy beda mialy znaczenie, czy nie bedzie sie ich spelnienia nawet pamietac, nie wspominajac o zalowaniu ze sie je spelnilo, ze okazaly sie niewypalem.
                                Najlepiej byc pieknym mlodym zdrowym i pierunsko bogatym. Ameryke odkrylam, nie? big_grin
                                • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:53
                                  A wogole to uwazam ze juz w szkole podstawowej powinno sie uczyc dzieci prywatnej ekonomii. I trenowac i dawac juz dzieciom mozliwosci do rozporzadzania "wlasnym" majatkiem.
                                  Czego Jas sie nie nauczy..... a jak sie nauczy to swiadomie postanowi czy oszczedzac czy przehulac i w jakich proporcjach najlepiej.
                                • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 21:42
                                  > Cala sztuka tylko w zakwalifikowaniu tych marzen, czy beda mialy znaczenie, czy nie bedzie sie ich spelnienia nawet pamietac, nie wspominajac o zalowaniu ze sie je spelnilo, ze okazaly sie niewypalem.

                                  Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć smile Podobno kiedy Pan Bóg chce nas ukarać, spełnia nasze marzenia wink
                        • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:39
                          Dlatego pytałam o jakich kwitach odłożonych mówimy. Wyżej padło żeby nie jechac na wakacje, tylko odłożyć. Ty piszesz żeby oszczędzić żeby korzystać. A ja ponownie pytam: ile.
                          • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:41
                            kwotach*
                          • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:28
                            > A ja ponownie pytam: ile.

                            Nie ma uniwersalnego przepisu. Specjalisci twierdza ze 10% pensji brutto nalezy umiec oszczedzic. Bufert najlepiej miec na min 6 miesiecy pokrycia stalych oplat. To zabezpieczenie na tzw. okres "miedzy pracami" - bezrobocie kazdemu moze dac popalic.
                            Mlodych te reguly nie dotycza o ile, w razie gdy noga sie omsknie, maja zaplecze u rodzicow. Jednak juz mlodzi w pelni dorosli i samodzielni, powinni myslec "dorosle". Gdzies tak od 35 roku zycia najwyzszy czas zorganizowac sobie ekstra oszczedzanie do prywatnej emerytury (fundusze, portfele akcji czy jak to sie w PL nazywa)....czas pomyslec juz zawczasu zeby potem nie plakac.
                            • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:40
                              Ciekawe - dostaję netto, a zaoszczędzać mam od kwoty brutto.
                              • asia.sthm Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:54
                                > Ciekawe - dostaję netto, a zaoszczędzać mam od kwoty brutto.

                                Nie musisz - to tylko rekomendacja. Oszczedz 10% od netto tez bedzie dobrze, wiecej niz nic. big_grin
                                • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 21:01
                                  Rekomendacja z cyklu obiegowych mądrości typu każda kobiety musi mieć w szafie małą czarną, biała koszulę i klasyczny trencz. Są różne sytuacje, różne zarobki i wydatki i różne systemy oszczędzania.
                          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 03:33
                            35wcieniu napisał(a):
                            > Dlatego pytałam o jakich kwitach odłożonych mówimy. Wyżej padło żeby nie jechac na wakacje, tylko odłożyć. Ty piszesz żeby oszczędzić żeby korzystać. A ja ponownie pytam: ile.

                            To kwestia co na kogo stac. jak ktos zarabia malo to nie jedzie na Maledivy. ale za to moze miec wspaniale wakacje na kempingu na Mazurach. trzeba zyc realistcznie i tyle..
                            tak samo z oszczedzaniem. kazdy oszczedza ile moze, nie "ile?" - konkretna suma.
                            Na pewno Trump nie zostalby Trumpem gdyby uwazal ze musi wszystko wydac na przyjemnosci teraz, bo nie wiadomo jak dlugo pozyje. a zyje juz 72 lata.

                            Minnie
                            • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 09:44
                              Jak ktoś zarabia mało to często ten kemping na Mazurach wymaga dłuższego odkładania i sporo wyrzeczeń.
                              • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 12:16
                                grru napisał(a):
                                > Jak ktoś zarabia mało to często ten kemping na Mazurach wymaga dłuższego odkładania i sporo wyrzeczeń.

                                jak juz argumentujesz, to chociaz do rzeczy, plz. ten kamping na Mazurach byc naprzeciw Maledivow, kapujesz? Porsche naprzeciw małego Fiata, ok? oczywiście ze jak zaczniemy brnąć w szczegóły to wszystko może okazać sie niemożliwe, nawet oddychanie 🙄
                                sek w tym ze w ogóle nie o to chodzi.

                                Minnie
                                • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 14:34
                                  No właśnie o to chodzi, że patrząc na dominantę zarobków w Polsce to zdecydowana większość pracujących i tak będzie miała problem, żeby coś odłożyć, niezależnie od tego, ile razy zrezygnują z wakacji. I owszem, jestem zwolenniczką oszczędzania, ale też doceniam to, że mam z czego odkładać.
                            • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 18:40
                              Ach, ten Donald... Do wszystkiego tymi pracowitymi ręcami doszedł...
                              " Ojciec Donalda, odziedziczony po zmarłym w 1918 na grypę hiszpankę Fredericku, warty w przeliczeniu około 582 tysiące dolarów, majątek zainwestował wraz z matką w nieruchomości w Nowym Jorku. Dorobił się przy tym majątku wycenianego w chwili jego śmierci w 1999 na 250–300 milionów dolarów. Matka Donalda Trumpa pochodzi z rodziny wywodzącej się do pierwszego markiza Huntly Alexandra Gordona. W czasie studiów pracował w rodzinnej firmie Elizabeth Trump & Son, założonej przez jego babkę, Elizabeth Christ Trump. W 1971 przejął rodzinną firmę Elizabeth Trump & Son, zmieniając później jej nazwę na The Trump Organization."
                • claudel6 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:25
                  >czemu miałoby się stać?
                  No przecież cały czas piszesz, że na pewno się coś stanie.
        • solejrolia Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:46
          minniemouse, dobrze się czujesz?!
          potrzebne to było?!
          • solejrolia Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:47
            Nie, minnie, jednak klikam KOSZ,
            zapukałaś w dno.
            • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:30
              Ja też klikam kosz. Skończyła mi się tolerancja na chamskie wypowiedzi i wyżywanie się na innych z powodu własnych frustracji życiowych.
              • cauliflowerpl Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:37
                Dobrze powiedziane.
                Precz z bezsensownym dokopywaniem. Kosz.
                • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:13
                  Też.
        • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:07
          Nikt nie ma obowiązku pożyczać pieniędzy, jeśli nie chce. Od Ciebie nie biorą, więc nie Twój interes, jak ich przyjaciele prywatnymi pieniędzmi zarządzają.
    • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 10:08
      Korzystać, bo pomijając kwestię długości życia, inflacja czy inny kataklizm może zeżreć. Oszczędności mam krótkoterminowe - zbieram przez rok-dwa do jakiejś kwoty, wydaję i zbieram od nowa.
    • maaria33 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 10:09
      Równowaga.
      • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:31
        Maria, a możesz rozwinąć jak w praktyce u Ciebie ta równowaga wygląda?
    • jola-kotka Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:31
      W tym temacie nie bede o sobie pisac. Napisze ze nie jestem fanka tzw. Trzymania oszczednosci w gotowce najmniej oplacalna sprawa. 70% tego co mamy warto inwestowac w zrodla dochodu passywnego.To tak tez apropo kryzysu itd. Np.Nieruchomosci. Jesli ktos ma oszczedzac tylko w sposob bede ladowal na konto dla marnych odsetek to niech korzysta bo wyjdzie na to w rezultacie ze ani kasy ani korzystania.
      • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:19
        Ogarnij że nie każdy mówi o oszczędnościach na poziomie takich umożliwiających zakup nieruchomości. Sądzę że większość mówi o mniejszych kwotach.
        • jola-kotka Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:17
          Jasne bo nikt nie ma oszczednosci w kwocie na mieszkanie wez ty sie ogarnij. Dziewczyny czesto pisaly ze kupuja mieszkania i wynajmuja albo chca kupic itd.
          • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:41
            Przeczytaj watek moze.
            • jola-kotka Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:04
              Masz ze inwestuja itd. Czepiasz sie jak zwykle. Nigdzie kwoty dokladne nie padaja.
              • 35wcieniu Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 17:30
                DOKŁADNE nie, ale większość tego wątku jest o tym czy jechac na wakacje czy też tą kasę odłożyć. Wątpię czy chodzi o wakacje w cenie mieszkania. Kolejny przykład: pożyczka na malowanie mieszkania i rozkminianie na kolejnych ileś wpisów czy warto mieć oszczędności pozwalające na taki "remont".
                • jola-kotka Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 21:05
                  Moj post jest jednym z pierwszych reszty nie czytalam. Sory kazdy oisze o sobie . Nie dostosowuje odpowiedzi zeby pasowala do watku.
          • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:57
            To nie było miłe. Kosz.
            • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:57
              Do Joli, oczywiście. Źle się podpielo.
              • jola-kotka Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:03
                Ale co nie bylo mile.
    • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:47
      Inwestuje, oszczedzam i gromadze. Mam niestety strach przed staroscia - jesli nie dozyje ok, ale jak dozyje to wole zyc bez koniecznosci martwienia sie o leki, opiekunke, lekarzy, dom starcow itp. Chce zabezpieczyc sobie spokojna starosc. Jesli bede na silach, chce wtedy zyc spokojnie i dostatnio, jak nie bede na silach wolalabym zaplacic dobrze za czesta zmiane pieluchy...
      Wiec nie wydaje na ciuchy, nie jezdze na drogie wyjazdy wakacyjne (raz do roku jest wyjazd wiekszy, reszta to tansze, budzetowe), nie kupuje najnowszych samochodow i telewizorow, zrobilam, mam nadzieje, dobre inwestycje w nieruchomosci. Na pewno nie zyje na zasadzie carpe-diem a co bedzie potem to sie bedziemy wtedy martwic.
      • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:49
        Dodam, ze strasznie mierza mnie ludzie, ktorzy hulaja, albo nie oszczedzaja, albo celowo pakuja sie w klopoty, a potem zebrza po ludziach, zbieraja na sie pomaga, albo bluznia na panstwo bo nie daje. Nigdy nie chcialabym byc takim czlowiekiem.
        • nota_bene0 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:06
          brenya78 napisał(a):

          > Dodam, ze strasznie mierza mnie ludzie, ktorzy hulaja, albo nie oszczedzaja, al
          > bo celowo pakuja sie w klopoty, a potem zebrza po ludziach, zbieraja na sie pom
          > aga, albo bluznia na panstwo bo nie daje. Nigdy nie chcialabym byc takim czlowi
          > ekiem
          To tak jak ja. Też nie do zrozumienia dla mnie są ludzie, którzy wydają, aby pokazać innym, że ich stać, a wiem, że nie stać. A potem w razie krachu ktoś ma obowiązek im dać, bo nie mają. Przykład Caritasu, który zbiera dla seniorów na leki, a wśród nich są i tacy, którzy nie pobrudzili sobie rączek pracą, a wtedy kiedy oni byli młodsi i zdrowi praca była dla wszystkich.
      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 03:49
        brenya78 napisał(a):
        > Inwestuje, oszczedzam i gromadze. Mam niestety strach przed staroscia - jesli nie dozyje ok, ale jak dozyje to wole zyc bez koniecznosci martwienia sie o leki, opiekunke, lekarzy, dom starcow itp. Chce zabezpieczyc sobie spokojna starosc
        > . Jesli bede na silach, chce wtedy zyc spokojnie i dostatnio, jak nie bede na silach wolalabym zaplacic dobrze za czesta zmiane pieluchy...


        ja tak samo. wiem jakie sa realia starosci w Kanadzie, nie chce byc ubezwlasnowolniona, zyc w jakims domu starcow albo co gorsza wyladowac bezdomna na ulicy. wolalbym tez nie byc ciezarem dla przyjaciol.
        mloda juz bylam, nie zaluje zadnych ciuchow ani spodniczek za to zaluje ze bylam glupia i nie zainwestowalam za mlodu w cos co teraz przyniosloby mi dobra kase, zebysmy nie musieli wciaz martwic sie o zycie. natomiast gdy umre zanim bede miala korzysci materialne z mojego dorobku - no problem, bo bedzie miala moja corka. na szczescie ja nie mam zlych ukladow z dziecmi. moge na nie liczyc a one na mnie.

        Minnie
    • norra.a Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 11:56
      Sporo oszczędzam (inwestuję) boję się utraty pracy, wypadków losowych. Łapię się czasem na tym, że może popadam w skąpstwo, więc zdarza się zaszaleć, ale generalnie jestem zdyscyplinowana. Gdy słyszę od znajomych jak żyją z dnia na dzień, bez oszczędności, za to obkupują się w najnowsze gadżety to nie mogę zrozumieć, jak mogą spać spokojnie...
    • shumari Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:39
      Nie zauważyłam Twojego wpisu i właśnie założyłam o podobnej tematyce.
      My korzystamy z życia, zwiedzamy, inwestujemy w edukacje a resztę oszczędzamy
      • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 12:58
        Fajnie jak starcza na wszystko smile
      • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:13
        Nie przejmuj się. Poza tym ten Twój jest trochę o czymś innym. Forum nie ma ograniczeń.
    • marcelina4 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:17
      staram się pożyć i poszaleć, ale oszczędzam zawsze, nie wyobrażam sobie popłynąć z wydatkami tak, żeby mieć okrągłe zero na koncie, albo debet, nie mogłabym spac spokojnie, dlatego zawsze, co miesiąc oszczędzam i tymi oszczędnościami kupuję sobie święty spokój i spokojny sen, co nie znaczy że wszystkiego sobie odmawiamy, po prostu korzystamy z zycia na miarę swoich możliwości, ale bez wielki szaleństw
    • grru Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 13:43
      Najpierw realizacja potrzeb, potem oszczędności, na koniec fanaberie. Oszczędności ustalone na takim poziomie, żeby na jakieś przyjemności tez wystarczyło. Nie wyobrażam sobie życia od pierwszego do pierwszego bez żadnego zabezpieczenia, zeżarłby mnie stres. Inna sprawa, że ja przez większa część życia miałam dochody zmiennej wysokości, więc naturalnie nauczyłam się odkładać. Poza tym mam kredyt na mieszkanie, więc nie wyobrażam sobie, żeby nie mieć odłożonych pieniędzy na spłatę rat w razie utraty dochodów.
    • afro.ninja Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:00
      Oszczedzam przez zaniechanie, a nie dlatego, ze taki sobie stawiam cel. A jak na cos mam ochote, co zdarza mi sie bardzo rzadko, to po prostu wydaje na to pieniadze i tyle. Poza tym z czego tu korzystac? Podroze mnie nie kreca, ciuchy i inne bzdety tez, cos co lubie, pochlania kupe kasy, czasu i pracy, wiec na razie sobie odpuszczam.
    • juuuu7 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:05
      W tej chwili konczymy urzadzanie domu wiec nie oszczedzamy.
      Zarabiamy dobrze wiec stac nas na wygodne zycie i oszczedzanie. Wolalabym oszczedzac niz wydawac wszystko co mam.
      • magusia30 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 14:10
        Korzystać ale w granicach rozsądku by mieć też jakieś oszczędności , inne cele niż tylko wydawanie pieniędzy na bieżąco.
    • al_sahra Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:13
      Korzystanie z życia jest tym przyjemniejsze, im mniej trzeba się martwić o przyszłość i finanse. Jeśli ktoś uważa, że musi wybierać między oszczędzaniem a korzystaniem, to po prostu znaczy, że żyje ponad stan.
      • alina460 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 15:58
        Albo też za mało zarabia...
        • al_sahra Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:00
          alina460 napisała:

          > Albo też za mało zarabia...

          “Za mało zarabia” jest pojęciem względnym. Wielu ludzi ma standardy, na które w swoim wyobrażeniu “zasługują”, więc upierają się żyć w tym standardzie, nawet jeśli ich na to nie stać.

          Nie żyjemy w Trzecim Świecie i w przypadku prawie każdych zarobków można sobie spokojnie wyobrazić, że zarabia się o 20% mniej - i te 20% powinno być żelazną pozycją nie do ruszenia w rubryce ”oszczędności”.
          • hungaria Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:21
            Mysle, ze jesli pracujesz za 2400 netto, musisz wynajac mieszkanie albo splacic z tego kredyt, nakarmic i odziac siebie i dziecko, czesto zaplacic za lekarza, bo panstwowe terminy za 3-4 mce, tu komitet rodzicielski, tam jakas inny niespodziewany wydatek, skromne wakacje - moze byc ciezko. Są rzesze ludzi zyjących na styk i wcale im się nie dziwię. I strasznie wk*** mnie artykuły, jaką to mamy niską stopę oszczędności w porównaniu np. do Niemców.
            • al_sahra Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:51
              hungaria napisał(a):

              > Mysle, ze jesli pracujesz za 2400 netto, musisz wynajac mieszkanie albo splacic
              > z tego kredyt, nakarmic i odziac siebie i dziecko, czesto zaplacic za lekarza,
              > bo panstwowe terminy za 3-4 mce, tu komitet rodzicielski, tam jakas inny niesp
              > odziewany wydatek, skromne wakacje - moze byc ciezko.

              Nie twierdzę, że jest lekko, tylko dziwi mnie, że taka osoba w żadnym wypadku nie umie sobie wyobrazić, że można zarabiać 1920 albo 2160 netto.
              • hungaria Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:54
                Wyobrazic sobie pewnie moze, ale kasa się od tego nie rozciągnie.
          • bazia8 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:36
            Hehe, dobre. Ty zdaje się nie mieszkasz w Polsce?
            • al_sahra Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:55
              bazia8 napisała:

              > Hehe, dobre. Ty zdaje się nie mieszkasz w Polsce?

              Nie mieszkam i od razu przyznaję, że mało znam polskie realia. A lektura forum jest konfundująca: z jednej strony głosy, że poziom życia mało się różni od tego na Zachodzie, a z drugiej wyliczenia, z których wynika, że przeciętnie zarabiającym ludziom życie by się zawaliło, gdyby nagle mieli zarabiać o 20% mniej (tak, wiem, forum to nie monolit, ale jednak).

              Zresztą to co napisałam wyżej, dotyczy każdego kraju, z wyjątkiem Trzeciego świata, gdzie niejednokrotnie jest prosta walka o przeżycie.
          • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 22:01
            > Wielu ludzi ma standardy, na które w swoim wyobrażeniu “zasługują”, więc upierają się żyć w tym standardzie, nawet jeśli ich na to nie stać.

            Bardzo trafny czasownik, ja właśnie uważam, że "zasługuję" po całej pracy, jaką wykonałam w swoim życiu. I stać mnie na ten standard - nie stać mnie tylko, by przy tym standardzie odłożyć na starość. Będę więc pracować najdłużej, jak się da, a potem wdrożę jakiś plan na literę z końca alfabetu. Wolę tak, niż rozsądnie przesiedzieć całe życie w domu, oszczędzając każdy grosz ma bliżej nieokreśloną przyszłość.
            • brenya78 Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 22:58
              Nie za bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "bliżej nieokreślona przyszłość". Wiesz, tak naprawdę to niewiele osób ma to "szczęście" że nie dożywa wieku , w którym zaczyna się zdrowie sypać i potrzeba kasy na lekarzy, zabezpieczenie braku dochodów. Większość z nas tu piszących, śmiem sądzić, jednak tego wieku dożyje. Co trzecia pewnie z Alzheimerem, co druga z jakąś niedomoga serca, nie mówię o trywializmach typu bolące biodro albo kręgosłup. To nie jest bliżej nieokreślona przyszłość tylko dla większości z nas raczej oczywista oczywistość i raczej pewność aniżeli ewentualność.
            • al_sahra Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 00:30
              echtom napisała:

              > Bardzo trafny czasownik, ja właśnie uważam, że "zasługuję" po całej pracy, jaką
              > wykonałam w swoim życiu. I stać mnie na ten standard - nie stać mnie tylko, by
              > przy tym standardzie odłożyć na starość. Będę więc pracować najdłużej, jak się
              > da, a potem wdrożę jakiś plan na literę z końca alfabetu. Wolę tak, niż rozsąd
              > nie przesiedzieć całe życie w domu, oszczędzając każdy grosz ma bliżej nieokreś
              > loną przyszłość.

              Twoje życie, Twój wybór. Mnie tylko trochę bawi (w całym wątku, to niekoniecznie do Ciebie uwaga) to przewidywanie, że "na starość" odkładać nie warto, bo będzie się zgrzybiałą staruszką, więc i tak nie będzie się z życia korzystać. Tymczasem obecnie niektórzy ludzie żyją po 30 lat od przejścia na emeryturę (albo dłużej). To jest 1/3 całego życia, zwlaszcza na początku tego okresu jest się całkiem sprawnym i nie ma sensu planować wyłącznie wegetacji.

              A nawet przed emeryturą finansowa poduszka bezpieczeństwa powinna mieć pierwszeństwo przed "używaniem życia" - co to za używanie, kiedy byle ukruszony ząb, pęknięta opona czy przeciekający dach mogą zamienić je w koszmar.
              • echtom Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 08:15
                > To jest 1/3 całego życia, zwlaszcza na początku tego okresu jest się całkiem sprawnym i nie ma sensu planować wyłącznie wegetacji.

                Oczywiście, dlatego napisałam, że mój plan A to: pracować jak najdłużej.
    • muchy_w_nosie Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 16:55
      Ale w sensie, że nie pojadę na wakacje, odmawiam wyjazdu z koleżankami, czy nie idę do restauracji, kina, na siłownie bo oszczędzam?
      Nie nie robię tak, nie nie mam zabezpieczenia finansowego, nie moje najlepsze koleżanki nie mają. Z młodszych osób z którymi gadam o finansach to tylko moja siostra ma poduszkę taką na około rok życia (bez chorób i nieprzewidzianych wydatków).
    • echtom Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życia 12.02.19, 17:20
      od prawie 30 lat. Obowiązki rodzinne wypełniłam, wciąż jestem zdrowa i sprawna, mam w miarę dobrą sytuację finansową. Na kiedy powinnam odkładać - aż będę schorowaną staruszką z 1000 zł emerytury? Nie mówiąc o tym, że wcześniej coś może mnie uziemić.
      Tak więc z rozsądnych argumentów w wątku wyciągam dokładnie przeciwny wniosek: właśnie dlatego, że w każdej chwili może spaść jakiś kataklizm, a na końcu i tak nas wszystkich czeka mniej lub bardziej niedołężna starość, trzeba korzystać z życia i spełniać marzenia póki można, coś tam po drodze oszczędzając, ale bez wielkiej spiny.
      • bi_scotti Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 12.02.19, 18:19

        > trzeba korzystać
        > z życia i spełniać marzenia póki można, coś tam po drodze oszczędzając, ale bez
        > wielkiej spiny.

        Amen!
      • brenya78 Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 12.02.19, 19:10
        A potem mamy wysyp artykulow pt. "biedny aktor/aktorka/wokalista" prosi ludzi o pomoc, bo rozpierdzielil caly majatek, a teraz jest na wpol sparalizowany, a emerytury 800 zl... Pomocy! Skladajcie sie ludzie! A ile jest takich niecelebrytowm, zwyklych ludzi, ktorzy jak Ty nie pomysleli?
        Powodzenia z takim podejsciem...
        • muchy_w_nosie Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 12.02.19, 20:00
          Nie tu jest inny problem. Ci ludzie przyzwyczaili się do bardzo wystawnego życia, operowania niewyobrażalnymi sumami, dla nich 100 tys. na koncie i brak wizji wpływów to skrajna bieda.
      • brenya78 Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 12.02.19, 19:14
        Jesli nie przeszkadza Ci, ze bedac schorowana staruszka z 1000 zl emerytury nie bedziesz miala za co wykupic lekarstw i jedzenia, czym ogrzac mieszkania i bedziesz lezec z zasikana pielucha, ktorej nikt ci nie wymieni bo a) nie masz na pielegniarke, b) nie masz na pieluchy, to jak najbardziej Twoje podejscie nie stanowi problemu.
        • bi_scotti Que Sera, Sera 12.02.19, 19:47
          www.youtube.com/watch?v=SdhAfMor9BM
          Powtorze sie: Carpe Diem! Cheers.
          • brenya78 Re: Que Sera, Sera 12.02.19, 20:07
            Masz racje bi-scotti. Kazdemu jego porno. Z pewnoscia nie jest to moje porno, ani dzisiaj, ani za tydzien, ani za dekade...
        • echtom Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 12.02.19, 21:46
          Jeśli nie mogę mieć wszystkiego, wybieram teraźniejszość zamiast nieprzewidywalnej przyszłości.
          • minniemouse Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 04:37
            echtom napisała:
            > Jeśli nie mogę mieć wszystkiego, wybieram teraźniejszość zamiast nieprzewidywalnej przyszłości

            ale mozesz miec oszczednosci. nawet z 1000zl miesiecznie. ty po prostu tak usprawiedliwasz swoja ignorancje, inercje i wielkie lenistwo.
            popatrz, nawet taki 1% ze 1000zl na miesiac co jest raptem 10zl.
            Po roku masz odlozone 120zl. w teorii po roku te 120zl możesz odlozyc na konto oprocentowane i powiedzmy przy oprocentowaniu 2.5% dostaniesz chyba 123zl OK. teraz na drugi rok uskladalas znowu 120 zl i masz teraz 243zl. z oprocetowania masz ponad 6 zl. czyli 249zl. na trzeci rok znowu dodalas 120 zl masz juz 369 plus 2.5 oprocentowania - masz juz 378zl. i znowu 120 = 498, 2.5% = 12.45 razem 510. 45. i teraz sumy dzieki procentowi rosną coraz szybciej, szybciej, coraz szybciej, zastanow sie ile z tej niewinnej dychy bedziesz miala po 15 latach? dzieki temu wlasnie ze jestes mloda czas jest PO TWOJEJ STRONIE.

            a to tylko dycha, pomysl ile bys odlozyla bez wiekszego wysilku gdybys odkladala 50zl. a ile gdyby 100zl. itd itd.
            najlepszy prezent jaki mozna zrobić własnym dzieciom lub chrześniakom to jak sie urodzą założyć im konto w banku i co miesiąc wpłacać jakaś sumę. i dać jak maja 18 lat.

            Minnie
            • quilte Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 06:10
              "ale mozesz miec oszczednosci. nawet z 1000zl miesiecznie. ty po prostu tak usprawiedliwasz swoja ignorancje, inercje i wielkie lenistwo."

              Padłam i leżę big_grin Minnie, wiesz, że echtom wychowała troje dzieci, które teraz już są dorosłe, wykształcone, pracujące i zdaje się, że mocno ogarnięte życiowo? W dodatku głównie jako samotna matka, własnymi ręcami na nie robiąc, a raczej głową. Tak, tak, z pewnością grzeszy ignorancją, inercją i wieeelkim lenistwem. Tak się napisałaś i naliczyłaś bidulo zupełnie na marne: zakład, że echtom przeprowadziła sobie takie obliczenia jakimi ją tu raczysz - tylko wnioski wyciągnęła inne? Weź już przestań, bo co post, to większe bzdury. A, i najlepszy prezent jaki można zrobić własnym dzieciom to nie konto w banku, a zapewnienie im umiejętności - na wielu wymiarach - dzięki którym poradzą sobie w życiu. Konto w banku to miły bonusik.
              • minniemouse Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 06:31
                @ quilte
                a pisze troche jak nastolatka, w/g mnie nie dając podstaw ze tak własnie robiła. wiec?? nie dziw sie ze tak ja oceniam.
                tylko odpowiadam na temat tego co napisała. ona tez mnie nie zna ale ocenia.
                Co do najlepszego prezentu - mowie o prezencie rzeczowym. a to ze dzieci należy jak najlepiej przygotować do zycia - w tym finansowo, rzecz jasna - to wiecej niz oczywiste.
                btw te 10zl czy 50zl miesiecznie to by bylo dokladnie oszczedzanie "bez wiekszej spiny" o jakiej pisala Echtom. wiesz co to znaczy? ze tak wlasciwie to zasadniczo mamy podobne poglądy w tym względzie. wiec? komu właściwie Echtom zaprzecza? mnie czy sobie? a ty przy okazji?

                Minnie
                • quilte Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 07:14
                  "nie dziw sie ze tak ja oceniam" - no właśnie, oceniasz - to jest główny problem. Oceniłaś aguar, oceniasz echtom - a zupełnie nie o tym jest wątek, co już Ci chyba napisała któraś forumka wcześniej. Pytanie brzmiało: jak TY zarządzasz swoimi finansami, nie zaś: co sądzisz o tym, jak zarządzają nimi inni. Wystarczyło powiedzieć: JA robię tak, bo JA uważam to i tamto, krytykowanie wyborów innych - i to naprawdę niegrzeczne krytykowanie - było zupełnie zbędne.
                  • minniemouse Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 08:07
                    quilte napisała:
                    aguar, oceniasz echtom - a zupełnie nie o tym jest wątek, co już Ci
                    > chyba napisała któraś forumka wcześniej. Pytanie brzmiało: jak TY zarządzasz s
                    > woimi finansami, nie zaś: co sądzisz o tym, jak zarządzają nimi inni.


                    moment, zlotko, spokojnie - zaczelo sie od tego iz ja nie ocenilam samej forumowiczki (która, zwróć uwagę, w tym momencie była mi całkowicie obca osoba) tylko cześć jej wypowiedzi, mianowicie kawałek w którym pisze ze (skrotowo) "wyda i najwyżej pożyczy od bogatszych znajomych" - w tym momencie wyraziłam zastrzeżenie o takim nastawieniu, to wszystko. nie oceniałam jej, oceniałam sposób myślenia czyli w sumie - własnie owo zarządzanie finansami. nie podobał mi sie. dlaczego, już wyjaśniłam.
                    I na mnie za to lawina posypały się gromy, wiec zaczęłam bronic swojej opinii - chyba normalne.
                    i tak, w tym momencie dyskusja przybrała nieco inny obrót i charakter. zaczęliśmy mówić już nie tylko o nastawieniu do tematu ale także jak kto myśli i jak postępuje.
                    cóż, trudno, albo life, jakby ci Biscotti powiedziala smile
                    najwięcej to zostałam oceniona tutaj ja, zauważ. często bezpodstawnie i a priori, no bo ja to ja.

                    Jedynie do czego mozna się przyczepić, co przyznaje sama - moglam owa opinie wyrazić mniej złośliwie. bez "pszyjaciela" i milej.
                    Za to jestem jak najbardziej w stanie i chce przeprosić Aguar
                    - jeśli Cie tym uraziłam Aguar, to szczerze przepraszam 💖😘🐏🌷🌼
                    Pizza 🍕i piwko 🍺 ? ja stawiam! smile

                    Minnie
            • echtom Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 08:04
              > zastanow sie ile z tej niewinnej dychy bedziesz miala po 15 latach

              Nie chce mi się liczyć, ale pewnie trochę ponad 2000. Plus ogromny kapitał z tego tysiąca odkładanego co miesiąc (z 2600 zł pensji lol). Ja już oszczędzałam długoterminowo, kosztem pewnych wyrzeczeń - też robili mi takie wyliczenia i obiecywali złote góry. Po 12 latach wyjęłam włożone pieniądze ze stratą. Wtedy przysięgłam sobie, że nie będę się bawić w finansowe spekulacje, tylko inwestować w realne życie.
              • minniemouse Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 08:32
                echtom napisała:
                Nie chce mi się liczyć, ale pewnie trochę ponad 2000
                Po 12 latach wyjęłam włożone pieniądze ze stratą

                no trochę więcej smile
                przykro mi ze miałaś pecha. moze miałaś złego doradce?... w dalszym ciągu to nie znaczy ze nie należy mieć uzbieranych oszczędności na czarna godzinę.

                Minnie
                • triss_merigold6 Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 11:19
                  Nie, po prostu tak był skonstruowany tzw. III filar. Nacięli się wszyscy, którzy w toto zainwestowali.
                  Bądź uprzejma nie pisać o czymś, o czym nie masz pojęcia.
                  • minniemouse Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 13.02.19, 11:32
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Nie, po prostu tak był skonstruowany tzw. III filar. Nacięli się wszyscy, którzy w toto zainwestowali.

                    w jaki sposób nacięli? wyjaśnisz?

                    Minnie
                    • echtom Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? n/t 13.02.19, 14:29

                      • memphis90 Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 14.02.19, 18:50
                        Może ma na myśli te firmy "ubezpieczeniowe", gdzie niby się odkładało na emeryturę, ale wyciągając pieniądze dostawało się znacznie mniej, niż sama suma składek, a cóż mówić o obiecywanych wysokich odsetkach... Moi rodzice też się nacięli, składali, składali, a pieniędzy na koncie bardziej ubywało niż przybywało po tym, jak bankierzy przez lata "inwestujący" ze stałą stratą pobierali swoje sowite "prowizje" uncertain
                        • minniemouse Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 15.02.19, 01:10
                          memphis90 napisała:
                          Może ma na myśli te firmy "ubezpieczeniowe", gdzie niby się odkładało na emeryturę, ale wyciągając pieniądze dostawało się znacznie mniej, niż sama suma składek, a cóż mówić o obiecywanych wysokich odsetkach... Moi rodzice też się nacięli, składali, składali, a pieniędzy na koncie bardziej ubywało niż przybywało po tym, jak bankierzy przez lata "inwestujący" ze stałą stratą pobierali swoje sowite "prowizje"

                          no coz, rzucic jakas mistyczna uwage kazdy potrafi, gorzej z uzasadnieniem. Triss widocznie sama nie ma pojecia o co chodzi skoro nie odpowiada na pytania.
                          co do III filaru - w guglu na roznych portalach pisze ze bledem bylo wykupywac pakiet zawierajacy jednoczesnie ubezpieczenie na zycie i fundusz emerytalny. wtedy faktycznie oplaty byly tak wysokie ze zamiast narastac na korzysc klienta, wplacona suma malala. drugie to jest to forma oszczedzania nastawiona na kilkanascie lat a wielu klientow wycofywalo inwestycje juz po kilku latach. chociaz ogolnie zgodze sie wyglada to bardzo podejrzanie.
                          dobrze jest to wytlumaczone tutaj:

                          kalkulek / 87.205.186.* / 2009-02-02 10:29 + - 1usuń
                          Witam!!
                          Dla tych co interesują jak działają III filary to polecam przeczytać całość.
                          Popularny III filar w takich instytucjach jak ING, CU, to jest inwestycja z
                          ubezpieczeniem. Jeżeli chcesz mieć emeryturę, to MUSISZ rozdzielić inwestycje od
                          ubezpieczenia. Popatrzmy jednak jak działa III filar: Przez pierwsze 2 lata firma pobiera
                          od 80 do 100% wpłacanych kwot na ubezpieczenie i/lub opłaty, Po tym okresie firma pobiera
                          od 10 do 20% od każdej składki na ubezpieczenie. I dopiero do tego dopisują swój
                          wypracowany zysk. Najlepsze jest jednak to, że bez względu na to jak jest ułożony
                          portfel, czy to w akcje czy dynamiczny czy zrównoważony, to mają obowiązek dopisać 3,6%
                          (wiem że ING dopisuje 5%) i tyle też w rzeczywistości dopisują (nie więcej), a nie tak
                          jak mówią, że dopiszą ile uda im się zarobić.

                          Przykład kwotowy: Np. wpłacając miesięcznie 100zł. Przez pierwsze 2 lata Firma wszystko bierze dla siebie,
                          czyli wpłaci się 2400zł i to wszystko jest dla nich. Po 2 latach wpłacając nadal 100 zł
                          miesięcznie pobierają 10-20zł na ubezpieczenie. Czyli zostaje 80-90zł. I do tego dopisują
                          max 5%. Czyli do będzie- 80zł + 5%= 84zł lub 90zł+5%=94,5zł. wpłacając 100zł!!!!!!! Czyli podsumowując: W III filarze zawsze będziesz gonił miesięczną składkę i nigdy jej nie
                          dogonisz. Ostatnio słyszałem u mnie w rodzinie, że wysłali pismo do CU z pytaniem ile tak
                          jest pieniędzy z zyskiem. Odpisali że mają na koncie 51 tys zł. Powiedzieli że to jest
                          zdzierstwo a nie emerytura, bo wpłacili grubo ponad 60 tys złotych.
                          Dlatego powtarzam: jeżeli ktoś chce mieć emeryturę to MUSI to rozdzielić od
                          ubezpieczenia.

                          wiecej na:

                          z trzeci filar - Forum Money.pl

                          Minnie
                          • echtom Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 15.02.19, 10:38
                            > jeżeli ktoś chce mieć emeryturę to MUSI to rozdzielić od ubezpieczenia.

                            Genialne, tylko czemu nikt tego nie mówił 15-20 lat temu? Kiedy inwestowałam w nowy wspaniały produkt, obiecywano mi zyski po 10 latach, a że do emerytury miałam 20, to cierpliwie czekałam i dokładałam. Po 12 latach wyszło, jak wyszło.
                            • minniemouse Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 15.02.19, 23:28
                              no bo na tym wlasnie polega - jak nie zapytasz to uchyla sie od informacji zeby nabrac klientow. naiwnych klientow na ktorych robia sowite zyski.
                              u nas tez tak robia. byl (albo i dalej jest) w jednym banku taki rodzaj pożyczki na dom (szczegolow nie pamietam, tylko taki ogolny zarys) ze jak sie sam nie zapytales to ci nie powiedzieli iz podpisujesz z nimi cyrograf na 25 lat bo w razie zerwania umowy placisz tak wysoka kare badz odstetki ze glowa boli.
                              ludzie sie wsciekali bo w miedzyczasie bank chyba podnosil stope oprocentowania gdy w innych bankach bylo np dwa razy taniej.
                              nie mozna bylo tego przeniesc. bomba pekla gdy jeden z klientow polecial z tym do telewizji. reportezy udajac zwyklych klientow chcacych kupic dom dopytywali sie co to za pozyczka. "bardzo dobra" ale jaka? "na X%" a a konkretnie? "rownie bezpieczna jak inne" a co jeszcze? "na 25lat" i jeszcze co? dopiero za ktoryms pytaniem urzedniczka niechetnie wyznala ze to ten " no, to jest Optimal, nie mozna sie wycofac" (nazwa wymyslona) i na czym polega.
                              I dzieki temu programowi wszyscy sie dowiedzieli ze to wielka wtopa i na czym polega.
                              Wydalo sie tez jak 'gora' nakazuje urzędnikom nie mowic w zadnym wypadku co to za rodzaj pakietu byleby sprzedawać go w pierwszym rzedzie. jak klient nie pyta dokladnie, to nie wychylac sie z informacja. a pakiet byl atrakcyjny gdyby nie ten haczyk - zelazna umowa na 25 lat. ale na tym wlasnie zarabiali. jaki moral z tego? o tym haczyku bylo w drobnym druku na koncu z 15 papierow ale tego nikt nie czyta. niestety trzeba czytac. lub wiedziec jakie pytania zadawac. co malo kto wie.

                              Minnie
                              • brenya78 Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 15.02.19, 23:50
                                Przede wszystkim to takie akcje powinny podpadać pod paragraf.
                                • echtom Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 15.02.19, 23:57
                                  Jak widać nie podpadają - podobnie jak wspomniane wcześniej wpuszczenie ludzi w kanał kredytów frankowych.
                                  • brenya78 Re: Przyłączam się - Triss, co z tym III filarem? 16.02.19, 18:44
                                    "Jak widać nie podpadają - podobnie jak wspomniane wcześniej wpuszczenie ludzi w kanał kredytów frankowych."

                                    Paragrafy są, jest prawo bankowe itp. Brakuje woli i rządu który umiałby to pchnac. W UK rozprawiono się z takimi procedurami, banki musiały zwrócić parę miliardów funtów.
        • memphis90 Re: Mam teraz najlepszy czas na korzystanie z życ 14.02.19, 18:47
          Cóż, nawet schorowana staruszka może odłożyć 20% brutto z emerytury, bo przecież gdyby dostała nie 1000, ale 800zł, to też by musiała jakoś przeżyć, prawda...?
    • ida_listopadowa Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 18:06
      To jeszcze zalezy jakie oszczedzanie i jakie wydawanie. Dziwia mnie ludzie, ktorzy sciubia kazdy grosz, a potem kupuja skorzana kanape za tysiace. Oszczedzanie to tez niewymienianie rzeczy funkcjonalnych. Jak dziala - niech jest a za to mozna cos przezyc ciekawego a- wyjazd pod namiot, festiwal filmowy, kurs szydelkowania, weekendowy wyjazd zagraniczny. Na ttm wyjezdzie wole zjesc suchy chleb niz wydawac gigantyczne pieniadze na restauracje. Wole wiecej przezyc, a mniej miec, wole wiecej zobaczyc niz byc w luksusach. Ale kazdemu to co lubi.
      Oszczedzanie po to, aby kupic kolejny grat lub wymienic funkcjonujaca kuchnie na nowa za tysiace - po co?
      Oszczedzanie tylko po to zeby widziec zera na koncie - po co?
      Wiedza i przezycia to jest cos, czego nikt nam nie zabierze.... no chyba ze demencjasmile
      • ongoing Re: Oszczędzać czy korzystać? 12.02.19, 19:47
        ida_listopadowa napisała:

        > Oszczedzanie tylko po to zeby widziec zera na koncie - po co?
        > Wiedza i przezycia to jest cos, czego nikt nam nie zabierze.... no chyba ze dem
        > encjasmile

        czemu od razu takie skrajności? nie dla zer na koncie, a po to, żeby w razie nieszczęścia lub na starość mieć zabezpieczenie. Też wolę wydawać na doświadczenia niż na przedmioty, ale wiedza i przeżycia się mną nie zaopiekują jak będę tego potrzebowała. Właśnie dla zapewnienia tej opieki są pieniądze na koncie.
      • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 13.02.19, 06:39
        ida_listopadowa napisała:
        To jeszcze zalezy jakie oszczedzanie i jakie wydawanie. Dziwia mnie ludzie, ktorzy sciubia kazdy grosz, a potem kupuja skorzana kanape za tysiace.

        ale to widzisz to juz jest kazdego prywatna sprawa na co sobie sciubi. jednego cieszy wypasiona skórzana kanapa, drugi znowu mocno przezywa wystep cyrku Du Soleil, jeszcze inny teskni tylko do jungli w Amazonii.
        i w tym i w tym i w tym nie ma nic złego. każdy jest inny i potrzebuje cos innego do szczęścia.
        to jest bardzo osobiste i nikomu oceniać co lepsze.
        Co jest w tym ważne ze każda z tych rzeczy jest opłacona we własnym zakresie, nie na zasadzie " ach co tam, kupie sobie, pójdę, pojadę, a jak zabraknie to najwyżej pożyczę".

        Minnie
        • memphis90 Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 18:52
          Aj, musiałaś znów dosrać, byle wyszło na Twoje, co...?
          • minniemouse Re: Oszczędzać czy korzystać? 14.02.19, 23:21
            memphis90 napisała:
            > Aj, musiałaś znów dosrać, byle wyszło na Twoje, co...?

            a moze tak merytorycznie, bo nie sposób cie zrozumieć.

            Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka