fsdfdfds2
22.07.19, 16:39
Miałam już epizody depresyjne i pod koniec ciąży wróćiły, partner wie o tym, ale jednak moim zdaniem zupełnie nie okazuje wsparcia, wręcz sie irytuje moim pogorszonym nastrojem. Prosiłam o taryfe ulgową ze względu, że naprawdę mam gorsze dni.
Czy jestem przewrażliwiona?
Czy kobiecie w ciąży mówi się, że będzie złą matką bo ma gorsze dni w ciąży?
Mówi się, kobiecie, że jak urodzi przez cesarkę i dziecko będzie słabsze psychicznie to będzie jej wina.
Mówi się, że jeśli jej wybór zakupowy będzie zły to kolejny ma dokonać ze swoich pieniędzy (na razie połowa wyprawki jest z moich i nie mam z tym problemu, nadal pracuje i mogłabym się spokojnie utrzymać sama)
Mówi się, "zobaczysz, jak urodzisz to nie chce słyszeć narzekania, że miałem rację"?
Nie wiem czy jestem przewrażliwiona przez hormony, czy mój facet zachowuje się jak dupek.
Doszło do tego, że wcale nie chce jego obecności w domu bo zawsze coś palnie złośliwego, tak jakby oczekiwanie na ciąże było zbieraniem punktów, kto będzie miał potem racje aby mi wytykać ewentualne błędy.