Dodaj do ulubionych

Corka szara myszka

    • fawiarina Re: Corka szara myszka 24.09.19, 09:52
      Moja matka była taka jak ty, obie z babcią to takie "kobiety z klasą", wiecznie na szpilce, zawsze umalowane. Biżuteria, perfumy, tiule, futra z norek.
      Gdy byłam mała mama mnie stroiła w kokardy, kapelusze, suknie. Miałam zawsze piękne ubrania.
      Jako nastolatka zażądałam "brzydkich" okularów, wskoczyłam w jeansy i długie swetry. Matka załamywała ręce.
      Do dziś nie wyglądam jak kobieta z klasą. Potrafię się wypindrzyć na czyjeś wesele, ale generalnie jestem całkiem zwykła. Noszę płaskie buty, "babciowe" bluzki, kolorowe spodnie lub rajtuzki, mam długie włosy i maluję się tak, żeby nie widać było makijażu.
      Matka jest wciąż załamana, bo dobiegam czterdziestki i już nigdy nie będę "gwiazdą", a moje kuzynki noszą futra, makijaże, biżuterię, perfumy, mają sztuczne cycki i usta. I są takie piękne, że ach. A ja ponoć wyglądam jak uczennica i to jest porażka.
      No ale. Nie mam potrzeby ani czasu by być taką piekną w TYM sensie.
      BTW, córkę ubieram tak kolorowo jak siebie, ciekawe czy wyrośnie mi przez to fanka futer i sexy kiecek w panterkę big_grin
      • boogiecat Re: Corka szara myszka 24.09.19, 12:15
        Przypomnialas mi straszne wspomnienia z dziecinstwa tymi kapelutkami i sukniamibig_grin
        Stajl twoich kuzynek aplikowany przed czterdziestka kontra twoj stajl - chcialabym sie tylko dowiedziec komu sie seks bardziej zgadza;p
        • fawiarina Re: Corka szara myszka 24.09.19, 20:18
          Ja nie narzekam, więc no smile
    • aqua48 Re: Corka szara myszka 24.09.19, 10:11
      kikidewior napisała:

      > Problem polega na tym, ze w przeciwienstwie do innych dziewczn w jej wieku nie
      > lubi blyszczec.

      A to jej problem czy Twój?
      Jeśli Twój, polecam wzięcie na wstrzymanie. Nie porównuj córki do innych dziewczyn, nie ubieraj, nie strój jej, pozwól być sobą i pogódź się z tym, że to zupełnie inna osoba niż Ty i ma prawo mieć inne priorytety niż Twoje "przebijanie innych dziewczyn" wyglądem.



    • lucy_phere Re: Corka szara myszka 24.09.19, 11:36
      Nie rozumiem tego, że duże okulary zaraz się kojarzą z szarą myszką. Mam, noszę i uwielbiam!

      A makijaż na 16 -latce częściej wygląda śmiesznie niż ładnie, choć niestety często rozumie się to za późno wink
      Bez przesady, dziewczyna ma 16 lat.
      • simply_z Re: Corka szara myszka 24.09.19, 12:35
        okulary sa straszne..najlepszy wynalazek ludzkosci to szkla kontaktowe. Nosilam okulary, obrzydlowe cholerstwo, ot proteza jak proteza nogi np.
        • lucy_phere Re: Corka szara myszka 24.09.19, 13:18
          Ja swoje traktuję jak element garderoby, powiedzmy biżuterię. Też czasem noszę soczewki, ale jednak kiedy pracuję w nich iles godzin przy komputerze to czuję dyskomfort.
    • mrs.solis Re: Corka szara myszka 24.09.19, 11:51
      Moze twoja corka nie jest jeszcze gotowa na zainteresowanie jakie wzbudzi podkreslajac swoje atuty strojem , makijazem i butami. Daj jej spokoj. Dopoki chodzi w czystych ubraniach i dba o higiene nic ci do tego co chce nosic. Nie rob na sile z niej gwiazdy skoro ona nie chce nia byc.
    • ajriszka Re: Corka szara myszka 24.09.19, 19:39
      Ja miałam podobnie...
      Nie to, że nie dbałam - po prostu nie podkreślałam niczego i było mi dobrze z tą moją szarością.
      Daj dziewczynie spokójsmile Warto być sobą.
    • monique_alt Re: Corka szara myszka 25.09.19, 11:58
      Moja mama też taka była jak ty. Próbowała mnie ubierać, krytykowała strój, mówiła że moim jedynym atutem są moje włosy i powinnam je eksponować.
      Efekt jest taki, że do teraz mam kłopoty z doborem stroju, nie umiem się elegancko ubrać, nie wierzę we własne siły w tym zakresie. Mój strój codzienny to jeansy i t-shirt, w tym czuję się bezpiecznie. Z czasem trochę mi się polepszyło, ale strojnisią już nigdy nie będę. Moja mama kiedy po latach o tym rozmawiałyśmy bardzo mnie za to przeprosiła, miała dobre intencje, chciała mnie nauczyć jak się ubierać.
      Mojej 14-letniej córce mówię że ma wybierać to co jej się podoba, że ma gust lepszy od mojego i sama czasem pytam ją o radę. Myślę że to najlepsza droga, dziecko musi znaleźć swój własny styl, nie powinno się go narzucać (wręcz zbytnio narzucając można czasem osiągnąć odwrotny efekt iż zamierzony).
      • moo-n Re: Corka szara myszka 25.09.19, 20:06
        To ty ją tak widzisz, ona pewnie nie czuje się źle i nie jest tak odbierana przez rówieśnice.Może wdała się w skromnego tatusia, albo kogoś z jego rodziny i ma po prostu taki charakter, takie geny.Trzeba to zaakceptować.U na w rodzinie była taka sytuacja, teściowa strojnisia, czasem do przesady, teść pantoflarz, bardzo skromny człowiek i jej córka, która wdała się w ojca, ku rozpaczy teściowej.Często byłam świadkiem jej uwag do córki typu 'czemu sobie nie kupisz', 'taki masz już podniszczony ten płaszcz'.
    • lumeria Re: Corka szara myszka 26.09.19, 01:30
      Ach, wspomnienia....

      Pamiętam jak z matka walczyłam o dekolty - ona fizycznie ciągnęła mi je w dol, a ja w gore. Po takich akcjach, modliłam sie o golf po uszy... cala młodość starałam się jak najskromniej i spokojnie ubierać - w czasie kiedy matka przechodziła 'druga młodość' wyfioczona w kwiecistych kreacjach, dekoltach, mini, szpile, itp. O, jak ja sie wstydziłam...

      Dopiero pod czterdziestkę zaczęłam się ubierać z przyjemnością - nadal wygodnie, ale kolorowo i wesoło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka