Dodaj do ulubionych

pierożnica

14.01.20, 17:45
Kupiłam sobie i własnie przyjechała big_grin
Czy któraś ematka ma i używa? Czy to działa? Mam w planach malusie pierożki i nie chciałabym zmarnować wałkowania na jakiegoś bubla?
Sprzęciur wygląda tak"
https://static5.redcart.pl/templates/images/thumb/7773/1500/1500/pl/0/templates/images/products/7773/2de3693fc015a43c7a9159bb911be851.jpg
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50
      Malutkie pierożki wycinam od lat kieliszkiem. Nie wiedziałabym jak tego wyżej używać.
      • lauren6 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51
        Kładziesz jeden płat ciasta, układasz farsz w dziurkach, potem drugi płat ciasta i mocno wałkujesz.
      • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51
        aqua48 napisała:

        > Malutkie pierożki wycinam od lat kieliszkiem. Nie wiedziałabym jak tego wyżej u
        > żywać.

        Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywasz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków.

        S.
      • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:01
        Tak to też umiem, tylko mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedynczych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu.
        • aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:04
          triismegistos napisała:

          > mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedyncz
          > ych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu.

          Eee tam 40 pierożków to w momencie - cyk cyk cyk smile Bałabym się, że te zrobione przy pomocy pierożnicy rozkleją się.

          • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:10
            aqua48 napisała:

            > triismegistos napisała:
            >
            > > mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedyncz
            > > ych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu.
            >
            > Eee tam 40 pierożków to w momencie - cyk cyk cyk smile Bałabym się, że te zrobione
            > przy pomocy pierożnicy rozkleją się.

            U mnie nie cyk cyk cyk. smile

            W częściach gastronomicznych centrów handlowych pojawiły się stoiska z pierogami robionymi na miejscu. Ależ tamte babki szybko je kleją... Aż przyjemnie popatrzeć.

            S.
            • aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:30
              snajper55 napisał:

              > U mnie nie cyk cyk cyk. smile

              A jak? Bum, bum, bum cyk cyk?


          • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:10
            Hm, lubię lepic pierogi i dość częśto je robię, ale nie powiedziałabym, zeby ulepienie 40 uszek to było takie cyk cyk. A uważam się za sprawna pierożnicę.
            • aankaa Re: pierożnica 14.01.20, 18:17
              raczej pierożniczarkę tongue_out
              • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:24
                aankaa napisała:

                > raczej pierożniczarkę tongue_out

                Wujek Google nie wie co to pierożniczarka a pierożnicę zna.

                S.
              • aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:29
                aankaa napisała:

                > raczej pierożniczarkę tongue_out

                To ja jestem pierogówka. Lepię rutynowo i powiem, że ta czynność działa na mnie uspokajająco. Takie zen pierogowe smile
                • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:38
                  Hehe, jest coś na rzeczy. Dzisiaj nalepiłam furę bao wielkości orzecha wloskiego i było to bardzo przyjemne zajecie smile Do bao w ogóle nie ma usprawniających robotę utensyliów, a przynajmniej nie znam.
                  • aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:42
                    triismegistos napisała:

                    >Do bao w ogóle nie ma usprawniających r
                    > obotę utensyliów, a przynajmniej nie znam.

                    Podobnie jak do chinkali smile

                    • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:53
                      Chinkali nie robiłam nigdy, ale wydaje mi sie, że zasada lepienia jest taka sama.
                      • qs.ibidem Re: pierożnica 14.01.20, 19:03
                        Do chinkali trzeba nalać trochę rosołu, więc tu technika jest inna.
                        • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 19:05
                          Ale ten rosół to się chyba z mięsem miesza, nie nalewa do pierogów?
                          • qs.ibidem Re: pierożnica 14.01.20, 19:25
                            Tak, ale jako że to płyn to na płasko (jak sam farsz) się go nie naleje. Raz widziałam jak to robią w restauracji (Chinkalnaja, pyszne, mimo, że sieciówka) i nalewają do tego woreczka od góry, potem ściskają.
                            • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 20:21
                              Ja bym zrobiła mocny rosół, wymieszała z mięsem i schłodziła w lodówce. Pewnie by się trzymał w całości lepiej niż czysto mięsny. Wlewanie farszu? Jadam czasem chinkali i nie wydaje mi się, żeby to tak wyglądało, tam w środku są takie kulki, tak jakby klopsy mięsne pływające w rosołku...
                              • qs.ibidem Re: pierożnica 15.01.20, 00:32
                                Tak byłoby najsensowniej. Żeby rozpuścił się jak galareta. Ja pamiętam, że nalewane to było małą chochelką, jak gulasz. To było video puszczane na ekranie (po kolei pokazywane było wykonywanie dań z tej restauracji) i możliwe, że nie była to cała prawda wink
                              • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 05:42
                                BTW pielmieni robi się bez żadnych rosolkow w farszu i są dużo dużo smaczniejsze od chinkali
                                W ogóle nie rozumiem fenomenu gruzińskiej kuchni i aktualnej mody na nią smile
                                Na każdej ulicy gruzińskie restauracje
                                • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 09:32
                                  Wyjaśnienie tego fenomenu jest bardzo proste- ta kuchnia jest po prostu pyszna, a chaczapuri to prosty i tani street food smile
                                  Porównywanie pielmieni do chinkali to lekkie nieporoozumienie, to zupełnie inne potrawy są. Jak już to bym je porównała z mantami.
                                  Równie dobrze można napisać, ze się nie rozumie fenomenu pielmieni bo lepsza jest czekolada big_grin
                                  • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 09:39
                                    no nie do konca
                                    to ciasto i to ciasto
                                    to farsz i to farsz
                                    tyle ze tam tego ciasta fura a farszu nie tak wiele
                                    i ta paskudna niedogotowana łodyga, ktora nie wiadomo w ktorym momencie dokladnie odgryzc, zeby nie natknac sie na make wink
                                    • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 10:04
                                      Ok, przyjmuję, że miejsce do którego chodzę ma wyjątkowo dobre chinkali z wyjątkowo dużą ilością farszu w cieście i niespotykanie dobrze wyrobione ciasto bez mąki w łodydze smile
                                      • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 10:12
                                        no nie - idea kazdego chinkali jest lodyge wyrzucic, czyli musza gruzini wiedziec, ze to jest niejadalne wink
                                        • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 12:03
                                          Czyli dosypywanie mąki na brzegi pieroga, żeby znalazła się ona w tej łodydze. Serio? Aż sobie pooglądam na yt filmy z leepienia tego cuda, bo ciekawa jestem jak to technicznie wygląda...
                                          • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 13:04
                                            Nie, chodzi o surowe ciasto. Dla mnie gruzińskie danie są po prostu nieciekawe. Takie kociolki i pszenne buly. Zachwyca mnie szaszłyk i dobrze zrobiony kula kebab 😄 i gruzińskie wino. Reszta srednio
                                            • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 14:19
                                              W życiu nie zetknęłam się z surowym ciastem w "nodze". O dziwo, bez problemu wiedziałam kiedy skończyć, tak samo jak wiem, w którym miejscu zaczynają się ranty w pizzy, nawet jak kucharz wypiecze ciasto równo, bez niedopiekania tychże.
                                              Nie jestem wielkim znawcą kuchni gruzińskiej. Jadłam różne rodzaje szaszłyków, zupy (strasznie zachwycił mnie bozbasz, coś w rodzaju zupy gulaszowej z kiszonymi warzywami), chaczapuri- uwielbiam lobiani i imeruli do łapy, jak chcę zjeść w biegu cos cieplego i lepszego niż drożdżówka, i bossskie adżaruli. Bardzo lubie też chinkali.
                                              Wszystkie te rzeczy znajduję bardzo smacznymi, ciekawe przyprawionymi, aromatycznymi etc.
                                              Ale przyjmuję do wiadomosci, że wrocławskie miejscówki, w których jadam są po prostu niereprezentacyjne i gottują niezgodnie ze sztuką, a prawdziwa kuchnia gruzińska jest taka jak piszesz.
                                              • szarsz Re: pierożnica 15.01.20, 18:14
                                                > wrocławskie miejscówki, w których jadam

                                                prrr... czekaj, gdzie we Wrocławiu chodzisz na gruzinską kuchnię?
                                                • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:22
                                                  Do U Gruzina, na chinkali i chaczapuri, w Tandyr Hausach łapię jakieś ciepłe chaczapuri w łapę, no i w Armine, które jest nominalnie knajpą ormiańską, ale menu jest mieszane.
                                                  Teraz po domem otwiera mi się jakieś Georgian Food, na wiosnę pewnie będę kipować czasem chinkali i ordynarnie chodzić z winem do parku wink
                                                  • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:23
                                                    Nie mam pojęcia czy to oryginalnie gruzińska kuchnia, na moje chamskie podniebienie jest tam bardzo smacznie.
                                                  • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 20:59
                                                    triismegistos napisała:

                                                    > Nie mam pojęcia czy to oryginalnie gruzińska kuchnia, na moje chamskie podniebi
                                                    > enie jest tam bardzo smacznie.
                                                    >

                                                    Mnie nie chodzi o to, że to na chamskie podniebienia
                                                    I że niesmaczne
                                                    Smaczne, proste, niewyszukane, z tanich prostych składników
                                                    Typu środowy obiad na szybko
                                                    Dlatego właśnie nie rozumiem fenomenu
                                                    Że szal taki 😉
                                                    To miałam na myśli
                                                  • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 21:01
                                                    A nasze pierogi uważam za pyszniejsze od wielkich chinkali 😉 pielmieni, ravioli takie misterne drobiazgi, to już w ogóle poezja smile
                                                  • triismegistos Re: pierożnica 16.01.20, 10:19
                                                    kotejka napisała:

                                                    > Smaczne, proste, niewyszukane, z tanich prostych składników

                                                    Nie to, co nasze pierogi ruskie tongue_out

                                                    > Typu środowy obiad na szybko

                                                    Tak, zwłaszcza takie chinkali big_grin Albo adzapsandał z wołowiną. Albo badridżiani, idealna rzecz do upichcenia na szybko big_grin
                                                  • szarsz Re: pierożnica 15.01.20, 18:42
                                                    A u którego Gruzina (google mi pokazuje trzy)? Tandyr Hause wszystko jedno który?

                                                    Armine znam, ale wieki tam nei byłam, w sumie sama nawet nie wiem, dlaczego
                                                  • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:50
                                                    Tylko w jednym maja chinkali, ba Bogusławskiego. Tam jest też najprzyjemniejszy lokal, można usiąść, napić się wina, etc. Pierwszy, na Szczytnickiej to taki typowy street food, chodzę tam najczęściej, bo mam najbliżej. Lokal jest taki se, ale jedzenie mają super.
                                                    Tandyr na Sienkiewicz na Dubois, bo są na moich trasach. Kupuję to, co akurat jestt na ciepło, przeważnie z serem. Traktuję jako odpowiednik drożdżówki, bierzesz w łapę i jesz w biegu, tylko jest ciepłe i na słono. Mają też opcje słodkie, mąż mowi, że jadł coś z serem i wiśniami i było dobre. Wydaje mi się, ze wszystko jedno który.
                                                  • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:52
                                                    Jak się zdecydujesz na adżaruli (moje ulubione) wymerdaj koniecznie jajko z serem, bo niektórzy tego nie robią i marudzą że dostali placki z surowym jajkiem.
                                                  • szarsz Re: pierożnica 16.01.20, 13:06
                                                    Ok, tak zrobię! Dzięki za namiary.
                              • karme-lowa Re: pierożnica 15.01.20, 19:07
                                triismegistos napisała:

                                > Ja bym zrobiła mocny rosół, wymieszała z mięsem i schłodziła w lodówce. Pewnie
                                > by się trzymał w całości lepiej niż czysto mięsny. Wlewanie farszu? Jadam czase
                                > m chinkali i nie wydaje mi się, żeby to tak wyglądało, tam w środku są takie ku
                                > lki, tak jakby klopsy mięsne pływające w rosołku...
                                >
                                Oczywiście, że nic się nie wlewa. Rosół mieszasz z mięsem.
                • kira02 Re: pierożnica 15.01.20, 13:41
                  Ja tez lubie lepic, choc to czasochlonne zajecie...ale nie ma mowy o zen, kiedy czlowiek w trakcie lepienia pierogów rozglada sie po kuchni i widzi, ze trzeba cala sprzątać (mąka jest wszędzie).
                  • triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 13:54
                    To ja mam komfort, bo po moim pierogowym zen sprząta mąż smile
    • lauren6 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50
      Moja babcia za PRL taką kupiła i używała do robienia uszek do barszczu.
      • bialeem Re: pierożnica 14.01.20, 18:59
        Ale jakto? Przecież uszka robi się z kwadratów.
        • donica35 Re: pierożnica 14.01.20, 19:05
          Nazywam umownie, maleńkie pierożki do wigilijnego barszczu. Zdecydowanie mniejsze niż tradycyjne uszka wycinane kieliszkiem.
          Bardziej przypominają zatyczki do uszu, trzymając się laryngologicznej nomenklatury😉
        • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 19:08
          Całe życie lepiłam uszka z kółek...
        • iberka Re: pierożnica 14.01.20, 19:20
          Od kiedy wink ?
        • konsta-is-me Re: pierożnica 14.01.20, 19:25
          Jak to uszka robi sie z kwadratow ?
            • asia_i_p Re: pierożnica 15.01.20, 08:33
              To jest tortellini. Uszka robi się z kółek. Bóg pierogów już szykuje na nich piorun. wink
              • prezent_urodzinowy Re: pierożnica 15.01.20, 14:39
                Nie, zapewniam cię, że to są uszka. Moja podlubelska babcia całe zycie takie lepila, i umarła bez swiadomosci istnienia tortellini gdzieś na szerokim świecie wink
                Predzej Włosi uszka lepią i źle je nazywają!
                • bialeem Re: pierożnica 15.01.20, 18:10
                  Moja wielkopolska takoż. Przecież takjest kleić łatwiej...
                  • dariawerbowy Re: pierożnica 16.01.20, 17:42
                    Moja małopolska również smile
    • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50
      triismegistos napisała:

      > Kupiłam sobie i własnie przyjechała big_grin
      > Czy któraś ematka ma i używa? Czy to działa? Mam w planach malusie pierożki i n
      > ie chciałabym zmarnować wałkowania na jakiegoś bubla?
      > Sprzęciur wygląda tak"
      > https://static5.redcart.pl/templates/images/thumb/7773/1500/1500/pl/0/tem
> plates/images/products/7773/2de3693fc015a43c7a9159bb911be851.jpg

      Ooo, też jestem zainteresowany jak to działa. Kiedyś miałem cuś takiego kupić i jakoś nie kupiłem. Może teraz.

      S.
      • aankaa Re: pierożnica 14.01.20, 18:00
        szybko się uczysz big_grin

        Cytuj
        snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51

        Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywasz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków.
        • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:08
          aankaa napisała:

          > szybko się uczysz big_grin
          >
          > Cytuj
          > snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51
          >
          > Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywa
          > sz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków.


          Kiedyś widziałem filmik reklamujący to ustrojstwo i bardzo mi się podobało takie klejenie pierożków. Miałem kupić, ale rozeszło się po kościach. Ten wątek mi to przypomniał.

          S.
    • andaba Re: pierożnica 14.01.20, 17:58
      Patrząc na "strefę zgniotu" to trochę wątpię w to, że się w gotowaniu nie rozklejają.
    • hanusinamama Re: pierożnica 14.01.20, 18:00
      Mam podobne ale prostokatne do ravioli. Moje jest tak upiedliwe w obsłudze...ze robię bez. Szybciej jest wycinać radełkiem. Ale moze to twoje cudo lepsze.
    • frequenter.light Re: pierożnica 14.01.20, 18:02
      Prawdziwa wężownica Z Essen robi 50 pierogów Ruskich W 15 minut. Poerozmica niepotrzebna
      • alpepe Re: pierożnica 14.01.20, 18:03
        po jakiemu ty piszesz?
        • aankaa Re: pierożnica 14.01.20, 18:18
          to smartfonowemu wink
          • frequenter.light Re: pierożnica 14.01.20, 18:20
            Dokładnie smile
        • frequenter.light Re: pierożnica 15.01.20, 00:22
          Nie chodzi o ciebie Alpepe
    • mama-ola Re: pierożnica 14.01.20, 18:22
      Moja mama miała taką, parę razy użyła, pierogi wyszły ok, nie rozklejały się. Potem wróciła do wycinania szklanką - siła tradycji. Ale do samej pierożnicy nie miała zastrzeżeń, spełniała swoją funkcję.
    • snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:27
      O, a tu pierogarka na 6 pierogów.

      https://multigastro.pl/userdata/gfx/ed3811473c9815cafa09f7343282cf59.jpg

      Za jedyne 3.321 zł. To pewnie z powodu falbanek.

      S.
      • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:35
        W tej chwili mam taką, kosztowała pewnie z 5 zł wink
        Ale muszę wyciąć krążki ciasta, umieścić każdy krążek w foremce, a w dodatku nie ma możliwości robienia takich maleńtasów, więc skusiłam się na cudeńko do hurtowej produkcji.
        https://www.deptana.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_a5c9b9ed700a9a43fd16fb22085952c7.jpg
      • iberka Re: pierożnica 14.01.20, 19:22
        W Kuchennych Rewolucjach taką mieli i Magdalena była oburzona, że wszystkie pierogi identyczne 😂.
        3k PLN? To chyba srebro być musi 😁
    • bei Re: pierożnica 14.01.20, 18:31
      Mam z większymi pierożkami- ok 28 szt. Robi się te pierożki b szybko, wywałkowano płat ciasta, łyżeczką przyciskam by były głębsze dołki, farsz, drugi płat ciasta i przewalkować, pierogi wypadają dołem. Prawie bezresztkowo z ciastem.
    • kaka-llina Re: pierożnica 14.01.20, 18:38
      Moja matka ma taka od chyba 20-30 lat (tylko na większe pierogi) absolutnie daje rade (tamta jest stara, ale pomysł ten sam) trzeba tylko bardzo mocno te druga warstwę wałkować, żeby sie porządnie pocięły.
    • mikams75 Re: pierożnica 14.01.20, 18:50
      mam cos takiego, ale w sumie pare razy tylko uzylam. Przypomnialas mi, to moze wyciagne znowu.
      Dla mnie to glowny problem byl taki, ze w jedzeniu bylo za malo farszu, a za duzo ciasta. Wole zwykle pierogi, gdzie sa inne proporcje.

      https://cdn.competec.ch/images/4/2/427091/imperia-ravioliform-raviolamp-12-ravioli-chef-001.xxl3.jpg
      • hanusinamama Re: pierożnica 15.01.20, 13:34
        Ooooooo taką własnie mam. I szczerze człowiek sie bardziej namęczy tym niz recznie sobie radełkiem wycinajac ravioli. No chyba ze ja tego uzywać nie umiem...
        • mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 22:09
          to ma za plytkie te wglebienia i za duza falbanke. Wyjsc wyszlo, bylo ok, ale mysle, ze ta pielmienica jest lepsza.
    • donica35 Re: pierożnica 14.01.20, 18:55
      Mam, do wigilijnych uszek ok, robi się hurtowo🙂
      Jeśli włoży się zbyt dużo farszu, trzeba trochę ręcznie poprawiać miejsca sklejania.
      B. trudno uzyskać taką wielkość pierożków ręcznie, bez tego ustrojstwa.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: pierożnica 14.01.20, 19:26
      Mi z tymi gadżetami to dłużej schodzi a przede wszystkim jak sobie rozwalkuję placek to jak ręcznie kroje nożem to nie ma strat, żadnych kielszeczków tylko cyk kwadraty a na bokach trójkątne kawałki i też da radę zlepić pieroga a że mniej ładny to szczegół.
      • steficzka Re: pierożnica 14.01.20, 22:25
        No właśnie nic mnie tak nie denerwuje, jak robota głupiego. Te resztki ciasta znów wałkować, wycinać i znów resztki...
    • the_komcia Re: pierożnica 14.01.20, 19:43
      To jest forma do koldunów, małe pierożki z surową mieloną wołowiną, fajne wychodzą i są pyszne z rosołem, do uszek czy innych malutkich puerożków też się ta foremka nadaje 😊
    • szczypawka100 Re: pierożnica 14.01.20, 20:25
      O, moje ustrojstwo do pielmieni.
    • lily_evans11 Re: pierożnica 14.01.20, 20:29
      Eeee jak to się obsługuje? wink
      • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 20:44
        Kładziesz na pierożnicy płat ciasta, robisz palcem dołki w dziurkach, nakładasz farsz, przykrywasz drugim płatem i przelatujesz wałkiem
        • lily_evans11 Re: pierożnica 14.01.20, 21:21
          Genialne!
          • triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 21:59
            Przzynajmniej taka jest teoria, myślę, że jutro wypróbuję.
    • kotejka Re: pierożnica 14.01.20, 21:26
      To pielmiennica - po rosyjsku
      Do robienia malenkich mięsnych pielmieni
      Choć sądzę że inne nadzienia jak najbardziej
      Mam używam, to mój ukochany sprzet
      Ale u mnie wszyscy uwielbiają pielmieni smile
    • solejrolia Re: pierożnica 14.01.20, 22:22
      Mam, w moim domu jest odkąd pamiętam- chyba była kupiona na targu od ruskich we wczesnych latach 90-tych? albo mama od kogoś to dostała.
      Nie wiem, czy moja mama to kiedykolwiek użyła, raczej nie. Ja użyłam ze 2 razy z bardzo dobrym efektem wink
    • magdary Re: pierożnica 15.01.20, 07:22
      instrukcja obrazkowa www.youtube.com/watch?v=T6R_xHE7LsA
      • bialeem Re: pierożnica 15.01.20, 08:18
        Czy tylko ja mam wrażenie, że tu jest potrzebne strasznie grube ciasto?
        • kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 08:37
          Nie jest, ale musi być elastyczne, dobrze wyrobionr
          A dolna warstwa luzniutka nienaprezona, bo pęknie od farszu
          Lekki dołek można robić palcem
    • mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 10:40
      patrze wlasnie na allegro - sa aluminiowe i plastikowe. Ty zamowilas te z plastiku? Jaka jakosc? Nie jest to miekkie? Tam sa nozki pod spodem i sie nie wyginaja jak sie mocno walkiem docisnie?
      • mama-ola Re: pierożnica 15.01.20, 13:02
        Metalowa z pewnością lepsza.
        • mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 14:28
          ale widze tylko aluminiowe, jakby byly ze innego metalu, to bym sie nie zastanawiala.
          • triismegistos Re: pierożnica 18.01.20, 12:43
            Nic się nie wygina, sprzęt znaajduję bardzo funcjonalnym.
    • pyza-wedrowniczka Re: pierożnica 15.01.20, 13:19
      Moja mama ma taka w domu. Niestety te pierogi się rozklejają, więc i tak trzeba każdemu potem docisnąć brzegi/zawinąć falbankę. Używałyśmy lepiąc pierogi na wigilię, jak trzeba było ponad 150 sztuk zrobić i uznałyśmy, że szybciej idzie normalnie.
      • mama-ola Re: pierożnica 15.01.20, 13:24
        Po położeniu pierwszej warstwy ciasta warto je przesmarować pędzlem wodą. Jeśli ciasto zostawiałyscie suche, mocno przesypane mąką, to mógł być powód.
        • pyza-wedrowniczka Re: pierożnica 15.01.20, 13:52
          Być może. W każdym razie dużo zachodu z tym było.
    • triismegistos Re: pierożnica 18.01.20, 12:18
      Melduję, ze pierożnica działa smile Nic się nie wygina, plastik jest wystarczajaco gruby i masywny. Najpierw kładę płat ciasta, luźno, wtykam palcami ciasto w dziurki, zeby się zrobiły takie małe wgłębienia, wkładam w nie farsz, przykrywam drugim płatem, lekko wgniatam wszystko w dół dłonią, po czym mocno wałkuję aż oddzielą się pierożki.
      Wałkowanie ciasta i ulepienie pierożnicą około 80 takich maleństasów zajęło mi około 15 minut smile Nie liczę zrobienia farszu i wyrobienia ciasta, bo to zrobilam wcześniej.
      Ciasto delikatne, bezjajeczne, rozwałkowane bardzo cienko, wiec rozwiewam obawy że musi byc grube i twarde. W gotowaniu rozkleił się jeden, bo krzywo nałożyłam farsz. Kilka wyszło trochę pustawych w środku, bo testowałam ile farszu będzie ok, i imho spradza się mocne napchanie pierrożka. Ciasta na brzegach jest malutko, prezydent by się nie najadł wink
      Straty ciasta sa minimalne, spomiędzy pierogów żadne, tylko z krawędzi, ale myślę że jak wycyrkluję idealną wielkość płatu ciasta będą praktycznie żadne.
      To najlepszy gadżet kuchenny jaki kupiłam od czasu obieraczki do pomidorów smile
      • snajper55 Re: pierożnica 18.01.20, 12:34
        triismegistos napisała:

        > Melduję, ze pierożnica działa smile Nic się nie wygina, plastik jest wystarczajaco
        > gruby i masywny. Najpierw kładę płat ciasta, luźno, wtykam palcami ciasto w dz
        > iurki, zeby się zrobiły takie małe wgłębienia, wkładam w nie farsz, przykrywam
        > drugim płatem, lekko wgniatam wszystko w dół dłonią, po czym mocno wałkuję aż o
        > ddzielą się pierożki.
        > Wałkowanie ciasta i ulepienie pierożnicą około 80 takich maleństasów zajęło mi
        > około 15 minut smile Nie liczę zrobienia farszu i wyrobienia ciasta, bo to zrobila
        > m wcześniej.
        > Ciasto delikatne, bezjajeczne, rozwałkowane bardzo cienko, wiec rozwiewam obawy
        > że musi byc grube i twarde. W gotowaniu rozkleił się jeden, bo krzywo nałożyła
        > m farsz. Kilka wyszło trochę pustawych w środku, bo testowałam ile farszu będzi
        > e ok, i imho spradza się mocne napchanie pierrożka. Ciasta na brzegach jest mal
        > utko, prezydent by się nie najadł wink
        > Straty ciasta sa minimalne, spomiędzy pierogów żadne, tylko z krawędzi, ale myś
        > lę że jak wycyrkluję idealną wielkość płatu ciasta będą praktycznie żadne.
        > To najlepszy gadżet kuchenny jaki kupiłam od czasu obieraczki do pomidorów smile

        Cudownie. Czyli wklejanie mam z głowy. ☺

        S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka