Dodaj do ulubionych

nasza sluzba zdrowia

21.10.04, 10:19
Mialam zrobic synkowi badanie moczu, morfologie i cpr okazalo sie ze nasze
kochane pielegniarki potrafia powiedziec wprost " NIE CHCE MI SIE" ale od
poczatku.
Kacper spal dzis do 7:30,zalozylam mu woreczek na mocz i czekalismy az
nasika,karmienie,podanie lekarstw,ubranie do wyjscia. Wychodzimy. Zachodze
pod labolatorium,pukam dopytuje sie czy tu z niemowlakiem do pobrania badan.
W gabinecie sa dwie panie i pacjet. jedna z nich konczy pobierac krew a druga
oznajmia mi, ze do badania mam przyjsc jutro bo one pracuja do 8:30 a zreszta
to "jej sie nie chce" pobrac krwi. Jutro? tlumacze,ze dziecko chore, ze spal
dzis dluzej niz zwylke, ze jest 8:40 (czyli 10 min spoznienia)itp. Niestety
pani twierdzi,ze mnie rozumie,ale jej sie nie chce chyba,ze kolezanka zrobi
to. Tamta druga tez oznajmia to samo, dodajac prosze poczekac przy okienku,
moze ktoras z kolezanek sie ZLITUJE...Szlak mnie trafil na miejscu,wcisnelam
woreczek z moczem i wyszlam. Bylismy u pediatry ta stwierdzila,ze jak maly
nie ma dzis goraczki to zeby go nie kuc, badanie moczu wystarczy...

Czuje dziwny niesmak po tym calym zajciu, zlosc i chetnie zrobilabym cos z
tymi paniami, ktorymi pracowac sie nie chce.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • driadea Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 10:47
      Dużo złego czytałam na temat służby zdrowia i muszę przyznać, że chyba mam
      szczęście ogromne. Nigdy mnie nie spotkała żadna przykrość ze strony w/w, nigdy
      nie musiałam czekać miesiącami na badania, a laboratorium jest czynne od 7 do
      20 (krew pobierają do 19.30). Nie wiem, może w innej Polsce żyję, zaznaczam, że
      od urodzenia leczę się m. in. kardiologicznie, zawsze byłam traktowana z
      szacunkiem. Czy to mając lat 6 w CZD, czy mając lat dwadzieścia parę w innych
      klinikach. Ba, nawet poród (cc) odbył się w konfortowych warunkach i przemiłej
      atmosferze, a poza prowadzeniem ciąży, zawsze chodziłam do państwoych
      przychodni...
      Przykre, że są miejsca na Ziemi, gdzie Ci sami ludzie są traktowani inaczej.
      Pozdrawiam.
      • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 10:55
        Najgorze j wkurza mnie to, ze chodzilo o badania mojego 6m synka...przeciez
        widzialy,ze trzymam go na rekach. Jakby chodzilo to o dorosla osobe to oki ale
        jezeli chodzi o dziecko to nic nie usprawiedliwia takiego zachowania.

        Cala ciaze mialam prowadzona w MSWiA, do tego labolatorium chodzilam na badania
        w ciazy,zawsze panie byly mile i zyczliwe, pediatra synka tez pracuje w tej
        placowce wiec jestem rozczarowana taka postawa pan z labolatorium.
    • mama_radka Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:15
      Złożyłabym skargę do przełozonych. Pisemną skargę.
      A z drugiej strony, przeciez pobranie krwi to tylko chwilka. Nie wiem jak w tej
      przychodni, ale w mojej to i tak póxniej analiza cała robiona jest gdzie
      indziej, także minuta roboty, a ludziom się nie chce - to jest straszne.
      POzdrawiam.
    • mamamonika Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:20
      To jakieś chore (bardzo a'propos wink
      Złóż skargę do przełozonych z dokładnym opisem zdarzenia. Może tym paniom
      będzie się chciało pracy poszukać
      Monika
      • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:22
        wlasnie nad tym mysle...taka skarge do do przelozonych w labolatorium czy do
        dyrektora szpitala? cale zdarzenie mialo miejsce w szpitalu.Jak sadzicie?
        • procesor Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:27
          Z wiekiem robię sie coraz bardziej cięta na takie osoby.
          Po tekscie "nie chce mi się" chyba ze złości iskry by mi z oczu poszły.

          Na twoim miejscu od razu bym zapytała te panie o przełozonego. I ich nazwiska.
          I od razu na skargę. Bo to jest niedopuszczalne.
          W dodatku laboratorium (w szpitalu!) czynne tylko do 8.30?? To paranoja!
          W prywatnych przychodniach (ale z umowami z NFZ) laboratorium jest czynne do
          późnego popołudnia bo nie zawsze badania musza być na czczo.
          Zezłościłam sie.
          • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:38
            Znalazłam emaila do przełożonych w wyzej wymienionym labolatorium i opisze cala
            sytuacje, jutro z samego rana udam sie i zaniose pisemna skarge. Przeciez
            placimy na sluzbe zdrowia i takie zachowanie jest niedopuszczalne. Czy ktos z
            Was pisal podobna skarge? z jakim skutkiem?
        • mamamonika Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:47
          Nie zaszkodzi i do jednego i do drugiego. I może nie mailem, tylko "na piśmie",
          dla niektórych dopiero papier wyglada poważnie wink
          Sama jeszcze nie miałam powodu pisać czegoś takiego, ale z tego co wiem,
          zajmuje sie podobnymi sprawami fundacja "primum non nocere". Poszukaj ich w
          internecie, może mają także wzory dokumentów
          Tępić i jeszcze raz tępić smile
          Monika
    • tolka3 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 11:57
      Koniecznie napisz skargę! Kurcze ja bym ich chyba rozszarpała... W ogóle to
      kazałbym tej pani (której się nie chciało) podpisac pisemko "nie pobralam
      dziecku krwi, bo mi się nie chciało". Ehhh, jeszcze więcej takich "dobrych"
      wieści o naszej służbie zdrowia i przestanę wierzyć, że może być lepiej...
      Joasik nie zostawiaj tego tak. Inaczej te pielęgniarki nie zmienią się!!
      • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 12:01
        to byly dwie panie... wiec moja zlosc jest podwojna. jutro z samego rana
        zanosze pisemko z opisana cala sytuacja.dzis juz nie chce ciagac dziecko bo
        pada strasznie deszcz.moze naucza sie pracowac, chociaz nie sadze...
    • mamadwojga Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 12:05
      Koniecznie skargę. To naprawdę skutkuje. U mnie w przychodni to chyba mają na
      moich kartach specjalne oznaczenia że robię awantury (he he) bo już od
      dłuższego czasu są przesadnie mili.
      Wielokrotnie składałam ustne skargi na pracę innych i to nie tylko w przychodni
      ale także w banku. Ostatnio zrobiłam awanturę bo nie było podjazdu dla wózków a
      sala w której miałam załatwić sprawę była na 1 piętrze. Nie miałam żadnej
      możliwości się tam dostać z Maksiem. Ostatecznie zostawiłam wózek u strażnika
      bankowego i wniosłam synka ale co sobie ulżyłam na biednym dyrektorze to moje.
      Ciekawe czy zainstalują jakieś windy, hi hi. W każdym razie Maksiu dostał na
      pożegnanie MAKSOTKĘ smile.
      Pozdrawiam i wnoszę o gremialne zgłaszanie protestów i zażaleń. W tym kraju
      nikt nie szanuje pracy i czasu innych ludzi.
    • wieczna-gosia Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 12:34
      wiesz z drugiej strony- bylo po czasie.
      Moglo sie pani nie chciec.
      Powinna sie wykazac dobra wola? powinna. Ale kazac jej tego nie mozna- to
      kwestia klasy.
      Powinna zrobic? wg mnie powinna. Ale odmowic mogla. Nie w jej gestii jest ocena
      czy godziny laboratorium sa sluszne.
      W rzeczywistosci mogla cie nawet do pokoju pobran nie wpuscic.

      Nie twoerdze ze to jest sluszne wink)
      Ale nie za bardzo wiem na co te skarge napisac.
      na to ze lab pracuje za krotko? Tak.
      na to ze pani byla opryskliwa? prosze bardzo.

      I tez bylabym wkurzona ze dziecko wioze chore itd.

      Zobacz na zdrowie ci w ogole wyszlo bo synka w ogole nie musisz kluc wink
      • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 12:41
        Nie o to chodzi, ze odmowily,ale ze byl jeszcze pacjet, ktoremu wlasnie tez
        konczono pobierac krew i wszedl za ledwie przed nami.To chodzi o dziecko czyli
        pilna potrzebe, maly w tej chwili ma goraczke i sadze ze i tak go badanie nie
        ominie.Skarge napisze bo stwierdzenie : NIE CHCE MI SIE jest nie na miejscu.
        zreszta gabinet byl otwarty, a spoznienie nie wynikalo z niczyjej winy i
        wynosilo zaledwie 10 min!!!czy to tak duzo?
        • wieczna-gosia Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 13:25
          Fakt panie mogly zamknac gabinet jak to sie w sklepach robi i tylko wypuszczac
          a nie serwowac tekst nie chce mi sie wink
          i 10 minut to nie duzo- klasa nakazywalaby przyjac. Szczegolnie ze sie pracuje
          w takim zawodzie. Natomiast uchybienia formalngo nie widze. malo duzo- bylo po
          czasie. Na poczcie tez sie zdarza ze pani zamyka okienko przed kolejnym
          klientem albo ze drzwi sie zamyka i nikogo wiecej nie wpuszcza.
          Rozumiem joasiik twoja zlosc. I nie rozumiem zachowania pani, natomiast
          rozumiem ze nie chciala cie po czasie przyjac. Powinna to po prostu inaczej
          zalatwic. natomiast miala prawo ci odmowic. Fakt ze zrobila to w najgorszy
          mozliwy sposob czyli mowiac prawde wink) nie zmienia stanu rzeczy ze ona byla w
          gabinecie a ty weszlas po czasie wink
          A po cholere na goraczke dziecku pobierac krew? zeby zobaczyc wyzsze OB? Moge
          ci juz powiedziec ze bedzie wyzsze wink
          • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 13:29
            to nie byla sama morfologia ale tez inne badania (CPR)i analiza moczu.
          • tolka3 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 13:44
            Gosiu, nie masz racji. Przychodząc z gorączkującym dzieckiem do przychodni,
            mamy prawo oczekiwać, że należycie się nim zajmą. O celowości samego badania
            nie należy dyskutować z oczywistych powodów. I nie o to zresztą tu chodzi.
            Stwierdzenie "nie chce mi się" to dla mnie oprócz szczytu niekompetencji
            również szczyt głupoty i braku kultury! Po to ona tam jest, żeby pomagać
            pacjentom. Ja rozumiem, że granica, jaką jest godzina 08:30 wynika z faktu, że
            po tym czasie próbki są zabierane do laboratorium. Ale skoro szanowna pani
            pielęgniarka (jedna i druga) nie poinformowała, że odbiór już nastąpił,
            zakładamy, że był jeszcze czas na pobranie krwi. To nie lotnisko, na którym
            trzeba być punktualnie, bo samolot sobie odfrunie. To przychodnia, w której te
            głupie 10 minut nie powinno mieć ŻADNEGO znaczenia! Te panie są tam po to, by
            pomagać ludziom. Dostają za to pieniądze, nasze pieniądze i nie mają prawa
            powiedzieć "nie chce mi się". Jeśli nie ma logicznego wytłumaczenia, dla
            którego nie można wykonać danego zabiegu, trzeba go wykonać. Czy się to pani
            pielęgniarce podoba czy nie czy jest 08:30, czy 08:40. Skoro gabinet był
            otwarty i na dodatek panie pobierały krew innemu pacjentowi, nic nie tłumaczy
            ich durnego zachowania. Im nie może się nie chcieć!

            Hmmm może powinno się im płacić od ilości obsłużonyuch pacjentów... Albo
            jeszcze lepiej, od ilości zadowolonych klientów. Może wtedy byłyby uprzejme.
            Wtedy albo nic by nie zarobiły, albo byłyby milutkie jak wiewiórki.
            • grzalka Re: nasza sluzba zdrowia 22.10.04, 10:02
              >> Gosiu, nie masz racji.

              Wg mnie masz

              >> Przychodząc z gorączkującym dzieckiem do przychodni,
              mamy prawo oczekiwać, że należycie się nim zajmą.

              Owszem, ale to nie była przychodnia tylko laboratorium, czynne do 8.30

              >>O celowości samego badania
              nie należy dyskutować z oczywistych powodów. I nie o to zresztą tu chodzi.

              Zgadzam się

              >>Stwierdzenie "nie chce mi się" to dla mnie oprócz szczytu niekompetencji
              również szczyt głupoty i braku kultury! Po to ona tam jest, żeby pomagać
              pacjentom.

              Kulutury owszem, ale dlaczego niekompetencji?? Ona jest tam po to, żeby pobrać
              krew na badania, pobiera do 8.30.

              >>Ja rozumiem, że granica, jaką jest godzina 08:30 wynika z faktu, że
              po tym czasie próbki są zabierane do laboratorium. Ale skoro szanowna pani
              pielęgniarka (jedna i druga) nie poinformowała, że odbiór już nastąpił,
              zakładamy, że był jeszcze czas na pobranie krwi. To nie lotnisko, na którym
              trzeba być punktualnie, bo samolot sobie odfrunie.

              To sa akurat spekulacje. Dlaczego jest czynne do 8.30 trzeba by zapytac
              dyrekcje placówki.

              >>To przychodnia, w której te
              głupie 10 minut nie powinno mieć ŻADNEGO znaczenia! Te panie są tam po to, by
              pomagać ludziom. Dostają za to pieniądze, nasze pieniądze i nie mają prawa
              powiedzieć "nie chce mi się".

              Fakt, płacimy składki, więc niech siedza tam całą dobę i niech nie njarzekaja,
              bo to nie zawód a powołanie i służba, a w ogóle to mogły sobie wybrać inny
              zawód jak teraz chcą skończyć prace o ustalonej godzinie!!

              >>Jeśli nie ma logicznego wytłumaczenia, dla
              którego nie można wykonać danego zabiegu, trzeba go wykonać. Czy się to pani
              pielęgniarce podoba czy nie czy jest 08:30, czy 08:40. Skoro gabinet był
              otwarty i na dodatek panie pobierały krew innemu pacjentowi, nic nie tłumaczy
              ich durnego zachowania. Im nie może się nie chcieć!

              Absolutnie i nigdy w zyciu !!! Ona nie ma prawa odmówic nawet gdy ktos
              przyjedzie do niej do domu w nocy!
              A jakie logiczne wytłumaczenie by ja usprawiedliwiało, nawiasem mówiąc?

              >>Hmmm może powinno się im płacić od ilości obsłużonyuch pacjentów... Albo
              jeszcze lepiej, od ilości zadowolonych klientów. Może wtedy byłyby uprzejme.
              Wtedy albo nic by nie zarobiły, albo byłyby milutkie jak wiewiórki.

              Takie słodziutkie milutkie wiewióreczki wink))))


              Joasik, współczuję, panie wykazały sie brakiem dobrej woli i kultury, ale
              niestety tylko tym. Uchybienia w obowiązkach nie widze. To, że ktoś pracuje w
              słuzbie zdrowia nie czyni z niego od razu automatycznie świętego.
              • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 22.10.04, 10:17
                owszem to bylo laboratorium mieszczace sie w szpitalu,jest to czesc przychodni
                specjalistycznej, wszystkie wczesniej pobrane badania byly jesze w danym pokoju
                (sloiczki z moczem ampulki z krwia) wiec sadzilam,ze uda sie zrobic i nam to
                badanie.Panie nie mowily, ze jest to niemozliwe z innych powodow jak tylko, ze
                im sie nie chce i tylko o to mam zal i czuje niesmak za te slowa!!!
            • ma.pi Re: nasza sluzba zdrowia 22.10.04, 16:51
              tolka3 napisała:

              Te panie są tam po to, by
              > pomagać ludziom. Dostają za to pieniądze, nasze pieniądze i nie mają prawa
              > powiedzieć "nie chce mi się". Jeśli nie ma logicznego wytłumaczenia, dla
              > którego nie można wykonać danego zabiegu, trzeba go wykonać. Czy się to pani
              > pielęgniarce podoba czy nie czy jest 08:30, czy 08:40.

              A mi sie zawsze wydawalo, ze te panie to ciezko pracuja na te pieniadze, a nie
              dostaja za nic. I jezeli gabinet jest otwarty do 8:30 to jest otwarty do 8:30,
              a nie 8:40. I pani ma placone za prace do 8:30.
              I ja tutaj widze tylko wine autorki postu, ze nie zadbala o to aby byc na
              miejscu na czas. A teraz probuje sie wybielic i szuka winnych.

              Pozdr.
          • marta_km pobranie krwi na CRP 22.10.04, 02:19
            A po cholere na goraczke dziecku pobierac krew? zeby zobaczyc wyzsze OB? Moge
            > ci juz powiedziec ze bedzie wyzsze wink

            choćby po to, żeby sprawdzić CRP ( a nie CPR jak pisze joasiiik) - jeśli jest
            wysokie świadczy to najprawdopodobniej o infekcji bakteryjnej. I wtedy można
            myśleć o antybiotyku, w przypadku wirusowej, CRP nie wzrasta (z reguły) więc i
            antybiotyk jest nie potrzebny. Myślę, że o to chodziło lekarce.
        • ma.pi Re: nasza sluzba zdrowia 22.10.04, 16:47
          joasiiik25 napisała:
          a spoznienie nie wynikalo z niczyjej winy i
          > wynosilo zaledwie 10 min!!!czy to tak duzo?

          Jak sie spoznisz na pociag tylko 10 min (to przeciez nie tak duzo) to tez
          napiszesz skarge do PKP, ze na Ciebie nie poczekali, bo przeciez to nie byla
          Twoja wina, ze sie spoznilas.

          Pozdr.
    • rzeczywistosc1 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 13:31
      Asiu. Nie unoś się następnym razem. Pomyśl o dziecku. Owa pielęgniarka jest
      quantite negligeable, aby mogła wprowadzić cię w aż tak silne wzburzenie. Twoja
      reakcja zakrawa już na sekowanie. Czyżby syndrom niespełnienia zawodowego,
      czego efektem była ta okrutna projekcja?
      • joasiiik25 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 13:34
        smile o dziecko mysle caly czas i dlatego jestem taka zlasmile

        mam nadzieje,ze moja wypowiedz Cie zadowoli.

        pozdrawiam
        • dorotax1 Re: nasza sluzba zdrowia 21.10.04, 14:23
          Mówienie ,,nie chce mi się" w takiej sytuacji uważam za szczyt nieuprzejmości.
          Natomiast ja znam to również z drugiej strony.
          Moja mama pracuje w przychodni, rano jest w punkcie pobrań a później przechodzi
          do gabinetu zabiegowego. W tzw. międzyczasie nie ma żadnej przerwy więc jeśli
          przyjmie spóźnionego pacjenta w punkcie pobrań, ci pod zabiegowym biegną z
          pretensjami, że pielęgniarka się spóźnia. I tyle. Rzeczywistość.

          I może dlatego panie powiedziały, że może jakaś koleżanka się zlituje.
        • mruwa9 LaboRatorium 21.10.04, 16:23
          Jesli juz bedziesz skladala skarge pisemna, zwroc uwage, ze jest LaboRatorium
          (a nie laboLatorium) (z lac. laboro-are- pracowac). PO co sie masz
          kompromitowac?
          • tolka3 Re: LaboRatorium 21.10.04, 16:28
            To miało być śmieszne, czy chciałaś zabłysnąć?
            • mruwa9 Re: LaboRatorium 21.10.04, 17:19
              bez cienia zlosliwosci. Niose oswiaty kaganek wink Moje ucho i oko cierpi, gdy
              widze (i slysze) labolatorium...
              • pesteczka5 Re: LaboRatorium 22.10.04, 01:19
                Gosia, jak zwykle w sedno.

                Ja wiele razy przyjmowałam kogoś, kto się spóźnił, poprosił, myślał, że,,,
                szedł na nogach itp. I niezależnie od tego, wciąż słyszę kłótnie w poczekalni,
                czy siedzę 10 minut, czy 2 godziny po czasie, zawsze jest ktoś niezadowolony.
                Więc teraz, gdy śpieszę się do drugiej pracy (także państwowej) lub po synka do
                przedszkola - mówię - bardzo przepraszam, ale nie dam rady.

                A może, gdybyś ładnie i i miło poprosiła, załatwiono by Was? jakos nie mogę
                uwierzyć, żeby ktos odmówił uprzejmej prośbiesmile
                • marta_km pobranie krwi 22.10.04, 02:20
                  • marta_km Re: pobranie krwi 22.10.04, 02:24
                    no matko, za długo już kwitnę w sieci, sorry, za szybko włączyłam enter.
                    Odpowiadałam na post Gosi, ale wkleił się gdzie indziej. Proponuję nie podważać
                    opinii lekarza, który skierował Małego joasiiik na badania.
                    Myślę jeszcze nad jedną kwestią- być może przyczyna niechęci tych pań tkwiła w
                    tym, że one NIE UMIEJĄ pobierać krwi do badań u niemowląt- wierzcie mi, nie
                    jest łatwo znależc dobrą żyłkę u takiego najczęściej pulchnego niemowlaczka-
                    niewiele pielegniarek w pańswtowych przychodniach umie. I potem mówią "nie chce
                    mi się". Bo trudno się przyznać- "boję się, że mi nie wyjdzie". Ale to tylko
                    takie rozważania. Mogę się mylić.
                    • joasiiik25 Re: pobranie krwi 22.10.04, 09:08
                      z tego co sie orientuje o takich malych dzieci pobiera sie krew z palca,ale
                      moge sie mylic.Kacper jest dosc szczuplym dzieckiem, faktycznie,moze te panie
                      baly sie...sama juz nie wiem
                      • marta_km Re: pobranie krwi 22.10.04, 11:52
                        joasiiik25 napisała:

                        > z tego co sie orientuje o takich malych dzieci pobiera sie krew z palca,ale
                        > moge sie mylic.Kacper jest dosc szczuplym dzieckiem, faktycznie,moze te panie
                        > baly sie...sama juz nie wiem

                        z palca owszem, ale tylko na morfologię.
                        Na CRP potrzebna jest krew żylna, a nie włośniczkowa.
                • joasiiik25 Re: :) 22.10.04, 09:06
                  Prosilam ladnie bez cienia pretensji, tlumaczylam,ze dziecko zle spalo w nocy,
                  ze trzeba bylo czekac az "nasika" do woreczka,mowilam,ze badania sa wazne
                  itp...dopiero zlosc mnie dopadla jak wracalam sie do domku. Szlismy piechota
                  tzn wozkiem, bylo zimno i bylam zla,ze wracam z niczym

                  pozdrawiam
              • tolka3 Re: LaboRatorium 22.10.04, 09:00
                oj, chyba możemy założyć, że to przejęzyczenie...

                P.S. ja mam uczulenie na "areobik" wink
                • iiiiiii Re: LaboRatorium 22.10.04, 09:14
                  joasiiik przestan juz ze swoimi problemami,nic na to nie poradzisz,na farum
                  tymbardziej................................................
                  • tolka3 Re: LaboRatorium 22.10.04, 11:00
                    W ogóle niech nikt nic nie pisze na forum, bo nic nie poradzimy na problemy
                    tego świata.
                    iiiiii (nie wiem, czy ilość "i" jest dobra, nie chce mi się liczyć), wydawało
                    mi się, że właśnie po to jest forum...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka