triismegistos 14.01.20, 17:45 Kupiłam sobie i własnie przyjechała Czy któraś ematka ma i używa? Czy to działa? Mam w planach malusie pierożki i nie chciałabym zmarnować wałkowania na jakiegoś bubla? Sprzęciur wygląda tak" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50 Malutkie pierożki wycinam od lat kieliszkiem. Nie wiedziałabym jak tego wyżej używać. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51 Kładziesz jeden płat ciasta, układasz farsz w dziurkach, potem drugi płat ciasta i mocno wałkujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51 aqua48 napisała: > Malutkie pierożki wycinam od lat kieliszkiem. Nie wiedziałabym jak tego wyżej u > żywać. Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywasz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków. S. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:01 Tak to też umiem, tylko mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedynczych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:04 triismegistos napisała: > mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedyncz > ych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu. Eee tam 40 pierożków to w momencie - cyk cyk cyk Bałabym się, że te zrobione przy pomocy pierożnicy rozkleją się. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:10 aqua48 napisała: > triismegistos napisała: > > > mam jakieś takie dziwne wrażenie, że lepienie pojedyncz > > ych pierożków trwa dłużej niż hurtowe zrobienie czterdziestu. > > Eee tam 40 pierożków to w momencie - cyk cyk cyk Bałabym się, że te zrobione > przy pomocy pierożnicy rozkleją się. U mnie nie cyk cyk cyk. W częściach gastronomicznych centrów handlowych pojawiły się stoiska z pierogami robionymi na miejscu. Ależ tamte babki szybko je kleją... Aż przyjemnie popatrzeć. S. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:30 snajper55 napisał: > U mnie nie cyk cyk cyk. A jak? Bum, bum, bum cyk cyk? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:10 Hm, lubię lepic pierogi i dość częśto je robię, ale nie powiedziałabym, zeby ulepienie 40 uszek to było takie cyk cyk. A uważam się za sprawna pierożnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:24 aankaa napisała: > raczej pierożniczarkę Wujek Google nie wie co to pierożniczarka a pierożnicę zna. S. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:29 aankaa napisała: > raczej pierożniczarkę To ja jestem pierogówka. Lepię rutynowo i powiem, że ta czynność działa na mnie uspokajająco. Takie zen pierogowe Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:38 Hehe, jest coś na rzeczy. Dzisiaj nalepiłam furę bao wielkości orzecha wloskiego i było to bardzo przyjemne zajecie Do bao w ogóle nie ma usprawniających robotę utensyliów, a przynajmniej nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: pierożnica 14.01.20, 18:42 triismegistos napisała: >Do bao w ogóle nie ma usprawniających r > obotę utensyliów, a przynajmniej nie znam. Podobnie jak do chinkali Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:53 Chinkali nie robiłam nigdy, ale wydaje mi sie, że zasada lepienia jest taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: pierożnica 14.01.20, 19:03 Do chinkali trzeba nalać trochę rosołu, więc tu technika jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 19:05 Ale ten rosół to się chyba z mięsem miesza, nie nalewa do pierogów? Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: pierożnica 14.01.20, 19:25 Tak, ale jako że to płyn to na płasko (jak sam farsz) się go nie naleje. Raz widziałam jak to robią w restauracji (Chinkalnaja, pyszne, mimo, że sieciówka) i nalewają do tego woreczka od góry, potem ściskają. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 20:21 Ja bym zrobiła mocny rosół, wymieszała z mięsem i schłodziła w lodówce. Pewnie by się trzymał w całości lepiej niż czysto mięsny. Wlewanie farszu? Jadam czasem chinkali i nie wydaje mi się, żeby to tak wyglądało, tam w środku są takie kulki, tak jakby klopsy mięsne pływające w rosołku... Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: pierożnica 15.01.20, 00:32 Tak byłoby najsensowniej. Żeby rozpuścił się jak galareta. Ja pamiętam, że nalewane to było małą chochelką, jak gulasz. To było video puszczane na ekranie (po kolei pokazywane było wykonywanie dań z tej restauracji) i możliwe, że nie była to cała prawda Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 05:42 BTW pielmieni robi się bez żadnych rosolkow w farszu i są dużo dużo smaczniejsze od chinkali W ogóle nie rozumiem fenomenu gruzińskiej kuchni i aktualnej mody na nią Na każdej ulicy gruzińskie restauracje Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 09:32 Wyjaśnienie tego fenomenu jest bardzo proste- ta kuchnia jest po prostu pyszna, a chaczapuri to prosty i tani street food Porównywanie pielmieni do chinkali to lekkie nieporoozumienie, to zupełnie inne potrawy są. Jak już to bym je porównała z mantami. Równie dobrze można napisać, ze się nie rozumie fenomenu pielmieni bo lepsza jest czekolada Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 09:39 no nie do konca to ciasto i to ciasto to farsz i to farsz tyle ze tam tego ciasta fura a farszu nie tak wiele i ta paskudna niedogotowana łodyga, ktora nie wiadomo w ktorym momencie dokladnie odgryzc, zeby nie natknac sie na make Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 10:04 Ok, przyjmuję, że miejsce do którego chodzę ma wyjątkowo dobre chinkali z wyjątkowo dużą ilością farszu w cieście i niespotykanie dobrze wyrobione ciasto bez mąki w łodydze Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 10:12 no nie - idea kazdego chinkali jest lodyge wyrzucic, czyli musza gruzini wiedziec, ze to jest niejadalne Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 12:03 Czyli dosypywanie mąki na brzegi pieroga, żeby znalazła się ona w tej łodydze. Serio? Aż sobie pooglądam na yt filmy z leepienia tego cuda, bo ciekawa jestem jak to technicznie wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 13:04 Nie, chodzi o surowe ciasto. Dla mnie gruzińskie danie są po prostu nieciekawe. Takie kociolki i pszenne buly. Zachwyca mnie szaszłyk i dobrze zrobiony kula kebab 😄 i gruzińskie wino. Reszta srednio Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 14:19 W życiu nie zetknęłam się z surowym ciastem w "nodze". O dziwo, bez problemu wiedziałam kiedy skończyć, tak samo jak wiem, w którym miejscu zaczynają się ranty w pizzy, nawet jak kucharz wypiecze ciasto równo, bez niedopiekania tychże. Nie jestem wielkim znawcą kuchni gruzińskiej. Jadłam różne rodzaje szaszłyków, zupy (strasznie zachwycił mnie bozbasz, coś w rodzaju zupy gulaszowej z kiszonymi warzywami), chaczapuri- uwielbiam lobiani i imeruli do łapy, jak chcę zjeść w biegu cos cieplego i lepszego niż drożdżówka, i bossskie adżaruli. Bardzo lubie też chinkali. Wszystkie te rzeczy znajduję bardzo smacznymi, ciekawe przyprawionymi, aromatycznymi etc. Ale przyjmuję do wiadomosci, że wrocławskie miejscówki, w których jadam są po prostu niereprezentacyjne i gottują niezgodnie ze sztuką, a prawdziwa kuchnia gruzińska jest taka jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: pierożnica 15.01.20, 18:14 > wrocławskie miejscówki, w których jadam prrr... czekaj, gdzie we Wrocławiu chodzisz na gruzinską kuchnię? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:22 Do U Gruzina, na chinkali i chaczapuri, w Tandyr Hausach łapię jakieś ciepłe chaczapuri w łapę, no i w Armine, które jest nominalnie knajpą ormiańską, ale menu jest mieszane. Teraz po domem otwiera mi się jakieś Georgian Food, na wiosnę pewnie będę kipować czasem chinkali i ordynarnie chodzić z winem do parku Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:23 Nie mam pojęcia czy to oryginalnie gruzińska kuchnia, na moje chamskie podniebienie jest tam bardzo smacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 20:59 triismegistos napisała: > Nie mam pojęcia czy to oryginalnie gruzińska kuchnia, na moje chamskie podniebi > enie jest tam bardzo smacznie. > Mnie nie chodzi o to, że to na chamskie podniebienia I że niesmaczne Smaczne, proste, niewyszukane, z tanich prostych składników Typu środowy obiad na szybko Dlatego właśnie nie rozumiem fenomenu Że szal taki 😉 To miałam na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 21:01 A nasze pierogi uważam za pyszniejsze od wielkich chinkali 😉 pielmieni, ravioli takie misterne drobiazgi, to już w ogóle poezja Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 16.01.20, 10:19 kotejka napisała: > Smaczne, proste, niewyszukane, z tanich prostych składników Nie to, co nasze pierogi ruskie > Typu środowy obiad na szybko Tak, zwłaszcza takie chinkali Albo adzapsandał z wołowiną. Albo badridżiani, idealna rzecz do upichcenia na szybko Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: pierożnica 15.01.20, 18:42 A u którego Gruzina (google mi pokazuje trzy)? Tandyr Hause wszystko jedno który? Armine znam, ale wieki tam nei byłam, w sumie sama nawet nie wiem, dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:50 Tylko w jednym maja chinkali, ba Bogusławskiego. Tam jest też najprzyjemniejszy lokal, można usiąść, napić się wina, etc. Pierwszy, na Szczytnickiej to taki typowy street food, chodzę tam najczęściej, bo mam najbliżej. Lokal jest taki se, ale jedzenie mają super. Tandyr na Sienkiewicz na Dubois, bo są na moich trasach. Kupuję to, co akurat jestt na ciepło, przeważnie z serem. Traktuję jako odpowiednik drożdżówki, bierzesz w łapę i jesz w biegu, tylko jest ciepłe i na słono. Mają też opcje słodkie, mąż mowi, że jadł coś z serem i wiśniami i było dobre. Wydaje mi się, ze wszystko jedno który. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 18:52 Jak się zdecydujesz na adżaruli (moje ulubione) wymerdaj koniecznie jajko z serem, bo niektórzy tego nie robią i marudzą że dostali placki z surowym jajkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: pierożnica 15.01.20, 19:07 triismegistos napisała: > Ja bym zrobiła mocny rosół, wymieszała z mięsem i schłodziła w lodówce. Pewnie > by się trzymał w całości lepiej niż czysto mięsny. Wlewanie farszu? Jadam czase > m chinkali i nie wydaje mi się, żeby to tak wyglądało, tam w środku są takie ku > lki, tak jakby klopsy mięsne pływające w rosołku... > Oczywiście, że nic się nie wlewa. Rosół mieszasz z mięsem. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: pierożnica 15.01.20, 13:41 Ja tez lubie lepic, choc to czasochlonne zajecie...ale nie ma mowy o zen, kiedy czlowiek w trakcie lepienia pierogów rozglada sie po kuchni i widzi, ze trzeba cala sprzątać (mąka jest wszędzie). Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 15.01.20, 13:54 To ja mam komfort, bo po moim pierogowym zen sprząta mąż Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50 Moja babcia za PRL taką kupiła i używała do robienia uszek do barszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: pierożnica 14.01.20, 18:59 Ale jakto? Przecież uszka robi się z kwadratów. Odpowiedz Link Zgłoś
donica35 Re: pierożnica 14.01.20, 19:05 Nazywam umownie, maleńkie pierożki do wigilijnego barszczu. Zdecydowanie mniejsze niż tradycyjne uszka wycinane kieliszkiem. Bardziej przypominają zatyczki do uszu, trzymając się laryngologicznej nomenklatury😉 Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 19:08 Całe życie lepiłam uszka z kółek... Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: pierożnica 14.01.20, 21:29 O tak: Jak szybko zrobić uszka do barszczu Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: pierożnica 15.01.20, 08:33 To jest tortellini. Uszka robi się z kółek. Bóg pierogów już szykuje na nich piorun. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent_urodzinowy Re: pierożnica 15.01.20, 14:39 Nie, zapewniam cię, że to są uszka. Moja podlubelska babcia całe zycie takie lepila, i umarła bez swiadomosci istnienia tortellini gdzieś na szerokim świecie Predzej Włosi uszka lepią i źle je nazywają! Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: pierożnica 15.01.20, 18:10 Moja wielkopolska takoż. Przecież takjest kleić łatwiej... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:50 triismegistos napisała: > Kupiłam sobie i własnie przyjechała > Czy któraś ematka ma i używa? Czy to działa? Mam w planach malusie pierożki i n > ie chciałabym zmarnować wałkowania na jakiegoś bubla? > Sprzęciur wygląda tak" > Ooo, też jestem zainteresowany jak to działa. Kiedyś miałem cuś takiego kupić i jakoś nie kupiłem. Może teraz. S. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: pierożnica 14.01.20, 18:00 szybko się uczysz Cytuj snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51 Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywasz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:08 aankaa napisała: > szybko się uczysz > > Cytuj > snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 17:51 > > Ale to jest hurtowa produkcja. Kładziesz płat ciasta, wciskasz farsz, przykrywa > sz drugim płatem i wałkujesz. Masz jednorazowo dużo pierożków. Kiedyś widziałem filmik reklamujący to ustrojstwo i bardzo mi się podobało takie klejenie pierożków. Miałem kupić, ale rozeszło się po kościach. Ten wątek mi to przypomniał. S. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: pierożnica 14.01.20, 17:58 Patrząc na "strefę zgniotu" to trochę wątpię w to, że się w gotowaniu nie rozklejają. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: pierożnica 14.01.20, 18:00 Mam podobne ale prostokatne do ravioli. Moje jest tak upiedliwe w obsłudze...ze robię bez. Szybciej jest wycinać radełkiem. Ale moze to twoje cudo lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
frequenter.light Re: pierożnica 14.01.20, 18:02 Prawdziwa wężownica Z Essen robi 50 pierogów Ruskich W 15 minut. Poerozmica niepotrzebna Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: pierożnica 14.01.20, 18:22 Moja mama miała taką, parę razy użyła, pierogi wyszły ok, nie rozklejały się. Potem wróciła do wycinania szklanką - siła tradycji. Ale do samej pierożnicy nie miała zastrzeżeń, spełniała swoją funkcję. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 14.01.20, 18:27 O, a tu pierogarka na 6 pierogów. Za jedyne 3.321 zł. To pewnie z powodu falbanek. S. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 18:35 W tej chwili mam taką, kosztowała pewnie z 5 zł Ale muszę wyciąć krążki ciasta, umieścić każdy krążek w foremce, a w dodatku nie ma możliwości robienia takich maleńtasów, więc skusiłam się na cudeńko do hurtowej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: pierożnica 14.01.20, 19:22 W Kuchennych Rewolucjach taką mieli i Magdalena była oburzona, że wszystkie pierogi identyczne 😂. 3k PLN? To chyba srebro być musi 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: pierożnica 14.01.20, 18:31 Mam z większymi pierożkami- ok 28 szt. Robi się te pierożki b szybko, wywałkowano płat ciasta, łyżeczką przyciskam by były głębsze dołki, farsz, drugi płat ciasta i przewalkować, pierogi wypadają dołem. Prawie bezresztkowo z ciastem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka-llina Re: pierożnica 14.01.20, 18:38 Moja matka ma taka od chyba 20-30 lat (tylko na większe pierogi) absolutnie daje rade (tamta jest stara, ale pomysł ten sam) trzeba tylko bardzo mocno te druga warstwę wałkować, żeby sie porządnie pocięły. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: pierożnica 14.01.20, 18:50 mam cos takiego, ale w sumie pare razy tylko uzylam. Przypomnialas mi, to moze wyciagne znowu. Dla mnie to glowny problem byl taki, ze w jedzeniu bylo za malo farszu, a za duzo ciasta. Wole zwykle pierogi, gdzie sa inne proporcje. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: pierożnica 15.01.20, 13:34 Ooooooo taką własnie mam. I szczerze człowiek sie bardziej namęczy tym niz recznie sobie radełkiem wycinajac ravioli. No chyba ze ja tego uzywać nie umiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 22:09 to ma za plytkie te wglebienia i za duza falbanke. Wyjsc wyszlo, bylo ok, ale mysle, ze ta pielmienica jest lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
donica35 Re: pierożnica 14.01.20, 18:55 Mam, do wigilijnych uszek ok, robi się hurtowo🙂 Jeśli włoży się zbyt dużo farszu, trzeba trochę ręcznie poprawiać miejsca sklejania. B. trudno uzyskać taką wielkość pierożków ręcznie, bez tego ustrojstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: pierożnica 14.01.20, 19:26 Mi z tymi gadżetami to dłużej schodzi a przede wszystkim jak sobie rozwalkuję placek to jak ręcznie kroje nożem to nie ma strat, żadnych kielszeczków tylko cyk kwadraty a na bokach trójkątne kawałki i też da radę zlepić pieroga a że mniej ładny to szczegół. Odpowiedz Link Zgłoś
steficzka Re: pierożnica 14.01.20, 22:25 No właśnie nic mnie tak nie denerwuje, jak robota głupiego. Te resztki ciasta znów wałkować, wycinać i znów resztki... Odpowiedz Link Zgłoś
the_komcia Re: pierożnica 14.01.20, 19:43 To jest forma do koldunów, małe pierożki z surową mieloną wołowiną, fajne wychodzą i są pyszne z rosołem, do uszek czy innych malutkich puerożków też się ta foremka nadaje 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 20:44 Kładziesz na pierożnicy płat ciasta, robisz palcem dołki w dziurkach, nakładasz farsz, przykrywasz drugim płatem i przelatujesz wałkiem Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 14.01.20, 21:59 Przzynajmniej taka jest teoria, myślę, że jutro wypróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 14.01.20, 21:26 To pielmiennica - po rosyjsku Do robienia malenkich mięsnych pielmieni Choć sądzę że inne nadzienia jak najbardziej Mam używam, to mój ukochany sprzet Ale u mnie wszyscy uwielbiają pielmieni Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: pierożnica 14.01.20, 22:22 Mam, w moim domu jest odkąd pamiętam- chyba była kupiona na targu od ruskich we wczesnych latach 90-tych? albo mama od kogoś to dostała. Nie wiem, czy moja mama to kiedykolwiek użyła, raczej nie. Ja użyłam ze 2 razy z bardzo dobrym efektem Odpowiedz Link Zgłoś
magdary Re: pierożnica 15.01.20, 07:22 instrukcja obrazkowa www.youtube.com/watch?v=T6R_xHE7LsA Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: pierożnica 15.01.20, 08:18 Czy tylko ja mam wrażenie, że tu jest potrzebne strasznie grube ciasto? Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: pierożnica 15.01.20, 08:37 Nie jest, ale musi być elastyczne, dobrze wyrobionr A dolna warstwa luzniutka nienaprezona, bo pęknie od farszu Lekki dołek można robić palcem Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 10:40 patrze wlasnie na allegro - sa aluminiowe i plastikowe. Ty zamowilas te z plastiku? Jaka jakosc? Nie jest to miekkie? Tam sa nozki pod spodem i sie nie wyginaja jak sie mocno walkiem docisnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: pierożnica 15.01.20, 14:28 ale widze tylko aluminiowe, jakby byly ze innego metalu, to bym sie nie zastanawiala. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 18.01.20, 12:43 Nic się nie wygina, sprzęt znaajduję bardzo funcjonalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: pierożnica 15.01.20, 13:19 Moja mama ma taka w domu. Niestety te pierogi się rozklejają, więc i tak trzeba każdemu potem docisnąć brzegi/zawinąć falbankę. Używałyśmy lepiąc pierogi na wigilię, jak trzeba było ponad 150 sztuk zrobić i uznałyśmy, że szybciej idzie normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: pierożnica 15.01.20, 13:24 Po położeniu pierwszej warstwy ciasta warto je przesmarować pędzlem wodą. Jeśli ciasto zostawiałyscie suche, mocno przesypane mąką, to mógł być powód. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: pierożnica 15.01.20, 13:52 Być może. W każdym razie dużo zachodu z tym było. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: pierożnica 18.01.20, 12:18 Melduję, ze pierożnica działa Nic się nie wygina, plastik jest wystarczajaco gruby i masywny. Najpierw kładę płat ciasta, luźno, wtykam palcami ciasto w dziurki, zeby się zrobiły takie małe wgłębienia, wkładam w nie farsz, przykrywam drugim płatem, lekko wgniatam wszystko w dół dłonią, po czym mocno wałkuję aż oddzielą się pierożki. Wałkowanie ciasta i ulepienie pierożnicą około 80 takich maleństasów zajęło mi około 15 minut Nie liczę zrobienia farszu i wyrobienia ciasta, bo to zrobilam wcześniej. Ciasto delikatne, bezjajeczne, rozwałkowane bardzo cienko, wiec rozwiewam obawy że musi byc grube i twarde. W gotowaniu rozkleił się jeden, bo krzywo nałożyłam farsz. Kilka wyszło trochę pustawych w środku, bo testowałam ile farszu będzie ok, i imho spradza się mocne napchanie pierrożka. Ciasta na brzegach jest malutko, prezydent by się nie najadł Straty ciasta sa minimalne, spomiędzy pierogów żadne, tylko z krawędzi, ale myślę że jak wycyrkluję idealną wielkość płatu ciasta będą praktycznie żadne. To najlepszy gadżet kuchenny jaki kupiłam od czasu obieraczki do pomidorów Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: pierożnica 18.01.20, 12:34 triismegistos napisała: > Melduję, ze pierożnica działa Nic się nie wygina, plastik jest wystarczajaco > gruby i masywny. Najpierw kładę płat ciasta, luźno, wtykam palcami ciasto w dz > iurki, zeby się zrobiły takie małe wgłębienia, wkładam w nie farsz, przykrywam > drugim płatem, lekko wgniatam wszystko w dół dłonią, po czym mocno wałkuję aż o > ddzielą się pierożki. > Wałkowanie ciasta i ulepienie pierożnicą około 80 takich maleństasów zajęło mi > około 15 minut Nie liczę zrobienia farszu i wyrobienia ciasta, bo to zrobila > m wcześniej. > Ciasto delikatne, bezjajeczne, rozwałkowane bardzo cienko, wiec rozwiewam obawy > że musi byc grube i twarde. W gotowaniu rozkleił się jeden, bo krzywo nałożyła > m farsz. Kilka wyszło trochę pustawych w środku, bo testowałam ile farszu będzi > e ok, i imho spradza się mocne napchanie pierrożka. Ciasta na brzegach jest mal > utko, prezydent by się nie najadł > Straty ciasta sa minimalne, spomiędzy pierogów żadne, tylko z krawędzi, ale myś > lę że jak wycyrkluję idealną wielkość płatu ciasta będą praktycznie żadne. > To najlepszy gadżet kuchenny jaki kupiłam od czasu obieraczki do pomidorów Cudownie. Czyli wklejanie mam z głowy. ☺ S. Odpowiedz Link Zgłoś