Nie mam problemu z tym, by wydać więcej pieniędzy na coś lepszego. Zdarza mi się kupic marynarkę w cenie np 800zł jesli mi wpadnie w ko i jest dobrej jakości czy butów za 500zł. Nie tak często, ale raz na jakiś czas - zgodnie z założeniem, że lepiej raz a dobrze...
I szukajac ostatnio plecaka miejskiego doznałam szoku.
Ja wiem, że to głównie gimbaza i instagram wyokrewały trend ale kurna...400-500zł za TAKI plecak?? Nie wierze w te opowiesci o tym, ze "ma pilnowac zdrowej postawy", a sam wygląd...mamo...widuję na ulicy i ten materiał po jakimś czasie płowieje, spiera się. Wtedy to naprawde wyglada jak plecak wyciagniety z piwnicy..
CHYBA ZE CZEGOS O NIM NIE WIEM.
Oświećcie mnie co sprawia, ze ten koszmarnie wyglądający plecak* jest tak koszmarnie drogi?
* tak, wiem - kwiestia gustu..