Mój maz kupił mi cos w prezencie, znalazłam rachunek, przypadkowo. Nie byłabym soba, gdybym nie przeprowadziła dochodzenia i nie zobaczyła coz to takiego.
Ech, I co teraz? Udawać ze sie ciesze czy wymienic na cos innego narażając sie na focha, bo maz „spontanicznie” sie postarał a ja nie doceniłam. Kurde, miał do wyboru wszystko a kupił mi to cos.