Dodaj do ulubionych

Czy znacie dzieci

13.03.19, 20:18
Które sa wychowywane bez cukru i słodyczy? Konsekwentnie i długofalowo? Czy tez pierwsze ambitne plany mam niemowląt w tym zakresie biorą w łeb w okolicach przedszkola? A bezcukrowe nastolatki np? Jeśli tak, jakie sa te dzieci?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:24
      Nie znam. Ja nawet takich planów nie miałam.
    • maaria33 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:25
      Padły w okolicach przedszkola. Ale wcześniej bardzo konsekwentnie - i nie mam na myśli tylko słodyczy, ale w ogóle cukru jako składnika w czymkolwiek
    • euze_bia0 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:25
      Jedno,’które je slodyczne sporadycznie, w weekendy i to tez nie jakieś ulepki w stylu krówek mordoklejek czy snickersow.
      Dziecko 9-letnie. Matka higienistka stomatologiczna
    • agab51 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:27
      Nie znam.
      W naszej kulturze takie osobniki raczej nie istnieją.
      Oczami wyobraźni widzę te babcie i ciocie, ktore nie mogą porozpieszczać maluchów, chupa chups, jajkiem niespodzianką, czy innym batonikiem.... big_grin

      No chyba, że poważna choroba, jakaś metaboliczna z restrykcyjną dietą bo cukier szkodzi/zagraża życiu, to może i taki dzieciak znalazłby się.
    • aerra Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:31
      Ja znam.
      Dziewczynka w klasie mojego syna, konsekwentnie odmawia, nawet jak dzieci ją częstują (a słodycze u nas mogą tylko w dniu basenowym, po basenie, ona wtedy przywozi jakąś zdrową przekąskę, owoce, orzechy), wyjątek robi z okazji urodzin.
      Jej młodsza siostra z tego co zauważyłam samokontrolę ma nieco słabszą, ale też jak na 6-latkę niesamowitą smile (I to nawet jak mamy nie ma w okolicy).
    • stephanie.plum Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:31
      znam chłopca lat 9, który słodyczy w ogóle nie lubi.
      częstowany: czekoladą, ciastem, lodami, batonikami itp., grzecznie odmawia.

      poza tym jest zdrowy...
      • ophelia78 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:04
        big_grin
    • slonko1335 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:36
      Znam kilka osób dorosłych i dzieci które slodyczy nie lubią.
    • mrs.solis Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:37
      Mialam takich znajomych, ktorzy zabierali dzieciaka na zbieranie cukierkow w Halloween po czym nie mogl nic z tego co zebral zjesc. Nie wiem jak jest teraz, bo nie mam z nimi kontaktu. Innych takich dzieci nie znam.
      • piekna_remedios4 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:39
        sadyści
        • mrs.solis Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:44
          Pod koniec "imprezy" oddawali te slodycze, ktore zebral mojej corce w obecnosci tego chlopca. Zal mi go bylo.
          • alpepe Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:10
            sadyści
            • znowu.to.samo Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 08:10
              Oj tam zaraz sadyści. Może dzieciak był juź przyzwyczajony???
          • 35wcieniu Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 09:30
            Ja to widzialam na youtubie u jakiejs Amerykanki. Dzieciak zbieral, przyniosl, a ona to wywalila do kosza. Ludzie pytali dlaczego przynajmniej nie dala tego komu innemu -bo to niezdrowe dla wszystkich. Szkoda ze Amerykanka bo bylaby gwiazda ematkowych watkow zywieniowych.
            • mrs.solis Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 13:40
              Akurat matka byla Rumunka i to ona byla taka eko freak. Dzieki niej dowiedzialam sie tez , ze nadal ktos uzywa pieluch wielorazowego uzytku.
    • lilyrush Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:38
      moj syn nigdy nie był wychowywany bezcukrowo, ale z normalnym podejściem do cukru-słodycze po posiłku babci nie kontrolowałam. Cukierki czekoladowe u moich rodziców stoja na polce w wielkiej wazie bez ograniczeń dostępu. Ja od zawsze pijąc w umiarkowanych ilościach Colę zero, ale poza tym zasadniczo nie kupujemy napoi gazowanych. On od zawsze pił wodę, miał okres krótki soku jabłkowego mocno rozcieńczonego. Teraz jako 13 latek pija gorzką herbatę, żadnych napoi gazowanych i je tylko gorzką czekoladę. Jego wybór, nikt go ani nie namawiał ani nie przestawiał
    • piekna_remedios4 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:41
      a właściwie dlaczego by nie używac cukru i słodyczy w rozsądnych, małych ilościach?
    • fomica Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:42
      Nie znam. O jednym takim bezcukrowym, dziś już dorosłym, krąży w rodzinie legenda, jak niegdyś dostało w prezencie czekoladki, z którymi uciekło i ukryło się pod stołem gdzie w pięć sekund pożarło wszystkie na raz.
    • mamaaspiama Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:51
      Padło w przedszkolu, kiedy pomimo moich wyraźnych zastrzeżeń w tym zakresie pani karmiła moje dziecko czekoladą 😡 Na którą ma uczulenie,o czym informowałam.
      Potem młody zmienił grupę i trafił na mądrą babkę, był zakaz słodyczy, nawet na urodziny dzieci przynosiły owoce. No, ale zło już się stało.
      Z młodszym nie miałam złudzeń 🙄
    • katriel Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 20:59
      Znam ośmiolatka, który nie je słodyczy, bo nie lubi. Ale za to lubi chipsy i smażony boczek (i tym właśnie go rozpieszczają babcie).

      I znam mojego starszego syna (lat 10), który słodycze w postaci stałej je, ale słodzonych napojów nie tyka. Tylko woda albo herbata (czarna, zielona lub ziołowa).
      • verdana Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:03
        Znam. Moja teściowa. Gdy urodziło się moje dziecko uprzedziła mnie, ze nie będzie w stanie odmówić mu lizaka, jeśli poprosi. Bo pamieta, co oznacza dzieciństwo bez słodyczy.
      • bi_scotti Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:10
        Najstarsza, rocznik ‘84. Nie dostawala wlasciwie zadnych sweets dopoki nie poszla do JK (4 lata), tam okazalo sie, ze nie lubi big_grin Nie lubi do dzis. Czasem da sie skusic na cos uber-extra original lub special np. czekoladke zrobiona przez moja znajoma, ktora ma takie hobby. Przy czym Najstarsza uwielbiala zawsze Halloween, zebrane goodies segregowala i wydzielala tatusiowi i Najmlodszemu “po uwazaniu” wink Sredni zawsze mial ograniczany cukier pod kazda postacia, szybko sie nauczyl, ze zoladkowo mu nie sluzy, pogodzil sie z tym. Najmlodszy bywa lasuchem gdy nadchodzi zima - jak mis, futruje sie wink ale poza tym tez raczej unika. Z tym, ze on dba o athletic wyglad i kondycje big_grin Czy to nasza zasluga? Na pewno nie - takie nam sie dzieci trafily - lack of a draw wink Cheers.
    • smoczy_plomien Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:08
      Znam. Jak trafi się jakaś impreza, dzieci te nie mają umiaru w jedzeniu [przedszkolaki]. Jedna dorosła dziewczyna z takiego domu, po wyprowadzce na swoje zaczęła nadrabiać braki i w pół roku przybrała z 10kg.
      • milva24 Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:15
        Ale na pewno restrykcje nie są konsekwencjami braku umiaru? Moje dziecko starsze z tych co to się dość szybko zasłodzą za to młodsza szamała dosłownie do mdłości. Teraz już jej trochę przeszło.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:13
      Jestem mało słodyczowa. Jak mam do wyboru ciastko lub kabanosa to wybiorę to drugie.
      Nie słodzę herbaty, kawy, piję wodę.
      Ale jak mnie najdzie na cukier to herbata z cytryną i 6 kostek cukru i do tego baton xxl ;P, na obiad tabliczka czekolady popita wodą a w ramach przekąski cukier w kostkach.
      Ja uważam że tego potrzebuje mój organizm i już, nie bronię sobie.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:15
        Od zawsze taka byłam dodam, jako dziecko też.
    • bei Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:17
      Jak długo żyję to znam tylko jedno dziecko- kolega syna, ósmoklasista. On po prostu nie lubi, więc nie je. Nigdy nie jadł.
    • ichi51e Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:37
      Znam sporo bo wielu rodzicow dzieci z ZA obarcza wina cukier. Dzieci jak dzieci - z obserwacji urodzinowych to ostatecznie jednak wybieraja marchew (wbrew obiegowej opini ze rzuca sie na cukier jak tylko bedzie okazja)
    • qs.ibidem Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 21:38
      Ale tak zupełnie bez cukru się nie da chyba; są owoce, niektóre słodkie warzywa...
      Najłatwiej z napojami, przynajmniej do pewnego wieku, kiedy jeszcze nie piją kawy i herbaty (a potem też można bez cukru).
      Moje jedzą słodycze mniej więcej dwa-trzy razy w tygodniu (przy czym do słodyczy zaliczam też np.maślankę truskawkową lub pierogi z twarogiem, bo one do produkcji też wymagają cukru).
      Ostatnio (6 lat) po raz pierwszy spróbowały budyniu, w celach poznawczych wink
      Słodycze bardzo lubią, ale wiedzą, że to nie jest paliwo pierwszej jakości i nigdy się na nie nie rzucają (np.kiedy w szkole jakieś dziecko przynosi słodycze dla wszystkich)
      My też nie mamy w standardzie jedzenia deseru po obiedzie.
      A jakie są te dzieci? Super są wink no ale my się jednak do tej grupy "zupełnie bez cukru" nie zaliczamy. Aczkolwiek obserwując ich rówieśników widzę, że moje jedzą o wiele zdrowiej i mniej słodyczy.

    • tryggia Re: Czy znacie dzieci 13.03.19, 23:58
      Nie znam.
      Moje były bez sszans. Kto dał pierwsze lody, watę cukrową, czekoladę i colę?
      Dziecku odmowisz? 😖

      Udało się nam wyeliminować słodkie picie na rzecz wody.
      • aerra Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 00:18
        Mojego na watę cukrową musiałam namawiać (a ja lubię, bo mi się z dzieciństwem właśnie kojarzy wink ), spróbował, wytarł się z obrzydzeniem i nigdy więcej nie tknął wink
        Ale czekoladę zje chętnie (ale czystą, nie jakieś nadziewane czymkolwiek, gorzką, mleczną, cokolwiek byleby jednorodna) i na lody czasem się daje namówić. Gazowanych napojów za to nie tyka.
    • rosapulchra-0 Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 00:20
      Nie znam.
    • leann32 Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 00:42
      Tak.
      I akurat to dziecko czesto u nas gosci. Mama bardzo restrykcyjna, nagomiast dzieciak w gosciach moze jesc slodkie / mam zielone swiatlo.
      Moi maja swobodny dostep do slodyczy bo zwyczajnie nie przepadają / cos tam poskubią ale generalnie uwiebiaja owoce wiec kroje ich na kilogramy. Efekt jest taki ze moi nie jedza nic albo skubią mandarynki a bezcukrowy gosc wżera nam wszystko co widzi slodkiego, jak odkurzacz. Syn sie ostatnio przyznal ze gosc zjadl mu dwie czekolady i galaretki! A siedzial mniej niz godzine. Jak slodzil herabte / po 4 lyzeczce cukru - skonfiskowalam cukierniczke smile
      Wiec efekt odwrotny do zamierzonego smile
    • aga_mon_ber Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 07:56
      Nie ma takich dzieci.
      Rodzice nie kupują dzieciakom słodyczy, nie mają ich w domu, ale dziecko im starsze, tym sprytniejsze i żeby zdobyć słodycze, zaczyna sobie "radzić" na swój sposób. W najbliższym sąsiedztwie mam taki przykład. Rodzice myślą, że dzieciak nie ma do czynienia ze słodyczami a tymczasem ich pociecha je wcina, aż się kurzy.
    • an.16 Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 08:25
      Moja córka. Nie była "wychowywana bez cukru", bo tak sam szkodliwy mit jak "bez soli", ale po prostu nie ciągnęło jej do słodyczy. Jadła solidne, zdrowe posiłki. I nie miało znaczenia częstowanie słodyczami. Zawsze potrafiła się wykręcić. Lód jej spadał, wata się brudziła, a lizak ssał się za długo. W wieku 8 lat przeszła na dietę wege i najwyraźniej brakowało jej energii. Mięso w jakimś stopniu zastąpiła słodyczami i teraz je dużo więcej (ma 11 lat). Nie kupujemy słodkich napojów, ani nie trzymamy słodyczy. Kupujemy jak mamy na cos ochotę do bezpośredniego zjedzenia (raczej rzadko). I tak dzieci cos kupują towarzysko, za kieszonkowe.
    • kafana Re: Czy znacie dzieci 14.03.19, 08:49
      Pewnie nie da się całkiem uniknąć słodyczy/ jak i w ogóle całego syfu żywności wysokoprzetworzonej. Moj 18 msc tez już dorwał kiedyś kinder czekoladę ( u znajomych leżała nisko) ALE myśle ze wiedza na temat żywienia dzieci jest diametralnie wieksza i powszechniejsza z roku na rok. Nie ma w ogóle porównania do tego z przed dekady. Niemowlęta jedzą warzywa w kawałkach od początku rozszerzania diety. Powszechnie nie soli się ani nie slodzi. Wierze ze kontynuując dobre nawyki dzieciom syfiaste jedzenie na dłuższa metę nie będzie smakować.
      Ja sama od początku ciazy jem o niebo lepiej - ostatnio spróbowałam zwykły sok z kartonu jabłkowy i wyplulam go do zlewu- taki był syfiasty.
      A słodycze cóż trafia się od czasu do czasu. Ale jeśli nie będziemy pchać w dzieci danonkow i Kubusiów to kawałek czekolady im nie zaszkodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka