Dodaj do ulubionych

Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar.

12.01.20, 14:27
Droga emamo stała się straszna rzecz. Koszmarna. Potrzeba natychmiastowej diagnozy! Sprawa jest niezwykle skomplikowana i delikatna. Wymaga skupienia i olbrzymiej wiedzy.

W moim pięknym, gustownym domu posiadam sporą ilość przepięknych kwiatów. Chciałabym napisać, że przywożę je z dalekich podróży. Jadę po nie aż 7 km, do pobliskiej ulubionej kwiaciarni. Zdecydowanie najwięcej mam skrzydłokwiatów. No i stała się tragedia.
Tydzień temu ( plus/minus) przybył w me progi troll. Nie, nie taki z forum. Troll, o którym mówię pochodzi z rodziny Lucjanito i jest rodzaju męskiego, z gatunku karłowatych. Biega, krzyczy, płacze, psoci...itp.
Skubany nasikał mi do kwiatka wyżej wymienionego. Lucjan i jego metody opiekuńcze 😶.
Nie przeciągając tej fascynującej historii, kwiatek zdechł. Zostały 2 listki te, które się rozwijają dopiero. Cała reszta zżółkła. Obrywałam je od tygodnia, po 1/2. Łącznie straciłam 20 liści.
Czy da się to uratować?
Czy ktoś zna zależność: kwiat /mocz, jako ciekawostkę ? 🧐😏
Obserwuj wątek
    • scathach Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 14:30
      Przesadź i lej odżywkę z dużą zawartością fosforu.
    • kkalipso Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 14:33
      Myślałam, że jakieś nieszczęście w rodzinie a Ty o pierdołach piszesz.
      • nota_bene0 Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 14:38
        Ee, to nasza Astrologia kochana przecież. 😊
      • pasquda77 Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 14:39
        Ty się ciesz , że troll (kot?)się skrzydłokwiata(u?) nie nażarł 😛
        A tytuł wątku...hmm...👎
        • kosmos_pierzasty Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 15:56
          Nie wiem, ja tam po tej przesadzie w tytule nie spodziewałam się niczego naprawdę, tzn. niczego bardziej dramatycznego niż obsikany kwiat. Niestety nie wiem, jak zaradzić smile
    • odnawialna Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:01
      Wykastruj trolla i to, co wykastrowane użyj jako nawóz. Równowaga w przyrodzie musi być.
    • lellapolella Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:02
      Umyj i przesadź, odżyje albo niewink
      Nie mam doświadczenia z doniczkowymi, ogrodowym mocz nie stanowi, jeśli sikanie nie jest częste. Czyli, na zdrowy rozum, przeszkadza kumulacja w doniczce.
      Chyba, że skrzydłokwiat żywi obsesyjną niechęć- pewnie można sprawdzić.
      • pytajacakinga Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:07
        Dobrze zrobił ten troll że go wykończył skrzdlokwiat w przypadku zjedzenia przez kota psa lub dziecko jest mega trujący zakładam siee że trolom też szkodzi.
    • ga-ti Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:08
      Jakby rośliny miały padać całkowicie po jednym obsikaniu to byśmy na pustyni już dawno żyli. Moje kwiatki przy płocie padły, ale były regularnie obsikiwane przez pieski sąsiadów, dzień w dzień. Jednorazowo nic się nie dzieje.
    • szafireczek Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:09
      Upalony! Pozostało mieć nadzieję, że sam się ocknie i podniesie, albo pozostaje udać się w kolejną długą podróż po nowy piękny skrzydłokwiat i umieścić go poza zasięgiem Trolla!
    • thea19 Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 16:14
      Jak koteł najszczał do doniczki i kwiateł zdechł, to wyrzuć zwłoki, umyj doniczkę, wsadź nowego kwiatka i postaw to tam, gdzie kot nie wejdzie. Kotełu wyczyść kuwetę skoro już w kwiaty robi. Na świeżo obszczanego to trzeba kwiatka wyjąć z ziemi, opłukać i dać nowej.
      • aurinko Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 18:38
        A jesteś pewna że to kot a nie dziecko?
        • thea19 Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 19:12
          zamień wyraz koteł na dziecko a kuweta na pielucha. Pasuje?
          • aurinko Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 20:48
            Mi nie musi smile
    • ajriszka Re: Problem. Tragedia, katastrofa, koszmar. 12.01.20, 20:23
      Nie rozumiem po co Ci diagnoza, skoro i tak zdechł...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka