Dodaj do ulubionych

Do pracy bez zebów

10.06.19, 20:08
Taka sytuacja. Tracicie nagle.dwa zęby. 3 i 4 na górze. jutro ważne spotkanie z szefem wszystkich szefów. Ktoś was może zastąpić, ale ta osoba nie będzie z tego zadowolona. Bez zebów czujecie się beznadziejnie. Idziecie do pracy, czy na gwałt szukacie dentysty ? Sytuacja zdarzyła się mnie.
Obserwuj wątek
    • larix_decidua77 Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:09
      Nie idę za nic w świecie.
    • juuuu7 Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:10
      Nigdy w zyciu bym sie nie pokazala w takim stanie.
      • damartyn Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:12
        Nie idę .
    • gryzelda71 Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:11
      Dentysta na gwalt.
      • clears Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:15
        Dentysta czy protetyk? Jeden ząb to była koronka , drugi ułamał się prawie przy dziąsle.
        .
        • tt-tka Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:27
          clears napisała:

          > Dentysta czy protetyk? Jeden ząb to była koronka , drugi ułamał się prawie przy
          > dziąsle.
          > .

          Dentysta powinien poradzic sobie z prowizoryczym zastepstwem zeba na kilka dni. jesli nie, powinien wskazac protetyka, ktory sobie z tym poradzi. Podzwon i przedstaw sytuacje, podkreslajac, ze w pracy musisz wygladac na zebata.
    • asia.sthm Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:17
      Nawet nie umiem sobie wyobrazic big_grin
      Jesli to pierwsze spotkanie z tym szefem to w zyciu, ale jesli juz cie widzial z kompletem zebow i ludzkim czlowiekiem jest, to byc moze zrozumialby katastrofe. Nie, jednak szukalabym dentysty na gwalt. Teraz potrafia w mig zrobic prowizorke na cito.
    • aurinko Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:22
      Współczuję.
      Kiedyś złamała mi się górna jedynka. Kilka godzin przed rozpoczęciem pracy. Poszłam prywatnie do całodobowego dentysty. Pięknie odbudował mi zęba, skasował kosmiczne pieniądze ale do pracy mogłam iść bez obciachu.
      • kosmos_pierzasty Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:34
        Ale to jeszcze zależy,jak się ząb złamie. Nie zawsze da się odbudować.

        Szczerze mówiąc, to uzupełnienie 2 zębów w ciągu kilku godzin wydaje mi się nierealne. Życzę Autorce, żebym się myliła smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 00:46
          Wstawia jej taki pseudo-most, przyklejony do dwoch zebow sasiadujacych z wyrwa. Jeden dzien wytrzyma, moze nawet kilka, zanim sie da zrobic koronke i do koronki przykleic most.
        • gryzelda71 Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 07:13
          Zapewne zostały korzenie. Jak są korzenie dentysta spokojnie odbuduje zęby. Bardzo realne.
    • ajrisz.ka Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:22
      Jest 20.21...jak zamierzasz to dzisiaj załatwić? Obdzwaniaj gabinety prywatne!
    • lumeria Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:33
      Koleżanka tak chodziła do pracy przez kilka miesięcy zanim ubytki się pogoiły i dentysta mógł wstawić posta na implant.

      Grunt to pewność siebie. Koleżanka krotko i rzeczowo mówiła ze miała wypadek z zębem, i prosiła by rozmówcy jej przerwali jeśli powie coś niewyraźnie. Tyle.
      • cauliflowerpl Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:43
        "Grunt to pewność siebie. Koleżanka krotko i rzeczowo mówiła ze miała wypadek z zębem, i prosiła by rozmówcy jej przerwali jeśli powie coś niewyraźnie. Tyle."
        O właśnie.
      • kropkaa Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 00:50
        Piękne!
      • kanna Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 08:46
        Kiedy ja wstawiam implant, konsultował się pan bez jedynki. On czekał na wygojenia miejsca i miał coś na kształt "zaślepki" w miejscu ubytku.
        Nie dało się tym jeść, ale wyglądało dobrze.

