Dodaj do ulubionych

Emigracja do Hiszpanii

31.03.19, 16:54
Ja tylko teoretuzuje. Nigdzie sie obecnie nie wybieram. Zeby nie bylo. Ale moze drogie emamy podpowiedza. Da sie wyenigrowac do Hiszpanii w ciemno ? Tak wiem ze mozna pojechac ale chodzi mi o to czy to ma sens. To znaczy pojechac, znalezc prace, osiedlic sie. Nie znajac hiszpanskiego za to biegle angielski ? Czy to jest latwy kraj dla emigrantow ? A jesli tak to ile powinno sie miec kasy na start i w ogole co trzeba wiedziec i z czym sie liczyc ?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_kak Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:02
      Hiszpanie emigruja do Polski, bo nie mogą znaleźć pracy, jechać do Hiszpanii i to bez języka sobie nie wyobrażam.
      Ile tam teraz wynosi bezrobocie?
      • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:18
        Podobno około 20% czyli tyle ile w Polsce .... 20 lat temu. W Polsce bezrobocie rzędu 4%, rynek pracownika.
        • agnieszka_kak Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:57
          Aż sprawdziłam, 14.1%. Ale jeszcze w 2013 było 25%! Dobrze, że im spada.
          Za to wśród młodych ludzi 29%.
    • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:02
      Przede wszystkim trzeba się liczyć z kryzysem, w którym ten kraj od lat coraz bardziej się pogrąża.
    • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:04
      Bez znajomości hiszpańskiego, z biegłym angielskim pracę znaleźć trudno. Może to też zależy od miasta.
      Mam wrażenie, ze łatwo jest emigrantom z krajów arabskich z liczna rodziną, oni dostają dużo zasilkow.
      Emigrant z bogatej Unii Europejskiej łatwo nie ma.
      No i wszyscy wokół trąbią, że zbliża się kolejny kryzys ekonomiczny.
      Dlaczego Hiszpania? Serio, temperatury latem sięgające 40 stopni w cieniu lub więcej są tak atrakcyjne?
      • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:09
        15-20 stopni zimą już jest atrakcyjne. smile
        • korag100 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:17
          Nie wiem. Mam dosc tego kraju. Mam tez taki monent w zyciu ze moglabym postawic wszystko na jedna karte. Widocznie zle mi sie wydawalo ze do Hiszpanii najlatwiej
          • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:22
            Ale masz dość z powodów x, y, z - zawsze dobrze jest sprawdzić czy zmiana miejsca zamieszkania poprawi te x,y,z czy w sumie zmienamy tylko temperaturę (bo języka i tak nie znasz)
          • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:31
            Ale co Ci przeszkadza konkretnie czego nie ma w Hiszpanii? Brak sjesty czy walk byków?
      • obrus_w_paski Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:22
        Myślisz, ze jest roznica w zasiłkach w zależności od tego czy się pochodzi „z krajów arabskich” vs innych?

        „Zasiłki” na dzieci są, w Hiszpanii od lat daje się 100€ miesięcznie na dziecko, czy pierwsze czy dziesiąte.
        • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:24
          off top - i to jest własnie absurd 500+ . Zasiłki wyższe (najwyższe) niż w większosci bogatych państw UE
          • korag100 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:27
            Mnie nie chodzi o zasilki tylko o mozliwosc pracy i utrzymania sie
            • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:29
              Ale ja nie o tym pisałam
          • obrus_w_paski Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:46
            Tez zeby nie było- te 100€/ dziecko/ miesiąc są chyba do 3 r.z.

            maaria33 napisała:

            > off top - i to jest własnie absurd 500+ . Zasiłki wyższe (najwyższe) niż w więk
            > szosci bogatych państw UE
            • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:49
              No więc o tym mówię. Nie stać nas na 500+. Najwyżej 300+
            • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:33
              A jak z darmowymi żłobkami i przedszkolami i ich dostępnością? Ile kosztuje paczka pieluch?
    • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:30
      Zależy od wielu czynników.

      - język hiszpański to generalnie mus absolutny, ale w Madrycie czy Barcelonie w korpo pracują ludzie znający tylko angielski lub tylko niemiecki a polski może być atrakcyjnym dodatkiem dla pracodawcy. Są też enklawy Anglików i Niemców, gdzie te języki są wręcz milej widziane, niż hiszpański. Na plus - hiszpański do poziomu komunikacyjnego jest łatwy i przyjemny.
      Bezrobocie też zależy od regionu, można zobaczyć tu:
      datosmacro.expansion.com/paro/espana/municipios/navarra/navarra

      - należy raczej uzależnić region od wykonywanego zawodu, niż wybrać region i szukać pracy w zawodzie. Jedne są skierowane głównie na turystkę, inne na przemysł, jeszcze inne na rolnictwo.
      W regionach uprzemysłowionych praca w przemyśle jest. Nie od razu, ale z głodu się nie umrze. Jest też w logistyce, gdzie znów polski może być BARDZO

      Pomijając powyższe, po wyeliminowaniu problemu z pracą, kraj jest bardzo przyjemny do życia, urzędnicy nie gryzą a ludzie są generalnie fajni.

      Ile kasy na start? Nie mam zielonego pojęcia. Czas poszukiwania może być najróżniejszy, w zależności od powyższych. Naprawdę trudno powiedzieć.
      • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:31
        BARDZO przydatny.
        • saszanasza Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 11:29
          cauliflowerpl napisała:

          > BARDZO przydatny.


          Poczytałam troche wątek i zastanawia mnie, że skoro Hiszpania nie należy do krajów przodujących ekonomicznie, skąd ten pęd w Polsce do znajomosci języka hiszpańskiego?
          • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 11:41
            powiedzmy sobie szczerze..jest duzo ladniejszy i melodyjny od takiego niemieckiego.
            Poza tym jest dobra baza do poznania innych jezykow romanskich. Oczywiscie nie jest tak prosty jak sie twierdzi. Do poziomu sredniozaawansowanego tak, pozniej zaczynaja sie schody.
          • miriam_73 Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 12:01
            Bo po hiszpańsku mówi się nie tylko w Hiszpanii, ale w zasadzie całej Ameryce Środkowej i Południowej (poza Brazylią), a w USA jest drugim językiem i są miejsca, gdzie również baaaaardzo się przydaje?
            Poza tym to fajny język, przyjemny w brzmieniu i odbiorze, melodyjny.
          • feniks_4 Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 13:32
            Bo to piekny język!
    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:35
      Dać się da, ale to trochę jakby emigrować do Kongo. Pytanie po co. Dla mnie nie ma pieniędzy rekompensujących mi nieprzyjemność pracy z Hiszpanami, choć prywatnie mam sporo hiszpańskich dalszych znajomych oraz kilku bliższych i jako znajomi są super. Mieszkanie tam mogłabym rozważyć tylko mając źródło dochodów niezależne od kraju pobytu i niewymagające głębszych kontaktów zawodowych z lokalsami, a i tak nie wiem czy by mnie to nie wkurzało.
      A tak w ogóle to w Hiszpanii nie ma pracy nawet dla Hiszpanów.
      • gryfna-frelka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 20:23
        Czy moglabys rozwinac o nieprzyjemnosci pracy z Hiszpanami? Obserwuje Hiszpanow jako sasiadow, w pracy mielismy Hiszpanke raz przez rok i zazwyczaj mam bardzo dziwne odczucia i doswiadczenia... Jakie sa Twoje?
        • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 20:43
          Jeśli chodzi o klienta..no cóż są ciężcy, sporo arogancji, zwalania winy na innych i ogólnego bałaganu.
          Czasem dostaje takie maile, że nie wiem czy śmiać się czy płakać, w porownaniu z dyplomatycznymi Amerykanami..jest hmm różnica. A co do życia trochę tam mieszkalam i to był swietny okres w moim życiu. Popracowalabym/postudiowalabym sobie jeszcze raz ale na rok, może dwa.
          • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:11
            Tja. Mail od klienta, już w temacie stoi: URGENTE URGENTE URGENTE URGENTE URGENTE.
            Nosz jprdl. Jak ja za tym nie tęsknię big_grin big_grin big_grin
            • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:42
              tak albo mail i zadnego czesc, dzien dobry itd, tylko do razu pretensje i litania zarzutow.

              • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:37
                Czyli jak polscy Janusze.
                • simply_z [...] 01.04.19, 10:06
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:00
                  Trochę tak, tylko jest bardziej dramatycznie.
              • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:00
                O to to. I oczywiście histeria, palpitacje. I mściwość.
            • alpepe Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:14
              Ja podobne maile miałam od Duńczyków, Holendrów i Austriaków. Ani me, ani be, ani pocałuj mnie w de, tylko stawaj na baczność i rób wycenę jakiegoś wymysłu klienta o dziwnych parametrach.
        • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:08
          Jako klienci - roszczeniowi i histeryczni, z byle czego potrafią zrobić dramat. Z kolei jeśli są zadowoleni, to gotowi Cię tym zachwytem zadusić. Huśtawka od miłości do nienawiści i z powrotem do miłości potrafi pojawić się w ciągu półtorej godziny i w 3 kolejnych mailach. Na dłuższą metę jest to męczące.
          Mają potężne problemy z priorytetyzowaniem. Pytasz człowieka które z 10 rzeczy z listy są dla niego ważne i pilne, oczywiście wszystkie.
          Są strasznie hierarchiczni, bufonowaci. Szefowi trzeba całować tyłek, zawsze mi się wydawało że każdy rozsądny człowiek gardzi takimi całowaczami. Hiszpan nie, Hiszpan to uwielbia. Jeśli to Ty szefujesz, to będziesz mieć kolejkę przychodzących i liżących tyłek. Też niby fajnie, ale męczące.
          Nadużywają wielkich słów, zwłaszcza kiedy nie wiedzą o co chodzi. Wszelkie przemowy i zebrania pełne są jakiegoś nadętego bla bla bla, które można by streścić w 2 zdaniach, ale nieeee, będziemy gadać 2 godziny.
          Nie słuchają, uważają się za super komunikatywnych, ale rozmowa dwóch osób wygląda tak, że obie gadają jedna przez drugą, żadna nie słucha, więc komunikacji w tym nie ma, tylko mielenie ozorem.
          Mogłabym tak długo, oj długo.
          • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:31
            Auć. Lizusostwo i robienie przez 2 dni czegoś, co można zrobić w 2 godziny, to coś czego w pracy nie-na-wi-dzę.
          • mamaaspiama Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:38
            Chicarica - potwierdzam każde słowo, niestety sad
          • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:59
            Hehehe pracowalam 6 lat w Hiszpanii (ups Katalonii) i mam dokladnie takie przemyslenia. Moge tam mieszkac, ale nie pracowac. Szefowie to samce alfa, panowie i wladcy. Kobiety zachowuja sie jak przyglupie dziunie. Nastroje zmienne jak u nastolatkow oraz mieszanie stosunkow zwodowych z prywatnymi, po wspolpracownicy to jedna wielka rodzina. Szef miesza z blotem, aby pozniej wyznac milosc. Aha uwazaja sie za lepszych niz obcokrajowcy.
            • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:03
              Katalonczycy to w ogole..temat na osobna historie....
            • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:03
              I pustosłowie bardzo głupich ludzi udających że się znają na temacie. Pamiętam kiedyś taką sytuację, że jeden bufon poprosił mnie o przetłumaczenie z jego na nasze do ludzi nie znających hiszpańskiego. Gadał dobre 5 minut, ja to potem przetłumaczyłam w jakichś trzech zdaniach. Powiedziałam co mam powiedzieć, ten na mnie patrzy że to już. No tak, już. Sorry stary, ale niestety tylko tyle treści było w twojej pustej gadaninie. Co robić.
            • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:05
              W ogóle kolosalna niekompetencja, będąca oczywiście pokłosiem faktu, że na ważne stanowiska promowani są ludzie na podstawie tego, że są kuzynem szwagra, a nie na podstawie kompetencji. Dotyczy to wyższych stanowisk, z lepszymi zarobkami. Zwykłe szaraki ciężko pracują i są w miarę okej.
          • konsta-is-me Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 23:24
            Kropka w kropke tak samo uwazam ...
        • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:15
          Jeszcze zapomniałam, a to akurat ważne. Nie licz na awans na podstawie merytorycznej. Awans dostaną przydupasy szefa. To oczywiście wyjaśnia to dupolizusostwo, nie wyliżesz to za daleko nie zajdziesz, co robić, taki mamy klimat. Standardy generalnie afrykańskie, oni twierdzą że to dlatego że dla nich ważniejsze są relacje międzyludzkie a nie jakieś tam formalności, ale sprowadza się to do tego, że rączka rączkę myje.
          • gryfna-frelka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 23:10
            Matko bosko, brzmi jak horror... Dziekuje za opis.
            Z mojej strony wiekszosc (poza wyjatkami) Hiszpanow nie sprawdzila sie jako sasiedzi, zwlaszcza kiedy uzywalismy wspolnych przestrzeni typu ogrod. Bardzo, ale to bardzo czesto zachowuja sie we wlasciwy sobie sposob "because that's how it is in Espain!" (grrrr), jakby zupelnie nie zauwazyli ze sa w INNYM kraju, w ktorym panuja inne zasady (chociazby dobre wychowanie) a ich zachowanie moze czasem naruszac prawo - na przyklad bardzo glosna muzyka do wczesnych godzin rannych. Niektorych nie obchodzilo ze sasiedzi moga miec swoje zycie, wlasne plany na nastepny dzien, trzeba bylo zrobic imprezy z muzyka dudniaca na cala dzielnice, inaczej sie nie dalo, a ze sasiedzi byli nieprzytomni caly nastepny dzien juz nikogo nie obchodzilo... Zreszta nie dalej jak dzis rano mialam przed oknem hiszpanski dramat, bo mlode dziewcze czekajace na moja sasiadke rozmawialo bardzo, bardzo dramatycznie z jakas osoba i absolutnie musialo robic to dlugo i na pelen regulator pod oknami innych osob. Wrrrrr....
            Z kolei w pracy mielismy jedna Hiszpanke, w jej przypadku nie dalo sie okreslic czy zrozumiala to co sie do niej mowilo, a jesli tak, czy wykona to o co sie ja prosi. Pracowala z bardzo srednia skutecznoscia, stad zastanawialam sie jak to wyglada w Hiszpanii.
            • alpepe Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:19
              Wiesz, my mieliśmy w polskiej firmie polską pracownicę, która każdą pierdołę omawiała ze mną pół godziny, potem z główną księgową pół godziny, po czym robiła dokładnie odwrotnie do ustaleń, to osobnicze.
              • gryfna-frelka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:35
                Rozumiem ze to moze byc cecha osobnicza, choc w zestawieniu z przypadkami roznych sasiadow i paru innych osob ktore dane bylo mi poznac zauwazylam pewne trendy na przyklad w toku rozumowania czy brania pod uwage istnienia innych ludzi wokol, stad moje zastanowienie nad tym jak wyglada praca w Hiszpanii.
            • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:11
              Ja sie zastanawiam, czy to jest specyfika ludzi, firmy, branzy czy regionu, bo dla mnie brzmi jak koszmarek z rodu japonskich korpo.
              Wlasnie przyjechalam do pracy godzine pozniej niz zwykle - zostawilam telefon na wsi i musialam wrocic.
              Hihihi, "co, zegarka nie przestawilas?".
              Wyjde przed szefem, kolo 16, bo nikt mi przeciez nie kaze tej glupiej godziny odrabiac, skoro robota bedzie zrobiona. Nie odrabiam tez czasu poswieconego na obiad. W pracy atmosfera bardzo dobra, nikt nikomu w droge nie wchodzi. W technice 2+2 jest cztery, moze to dlatego, w 99% przypadkow jest albo czarne albo biale, moze stad wynika, ze wlazeniem w tylek i histeryzowaniem niewiele sie osiagnie.

              Generalnie bardzo lubie moja prace, w tym roku mi stuknie 10 lat o nigdzie sie nie wybieram.
              • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:05
                Hiszpańska budowlanka tak konkretnie. Oczywiście tak tak, pracujemy w elastycznym czasie pracy. Przy czym elastyczny czas pracy oznacza, że jak trzeba siedzieć, to siedzimy i do północy, ale jak potrzebuję wyjść raz wcześniej bo mam egzamin (o czym wiem i informuję z wielotygodniowym wyprzedzeniem), to jest dramat i histeria bo się firma zawali.
                • sky.83 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:23
                  Ferovial?
                  • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 03.04.19, 14:00
                    Niezupełnie, choć o mały włos się tam nie zatrudniłam.
                    Nie chciałabym rzucać nazwami, ale chodzi o firmy budujące linie wysokiego napięcia w Polsce oraz duży tunel w Gdańsku. Oraz oczywiście doświadczenia z samej Hiszpanii oraz z Hiszpanami pracującymi w różnych firmach w Europie.
          • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 06:57
            Jezu, gdzie Ty pracowalas? 😂😂
            • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:21
              Nie do mine, ale moje pracowe koszmarki sa z jednego z najlepszych instytutow naukowych w Barcelonie. Robilam tam doktorat, wiec liczby i fakty sie powinny liczyc. Jednak nadal dupogodziny czy wladczosc szefow byla widoczna. W porownaniu z Polska, USA i Niemcami (gdzie tez pracowalam w nauce) Katalonskim szefom najciezej bylo zgadzac sie z mloda kobieta w sprawach naukowych. I to przekonanie, ze wszedzie potrzebna jest ich protekcja, ze bez ukladow sie nic nie da. I choc lubilam tam mieszkac, po wybrowadzce do Niemiec odetchnelam z ulga w sprawach zawodowych, bo juz nie musze walczyc z machistas.
              • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 12:08
                Masakra.
            • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:06
              W dwóch dużych firmach budowlanych oraz jednej edukacyjnej. Plus moje doświadczenia potwierdza X hiszpańskich znajomych pracujących obecnie w branży IT w Niemczech. Są w Niemczech, bo w Hiszpanii mieli dosyć właśnie tego samego co ja.
    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:44
      Aha, i jeszcze jedno. Pracując w klasycznej pracy biurowej, należy się przygotować na absolutnie tragiczne godziny pracy typu od 9 do 19 z dwugodzinną przerwą w środku dnia nie wiadomo po co, a poza tym przyjęte jest że w biurze siedzi się, dopóki nie wyjdzie szef, niezależnie od tego czy jest co robić czy nie oraz jakie się ma oficjalne godziny pracy. Są firmy gdzie powoli ta "kultura" wymiera, ale baaaaardzo powoli.
    • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 17:48
      W Hiszpani trudno o pracę, wielu młodych ludzi wyemigrowało stamtąd w poszukiwaniu pracy w ostatnich latach do Niemczech. Dużo się u mnie na ten temat pisze. Do tego Hiszpania jest chyba pierwszym krajem, który najboleśniej odczuje zmianę klimatu, już dziś są tam problemy z wodą, co wpłynie między innymi na rolnictwo i sytuacja na rynku pracy stanie się w następnych latach jeszcze gorsza. Osobiście uważam ludzi z Europy Północnej, którzy chcieliby spędzać lato w tak gorącym klimacie za naiwnych, wierzących, że urlopowe klimaty da się przenieść do stałego życia. A to może być spora upierdliwość. Nawet bogaci emeryci z Europy Zachodniej spędzają tam tylko zimę. No i sorry, ale Hiszpanię uważam za brudny kraj, warunki higieniczne są takie se, karaluchy są potężnych rozmiarów i nie wiem, czy dla dłuższą metę można chcieć coś takiego akceptować.
      • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 20:45
        zawsze piszesz o tych karaluchach i poważnie pytam gdzie ty je widzialas? w Hiszpanii jestem co roku, bywa, że po kilka razy, kraj zjeździłam i na osławionym południu nie uświadczyłam widoku karalucha, a nocowałam w różnych miejscach.
        • szarsz Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:02
          Są karaluchy, ohydne, nie ma co udawać, że nie. Lotnisko w Maladze jest zakaraluszone na maksa, na tyle, że swobodnie biegają między ludźmi. Przerażało mnie, że przywiozę takiego do domu. I ludzie śpiący na lotnisku, z bagażem pod głową... okropieństwo. Nie dlatego, że spali, mieli samolot o dzikiej godzinie, to spali, ale co im powłaziło do bagażu, to ich.

          Widzialam też czterocentymetrowe karaluchy w parkingach podziemnych, w Kadyksie na przykład.
          • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:19
            no patrz, nie widziałam. Oj ślepam
            • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:29
              Ja też nie, a byłam w różnych miejscach w Hiszpanii +/- 10 razy. W Maladze lądowałam dwukrotnie, na Teneryfie mieszkałam w mieszkaniu tuż nad knajpą, na Lanzarote w bungalowie na poziomie chodnika, a w Walencji w hostelu o raczej średnim standardzie.
              • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 23:14
                To wybacz ale wybierz się do okulisty, bo Lanzarote jak wszystkie Wyspy Kanaryjskie, jest tak zakaraluszona, że idąc wiczorami ulicami np. w Costa Teguise strzelało pod butami. Brązowe karaluchy długości kilkcentymetrów dłoni biegały tam także w słońcu i żyły pod każdą rośliną, które podlewa się z powodu oszczędności brudną wodą używaną do sprzątania. Podobnie na na Fuerteventurze. Karaluchy widziałam też w Barcelonie i Maladze.
                • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 23:31
                  Nie trzeba, okulary mam, dobrane dobrze. No co ci poradzę, że mnie ta przyjemność nie spotkała.
                  • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 00:29
                    Nie wierzę ci po prostu, bo karaluchów na Lanzarote nie dało się nie zauważyć. One biegały tam stadami po ulicach nawet w biały dzień. Na kontynencie nie są aż tak widoczne, ale Wyspy Kanaryjskie to jest masakra, bo one mają tam idealne warunki do życia, tyle, że trzymają się turystycznych ośrodków, bo tam mają dostęp do wody. I to nie jest żadną tajemnicą i nawet żaden powód do reklamacji turystycznej. Jeden turysta chciał się nawet sądzić i przegrał z biurem podróży. Jak zadecydował niemiecki sąd, do 10 (!) karaluchów w pokoju na Gran Canaria nie jest powodem do obniżenia ceny za wycieczkę. To należy bowiem do klimatu wyspy. Więc nie rób się głupsza niż jesteś.
                    • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:43
                      Dobre. Przestroga dla przyszłych turystów by w reklamacji wspomnieć o 12 karaluchach big_grin
                    • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:26
                      > Nie wierzę ci po prostu

                      Twój problem.

                      > Więc nie rób się głupsza niż jesteś.

                      Czy ty masz coś z głową? Nawet temat karaluchów uderza w twoje ego, czy jeszcze trzyma cię uraz z innego wątku?
                      • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:51
                        thebeat napisała:

                        Czy ty masz coś z głową? Nawet temat karaluchów uderza w twoje ego, czy jeszcze
                        > trzyma cię uraz z innego wątku?

                        Biorąc pod uwagę ilość wpisów w tym wątku, dotyczących karaluchów i ich niezaprzeczalnej oraz dobrze widocznej obecności w Hiszpanii, mam wrażenie, że z głową masz coś ty i przerabiasz do tego jakieś traumy związane z moją osobą. Ale może błędem z moje strony było zakładać, że posiadasz co najmniej przeciętne umiejętności percepcji rzeczywistości i faktycznie na Lanzarote (akurat na jednej z najbardziej zarobaczonych wysp na tej planecie), karaluchów nie byłaś w stanie dostrzec.
                        • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:06
                          Liczbę wpisów, nie ilość.
                          Niniejszym mówię twojej osobie eot. big_grin
                          • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:15
                            Chwała Bogu. Mam z głowy twoje głupie docinki. big_grin
                            • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:19
                              No i czym ty biedna teraz się zajmiesz? suspicious
                              • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:37
                                Szukaniem odpowiedzi na to, co oznacza dla ciebie EOT, bo ja myślałam do tej pory, że chodzi o zakończenie dyskusji.
                                • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:39
                                  Ok, trzeba mieć jakiś cel. 👍 Ciekawam, ile postów jeszcze napiszesz dla podkreślenia swojego I don't care. 😏
                • zurekgirl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:25
                  Na Lanzarote widzialam dwa karaluchy spacerujace promenada. Jedyne skupisko karaluchow, ale mniejszych, przywitalo mnie na zapleczu hotelu, w ktorym moj znajomy jest szefem kuchni. Chcialam zobaczyc, jak moj osobisty Ramsay tworzy i sie nadzialam, juz tam nic nie przelkne. Zeby nie bylo, top hotel w tym miescie, bardzo czysty. Wolenie myslec, co sie dzieje w tych nie-top. Bylam w Hiszpanii, na Balearach, Kanarach, doslownie wszedzie, od 15 lat odwiedzam Hiszpanie 3 razy w roku, zadnego karalucha nie przywiozlam.
                  • krisdevalnor Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:30
                    zurekgirl napisała:

                    > Na Lanzarote widzialam dwa karaluchy spacerujace promenada.
                    Ale ze szly sobie pod reke i podziwialy zachod slonca czy jak?😀
                    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:30
                      Śpiewając. Tak, ja też widziałam karalucha na Wyspach Kanaryjskich. Wyszedł z kratki w podłodze łazienki w moim pokoju hotelowym i był to największy i najpaskudniejszy karaluch jakiego w życiu widziałam. Dżizas.
        • nolus Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:22
          Lol. Ja Hiszpanii dobrze nie znam. Byłam tylko na Majorce, a jak się ma tak ustawiona pod obcokrajowców i chyba nieźle przez nich przekształcona komercyjna wyspa do reszty kraju...No to chyba trudno porównywać, jeśli w ogóle jest sens.

          Karaluchy i ogólnie...yyyy w sumie wręcz "odpychający" typ fauny (bo flora może się tam akurat podobać) dość mocno przeszkadzał mi na Teneryfie. No ale...Co dopiero można powiedzieć o Australii - nie mogłabym tam mieszkać, a nad wycieczką musiałabym się poważnie zastanowić smile
        • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:12
          W Madrycie na ulicach.
        • mamaaspiama Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:41
          "zawsze piszesz o tych karaluchach i poważnie pytam gdzie ty je widzialas"

          Jest ich mnóstwo. Lewant. W pewnych okresach roku łażą po ulicach jak u nas dżdżownice po deszczu. Brrr. Karaluchów jest kilkadziesiąt gatunków. W tym fruwające, które obsiadają Cię kiedy np. jesteś na plaży.
          To nie jest kwestia czystości, higieny. To po prostu przyroda wink
        • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:06
          Karaluchy sa w Barcelone, na ulicach i w mieszkaniach sa wielkie. One lataja i moge wkroczyc z inwazja do kazdego mieszkania. Ja bylam niegoscinna i mialam ulokowana trutke, ale wielu moich znajomych mialo takich wspollokatorow. Brrr to byl moj najwiekszy strach, ze i do mnie sie prowadza.
          • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:45
            Dokładnie, latające karaluchy. Moja przyjaciółka miała w Madrycie inwazję karaluchów w domu jak miasto postanowiło zrobić wielkie czyszczenie kanalizacji burzowej u niej w dzielnicy. Z kanalizacji powyłaziły karaluchy i przeniosły się do budynków. Parę dobrych tygodni to trwało zanim się z tym uporała. Najgorsze że te bydlaki latają, błe.
        • evolventa Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:19
          ja Ci odpowiem gdzie, w zeszłym roku widziałam w Madrycie, w bardzo pięknym apartamencie w centrum miasta, mieszczącym się w starej kamienicy. Apartament był z bookingu, czyściutki (tak się zdawało), zadbany, a jak wczesnym rankiem zapaliłam światło, to mi się wielkie karaluchy pod lodówkę w kuchni schowały. Dawno się w takim tempie nie pakowałam jak wtedy i zwiewałam do hotelu..... więc jestem w stanie uwierzyć, że mogą być wszędzie, brrrr....... wszystkie ciuchy wytrzepywałam sztuka po sztuce, żeby nic nie przywlec ze sobą......
          • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:27
            No wlasnie mozna lokatorow przywiezc. Ale one tam nie sa z brudu. Ich jest na tyle duzo np w kanalizacji, ze wchodza tez do mieszkan nawet najczystszych, lub wlatuja przez okno. I lubia wic gniazdko wlasnie za lodowka. Ja mialam taka paranoje, ze caly butnek wysmarowalam trutka-pasta (kropelki w roznych miejscach), raz na miesiac odsuwalam lodowke i kilka razy w roku robilam nocne naloty na kuchnie. Desantowcy i tak sie pojawiali, raz na jakis czas cos przebieglo, ale nie mialam na szczescie stadka.
            • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:28
              Wiecie co? Cieszę się, że pojechałam do Hiszpanii zanim Was poczytałam big_grin
              • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:39
                Lepiej nie jezdzij po swiecie 🤣😉. Karaluchy sa w wiekszosci cieplych krajow calkowicie normalne (w tym krajow europejskich) to jest naprawde element lokalnej fauny. Sa w wielu knajpach (polskich takze). Pluskwy sa ogromym problemem w USA, szczegolnie w NYC. Szczury sa we Wloszech spasione na smieciach, w USA utuczone od ich jedzenia. W Polsce jest dosc zimno zima i robactwa mniej, jedzenie zalega w smietnikach zbyt dlugo. W moim odczuciu to dosc rzadka i uprzywilejowana pozycja i zawyzone standardy 😆.
                • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:42
                  Ja intuicyjnie nie jeżdżę do ciepłych krajów - sama temperatura mnie odstręcza.
              • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 21:15
                maaria33 napisała:

                > Wiecie co? Cieszę się, że pojechałam do Hiszpanii zanim Was poczytałam big_grin

                No nie? 😁
                • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 21:22
                  Gwoli ścisłości - byłam tylko w Madrycie, robactwa nie widziałam, w inne rejony się nie wybiera(ła)m. Ciekawe czy nawet do tego Madrytu bym sie wybrała z taką wiedząwink , ale pewnie tak bo głownym celem był wtedy wyjazd językowy dla mojego dziecka, a ja dla języków i robale pewnie zniosę (tzn podejmę się walki)

                  p.s. od koleżanki słyszałam natomiast sporo o pluskwach ale myślałam (zwłaszcza, że ona sugerowała), że to kwestia "ekonomiczności" danego hotelu.
                  • chatgris01 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 22:37
                    Aktualnie jest plaga pluskiew, występują nierzadko nawet w pięciogwiazdkowych hotelach.
            • evolventa Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 02:00
              Matko bosko, mam zbyt bujną wyobraźnię na to.... już bym w nocy tam nie pospała, jak mówisz, że ich jest pełno w kanalizacji, a jak by mi któryś wylazł w łazience w czasie prysznica? cholera, mnie w ogóle zaskoczyło, że one są takie wielkie i jeszcze jak mówicie, że latają? aaaaaaa.... to ja zdecydowanie wolę zimniejsze kraje bez takiej flory.
              • evolventa Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 07:12
                o rany, jakiej flory? fauny miało być...
      • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 23:37
        O przypomniałaś mi. Potwierdzam karaluchy są ogrooooomne. Jeden wieczorem zaczą biegać po apartamencie. Mąż go rozdeptał....fuuuuuj!!!! Ja chciałam natychmiast się wyprowadzać!!!
        Na chodnikach przyjrzyj się pod nogi jak idziesz, jeśli nie biegają to leżą porozdeptywane.
        • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 00:35
          znowu.to.samo napisała:

          >Mąż go rozdeptał....fuuuuuj!!!!

          Tego w żadnym wypadku nie można robić. Jak trafi się bowiem na samicę, to one w chwili śmierci wyrzcuają jaja i te są pokryte wyjątkowo klejącą substancją. To zostaje mocno przymocowane na butach i można przywieźć sobie w ten sposób karaluchy do domu.
          • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:38
            Fuj, nie wiedziałam o tym. Bleeeeee!!!
          • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:47
            Dokładnie. Aż mi się na pawia zbiera.
        • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 07:03
          Melduje, ze na polnocy nie ma karaluchow wink
          • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:07
            cauliflowerpl napisała:

            > Melduje, ze na polnocy nie ma karaluchow wink


            Potwierdzam!
            Mam jedyna fobie, są nią karaluchy, więc jestem wyjątkowo wyczulona.
            Po co ja przeczytałam o rozdeptywaniu samicy... I to jeszcze przy śniadaniu...
            Chyba już nie dokończę jeść, fuuuu
            • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:02
              Z robactwa mamy tylko korowódki, obecnie w fazie gasienic. Do sosnowych lasow lepiej isc w dlugich spodniach. Co przy temperaturach maksymalnych wynoszacych 15 stopni nie jest wielkim problemem.
              • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:16
                Tak! Straszne są i fascynujące zarazem. Wiszą w takich wstretnych kokonach. Ale i tak lepsze od karaluchow, bo czyste stwory.
                • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:22
                  I poza lasy nie wylaza.
                  W sobote widzialam pieciometrowa procesje!! Najdluzsza jaka w zyciu spotkalam.

                  W ogole zajrzyj do polskiej Wiki na "korowódkowate", tam jest fajny eksperyment opisany. Glupie one sa jak sosnowe szyszki 🤣🤣
                  • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:33
                    Dżizas o czym ty piszesz! Procesje???
                  • konstancja16 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:45
                    wylaza. na domu mialam taki kilkumetrowy szlaczek. niebezpieczne dla malych dzieci i zwierzakow. brr.
                    acha, na poludniu karaluchy jak najbardziej, w ilosciach dowolnych. trudno polubic.
                    • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:02
                      moze kwestia czystosci danego miejsca..
                      • konstancja16 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:18
                        rozumiem, ze to komentarz dotyczacy czystosci mojego domu. hm, musze to przemyslec wink)

                        dodam tylko na swoja obrone, ze na pobliskiej przychodni tez byly.
                        • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 22:45
                          w pobliskiej, nie "na".
                          nie, to nie była aluzja do twojego domu, po prostu ogolnie do miejsca. Po prostu z niczym takim się nie spotkalam. W innych krajach śródziemnomorskich tak.
                          • konstancja16 Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 09:10
                            one byly 'na' przychodni i 'na' domu. lazily procesjami po zewnetrznej scianie. dlatego nie napisalam 'w' wink
                            • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 13:48
                              big_grin nie wiem, moze mam szczescie ale nie spotkalam sie z czyms takim. Natomiast w Pl jako dziecko prawie nadepnelam na zmije..spala sobie zwinieta w klebek w trawie..brrr
                              okolice Beskidu Wyspowego
              • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:49
                To są te co wywołują temperaturę i ból? Na Majorce są powszechne.
                • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:08
                  Nie, u osoby nie uczulonej swędzenie jak po ugryzieniu komara.
                  • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:57
                    Processionaria cośtam. Może faktycznie tylko u uczulonych, słyszałam jakieś opowieści jak z horroru.
                    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:11
                      Del pi. Processionaria del pi.
                      • konstancja16 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:41
                        del pino.
                        hm. z tego co ja wiem to paskudztwo moze byc niebezpieczne. te czarowne wloski zawieraja jakas toskyczna substancje. dopoki sie do nich nie przytulamy to te substancje moze nam co najwyzej przywiac wiatr i wtedy faktycznie swedzi, oczy lzawia. to pikus.

                        niestety zdaza sie ze male dzieci dotykaja tych malych wlochatych gasiennic. dziecko, ktore dotknelo takiego robala moj maz wiozl pare lat temu na ostry dyzur. trzylatek mial rece spuchniete jak baniaki, nie byl w stanie zgiac paluchow. ryczal z przerazenia i swedzialo go potwornie. do dzis pamieta te przygode. psom z kolei zdarza sie powachac a nawet polizac czy polknac takiego robaczka. weterynarze trabia na alarm bo polkniecie korowodki skutkuje spuchnieciem przelyku i smiercia przez uduszenie.
                        • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 19:00
                          Zalezy od wrazliwosci.
                          Ja mam dzis cale nogi jak pokąsane przez komary i tyle. Nie dotykalam, jezdzilam. Sucho bylo, wloski w kurzu...
                          One tez je wystrzeliwuja jak wyczuja niebezpieczenstwo.

                          Ale za to mam kolege, uczulonego "na wszystko", co teraz od lasow sosnowych trzyma sie z daleka.
                        • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 03.04.19, 14:03
                          Del pi po majorkańsku, zapewne to to samo. To nie jest niegroźny robaczek.
                          • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 03.04.19, 14:21
                            To nie jest niegrozny robaczek jak sie go dotyka, zjada lub ma na niego uczulenie/nadwrazliwosc.
                            Zupelnie jak... pszczola!
    • peonka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:14
      Bardzo, bardzo zły pomysł. Pracę znaleźć trudno, bez hiszpańskiego to niemal niemożliwe. Plus pensje takie sobie.
      Poza tym wiele osób sobie wyobraża, że w kraju, który jest fajny na wakacje, ich życie będzie właśnie tak wakacyjnie wyglądało. Nie będzie..
      Sa one kraje, mniej sexi na pewno, ale łatwiejsze do emigracji - UK (mimo wszystko), Norwegia, Islandia, Niemcy... Jeśli chcesz tylko zmienic tło, wybierz inny kraj.
      • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:20
        Islandia,,...drożyzna, pustka i 10 stopni, no thanks
      • nolus Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 21:26
        peonka napisała:

        > Bardzo, bardzo zły pomysł. Pracę znaleźć trudno, bez hiszpańskiego to niemal ni
        > emożliwe. Plus pensje takie sobie.
        > Poza tym wiele osób sobie wyobraża, że w kraju, który jest fajny na wakacje, ic
        > h życie będzie właśnie tak wakacyjnie wyglądało. Nie będzie..
        > Sa one kraje, mniej sexi na pewno, ale łatwiejsze do emigracji - UK (mimo wszys
        > tko), Norwegia, Islandia, Niemcy... Jeśli chcesz tylko zmienic tło, wybierz inn
        > y kraj.
        >

        Do Niemiec mam rzut beretem i znam niemiecki - ale podziękuję, nie pociąga mnie ten kraj. No sorry...chyba po prostu nie lubię tej nacji, nie umiem sie do nich przekonać,a do tego klimat - może odrobinę cieplej niż u nas, ale 2 stopnie więcej w sumie nie robią większej różnicy. Jak emigrować to raczej do ciepłych miejsc.

        Marzenie straceńca to...Brazylia. Tak, wiem - bieda i przestępczość, ale ten klimat, przyroda i plaże smile
        • peonka Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:12
          Ehm, ale to chyba nie ty miałaś emigrowac w tym watku? Czy jednak tak?
          Ja rozumiem, marzenia i te sprawy... Jednak wiem też, że proza życia i walka o pieniądze skutecznie utrudniają zachwyty pięknem przyrody i plaż, a klimat brzydnie, kiedy trzeba zapitalac w 40 stopniach.
          • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:21
            Właśnie dokładnie. Na wakacje fajnie (jadę teraz w maju) ale w sumie z ulgą wracam stamtąd na tą niby zimną i pustą Północ. Lubię Hiszpanię na wakacje, ale jednak sosnowy las, jezioro, rzeka w zasięgu spaceru czy krótkiej rundki rowerem, normalne temperatury w nocy takie żeby dało się spać bez klimatyzacji...
          • nolus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 00:31
            peonka napisała:

            > Ehm, ale to chyba nie ty miałaś emigrowac w tym watku? Czy jednak tak?

            Co się denerwujesz, to tylko takie drobne wtracenie, przecież nie rozwale i nie rozwalam tutaj nikomu wątku 😜
        • thebeat Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:36
          W samej Polsce między np. Bialystokiem a Wrocławiem potrafi być ponad 5 stopni różnicy, więc w takim Monachium bedzie jeszcze cieplej.
          • nolus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 00:28
            thebeat napisała:

            > W samej Polsce między np. Bialystokiem a Wrocławiem potrafi być ponad 5 stopni
            > różnicy, więc w takim Monachium bedzie jeszcze cieplej.

            No oczywiście masz rację.Ja znam te temperatury, bo mieszkając w zachodniej Polsce, w poblizu niemieckiej granicy jest to jeden z najcieplejszych regionów Polski - cieplejszy niż Warszawa i wrecz na drugim biegunie w stosunku do takiego Podlasia i miast typu Bialystok czy Suwalki 😊 No ale mnie to i tak jest za zimno.
    • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:13
      Przede wszystkim tam jest spore bezrobocie. Ja byłam 5-6 razy i przejadło mi się, nie chciałabym tam mieszkać
    • bei Re: Emigracja do Hiszpanii 31.03.19, 22:24
      Poczytaj o kryzysie w Hiszpanii, o Grecji było głośno a o Hiszpanii jakoś nam umknęły newsy.
    • mamaaspiama Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 08:34
      "chodzi mi o to czy to ma sens. To znaczy pojechac, znalezc prace, osiedlic sie. Nie znajac hiszpanskiego za to biegle angielski ?"

      Nie.
      • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:20
        Ale z tym, co wypisujecie tu o Hiszpanach i Hiszpanii nie mogę się zgodzić. Są bardzo uprzejmi, uśmiechnięci, chętni do pomocy. Nawet na przystanku autobusowym ustawiają się w kolejkę. Fakt, bardzo głośni, a dzieciary to już wyjątkowo rozdarte.
        Przyjemnie się mieszka. Serio. I nie mówię, ze trawa jest tu bardziej zielona, bo nie jest i zA Polską mi się tęskni.
        • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:46
          Głośno i rozdarte dzieciary to antagonizm słowa "przyjemnego mieszkania".
        • mamaaspiama Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:58
          "Ale z tym, co wypisujecie tu o Hiszpanach i Hiszpanii nie mogę się zgodzić. Są bardzo uprzejmi, uśmiechnięci, chętni do pomocy. "

          Pytanie było z konkretnymi parametrami - np. brak znajomości języka.
          Inaczej też jest kiedy jesteś tam osadzona w realiach od X lat (zgadzam się, gdybym została w Hiszpanii 10 lat temu, pewnie teraz byłabym już zadowolona), a inaczej jeśli masz teraz emigrować do kraju, o którym wiedzę masz z folderów reklamowych biur podróży i masz zrobić to jako dojrzały człowiek.
          Kraj ma wiele plusów, ale też sporo minusów. I trzeba mieć to na uwadze. Aktualnie, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną, bilans wychodzi na minus.
    • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:43
      Emigruje się do kraju o lepszej sytuacji gospodarczej a nie do kraju o gorszej.
      • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 09:47
        I jeżeli się ma więcej lat niż 20 z innych powodów niż "cieplejsze temperatury".
        • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:09
          a tu sie nie zgodze, z wiekiem polska zima czy to cos udajace zime baaardzo przeszkadza. Kwiecien a od pol roku kurta, czapa, brrrr
          • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:16
            Polskie zimy łagodnieją, a letnie temperatury utrzymują się nierzadko do końca października. W ten jeszcze marcowy weekend chodziłam w krótkim rękawie.
            • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:17
              weekend tak, ale dzis jest tylko 11 stopni. ( maks)plus ciemnosci, mnie brak przyslowiowej witaminy D,nie mowiac o zanieczyszczeniu.
              • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 10:32
                U mnie słońce wali, aż musiałam spuścić żaluzje by nie było widać zacieków na oknie.
                • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:50
                  Jak słyszę, ze ktoś chce wyemigrowac tam, gdzie ciepło, bo nie lubi polskiej aury, to zastanawiam się czy głupota ludzka ma jeszcze jakieś granice...
                  • alpepe Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:58
                    Dlaczego? Ja mieszkam w Berlinie od 11 lat i choć, to nie był powód, cieszę się z klimatu i pogody tutaj tutaj. Mieszkałam w Zagłębiu, niby nie Suwałki, ale bywało zimno, tutaj się to zdarza rzadko, poza tym powietrze czystsze. Klimatycznie wolę Berlin.
                  • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 11:59
                    ?? ja sie zastanawiam co trzeba miec w glowie zachwycajac sie sniegiem i polroczna plucha oraz ciemnosciami o godzinie 17.
                    • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:19
                      Półroczna plucha moja droga to była za czasów naszego dzieciństwa czyli 50 lat temu. Teraz jak podczas jesieni łącznie jest jakieś 14 dni pluchy (na trzy miesiące jesieni) to i tak dobrze. Bywały zimy gdzie wyciągałam kozaki tak z 5 razy.
                      • hungaria Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:27
                        Mimo wszystko przez 5-6 miesięcy jest ciemno. Hiszpania na pewno ma swoje mroczne strony, ale spędzać niemal połowę roku w piździawicy, ciemnościach i smogu też nie jest fajnie.
                        • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:54
                          To akurat zależy. Na Północy (o Skandynawii mówię) niby ciemno przez pół roku, ale za to drugie pół roku jest tak jasno, że wracasz o 2 w nocy do domu i masz wrażenie że to wcale nie jest noc.
                        • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:28
                          Jesienie i zimy są teraz słoneczne. Dla mnie jako flegmatyczki uwielbiającej szarość jesienną to akurat minus, ale nie da się ukryć. Szarych dni w jesieni (i zimą) jest coraz mniej, a coraz więcej dni słonecznych.
                      • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 14:39
                        50 lat temu to byla za czasow moze moich rodzicow, a nie moich. Ja juz bardzo ciezkich zim nie pamietam.
                        • peonka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:17
                          Hm. A ja pamietam zimę 2013, pierwszy śnieg spadł 18 października (pamietam, bo zerwało nam druty i nie było prądu), a 1 kwietnia umarł nasz pies i kopaliśmy mu grób w zamarzniętej ziemi. Nie zliczę, ile tamtej zimy się naodsniezalam żeby wyjechać, ile razy musieliśmy jechać dużym samochodem żeby się wydostać z domu. 7 miesięcy zimna i śniegu, Mazowsze. Oczywiście nie była to zima stulecia ani tysiaclecia, niemniej pisanie, ze ciężkich zim już nie ma, jest przesadą. Może w mieście tak tego nie widać, ale na wsi śnieg daje się zauważyć i jest uciążliwy, jeśli musisz się jakoś z domu wydostać.
                          • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 22:44
                            ostatnia ciężka zima, tę pamięta dobrze miała miejsce w 2006 r.
                          • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 08:14
                            Pomiędzy 18 października a 1 kwietnia była seria ociepleń trwających nawet po tydzień. Nie ma bata, żeby śnieg i mróz faktycznie był codziennie między 18 października a 1 kwietnia.
                  • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 12:06
                    Ja przeciwnie, doskonale rozumiem. Gdybym musiala wrocic do Polski, najbardziej cierpialabym z powodu za dlugich zim i smogu.
                    • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 12:46
                      Ale podjąć decyzję o emigracji np do Hiszpanii tylko ze względu na pogodę? No please...Mówię o takich ludziach, co obejrzeli foldery reklamowe, byli parę razy na wakacjach i chcą emigrować.
                      Cauli, Ty tu jesteś już kupę czasu, to jest co innego.
                      Smog - tu macie rację.
                      • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:33
                        A nie, tak to do zadnego kraju. Wczasowe obserwacje to zadne obserwacje.

                        A swoja droga kiedys, jak jeszcze fora emigranckie dzialaly aktywnie, bardzo czesto wpadal ktos z prosba o pomoc w sprawach urzedowych (zeby pojsc jako tlumacz na przyklad) i zaraz foch, ze rodacy śfyne, nie rzucaja sie tlumnie na pomoc. Bo ten wakacyjny obraz Hiszpanii wlasne wyrabaw ludziach przekonanie, ze tu sie pod palma lezy i drinki sączy, jaka praca? jakie obowiazki? jakie odbieranie dzieci ze szkoly? 🤔
                      • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 14:42
                        wyobraz sobie, ze tak. Znam ludzi, ktorzy musieli podjac emigracje wlasnie ze wzgledu na pogode. Kolezanka mieszkajac Krakowie ( fakt, ze przyjezdna, wiec organizm mniej przyzwyczajony), musiala sie wyprowadzic, po tym jak po raz kolejny dusila sie w czasie ataku astmy nabyteh w wyniku, a jakze smogu. Nadal uwazasz to za glupote..?
                        • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:07
                          simply_z napisała:

                          Znam ludzi, ktorzy musieli podjac emigracje wlasnie ze w
                          > zgledu na pogode. Kolezanka mieszkajac Krakowie ( fakt, ze przyjezdna, wiec org
                          > anizm mniej przyzwyczajony), musiala sie wyprowadzic,

                          Smog to nie jest pogoda. U mnie zimą w zachodnich Niemczech nie ma żadnego smogu, ani przy 10 stopniach, ani gdy zdarzą się temperatury poniżej zera, bo faktycznie klimat mamy ciut łagodniejszy. Smogu nie spotkałam jednak też zimą ani w Danii, ani w Holandii, ani w Szkocji. W Szwajcarii przy śnieżnej pogodzie smogu też nie zauważyłam.
                          • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:17
                            czesciowo wywolany jest wlasnie pogoda. Dania, Holandia, Szkocja-bliskosc morza pomaga.
                            Malopolska-polozenie, zabudowywanie korytarzy -zla polityka urbanistyczna, olbrzymie natezene ruchu-stare diesle itd, plus palenie syfem w piecach.
                            • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:27
                              simply_z napisała:

                              > czesciowo wywolany jest wlasnie pogoda. Dania, Holandia, Szkocja-bliskosc morza
                              > pomaga.

                              Jasne, a w Szwajcarii, to mają specjalny wiatrak do przepędzenia smogu. wink I także u mnie, jakieś 100km, od morze w linii prostej, podobnie zresztą, jak w Holandii, Danii i Szkocji zdarzają się dni z tzw. inwersją, czyli pogodą utrudniającą wymianę powietrza i smogu nie ma, bo smog nie powstaje od złej pogody. Swoją drogą, przypomniało mi się, że byłam zimą także w Budapeszcie i tam też nie było smogu.
                              • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:33
                                "Warunki pogodowe zdecydowanie przyczyniają się do powstania dymomgły, choć oczywiście głównym winnym jest zanieczyszczenie powietrza. Źródłem tych zanieczyszczeń są zaś ciągle stosowane piece węglowe, duża liczba samochodów które nie są ekologiczne, wielkie fabryki, które wypuszczają nieustannie wielką ilość dymu i zanieczyszczeń, ale również między innymi zabudowa korytarzy powietrznych, które mogłyby zwiewać spaliny z obszaru miasta, a które zostają zabudowane – tak jest na przykład w Krakowie. W takich miejscach warto mieć na uwadze zmiany pogodowe, ponieważ dosyć łatwo można z nich wyczytać pojawienie się gęstego smogu. Wówczas należy nałożyć maseczkę ochronną, która pozwoli swobodnie oddychać.-
                                Sprzyjająca powstawaniu smogu pogoda to:

                                – brak wiatru lub słaby wiatr
                                – duże nasłonecznienie i wysoka temperatura
                                – niska temperatura, wywołująca konieczność ogrzewania mieszkań i domów
                                – brak opadów atmosferycznych.
                                airly.eu/pl/pogoda-a-smog-czy-i-jak-warunki-pogodowe-wplywaja-na-smog
                                czesciowo tak.
                                • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:45
                                  Ja nie neguję, że istnieją warunki pogodowe sprzyjające odczuwaniu smogu, ale klimat nie jest jego przyczyną, o czym obie wiemy. Potrzebę wyprowadzki z regionów, gdzie ma się coś takiego na co dzień jednak rozumiem stuprocentowo.
                                • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:13
                                  Częściowo. W Madrycie jest straszliwy smog.
                              • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:49
                                snakelilith napisała:

                                > simply_z napisała:
                                >
                                > > czesciowo wywolany jest wlasnie pogoda. Dania, Holandia, Szkocja-bliskosc
                                > morza
                                > > pomaga.
                                >
                                > Jasne, a w Szwajcarii, to mają specjalny wiatrak do przepędzenia smogu. wink I t
                                > akże u mnie, jakieś 100km, od morze w linii prostej, podobnie zresztą, jak w Ho
                                > landii, Danii i Szkocji zdarzają się dni z tzw. inwersją, czyli pogodą utrudnia
                                > jącą wymianę powietrza i smogu nie ma, bo smog nie powstaje od złej pogody. Swo
                                > ją drogą, przypomniało mi się, że byłam zimą także w Budapeszcie i tam też nie
                                > było smogu.

                                Byłem w na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie. Wszędzie smog.
                                big_grin
                                • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:52
                                  bywalec.hoteli napisał:

                                  > Byłem w na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie. Wszędzie smog.
                                  > big_grin


                                  Ty masz zawsze smog. Przenośny, we własnej głowie.
                                  • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 10:28
                                    Niestety nie zrozumiałaś dowcipu. Może nie znasz piosenki Elektrycznych Gitar.
                            • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:56
                              Absolutnie nie jest wywołany pogodą, inwersja temperaturowa (przy której smog utrzymuje się przy ziemi) zdarza się wszędzie w Skandynawii od października do marca, a smogu ni hu hu.
                        • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:03
                          simply_z napisała:

                          > wyobraz sobie, ze tak. Znam ludzi, ktorzy musieli podjac emigracje wlasnie ze w
                          > zgledu na pogode. Kolezanka mieszkajac Krakowie ( fakt, ze przyjezdna, wiec org
                          > anizm mniej przyzwyczajony), musiala sie wyprowadzic, po tym jak po raz kolejny
                          > dusila sie w czasie ataku astmy nabyteh w wyniku, a jakze smogu. Nadal uwazasz
                          > to za glupote..?

                          Wyluzuj. Nie pisałam o smogu, tylko o motywacji do emigracji 'bo ja chce pojechać tam, gdzie cieplutko i gdzie rosną palmy'
                          • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 22:42
                            i co w tym złego? w USA swego czasu emeryci przenosili się tłumnie na Floryde, właśnie ze względu na klimat.
                            • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 08:10
                              Gorący klimat akurat może być zabójczy dla osób w tym wieku.
                  • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:41
                    homohominilupus napisała:

                    > Jak słyszę, ze ktoś chce wyemigrowac tam, gdzie ciepło, bo nie lubi polskiej au
                    > ry, to zastanawiam się czy głupota ludzka ma jeszcze jakieś granice...

                    Wiesz, do ciepłych Włoch czy Hiszpanii czy na Dominikanę to chętnie bym się przeniósł - ale pracując zdalnie przez część roku a resztę w Polsce.
            • rosapulchra-0 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:29
              Zmieściłoś się w krótki rękaw??
          • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:39
            simply_z napisała:

            > a tu sie nie zgodze, z wiekiem polska zima czy to cos udajace zime baaardzo prz
            > eszkadza. Kwiecien a od pol roku kurta, czapa, brrrr

            Masz rację, ta polska jesieniozima od października do kwietnia to masakra. Ni to zimno ni to ciepło, a słońca i śniegu brak, za to dużo deszczu. Uwielbiam lato i tu znowu Hiszpania ma lepiej od nas (choć w zeszłym roku, to mieliśmy chyba nawet cieplej latem, przynajmniej w części).
            Liczę jednak na globalne ocieplenie, że z czasem klimat ociepli się na tyle, że będziemy mieć temperatury i klimat jak we Włoszech.
            • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:45
              Jak latem Hiszpania lepiej??? Serio, przy temperaturach rzędu 40 stopni w cieniu w dzień i 30 późnym wieczorem da się normalnie funkcjonować? I mówię tu o północnej Hiszpanii, Bo na południu jeszcze gorzej.
              Funkcjonować, czyli jeździć do pracy, korzystać z transportu miejskiego lub poruszać się samochodem, spać, uprawiać jogging. Nie mówię o saczeniu drinka nad basenem tylko o normalnym życiu.
              • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:48
                homohominilupus napisała:

                > Jak latem Hiszpania lepiej??? Serio, przy temperaturach rzędu 40 stopni w cieni
                > u w dzień i 30 późnym wieczorem da się normalnie funkcjonować? I mówię tu o pół
                > nocnej Hiszpanii, Bo na południu jeszcze gorzej.

                Patrzyłem na prognozy i w Hiszpanii poprzedniego lata było podobnie jak u nas. Ja uważam, że jak nie ma w dzień 30 stopni w cieniu, to nie lato. Uwaga: w pracy nie mam klimy i wcale tego nie pragnę.
                A północ Hiszpanii to już w ogóle - według Kalafiorowej to tam pada, piździ i wieje często. Przecież to duży kraj.
              • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 13:56
                Czekaj czekaj, jedno to polnoc, drugie to Twoje rejony o bardzo specyficznym klimacie wink
                Dla mnie polnoc to linia: Pamplona -Logroño - Burgos - Leon - Vigo (swoja droga dlatego zwykle mowie "polnocna polnoc", to lepiej oddaje rzeczywistosc)
                Rzadko temperatura przekracza 30 stopni. Noc bez swetra da sie przetrzymac moze przez tydzien w roku.
                • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 14:10
                  cauliflowerpl napisała:

                  > Czekaj czekaj, jedno to polnoc, drugie to Twoje rejony o bardzo specyficznym kl
                  > imacie wink
                  > Dla mnie polnoc to linia: Pamplona -Logroño - Burgos - Leon - Vigo (swoja drog
                  > a dlatego zwykle mowie "polnocna polnoc", to lepiej oddaje rzeczywistosc)
                  > Rzadko temperatura przekracza 30 stopni. Noc bez swetra da sie przetrzymac moze
                  > przez tydzien w roku.

                  Brrrrrr nie dziwie ze Giszpan Cie ogrzewa smile
              • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 14:38
                wlasnie widac homo-jak malo wiesz o tym kraju..40 stopni? na polnocy?
                a na poludniu jak najbardziej da sie funkcjonowac, po prostu zycie toczy sie wieczorme i noca. Ja tak wole.
                • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:08
                  Akurat 40 stopni na suchym południu moim zdaniem da się lepiej przetrzymać niż 30 na wilgotnej północy. Ja jakoś nie jestem w stanie spać w dzień i żyć w nocy, co mi po tej rzekomej dużej ilości światła skoro i tak śpię?
                  • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:41
                    Alez masz wieksza ilosc swiatla , chociazby jesienia czy zima, czego w Polsce nie uswiadczysz.
                    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:52
                      Większą od czego konkretnie?
                      W Hiszpanii lato jest słoneczne, to fakt. Natomiast latem dzień jest zdecydowanie krótszy i ciemność zapada wcześniej niż np. w Skandynawii. Oraz w porównaniu do Polski w grudniu słońca przed dotarciem do pracy w zasadzie nie masz szans ujrzeć, a po pracy i tak jest ciemno tu czy tam.
                • homohominilupus Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:52
                  simply_z napisała:

                  > wlasnie widac homo-jak malo wiesz o tym kraju..40 stopni? na polnocy?
                  > a na poludniu jak najbardziej da sie funkcjonowac, po prostu zycie toczy sie wi
                  > eczorme i noca. Ja tak wole.

                  Mieszkam w mieście w północno wschodniej Hiszpanii więc coś tam jednak wiem.
                  Jak to pisze Kalafior, tu jest faktycznie specyficzny klimat. I tak, w sierpniu bywa tu 40 stopni. I jest to nie do wytrzymania. Miejscowym też to przeszkadza.
                  Pisząc północ nie wyraziłam się dostatecznie precyzyjnie, mea culpa.
              • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 14:56
                To zalezy od indywidualnych preferencji. Ja lubie cieplo i na upaly nigdy nie narzekalam, choc lata sa gorace i wilgotne. Jednak wielu znajomych z Europy centralnej i polnocnej nie radzi sobie z cieplymi nocami. Ja nie potrzebowalam klimatyzacji, ale wiekszosc ludzi naprawde cierpi katusze z bezsennosci i potrzebuje mocnego (i drogiego) chlodzenia. Ja katusze cierpialam zima, bo w tych cieplych krajach mieszkania sa czesto bez ogrzewania i bez gazu (gotuje sie na butli lub plytach elektrycznych). Dla mnie dramatem bylo spanie przy 12-14 stopniach w domu zima i ogrzewanie nieszczelnych mieszkan grzejnikami olejowymi. Hiszpanie maja problem z koncepcja izolacji termicznej, ktora pomoglaby im latem, ale tego nie sposob przetlumaczyc wink
                • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 15:06
                  o tak, to prawda. Nie rozumiem czemu nie zamontuja sobie jednak ogrzewania, albo jak w przypadku rejonow gorskich na poludniu ( okolice Sierra nevada) nie ma izolacji?
                  oczywiscie to sie juz troche zmienia
                • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:11
                  To samo mówi mi koleżanka Hiszpanka tu w Szwecji, że te niby strasznie zimne szwedzkie zimy nie są dla niej tak nieznośne tutaj jak w rodzinnej Sewilli, bo tu chociaż w domu jest ciepło i można się ogrzać, a w Sewilli nie bardzo mają ogrzewanie i zimą w domu jest po prostu zimno.
                  Inny znajomy, sewilczyk mieszkający w Niemczech, śmieje się że w Niemczech w styczniu w swoim mieszkaniu chodzi w gaciach, a w sławetnej gorącej Sewilli w zimie spał w dresach i czapce.
                  • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:40
                    O wlasnie spanie w czapce, tez to przerabialam, a sypialnie ogrzewalam. I zawsze sie dziwili, ze przeciez w Polsce jest zimno i temperatury ujemne, wiec powinnam byc przyzwyczajona. Nie mogli uwierzyc, ze zimma w mieszkaniach jest powyzej 20 stopni.
                    Natomiast w Niemczech kolezanka Hiszpanka w zime wylacza piec CO gdy wychodzi z domu i wlacza po przyjsciu do domu. Nie da sie jej przetlumaczyc, ze kaloryfery maja termostat, ze wychlodzenie i pozniejsze nagrzanie pomieszczenia to pobieranie duzej ilosci energii.
                    • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 16:43
                      to faktbig_grin kolega Portugalczyk stwierdzil, ze lubi polska zime ( lool), bo przynajmniej ma cieplo w domu..
                      • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:33
                        No to prawda. Ja raz byłam hiszpanii w styczniu i się wymarzłam jak nigdy.
                    • chicarica Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 18:22
                      Mnie stary dziad Hiszpan, fakt że wyjątkowo bufonowaty, wredny i przekonany o hiszpańskiej wyższości, nie chciał uwierzyć, że w Polsce mamy centralne ogrzewanie miejskie i że w domu zimą można siedzieć w gaciach. Po pierwsze twierdził, że to na pewno niemożliwe, bo to luksus. Po drugie, że taki postęp technologiczny nie jest możliwy w tak biednym kraju, a on był w latach 90 w Krakowie i widział piece kaflowe. Informację że centralne ogrzewanie to my jeszcze za głębokiego peerelu mieliśmy traktował jak opowieści z mchu i paproci. Oni w ogóle koncepcji ogrzewania nie rozumieją, a jeszcze że w takiej Polsce funkcjonuje to lepiej i nie trzeba chodzić w zimie w swetrze po domu to już całkowicie przerasta ich wyobraźnię.
                      • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 19:03
                        "Oni w ogóle koncepcji ogrzewania nie rozumieją"

                        Kamaaaan, nie generalizujmy! Mam w samym salonie dwa kaloryfery podlaczone do miejskiego ogrzewania! W kazdym mieszkaniu mialam.
                        • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 19:41
                          No ale ty z polnocy, tam maja, w gorach tez. W miastach nad morzem Srodziemnym ogrzewanie jest luksusowe, drogie i wystepuje w nowych budynkach. W dzielnicach sredniowiecznych o tym mozna zapomniec, tam gazu nie ma doprowadzonego, ciepla woda z piecykow a ci dopiero mowic o centralnym w sensue rur z goraca woda. Zreszta nie tylko w bardzo starych dzielnicach, ale nawet w tych z poczatku 20 wieku. Ten dzwiek walenia w butle przez sprzedawcow gazu jest dla mnie tak tak mocnym wspomnieniem jak wszedobylski zapach ziola. Ehhh az sie nostalgicznie zrobilo 😉
                          • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 19:48
                            Wiem! Znam ten wynalazek, co się pod stół wkłada w Andaluzji.
                            Ale chyba każdy, kto choć kilka miesięcy pomieszkał w Hiszpanii, zdaje sobie sprawę z OGROMNYCH różnic pomiędzy regionami.
                            I pisanie "w Hiszpanii to", "Hiszpanie tamto" zwyczajnie nie oddaje rzeczywistości.
                            Podejrzewam, że o Hiszpanach jako całości nie da się nawet powiedzieć, że wszyscy mówią dobrze po hiszpańsku (i mam na myśli osoby urodzone na terenie tego kraju, nie z nadanym obywatelstwem). Nie pamiętam kto, ale nie całkiem stary Bask mówił w wywiadzie w TV, że hiszpańskiego nauczył się... w średniej szkole.
                            • sylwiastka Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:10
                              A to racja! Ja pisalam o Katalonczykach i Hiszpanach zamieszkujacych Katalonie. No oni maja takie a nie inne podejscie do tematu.
                              I masz racje Hiszpania to bardzo zroznicowany kraj, w zasadzie widze go bardziej jako federacje prowincji. I w swietle ostatniego kryzysu katalonskiego zamiast separowania zastanowilabym sie na miejscu Hiszpanii nad zmiana ustroju.
                              I jeszcze jedno. Bardzo nie lubilam ogladac wiadomosci i sluchac politykow. Tam to dopiero w moim odczuciu bufonada i grube afery korupcyjne. Wywozenie milonow euro w bagazniku do Andorry, jakies mieszkania w Walencji, karty kredytowe bez pokrycia, codziennie cos!
                              Jednak stylu zycia, jedzenia i atmosfery luzu mi brakuje bardzo i juz nie moge sie doczekac na weekend w Barcelonie.
                            • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:17
                              Ale chyba każdy, kto choć kilka miesięcy pomieszkał w Hiszpanii, zdaje sobie sprawę z OGROMNYCH różnic pomiędzy regionami.
                              I pisanie "w Hiszpanii to", "Hiszpanie tamto" zwyczajnie nie oddaje rzeczywistości.


                              Ale to chyba dotyczy większości państw, poza jakimiś maleństwami.
                              • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:38
                                Jasne że tak, tyle, że w przypadku Hiszpanii, Francji czy Włoch (Włochy są mniejsze od Polski) te zmiany są tak duże, że porównując tylko aspekty pogodowe i kulturowe, dało się z tego zrobić dobrą komedię wink
                                • maaria33 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:43
                                  Parę lat temu (a nie sadzę, że PL aż tak się zmieniła w tym czasie) przejechałam PL wzdłuż i wszerz jako tłumacz z pewnym projektem - nie tylko ja miałam wrażenie, że kilka razy zmieniliśmy państwo big_grin
                                  • cauliflowerpl Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 07:03
                                    Ja tak mam jak przejadę moją prowincję, 140 km z północy na południe. Od gęstych zielonych lasów po pustynię z widokami jak z księżyca smile
                                  • flegma_tyczka Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 08:11
                                    No to po co migrować? big_grin
                                  • simply_z Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 10:28
                                    Owszem ale czy potrafisz dostrzec az takie roznice w jezyku/akcencie.. nie mam na mysli oczywiscie Slaska czy Kaszub jak we Wloszech czy w Hiszpanii? bo ja szczerze mowiac nie.
                                    A krajobraz tez w zasadzie nie rozni sie az tak drastycznie..
                                • snakelilith Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 22:16
                                  No ale tak jest przecież wszędzie. Niemiec z Monachium i Niemiec z Hamburga, to podobno nawet genetycznie różnią się bardziej od siebie niż Berlińczyk i Warszawiak. We Szwajcarii przejeżdżając z Zurychu do Genewy masz wrażenie, że zmieniasz państwo i to nie tylko ze względu na język. Przejedź się z Londynu do Wales, też dziwnie się można poczuć. I nawet w malutkiej Danii Kopenhaga i zachodnia Jutlandia niewiele mają ze sobą wspólnego.
                                • bywalec.hoteli Re: Emigracja do Hiszpanii 02.04.19, 10:41
                                  cauliflowerpl napisała:

                                  > Włochy są mniejsze od Polski

                                  Niby tak, ale jakie są długie. Mają też wyspy.
                  • olena.s Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 23:17
                    W Katarze zimą temperatura nie spada poniżej +8 w nocy i jakichś +16 w dzień. Ale jest taki krótki okres, kiedy towarzyszy temu przenikliwy wiatr.
                    Wiele domów - kiedy tam mieszkałam, nie wiem, jak teraz - było skrajnie nieszczelnych. Przy tym zamiłowanie do wysokich pomieszczeń, przy tym bardzo tania energia, więc inwestorowi niekoniecznie opłacała się izolacja. Dość powiedzieć, że nasz ostatni katarski dom był ze swoimi podwójnymi szybami istnym kuriozum....
                    No i w tym to Katarze, stojąc w kolejce po grzejniki olejowe pogadałam sobie z facetem z jakiejś Minnesoty, który przysięgał, że w życiu się tak nie wymarzł, jak we własnym łóżku w Doha w Zatoce Perskiej....
    • znowu.to.samo Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 17:20
      Ha przypomiało mi się jeszcze jedno upierdliwe robactwo: CYKADY!!!

      Latem są szczególnie uciążliwe, a mieliśmy pod domem park gdzie było ich pełno. Ten dźwięk który wydają można śmiało porównać z dronem. Nie ma nic wspólnego z naszymi delikatnymi pasikonikami...
      Kilka dni trwało zanim doszliśmy co to za cholerstwo tak warczy. Bo głośne jak cholera a nie widać ich WCALE. I siedzi takie coś i warczy CAAAŁY dzień.
      Już mieliśmy milion hipotez, aż wyguglowaliśmy...
      Sorrry ale wiosna i jesień w hiszpanii są znośne, ale latem przez ten upał i nieustanny warkot tych stworzeń naprawde można mieć dość.
    • miriam_73 Re: Emigracja do Hiszpanii 01.04.19, 20:21
      Nie ma sensu. W Hiszpanii w wielu miejscach z praca jest dyzy problem, zwlaszcza wsrod mlodych, mieszkanie i zycie kosztuja, bez jezyka ani rusz, nawet w rejonach gdzie teoretycznie powinna wystepowac znajmosc np. Angielskiego, np w "naszym" rejonie czyli na Costa del Sol gdzie jest mnóstwo Anglikow i nawet duza kolonia niemiecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka