Szlam sobie takim szerokim chodnikiem/ścieżką rowerową i z naprzeciwka nadjechał facet. Normalnie ubramy, w kasku. Zatrzymał się przy mnie i mówi:
- Przepraszam panią, takie pytanie mam, czy pani uważa, że prawo w Polsce jest dobrze skonstruowane?
Nie chciałam wchodzić w żadne dyskusje, więc mówię "Nie wiem, naprawdę". A on na to:
- A czy niebieskiej szmaty dzieciak zostanie połamany?
- ...
- Tak sobie głośno pomyślałem, przepraszam
I pojechał.
Teraz Wy