kub-ma
12.02.20, 22:27
Mają oczywiście nastąpić zmiany, skoro do egzaminu przystąpią zreformowani ósmoklasiści.
tvn24.pl/polska/matura-w-2023-roku-bedzie-trudniejsza-3967606
"Na razie Centralna Komisja Egzaminacyjna nie informuje oficjalnie, jakie zmiany dokładnie nastąpią w egzaminie maturalnym w 2023 roku. Pewne jest, że będzie więcej zadań otwartych - wzorem zmian, które wprowadzono już wcześniej na egzaminie ósmoklasisty.
Największa reforma ma dotyczyć egzaminu pisemnego z języka polskiego. Dokładniej niż do tej pory ma być sprawdzana znajomość lektur obowiązkowych. CKE testuje różne nowe rozwiązania, m.in. wprowadzenie na maturze dyktanda, bo poziom ortografii i interpunkcji uczniów jest zdaniem egzaminatorów niezadowalający oraz zadań, których rozwiązanie wymagałyby wcześniejszego wysłuchania tekstu (wzorem egzaminów z języków obcych). Według informacji tvn24.pl dotychczasowe testy tego typu zadań nie wypadły jednak zadowalająco.
Pierwsze przykładowe arkusze dla matury 2023 mają zostać opublikowane na dwa lata przed egzaminem."
Co sądzicie o tych pomysłach?
Moim zdaniem znowu się to kupy nie trzyma. Najpierw powinien być cel (jakiego absolwenta liceum/technikum chcemy mieć), później ustalamy jak ten cel osiągnąć i jak sprawdzić czy cel osiągnięty (czy możemy komuś to świadectwo dojrzałości dać). A teraz to wygląda tak, że są jakieś pomysły, że można to sprawdzić albo tamto. To powinno być jasne 1 września 2019 roku. A przykładowe arkusze dwa lata przed egzaminami to stanowczo zbyt późno.