        W Warszawie są przychodzi przyjmujące całodobowo.
    • cauliflowerpl Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:43
      Ja bym poszła, ale w mojej pracy nawet na zebraniu z szefem wszystkich szefów nie muszę dobrze wyglądać, do tego mam usprawiedliwienie w postaci sportów ekstremalnych.
      Chodziłam do pracy z sińcem na pół twarzy po podnoszeniu dna zatoki (aż tak w makijaż nie umiem, żeby to idealnie zamaskować), ze szwami na brodzie, chodziłam bez zęba (piątki), poszłabym i bez trójki i czwórki. Dopiero przy wybitej dwójce bym nie poszła.
      • cauliflowerpl Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:45
        "Dopiero przy wybitej dwójce bym nie poszła."
        W sensie na to spotkanie, gdybym miała zastępstwo. Bo do pracy to bym raczej chodzić musiała, odbudowanie zęba też parę dni trwa.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:47
      mialam czasami takie sny, ze trace zeby , koszmar. nie pokazuje sie, dopoki nienaprawia
      • mrs.solis Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 22:51
        Tez miewam takie sny , ze trace ktorys z przednich zebow i musze sie gdzies pokazac publicznie. Koszmar. Caly dzien po takim snie mam zepsuty.
    • nangaparbat3 Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 20:54
      Dużo ludzi będzie? Bardzo oficjalnie?
      Na wejściu powiedziałabym, co się stało i że czuję się z tym okropnie. Ale przyszłam.
      Jesli tak się nie da, wzięłabym zwolnienie.
    • taki-sobie-nick Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 21:45
      A można to załatwić z dnia na dzień?
      • faustine Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 21:53
        Miałam taką sytuację z czwórką. Dentystka odbudowała to na cito ( tez musiałam iść do ludzi) chyba z materiału na plomby, dopóki koronka nie była gotowa.
    • czarniejszaalineczka Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 21:57
      allegro.pl/oferta/2x-kosmetyczne-nakladki-sztuczne-tymczasowe-zeby-7972027827
    • bei Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 22:00
      Jak mówisz to mocno widać? Może tylko nie śmiej się, dużo nie mów- nastaw się na konkrety😊
    • mid.week Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 22:05
      Poszłabym. Nie obsługuje klientów, nie występuję publicznie, nie jestem spikerem radiowym więc dykcja nieważna...
    • bo_gna Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 22:46
      Nie widzę problemu, nosiłam aparat na zębach i niektóre koleżanki zauważyły po roku. Po prostu nie szczerz się, a jak się rozśmieszysz to zasłoń ręką.
    • inguszetia_2006 Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 23:00
      Witam
      Oczywiście, że idę. Nie poszłabym tylko jakbym była modelką i miała zakontraktowaną reklamę pasty do zębów, chociaż to też idzie załatwić komputerowo. Pocieszę cię, mój kolega szef szefów chodził do pracy dość długo ze śrubami (tak to się nazywa?)zamiast jedynek i dwójek. Inwestycja pod implanty. Generalnie, czym coś dziwniejszego ludzie widzą, tym mniej się gapią, żeby nie urazić, nie dać znać, że zauważyli, więc spoko majonez, nie będą się wgapiać. Nie masz trójki i czwórki i cóż z tego? Dziś, w XXI wieku? Phi! Dziś nie masz jutro maszwink
      Pzdr.
      Ing
    • kieszonkowa Re: Do pracy bez zebów 10.06.19, 23:15
      Hah, mam dziwna historie o przychodzeniu do pracy bez zębów. Kilka lat temu miałam w zespole osobę która pewnego dnia pojawiła się bez dwóch przednich zębów. Facet, całkiem młody ok 35 może, inteligentny gej, ewidentnie alkoholik. Pracował ma słuchawce wiec pozornie nie było problemu chociaż seplenil ostro 😜 Czekał na zrobienie implantów i miał jakiegoś słabego dentystę który nie był w stanie nic zastępczego mu wykonać.

      Wyglądało to bardzo słabo i było widać ze faceta tez chodzenie bez zębów meczy, chociaż generalnie dbał o wizerunek zlewacza. Opowiedział kilka wersji jak je stracił, żadna nie była zbyt prawdopodobna. W końcu, chyba po trzech tygodniach, wreszcie przyszedł z pełnym uzębieniem - udało się założyć implanty, huta, koniec straszenia ludzi wybitymi jedynkami.

      Ale to nie był koniec historii. Facet przyciągał kłopoty. Chyba miesiąc po tym jak założono mu implanty po raz kolejny został pobity. Żeby znowu wybite wybite (nie pamietam czy poszły obydwa implanty ale jeden na pewno), dokumenty ukradzione, jego znaleziono mocno pociętego.

      Wylądował w szpitalu, zwolnienie się przedłużało. Po trzech miesiącach chyba umowa mu wygasła, nigdy więcej się nie pojawił. Dzwoniliśmy, pisaliśmy, ale przestał się kontaktować z kimkolwiek. W końcu ktoś otworzył jego szafkę żeby posprzątać i wyrzucić co trzeba; w środku był mały pojemnik z protezą. Dwa sztuczne zeby, które nawet nie wiedzieliśmy gdzie odesłać. CREEPY 😆😆😆
      • bi_scotti Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 01:50
        Zaczynam blogoslawic fact, ze bliska przyjaciolka mojego meza jest dentystka - moglabym do niej zadzwonic w nocy o polnocy z prosba o ratunek i bym zostala poratowana. Ale pewnie bym nie dzwonila tylko poszla tak bez tych zebow. W takich sprawach to ja nie mam zadnych oporow. Wyglosilam kiedys haniebnie dlugi referat dla paru ministow obsypana jak dziecko z chicken pox - od czasu do czasu tak mnie uczulaja pomidory no i to byl wlasnie ten czas big_grin Powiedzialam na poczatku, ze nie zarazam i obiecuje sie nie drapac przy publice - wszyscy uprzejmie pokiwali glowami, usmiechneli sie i wysluchali session jakby nigdy nic. Humans bywaja ludzkie ludzie tongue_out Cheers.
      • cauliflowerpl Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 08:02
        Hahahahaha big_grin
    • akasha78 Re: Do pracy bez zebów 11.06.19, 08:35
      Mnie się przydarzyło, dwójka bardzo ujowo ułamała się w pracy. Na szczęście chodzę do najlepszego dentysty w swoim mieście z własnym wypasionym centrum protetycznym i w ciągu 2 godzin miałam zrobioną mini protezę. W kolejnym dniach już na spokojnie robiłam koronkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka