Dodaj do ulubionych

Szkoła - orzeczenie

30.01.20, 12:40
Syn ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Ma w orzeczeniu wymienione zajęcia jakie ma zapewnić szkoła, m.in. logopeda. Zmienił się logopeda i jest problem z nowym terminem, wyznaczony na 15-15.30 w piątki, który nam zupełnie nie odpowiada ponieważ o 16.30 mamy zajęcia terapeutyczne w innym mieście. Czy jeśli nie zgodzę się na ten termin to szkoła wyznaczy inny czy się wypnie bo oni się starali a to ja wydziwiam. Dodam że z realizacją orzeczenia ogólnie są problemy, szkoła jest beznadziejna.
Obserwuj wątek
      • paskudek1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 12:54
        Aez skąd. No przecież wiadomo że wredna logopeda siedzi cały dzień i pierdzi w stołek a te godziny ustaliła specjalnie żeby pani dokuczyć

        --
        nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
      • cytrynowacytryna Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 13:20
        Bo mówiłam. Logopeda która była wcześniej we wrześniu zaszła w ciążę i poszła na zwolnienie. Do grudnia szukali nowego. W grudniu usłyszałam ze pani pracuje też w innej szkole i musi ustalić nowy plan. Ok czekałam. Po dwóch tygodniach poszłam zapytać czy juz jest termin. No będzie w tym tygodniu. I tak co tydzień. Teraz poszłam juz raczej z pretensjami to usłyszałam ze pani zapomniała o moim dziecku ale gdzieś go wciśnie. A na spotkaniu dotyczącej realizacji orzeczenia były pytania kiedy i gdzie dziecko ma inne zajęcia - i szkoła wie.
        I ja doskonale rozumiem że logopeda jest zrobiona, i czasu ma mało. Pytam tylko czy jeśli powiem że ten termin z takiego i takiego powodu nam nie pasuje to szkoła musi wyznaczyć nowy czy nie.
        • berdebul Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:07
          Zamiast chodzić i załatwiać na gębę, piszesz pismo, ze prosisz o zmianę godziny, bo w piątki dziecko ma inne zajęcia. Jeżeli pani zapomniała o Twoim dziecku i ułożyła sobie grafik pod inne, to robiłabym awanturę.
          • ichi51e Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:31
            albo wrecz ze domaga sie kontynuacji zajec w porze ustalonej do tej pory w sumie

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • edelstein Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 13:12
      Myslisz,ze twoje dziecko jest jedynym z ktorym logopeda ma zajecia?idz spytac czy istnieje mozliwosc zmienienia terminu i tyle

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • ida_marcowa1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:02
      Szkoła ma obowiązek zorganizować zajęcia, ale nie ma mowy w rozporządzeniu, że ma to być ustalone z rodzicem i zgodne z jego harmonogramem. Myślę, że rozsądnie byłoby zapytać logopedę, zorientować się czy rodzic, którego dziecko jest wcześniej lub w innym terminie mógłby się zamienić. Ewentualnie zmienić godzinę zajęć w innym mieście ( tez na zasadzie zamiany z innym rodzicem).
      • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:08
        U nas była taka sutuacja. Logopeda zamieniła nam zajęcia z innym dzieckiem (oczywiście za przyzwoleniem rodzica tamtego dziecka). Do mnie też kiedyś pani psycholog dzwoniła, czy zgodzę się na inny termin, bo innemu dziecku nie pasowało. Pewnie, że się zgodzilam.
          • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:28
            Teraz często logopeda zabiera córkę, gdy córka ma plastykę (nauczyciel plastyki nie widzi problemu, córka zdolna więc nic nie zawali) ale najczęściej na lekcji wf, z którego i tak jest zwolniona. W ten sposób zwolniła się godzina dla jakiegoś dziecka, któremu jego godzina nie pasowała.
      • ichi51e Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:32
        nie zgadzam sie z tym. logopeda to zajecia pod konkretne dziecko to nie moze byc tak ze szkola mowi "pani moze tylko o godzinie 20:35 w czwartki, bierzecie albo rezygnujecie."

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:52
          ichi51e napisała:

          > nie zgadzam sie z tym. logopeda to zajecia pod konkretne dziecko to nie moze by
          > c tak ze szkola mowi "pani moze tylko o godzinie 20:35 w czwartki, bierzecie al
          > bo rezygnujecie."
          >
          Ale z czym w mojej wypowiedzi się nie zgadzasz?
        • little_fish Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:13
          Jednak jest różnica między czwartek o 20, a piątek o 15. Przypuszczam że zaraz po lekcjach czyli dostosowane do planu dziecka. Dostosowanie się do planu zajęć pozaszkolnych to dobra wola szkoły. Tutaj mamy do czynienia z trochę inną sytuacja, bo termin zajęć został zmieniony w trakcie roku szkolnego. Zmiana jednak nie wyniknęła ze złośliwości, tylko z konieczności. I rozporządzenie na podstawie którego szkoła organizuje te zajęcia faktycznie nie mówi nic o konieczności dostosowania się do życzeń rodziców
          • cytrynowacytryna Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:45
            No właśnie nie zaraz po lekcjach. Rano syn ma zajęcia z psychologiem, potem czeka pół godziny na lekcje, kończy o 13. Piątek i tak ma przeładowany bo ma terapie do 20 z godzinna przerwa pomiędzy zajęciami. Ale nie wszystko daje się ułożyć tak aby było wygodnie, zwłaszcza zajęcia grupowe.
        • ida_marcowa1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:26
          Na zdrowy rozum masz rację, to zajęcia dla konkretnego dziecka i teoretycznie powinny być ustawiane pod dziecko, które ma z reguły kilku specjalistów. Ale też na zdrowy rozum zatrudniony w szkole logopeda nie będzie " wyrabiał" czterech godzin dydaktycznych dziennie będąc w szkole od 8 do 20, bo tak pasuje rodzicom. Zatrudnić logopedę wcale nie jest tak łatwo, często jeden "obsługuje" 2 - 3 placówki, a jak już jest w szkole w pełnym wymiarze, to ma nie tylko to jedno dziecko. To o czym piszesz to rozwiązanie idealne, a mamy co mamy...więc ja bym jednak zamiast bić się z systemem, próbowała dogadać się z innymi rodzicami.
          I taką mam jeszcze refleksję prywatną zupełnie...jak funkcjonuje dziecko o 17 - 18 po kilku godzinach zajęć w szkole, zajęciach rewalidacyjnych, logopedycznych czy innych, na zajęciach w innym mieście ( czyli jeszcze musi przeżyć drogę)? Dorosły by padł na twarz, a ono ma być zmotywowane, chętne, aktywne...
          • livia.kalina Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:04
            Jeżeli za określoną stawkę nie można zatrudnić specjalisty, to znaczy, że trzeba podnieść stawkę. Państwo podatników na kształcenie specjalne goli równo a potem konkretnemu dziecku oferuje już byle co. Jak wydział oświaty biorąc dodatek do subwencji oświatowej nie jest w stanie zapewnić sensownej realizacji zapisów z orzeczenia, to niech ten dodatek daje rodzicom i oni wtedy sami sobie ogaryną specjalistów (a za 50 tyś rocznie pewnie dadzą radę).

            --
            super_hetero_dyna:
            "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
          • cytrynowacytryna Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:49
            O dziwo funkcjonuje. Tez się obawiałam ale akurat te popołudniowe zajecia lubi, w przeciwieństwie do logopedy niestety. I niestety nie da rady inaczej, musiałabym zrezygnować z pracy. A i tak mam na tyle dobre godziny ze kończę o 14 i o 15 mogę dzieci odebrać.
        • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 18:50
          Kilka razy miałam sytuację, że jeden, drugi i trzeci termin rodzicowi nie odpowiadał a więcej nie miałam, bo
          1. dziecko miało być na zajęciach obowiązkowych,
          2. rewalidacja miała pierwszeństwo,
          3. zajęcia grupowe miały pierwszeństwo,
          3. miałam 70 dzieci na 22 godziny, najlepiej na zajęcia indywidualne.
          W rezultacie siedziałam w szkole od rana do wieczora, po 50 godzin, by te 22 zrealizować (środek dnia był niedostępny, bo zajęcia dydaktyczne mieli wszyscy).
          Tak, jeżeli mogłam uwzględniałem zajęcia pozaszkolne, w tym terapie.
          Długo jednak w szkole nie pociągnęłam. Wolę gabinet.
          A z perspektywy rodzica dziecka z orzeczeniem - jak mi w szkole nie pasuje, to rezygnuję.
        • elenelda Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:00
          Jeżeli szkoła pracuje w takich godzinach, to logopeda jak najbardziej może zaproponować 20:35 w czwartki. Zwykle jednak terapie odbywają się w godzinach 7-17:30. Jak wyobrażasz sobie indywidualne podejście do planu zajęć pozaszkolnych każdego ucznia, jeżeli logopeda ma 70 uczniów tygodniowo i 22 godziny na pracę z nimi?
          • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:08
            u mnie logopeda ma godzinę lekcyjną czyli 45 min. na każdego ucznia, zajęcia indywidualne 1:1. Jak najbardziej dostosowuje plan do dzieci. Uczniów z pewnością wielu, klas rownoległych kilka w każdym roczniku a i przy szkole przedszkole funkcjonuje. W poprzedniej szkole, to samo miasto, wielkość szkoły porownywalna, bez przedszkola, tylko oddział "0" logopeda miała na dziecko 15 minut w systemie 2:1. Poza tym logopeda pracowała w swoim gabinecie poza szkołą. Tam był beznadziejny dyrektor i nie dbał o dzieci z opiniami, orzeczeniami. W nowej szkole podejscie dyrekcji zupełnie inne. Nie sądze, by burmistrz jednej szkle dawał więcej aksy na logopedę,a drugiej mniej, albo żeby gdzies wystapiła szczególna kumulacja dzieci z potrzebą cwiczen logopedycznych.
            • elenelda Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:23
              W jaki sposób dostosowuje plan do dzieci? Przecież to oczywiste, że nie ustala się terminu zajęć w godzinach, gdy dziecko ma lekcje. W przypadku dzieci orzeczeniowych i opiniowych ustala termin z innymi specjalistami, żeby zajęcia się nie pokrywały. W mojej szkole zajęcia logopedyczne z dziećmi zerówkowymi trwają 30 minut, z dziećmi od klasy pierwszej i wyżej - 45 minut. Jest jeden gabinet na dwóch logopedów. Zdarza się, że zajęcia prowadzone są jednocześnie. Rewalidacje są prowadzone indywidualnie, dzieci z opiniami - różnie, większość pozostałych ma zajęcia grupowe. Szkoła pęka w szwach, brakuje sal, gabinetów i specjalistów.
              • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:48
                w taki sposob, ze poprosiłąm, by pracowałaz moim, gdy jego klasa ma w palnie religię, tak też robi, już sama z siebie teraz. Wie o ktorej jaka klasa kończy i o której zaczyna i daje te zajęcia bezposrednio po lekcjach albo po. Logopeda pracuje od rana i jak lekcje ktoś zaczyna na 9.55 to przychodzi do niej na 9.05, a ktoś inny z tej klasy po zakonczeniu lekcji, a jedni mają rewalidacje a inni logopede a potem zamiana. Nie zdarzyło się, by terminy od czapy dawali. Jakoś to między sobą zapewne organizują, by miało ręce i nogi.
                • elenelda Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:23
                  Nie zawsze jest to możliwe, logopedzi nie zawsze pracują od rana, pisałam, że w mojej szkole jeden gabinet jest przeznaczony dla dwóch logopedów i prawie 150 dzieci. Szkoła pracuje na jedną zmianę. Są dzieci, które kończą o 12:45 i czekają na zajęcia do 17tej. Po prostu nie da się wszystkim zorganizować zajęć tuż po lub przed lekcjami. Do południa są prowadzone zajęcia z dziećmi z zerówek, po południu ze starszymi. Dwa lata temu w jednej ze szkół na Tarchominie koleżanka prowadziła terapię logopedyczną na stołówce (kilka godzin w tygodniu), ponieważ w gabinecie druga logopedka miała zajęcia w gabinecie. Wymieniały się, ponieważ gabinet był zbyt mały, a grupy zbyt duże, żeby można było prowadzić zajęcia w gabinecie jednocześnie.
        • izabelka55 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 22:10
          Logopeda ma wyznaczone godziny pracy i nie ma możliwości rozciągnąć tego tak żeby wszystkim dogodzić... Można próbować się z kimś zamienić, jak się nie uda, to nic nie wskórasz. To Ty rezygnujesz z terminu.
    • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 14:56
      Skoro masz dziecko wymagające kształcenia specjalnego, to należało znaleźć szkołę która w tym temacie jest wyspecjalizowana np szkołę integracyjną, a nie oczekiwać, że szkoła masowa dostosuje wszystko pod twoje dziecko.
      • ichi51e Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:41
        Przeciez w orzeczenia masz napisane jakie szkoly polecaja. I masowka rowniez ma obowiazek zapewnic dziecku to co w orzeczeniu. Szkol integracyjnych jest malo (nie mowiac juz o specjalnych) czasami marnowanie czasu na dojazdy nie jest tego warte

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:55
          Ichi nie jesteśmy dziećmi i każdy wie, że to co powinno być ,a to co jest to dwie zupełnie różne sprawy. Mając dziecko z orzeczeniem winno się szukać placówki, która jest już przygotowana na opiekę nad takimi dziećmi, a nie liczyć na to że szkoła ogólna się dostosuje, bo dziecko ma prawo do niej chodzić, a szkoła ma obowiązek zapewnić to co w orzeczeniu zostało napisane, bo niestety ale tak nie jest. To tak jakby zapisać dziecko na wózku do szkoły której brak podjazdów i windy i liczyć, że jakoś to będzie zamiast po prostu poszukać szkoły dostosowanej do potrzeb dziecka.
          Moja wypowiedz nie jest złośliwa, po prostu po 9 latach edukacji córki patrze na system innym okiem aniżeli rodzic którego dziecko jest na początku drogi. Szkoda dziecka i nerwów.
              • slonko1335 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 22:06
                a jak ci wyszło, że lepiej zawieźć codziennie 40 km niż 20? biorąc jeszcze pod uwagę, że zwykle te zajęcia dodatkowe nie są codziennie i jednocześnie pracując raczej nie te 40 km dalej gdzie jest szkoła?

                --
                Sygnaturka się zgubiła....
                • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 31.01.20, 01:16
                  Bo lepiej gdy dziecko w trakcie godzin spędzonych w szkole ma załatwione tam wszystkie terapie, niż jeździć z nim po godzinie 16 na te terapie, zwłaszcza że wynika iż autorka mieszka na wsi zabitej dechami więc na wszystkie terapie musi dzieciaka dowozić do miasta. Z terapii w godzinach popołudniowych ani za dużo nie skorzysta dziecko, ani rodzina której cały tydzień ustawiony jest pod jeżdżenie na terapie. znając realia polskiej szkoły, albo autorka zdecyduje się na szkołę integracyjną tudzież specjalną, w zależności od potrzeby dziecka, albo czeka ją jak i dzieciaka osiem lat męki, przepychanek, nerwów a i tak nic nie ugra.
                  • slonko1335 Re: Szkoła - orzeczenie 31.01.20, 07:56
                    Ale przecież ma też terapie w szkole na miejscu z orzeczenia a matka chce i może pracować co raczej będzie trudne przy włożeniu codziennie dzieciaka 40 km. Cały dzień będzie ustawiony pod jeżdżenie do i że szkoly. Bez sensu kompletnie robić 160 km dziennie.

                    --
                    Sygnaturka się zgubiła....
      • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:42
        makurokurosek napisała:

        > Skoro masz dziecko wymagające kształcenia specjalnego, to należało znaleźć szko
        > łę która w tym temacie jest wyspecjalizowana np szkołę integracyjną, a nie ocze
        > kiwać, że szkoła masowa dostosuje wszystko pod twoje dziecko.
        A co z dzieckiem, które dostaje orzeczenie w 4 klasie?
        • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:58
          To albo zaburzenie nie jest jakieś poważne skoro zostało tak późno zdiagnozowane i nie wymaga jakiś dodatkowych zajęć terapeutycznych które musi zorganizować szkoła, albo rodzice mają dziecko w poważaniu i dlatego diagnozę olali.
          • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:17
            makurokurosek napisała:

            > To albo zaburzenie nie jest jakieś poważne skoro zostało tak późno zdiagnozowan
            > e i nie wymaga jakiś dodatkowych zajęć terapeutycznych które musi zorganizować
            > szkoła, albo rodzice mają dziecko w poważaniu i dlatego diagnozę olali.
            Bzdura. Mojemu dziecku wada ujawniła się w 4 klasie po tym, jak drastycznie spadło napięcie mięśniowe. Wcześniej w ramach innych zajęć miała kontrolne spotkania z logopedą i zawsze było ok. Jeśli dostaje się papier z PPP, to szkoła musi się dostosować.
            • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:39
              jeszcze raz napiszę to co być musi , a to co dostajemy w rzeczywistości to dwie zupełnie inne rzeczy. Zamiast walczyć z wiatrakami, lepiej zwłaszcza dla dziecka poszukać szkoły przygotowanej do pracy z dzieckiem zaburzonym
              • igge Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:12
                U nas jedynym plusem w podstawówce integracyjnej klasy przygotowanej do pracy z dzieckiem, jak to nazywasz, zaburzonym ( ???), było to, że nauczycielka wspomagająca pomogła dziecku nauczyć się pisać, co z niesprawnymi rączkami i zaburzonymi stosunkami przestrzennymi, nie było łatwe i trwało długo. Reszta dotycząca integracyjnej szkoły/ klasy to syf, kiła i mogiła. Zniechęciliśmy się i my i dziecko do integracji na zawsze.
                • makurokurosek Re: Szkoła - orzeczenie 31.01.20, 01:21
                  to sobie pomyśl jak by to wyglądało w szkole ogólnej, gdzie ty byłabyś od początku pierwszej klasy nakłaniana do zgody na repetę dziecka, a dzieciak cały czas byłby w ogonie bez szansy nie tylko na sukces ale nawet na pochwałę. Przez dziewięć lat obserwuje jak wygląda polska szkoła, i najgorsze co mogą zrobić rodzice dzieci wymagających KS to zapisać je do szkoły ogólnej.
                  • ichi51e Re: Szkoła - orzeczenie 31.01.20, 06:58
                    Ale integracyjna tez sie specjalnie nie rozni. Zasadniczo tylko liczba dzieci. Nauczyciela wspomagajacego mozesz miec i w masowej. Moje bylo co prawda w specjalnej ale przyznam sie perspektywicznie patrzac byl to blad. Owszem wszystkie terapie w jednym miejscu ale co sie dziecko nauczylo od kolegow to jego. Do tego dzieci zaburzone rowniez nie sa na jednym poziomie zalezy na kogo sie trafi - u nas bylo tak ze wysokofunkcjonujacym odpuszczali bo i tak na tle grupy swietni a tam sa prawdziwe problemy.

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • zwyczajnamatka Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 16:43
          karme-lowa napisała:

          > A co z dzieckiem, które dostaje orzeczenie w 4 klasie?

          Są szkoły specjalne z internatem. Dziecko od 4 klasy może być w takiej szkole i mieszkać w internacie od poniedziałku do piątku. Miałam w takiej szkole staż, dzieci było dużo. Wszystkie miejsca w internacie były zajęte.
          • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 18:36
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > karme-lowa napisała:
            >
            > > A co z dzieckiem, które dostaje orzeczenie w 4 klasie?
            >
            > Są szkoły specjalne z internatem. Dziecko od 4 klasy może być w takiej szkole i
            > mieszkać w internacie od poniedziałku do piątku. Miałam w takiej szkole staż,
            > dzieci było dużo. Wszystkie miejsca w internacie były zajęte.
            Dla kogo ta rada? Bo chyba nie dla mnie?
              • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:36
                jest pełno, poza tym, by zakwalifikować się do takiej szkoły, wcale nie jest tak łatwo i dziecko, które może realizować program w szkole masowej, to tam będzie jednak zatrzymywane. Tych szkoł wcale nie jest dużo i u nas np potrzebne nie tylko orzeczenie z określeniem stopnia niepełnosprawności intelektualnej, ale też skierowanie ze starostwa powiatowego. Także taka szkoła traktowana jest jako ostatecznść, zeby miejsc starczyło dla dzieci z całego powiatu, tych naprawdę potrzebujących.
                  • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:53
                    "moja" szkołą jest dla dzieci z orzeczeniem o upośledzeniu w stopniu lekkim i umiarkowanym, kształci na poziomie podstawówki i szkoły zawodowej. Internat mają jeden. No ja bym nie choiała swojego 10lata posłac do internatu z nastolatkami. I nie każdy z orzeczeniem jest upośledzony, np w niektórych rejonach takie orzeczenia dostają autystycy i aspergerowcy w normie intelektualnej, u mnie akurat im nie dają, ale koleżnaka z drugiego konca PL takie orzeczenie dla syna miała.
                    • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:59
                      Moje dziecko ma orzeczenie bo potrzebowała logopedy i psychologa. Średnią ma 4,9. Uczy się z chęcią.
                      To jak mogłabym ją posłać do szkoły specjalnej? Z jakiej racji? Bo ma wadę wymowy w tym czasie, kiedy obniża się napięcie?
                      • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:03
                        moje tak samo, ma [ponadto problemy z koncentracją, podejrzenie dysgrafii, dysleksji, jak źle mowi, tak źle pisze, dlatego potrzebuje zajęć z logopedą, wyrównawczych z polaka itd. W zeszłym roku załapał się na pasek, na połrocze w tym roku miał średnią też coś koło paskowej czyli 4,75. Z polaka nawet 5, a Pani bardzo go chwali jako aktywnego ucznia, fajne dziecko itd. Ma tylko opinię z PPP, u nas orzeczenia dostają cięzkie przypadki i naprawdę są to dzieci z poważniejszymi problemami i je kwalifikują do szkoły specjalnej. Ja nawet rozważałam danie tam syna, jak miał iść do 1 klasy, ale jak widac pięknie wszsytko nadrobił, nawet ma 6 na połrocze z pewnego przedmiotu. I myślę, że wiele zawdzięcza zajęciom zaleconym przez PPP
                          • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:12
                            Dzięki, duma mnie rozpiera i ogromna radość, zważywszy, że miał ogromne problemy z nauką czytania i opanował dopiero jako 8latek, start był naprawdę trudny. A do tego to jest to wredne dziecko, nie wychowane, co w samochod rzuciło kotką chodnikową jak miało 3 lata i wedle niektrych uposledzone i niewychowane na maxa. Sama wiesz pewnie, że czasem trzeba dużo pracy, cierpliwości i miłości, ale warto było i nadal trzymam rękę na pulsie, jak będzie dalej.
                            • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:18
                              szmytka1 napisała:

                              > Dzięki, duma mnie rozpiera i ogromna radość, zważywszy, że miał ogromne problem
                              > y z nauką czytania i opanował dopiero jako 8latek, start był naprawdę trudny. A
                              > do tego to jest to wredne dziecko, nie wychowane, co w samochod rzuciło kotką
                              > chodnikową jak miało 3 lata i wedle niektrych uposledzone i niewychowane na max
                              > a. Sama wiesz pewnie, że czasem trzeba dużo pracy, cierpliwości i miłości, ale
                              > warto było i nadal trzymam rękę na pulsie, jak będzie dalej.
                              Oj tak. Też trzymam rękę na pulsie. Jak rano nie jestem w stanie zrozumieć słów, które córka wypowiada, to znak że trzeba rehabilitację podkręcić na maksa.
                              U nas nasilają się bóle głowy😔
                              • takamania Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 21:46
                                karme-lowa napisała:


                                > Oj tak. Też trzymam rękę na pulsie. Jak rano nie jestem w stanie zrozumieć słów
                                > , które córka wypowiada, to znak że trzeba rehabilitację podkręcić na maksa.
                                Mam to samo. Jak pokazały się y syna gęsty bez słów to od razu zwikszylam liczbę zajęć u logopedybi komunikacji spontanicznej. Choć u mnie to uraz po tym jak ciągle słyszałam ,że nie potrzebnie się martwię bo afazja to absolutnie nie jest.
                                > U nas nasilają się bóle głowy😔

                                Córka ma diagnostykę neurologiczna w tym EEG?

                                --
                                Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
                                • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 21:53
                                  takamania napisała:

                                  > karme-lowa napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Oj tak. Też trzymam rękę na pulsie. Jak rano nie jestem w stanie zrozumie
                                  > ć słów
                                  > > , które córka wypowiada, to znak że trzeba rehabilitację podkręcić na mak
                                  > sa.
                                  > Mam to samo. Jak pokazały się y syna gęsty bez słów to od razu zwikszylam liczb
                                  > ę zajęć u logopedybi komunikacji spontanicznej. Choć u mnie to uraz po tym jak
                                  > ciągle słyszałam ,że nie potrzebnie się martwię bo afazja to absolutnie nie jes
                                  > t.
                                  > > U nas nasilają się bóle głowy😔
                                  >
                                  > Córka ma diagnostykę neurologiczna w tym EEG?
                                  >
                                  Oczywiscie.
                                  • takamania Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 22:04
                                    No my tak utknęliśmy z celiakią , genetyka i laryngologią. Z neurologią poszło do przodu dopiero wtedy gdy nie zgodziłam się z opiniami kilku znanych neurologów i diagnostyką z Centrum Zdrowia Dziecka. Oni nic nie znaleźli i wszystkie badania były według nich ok. A z dzieckiem było coraz gorzej 😔 To była drogA przez mękę. Teraz czekamy na efekty leczenia. Życzę powodzenia i zdrowia dla córki.

                                    --
                                    Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
                                    • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 22:09
                                      takamania napisała:

                                      > No my tak utknęliśmy z celiakią , genetyka i laryngologią. Z neurologią poszło
                                      > do przodu dopiero wtedy gdy nie zgodziłam się z opiniami kilku znanych neurolog
                                      > ów i diagnostyką z Centrum Zdrowia Dziecka. Oni nic nie znaleźli i wszystkie ba
                                      > dania były według nich ok. A z dzieckiem było coraz gorzej 😔 To była drogA pr
                                      > zez mękę. Teraz czekamy na efekty leczenia. Życzę powodzenia i zdrowia dla córk
                                      > i.
                                      >
                                      I nawzajem. Zdrówka życzę.
                                      Nie wiem skąd jesteś, ale mogę polecić neurolog, nie olewającą rodziców i dzieci.
                                      • takamania Re: Szkoła - orzeczenie 31.01.20, 08:18
                                        Możesz podesłać na skrzynkę. Aktualnego znalazłam 200 km od domu. Ci wcześniejsi po prostu bali się podjąć decyzji o leczeniu. Ale niestety tak już jest ,że jak się znają na jakieś jednostce to już z inną sobie nie radzą. Najgorzej jak dziecko ma ich kilka. Ostatnio słyszalam o matce 3 niepełnosprawnych dzieci, z których każde ma innego neurologa

                                        --
                                        Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
      • igge Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:59
        Mam prawo ( i zamierzałam go egzekwować) oczekiwać, że szkoła masowa dostosuje nie wszystko ale to, co powinna dostosować pod moje dziecko. Nie jestem fanką szkół, klas integracyjnych. Wolę nauczanie inkluzywne.
        Szkoła masowa mojego dziecka nie miała windy. Nie oczekiwałam zbudowania windy ale pomocy w poruszaniu się, ciągnięciu plecaka już tak. I to nawet nie w ramach przepisów ale w ramach zwykłej przyzwoitości. Na szczęście nie musiałam nikomu o tym mówić, a dziecko próbowalo też robić rzeczy dla niej niemożliwe.
    • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 15:56
      Ja pierwsze 2 lata zalatwialam to tak, ze 1 wrzesnia szlam porozmawiac z nasza logopeda i prosilam ja, by w swoj grafik wpisala dziecko wtedy, kiedy jego klasa ma lekcje religii. W 3 roku juz sama pamietala. 2 lata pod rzad przenosilam tez inne zajecia. Szlam do prowadzacej i prosilam o dolaczenie dziecka do innej grupyb mozliwosc przesuniecia w czasie itd bo koliduje termin z zajeciami pozaszkolnymi. Nie bylo problemu. Kazdy sie zgodzil. Takze moja porada, idz pogadac z logopeda.
    • elenelda Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:13
      Na Twoim miejscu poszłabym do logopedy i pogadała. Pismo nic nie da, godziny ustala ona i jeżeli się uprze, nic nie wskórasz. Domaganie się na piśmie zajęć w godzinach, w których dziecko miało je wcześniej nic nie da. Termin zajęć logopedycznych może się zmieniać w ciągu roku, ponieważ zmienia się plan lekcji, dochodzą nowe dzieci z orzeczeniami, zmieniają się terapeuci itd.
    • igge Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:24
      My wcześniej w 2 szkołach ( pierwsza integracyjna, kolejna masowa) nigdy nie korzystaliśmy z żadnych specjalnych zajęć i realizacja tego, co w orzeczeniu była tylko na papierze i teoretyczna. Szczególnie z masowej szkoły byliśmy bardzo zadowoleni bo podejście dyrektorki i wszystkich innych bylo bardzo życzliwe. W obecnej szkole ( integracyjna) dziecko, o dziwo ( bo jak zwykle nie prosiliśmy o to i rezygnujemy jeśli nie odpowiada nam prowadzący albo godzina), ma jakieś zajęcia dodatkowe, rehabilitacje, rewalidację ( matematyka), psychologa, pedagoga. Bardzo troskliwie było to wszystko wpasowane w jej plan i uwzględniono jej wszystkie inne zajęcia poza szkołą.
      Generalnie jest dla szkoły tej oczywiste, że dziecka zajęcia typu rehabilitacja/ terapie nasze prywatne są ważne i nie dadzą się przesunąć, to szkoła dopasowywuje swoje zajęcia i to tak, że idealnie są zgrane z planem lekcji. W ogóle o to nie prosiliśmy i doceniam, że to musi być dla szkoły bardzo trudne.
      • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:40
        w pierwszej szkole, dyrektor też sobie myślał, że realizacja będzie tylko na papierze, a bo sie nie da, a bo od 1 klasy nie realizujemy i wszytko nie wprost, tylko rpzez wychowawczynie, jak się dopytywałam kiedy grafik zajęc otrzymam. Jedno pismo ofuicjalne złożone w sekretariacie za potwierdzeniem i kopia tegoż pisma do kuratorium z zapytaniem czy moje oczekiwania wobec szkoły są zasadne najzupełnie wystarczyło. Kuratorium na kilka stron odpisało o tym co przysługuje dziecku i co powinna realizować szkoła, wraz z podstawą prawną i zapewnieniem, ze chętnie podejmie się kontroli w szkole, jeśli szkoła nie wywiąze się z tych zadań. Po pisemku w ciągu 2 dni dostałam grafik zajęć.
      • igge Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:42
        Ja w ogóle jedtem zdziwiona, że w takim orzeczeniu są wymienione konkretne zajęcia, które dziecko ma mieć zapewnione. U nas to takie ogólne zalecenia by wspomagać kontakty rówieśnicze, że dziecko uzdolnione polonistycznie, że z matematyką, szczególnie z geometrią w związku z MPDz są większe problemy. I z pisaniem bo porażenie czterokończynowe.
        Jedyna rzecz co to orzeczenie nam daje to wydłużenie czasu pisania egzaminów i jakieś ułatwienie w geometrii na maturze.
        W dwóch poprzednich szkołach nie było zupełnie nic więcej. Ale też my rodzice o nic nie prosiliśmy. Robiła dokładnie to co wszyscy tyle, że bywało trudniej.
        • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:57
          moj ma opinie, nie ma zadengo orzeczenai, opinia z PPP zawiera rozdziały. Np rozdział zalecenia dla rodzica, zalecenia dla szkoły, w zaleceniach dla szkoły oprocz częsci opisowej, wypunktowane jest sporo konkretów, czyli zajeć jakie szkołą ma zapewnić uczniowi. Moj ma np. zalecenie ćwiczenia metod efektywnej nauki, logopedę, wyrównawcze z polaka, czyli rewalidacja. Takie opinie dostają dzieci z podejrzeniem aspergera, dyslektycy, dysgraficy itp.
          • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 19:59
            a i o przebadanie dziecka i opinię na jego temat mogą wnosić rodzice, którzy chcą wspierać dziecko w rozwoju i indywidualne zajęcia dla dzieci zdolnych mieć, to tak apropos wątku sprzed kilku dni, jak wspierać zdolne dziecko
            • karme-lowa Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:03
              szmytka1 napisała:

              > a i o przebadanie dziecka i opinię na jego temat mogą wnosić rodzice, którzy ch
              > cą wspierać dziecko w rozwoju i indywidualne zajęcia dla dzieci zdolnych mieć,
              > to tak apropos wątku sprzed kilku dni, jak wspierać zdolne dziecko
              Dokładnie. Ja tak wnosiłam
              • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:08
                Ja w ogole nie wiem skąd tak niska świadomość społeczna w tym temacie i wiele przekłamań. i jakiś strach czy wstyd przed przebadaniem dziecka w PPP. Jasne, nei zawsze trafi się na dobrą poradnię, ale można sobie złoyć wnioski w dowolnej innej poradni,c zy to państwowej, czy prywatnej. Czasem sama PPP kieruje dziecko do innej placówki, gdzie specjalizują się w konkretnych tematach.
                • igge Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:20
                  W podstawówce dziecka wstydu strachu nie pamiętam za to kolejeczkę chętnych do udogodnień na egzaminie przed egzaminami to i owszem. Pamiętam, że dziecko byżo mocno zdziwione, którzy koledzy wvtej poradni też czekają na zaświadczenie. Nie wiem czy dostali je.
                  • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:24
                    Bardzo trudno jest uzyskac takie zaswiadczenie i moje dziecko, badane kilkakrotnie z ewidentnymi cechami ma tylko zalecenia dla szkoły a zaswiadczenia o dys.. jeszcze nie, bo PPP nadal ma wątpliwości czy są odrębnym zaburzeniem, czy wspołistniejącym. Nie ma co pohopnie kogoś oceniac, moze faktycznie macie kumulację dys... a porzebadać nigdy nie zawadzi.
                      • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:34
                        opinia a zaswaidczenie to 2 rozne sprawy. Opinie moze miec 100% klasy, jesli 100% rodziców złoży wniosek o rpzebadanie ich dziecka. W opinie moze byc napisane ze dziecko ma prioblemy z matmą, z pisaniem, z koncentracją, albo wręcz rpzeciwnie, ze ma super predyspozycje do rpzedmiotow scisłych, że jest przeciętnie intelignetne, opźnione w rozwoju albo bardzo zdolne. Także opinie otrzyma każdy, tylko każdemu napiszą co innego, a zaswiadczenie o dysleksji to osobny temat, na podstawie tego samego badania co opinia ale jednak odrębny.
            • szmytka1 Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 20:22
              opinia jest tak samo wiążąca jak orzeczenie, to jest mit co piszesz. OPinia jest dla każdego dziecka, orzeczenia dla dziecka niepełnosprawnego. A kształćenei specjalne to co innego niż kształćenie w szkole specjanej. Cytat z rzeczpospolitej "kształcenie specjalne (nie można tego mylić z kształceniem w szkołach specjalnych), czyli dostosowane do indywidualnych potrzeb, szkoła musi zorganizować dla uczniów:
              > niesłyszących i słabosłyszących,
              > niewidomych, słabowidzących,
              > z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją,
              > z upośledzeniem umysłowym,
              > z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera,
              > z niepełnosprawnościami sprzę- żonymi,
              > niedostosowanych społecznie,
              > zagrożonych niedostosowaniem społecznym.
              Zatem tylko dla uczniów z wymienionymi niepełnosprawnościami i dysfunkcjami poradnia może wydać orzeczenie. Należy zauważyć, że w końcu wyraźnie zapisano, że uczniowie z afazją i zespołem Aspergera także mogą otrzymać orzeczenie. Z drugiej strony katalog ten nie wymienia całościowych zaburzeń zachowania. W efekcie niektóre poradnie nie chcą wydawać orzeczeń dzieciom, które wykazują zaburzenia zachowania, ale nie jest to zespół Aspergera." Całą reszta dostaje opinię o dziecku i jest ona dla szkoły tak samo wiążąca
    • nessy Re: Szkoła - orzeczenie 30.01.20, 21:15
      A w czym Twoje dziecko odbiega od normy, że ma iść do szkoły specjalnej? Ty się lepiej dobrze nad tym zastanów, zanim dziecko tam w ogóle poślesz. Zrobisz mu krzywdę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka